Czy ten związek jest na sile? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy ten związek jest na sile?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 41 ]

Temat: Czy ten związek jest na sile?

Hej.
Przychodzę z problemem, którego strasznie nie rozumiem, a przez który bardzo cierpię. Może Wy pomożecie mi to zrozumieć.

Więc … jestem w związku od 3,5 roku ja mam 23 lata, a on 25. Znamy się od 9. Wcześniej się przyjaźniliśmy. Nasz problem polega na seksie . Na początku związku do prawie 3 lat seks był codziennie lub co drugi dzień ogólnie często. Od kilku miesięcy ten seks jest raz na tydzień. Moj chłopak mówi ze ma niższe libido niż ja i po prostu mu się już tak często nie chce jak kiedyś. Robił badania i ma niski testosteron.
Sprawa która mnie zraniła to, to ze kochał się ze mną gdy tego nie chciał . Potem powiedział, ze chciał mi sprawić przyjemność i wie ze zle zrobił bo zataił fakt ze nie ma ochoty, ale ze później bym na niego siadła i słyszałby jaka jestem cierpiąca bo nie ma seksu. Nie wiem nie rozumiem czemu się ode mnie odsuwa. Za każdym razem prawie mówi ze dziś nie bo to i tamto . Ogólnie nie ma innej kobiety to jestem pewna na 100% . Jeśli chodzi o masturbacje tez nic nie robi. Kilka miesięcy temu zdarzyło się , ze podczas stosunku opadł mu i wtedy niepotrzebnie ale zrobiłam mu za to awanturę ze go nie podniecam. Od tamtej pory bal się ze podczas stosunku mu opadnie … zrozumiałam swój błąd i dałam mu wsparcie wszystko wróciło do normy aż nagle oznajmił mi ze on nie chce bo nie myśli o seksie teraz . I ze nie rozumie czemu dla mnie seks jest aż tak ważny bo przecież w życiu są ważniejsze rzeczy. Ogólnie dogadujemy się na codzień, mieszamy razem. Związek jest udany oprócz seksu. Ja mam wysokie potrzeby a czuje się wiecznie odrzucana. Pytałam go czy go podniecam czy czuje do mnie pożądanie za każdym razem mówi ze tak.

Mówił tez ze nie ufa mi on jeśli chodzi o seks . Tu chodzi o to ze boi się ze jak mi odmówi to dostanie baty.

Wiem ze mu głupio jest i mówił to ze nie jest w stanie sprostać moim wymaganiom. Mówiłam tez zeby poszedł do seksuologa mówił ze nie chce nie czuje potrzeby No chyba ze ja tego bardzo chce to pójdzie ale wolałby zebysmy sami sobie poradzić .

Nie wiem już czy za bardzo na niego naciskam a on wtedy się boi tego seksu ?
Mam zacząć się masturbować ? Zeby mu odpuścić ? Nie chce żyć jak brat z siostra .

Co sądzicie ?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy ten związek jest na sile?
Majas23 napisał/a:

Hej.
Przychodzę z problemem, którego strasznie nie rozumiem, a przez który bardzo cierpię. Może Wy pomożecie mi to zrozumieć.

Więc … jestem w związku od 3,5 roku ja mam 23 lata, a on 25. Znamy się od 9. Wcześniej się przyjaźniliśmy. Nasz problem polega na seksie . Na początku związku do prawie 3 lat seks był codziennie lub co drugi dzień ogólnie często. Od kilku miesięcy ten seks jest raz na tydzień. Moj chłopak mówi ze ma niższe libido niż ja i po prostu mu się już tak często nie chce jak kiedyś. Robił badania i ma niski testosteron.
Sprawa która mnie zraniła to, to ze kochał się ze mną gdy tego nie chciał . Potem powiedział, ze chciał mi sprawić przyjemność i wie ze zle zrobił bo zataił fakt ze nie ma ochoty, ale ze później bym na niego siadła i słyszałby jaka jestem cierpiąca bo nie ma seksu. Nie wiem nie rozumiem czemu się ode mnie odsuwa. Za każdym razem prawie mówi ze dziś nie bo to i tamto . Ogólnie nie ma innej kobiety to jestem pewna na 100% . Jeśli chodzi o masturbacje tez nic nie robi. Kilka miesięcy temu zdarzyło się , ze podczas stosunku opadł mu i wtedy niepotrzebnie ale zrobiłam mu za to awanturę ze go nie podniecam. Od tamtej pory bal się ze podczas stosunku mu opadnie … zrozumiałam swój błąd i dałam mu wsparcie wszystko wróciło do normy aż nagle oznajmił mi ze on nie chce bo nie myśli o seksie teraz . I ze nie rozumie czemu dla mnie seks jest aż tak ważny bo przecież w życiu są ważniejsze rzeczy. Ogólnie dogadujemy się na codzień, mieszamy razem. Związek jest udany oprócz seksu. Ja mam wysokie potrzeby a czuje się wiecznie odrzucana. Pytałam go czy go podniecam czy czuje do mnie pożądanie za każdym razem mówi ze tak.

Mówił tez ze nie ufa mi on jeśli chodzi o seks . Tu chodzi o to ze boi się ze jak mi odmówi to dostanie baty.

Wiem ze mu głupio jest i mówił to ze nie jest w stanie sprostać moim wymaganiom. Mówiłam tez zeby poszedł do seksuologa mówił ze nie chce nie czuje potrzeby No chyba ze ja tego bardzo chce to pójdzie ale wolałby zebysmy sami sobie poradzić .

Nie wiem już czy za bardzo na niego naciskam a on wtedy się boi tego seksu ?
Mam zacząć się masturbować ? Zeby mu odpuścić ? Nie chce żyć jak brat z siostra .

Co sądzicie ?

Popełniłaś sporo błędów i być może właśnie to jest główną przyczyną dlaczego jego zainteresowanie seksem spadło. Mężczyźni są bardzo wrażliwi na jakąkolwiek krytykę dotyczącą ich męskości, a Ty w opisanej wyżej sytuacji nie tylko nie zachowałaś się z wyczuciem, ale na domiar złego zrobiłaś zupełnie bezzasadną awanturę. Taka reakcja wywołuje stres, a seks nie powinien, a nawet nie może kojarzyć się ze stresem. Chcąc sobie tego oszczędzić, Twój partner unika zbliżeń. To raz, a dwa - wyraźnie macie inne potrzeby i albo spotkacie się gdzieś w połowie drogi, albo będziecie musieli się rozstać, w przeciwnym razie albo Ty, albo on będziecie czuć się coraz gorzej i ostatecznie wyjdzie na to samo.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy status to już historia, niestety na ten moment technicznie niemożliwy do zmiany]

3 Ostatnio edytowany przez wieka (2021-10-18 22:47:15)

Odp: Czy ten związek jest na sile?

"Sprawa która mnie zraniła to, to ze kochał się ze mną gdy tego nie chciał - ale mógł, faceci generalnie jak mogą to zawsze chcą, gorzej jak chcą, a nie mogą...Nie powinnaś mu mieć za złe, że chciał Ciebie zadowolić.

Tu raczej jest inna przyczyna, pewnie też spowodowana frustracją, że Ci nie dorównuje temperamentem, do tego spadek libido pewnie jest faktem, więc już nie będzie jak dawniej.

Powinniście poważnie porozmawiać, skorzystać z pomocy seksuologa, jak nic to nie da, pozostanie się rozstać.

4

Odp: Czy ten związek jest na sile?
Olinka napisał/a:
Majas23 napisał/a:

Hej.
Przychodzę z problemem, którego strasznie nie rozumiem, a przez który bardzo cierpię. Może Wy pomożecie mi to zrozumieć.

Więc … jestem w związku od 3,5 roku ja mam 23 lata, a on 25. Znamy się od 9. Wcześniej się przyjaźniliśmy. Nasz problem polega na seksie . Na początku związku do prawie 3 lat seks był codziennie lub co drugi dzień ogólnie często. Od kilku miesięcy ten seks jest raz na tydzień. Moj chłopak mówi ze ma niższe libido niż ja i po prostu mu się już tak często nie chce jak kiedyś. Robił badania i ma niski testosteron.
Sprawa która mnie zraniła to, to ze kochał się ze mną gdy tego nie chciał . Potem powiedział, ze chciał mi sprawić przyjemność i wie ze zle zrobił bo zataił fakt ze nie ma ochoty, ale ze później bym na niego siadła i słyszałby jaka jestem cierpiąca bo nie ma seksu. Nie wiem nie rozumiem czemu się ode mnie odsuwa. Za każdym razem prawie mówi ze dziś nie bo to i tamto . Ogólnie nie ma innej kobiety to jestem pewna na 100% . Jeśli chodzi o masturbacje tez nic nie robi. Kilka miesięcy temu zdarzyło się , ze podczas stosunku opadł mu i wtedy niepotrzebnie ale zrobiłam mu za to awanturę ze go nie podniecam. Od tamtej pory bal się ze podczas stosunku mu opadnie … zrozumiałam swój błąd i dałam mu wsparcie wszystko wróciło do normy aż nagle oznajmił mi ze on nie chce bo nie myśli o seksie teraz . I ze nie rozumie czemu dla mnie seks jest aż tak ważny bo przecież w życiu są ważniejsze rzeczy. Ogólnie dogadujemy się na codzień, mieszamy razem. Związek jest udany oprócz seksu. Ja mam wysokie potrzeby a czuje się wiecznie odrzucana. Pytałam go czy go podniecam czy czuje do mnie pożądanie za każdym razem mówi ze tak.

Mówił tez ze nie ufa mi on jeśli chodzi o seks . Tu chodzi o to ze boi się ze jak mi odmówi to dostanie baty.

Wiem ze mu głupio jest i mówił to ze nie jest w stanie sprostać moim wymaganiom. Mówiłam tez zeby poszedł do seksuologa mówił ze nie chce nie czuje potrzeby No chyba ze ja tego bardzo chce to pójdzie ale wolałby zebysmy sami sobie poradzić .

Nie wiem już czy za bardzo na niego naciskam a on wtedy się boi tego seksu ?
Mam zacząć się masturbować ? Zeby mu odpuścić ? Nie chce żyć jak brat z siostra .

Co sądzicie ?

Popełniłaś sporo błędów i być może właśnie to jest główną przyczyną dlaczego jego zainteresowanie seksem spadło. Mężczyźni są bardzo wrażliwi na jakąkolwiek krytykę dotyczącą ich męskości, a Ty w opisanej wyżej sytuacji nie tylko nie zachowałaś się z wyczuciem, ale na domiar złego zrobiłaś zupełnie bezzasadną awanturę. Taka reakcja wywołuje stres, a seks nie powinien, a nawet nie może kojarzyć się ze stresem. Chcąc sobie tego oszczędzić, Twój partner unika zbliżeń. To raz, a dwa - wyraźnie macie inne potrzeby i albo spotkacie się gdzieś w połowie drogi, albo będziecie musieli się rozstać, w przeciwnym razie albo Ty, albo on będziecie czuć się coraz gorzej i ostatecznie wyjdzie na to samo.

Nie chce się z nim rozstawać. Chciałabym zeby było jak dawniej . Zeby znów poczuł to co kiedyś . Jestem ciekawa tylko czy jest szansa na uratowanie tego. Mówił mi ze nie chce się rozstawać chce tylko żebym z niego zeszła i dała luzu. I ze wtedy wróci wszystko do normy . Nie wiem czy tu mogę w to wierzyć . Czasami mam wrażenie ze chce żebym to ja pierwsza zerwała z nim.

5

Odp: Czy ten związek jest na sile?
wieka napisał/a:

"Sprawa która mnie zraniła to, to ze kochał się ze mną gdy tego nie chciał - ale mógł, faceci generalnie jak mogą to zawsze chcą, gorzej jak chcą, a nie mogą...Nie powinnaś mu mieć za złe, że chciał Ciebie zadowolić.

Tu raczej jest inna przyczyna, pewnie też spowodowana frustracją, że Ci nie dorównuje temperamentem, do tego spadek libido pewnie jest faktem, więc już nie będzie jak dawniej.

Powinniście poważnie porozmawiać, skorzystać z pomocy seksuologa, jak nic to nie da, pozostanie się rozstać.


On do seksuologa nie chce iść mówi tylko żebym nie mówiła o seksie żebym z niego zeszła i ze wtedy wróci wszystko do normy . Nie chce czuć presji ze musi przyjść bo jak nie to będę zła . Ja nie chce się rozstawać z nim .

6

Odp: Czy ten związek jest na sile?

Facet mówi Ci wprost, co możesz zrobić, żeby było lepiej, a Ty to totalnie ignorujesz.

Może pora po prostu zacząć słuchać i zmienić swoje zachowanie, skoro tak Ci na tym związku zależy?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
Odp: Czy ten związek jest na sile?

Myślę, że to Twoje postępowanie jest niewłaściwe. Zasygnalizowałaś problem, to generalnie dobrze. Facet praktycznie od razu zareagował i starał się, żeby Cię zadowolić. Niestety ma ograniczone możliwości i niewiele da się tutaj zrobić. To co teraz robisz to prosta droga do zdystansowania się, a może nawet rozstania. To jest zwykłe wywieranie presji i nic dziwnego, że im bardziej naciskasz tym bardziej nie wychodzi. Twój partner chce Ci pokazać, że jednak może sprostać wymaganiom, a im bardziej chce to udowodnić tym bardziej mu nie wychodzi. Wyluzuj trochę, nie myśl bez przerwy o seksie i spróbuj coś zrobić dla niego, okazać mu, że jest dla Ciebie ważny i efekty na pewno przyjdą.

8

Odp: Czy ten związek jest na sile?

Zastanawia mnie dlaczego ty z tym chłopakiem jesteś ? W żadnym zdaniu nie napisałaś ze zależy ci na nim, nie jest ci obojętne co facet robi albo myśli - ciebie zraniło ze kochał się z tobą jak mu się nie chciało ale nie pomyślałaś jak on się czul.
Jak dla mnie traktujesz go jako osobę dzięki której zaspokajasz się - i jak ważne jest zaspokojenie dwóch osób w związku tak tutaj on  ciebie nie obchodzi liczysz się tylko ty -dla ciebie to penis ktory nie może mieć gorszego dnia bo musi być do twojej ciągłej dyspozycji.
Koleś się boi ci odmówić bo ma stresy z tylu głowy ze będzie awantura o nie stającego penisa albo za mało razy w tygodniu.
Jak już tak przedmiotowo ludzi traktujesz to może faktycznie lepiej dla ciebie będzie znaleść takiego co będzie bez problemów zadawała cię codziennie i bedziesz szczęśliwy bo jak nie zrozumieć  ze w związku jest tez druga osoba która tak samo jak ty ma uczucia i myśli to nic z tego nie będzie. Kłótnia fizjonomii nie przeskoczysz.

9

Odp: Czy ten związek jest na sile?
Lady Loka napisał/a:

Facet mówi Ci wprost, co możesz zrobić, żeby było lepiej, a Ty to totalnie ignorujesz.

Może pora po prostu zacząć słuchać i zmienić swoje zachowanie, skoro tak Ci na tym związku zależy?



Po prostu boje się, ze nic się nie zmieni nawet jeśli dam mu spokoj. To rani, gdy kiedyś była namiętność a teraz jej nie ma. Dawałam mu wsparcie gdy dowiedział się ze ma żylaki powrózka nasiennego od tamtej pory mam wrażenie ze sobie wkręcił ze skoro to ma to nie będzie ochoty jak kiedyś. Na codzień jesteśmy bardzo udana para, on dba o mnie, troszczy się . Jeśli już dojdzie do kłótni o seks to zawsze zwala winę na mnie. Powtarza ze ma już tego dosyć i ze jest tym zmęczony i żebym sobie przemyślała czy chce z taka osoba być jak on czy jednak chce zeby inny facet mnie tylko „bzykal”
Ogólnie po kłótni przychodzi przeprasza mówi ze mnie kocha i żebym tylko nie gadała o seksie codziennie bo go to już stresuje. Powiedziałam mu ze skoro mamy inne potrzeby to może kupimy mi wibrator był oburzony i smutny w sumie się nie zgodził bo stwierdził ze on chce się ze mną kochać i nie chce żebym go zastąpiła gadżetem. Najpierw problem był ze boi się seksu bo mu opadł i to zapamiętał i potrzebuje wsparcia teraz, ze nie czuje potrzeby tak częstego seksu. Po prostu nie chce zeby któregoś dnia przyszedł i powie mi ze od dawna mnie nie kocha ze mnie nie pożąda.

10

Odp: Czy ten związek jest na sile?
Bbaselle napisał/a:

Zastanawia mnie dlaczego ty z tym chłopakiem jesteś ? W żadnym zdaniu nie napisałaś ze zależy ci na nim, nie jest ci obojętne co facet robi albo myśli - ciebie zraniło ze kochał się z tobą jak mu się nie chciało ale nie pomyślałaś jak on się czul.
Jak dla mnie traktujesz go jako osobę dzięki której zaspokajasz się - i jak ważne jest zaspokojenie dwóch osób w związku tak tutaj on  ciebie nie obchodzi liczysz się tylko ty -dla ciebie to penis ktory nie może mieć gorszego dnia bo musi być do twojej ciągłej dyspozycji.
Koleś się boi ci odmówić bo ma stresy z tylu głowy ze będzie awantura o nie stającego penisa albo za mało razy w tygodniu.
Jak już tak przedmiotowo ludzi traktujesz to może faktycznie lepiej dla ciebie będzie znaleść takiego co będzie bez problemów zadawała cię codziennie i bedziesz szczęśliwy bo jak nie zrozumieć  ze w związku jest tez druga osoba która tak samo jak ty ma uczucia i myśli to nic z tego nie będzie. Kłótnia fizjonomii nie przeskoczysz.


Oczywiście , że mi na nim zależy . Kocham go bardzo i nie chce bez niego żyć . Jeśli bym go nie kochała to bym zerwała. Może za bardzo naciskałam i teraz się boi i czuje presję. Chodzi mi o to , ze jak daje mu luz nie gadam o seksie nie przychodzę do niego to się nic dalej nie zmienia . Seks stał się jakbym się kochała z obca osoba . Raz jest przyjemny i namiętny a raz jakby robił to właśnie na sile. Nie chce zeby był on ze mną nieszczęśliwy.

11

Odp: Czy ten związek jest na sile?
uczenczarnoksieznika napisał/a:

Myślę, że to Twoje postępowanie jest niewłaściwe. Zasygnalizowałaś problem, to generalnie dobrze. Facet praktycznie od razu zareagował i starał się, żeby Cię zadowolić. Niestety ma ograniczone możliwości i niewiele da się tutaj zrobić. To co teraz robisz to prosta droga do zdystansowania się, a może nawet rozstania. To jest zwykłe wywieranie presji i nic dziwnego, że im bardziej naciskasz tym bardziej nie wychodzi. Twój partner chce Ci pokazać, że jednak może sprostać wymaganiom, a im bardziej chce to udowodnić tym bardziej mu nie wychodzi. Wyluzuj trochę, nie myśl bez przerwy o seksie i spróbuj coś zrobić dla niego, okazać mu, że jest dla Ciebie ważny i efekty na pewno przyjdą.


Czyli mam wogole teraz nie mówić ze chce seksu ? Tylko dać mu czas i spokoj ? I przez ile ? Nie chce zeby to tak trwało i trwało w nieskończoność . Przez to , ze widzę jak on seksu nie chce nie potrzebuje to ja tez juz się dystansuje powoli mam tego co raz bardziej dość .

12

Odp: Czy ten związek jest na sile?

Autorko, bardzo postarała się o to, żeby seks z Tobą po prostu mu obrzydl. Nie każdy facet ma ambicje, żeby zostać czyimś prywatnym ruchaczem. Ty do takiej roli go sprowadziłas.
Przypominasz kobietę, która już natychmiast chce zajść w ciążę i w związku z tym swojego faceta traktuje jak reproduktora. Non stop mierzy sobie temperaturę, lata z kalendarzykiem i poluje na owulację, bez przerwy gada o ciąży i ciągnie swojego faceta do łóżka na siłę, by wreszcie ja zapłodnił. Oczywiście, facet po jakimś czasie ma wszystkiego dosyć i albo ucieka, albo zostaje robiąc za zapładniacza, a potem za bankomat. Zero radości z życia, tylko wieczna harówka, nawet w wyrku.
Ty też taka jesteś. Jakbyś kompletnie nie miała wyczucia sytuacji, idziesz jak walec drogowy, bo Ty masz ochotę.
Ty masz ochotę, a ktoś może niekoniecznie?
Może faktycznie powinnaś być w związku z wibratorem, a nie z żywym człowiekiem, który ma swoją dumę, ambicje i uczucia?
Był tu kiedyś wątek kobiety, która miała problem z mężem, bo ten bez przerwy ja obmacywał, klepał po tyłku i non stop gadał o seksie. Robił to nawet przy ich dzieciach w najmniej stosownych momentach np kobieta zmywała naczynia, gdy nagle on wyskakiwał do niej z łapami. Ta kobieta rozważała rozwód, bo nabrała już takiego wstrętu do seksu, że aż rozsadzało ja od środka.
Skoro ten facet jeszcze ma do Ciebie serce i cierpliwość, to uważaj, żebyś już tak do końca nie wylała dziecka wraz z kąpielą.

Moja refleksja- ten związek jest skazany na porażkę, chyba że zdarzy się jakiś cud.
Przykro mi.

13

Odp: Czy ten związek jest na sile?
ulle napisał/a:

Autorko, bardzo postarała się o to, żeby seks z Tobą po prostu mu obrzydl. Nie każdy facet ma ambicje, żeby zostać czyimś prywatnym ruchaczem. Ty do takiej roli go sprowadziłas.
Przypominasz kobietę, która już natychmiast chce zajść w ciążę i w związku z tym swojego faceta traktuje jak reproduktora. Non stop mierzy sobie temperaturę, lata z kalendarzykiem i poluje na owulację, bez przerwy gada o ciąży i ciągnie swojego faceta do łóżka na siłę, by wreszcie ja zapłodnił. Oczywiście, facet po jakimś czasie ma wszystkiego dosyć i albo ucieka, albo zostaje robiąc za zapładniacza, a potem za bankomat. Zero radości z życia, tylko wieczna harówka, nawet w wyrku.
Ty też taka jesteś. Jakbyś kompletnie nie miała wyczucia sytuacji, idziesz jak walec drogowy, bo Ty masz ochotę.
Ty masz ochotę, a ktoś może niekoniecznie?
Może faktycznie powinnaś być w związku z wibratorem, a nie z żywym człowiekiem, który ma swoją dumę, ambicje i uczucia?
Był tu kiedyś wątek kobiety, która miała problem z mężem, bo ten bez przerwy ja obmacywał, klepał po tyłku i non stop gadał o seksie. Robił to nawet przy ich dzieciach w najmniej stosownych momentach np kobieta zmywała naczynia, gdy nagle on wyskakiwał do niej z łapami. Ta kobieta rozważała rozwód, bo nabrała już takiego wstrętu do seksu, że aż rozsadzało ja od środka.
Skoro ten facet jeszcze ma do Ciebie serce i cierpliwość, to uważaj, żebyś już tak do końca nie wylała dziecka wraz z kąpielą.

Moja refleksja- ten związek jest skazany na porażkę, chyba że zdarzy się jakiś cud.
Przykro mi.


Mi tez jest przykro, ze często na tej grupie nie pomagacie a ona do tego jest. Nie wspieracie gdy jest to potrzebne tylko krytyka wszędzie. Każdy człowiek popełnia błędy. Tez mam do tego prawo. To co napisałaś tak! Masz racje . To jest prawda. Chciałabym to zmienić.  Chciałabym siebie zmienić , zeby go nie stracić. Nie chce zeby seks ze mną kojarzył mu się z obrzydzeniem czy stresem. Nie wiem czy dam radę jeszcze to naprawić ale spróbuje. Ja wierze, ze nasza miłość da radę to pokonać.

14 Ostatnio edytowany przez wieka (2021-10-19 10:50:08)

Odp: Czy ten związek jest na sile?

"Gdy w mosznie zalega krew (przez skórę tego nie widać), temperatura w jej wnętrzu się podnosi. W efekcie spada poziom męskiego hormonu testosteronu, a w konsekwencji mogą pojawić się kłopoty z erekcją i ejakulacją, ma się też mniejszą ochotę na seks."

Czyli ten problem u niego nie zniknął, jest od niego niezależny, więc pozostaje Ci nie wspominać o seksie, o tym, że Cię nie pociąga itp.

Czytaj o konsekwencjach takich żylaków, a on miał zabieg, leczy się? Psychika też odgrywa dużą rolę, więc to nie jest taka prosta sprawa.

15 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2021-10-19 10:55:19)

Odp: Czy ten związek jest na sile?
Majas23 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Facet mówi Ci wprost, co możesz zrobić, żeby było lepiej, a Ty to totalnie ignorujesz.

Może pora po prostu zacząć słuchać i zmienić swoje zachowanie, skoro tak Ci na tym związku zależy?



Po prostu boje się, ze nic się nie zmieni nawet jeśli dam mu spokoj.

Jeśli już dojdzie do kłótni o seks to zawsze zwala winę na mnie. Powtarza ze ma już tego dosyć i ze jest tym zmęczony i żebym sobie przemyślała czy chce z taka osoba być jak on czy jednak chce zeby inny facet mnie tylko „bzykal”

Ogólnie po kłótni przychodzi przeprasza mówi ze mnie kocha i żebym tylko nie gadała o seksie codziennie bo go to już stresuje.

Najpierw problem był ze boi się seksu bo mu opadł i to zapamiętał i potrzebuje wsparcia teraz, ze nie czuje potrzeby tak częstego seksu. Po prostu nie chce zeby któregoś dnia przyszedł i powie mi ze od dawna mnie nie kocha ze mnie nie pożąda.

Jesteś okropną partnerką. Serio. On Ci wprost mówi, żebyś mu dała żyć, a Ty męczysz i dręczysz i serio uważasz, że w ten sposób polepszysz sytuację?
Pogorszysz. Doprowadzisz do tego, że on pewnego dnia przyjdzie i powie, że ma tego dość i odchodzi. Do tego w tym momencie dążysz.

Naprawdę nie możesz dać mu w spokoju przepracować tego, co go męczy?

PS. A jak Ty sobie wyobrażasz nasze wsparcie Ciebie w tym momencie?
Facet mówi Ci wprost, czego od Ciebie oczekuje, Ty masz to gdzieś. Jaka partnerka ma totalnie w poważaniu potrzeby swojego partnera? Ciekawe czy jakby sytuacja była odwrotna i to Ty nie miałabyś ochoty na seks, to też uważałabyś, że on ma prawo Cię zamęczać.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

16

Odp: Czy ten związek jest na sile?
Majas23 napisał/a:
ulle napisał/a:

Autorko, bardzo postarała się o to, żeby seks z Tobą po prostu mu obrzydl. Nie każdy facet ma ambicje, żeby zostać czyimś prywatnym ruchaczem. Ty do takiej roli go sprowadziłas.
Przypominasz kobietę, która już natychmiast chce zajść w ciążę i w związku z tym swojego faceta traktuje jak reproduktora. Non stop mierzy sobie temperaturę, lata z kalendarzykiem i poluje na owulację, bez przerwy gada o ciąży i ciągnie swojego faceta do łóżka na siłę, by wreszcie ja zapłodnił. Oczywiście, facet po jakimś czasie ma wszystkiego dosyć i albo ucieka, albo zostaje robiąc za zapładniacza, a potem za bankomat. Zero radości z życia, tylko wieczna harówka, nawet w wyrku.
Ty też taka jesteś. Jakbyś kompletnie nie miała wyczucia sytuacji, idziesz jak walec drogowy, bo Ty masz ochotę.
Ty masz ochotę, a ktoś może niekoniecznie?
Może faktycznie powinnaś być w związku z wibratorem, a nie z żywym człowiekiem, który ma swoją dumę, ambicje i uczucia?
Był tu kiedyś wątek kobiety, która miała problem z mężem, bo ten bez przerwy ja obmacywał, klepał po tyłku i non stop gadał o seksie. Robił to nawet przy ich dzieciach w najmniej stosownych momentach np kobieta zmywała naczynia, gdy nagle on wyskakiwał do niej z łapami. Ta kobieta rozważała rozwód, bo nabrała już takiego wstrętu do seksu, że aż rozsadzało ja od środka.
Skoro ten facet jeszcze ma do Ciebie serce i cierpliwość, to uważaj, żebyś już tak do końca nie wylała dziecka wraz z kąpielą.

Moja refleksja- ten związek jest skazany na porażkę, chyba że zdarzy się jakiś cud.
Przykro mi.


Mi tez jest przykro, ze często na tej grupie nie pomagacie a ona do tego jest. Nie wspieracie gdy jest to potrzebne tylko krytyka wszędzie. Każdy człowiek popełnia błędy. Tez mam do tego prawo. To co napisałaś tak! Masz racje . To jest prawda. Chciałabym to zmienić.  Chciałabym siebie zmienić , zeby go nie stracić. Nie chce zeby seks ze mną kojarzył mu się z obrzydzeniem czy stresem. Nie wiem czy dam radę jeszcze to naprawić ale spróbuje. Ja wierze, ze nasza miłość da radę to pokonać.

Właśnie dostałaś ode mnie pomoc, chociaż na ten moment na pewno przyjemnie Ci nie jest. Mnie na Twoim miejscu też by nie było.

Jeszcze tak do końca tego dziecka wraz z kąpielą nie wylalas, ale naprawdę tylko o milimetr.
Jeśli zależy Ci na tym chłopaku, to musisz być teraz bardzo wrażliwa i taktowna. Nic na siłę szczególnie w tych sprawach. Bo widzisz, jest tak, że my kobiety zawsze możemy i jak trzeba możemy udać, że seks z danym facetem jest fajny, a faceci nie zawsze mogą. W tych sprawach czyta się z nich jak z patelni. On albo może, albo nie. Widać jak na dłoni.
Życzę Ci, żeby zdarzył się jakiś cud i żebyście pokonali problemy z komunikacją łóżkową itd.
Jeśli jednak czas pokaże, że niestety, to potraktuj rzecz jako lekcję i w następnym związku nie popełniaj pewnych błędów.
Powodzenia.

17

Odp: Czy ten związek jest na sile?
wieka napisał/a:

"Gdy w mosznie zalega krew (przez skórę tego nie widać), temperatura w jej wnętrzu się podnosi. W efekcie spada poziom męskiego hormonu testosteronu, a w konsekwencji mogą pojawić się kłopoty z erekcją i ejakulacją, ma się też mniejszą ochotę na seks."

Czyli ten problem u niego nie zniknął, jest od niego niezależny, więc pozostaje Ci nie wspominać o seksie, o tym, że Cię nie pociąga itp.

Czytaj o konsekwencjach takich żylaków, a on miał zabieg, leczy się? Psychika też odgrywa dużą rolę, więc to nie jest taka prosta sprawa.


Nie miał zabiegu nie może go mieć . Tzw trenuje i urolog powiedział ze nie warto. Bo nie daje gwarancji ze nie będzie bolało jeszcze bardziej. Chodzi tylko co 6 mies na kontrole u urologa . No i problem jest jeszcze jeden. Bierze testosteron w zastrzykach tzw przez rok. Seks wzrósł do dwóch razy na dzień a z czasem było go co raz mniej . Teraz po roku jest na odbloku i nawet jak facetowi powinien bynajmniej stać rano tak u niego tego nie ma. I niski testosteron bo miał badania . Martwię sie o niego . Ale nie chce iść do żadnego lekarza .

18

Odp: Czy ten związek jest na sile?
Majas23 napisał/a:

Nie chce się z nim rozstawać. Chciałabym zeby było jak dawniej .

A co robisz w tym kierunku, żeby było jak dawniej? Poważnie pytam. Bo ciągłe skupianie się na temacie seksu, naciski, wypominanie - to na pewno nie pomaga.

Majas23 napisał/a:

Seks wzrósł do dwóch razy na dzień a z czasem było go co raz mniej .

Coraz mniej, czyli ile - raz dziennie codziennie? I ile musiałoby go być, abyś czuła się pożądana?

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy status to już historia, niestety na ten moment technicznie niemożliwy do zmiany]

19

Odp: Czy ten związek jest na sile?
Olinka napisał/a:
Majas23 napisał/a:

Nie chce się z nim rozstawać. Chciałabym zeby było jak dawniej .

A co robisz w tym kierunku, żeby było jak dawniej? Poważnie pytam. Bo ciągłe skupianie się na temacie seksu, naciski, wypominanie - to na pewno nie pomaga.

Majas23 napisał/a:

Seks wzrósł do dwóch razy na dzień a z czasem było go co raz mniej .

Coraz mniej, czyli ile - raz dziennie codziennie? I ile musiałoby go być, abyś czuła się pożądaną?

Raz na tydzień . Po prostu zmienił się i to czuje

20

Odp: Czy ten związek jest na sile?

Seks raz w tygodniu a ty wyskakujesz że z nim nie chcesz żyć jak bat z siostrą...
Nie chce się mu - prawdopodobnie nie ma w tym żadnej głębszej filozofii. Mi też się często nie chce albo nie mam czasu. Od tygodnia nie mam czasu pomalować paznokci i tylko domalowuje kolejne warstwy aby przykryć odpryski a gdzieś na świecie ludzie mają problemy że nie ma seksu raz dziennie big_smile Zazdroszczę big_smile

Nie wiem nawet jak to skomentować. Nie chciała bym być nigdy na miejscu autorki aby seks lub jego brak tak bardzo miał wpływ na moje samopoczucie.

21

Odp: Czy ten związek jest na sile?

Jezu, chciałabym mieć czas na seks częściej niż raz w tygodniu xD
Autorko droga, może zacznij normalnie pracować, wstawać do pracy o 6 czy coś i od razu Ci się odechce big_smile
Królowa - paznokcie to mam pomalowane tylko dzięki hybrydom xD

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

22 Ostatnio edytowany przez wieka (2021-10-20 18:42:24)

Odp: Czy ten związek jest na sile?
Majas23 napisał/a:

Nie miał zabiegu nie może go mieć . Tzw trenuje i urolog powiedział ze nie warto. Bo nie daje gwarancji ze nie będzie bolało jeszcze bardziej. Chodzi tylko co 6 mies na kontrole u urologa . No i problem jest jeszcze jeden. Bierze testosteron w zastrzykach tzw przez rok. Seks wzrósł do dwóch razy na dzień a z czasem było go co raz mniej . Teraz po roku jest na odbloku i nawet jak facetowi powinien bynajmniej stać rano tak u niego tego nie ma. I niski testosteron bo miał badania . Martwię sie o niego . Ale nie chce iść do żadnego lekarza .

I tu jest pies pogrzebany. Faceci w takich przypadkach popadają nawet w depresję.

Brał testosteron, a nadal jest niski, więc się jeszcze bardziej zniechęcił do leczenia, jak jeszcze odczuwa  ból, to się nie dziw...

Pozostaje Ci radzić sobie samej czekać, aż może zrobi zabieg i będzie dobrze lub odejść i szukać innego partnera, który spelni Twoje oczekiwania.

23

Odp: Czy ten związek jest na sile?
Lady Loka napisał/a:

Jezu, chciałabym mieć czas na seks częściej niż raz w tygodniu xD
Autorko droga, może zacznij normalnie pracować, wstawać do pracy o 6 czy coś i od razu Ci się odechce big_smile
Królowa - paznokcie to mam pomalowane tylko dzięki hybrydom xD


Pracuje po 10 h dziennie. Wiec co ma praca z tym wspólnego? Zależy kto jaki ma organizm smile

24

Odp: Czy ten związek jest na sile?
krolowachlodu87 napisał/a:

Seks raz w tygodniu a ty wyskakujesz że z nim nie chcesz żyć jak bat z siostrą...
Nie chce się mu - prawdopodobnie nie ma w tym żadnej głębszej filozofii. Mi też się często nie chce albo nie mam czasu. Od tygodnia nie mam czasu pomalować paznokci i tylko domalowuje kolejne warstwy aby przykryć odpryski a gdzieś na świecie ludzie mają problemy że nie ma seksu raz dziennie big_smile Zazdroszczę big_smile

Nie wiem nawet jak to skomentować. Nie chciała bym być nigdy na miejscu autorki aby seks lub jego brak tak bardzo miał wpływ na moje samopoczucie.


Mówi mi to samo, ze po prostu nie odczuwa ochoty na seks w ciągu dnia ani wieczorem i ze to nie jest spowodowane mną .

25

Odp: Czy ten związek jest na sile?

Może wyjaśnię Wam dlaczego taka jestem .

Kilka lat temu byłam z facetem, który był dobry,kochany,seks był często aż właśnie nagle po 2,5 roku odechciało mu się. Chciał raz na tydzień/ dwa . Nie pasowało mi coś tu. Miałam przeczucie ze coś jest nie tak. Ogólnie był dobry ciepły starał się itp. Kiedyś po prostu natrafiłam na to, ze robił sobie dobrze do zdjęć dziewczyn. Przyznał mi sie przepraszał itp. Nie nie takich z instagrama kobiet obcych. Np do mojej znajomej. Tych dziewczyn było wiele. Ale każda to albo jego znajoma albo moja. Dalam mu szanse ale potem zerwalam bo nie czułam się z tym Dobrze nie potrafiłam już go kochać .

Po prostu zaczęłam panikować . Boje się . Nie chce zeby znów mnie ktoś tak zranił: oczywiście nie chce aby moj obecny facet czuł przymus ze musi się ze mną kochać . Wiem to nie jest normalne.
Ale jak ten seks był częściej był inicjowany z jego strony czułam się go pewnie, czułam ze mogę mu ufać ze jesteśmy ze sobą blisko i mamy dobry związek.

Tak ogółem … byłam u psychologa chciałam się wygadac jak były chłopak mi coś takiego zrobił (jeszcze jak byliśmy razem ) i na to psycholog ze to jest normalne to jest zdrowa reakcja faceta na kobietę . Oczywiście !!! Ale nie do moich koleżanek!!!! Pamietam, ze reakcja psychologa mnie zaskoczyła . Przestałam mu ufać a byłam na kilku spotkaniach .

26 Ostatnio edytowany przez wieka (2021-10-20 20:13:49)

Odp: Czy ten związek jest na sile?

Psycholog facet, pewnie tak samo robi, a wciskał Ci kit, że to norma.

Pewien mąż, robił sobie dobrze przed kamerkami, żonę omijał dużym łukiem, bo doszedł do wniosku, że po co ma się męczyć...

Teraz masz diametralnie inną sytuację, naprawdę poczytaj sobie o jego przypadłości, bo widzę, że do Ciebie nie dociera, że przez to spadło mu libido i nie ma nawet ochoty na seks. Nie rozumiesz tego?

27

Odp: Czy ten związek jest na sile?
wieka napisał/a:

Psycholog facet, pewnie tak samo robi, a wciskał Ci kit, że to norma.

Pewien mąż, robił sobie dobrze przed kamerkami, żonę omijał dużym łukiem, bo doszedł do wniosku, że po co ma się męczyć...

Teraz masz diametralnie inną sytuację, naprawdę poczytaj sobie o jego przypadłości, bo widzę, że do Ciebie nie dociera, że przez to spadło mu libido i nie ma nawet ochoty na seks. Nie rozumiesz tego?


Chodzę z nim na każda wizytę u urologa. Nie przez żylaki ma problemy. Bynajmniej urolog mówił ze przez to nie opada w trakcie seksu a mu się zdarzało kilka razy i niby żylaki nie powodują tego ze ochoty nie ma. Bo żylaki ma od roku stwierdzone. A seks wyglada jak wyglada u nas od sierpnia. Z żylakami miał duża ochotę wiec nagle się zmieniło ? No nie!
Jedyne co to branie testosteronu w zastrzykach przez rok i od 2 tyg przestał i jego jądra są zablokowane potrzebuje na to ok 3-4 tygodnie zeby się odblokowały. Poza tym przyjmuje żeńskie hormony aby wszystkie jego hormony wróciły do normy.

No testosteron jak był badany No to kiepsko bo zakres był od 2 do 10 a on miał 3.20 wiec niby mocno zaniżony.
Badał tez estradiol i facet powinien mieć w małej ilości go a on ma dużo tzw niby mieści się w granicach ale powinien być wiele niższy.

Może tu problem polega na tym, ze sam psychicznie sobie nie radzi : dowiedzial się ze ma żylaki, opadł mu podczas stosunku ja zrobiłam wojnę zamiast go wesprzeć potem było już okej i teraz ze nie ma ochoty na seks . Może myśli ze jest do niczego ?

28

Odp: Czy ten związek jest na sile?
Majas23 napisał/a:

Może wyjaśnię Wam dlaczego taka jestem .

Kilka lat temu byłam z facetem, który był dobry,kochany,seks był często aż właśnie nagle po 2,5 roku odechciało mu się. Chciał raz na tydzień/ dwa . Nie pasowało mi coś tu. Miałam przeczucie ze coś jest nie tak. Ogólnie był dobry ciepły starał się itp. Kiedyś po prostu natrafiłam na to, ze robił sobie dobrze do zdjęć dziewczyn. Przyznał mi sie przepraszał itp. Nie nie takich z instagrama kobiet obcych. Np do mojej znajomej. Tych dziewczyn było wiele. Ale każda to albo jego znajoma albo moja. Dalam mu szanse ale potem zerwalam bo nie czułam się z tym Dobrze nie potrafiłam już go kochać .

Po prostu zaczęłam panikować . Boje się . Nie chce zeby znów mnie ktoś tak zranił: oczywiście nie chce aby moj obecny facet czuł przymus ze musi się ze mną kochać . Wiem to nie jest normalne.
Ale jak ten seks był częściej był inicjowany z jego strony czułam się go pewnie, czułam ze mogę mu ufać ze jesteśmy ze sobą blisko i mamy dobry związek.

Tak ogółem … byłam u psychologa chciałam się wygadac jak były chłopak mi coś takiego zrobił (jeszcze jak byliśmy razem ) i na to psycholog ze to jest normalne to jest zdrowa reakcja faceta na kobietę . Oczywiście !!! Ale nie do moich koleżanek!!!! Pamietam, ze reakcja psychologa mnie zaskoczyła . Przestałam mu ufać a byłam na kilku spotkaniach .

Przede wszystkim nie powinnaś przenosić problemów z poprzedniego związku na związek obecny.
I nie powinnaś budować swojego poczucia wartości na tym, ile razy on inicjuje seks.
Bo sama widzisz, do czego to prowadzi.

Nie samym seksem związek się buduje. I jeżeli bez seksu nie czujesz, że możesz mu ufać i jeżeli bez seksu nie czujesz, że związek jest dobry, to problem nie leży w seksie, a w innym miejscu. Pomijając już to, że u dwojga pracujących ludzi to raz w tygodniu to naprawdę wcale nie jest tak mało, a częstotliwość w związku też naturalnie spada po haju.

Kolejna sprawa jest taka, że jeździsz po nim jak po łysej kobyle. Opadł mu, a Ty zamiast to olać, zrobiłaś awanturę. On nie ma ochoty, a Ty zamiast dać mu trochę luzu, to drążysz i męczysz. I osiągasz i będziesz w ten sposób osiągać efekt całkowicie odwrotny do zamierzonego, bo go spinasz. I teraz masz koło. On przed seksem się spina, więc albo rezygnuje, albo mu opada.
Na to naprawdę jest jedno rozwiązanie i jest nim LUZ. U Ciebie i u niego. W tym momencie przede wszystkim u Ciebie. On się musi poczuć pewniej przy Tobie, a na ten moment nie jesteś dla niego dobrą i wyrozumiałą partnerką.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

29

Odp: Czy ten związek jest na sile?

Pominęłaś, Maju, moje pierwsze pytanie. Przypadek? Nie sądzę, ale będę uparta: 

A co Ty robisz w tym kierunku, żeby było jak dawniej? Poważnie pytam. Bo ciągłe skupianie się na temacie seksu, naciski, wypominanie - to na pewno nie pomaga.

----------

Majas23 napisał/a:

No testosteron jak był badany No to kiepsko bo zakres był od 2 do 10 a on miał 3.20 wiec niby mocno zaniżony.

Może czegoś nie rozumiem, ale jeśli zakres referencyjny wynosi od 2 do 10, a poziom u Twojego partnera 3.20, to mieści się w normie. Co prawda wynik jest bliżej dolnej granicy, ale nie jest poniżej, jak twierdzisz.

Maja23 napisał/a:

Może wyjaśnię Wam dlaczego taka jestem .

Kilka lat temu byłam z facetem, który był dobry,kochany,seks był często aż właśnie nagle po 2,5 roku odechciało mu się. Chciał raz na tydzień/ dwa . Nie pasowało mi coś tu. Miałam przeczucie ze coś jest nie tak. Ogólnie był dobry ciepły starał się itp. Kiedyś po prostu natrafiłam na to, ze robił sobie dobrze do zdjęć dziewczyn. Przyznał mi sie przepraszał itp. Nie nie takich z instagrama kobiet obcych. Np do mojej znajomej. Tych dziewczyn było wiele. Ale każda to albo jego znajoma albo moja. Dalam mu szanse ale potem zerwalam bo nie czułam się z tym Dobrze nie potrafiłam już go kochać .

Po prostu zaczęłam panikować . Boje się . Nie chce zeby znów mnie ktoś tak zranił: oczywiście nie chce aby moj obecny facet czuł przymus ze musi się ze mną kochać . Wiem to nie jest normalne.
Ale jak ten seks był częściej był inicjowany z jego strony czułam się go pewnie, czułam ze mogę mu ufać ze jesteśmy ze sobą blisko i mamy dobry związek.

Tamto było kiedyś i z kimś innym, a teraz masz nowy związek, a mimo to obecnego partnera w pewien sposób obciążasz odpowiedzialnością za własne nieprzepracowane lęki. To jest duży błąd i problem dla Was obojga.
Zastanawiam się nawet czy aby na pewno Twoje potrzeby są tak duże, jak deklarujesz, czy po prostu w ten sposób nieustannie sprawdzasz swoją wartość o oczach osoby, którą - jak twierdzisz - kochasz? Dokładnie tak, jakbyś nie zauważała niczego poza seksem, w efekcie czego nie dajesz mu prawa ani do bycia sobą, ani tym bardziej do chwili słabości, robiąc karczemne awantury.

Musisz zdać sobie sprawę, że w takich okolicznościach nie tylko czymś zupełnie naturalnym jest, że u Twojego partnera pojawia się coraz większy stres, przez co jeszcze bardziej traci ochotę na seks, ale też Ty sama tracisz w jego oczach. W ten sposób strzelasz sobie w kolano i to podwójnie.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy status to już historia, niestety na ten moment technicznie niemożliwy do zmiany]

30

Odp: Czy ten związek jest na sile?
Majas23 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Jezu, chciałabym mieć czas na seks częściej niż raz w tygodniu xD
Autorko droga, może zacznij normalnie pracować, wstawać do pracy o 6 czy coś i od razu Ci się odechce big_smile
Królowa - paznokcie to mam pomalowane tylko dzięki hybrydom xD


Pracuje po 10 h dziennie. Wiec co ma praca z tym wspólnego? Zależy kto jaki ma organizm smile

No, zależy kto ma jaki organizm a ten organizm czasem współpracuje, czasem nie. Czemu dla swojego faceta nie możesz znaleźć tej odrobiny zrozumienia, którą właśnie znalazłaś dla reszty świata?:D

31

Odp: Czy ten związek jest na sile?
krolowachlodu87 napisał/a:

Czemu dla swojego faceta nie możesz znaleźć tej odrobiny zrozumienia, którą właśnie znalazłaś dla reszty świata?:D

Odpowiedź na to pytanie może być clou problemu. Jest tylko ja, ja, ja - ja chcę, ja potrzebuję, ja mam prawo być jaka jestem, ale już w drugą stronę zupełnie nie chce to tak samo działać. Partner wprost sygnalizuje czego potrzebuje, co go męczy, co mu przeszkadza, prosi o zrozumienie, dodatkowo ma problem zdrowotny, który niewątpliwie również przekłada się na jakość ich współżycia, a mimo to taryfy ulgowej brak.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy status to już historia, niestety na ten moment technicznie niemożliwy do zmiany]

32 Ostatnio edytowany przez wieka (2021-10-21 13:37:54)

Odp: Czy ten związek jest na sile?

Facet to też nie maszynka do seksu, w myśl powiedzenia, co za dużo to nie zdrowo.

Dzisiaj może 2x dziennie, za 5 lat 1x, za 20-30 lat, raz na miesiąc i co wtedy? Musiałabyś wymieniać za każdym razem na nowszy model.
W sumie z jednej z strony to Ci zazdroszczę takiego temperamentu, z drugiej współczuję, kiedyś też może Ci się odbić czkawką, bo nie jest tak wbrew opinii, że to się nie wymydli...Wszystko zależy od naszego organizmu, temperamentu też sobie nie wybieramy i jeśli wydaje nam się na początku związku, że jesteśmy pod tym względem dobrani, po latach okazuje się, że prawie wcale. Tylko w młodym wieku nie zdajemy sobie z tego sprawy.

Myślę, że jakbyś trafiła na seksoholika, sprostałby Twoim oczekiwaniom, ale coś innego by szwankowało, dlatego trzeba mieć priotytety.

33

Odp: Czy ten związek jest na sile?
Lady Loka napisał/a:
Majas23 napisał/a:

Może wyjaśnię Wam dlaczego taka jestem .

Kilka lat temu byłam z facetem, który był dobry,kochany,seks był często aż właśnie nagle po 2,5 roku odechciało mu się. Chciał raz na tydzień/ dwa . Nie pasowało mi coś tu. Miałam przeczucie ze coś jest nie tak. Ogólnie był dobry ciepły starał się itp. Kiedyś po prostu natrafiłam na to, ze robił sobie dobrze do zdjęć dziewczyn. Przyznał mi sie przepraszał itp. Nie nie takich z instagrama kobiet obcych. Np do mojej znajomej. Tych dziewczyn było wiele. Ale każda to albo jego znajoma albo moja. Dalam mu szanse ale potem zerwalam bo nie czułam się z tym Dobrze nie potrafiłam już go kochać .

Po prostu zaczęłam panikować . Boje się . Nie chce zeby znów mnie ktoś tak zranił: oczywiście nie chce aby moj obecny facet czuł przymus ze musi się ze mną kochać . Wiem to nie jest normalne.
Ale jak ten seks był częściej był inicjowany z jego strony czułam się go pewnie, czułam ze mogę mu ufać ze jesteśmy ze sobą blisko i mamy dobry związek.

Tak ogółem … byłam u psychologa chciałam się wygadac jak były chłopak mi coś takiego zrobił (jeszcze jak byliśmy razem ) i na to psycholog ze to jest normalne to jest zdrowa reakcja faceta na kobietę . Oczywiście !!! Ale nie do moich koleżanek!!!! Pamietam, ze reakcja psychologa mnie zaskoczyła . Przestałam mu ufać a byłam na kilku spotkaniach .

Przede wszystkim nie powinnaś przenosić problemów z poprzedniego związku na związek obecny.
I nie powinnaś budować swojego poczucia wartości na tym, ile razy on inicjuje seks.
Bo sama widzisz, do czego to prowadzi.

Nie samym seksem związek się buduje. I jeżeli bez seksu nie czujesz, że możesz mu ufać i jeżeli bez seksu nie czujesz, że związek jest dobry, to problem nie leży w seksie, a w innym miejscu. Pomijając już to, że u dwojga pracujących ludzi to raz w tygodniu to naprawdę wcale nie jest tak mało, a częstotliwość w związku też naturalnie spada po haju.

Kolejna sprawa jest taka, że jeździsz po nim jak po łysej kobyle. Opadł mu, a Ty zamiast to olać, zrobiłaś awanturę. On nie ma ochoty, a Ty zamiast dać mu trochę luzu, to drążysz i męczysz. I osiągasz i będziesz w ten sposób osiągać efekt całkowicie odwrotny do zamierzonego, bo go spinasz. I teraz masz koło. On przed seksem się spina, więc albo rezygnuje, albo mu opada.
Na to naprawdę jest jedno rozwiązanie i jest nim LUZ. U Ciebie i u niego. W tym momencie przede wszystkim u Ciebie. On się musi poczuć pewniej przy Tobie, a na ten moment nie jesteś dla niego dobrą i wyrozumiałą partnerką.


Masz racje. Nie wiem dlaczego tak mam i nie wiem naprawdę jaka może być przyczyn tego, ze buduje swoją wartość na podstawie seksu. Ogólnie ufam mu , ale to jest prawda jeśli seksu nie ma , nie jestem pewna związku boje się ze mnie zostawi. Naprawdę nie znam przyczyny dlaczego tak mam , bardzo bym chciała wiedzieć. Myslalam dużo o tym i akurat tu trafiłaś bardzo w punkt.

34

Odp: Czy ten związek jest na sile?
Olinka napisał/a:
krolowachlodu87 napisał/a:

Czemu dla swojego faceta nie możesz znaleźć tej odrobiny zrozumienia, którą właśnie znalazłaś dla reszty świata?:D

Odpowiedź na to pytanie może być clou problemu. Jest tylko ja, ja, ja - ja chcę, ja potrzebuję, ja mam prawo być jaka jestem, ale już w drugą stronę zupełnie nie chce to tak samo działać. Partner wprost sygnalizuje czego potrzebuje, co go męczy, co mu przeszkadza, prosi o zrozumienie, dodatkowo ma problem zdrowotny, który niewątpliwie również przekłada się na jakość ich współżycia, a mimo to taryfy ulgowej
brak.

Każda kobieta zastanawiałaby się dlaczego jej partner który kiedyś miał ogromne libido nagle go nie ma ! Lub na pewno byś się tez zastanowiła jeśli twój maz czy chlopak wolałby od seksu z Tobą tylko inny rodzaj zabawy np ręka czy buzią. No to jednak daje do myślenia dlaczego nie normalny seks ? Bo szybciej ? Bo nie ma stresu ? Może tak! Ale to smutne jest . Zrobiłam tak jak pisaliście. Od czasu zamieszczenia tego posta wogole nie rozmawiam o seksie nic a nic nie nalegam. Zaczął sam przychodzić . Ja już go do niczego nie zmuszam, wiem jak mógł się czuć i to zrozumiałam . Mam lęki nie chce zeby byl ze mną jeśli Np problemem jest pożądanie do mnie czy coś w tym stylu. Smutno mi jest czasem jak on proponuje seks i nagle mu nie może stać i np jak proponuje buzia to mówi ze nie bo czuje się jak stary dziadek. I ręka. Zeby go pobudzić . Kiedyś w życiu tak nie było. O to się boje . Już nie sam seks bo może faktycznie za bardzo wymagałam czesto ale nie ma dla mnie nic ważniejszego w seksie jak namiętność coś co nas łączy te uczucie .

35 Ostatnio edytowany przez Majas23 (2021-11-07 11:42:39)

Odp: Czy ten związek jest na sile?

Pytanie mam do Was bo nie wiem czy to normalne po prostu.

Dziś moj facet doszedł w nocy. Obudził mnie i pytał się czy naprawdę bo był w szoku ze się to stało. Poszedł się umyc i długo nie było go w łazience domyslilam się ze mu wstyd. Przyszedł do mnie przytulił się i powiedział ze miał dziwny sen : ze bardzo nam się chciało a ze byliśmy u obcych w domu to nie mogliśmy wiec poszliśmy pod prysznic i się dotykaliśmy i tylko na chwile wsadził i się obudził z wytryskiem. No chyba ze to był sen erotyczny z inna kobieta i boi mi się powiedzieć .


Czy to normalne ? Seksu nie było od 2 tyg bo tu okres u mnie  to tu mnie brzuch bolał przed i tak wyszło. Przychodził teraz często i robiłam mu inaczej po prostu. Wiec nie miał jakieś wstrzemięźliwości.

36

Odp: Czy ten związek jest na sile?

Serio? W tym wieku masz taką małą wiedzę na ten temat że musisz pytać czy to normalne?
Ważna dla Ciebie jest ilość, nie obchodzą Cię problemy zdrowotne partnera a wiedzy nie masz za grosz.
Zastanowiłabym się czy ty przypadkiem nie zabilas zupełnie chemii między Wami przez te ciągle naciski.
Jak widać chłopak ma potrzeby ale nie koniecznie ma ochotę je realizować z Tobą bo jest pewnie zestresowany sytuacjami z przeszłości.
Albo pokażesz temu facetowi wyrozumiałość i pełna akceptację albo się to rozleci.

37

Odp: Czy ten związek jest na sile?
Liliana27 napisał/a:

Serio? W tym wieku masz taką małą wiedzę na ten temat że musisz pytać czy to normalne?
Ważna dla Ciebie jest ilość, nie obchodzą Cię problemy zdrowotne partnera a wiedzy nie masz za grosz.
Zastanowiłabym się czy ty przypadkiem nie zabilas zupełnie chemii między Wami przez te ciągle naciski.
Jak widać chłopak ma potrzeby ale nie koniecznie ma ochotę je realizować z Tobą bo jest pewnie zestresowany sytuacjami z przeszłości.
Albo pokażesz temu facetowi wyrozumiałość i pełna akceptację albo się to rozleci.



Nic się nie rozleci wink
Problemy zdrowotne mojego faceta mnie nie obchodzą ? A co ty z nami żyjesz?
To ja ciągle przypominam mu o badaniach, o wizytach u urologa o badaniu nasienia co jakiś czas . Ale nie ze mnie zróbcie tą najgorszą ;P

Cały czas przychodzi teraz bo go nie naciskam, nie gadam o seksie itp.
Pisałam, że od czasu napisania tego postu dałam na luz i zrozumiałam co robiłam źle . NIE ROZUMIEM CZEMU W NIE KTORYCH Z WAS TYLE JADU. MOZE SAME JESTESCIE SAMOTNE I NIESZCZESLIWE.
"Jak widać chłopak ma potrzeby ale nie koniecznie ma ochotę je realizować z toba ...." no dziwne bo dzień wcześniej się ze mną kochał wink


Ale Wy głupoty piszecie na tej grupie, nie czytacie ze zrozumieniem i oceniacie smile
Myślałam, ze pomagacie nie Oceniacie ludzi . Jak się nie wie po co jest grupa to się człowiek nie powinien wypowiadać , bo również dobrze ja mogę wejść na profil któreś z Was i pisać też różne głupoty wink

Jeśli chodzi o chemię no cóż tylko on wie co do mnie czuje, wątpię że tkwiłby ze mną w tej relacji gdyby mnie nie kochał i nie chciałby ze mną już nigdy się kochać tzw miałby taki uraz. On jest przystojnym, bardzo dobrze zbudowanym i już teraz popularnym mężczyzną. On może mieć kogo chce.
Nie raz jak jeżdżę z nim na walki MMA (walczy już zawodowo w telewizji) to widzę jak inne kobiety są aż "mokre" na jego widok same się pchają, a jakoś nigdy nie dał mi powodu do nawet małej zazdrości. Wierzę w naszą miłość . A w związku to każdy popełnia błędy, ważne jest tylko to czy ludzie je zmienią smile

Pozdrawiam i naprawdę zanim coś napiszesz zrozum choć w 1 % tą drugą stronę niż pochopnie oceniasz

38

Odp: Czy ten związek jest na sile?

a ja myślę, że problem w tym, ze czujesz się przy nim niepewnie i wymyślasz.. w takiej atmosferze ciężko o luz, o przyjemniość z intymnosci.
zajmij sięwiecej soba i swoimi sprawami, a przez ten czas gdy jesteście razem po prostu cieszczie się zyciem i młodością, bo bardzo młodzi jesteście jeszcze.
a w innym temacie czytam że go po klinikach płoidnosci ciągasz, jakbyś miała z 30 plus lat przynajmniej.
zupełnie poważnie i niezłośliwie polecam Ci wyluzowanie. Chodzisz na jogę?, masaż?
zrób coś by atmosfera w domu gdy jesteście razem była  swobodna- dom jest od odpoczywania.
nie rób presji na seksie: jak nie ma codziennie po 3 latach nie znaczy że facet Cie nie kocha i zostawi od razu.

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

39 Ostatnio edytowany przez Krzyś321 (2021-11-12 16:52:11)

Odp: Czy ten związek jest na sile?
Majas23 napisał/a:

Hej.
Przychodzę z problemem, którego strasznie nie rozumiem, a przez który bardzo cierpię. Może Wy pomożecie mi to zrozumieć.

Więc … jestem w związku od 3,5 roku ja mam 23 lata, a on 25. Znamy się od 9. Wcześniej się przyjaźniliśmy. Nasz problem polega na seksie . Na początku związku do prawie 3 lat seks był codziennie lub co drugi dzień ogólnie często. Od kilku miesięcy ten seks jest raz na tydzień. Moj chłopak mówi ze ma niższe libido niż ja i po prostu mu się już tak często nie chce jak kiedyś. Robił badania i ma niski testosteron.
Sprawa która mnie zraniła to, to ze kochał się ze mną gdy tego nie chciał . Potem powiedział, ze chciał mi sprawić przyjemność i wie ze zle zrobił bo zataił fakt ze nie ma ochoty, ale ze później bym na niego siadła i słyszałby jaka jestem cierpiąca bo nie ma seksu. Nie wiem nie rozumiem czemu się ode mnie odsuwa. Za każdym razem prawie mówi ze dziś nie bo to i tamto . Ogólnie nie ma innej kobiety to jestem pewna na 100% . Jeśli chodzi o masturbacje tez nic nie robi. Kilka miesięcy temu zdarzyło się , ze podczas stosunku opadł mu i wtedy niepotrzebnie ale zrobiłam mu za to awanturę ze go nie podniecam. Od tamtej pory bal się ze podczas stosunku mu opadnie … zrozumiałam swój błąd i dałam mu wsparcie wszystko wróciło do normy aż nagle oznajmił mi ze on nie chce bo nie myśli o seksie teraz . I ze nie rozumie czemu dla mnie seks jest aż tak ważny bo przecież w życiu są ważniejsze rzeczy . Ogólnie dogadujemy się na codzień, mieszamy razem. Związek jest udany oprócz seksu. Ja mam wysokie potrzeby a czuje się wiecznie odrzucana. Pytałam go czy go podniecam czy czuje do mnie pożądanie za każdym razem mówi ze tak.

Mówił tez ze nie ufa mi on jeśli chodzi o seks . Tu chodzi o to ze boi się ze jak mi odmówi to dostanie baty.

Wiem ze mu głupio jest i mówił to ze nie jest w stanie sprostać moim wymaganiom. Mówiłam tez zeby poszedł do seksuologa mówił ze nie chce nie czuje potrzeby No chyba ze ja tego bardzo chce to pójdzie ale wolałby zebysmy sami sobie poradzić .

Nie wiem już czy za bardzo na niego naciskam a on wtedy się boi tego seksu ?
Mam zacząć się masturbować ? Zeby mu odpuścić ? Nie chce żyć jak brat z siostra .

Co sądzicie ?


Zasadniczo Twój chłopak chciał Ci dać do zrozumienia, że na samym stosunku wspólne życie się nie kończy. Napisałaś, że związek oprócz seksu jest udany, a tak naprawdę powinnaś go zapytać, co on w Waszym związku uważa za udane. I dlatego żeby wziąć się za te lepsze i gorsze strony Waszej relacji, powinniście się wpierw udać do psychologa od terapii związkowych. I żeby nie usłyszeć "nie chcę, nie potrzebuję", powinnaś mu zakomunikować, że zależy Ci na rozwoju Waszego związku poprzez lepsze poznanie swoich potrzeb. Jeśli faktycznie problem z różnicą temperamentów miałby się tu uwypuklić, to na pewno wyjdzie w tej terapii. Jeśli Ci na Was zależy, na odblokowaniu jego umysłu i ciała, to pomyślcie o tym, proszę. To zupełnie normalna i popularna w dzisiejszych czasach opcja, wiele osób tak robi, a Wam może rozwiązać przyczynę takiej a nie innej sytuacji.

40 Ostatnio edytowany przez Gary (2021-11-12 17:31:18)

Odp: Czy ten związek jest na sile?
Majas23 napisał/a:

... czemu dla mnie seks jest aż tak ważny bo przecież w życiu są ważniejsze rzeczy.

Oprócz tego że jesteśmy ludźmi z duszą, inteligencją, moralnością... to mamy ciała, które sterowane są przez prawa natury.

Prawa natury działają bardzo dobrze... Na przykład gdy przestaniesz jeść, to będziesz do tego zmuszona. Dopadnie Cię głód... choć faktycznie są ważniejsze rzeczy w życiu niż jedzenie... Gdyby nam wyłączono mózgi, to zostałyby instynkty, które każą nam zdobywać pożywienie.

Choć tego nie widać, to rozmnażanie jest równie ważne jak jedzenie. Natura tutaj działa równie bezwzględnie jak przy głodzie. Jak nie uprawiasz seksu, to jesteś tym dręczona. Dlatego seks jest ważny.

O głodzie przekonamy się dopiero wtedy, gdy nam zabraknie jedzenia.
Identycznie jest z seksem... gdy zaczniesz go uprawiać, a potem jest go mniej, to rozpędzona natura pokazuje Ci gdzie boli.



Majas23 napisał/a:

Mam zacząć się masturbować ? Zeby mu odpuścić ? Nie chce żyć jak brat z siostra .

Masturbacja pewnie może pomóc w utrzymaniu balansu gdy libido jest rozbieżne...

Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...".

41 Ostatnio edytowany przez wieka (2021-11-12 20:47:09)

Odp: Czy ten związek jest na sile?

"Identycznie jest z seksem... gdy zaczniesz go uprawiać, a potem jest go mniej, to rozpędzona natura pokazuje Ci gdzie boli."

Z tym się nie zgodzę, bo porównując nawet do jedzenia, nie jemy więcej w wieku 20 a 30 lat, ale już 70 - 80 zdecydowanie mniej.
Jak najbardziej jedzenie można porównać do seksu, bo jedno i drugie na starość się raczej zmniejsza.

A wszystko zależy od temperamentu/libido.

Posty [ 41 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy ten związek jest na sile?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021