Jestem młodą dziewczyną.W tym roku zdaje mature i kończe bardzo ciężkie liceum (kosztowało mnie ono dużo stresu,płaczu)
Mimo tego,że jestem tak młoda nie potrafie żyć bez chłopaka.Nie wiem gdzie tkwi przyczyna tego.Miałam bardzo wiele ciężkich przeżyć związanych z facetami.Ale co chwile kogoś nowego szukałam i nie ważne czy ktoś mnie zranił.Jeszcze nie przetrawiając poprzedniego związku szukałam kogoś nowego jakby usilnie.Caly czas.mysle ze.musze kogos miec.Jakbym nie umiala zyc sama.Od dziecka bylam.odepchnieta na bok, zamknieta w sobie.Nie potrafie wytlumaczyc tej potrzeby posiadania kogos.Nawet nie mysle o przyszlosci w kategorii studia praca tylko w kategorii poznam kogos moze w koncu kogos znajde
Podobne tematy
Też jestem w klasie maturalnej i jeszcze niedawno miałam podobną sytuację. Też bardzo chciałam mieć chłopaka. Jednak zrozumiałam jedno im bardziej się o coś starasz tym Ci do tego dalej.. Odpuściłam w pewnym momencie.. Wiesz.. Miłość przychodzi niespodziewanie wtedy kiedy się jej nie szuka
mam teraz świetnego chłopaka i nie znalazł się on na siłę. Żyj swoim życiem nie patrz w kategoriach byleby kogoś poznać. Miłości i tak przyjdzie. Pozdrawiam i trzymam kciuki ![]()
Wlasnie problem w tym,ze boje sie zyc sama i nie potrafie przestac szukac.Po prostu boje sie i jestem bardzo nieszczesliwa sama ze soba.....
Wlasnie problem w tym,ze boje sie zyc sama i nie potrafie przestac szukac.Po prostu boje sie i jestem bardzo nieszczesliwa sama ze soba.....
Ale pomyśl jesteś jeszcze bardzo młoda, nie każdy związek musi rozpoczynać się w wieku ok 19 lat. To nie my o tym decydujemy. Skoro jesteś sama widocznie nie trafiłaś jeszcze na odpowiednią osobę. Chyba lepiej być samemu niż z byle kim. Proponuje na samym początku zaakceptować samą siebie, wtedy i inni będą patrzeć na Ciebie inaczej
Dziekuje.Masz racje :*
Nie ma co się załamywać, uwierz w siebie a świat stanie się lepszy ![]()
Związek ani żaden facet szczęścia Ci nie da. Chwilowe, zanim się nie znudzi.
Za brak szczęścia będziesz obwiniała jego, wszystkich dookoła, pomyślisz że uczucie się wypaliło, a tak naprawdę nie masz go W SOBIE. Tu szukaj.
Ja mam prawie 21 lat i również nikogo nie mam. Czasami jest ciężko, bo chciałoby się do kogoś przytulić czy gdzieś z kim wyjść, ale staram się nie dobijać faktem, że jestem samotna. Przede wszystkim staraj się nie uzależniać swojego szczęścia od tego czy masz czy nie masz chłopaka. Wiele razy spotkałam się z opinią, że nim znajdzie się tego właściwego chłopaka, powinno się nauczyć żyć z samym sobą i czerpać satysfakcję z takiego życia. Myślę, że chociaż może to wydawać się trudne to jest w tym wiele racji. Staraj się czerpać z życia pełnymi garściami, rozwijaj swoje zainteresowania i poszerzaj znajomości, a chłopak sam się znajdzie. Niedługo rozpoczniesz studia co też daje wiele nowych możliwości. Poza tym wydaje mi się, że chłopak szybciej zwróci uwagę na zadowoloną z życia osobę:)
To prawda ![]()
Nie moge sie doczekac studiow
zaczne wszystko z nowa czysta karta
"Miłość na siłę"? Klasyczny, polonistyczny oksymoron.
Desperacja? Mało powiedziane.
Jestem młodą dziewczyną.W tym roku zdaje mature i kończe bardzo ciężkie liceum (kosztowało mnie ono dużo stresu,płaczu)
Mimo tego,że jestem tak młoda nie potrafie żyć bez chłopaka.Nie wiem gdzie tkwi przyczyna tego.Miałam bardzo wiele ciężkich przeżyć związanych z facetami.Ale co chwile kogoś nowego szukałam i nie ważne czy ktoś mnie zranił.Jeszcze nie przetrawiając poprzedniego związku szukałam kogoś nowego jakby usilnie.Caly czas.mysle ze.musze kogos miec.Jakbym nie umiala zyc sama.Od dziecka bylam.odepchnieta na bok, zamknieta w sobie.Nie potrafie wytlumaczyc tej potrzeby posiadania kogos.Nawet nie mysle o przyszlosci w kategorii studia praca tylko w kategorii poznam kogos moze w koncu kogos znajde
W 100% moja historia. Ale na pocieszenie powiem Ci, ze ja po 3 latach nieustannego pakowania się w związki na siłę wreszcie zmądrzałam, nabrałam poczucia własnej wartości i siły i aktualnie jestem sama nie rozpaczając i nie szukając już nikogo. Oczywiście marzy mi się stabilizacja, żeby już uwiązać jakiegoś faceta i mieć z nim dzieci, ale trzeba sobie przetłumaczyć, że jesteśmy młode, a branie co popadnie nigdy nie prowadzi do wielkiej miłości.
Wlasnie problem w tym,ze boje sie zyc sama i nie potrafie przestac szukac.Po prostu boje sie i jestem bardzo nieszczesliwa sama ze soba.....
najpierw naucz się byc szczęśliwa sama z sobą nie szukaj kogoś kto Cie uszczęśliwi.
powinnaś wlasnie pomysleć o studiach, pracy po szkole, o ulożenbiu sobie życia... wiesz co sie stanie jeśli będziesz szukala milości i zapomnisz o sobie? Zajdziesz w ciąże z kimkolwiek bo on tego bedzie chcial albo po prostu wpadniecie, nie będziesz miala zawodu, szkoly, będziesz nikim w swiecie kariery i chlopak będzie Ciebie wykorzystywal, będziesz cale zycie zalezna od niego, aż w koncu za kilka lat napiszesz tu jaka jestes nieszczęśliwa bo facet Cie zdradza, nie dba o dziecko o ridzine a Ty biedna nie masz sie gdzie podziać bo nie masz pracy ani pieniędzy ani też przyszlości... reszte dopowiedz sobie sama...
Racja... ale ten strach sama nie wiem przed czym.Ciezko sie odnalezc w tej samotnosci.Chce miec kogos dobrego a nie byc z byle kim... ![]()
Racja... ale ten strach sama nie wiem przed czym.Ciezko sie odnalezc w tej samotnosci.Chce miec kogos dobrego a nie byc z byle kim...
to poczekaj a w koncu znajdziesz tego wlasciwego, nie szukaj na silę, żyj swoim życiem aż w koncu go znajdziesz.