netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Nie wiem czy dobrze trafiłam...

12 odpowiedzi3 633 wyświetleniazałożony przez veronikao, 31.07.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Nie wiem czy dobrze trafiłam...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Nie wiem czy dobrze trafiłam...

Zaczęło się banalnie. 5 lat znajomości i decyzja o ślubie. Najważniejsze było uczucie, może nie porywające, ale stałe i mocne. Niezachwiane zaufanie i poczucie spełnienia; czegoż chcieć więcej. Chwilę później On biegający z aparatem, bo przecież w zdjęciach nie ma nic złego. Fajnie jest mieć jakąś pasję, czyż nie? Ona (ja) patrząca na to z boku, bo przecież każdy ma jakiegoś bzika. Uśmiech na Jego twarzy wynagradzał wszystko... Dziś, prawie 2 lata po ślubie łza na policzku i totalne poczucie bezsensu. Od pewnego czasu słyszę tylko "zrobię wszystko żeby rozwijać swoją pasję". Zaczęło się od portretów kobiet, teraz chce jeszcze więcej... Zatracił się całkowicie w tym co robi nie liczy się nic innego. Króluje teza, że kiedyś ktoś w końcu to doceni... Kolejnym krokiem mają być akty kobiet, choć wie, że Ona tego nie akceptuje. Bo przecież ludzie szukają w zdjęciach wrażeń, nie nudy. Dlatego jak dotąd nie został jeszcze dostrzeżony. Ciągłe kłótnie i nieporozumienia z tego powodu. A przecież Ona nie chce zabierać mu tego co lubi, nie chce się z nim szarpać, jak dotąd wierzyła mu i ufała. Nigdy nie posądziła by Go o zdradę; wiedziała, że jest dla niego najważniejsza. A teraz czuje się nikim, totalnie zatraciła swoją wartość. Choć nigdy nie miała problemów z zazdrością i sobą dziś jest wrakiem człowieka... Drugą stroną medalu, bo przecież nijak ma się do świata fotografii i modelek. A On tym żyje. Twierdzi co prawda, że jest dla niego najważniejsza na świecie, ale Ona już tego nie wie. Nigdy nie miała kompleksów. Była normalną kobietą, ba, nawet przez innych postrzeganą jako atrakcyjną, zawsze o siebie dbającą, a dziś zatraciła się w tym wszystkim.

2

Odp: Nie wiem czy dobrze trafiłam...

Ale o co chodzi. Jest zazdrosna o te modelki, czy on je podrywa, czy mu nie ufa. Jesli ma pasje to tylko nalezy to chwalić i pozazdrościć tego ze masz ciekawego faceta a nie nudnego. Czy pasja przesłoniła mu wszystko, pochłonęła cały wolny czas? Nie zajmuje sie Tobą i Waszym zwiazkiem? Wspieraj go w tym co robi, to jest dla niego wazne. No chyba ze jestes zazdrosna o te modelki i nie ufasz co do jego wiernosci.

3

Odp: Nie wiem czy dobrze trafiłam...

Stałam sie okrutnie zazdrosna. Nie wiem co się ze mną stało. Niby nie daje mi żadnych powodów do zazdrości, ale martwię się, bo przesłania mu to cały świat... ma teraz inne wartości na pierwszym miejscu. Ciągle o tym mówi i tym żyje. Pasje można mieć i ja mu tego nie chce zabierać, ale nic nie jest tak jak dawniej. Ja też jestem kobietą, ale mam wrażenie, że tego nie zauważa... Twierdzi, że liczy się jaka jestem, a nie jak wyglądam. Tyle, że jak może czuć się kobieta, której facet zajmuje się innymi, a we własnej żonie widzi tylko dobrego człowieka i nic więcej. Jak twierdzi ja to jestem "drugi świat"...

4 Ostatnio edytowany przez nimfa (2010-07-31 11:39:00)

Odp: Nie wiem czy dobrze trafiłam...

Hmmm drugi świat -  to niezbyt fortunne określenie ....Pasja pochłonęła go całkowicie. Ja akurat mam znajomego który również jest fotografem i potrafi godzinami siedzieć przy kompie, obrabia foty. To jest jego życie. Pasji nie można nikomu odebrać, więc nie tędy droga.

Porozmawiaj z nim. Może powiedz ze chciałabys wiecej spędzać z nim czasu.

5

Odp: Nie wiem czy dobrze trafiłam...

Rozmawiamy i to bardzo dużo. Jasno sprecyzowałam swoje obawy i nawet doszliśmy do kompromisu. Mam nadzieję, że będzie ok... Nigdy nie chciałabym pozbawiać mojego męża pasji; to głupie. Poza tym każdy potrzebuje jakiejś odskoczni od codzienności. Niech tylko pamięta, że nie kosztem wszystkich pozostałych rzeczy, domu, no i naszych relacji.

6

Odp: Nie wiem czy dobrze trafiłam...

sama widzisz veronikao..musisz oddzielić pracę od Waszego wspólnego życia...
pomyśl, że mu chyba też nie pasuję to, że przychodzi z pracy a Ty robisz mu wyrzuty...

zaufanie..i jeszcze raz zaufanie...

Musisz uwierzyć w siebie:) i w Wasz związek.....
smile

7

Odp: Nie wiem czy dobrze trafiłam...

Problem w tym, że to nie jest jego praca. To jest tylko i wyłącznie jego pasja. Pracuje w innym charakterze, ma wolny zawód, a zdjęcia robi dodatkowo. Więc chyba nietrudno wyobrazić sobie, że brak czasu jest tutaj problemem numer jeden... Nie twierdzę, że tylko problem braku dla siebie czasu nam doskwiera. Zazdrość z mojej strony również temu towarzyszy. Ale czemu się dziwić, skoro mój mąż nie wyobraża sobie jak twierdzi, abym ja mogła brać udział w sesjach zdjęciowych z udziałem fotografów/mężczyzn... i co ja mam o tym myśleć? To oczywiście sucha teoria, nie żebym się tym zainteresowała naprawdę, ale skoro już w rozmowie na ten temat pojawia się problem, to dlaczego wymaga bezwzględnej akceptacji z mojej strony tego co robi. Podczas gdy sam nie jest w stanie postawić się w odwrotnej sytuacji.

8

Odp: Nie wiem czy dobrze trafiłam...

A co znaczy że zajmuje się innymi?

9

Odp: Nie wiem czy dobrze trafiłam...

wiesz co veronikao, współczuję ci, jakbym była na twoim miejscu, też bym była cholernie zazdrosna; potrafię sobie wyobrazić jak się czujesz ze świadomością, że on obcuje z innymi nagimi kobietami, przecież coś takiego to pierwszy krok do zdrady, faceci są słabi pod tym względem;
według mnie bardzo trudny problem i jakbym była na Twoim miejscu, to bym chyba nie wytrzymała i kazała mu wybierać;
faceci to są jednak H....

10

Odp: Nie wiem czy dobrze trafiłam...

"Zajmuje się" nie dosłownie. Może powinnam była napisać spędza z nimi czas. To miałam na myśli. Nie jest lekko to fakt. Ja zawsze w większości spraw byłam wyrozumiała, ale teraz jest ciężko. Walczę sama ze sobą, a raczej ze swoimi złymi myślami... Ja mu ufam, ale
chyba w kobiecej naturze normalne jest, że myśli, zastanawia się... Ciężko jest zrozumieć, że jakaś inna laska, często młodsza i atrakcyjniejsza od Ciebie może być traktowana przez Twojego mężczyznę tylko jako fotomodelka, "rekwizyt" do portretów. A Ty żona, starsza, nie znaczy brzydsza i gorsza, ale zagubiona czekasz na niego w domu.

11

Odp: Nie wiem czy dobrze trafiłam...

Tu nic poza rozmową moim zdaniem nie da się zrobić. Jeżeli nie dotrą do niego Twoje obawy i nie postara się coś z tym zrobić znaczy, że stawia pasję ponad Tobą. A wtedy to juz nie ma przyszłości chyba, że komuś odpowiadja drugie skrzypce. Powiedz mu, że tęskinisz za nim, że brakuje Ci go, mimo że jesteście razem to tego już nie czujesz. Jeżeli on tego nie zrozumie to znaczy, że jest nic nie wart. Z drugiej strony może powinnaś też trochę się zarazić tą pasją. Będziecie mogli spędzać razem jeszcze więcej czasu smile

12

Odp: Nie wiem czy dobrze trafiłam...

A mnie się wydaje, że powinnaś  też sobie znaleźć jakąś pasję. Nie ma co tak stać bezczynnie i patrzeć. Poczekaj, aż on poczuje się zazdrosny...

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Nie wiem czy dobrze trafiłam...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026