netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Dzisiejszy świat i autorytety

24 odpowiedzi8 405 wyświetleńzałożony przez Olinka, 24.07.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Dzisiejszy świat i autorytety

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25 ]

1

Temat: Dzisiejszy świat i autorytety

Kiedyś takie hasła jak ,,Bóg, honor, ojczyzna? czy u kobiet ,,czystość, rodzicielstwo? miały ogromne znaczenie, świadczyły o wartości człowieka, jego zasadach, ideałach. Czy jednak w dzisiejszych czasach nie obserwujecie zjawiska, że wszystkie one uległy znacznemu zatarciu?

Powszechnie twierdzi się, że jeśli błądzimy, szukając w swoim życiu jakiegoś wzorca do naśladowania, chętnie sięgamy po autorytety. Ale czy rzeczywiście? Czy każda/każdy z Was ma taki autorytet, który mu imponuje i któremu chciałaby/chciałby dorównać? Czy aby na pewno autorytety nadal istnieją i nie straciły na wartości? A jeśli tak - to czy są nimi osoby z Waszego otoczenia, czy może jakieś inne, wielkie postacie, które są ogromną inspiracją jak żyć, do czego dążyć, o co warto walczyć, zabiegać?

Zapraszam do dyskusji, bo chyba warto zadać sobie to pytanie.

2

Odp: Dzisiejszy świat i autorytety

Wydaje mi się, że największą porażką jest nie brak autorytetów w życiu publicznym, ale ich brak wśród osób nam bliskich. Coraz rzadziej autorytetem dla dziecka są jego rodzice, choć wiadomo, że wychowanie bez autorytetu jest niezmiernie trudne (i nie mówię tutaj o nastolatkach, które weryfikują swoje dziecięce przekonania, ale nawet o kilkulatkach).

Jestem zdania, że to dorośli zabierają dzieciom autorytety. Jakim autorytetem może być nauczyciel, jeżeli jest krytykowany w domu? Ja sobie nie przypominam, żeby moi rodzice przy mnie dyskutowali o nauczycielach, co dzisiaj jest na porządku dziennym. Jakim autorytetem mogą być sami rodzice, skoro częściej są nieobecni, niż obecni, a gdy się pojawiają, wiecznie nie mają czasu? Jakim autorytetem są rodzice na emigracji, których obecność w życiu dziecka po wyjeździe już nigdy nie będzie taka sama?

I w końcu - jakie autorytety może mieć dorosły człowiek, który ich nie poznał przez całe dzieciństwo? Przecież wtedy właśnie dalsze zwątpienie przyjdzie "naturalnie"...

3

Odp: Dzisiejszy świat i autorytety

Autorytety są nam niezbędne w życiu, Bez nich nie ma wzorców według których kształtujemy swoją osobowość, swoją dojrzałość i sposób bycia i postępowania w życiu. Niestety w dzisiejszym świecie jest co raz mniej autorytetów osobistych jak i publicznych. Ale myślę że najważniejsze są te osobiste one nas najbardziej kształtują.

Ja posiadam autorytety. Moi rodzice, w jakiś swoisty sposób moja chrzestna, na pewno dziadkowie, moja wykładowczyni, oraz Moja zakładowa opiekunka praktyk. Nie mogę też zapomnieć o Janie Pawle II.

4

Odp: Dzisiejszy świat i autorytety

Myślę, że m. in. z powodu braku autorytetów ludzie dziś czują się zagubieni. Dziś tendencją jest wątpienie, krytykowanie, doszukiwanie się luk i wyrabianie własnego zdania jak najwcześniej. A przez to niekiedy ludzie niepotrzebnie dokonują "powtórnego wynalezienia koła".
Kiedyś czytałam książkę Fabienne Verdier pt. "Pasażerka ciszy. Dziesięć lat w Chinach". Jej autorka marzyła, żeby nauczyć się chińskiej kaligrafii u mistrzów i nauka zajęła jej właśnie te dziesięć lat, kosztowała ją wiele trudów i wyrzeczeń. Wielkie wrażenie zrobił na mnie opis tego, w jaki sposób młodzi adepci malarstwa uczyli się swej sztuki. Mianowicie masowo sporządzali kopie, która w Chinach ma inną wymowę niż u nas. U nich tak długo robiono kopie dzieła, aż adept nauczył się perfekcyjnie je odtwarzać. Zrobiło to na mnie niesamowite wrażenie - takie nagłe objawienie prawdy, że żeby przyczynić się do postępu w danej dziedzinie, trzeba zajść co najmniej tak daleko jak ci, którzy tworzyli w niej przed nami. A potem już można próbować iść krok dalej.
Wydaje mi się, że trochę zapomnieliśmy o tym, dziś za szybko zachęca się do szukania własnej ścieżki. Autorytety mogłyby nas uchronić przed powielaniem tego, co już zostało odkryte czy dokonane.

Mam wiele autorytetów. Bardzo się cieszę, że żyję w czasach, w których młoda kobieta może szukać wielkich autorytetów w życiu publicznym wśród innych kobiet, bo dzięki temu mam z czego czerpać. Moimi autrytetami są Maria Curie, Florence Nightingale, Matka Maria Skobcowa (święta prawosławna), ammy z początków chrześcijaństwa.

W życiu prywatnym autorytetem jest dla mnie matuszka (żona proboszcza z naszej parafii), moja ciocia i pewne dwie starsze panie, z którymi się przyjaźnię.
Natomiast z mężczyzn na pierwszym miejscu zawsze stawiałam Fridtjofa Nansena big_smile

5

Odp: Dzisiejszy świat i autorytety

Koleżanka z roku poprosiła mnie o przejrzenie jej ankiety dotyczącej autorytetów. Badanie dotyczą maturzystów. Przy pytaniu o to "kto jest twoim autorytetem" przyszła mi do głowy myśl, że większość osób bez namysłu odpowie, że jest to Jan Paweł II. Dlaczego? Bo często czytam lub słyszę takie opinie.

A kim jest autorytet dla mnie? To ktoś kto jest wzorem do naśladowania. Wszyscy zgodzą się z tym, że Jan Paweł II był osobą znaczącą, ale czy ludzie rzeczywiście postępowali według jego nauk? Czy może podziw wobec jego osoby mylono z autorytetem? To co napiszę zostanie pewnie skrytykowane, ale ksiądz (na każdym z zajmowanych stanowisk) nie zna życia rodzinnego, małżeńskiego, nie ma tego doświadczenia,  dlaczego więc ma mówić ludziom jak żyć? Czy właśnie takie osoby mogą być autorytetami?

W przeciwieństwie do osób wypowiadających się, stwierdzam że ja autorytetu nie mam. Są osoby które szanuję, których myśli lub zachowania podobają mi się, jednak nie mogę powiedzieć, że są to autorytety. Nie trzymam się kurczowo swojego zdania, moje opinie mogą ulec zmianie dlatego dziś będę zgadzać się z panem X a za kilka miesięcy, lat moje życie ulegnie zmianie. Stwierdzę wtedy, że pan X nie ma racji.

Nie mam autorytetu, żyję zgodnie z ogólnie przyjętymi zasadami etyki, częściowo zgodnie z nauką kościoła, bo nie ze wszystkim się zgadzam. Dużo nauczyli mnie rodzice, lecz także w wielu sprawach się z nimi nie zgodzę. Chciałabym, żeby moje małżeństwo i rodzicielstwo wyglądało inaczej niż ich. Mam swoje przemyślenia i szanuję poglądy innych. Żyję tak, aby nie czynić nikomu krzywdy i nie ranić też siebie.

Myślę, że osób które autorytetu nie mają/nie potrafią go wskazać jest więcej. A jeśli są na tym forum to co jest takim drogowskazem życiowym? Czym kierują się w życiu?

6

Odp: Dzisiejszy świat i autorytety

Sama wielokrotnie zastanawiałam się nad własnym autorytetem i muszę przyznać, że chyba takiego nie mam. Jest wiele osób, które darzę szacunkiem, podziwem, czerpię z ich postawy, ale nie potrafię doszukać się kogoś, kto byłby dla mnie prawdziwym wzorem do naśladowania na każdej płaszczyźnie życia.

Wspomniany przez Ciebie, Bożenko, Jan Paweł II swoim życiem udowodnił, że jest wielkim człowiekiem, że jednostka potrafi zmienić świat, wpływać na losy innych ludzi, ale ja niestety nie potrafię tej postawy przełożyć na własne życie, bo ja przecież mam zupełnie inne problemy, inne sprawy mnie zajmują, więc tym samym potrzebuję autorytetu bliższego mojej zwykłej codzienności.

7

Odp: Dzisiejszy świat i autorytety
Olina napisał/a:

Sama wielokrotnie zastanawiałam się nad własnym autorytetem i muszę przyznać, że chyba takiego nie mam. Jest wiele osób, które darzę szacunkiem, podziwem, czerpię z ich postawy, ale nie potrafię doszukać się kogoś, kto byłby dla mnie prawdziwym wzorem do naśladowania na każdej płaszczyźnie życia.

Wspomniany przez Ciebie, Bożenko, Jan Paweł II swoim życiem udowodnił, że jest wielkim człowiekiem, że jednostka potrafi zmienić świat, wpływać na losy innych ludzi, ale ja niestety nie potrafię tej postawy przełożyć na własne życie, bo ja przecież mam zupełnie inne problemy, inne sprawy mnie zajmują, więc tym samym potrzebuję autorytetu bliższego mojej zwykłej codzienności.

Trafnie to określiłaś olinoSą postacie w naszym zyciu ,które podziwjamy :
-za postawę
-za bohaterstwo
-za cierpienie
-za odkrycia czy twórców dla ich dzieł
Każdy ma taki swój wzorzec człowieka ,autorytetu .
Czy to rodzice,czy matka walcząca z codziennie o uśmiech swego dziecka czy ktos znany tylko z ekranu,
Takich autorytetów chyba znalazłabym wielu.

8

Odp: Dzisiejszy świat i autorytety

Olinko, to prawda, że trudno jest znaleźć osobę, która byłaby wzorem w każdej sferze życia. Zgodzę się z tym, że Jan Paweł II wiele zrobił dla świata i za to go podziwiamy i szanujemy. Możemy zgadzać się z jego naukami i żyć według nich. Ale tak jak napisałaś, my zwykli ludzie mamy inne problemy. Życie duchowe to jedno, ale Kościół nie powie nam jak znaleźć pracę, jak radzić sobie z problemami codziennymi.

Można albo podziwiać kogoś albo próbować wzorować się na nim. Różnie można definiować autorytet. Ale najważniejsze jest to by był to nasz wzór, nasz autorytet, a nie mówienie, że ktoś jest naszym autorytetem, bo wszyscy tak mówią, bo to modne, bo osoba jest znana.

9

Odp: Dzisiejszy świat i autorytety

Gdzie te autorytety? smile

10

Odp: Dzisiejszy świat i autorytety
BabaOsiadła napisał/a:

Gdzie te autorytety? smile

W ochronie przyrody i zoologii miałbym kilka żelaznych typów. W muzyce rozrywkowej także.

11

Odp: Dzisiejszy świat i autorytety
BabaOsiadła napisał/a:

Gdzie te autorytety? smile

Autorytetem powinniśmy być sami dla siebie.

12

Odp: Dzisiejszy świat i autorytety
Katarzynka82 napisał/a:

Autorytetem powinniśmy być sami dla siebie.

Niestety nie mogę się z tym zgodzić, bo dla mnie przeczy to logice pojęcia autorytetu. Autorytet można zbudować, dążyć do tego, aby być nim dla innych, ale nie można być autorytetem dla samego siebie. Autorytetami są osoby, na których chcemy/powinniśmy się wzorować, być coraz bardziej do nich podobnymi, zmieniać się idąc ku lepszemu. A jaką pracę można wykonać, twierdząc, że jest się autorytetem dla samego siebie? Osiągając ten pułap i żyjąc z taką świadomością nie mielibyśmy przecież żadnej motywacji do zmian.

Choć nie, jest to możliwe - jeśli ktoś ma wybitnie wybujałe ego wink.

13 Ostatnio edytowany przez Katarzynka82 (2013-09-13 21:50:43)

Odp: Dzisiejszy świat i autorytety
Olinka napisał/a:
Katarzynka82 napisał/a:

Autorytetem powinniśmy być sami dla siebie.

Niestety nie mogę się z tym zgodzić, bo dla mnie przeczy to logice pojęcia autorytetu. Autorytet można zbudować, dążyć do tego, aby być nim dla innych, ale nie można być autorytetem dla samego siebie. Autorytetami są osoby, na których chcemy/powinniśmy się wzorować, być coraz bardziej do nich podobnymi, zmieniać się idąc ku lepszemu. A jaką pracę można wykonać, twierdząc, że jest się autorytetem dla samego siebie? Osiągając ten pułap i żyjąc z taką świadomością nie mielibyśmy przecież żadnej motywacji do zmian.

Choć nie, jest to możliwe - jeśli ktoś ma wybitnie wybujałe ego wink.

Powinniśmy być przykładem dla swoich dzieci i postępować zgodnie z własnym sumieniem to mniej więcej pisała Yvette.
A wszystkie doświadczenia czerpać od ludzi mądrzejszych od siebie a nie równych albo głupszych sobie.
Ponieważ nie ma autorytetu w jednej osobie, ale są autorytety w danej dziedzinie w Ekonomii znalazłam jeną osobę
Leokardię Oręziak która otworzyła mi oczy jeśli chodzi o OFE a przy okazji także politykę wobec państw biednych.
Co do JPII to USA oraz na zachodzie jest oskarżany o ukrywanie pedofilii w kościele, celebryctwo dziecinna wiara oraz mocne wstecznictwo.
Ja bym na autorytet w kwestii widziała obecnego papieża  Franciszka, przecież autorytet nie musi być polakiem a papież jest głową Watykanu.

14

Odp: Dzisiejszy świat i autorytety

Nie mam autorytetu.
Jakos nie umiem slepo podazac za niczyim przykladem.

15

Odp: Dzisiejszy świat i autorytety
Jaguar napisał/a:

Nie mam autorytetu.
Jakos nie umiem slepo podazac za niczyim przykladem.

Tak sobie myślę, że za autorytetem nie podążamy ślepo, lecz z oczami szeroko otwartymi i w pełni świadomie.

16

Odp: Dzisiejszy świat i autorytety
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:
Jaguar napisał/a:

Nie mam autorytetu.
Jakos nie umiem slepo podazac za niczyim przykladem.

Tak sobie myślę, że za autorytetem nie podążamy ślepo, lecz z oczami szeroko otwartymi i w pełni świadomie.

Tez nie potrafie.
Ide wlasna droga a nie kopiuje cudze sciezki.

17

Odp: Dzisiejszy świat i autorytety
Jaguar napisał/a:
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:
Jaguar napisał/a:

Nie mam autorytetu.
Jakos nie umiem slepo podazac za niczyim przykladem.

Tak sobie myślę, że za autorytetem nie podążamy ślepo, lecz z oczami szeroko otwartymi i w pełni świadomie.

Tez nie potrafie.
Ide wlasna droga a nie kopiuje cudze sciezki.

Nie musimy ich kopiować. Możemy je modyfikować i poprawiać.

18

Odp: Dzisiejszy świat i autorytety
Olinka napisał/a:

Kiedyś takie hasła jak ,,Bóg, honor, ojczyzna?

To jest świetny przykład tego jak ludzie potrafią się kierować czymś czego nie rozumieją.

Bóg, honor, ojczyzna- ojczyzna to względnie łatwy termin, więc go zostawmy (choć dla wielu na początku XX wieku ojczyzna ograniczała się do własnej wsi).

Honor jest przed ojczyzną- o tu zaczyna się jazda. Co to jest honor, jak go rozumieć? Kiedy można strzelać, a kiedy nie można bo to niehonorowe?

Bóg na pierwszym miejscu. No tak, w ten sposób rozumował JW król Zygmunt III Waza który powiedział "Lepiej żebyśmy ja i ty zginęli hetmanie, niech lepiej zginie cała Rzeczpospolita, byleby tylko święta wiara uszczerbku nie poniosła". Ten fanatyk doprowadził do wybuchu trwającej ponad 10 lat wojny domowej, doprowadził do buntu poddanych Szwedzkich, przez co później wplątał Polskę w wojny ze Szwecją i stracił tron Carski. Popierał katolików, którzy niepodzielnie rządzili Polską w dniu jej upadku, i tępił różnowierców. Gdyby nie jego katastrofalne i religijnie podszyte decyzje, być może Rzeczpospolita by nie upadła, kto wie, być może dzięki temu nie było by dwóch Wojen Światowych, tylko mniejsze lokalne konflikty?

Autorytety są dobre dla słabych umysłów, które potrzebują mieć przewodnika stada, bo same nie wiedzą w którą stronę się zwrócić. Jeżeli myślimy krytycznie, poddajemy krytyce także własne myślenie i chłoniemy różnorodne poglądy z zewnątrz, autorytety są niepotrzebne.

19

Odp: Dzisiejszy świat i autorytety
Pan Lewski napisał/a:
Olinka napisał/a:

Kiedyś takie hasła jak ,,Bóg, honor, ojczyzna?

To jest świetny przykład tego jak ludzie potrafią się kierować czymś czego nie rozumieją.

Bóg, honor, ojczyzna- ojczyzna to względnie łatwy termin, więc go zostawmy (choć dla wielu na początku XX wieku ojczyzna ograniczała się do własnej wsi).

Honor jest przed ojczyzną- o tu zaczyna się jazda. Co to jest honor, jak go rozumieć? Kiedy można strzelać, a kiedy nie można bo to niehonorowe?

Bóg na pierwszym miejscu. No tak, w ten sposób rozumował JW król Zygmunt III Waza który powiedział "Lepiej żebyśmy ja i ty zginęli hetmanie, niech lepiej zginie cała Rzeczpospolita, byleby tylko święta wiara uszczerbku nie poniosła". Ten fanatyk doprowadził do wybuchu trwającej ponad 10 lat wojny domowej, doprowadził do buntu poddanych Szwedzkich, przez co później wplątał Polskę w wojny ze Szwecją i stracił tron Carski. Popierał katolików, którzy niepodzielnie rządzili Polską w dniu jej upadku, i tępił różnowierców. Gdyby nie jego katastrofalne i religijnie podszyte decyzje, być może Rzeczpospolita by nie upadła, kto wie, być może dzięki temu nie było by dwóch Wojen Światowych, tylko mniejsze lokalne konflikty?

Autorytety są dobre dla słabych umysłów, które potrzebują mieć przewodnika stada, bo same nie wiedzą w którą stronę się zwrócić. Jeżeli myślimy krytycznie, poddajemy krytyce także własne myślenie i chłoniemy różnorodne poglądy z zewnątrz, autorytety są niepotrzebne.

Ja jednak stanąłbym w obronie autorytetów. Moim skromnym zdaniem są one potrzebne w każdych czasach. Nie słabym umysłom, lecz mądrym i otwartym na świat.

20

Odp: Dzisiejszy świat i autorytety

Ale po co? Ktoś może być świetnym myślicielem politycznym ale draniem w życiu prywatnym i vice versa? Mam się wzorować w całym zakresie? Oczywiście że nie! A może ktoś był świetnym autorytetem w konkretnych warunkach ale jego sposób postępowania kompletnie nie pasuje do nowych czasów i jest bezsensowny w nowych warunkach albo całkowicie szkodliwy?

21

Odp: Dzisiejszy świat i autorytety
Pan Lewski napisał/a:

....
Autorytety są dobre dla słabych umysłów, które potrzebują mieć przewodnika stada, bo same nie wiedzą w którą stronę się zwrócić. Jeżeli myślimy krytycznie, poddajemy krytyce także własne myślenie i chłoniemy różnorodne poglądy z zewnątrz, autorytety są niepotrzebne.

Fakt.

22

Odp: Dzisiejszy świat i autorytety

Można mieć kilka autorytetów.Mam na myśli to, że z każdej osoby, z jej postępowania można wyciągnąć coś dla siebie. Kiedy przykładowo ktoś jest obrotny i rozkręci swoją, dobrze prosperująca firmę, a w domu będzie tyranem dla rodziny, to przeciez nikt nie będzie ślepo kopiował takiej osoby. Jeżeli interesuje go rozwinięcie własnego biznesu, to ta osoba będzie dla niego autorytetem, ale tylko w kwestii biznesowej.
A ponadto każdy ma lub miał jakiś autorytet. Nie ma tak ,że całe życie jesteśmy sami sobie panami.Dla dziecka może to być pani w przedszkolu, albo tez postac z bajki, potem idol muzyczny, aktor, rodzic, kolega, pisarz, naukowiec, sąsiadka...Tu już dowolność. I tak przez ilestam lat bardziej lub mniej świadomie te osoby wpływają na charakter, postępowanie danego człowieka. Plus oczywiście multum innych czynników.

"Bóg, honor, ojczyzna"też się kiedyś nad tym zastanawiałam. I nad patriotyzmem.Czy w dzisiejszych czasach istnieje jeszcze to pojęcie?I czy ma sens?

23

Odp: Dzisiejszy świat i autorytety

"Bóg, Honor, Ojczyzna" to wartości, Autorytety pozwalają je osiągnąć, wszystko prowadzi do Celu: wyobrażenia kim i jakim trzeba być aby osiągnąć maksymalne szczęście/zadowolenie/itp w życiu.
Gdy któryś element jest zaburzony to rzeczywiście można wpaść w pułapkę podążania za autorytetem jak owca. W dzisiejszych czasach jest problem z pierwszym i trzecim wymienionym elementem, autorytet lub "autorytet" zawsze się znajdzie.
Racja, że ważne jest zachowanie otwartego umysłu i krytycznego myślenia, ale nie oznacza to, że autorytety nie są potrzebne. Są potrzebne aby czerpać z nich to co prowadzi do celu i jest zgodnym z wartościami.

24

Odp: Dzisiejszy świat i autorytety
Pan Lewski napisał/a:

Ale po co? Ktoś może być świetnym myślicielem politycznym ale draniem w życiu prywatnym i vice versa? Mam się wzorować w całym zakresie? Oczywiście że nie!

Powtórzę za Tobą: oczywiście, że nie! Nawet naśladując kogoś, kto stanowi dla nas autorytet, powinniśmy być w stosunku do niego, a i siebie samych, krytyczni, nie tworzyć wiernej kopii, ale naśladować to, co nam w nim imponuje. To mogą być osiągnięcia czy wiedza w danej dziedzinie, światopogląd, życiowa postawa, realizowane zasady, czyli coś, co w naszych oczach nadaje wartość. Nikt nie jest do końca zły czy do końca dobry, tak samo nikt z nas nie jest równie wartościowy na każdej płaszczyźnie, choć niektórzy istotnie są bliżsi ideałom.

Posty [ 25 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Dzisiejszy świat i autorytety

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026