Z nieba leje się żar a my szukamy skrawka cienia i trochę wody dla ochłodzenia się. Często tym, co przynosi ulgę są fontanny. W miastach można zaobserwować, że starsi moczą w nich nogi a dzieci pluskają się. W Krakowie rozgorzał spór na temat nowej fontanny na placu Szczepańskim.
Przytaczam fragment artykułu za gazeta.pl:
"(...) Fontanna na placu Szczepańskim cieszy się ogromnym zainteresowaniem, zwłaszcza teraz, kiedy temperatury sięgają 30 stopni Celsjusza. Szczególnie upodobały ją sobie małe dzieci, które z radością biegają po tryskającej wodą powierzchni fontanny.
Tymczasem woda w fontannie nie jest badana przez Sanepid, a wymienia się ją tylko raz w miesiącu. Straż Miejska ostrzega również, że fontanna nie jest wyposażona w system odkażania i tym samym w wodzie mogą znajdować się szkodliwe dla skóry i układu oddechowego drobnoustroje. Miłośnikom kąpieli mogą zaszkodzić również substancje chemiczne dodane do wody, aby zapobiec rozwojowi glonów."
A jakie jest Wasze zdanie? Czy w fontannie może krążyć woda przez miesiąc, bo to tylko element architektury? Czy władze/projektanci powinni zadbać o to, aby fontanna była też funkcjonalna? Jak to jest z fontannami w waszych miastach? Sami szukacie w nich ochłody, pozwalacie kąpać się w nich swoim maluchom? Zapraszam do dyskusji:)