czas się zatrzymał - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

Temat: czas się zatrzymał

Rok temu niespodziewanie odeszła moja ukochana Mama. Wróciłam z Warszawy do naszego miasta, do taty. Moje rodzeństwo także wróciło. Ja nie mam swojej rodziny, mimo niedawno skończonych 36 lat. Myślałam, że jednak to życie będzie inaczej wyglądać. Kilka lat temu pracowałam w toksycznym biurze w moim mieście. Ok. 3 lata temu przeprowadziłam się do Warszawy za nową pracą – wynajmowałam z siostrą mieszkanie. Wszystko było w normie, finansowo się odbiłam, zdrowotnie a także relacyjnie także. Wszystko szło z dobrą stronę. Aż tu nagle z dnia na dzień odeszła Mama. Później jak grom z jasnego nieba okazało się, że tata ma chorobę onkologiczną, babcia jest chora i trzeba znaleźć jej prywatny dom opieki, a także u mnie zdiagnozowano pewną rzecz. Wszystko się nawarstwiło jak jakieś tsunami w jednym roku. Nie miałam czasu aby przeżyć żałobę za Mamą. Po 2 tygodniach wróciłam do pracy- był to dość intensywny projekt, ale skończył się miesiąc później i miałam już tylko stabilną wolniejszą pracę hybrydową- mogłam pracować też z mojego miasta nie z Warszawy. Musiałam zajmować się tatą i babcią. Zapomniałam o sobie. Żyłam ciągle na adrenalinie i prawdopodobnie wysokim kortyzolu. Tata na szczęście w tym roku jest wyleczony, babcia ma bardzo dobrą opiekę już od ponad pół roku. Ja też już biorę leki i wszystko jest ok. Dopiero teraz, w tym roku zaczynam przeżywać żałobę. Opadłam z sił. Nie mam nawet takiego parcia do wykonywania działań jak w zeszłym roku. Zrezygnowałam z jednej pracy, mam tylko jedno pół etatu. Można powiedzieć, że nic mi się nie chce. Dopiero teraz w tym roku zdałam sobie sprawę, że Mamy nie ma fizycznie z nami. Że tyle się zdarzyło, a to minał rok. Czuję się jakby to miało miejsce 1-2 miesiące temu. Nie umiem się z tym pogodzić. DOpierp teraz zaczynam przeżywać żałobę - wtedy kiedy zwolniłam. Jednak nie umiem sie pozbierać. Nie potrafię wstać na opłacone rano ćwiczenia, nie umiem iść do sklepu, zawalam wiele rzeczy. Kiedy spotykam się z tatą czy jedziemy do babci - przybieram pozę, że wszystko jest ok, jestem silna, wojowniczka. Tak nie jest. Mam wrażenie że jest gorzej niż rok temu. Przytyłam, nie podobam się sobie. Zarabiam mniej pieniędzy niż rok temu- ale świadomie zrezygnowałam z jednej pracy. Niby mam 36 lat, jestem dorosła, powinnam mieć już rodzinę i dzieci. U mnie wszystko zawsze szło wolniej niż u rówieśników. Rok temu po poprzedniej intensywnej pracy chciałam wrócić do mojego miasta, pomóc mamie w porządkach na wiosnę, ogarnąć się i zacząć znowu po wielu latach randkować. Wtedy mi się chciało. Teraz już mi się nie chce. Nie wiem jak się do tego znowu zmusić. Mam może szczęście, ze nie wyglądam na 36 lat, w ogóle nie mam zmarsczek ani obwisłej skóry na twarzy- nie piję i nie palę. Myślałam, ze będzie to inaczej wyglądać. Wszyscy jesteśmy nadal załamani. Ojciec co chwila wspomina Mamę i ogląda zdjęcia - całe życie mu staneło przed oczami i uważa, że się skończyło. BYli ze sobą ponad 40 lat.

Chciałabym jakoś wyrwać się mentalnie z tego dołka a nie potrafię na razie. Potrzebuję jakiegoś bodźca z zewnatrz bo wiem, że na razie on wewnatrz mnie się nie wykluje sam.

Co mi radzicie?

Zobacz podobne tematy :
Odp: czas się zatrzymał

Bardzo Ci wspolczuje. To co opisujesz to objawy depresji, bez pomocy psychologa i psychiatry, a także psychoterapeuty się nie obedzie, no chyba,że masz naprawde silna psychike i jakos sama sobie z tym poradzisz,ale po tym co przeszlas to trudno by bylo

3

Odp: czas się zatrzymał

Ciężko jest coś radzić. Ja bym sobie zafundowała urlop. Mowią, że żalobę trzeba przejść i dać sobie na nią czas.

4 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2026-04-08 13:17:56)

Odp: czas się zatrzymał

Mnie spotkało coś podobnego. Zmarła w tamtym roku Mama po cięzkiej chorobie, a pół roku póżniej odszedł Tata.
byli osobami pełnymi życia, nawet teraz jak to piszę, to jakieś absurdalne mi się to wydaje.
też nie miałam czasu przeżywać żałoby i trochę teraz mnie dopadła. Nie wydaje mi się , że urlop pomoże.  Po prostu żyj wolniej i dbaj o siebie. Relacji nie warto zaniedbywać, zresztą dobre relacje taką burzę przetrwają, moja przetrwała.
nie musisz udawać siłaczki przed Tatą, czasem wspólne płakanie pomaga
polecam Ci dużo ruchu na powietrzu, całe szczęście idzie wiosna.
36 lat to naprawdę niewiele, ja zaczynałam życie na nowo po 50 smile

5

Odp: czas się zatrzymał

Nadszedł czas się wypłakać.

Z opisu nie wynika, żebyś miała kogoś, kto by tobie w tym pomógł.
Idź na terapię, bo taki stan może się pogłębić, a wiek pozostałych członków rodziny wskazuje, że sytuacja może się powtórzyć i powinnaś się nauczyć z nią radzić.

PS. Wyrazy współczucia.

6

Odp: czas się zatrzymał

Nie przeżyłam tego co ty i bardzo Ci współczuję, ale co mogę poradzić to byś pomyślała o sobie i dała sobie szczerze się wypłakać. By to w końcu do Ciebie dotarło i powoli ruszyć do przodu. Strata mamy musi być bardzo ciężka, i dla każdego bywa to na pewno inaczej. Jeden podniesie się pewnie szybciej, drugi potrzebuje czasu.
A jeśli czujesz, że potrzebujesz bodźca to nie masz jakiejś dobrej koleżanki, albo nawet zająć się jakimś zwierzątkiem? Mojemu znajomemu po stracie taty pomógł bardzo pies, którego wziął ze schroniska. On otworzył go na nowo na świat. Wyjścia na spacer, częściej zaczął rozmawiać z ludźmi z sąsiedztwa gdy ich spotykał na spacerach, zabawy z nim i ogólnie to, że miał się kim zaopiekować. Podaje ten przykład, bo wiem że jemu to pomogło bardzo. A z tobą, to przemyśl sobie co mogłoby Ci pomóc uwolnić się z tego dołka.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024