złoto napisał/a:Wychodzi na to, że "stary kawaler" to pojęcie będące reliktem zeszłej epoki.
'Stara panna' tak samo chyba, dawno nie słyszałem.
Czy np 'bękart'. Kiedyś nagminne i stygmatyzujące, teraz chyba nikt na takie rzeczy nie zwraca uwagi.
złoto napisał/a:Rumunski_Zolnierz napisał/a:
Praktycznie wszystko co widzisz dookoła Ciebie - samoloty, drogi, auta, pociągi, mosty, budynki do których chodzisz, telefony komórkowe, komputery itp. - to wszystko zostało wymyślone, zaprojektowane, wyprodukowane (i jest serwisowane) przez... Mężczyzn.
Kobiety mają otwarte uniwersytety od ponad 100 lat.
Co wymyśliły? 
A jednak dążą do wiązania się z kobietami, zakładając z nimi rodziny, albo będąc w związkach, ostatecznie spotykając się tylko w niezobowiązujących celach. Tego nie da żaden samolot czy Nagroda Nobla. Komputer, czy auto - nie przytulisz się do niego, nie poczujesz ciepła, ani nie porozmawiasz.
A to znaczy, że jednak kobiety tez są do czegoś potrzebne.
To prawda, oprócz wszystkich wspaniałych odkryć które pchnęły świat do przodu, mamy coś w rodzaju genu straceńca.
Ten gen każe nam brać pod opiekę płeć słabą, troszczyć się o nią, stwarzać dla niej warunki. Bo nam samym to naprawdę wiele nie trzeba.
Co w zamian?
Dziewczę płoche i skromne, kiedy założyć jej na palec pierścień władzy, przemienia się w Goluma w mgnieniu oka.
Jakby zawładnęły nią nieznane dotąd siły. Lub znane, lecz skrywane.
Czegóż to ona nie zrobi, by nam, bogobojnym i spolegliwym, ciosać kołki na głowie. Wykorzystywać jak może. Emocjonalnie, finansowo, SEKSUALNIE!! (chyba że akurat szlaban na oko saurona).
A gdy mija jej 29 rok życia, potrafi się w ciągu jednej nocy zmienić nie do poznania. Zasypiasz ze słodkim, 29 cio letnim aniołkiem (choć w środku Golum, pamiętajmy), a budzisz z 30 sto letnią, siwą starowinką, której zostały tylko krosna i wspomnienia młodości.
Jak żyć, ja się pytam. JAK ŻYĆ??!