Od 2 miesięcy mieszkam z facetem, dobrze nam się razem mieszka,tylko mam problem z moją matką.Ona uważa,że jak już tam nie mieszkam, to powinnam zgłosić w gminie że się wyprowadziłam i tak samo w drugą stronę,strasznie mnie naciska, żebym już teraz to zrobila.Ale wiem,że nie trzeba odrazu tego zgłaszać bo nie wiem jeszcze czy zamierzam tam mieszkać na stałe, że to zrobię, ale w późniejszym terminie.Moja mama za bardzo się wtrąca, jak dac jej do zrozumienia żeby przestała?A drugą sprawą jest taka,że mam przyznaną rente i czy oni mogą mi ją zabrać ,skoro się usamodzielnilam?
Podobne tematy
Niewiem czy to dobrze mieszkac pod dachem faceta jakby nie bylo mieszkaniowo jesteś od niego uzalezniona
Nikt nie odbierze Tobie renty. Renta jest przyznana Tobie, a Twoja przeprowadzka nie ma nic do tego.
Od 2 miesięcy mieszkam z facetem, dobrze nam się razem mieszka,tylko mam problem z moją matką.Ona uważa,że jak już tam nie mieszkam, to powinnam zgłosić w gminie że się wyprowadziłam i tak samo w drugą stronę,strasznie mnie naciska, żebym już teraz to zrobila.Ale wiem,że nie trzeba odrazu tego zgłaszać bo nie wiem jeszcze czy zamierzam tam mieszkać na stałe, że to zrobię, ale w późniejszym terminie.Moja mama za bardzo się wtrąca, jak dac jej do zrozumienia żeby przestała?A drugą sprawą jest taka,że mam przyznaną rente i czy oni mogą mi ją zabrać ,skoro się usamodzielnilam?
To dobrze, że udało ci się spełnić swoje marzenie. Renty ci nikt nie zabierze.
Dla ciebie, nie ma znaczenia czy ty zgłosisz ten fakt do gminy czy nie, ale może mamie zależy na tym, żeby mniej płacić za śmieci bo jedna osoba odeszła z mieszkania.
Powiedz mamie, żeby to ona zgłosiła ten fakt za twoją zgodą. Zawsze też można sytuację odwrócić, więc nie musisz się niczym przejmować, możesz spokojnie sama zgłosić. Wtedy podajesz nowy adres i gmina będzie naliczała opłaty zależne od ilości osób tu gdzie teraz mieszkasz. Tak by było uczciwie.
Myślę, że jak w końcu udało ci się wyrwać z domu, to już do niego nie wrócisz ![]()
Za mało przyjazny miałaś ten dom.
Renty ci nikt nie zabierze.
Mogą to zrobić.
wieka napisał/a:Renty ci nikt nie zabierze.
Mogą to zrobić.
Niby dlaczego?
wieka napisał/a:Renty ci nikt nie zabierze.
Mogą to zrobić.
Niestety tak.
Jack Sparrow napisał/a:wieka napisał/a:Renty ci nikt nie zabierze.
Mogą to zrobić.
Niestety tak.
Jakim sposobem, skoro dziewczyna nie jest ubezwłasnowolniona?
Od 2 miesięcy mieszkam z facetem, dobrze nam się razem mieszka,tylko mam problem z moją matką.Ona uważa,że jak już tam nie mieszkam, to powinnam zgłosić w gminie że się wyprowadziłam i tak samo w drugą stronę,strasznie mnie naciska, żebym już teraz to zrobila.Ale wiem,że nie trzeba odrazu tego zgłaszać bo nie wiem jeszcze czy zamierzam tam mieszkać na stałe, że to zrobię, ale w późniejszym terminie.Moja mama za bardzo się wtrąca, jak dac jej do zrozumienia żeby przestała?A drugą sprawą jest taka,że mam przyznaną rente i czy oni mogą mi ją zabrać ,skoro się usamodzielnilam?
Obydwie porady kwalifikują się do porady prawnej u radcy prawnego. Aby zaoszczędzić na ilości wizyt przygotuj się merytorycznie.
Napisz sobie na kartce o co chcesz spytać równocześnie wymieniając fakty związane z pytaniem.
Za parę dni powtórz, i porównaj czy chodzi ci o to samo.
Jeśli tak, to jesteś gotowa na wizytę u radcy prawnego.
Tamiraa napisał/a:Jack Sparrow napisał/a:Mogą to zrobić.
Niestety tak.
Jakim sposobem, skoro dziewczyna nie jest ubezwłasnowolniona?
Przegląd od AI.
Renta z tytułu niezdolności do pracy przyznawana jest przez ZUS osobom, które stały się niezdolne do pracy, posiadają wymagany staż ubezpieczeniowy (okresy składkowe/nieskładkowe) oraz udokumentują stan zdrowia zaświadczeniem lekarskim (OL-9). Kluczowe jest orzeczenie lekarza orzecznika ZUS/komisji lekarskiej. Wniosek (formularz ERN) składa się do ZUS, a świadczenie może być stałe lub okresowe.
11 2026-02-03 17:17:21 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2026-02-03 17:27:00)
Jakim sposobem, skoro dziewczyna nie jest ubezwłasnowolniona?
Zmiana sytuacji mieszkaniowej i życiowej. Jeśli ZUS (czy ktokolwiek, kto jest płatnikiem jej 'renty') stwierdzi, że jej sytuacja uległa polepszeniu lub w jakiś sposób podważa wcześniejsze ustalenia, to decyzja o rencie może zostać cofnięta. Lub kwota może zostać zmieniona.
Jeśli jest to po prostu zmiana adresu bez zmiany jakości życia i bez żadnych innych kwestii pobocznych w tle, to renty nikt jej nie zabierze. Ale to się tyczy samej renty. Jak ktoś ma taką niepełnosprawność to tam jeszcze w grę wchodzą różne dodatki (np dodatek mieszkaniowy). I to już będzie robić różnicę.
Więc tak - ona musi powiadomić 'gminę' i ZUS o zmianie miejsca zamieszkania.
wieka napisał/a:Jakim sposobem, skoro dziewczyna nie jest ubezwłasnowolniona?
Zmiana sytuacji mieszkaniowej i życiowej. Jeśli ZUS (czy ktokolwiek, kto jest płatnikiem jej 'renty') stwierdzi, że jej sytuacja uległa polepszeniu lub w jakiś sposób podważa wcześniejsze ustalenia, to decyzja o rencie może zostać cofnięta. Lub kwota może zostać zmieniona.
Jeśli jest to po prostu zmiana adresu bez zmiany jakości życia i bez żadnych innych kwestii pobocznych w tle, to renty nikt jej nie zabierze. Ale to się tyczy samej renty. Jak ktoś ma taką niepełnosprawność to tam jeszcze w grę wchodzą różne dodatki (np dodatek mieszkaniowy). I to już będzie robić różnicę.
Nie mogę się zgodzić, renta nie podlega takim zawirowaniom, bo jej sytuacja zdrowotna nie uległa zmianie, więc nie straszcie dziewczyny.
Nie mogę się zgodzić, renta nie podlega takim zawirowaniom, bo jej sytuacja zdrowotna nie uległa zmianie, więc nie straszcie dziewczyny.
Nie musisz się zgadzać. Takie są realia. Przerabiam boje z ZUS w rodzinie dość regularnie (w tym na drodze sądowej). Ba - tam potrafią tak zrobić, że występujesz o zwiększenie np stopnia niepełnosprawności, bo się zdrowie pogorszyło, a komisja może ci zabrać to, co przyznała wcześniej.
Tu jest od cholery niuansów - zwłaszcza, że wraz z rentą bardzo często idą różne inne dodatki. Wspominałem ci o dodatku mieszkaniowym, ale jest też dodatek dopełniający, różne zapomogi, albo świadczenie wspierające.
Większość świadczeń i tak jest uzależnionych od dochodu w gospodarstwie domowym lub metrażu. Może być też tak, że jakieś jej świadczenie pójdzie w górę, bo wcześniej jej mama była wliczana, a teraz nie będzie.
wieka napisał/a:Nie mogę się zgodzić, renta nie podlega takim zawirowaniom, bo jej sytuacja zdrowotna nie uległa zmianie, więc nie straszcie dziewczyny.
Nie musisz się zgadzać. Takie są realia. Przerabiam boje z ZUS w rodzinie dość regularnie (w tym na drodze sądowej). Ba - tam potrafią tak zrobić, że występujesz o zwiększenie np stopnia niepełnosprawności, bo się zdrowie pogorszyło, a komisja może ci zabrać to, co przyznała wcześniej.
Tu jest od cholery niuansów - zwłaszcza, że wraz z rentą bardzo często idą różne inne dodatki. Wspominałem ci o dodatku mieszkaniowym, ale jest też dodatek dopełniający, różne zapomogi, albo świadczenie wspierające.
Większość świadczeń i tak jest uzależnionych od dochodu w gospodarstwie domowym lub metrażu. Może być też tak, że jakieś jej świadczenie pójdzie w górę, bo wcześniej jej mama była wliczana, a teraz nie będzie.
Jedynie dodatki socjalne mogłyby się zmienić, jeśli by wyszła za milionera ![]()
Póki co, dziewczyna nie jest pewna, jak jej wyjdzie na nowym, nie jest to póki co zmiana na stałe.
Tak czy tak normalna matka dała by dziewczynie rok na zmiany.
Najważniejsza teraz to by była dla niej zmiana adresu do korespondencji, jakby nie chciała, żeby przychodziła na adres rodziców.
Od 2 miesięcy mieszkam z facetem, dobrze nam się razem mieszka,tylko mam problem z moją matką.Ona uważa,że jak już tam nie mieszkam, to powinnam zgłosić w gminie że się wyprowadziłam i tak samo w drugą stronę,strasznie mnie naciska, żebym już teraz to zrobila.Ale wiem,że nie trzeba odrazu tego zgłaszać bo nie wiem jeszcze czy zamierzam tam mieszkać na stałe, że to zrobię, ale w późniejszym terminie.Moja mama za bardzo się wtrąca, jak dac jej do zrozumienia żeby przestała?A drugą sprawą jest taka,że mam przyznaną rente i czy oni mogą mi ją zabrać ,skoro się usamodzielnilam?
Najprościej w obawie o to, czy ZUS mógłby zabrać Ci rentę jest prosty sposób. Zadzwonić do ZUS-u i zapytać: Czy w przypadku przeprowadzki do faceta z domu rodzinnego, mogą odebrać Ci twoją rentę? I czy musiałabyś zgłosić to gminie, że zmieniłaś miejsce zamieszkania. W ZUS-ie Ci wszystko wytłumaczą, nie musisz od tego brać prawnika, wystarczy zadzwonić, oni mają tam wgląd do Twoich dokumentów i z pewnością wszystko Ci wytłumaczą. Tylko najlepiej mów o tym tak, jakbyś dopiero chciała się wyprowadzić, a nie że już to zrobiłaś. Bo możliwe, że po prostu będziesz musiała zmienić u nich dane adresowe do kontaktowania się z Tobą, i w razie kontroli by wiedzieli gdzie Cię szukać.
Od 2 miesięcy mieszkam z facetem, dobrze nam się razem mieszka,tylko mam problem z moją matką.Ona uważa,że jak już tam nie mieszkam, to powinnam zgłosić w gminie że się wyprowadziłam i tak samo w drugą stronę,strasznie mnie naciska, żebym już teraz to zrobila.Ale wiem,że nie trzeba odrazu tego zgłaszać bo nie wiem jeszcze czy zamierzam tam mieszkać na stałe, że to zrobię, ale w późniejszym terminie.Moja mama za bardzo się wtrąca, jak dac jej do zrozumienia żeby przestała?A drugą sprawą jest taka,że mam przyznaną rente i czy oni mogą mi ją zabrać ,skoro się usamodzielnilam?
Prawdopodobnie twojej mamie chodzi o meldunek tymczasowy. Z tym, że u twojej mamy w domu możesz mieć nadal meldunek stały. Tylko meldunek tymczasowy - z tego co kojarzę - nie wpływa np. na eksmisję, także chłop będzie mógł tobie z dnia na dzień wystawić walizki, gdyby cos się stało. Jak to natomiast ma się do ZUSu - tego nie wiem, najlepiej pójdź tam i się zorientuj.