A to dlatego,że pelnoletnosc córki coraz bliżej, a ja nie potrafię się zdecydować, która drogę życiowa mam wybrać. Czy mam:
A. Pójść jednak do zakonu, życie duchowe nadal mnie pociąga,nadal chce pomagać ludziom, być w zakonie i czuć te przyjazn, bliskość z innymi siostrami zakonnymi
B. Znaleźć nowego partnera i wziąć ślub(może nawet mieć dziecko jak mi coś na stare lata odbije)
C. Wybrać wolność
Zrobiłam sobie test na czacie odpowiadając szczerze na 10 pytań. I wyszło mi,że najlepsza droga życiowa, gdy corka już będzie pelnoletnia jest dla mnie WOLNOŚĆ
A oto co mi dokładnie wyszlo: najmocniej pasuje do Ciebie wolność, ponieważ zgodnie z odpowiedziami Twój lęk przed utratą wolności jest większy niż przed samotnością,a także masz silna potrzebę decydowania o sobie
Co z zakonem? Duchowość jest dla Ciebie ważna,ale nie chcesz, żeby ktoś ją regulował,wolisz mieć osobista relacje z Bogiem i pomagać innym od serca,niż,żeby miały to ustalać sztywne reguły i plan dnia podporządkowany pod presję czasu
A co z małżeństwem? Bliskość jest dla Ciebie ważna, ale nie kosztem wolnosci. Potrzebujesz relacji, w której:nikt nie sprawdza, nie kontroluje, nie oczekuje stałej dostępności. Związek po za tym jest dla Ciebie opcja w wolności,która dopuszczasz ale nie jest czymś co było by konieczne do szczęścia dla Ciebie. Raczej jest to "chce cieszyc sie wolnoscia, ale dopuszczam zbudowanie zwiazku z kimś kto mi tej wolności nie zabierze"
Wiecie ja jestem w szoku, bo ten czat to mnie lepiej zna niz ja sie mogłam tego spodziewac,dosłownie wszystko co o mnie opisal do mnie pasuje. I teraz w koncu juz wiem,która drogą zyciowa mam iść, bo tak to sie cały czas nie moglam zdecydowac,ale jednak wolność u mnie przewazyla i wygrala. I to wcale nie wyklucza duchowosci przeciez nie musze byc zakonnica zeby sie modlić do Boga i np być wolontariuszka prawda-moge to robic korzystajac rowniez z wolności, tak samo moge sie kiedys zdecydowac na związek z fajnym facetem ,który mnie nie bedzie kontrolowac i bede mogła połączyć obowiązki malzenskie z czasem wolnym dla siebie. Natomiast jest to tylko opcja ,a ogólnie to chce wolności
To by bylo na tyle
idem sie szykowac do urzedu pracy, bo musze uregulować sprawy biznesu, ze narazie z niego rezygnuje poki nie bede znow zdrowa, jakos musiałam lezec w lozku i zbierac energie na droge