Proszę o poradę! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

Temat: Proszę o poradę!

Od 13 lat jesteśmy małżeństwem, w ciągu kilku ostatnich lat nie było cukierkowo ale to moze przez ciągła pracę, dom, dzieci.

Od jakiegoś czasu zauważyłem ze żona zaczęła bardziej o siebie dbać, nawet postanowiła ze za jakiś czas zrobi sobie piersi, ponieważ po dzieciach mało co zostało, ale mnie to nie przeszkadza. Dochodzi między nami do zbliżeń, czasem gdzies wychodzimy, mimo wszystko ostatnio zauważyłem ze żona założyła konto na Instagram i snapchat i dość często tam przesiaduje, oczywiście nie w mojej obecności, zmieniła hasło na telefon. Ostatnio poinformowała mnie ze skoro nie układa sie między nami to dobra była by separacja na rok i wtedy zobaczymy czy zatęsknisz za soba jak kiedyś, ponadto jej pisania na telefonie stały sie podejrzliwe i cała ta sytuacja jest dość napięta.
Po ostatniej kłótni ze jestem zazdrosny stwierdziła ze ona ma tylko przyjaciela któremu sie zwierza i opowiadają sobie co jakiś czas różne historie.
Z tego co wiem to nie spotykają sie, ale ostatnio usiedliśmy spokojnie do rozmowy i przyznała sie o nim ze tylko przyjaźń z wytyczonymi granicami,  jego imię, co robi i miasto gdzie mieszka. Mimo wszystko wiem ze nie powiedziała prawdy odnośnie jego osoby, i wiem ze snapy i Instagram właśnie służą jej do tego żeby z nim pisać. Powiedziała ze nie ma nic do ukrycia i mogę poczytać jej wiadomości ( mimo to ze powiedziałem ze jej ufam i wiem ze nic nie zrobi) czuje obawy, bo podczas naszego wspólnego wieczoru, oglądania filmu i sexu, na następny dzien piszą ze soba.
Jak mam do tego podejść i jak sie zachowywać?
Chciałbym poznać tylko prawdę i przestać ciągle myśleć o tym bo to zżera od środka i ciągle nerwy.
Pomoże mi ktos to wytłumaczyć w jakiś sposób?

Pozdrawiam

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Proszę o poradę!

Zatrudnij detektywa

3 Ostatnio edytowany przez madoja (2026-01-18 14:51:09)

Odp: Proszę o poradę!
Marcin4994 napisał/a:

Powiedziała ze nie ma nic do ukrycia i mogę poczytać jej wiadomości ( mimo to ze powiedziałem ze jej ufam i wiem ze nic nie zrobi)

Nie wiem czy dobrze zrozumiałam, ale odmówiłeś przeczytania?

Zrób teraz inaczej, z zaskoku poproś ją by pokazała Ci ich rozmowy, ale bez przetrzymywania telefonu i szybkiego usuwania.
Nie dlatego że ma taki obowiązek i trzeba ją obedrzeć z prywatności, ale dlatego że sama zaproponowała transparentność. A Ty z tego prawa skorzystaj.

Bo moim zdaniem blefowała. Wiedziała że odmówisz, albo akurat przed Wasza rozmową usunęła pewne fragmenty.

I jeszcze jedno - spytaj ją, jak czułaby się gdybyś rozmawiał z inną kobieta w internecie. Albo po prostu zacznij z jakąś rozmawiać. Moim zdaniem to realnie może zatrzymać pogaduchy żony z tamtym facetem.

4 Ostatnio edytowany przez Solaris (2026-01-18 15:24:23)

Odp: Proszę o poradę!

Trudno powiedzieć. Nie wiadomo co jej w głowie siedzi. Powody mogą być różne.
Jak nie było cukierkowo i może to Ty coś tam zawaliłeś po drodze, to żona chce Cię jakoś obudzić i pobudzić, abyś bardziej się starał dlatego blefuje z przyjacielem i separacją. I udaje jej się bo już strasznie jesteś przejęty i spać Ci to nie daje. To może być bodziec, abyś zaczął ją bardziej zauważać, szanować, starać się itp. Perspektywa utraty bliskiej osoby budzi w nas emocje - zaczynamy doceniać to, co mamy. 

Ale może też być tak, że jak żona flirtuje z jakimś kochasiem w sieci i równocześnie mówi Ci wprost o separacji, aby "zatęsknić" to możliwe, że jako facet nie przedstawiasz już dla niej większej wartości. Chce się Ciebie pozbyć, aby w spokoju sobie pisać z "przyjacielem" bez Twojego stania za plecami i gderania.

Tak czy siak, żaden normalny facet a już mąż nie tolerowałby tego, że jego żona pisze sobie pokątnie z jakimś" przyjacielem" w sieci. Powiedzenie w tej sytuacji, że jej ufasz niestety jeszcze bardziej obniża Twoją wartość w jej oczach.
Ale może jesteś już na takiej pozycji, że więcej nie możesz.
Ogolnie za mało danych;)

5

Odp: Proszę o poradę!

Zawsze się zastanawiam, czy ci wszyscy, którzy piszą na boku z jakimiś tam swoimi "przyjaciółmi" nie mogą równie dobrze tak sobie popisywać ze swoimi partnerami? Każdy potrzebuje bratniej duszyczki płci przeciwnej do wypłakiwania?
Trochę to żałosne, kiedy ludzie chętnie dzielą się swoimi rozterkami z obcymi a nie chcą zwyczajnie podzielić się tym ze swoim partnerem..

6

Odp: Proszę o poradę!
bagienni_k napisał/a:

Zawsze się zastanawiam, czy ci wszyscy, którzy piszą na boku z jakimiś tam swoimi "przyjaciółmi" nie mogą równie dobrze tak sobie popisywać ze swoimi partnerami? Każdy potrzebuje bratniej duszyczki płci przeciwnej do wypłakiwania?
Trochę to żałosne, kiedy ludzie chętnie dzielą się swoimi rozterkami z obcymi a nie chcą zwyczajnie podzielić się tym ze swoim partnerem..

To zależy od jakości relacji. Jesli jest dobra to nikt nie ma potrzeby realizować się na boku pisząc z "przyjaciółmi";) Jak nuda i beznadzieja to każdy dreszczyk emocji jest pożądany:))

7

Odp: Proszę o poradę!
bagienni_k napisał/a:

Zawsze się zastanawiam, czy ci wszyscy, którzy piszą na boku z jakimiś tam swoimi "przyjaciółmi" nie mogą równie dobrze tak sobie popisywać ze swoimi partnerami? Każdy potrzebuje bratniej duszyczki płci przeciwnej do wypłakiwania?
Trochę to żałosne, kiedy ludzie chętnie dzielą się swoimi rozterkami z obcymi a nie chcą zwyczajnie podzielić się tym ze swoim partnerem..

Często to jest przygotowanie sobie gruntu pod płynną i bezproblemową zamianę "na lepszy model"

8

Odp: Proszę o poradę!

Dla mnie każda rzecz która robi w ostatnim czasie jest podejrzana, nawet w momencie kiedy idzie do córki do pokoju, bierze ze soba telefon. Każda sytuacja pod tytułem pomalować sie, albo kupić jakies bielizny jest podejrzana, zamykanie szafki w pracy na klucz, chowanie ze soba wszystkiego.
Mimo jej zapewnień żebym nie był zazdrosny, czuję ze cos jest nie tak! Przecież każdy z nas jest w jakimś związku i zns swoją drugą połówkę, to sie poprostu czuje.

Poprosiłem kilka dni temu zeby powiedziała kto to jest, to tylko powiedziała jego imie, miasto zamieszania i zawód noi ze sie poznali na fb.
Uważam ze to blef i nie mówiła szczerze a pozatym nikogo takiego wśród znajomych nie ma.

Mimo dobrego sexu i nazwania Cie misiu to czuje ze coś składa sie ku temu ze ma wirtualny romans, niby tylko rozmawiają o sytuacjach zeby sie zwierzyć ale to przerodzić sie moze w cos głębszego.

Nie złapie sie nowej gałęzi póki trzyma jeszcze poprzednia.
Sam nie wiem

9 Ostatnio edytowany przez Solaris (2026-01-18 16:14:11)

Odp: Proszę o poradę!

Coś zawaliłeś* ewidentnie po drodze, jeśli żonka Ci teraz jawnie i bez żenady przyprawia wirtualne rogi z jakimś randomem. Bo normalnie to się każda dobrze ukrywa. A tu na wylewce totalnej. Nie masz dobrej pozycji do negocjacji, bo zero szacunku w jej oczach. Już ją PROSISZ (wkrotce będziesz błagał) "o prawdę" a ona Ci łaskawie i zdawkowo opowiada, żebyś "nie czuł się zazdrosny". Komedia xd
(Zawaliłeś w sensie, nie wypracowałeś sobie elementarnego szacunku)

10 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2026-01-18 16:54:54)

Odp: Proszę o poradę!

Coraz częściej odnoszę wrażenie, że nawet, mimo niby szczęśliwego i udanego związku, ludzie bezustannie potrzebują dodatkowych bodźców. Dotyczy to także poznawania nowych ludzi, rozwijania kontaktów i flirtu, w którym nie upatrują niczego zdrożnego. Potrzebują najwyraźniej tej uwagi, niemal na każdym kroku, bo do romansu to jeszcze daleka droga. Jak się ma wokół siebie dobrze lub wręcz świetnie, to przecież można jeszcze lepiej..
W sumie to mnie najbardziej bawi, jak ktoś twierdzi, że nie mówi partnerowi wszystkiego, bo potrzebuje przeznaczyć pewną sferę swojego życia dla innych, poza swój związek, gdzie w żadnym wypadku partner nie powinien mieć wstępu ani nic o tym wiedzieć. Nie chodzi o to, aby nie mieć swojego świata, lecz chcieć o tym się dzielić ze swoim partnerem.


Autorze, wszystko wskazuje na to, że straciłeś całkowicie w jej oczach.
Co się musiało stać, aby tak bardzo Cię olewała?

11

Odp: Proszę o poradę!

Pracujecie w jednym dziale , tzw. „biurko w biurko”?

12 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2026-01-18 20:09:52)

Odp: Proszę o poradę!

Ile i w jakim wieku macie dzieci? Jakie są Wasze relacje z nimi?

13

Odp: Proszę o poradę!

Twoja zazdrosc jeszcze bardziej ją nakręca. Niestety lepiej z nią o tym nie rozmawiać, bo dostaniesz tylko półprawdy. Do tego ona się dowiaduje w takich rozmowach co ty wiesz. Lepiej odpuścić na jakiś czas, żeby stała się mniej czujna. 
Na koniec jedna podstawowa sprawa. Czy aby napewno chcesz znać prawdę?

14 Ostatnio edytowany przez Marcin4994 (2026-01-19 06:08:13)

Odp: Proszę o poradę!

Nie nie pracujemy biurko w biurko, widzimy sie poprostu w jednym zakładzie produkcyjnym.
Jedno dziecko ma 8lat drugie ma juz 13.
Najgorsza jest ta niepewność tego wszystkiego i jej zapowiedzi ze to tylko przyjaciel.

Podczas ostatniej rozmowy kłótni, stwierdziła żebym jej zaufał i nie kontrolował bo to jeszcze bardziej psuje relacji miedzynami.

Jasne ze chciałbym poznać prawdę i wiedzieć na czym sie dokładnie stoi.

15

Odp: Proszę o poradę!
Marcin4994 napisał/a:

Jasne ze chciałbym poznać prawdę i wiedzieć na czym sie dokładnie stoi.

Stoi się na niepewnym lodzie. Jak to w życiu.

16

Odp: Proszę o poradę!
Marcin4994 napisał/a:

Nie nie pracujemy biurko w biurko, widzimy sie poprostu w jednym zakładzie produkcyjnym.
Jedno dziecko ma 8lat drugie ma juz 13.
Najgorsza jest ta niepewność tego wszystkiego i jej zapowiedzi ze to tylko przyjaciel.

Podczas ostatniej rozmowy kłótni, stwierdziła żebym jej zaufał i nie kontrolował bo to jeszcze bardziej psuje relacji miedzynami.

Jasne ze chciałbym poznać prawdę i wiedzieć na czym sie dokładnie stoi.

Dla pewności zrób test na ojcostwo.

17 Ostatnio edytowany przez wieka (2026-01-19 11:24:48)

Odp: Proszę o poradę!
Marcin4994 napisał/a:

Nie nie pracujemy biurko w biurko, widzimy sie poprostu w jednym zakładzie produkcyjnym.
Jedno dziecko ma 8lat drugie ma juz 13.
Najgorsza jest ta niepewność tego wszystkiego i jej zapowiedzi ze to tylko przyjaciel.

Podczas ostatniej rozmowy kłótni, stwierdziła żebym jej zaufał i nie kontrolował bo to jeszcze bardziej psuje relacji miedzynami.

Jasne ze chciałbym poznać prawdę i wiedzieć na czym sie dokładnie stoi.

Pytałam gdzie pracujecie, bo pisałeś, że zamyka szafkę w pracy na klucz, więc się zastanawiałam skąd o tym wiesz, ale to chyba jest logiczne, że w tej sytuacji każdy zamyka, bo może ktoś coś ukraść.

A wątek od początku wydaje mi się mało wiarygodny, bo znowu cwana kobieta i ciapowaty( sorry) facet.
Następny kto chce wyjaśniać, bo sam nic nie kuma. Jak dziecko. Kobiety takich wykorzystują i lekceważą, więc daj sobie spokój z wyjaśnianiem i się ciesz z tego co masz bo i tak nic nie jesteś w stanie zmienić.

18

Odp: Proszę o poradę!

No przecież to już kolejny troll napędzany AI w ciągu ostatnich dni, a wystarczy aby "zawsze pierwsi do dyskusji" zainstalowali blokowanie reklam to i trolle znikną.

19

Odp: Proszę o poradę!
wieka napisał/a:

daj sobie spokój z wyjaśnianiem i się ciesz z tego co masz bo i tak nic nie jesteś w stanie zmienić.

To prawda. Ale jak to w każdym podobnym przykładzie, trzeba trochę sprawczości przez zbieranie dowodów, ba nawet można o prawnika, czy detektywa zahaczyć.
Żona sobie lekceważy pana męża i głowę rodziny, bo widzi, że ma przewagę, że może i nic tego nie wynika. Małżeństwo nie daje jej emocji, w domu wieje nudą. No to pojawił się w waszym życiu pan dający emocje. Jak słusznie zauważyła wieka, nic nie możesz z tym zrobić. To kwestia tego co z tym zrobi boczniak, czy chce tylko zabicia czasu z Twoją zoną, czy chce trochę się zabawić, wiedząc, że ta pani ma przecież bagaże w postaci sytuacji rodzinnej.

20

Odp: Proszę o poradę!
Legat napisał/a:
wieka napisał/a:

daj sobie spokój z wyjaśnianiem i się ciesz z tego co masz bo i tak nic nie jesteś w stanie zmienić.

To prawda. Ale jak to w każdym podobnym przykładzie, trzeba trochę sprawczości przez zbieranie dowodów, ba nawet można o prawnika, czy detektywa zahaczyć.
Żona sobie lekceważy pana męża i głowę rodziny, bo widzi, że ma przewagę, że może i nic tego nie wynika. Małżeństwo nie daje jej emocji, w domu wieje nudą. No to pojawił się w waszym życiu pan dający emocje. Jak słusznie zauważyła wieka, nic nie możesz z tym zrobić. To kwestia tego co z tym zrobi boczniak, czy chce tylko zabicia czasu z Twoją zoną, czy chce trochę się zabawić, wiedząc, że ta pani ma przecież bagaże w postaci sytuacji rodzinnej.

Co nie znaczy, że facet z jajami by sobie nie poradził, to co napisałam dotyczy takich facetów jak autor, których też nie brakuje.
Nie ma żadnego usprawiedliwienia takie zachowanie żony, ma kogo chciała.

21

Odp: Proszę o poradę!
Marcin4994 napisał/a:

Mimo dobrego sexu i nazwania Cie misiu to czuje ze coś składa sie ku temu ze ma wirtualny romans, niby tylko rozmawiają o sytuacjach zeby sie zwierzyć ale to przerodzić sie moze w cos głębszego.


Ciekawe z czego się dokładnie zwierzają.

22

Odp: Proszę o poradę!
wieka napisał/a:

Co nie znaczy, że facet z jajami by sobie nie poradził, to co napisałam dotyczy takich facetów jak autor, których też nie brakuje.

Pomyślałam mniej więcej to samo. Zamiast się zadręczać i zastanawiać, powinien kategorycznie zażądać zerwania tej relacji. Tymczasem żonka nie dość, że ona sobie zdrowo pogrywa, to jeszcze przekonuje, że powinien jej zaufać i przestać kontrolować, a na domiar złego manipulacyjnie robi z siebie ofiarę oskarżając, że brak zaufania "jeszcze bardziej psuje relacji między nimi". No ludzie, jaki rozgarnięty facet pozwala sobie na coś takiego? Ja jestem kobietą i gwarantuję, że wiedziałabym co zrobić, a już na pewno nie zastanawiałabym się biernie, jak daleko to zaszło i co będzie dalej.

W każdym razie, Autorze, jeśli ona już się zauroczyła, to na tym etapie NIC z tym nie zrobisz, a już na pewno nie prośbami.

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024