Jak wiele z Was wie rozstałam się z moim chłopakiem 2 tyg temu. Nie powiem, żeby było mi z tym łatwo, ale trzeba sobie jakoś radzić.
Dziś spoglądając w kalendarz zobaczyłam, że za tydzień imieniny obchodzi moja niedoszła teściowa. Kobieta o złotym sercu (serio nie kłamie). Nie wiem czemu, ale za każdym razem gdy się spotkałyśmy miło mi się z nią rozmawiało. Zawsze miło doradziła, chętnie wysłuchała, nawet sama przychodziła kiedy potrzebowała się wygadać...
I teraz mam dylemat, bo nie wiem czy mam jej wręczyć prezent? Jakby nie patrzeć ona pamiętała o moich urodzinach, które były jeszcze za czasów świetności mojego związku z jej synem.
Nie chce by wyszło, że robię to specjalnie czy coś, chce jej wręczyć jedynie drobny upominek i nie wiem czy wypada.
Co o tym sądzicie?
Czekam na odpowiedzi, pozdrawiam:)