dziś dostałam buziaka w usta od mojego przyjaciela, pierwszy raz mi sie to zdarzyło odkąd się znamy... co mam przez to rozumiec?? czy to zwykły buziak czy też czegos oczekuje?
Podobne tematy
Skąd mamy wiedzieć? Skoro to Twój przyjaciel to z nim o tym porozmawiaj.
Albo nie trafił w policzek, albo... porozmawiaj z nim.
raczej mial ku temu powod..zapytaj dlaczego tak zrobil
Może naprawdę nie trafił w polika, też miałam taką niezdarną sytuację, ale z przyjaciółką, która też miewa takie wpadki, więc na kupie śmiechu się zakończyło. Człowiek czasami bywa niezdarny;)
Czy on wcześniej inne przyjaciółki tak witał albo żegnał? Czy to zupełna nowość. No i czy kiedyś wysyłał Ci jakieś sygnały?
buziak w usta od przyjaciela ma coś więcej oznaczać? moim zdaniem nie, to zależy na jakiej stopie przyjacielskiej żyjecie, u mnie to było normalne, albo w policzek, albo w usta i przytulenie ![]()
Zawsze uważałam, że rozmowa jest najlepszym lekarstwem na tego typu problemy. tak więc porozmawiaj . Może to coś znaczyło, a może nie. Poza tym my nie jesteśmy w stanie za dużo Ci powiedzieć na ten temat, bo nie wiemy jak dokładnie wyglądają relacje pomiędzy wami. Czy zmierzcie do bycia w związku razem czy nie i co najważniejsze nie znamy twojego przyjaciela, jego zachowań.
hmmm jest dużo starszy ode mnie bo aż o 16 lat, pisze smsy dziennie za każdym razem używa słowa księżniczka czy też kocie...
poza tym nikogo innego tak nie wita ani też nie żegna... nawet przy swoich znajomych w pracy czasem mnie obejmuje...
10 2010-10-16 21:41:31 Ostatnio edytowany przez Realistka89 (2010-10-16 21:42:28)
W ogóle wydaje mi się, że on ma coś do Ciebie, skoro tak Cię obejmuje, tak się do Ciebie zwraca. Mam przyjaciela, ale on się do mnie zwraca księżniczko. Przytulamy się zawsze na powitanie, ale mnie nie obejmuje. W ogóle zdarza się, ze z przyjacielem niektóre osoby się całują w polik/usta, ale nie zauważyłam, zeby jeszcze leciały takie czułe smski. Bardziej w żartach rzuca się: mój mężu.
dziewczyny naprawdę nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć... ciężko mi rozgryźć tą całą sytuację... te smsy, objęcia w pracy przy znajomych... czy wy też myślicie o tym że mu się podobam? tylko nie wie jak mi to powiedzieć??
i znów nastąpiła ta sytuacja gdy chciałam z nim porozmawiać na temat co oznaczał ostatni buziak w usta znów mi zamkna usta swoimi ustami...
No to masz sytuację jasną...
i znów nastąpiła ta sytuacja gdy chciałam z nim porozmawiać na temat co oznaczał ostatni buziak w usta znów mi zamkna usta swoimi ustami...
Jak sie zachowalas w tej sytuacji? odwzajemnilas pocalunek?
Jestem ciekawa Twojej rekcji.
tak odwzajemniłam ale bardzo krótko to trwało bo go odepchnęłam.. jest do tego powód - żona
rozmawiałam z nim na ten temat ze ma żonę a on odpowiedzial ze oni nawet razem nie sypiaja...
Moim skromnym zdaniem nie powinnas odwzajemnic ale coz stalo sie.Co zamierzasz teraz zrobic? kontynuowac znajomosc czy nie?
Nie chce byc nie mila ale jak dla mnie wyglada na to ze ON chce bys byla jego kochanka i byc moze od poczatku to planowal. Czy nie zauwazylas zadnych sygnalow lub czegos dziwnego w jego zachowaniu przed tym pierwszym pocalunkiem? Ja osobiscie jak przeczytala Twoj post gdzie napisalas ze on Cie obejmuje przy swoich znajomych z pracy to sobie pomyslalam ze on daje znaki do kumpli " ONA jest MOJA" i wiadomo w jakim sensie. Mam nadz ze nie urazilam Cie.Ja tylko wyrazam swoja opinie.
Pati uciekaj przed ostatnimi podrygami dziadzia co ma żone. Nie zaslugujesz na takie traktowanie.
zgadzam sie z alaclaudie
Nie powinnas dawac mu sie tak traktowac.On ma zone i niej sie nia zajmie! Nie pozwol mu myslec ze jestes glupia malolato ktora moze miec i wykorzystac a potem porzucic! Wierze ze podejmiesz wlasciwa decyzje ![]()
no wiesz Nets oprócz obejmowania przy znajomych z pracy i przytulania i całowania w policzek nie było nic wiecej. nawet mnie ostatnio mnie zaprosił do siebie to szczerze mówiac tylko rozmawialiśmy na różne tematy nie było nic co by mnie mogło zaniepokoić nie narzucał mi się tylko normalnie kawa i rozmowa. a potem w pracy u niego taki numer... lubię go powiedzialam mu ze powinien się zajać swoja żoną a on mi na to odpowiedział ze oni nawet razem nie sypiają że ona wraca późno do domu, nie maja okazji kiedy ze sobą pogadać itp. z jednej strony zauważyłam ze lubi moje towarzystwo, jednym słowem tak jakby mu brakowało kobiety... ale po całym ostatnim zajściu... powinnam się wycofać z tej znajomości. bo ja myślalam ze to tylko przyjaźń...
co jeszcze mowiac zaprosił mnie na obiad w swoje urodziny... jako prezent.
Hmmm, to wyglada na bardziej skomplikowane. Jego zachowanie jest dziwne. Istnieje mozliwosc ze chcial pochwlaic sie przed kolegami ze niby Cie ma w takim sensie a potem doszedl do wniosku ze to ni jest glupi pomysl. Nie wiem co myslec w sumie. ja na twoim miejscy bym uciela kontakt. Bo jak zonka sie dowie to Ty bedziesz ta zla. Ja tez kiedys slyszalam slowa " my nie sypiamy,klocimy sie,moja zona jest bleee" a prawda jest taka ze ONI powiedza cokolwiek by NAS zbalamucic.
Pati masz 20 latek- rozumiem. Dziewczyny razem ze mna tłumacza Ci - jego zachowanie ma na celu tylko i wylacznie zrobienie z Ciebie kochanki, nie idz na ten obiad i ogranicz do minimum kontakty, o ile Ci zalezy na szacunku do samej siebie i dobrego samopoczucia w pracy.
to będzie najlepsze rozwiazanie - zakończenie tej znajomości..
dziękuję;)
Miejmy nadzieje ze wytrwasz w swojej decyzji ![]()
Nie daj sie zlamac jego slodkim slowka bo nie warto.
Powodzenia ![]()
to az ktos Ci musial to powiedziec???
W ogóle trzymaj się mocno i nie dawaj zwodzić jego ciepłym słówkom. W ogóle każdy facet, który chce zdradzić zonę, potencjalnej kochance powie, ze z nią nie sypia albo ona go nie rozumie. To jest takie banalne.
Moim zdaniem on szuka kochanki, zależy jeszcze ile czasu trwa ta wasza przyjaźń, ale nie wierze w jego szczere intencje, facet coś kręci, ale jeśli postanowiłaś to skończyć to dobrze robisz, facet nie dla Ciebie.
I mogłabyś pisać w jednym wątku a nie każde zdanie osobno? mamy opcje edytuj
Przepraszam że zwracam uwagę, nie jestem moderatorka, mam nadzieję że będzie mi to wybaczone ![]()
odpowiedział ze oni nawet razem nie sypiają że ona wraca późno do domu, nie maja okazji kiedy ze sobą pogadać itp....
o bogowie! co za... prosty facet...;/
Pati, z tego co piszesz wynika, że nie dość, ze nie umie być z Tobą szczery, to jeszcze traktuje Cię jak naiwną idiotkę....
To już przynajmniej 2 powody by kopnąć go w zadek (żadne tam "przyjaźnie" i inne szmery-bajery)
Miałam przyjaciela(w sumie mam nadal)Świetnie dogadywaliśmy się na każdy temat.Przy byle problemie on gnał do mnie a ja do niego. Wszystko było super do dnia gdy napisał mi "jesteś moim niespełnionym marzeniem,niedościgłym ideałem"(oboje jesteśmy w związkach małżeńskich).Z jednej strony połechtało mnie to a z drugiej przestraszyło.Od tej pory zaczęły się dziwne słowa,gesty.Myślałam,że albo ja jestem nienormalna i dopatruje się czegoś czego nie ma albo on mnie uwodzi.Trwało to 6 mieś.Mnie zaczęło brać.Wiedziałam,że jeszcze pare słów i mnie ma.Nie chciałam tego.Chciałam relacji takich jak do tej pory.Czystej ,prawdziwej przyjaźni.Bałam się,że jeśli dojdzie do czegoś to zniszczy to naszą przyjaźń.Porozmawiałam z nim o tym.Zgodził sie z moim zdaniem ale nagle zamilkł.Po miesiącu pytam co się dziej a on,że żona kazała mu zerwać kontak ze mną.Dziwne to było(w sumie to nigdy nie tolerowała naszej znajomości)ale ok,uszanowałam to.Po dwóch 2 mieś nie wytrzymał i się odezwał.Kontakt mamy do dziś.Niby wszystko jest ok,ale relacje nie są juz takie jak dawniej,coś się zmieniło z jego strony.Myslę,że on coś chciał ale ja wyprzedziłam fakty i on się obraził.Myslę,że Twój przyjaciel też czegoś chce............