Witam. Jesteśmy ze sobą 1.5 roku. Różnica między nami 7 lat. Problem polega na tym że nie uprawiamy w sexu. Partner tlumaczy się ze jest zmeczony. Na początku owszem byl sex. Nawet po kilka razy dziennie. Jakos 7 miesięcy temu to minęło i jest około 1 raz na miesiąc. Probuje rozmawiać ale to nic nie daje. Dzisiaj stwierdził że wcale go nie chce i mam nie poruszać tego tematu. Ze jest mu wstyd. Ale jest tak zmeczony ze nie ma ochoty na nic. Zdrada nie ma.
Co w takiej sytuacji zrobić?
Podobne tematy
Coś jest na rzeczy, ale jedynie można zgadywać, tylko po co?
Jak nie chcesz żyć w celibacie, to pozostaje się rozstać.
Powiedz mu, że w tej sytuacji, gdzie on nie widzi problemu, myślisz o rozstaniu, po reakcji będziesz widziała czy mu na Tobie zależy.
Witam. Jesteśmy ze sobą 1.5 roku. Różnica między nami 7 lat. Problem polega na tym że nie uprawiamy w sexu. Partner tlumaczy się ze jest zmeczony. Na początku owszem byl sex. Nawet po kilka razy dziennie. Jakos 7 miesięcy temu to minęło i jest około 1 raz na miesiąc. Probuje rozmawiać ale to nic nie daje. Dzisiaj stwierdził że wcale go nie chce i mam nie poruszać tego tematu. Ze jest mu wstyd. Ale jest tak zmeczony ze nie ma ochoty na nic. Zdrada nie ma.
Co w takiej sytuacji zrobić?
Zostawić go, jeśli on jest zbyt 'zmęczony' na seks i twierdzi ze generalnie go nie chce to nie ma co się męczyć. Teraz możesz sobie myśleć ze pomęczysz się ale to później odbije się na tobie. Lepiej wcześniej niż czekać na bóg wie co. Możliwe ze nie ma jakieś wielkiej przyczyny prócz tej ze ma niskie libido i generalnie jego potrzeba to raz na dwa miesiące.
Niestety w dzisiejszych czasach coraz częściej ten problem występuje.
Może on przeżywa stres lub coś innego, może na problemy zdrowotne, może takie Jego libido (co i tak dziwne aby takie niskie), może jedzie na ręcznym. Gdybac możemy tylko... Rozmowa, lekarz, badania polecam. Sugeruję przyjrzeć się jaki partner ma tryb życia, dieta, sport itp
Witam. Jesteśmy ze sobą 1.5 roku. Różnica między nami 7 lat. Problem polega na tym że nie uprawiamy w sexu. Partner tlumaczy się ze jest zmeczony. Na początku owszem byl sex. Nawet po kilka razy dziennie. Jakos 7 miesięcy temu to minęło i jest około 1 raz na miesiąc. Probuje rozmawiać ale to nic nie daje. Dzisiaj stwierdził że wcale go nie chce i mam nie poruszać tego tematu. Ze jest mu wstyd. Ale jest tak zmeczony ze nie ma ochoty na nic. Zdrada nie ma.
Co w takiej sytuacji zrobić?
Częstość sexu ma przełożenie na zdrowe odruchy w związku takie jak dotyk, radość ze wspólnego spędzania czasu. Brak sexu oddala, jeśli partner na tym etapie związku nie chce nic z tym zrobić (terapia, seksuolog-terapeuta), nie macie dzieci, kredytów, zobowiązań to lepiej raczej się rozstać. Nie dobranie się też w tych tematach będzie miało ogromne znaczenie w przyszłości. On zabije w ten sposób Twoje poczucie wartości.
facet jak nie ma pozadania to sorry albo sie roztylas i jestes odrazajacym pasztetem, albo on ma jakies problemy i mu nie fryka rano....jak rano maszt nie staje to moze byc jakis problem, czasem stres czasem zmeczenie. , czasem tez sie cos przejada tzn tygodniami miesiacami w kolko ten sam schemat powtarzacie az bodce przestaja byc na tyle impementarne ze poprostu pociad odjezdza na inna trase, peron? stacje i nie chce sie isc w to samo bo chocby najleprzy rosolek swiata to sie poprostu przejadl.
Ja bym na twoim miejscu porozmawiała z nim na spokojnie, powiedziała jak to wygląda z twojej perspektywy i że dla Ciebie to ważna kwestia. Mówisz, że zdrady nie ma.. Powiem tak, u mnie była taka sama sytuacja, tylko po około roku czasu związku. Coraz rzadszy sex, narzekanie że zmęczony, że on sam nie wie co się dzieje, że może za mało testosteronu.. Koniec końców oddaliśmy się od siebie tak bardzo, że związek zaczął się sypać. Jak się okazało miesiąc po rozstaniu mój ex miał już nową dziewczynę. Nie życzę Ci tego, ale ja bym się po prostu na Twoim miejscu sytuacji przyjrzała z bliska. I tak mogę śmiało powiedzieć, że dałabym sobie za niego rękę uciąć bo taka byłam pewna, że mnie kocha. A dziś byłabym bez ręki.
Oby to faktycznie był stres lub zmęczenie, ale dodam, że też rozważałam u siebie taka opcję, ale jak się okazało to były tylko dobre wymówki. Więc jeśli to trwa już dłuższy czas to niestety coś musi być na rzeczy.
Rozmawialiśmy. Przeprowadził się do mnie z innego miasta. Musi dojeżdżać. Mówi że jest strasznie zmęczony. I nie nie jestm gruba. Dbam o siebie. On troche mial problemy zdrowotne. Stres w pracy tez swoje zrobil. Jeżeli chodzi o jego stosunek do mnie. To caly czas pokazuje mi że mu zalezy na mnie. A to mnie głaszcze a to przytula. Komplementy zawsze są. Nie mogę powiedzieć nic złego. Z nikim mnie nie zdradza. Jedynie tak sex rzadko. Bo mowi ze jest tak zmeczony że mysli tylko o spaniu. Rozważa pójście do lekarza
Rozmawialiśmy. Przeprowadził się do mnie z innego miasta. Musi dojeżdżać. Mówi że jest strasznie zmęczony. I nie nie jestm gruba. Dbam o siebie. On troche mial problemy zdrowotne. Stres w pracy tez swoje zrobil. Jeżeli chodzi o jego stosunek do mnie. To caly czas pokazuje mi że mu zalezy na mnie. A to mnie głaszcze a to przytula. Komplementy zawsze są. Nie mogę powiedzieć nic złego. Z nikim mnie nie zdradza. Jedynie tak sex rzadko. Bo mowi ze jest tak zmeczony że mysli tylko o spaniu. Rozważa pójście do lekarza
No ale ma jakieś dni wolne od pracy, no nie? Weekend? W weekend nie odpocznie na tyle?
Stres, zmęczenie to jak dla mnie wymówki. Albo ma problem zdrowotny, albo z psychiką,albo uzależnił się od porno, albo Cię zdradza.
Mój Mąż haruje jak dziki, po pracy chodzi na fuchy, żeby dorobic, a do domu (do nas) ma ponad 100 km, które pokonuje w pon, srode, czwartek i piątek.na pół soboty też chodzi do pracy. Jest zmęczony, czasem bardzo, ale jakoś nie zauważyłam, żeby przez to miał mniejsza ochotę na seks. Szukaj przyczyn w innym kierunku, Autorko.
Stres, zmęczenie to jak dla mnie wymówki. Albo ma problem zdrowotny, albo z psychiką,albo uzależnił się od porno, albo Cię zdradza.
Mój Mąż haruje jak dziki, po pracy chodzi na fuchy, żeby dorobic, a do domu (do nas) ma ponad 100 km, które pokonuje w pon, srode, czwartek i piątek.na pół soboty też chodzi do pracy. Jest zmęczony, czasem bardzo, ale jakoś nie zauważyłam, żeby przez to miał mniejsza ochotę na seks. Szukaj przyczyn w innym kierunku, Autorko.
No i Ch strzelił bombki. Spora część mężczyzn, którzy mają problemy z libido np z powodu stresu i przemęczenia, teraz dostało komunikat że wymyślają
tak, to nie jest wymysl, tak się po prostu dzieje, a każdy mężczyzna jest inny....
Co nie zmienia faktu, że raz na miesiąc to dziwne...
13 2022-03-18 19:10:47 Ostatnio edytowany przez Bubcia85 (2022-03-18 19:12:19)
Najprawdopodobniej jedzie na ręcznymi. Jak kończy się seks to kończy się związek. Serio chcesz być kobieta żebrząca o seks? Pozatym seks rozluźnia i jest lekiem na stres. Zapytaj się go jak załatwia swoje potrzeby skoro mu się z tobą nie chce?
Z tym, że bardzo dziwne to jest... na początku kilka razy dziennie, wtedy nie był zmęczony, a teraz raptem "raz na kwartał"... podejrzane.
Rozmawialiśmy. Przeprowadził się do mnie z innego miasta. Musi dojeżdżać. Mówi że jest strasznie zmęczony. I nie nie jestm gruba. Dbam o siebie. On troche mial problemy zdrowotne. Stres w pracy tez swoje zrobil. Jeżeli chodzi o jego stosunek do mnie. To caly czas pokazuje mi że mu zalezy na mnie. A to mnie głaszcze a to przytula. Komplementy zawsze są. Nie mogę powiedzieć nic złego. Z nikim mnie nie zdradza. Jedynie tak sex rzadko. Bo mowi ze jest tak zmeczony że mysli tylko o spaniu. Rozważa pójście do lekarza
Czy przeprowadzka, problemy zdrowotne i stres w pracy zbiegły się z mniejszą częstotliwością seksu?
Z tym, że bardzo dziwne to jest... na początku kilka razy dziennie, wtedy nie był zmęczony, a teraz raptem "raz na kwartał"... podejrzane.
Bo byłaś/a dla niego nowością. Typowe dla "ręcznych"
wieka napisał/a:Z tym, że bardzo dziwne to jest... na początku kilka razy dziennie, wtedy nie był zmęczony, a teraz raptem "raz na kwartał"... podejrzane.
Bo byłaś/a dla niego nowością. Typowe dla "ręcznych"
Możesz proszę rozbudować swoją myśl? Co masz na myśli?
18 2022-03-21 20:44:37 Ostatnio edytowany przez edek z krainy kredek (2022-03-21 20:46:03)
Typowe dla "ręcznych"
No chodzi o to, ze jak powiedzmy "Bobromil" meczy niemca po kasku nienormatywnie czesto od wczesnych lat nabiera nawykow na rozladowanie pobudzenia i rozladowanie tego napiecia/stresu, potem dorzucil jeszcze obrazotworcze pobudzanie czesci mozgu dzieki krotkometrazowym produkjom slizganym = otrzymanie nagrody w postaci szybkiego i intensywnego pobudzenia. Nagle pojawiasz sie Ty jako obiekt seksualny/bodziec ...na poczatku intensywnie i czesto i za 2gim -3 cim dluzej ...szybka nagroda dla maglownicy.
Z czasem jednak dochodzi kalkulacja w lepetynie ze poprostu to sie nie kalkuluje i swoje potrzeby zaspokaja po staremu czyli szybko sprawnie i po krzyku kiedy ciebie nie ma. Jezeli szybciutko sie wystrzeliwal to z czasem mu zaczelo doskwierac ze jest cienki w te klocki i nie daje ci zadnej przyjemnosci wiec wybiera "reczny". Kwestia treningu i wprawy dla faceta, ktory chce rzadzic swoja fujara a nie ze fujara zyje swoim zyciem.
Teraz zamiast sie meczyc - bo to moze byc dla niego meczace - wybiera herbatki, tulisie, i pluszowe misie patysie a w sypialni sen i odpoczynek.
Kolega podpowiadal ale pewnie sie myli
Bubcia85 napisał/a:wieka napisał/a:Z tym, że bardzo dziwne to jest... na początku kilka razy dziennie, wtedy nie był zmęczony, a teraz raptem "raz na kwartał"... podejrzane.
Bo byłaś/a dla niego nowością. Typowe dla "ręcznych"
Możesz proszę rozbudować swoją myśl? Co masz na myśli?
W sumie edek dobrze to podsumowal. Raczej związku już nie zmienisz, a jak zmienisz to na chwilę jak gościu się obudzi, że może cie stracić. Jeżeli interesuje cię związek z kolesiem, który woli kobiete na ekranie od ciebie, a ciebie wieczorem w łóżku potrzyma za rączkę i się przytuli jak syneczek do mamusi to ok, twoje życie. Tyle że za jakiś czas poczucie twojej wartości spadnie poniżej 0, mimo że nie jest to twoja wina.