JAK UTRZYMAĆ NERWY NA WODZY I NIE UPAŚĆ... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » JAK UTRZYMAĆ NERWY NA WODZY I NIE UPAŚĆ...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

Temat: JAK UTRZYMAĆ NERWY NA WODZY I NIE UPAŚĆ...

Cześć, jestem kobietą, która pochodzi z rodziny, w której ojciec miał duży problem z alkoholem. Do tego stopnia, że wstydziłam się go jak byłam mała później nienawidziłam, że jest on przyczyną kłótni w rodzinie. Teraz jest mi go żal. Zawsze uważał mnie za nic niewartego dzieciaka...A ja kiedyś powiedziałam sobie, że pokaże jemu, na co mnie stać i pokazałam usamodzielniłam się skończyłam dwie szkoły, kupiłam mieszkanie. Musiałam napisać kawałek tej historii bo myślę że to może mieć jakiś wpływ na to co czuje. Jestem teraz w związku z facetem który leczy swoją depresję. Napady duszności zawroty głowy  i bóle głowy zaczęły się od stycznia. Z nim jestem od grudnia kocham go bardzo ale moje objawy nasilają się jak on mi coś każe lub jak mnie krytykuje a zdarza się to niestety bardzo często teraz jestem bardzo płaczliwa i siedzę w domu(tydz zwolnienia lekarskiego) bo boję się że nie dam rady w pracy bo pojawił się awans i kolejne obowiązki których się uczę ale nie daję rady bo nie umiem się skoncentrować a może jestem zgłupia?... Boję się że mnie zwolnią i będę bezdomna że stracę wszystko i szacunek wszystkich . Nie potrafię poradzić sobie z negatywnymi myślami, strachem  przed tym co może się stać. Strach ten zaczyna mnie paraliżować i wolę zostać w łóżku. Proszę napiszcie jak można takie myślenie przezwyciężyć. Dziękuję i pozdrawiam

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez bianka25 (2010-05-14 11:50:44)

Odp: JAK UTRZYMAĆ NERWY NA WODZY I NIE UPAŚĆ...

To przykre, ze partner Ci nie wspiera, tylko krytykuje..
Dlatego nie dziwię się ze jesteś w takim stanie.

Praca powinna być pracą, a dom odskocznia od niej. W domu, przy bliskiej osobie powinnaś czuć się bezpiecznie, dowartościowana i wierzyc, ze problemy związane z pracą, nie zmienią Twojego życia tak ze możesz skończyć na dnie..

Czy na pewno kochasz swojego partnera, czy czujesz ze w tym zwiazku tylko dajesz, czy wyobrażasz sobie zycie bez niego?
On leczy się na depresje, ma ciężkie dni, ale Tobie juz brakuje sił na to wszysko..
A mozesz czujesz sie za niego odpowiedzialna?

Wyjdz z domu. Idz na spacer. Spróbuj dostrzec słońce, i w sercu poukładać sobie wszystkie lęki.
Zrozum, ze już tyle przeszłaś i nic Cie nie złamie, że jutro zawsze jest, a w tym dniu zawsze bedziesz Ty smile

3

Odp: JAK UTRZYMAĆ NERWY NA WODZY I NIE UPAŚĆ...
bianka25 napisał/a:

To przykre, ze partner Ci nie wspiera, tylko krytykuje..
Dlatego nie dziwię się ze jesteś w takim stanie.

Praca powinna być pracą, a dom odskocznia od niej. W domu, przy bliskiej osobie powinnaś czuć się bezpiecznie, dowartościowana i wierzyc, ze problemy związane z pracą, nie zmienią Twojego życia tak ze możesz skończyć na dnie..

Czy na pewno kochasz swojego partnera, czy czujesz ze w tym zwiazku tylko dajesz, czy wyobrażasz sobie zycie bez niego?
On leczy się na depresje, ma ciężkie dni, ale Tobie juz brakuje sił na to wszysko..
A mozesz czujesz sie za niego odpowiedzialna?

Wyjdz z domu. Idz na spacer. Spróbuj dostrzec słońce, i w sercu poukładać sobie wszystkie lęki.
Zrozum, ze już tyle przeszłaś i nic Cie nie złamie, że jutro zawsze jest, a w tym dniu zawsze bedziesz Ty smile

Dzięki za te słowa miło jest wiedzieć że ktoś mnie wysłuchał. Jeśli chodzi o mój związek to tak kocham go tylko też mam wrażenie że jednak tylko ja o to walczę. Masz rację z tym że praca to praca i powinnam o tym rozmawiać ze swoim partnerem tylko on cały czas mówi że nie chce myśleć negatywnie a ja jak z kimś tego nieprzegadam to sama sobie też nie poradzę dlatego trafiłam tu i widzę że dobrze trafiłam. smile  zapomniałam chyba jakto jest żyć normalnie bez atakow paniki i duszności ....  Moje życie to teraz takie błędne koło denerwuję się pracą wracam do domu chce o tym pogadać i zaczynamy się kłócić i jest jeszcze gorzej bo zaczynam się dusić i kładę się do łóżka co z koleji jego wyprowadza z równowagi ....a ja nie potrafię wtedy zapanować nad swoim stanem fizycznym i się izoluję od niego i całego świata (kapiel ze łzami w oczach albo glowa pod koc) wszystko po to aby zapanować nad myślami, nad tym kotłem w głowie. Tak wygląda teraz moje życie. Niechcę też jego obarczać zabardzo moimi problemami bo wiem że on ma depresję ale z kim mam rozmawiać o swoich problemach??? Tak czuję się za niego odpowiedzialna powiem nawet więcej czuję presję tego żeby wszystko bylo ok bo inaczej cała moja rodzina znowu będzie chciała mnie odizolować od niego .....

4

Odp: JAK UTRZYMAĆ NERWY NA WODZY I NIE UPAŚĆ...

A co am Twoja rodzina do Twojego związku?
Jak sam piszesz,to co dziś masz sama sobie zawdzięczasz smile

Piszesz, ze przez prace mozesz wszystko stracisz co do tej pory udało Ci sie mieć. A co masz konkretnie na myśli?
Z drugiej strony, to nie jest zycie w takiej presji jeśli chodzi o prace. Czy jak ja stracisz, nie znajdzisz innej? Czy Twój prtner Was nie utrzyma?

5

Odp: JAK UTRZYMAĆ NERWY NA WODZY I NIE UPAŚĆ...
bianka25 napisał/a:

A co am Twoja rodzina do Twojego związku?
Jak sam piszesz,to co dziś masz sama sobie zawdzięczasz smile

Piszesz, ze przez prace mozesz wszystko stracisz co do tej pory udało Ci sie mieć. A co masz konkretnie na myśli?
Z drugiej strony, to nie jest zycie w takiej presji jeśli chodzi o prace. Czy jak ja stracisz, nie znajdzisz innej? Czy Twój prtner Was nie utrzyma?

Widzisz to jest tak że moja rodzina strasznie chce ingerować w moje życie. Chcą układać moje życie za mnie chociaż wiedzą że radzę sobie . Są przeciwni temu że jestem z facetem który kiedys mnie zostawił a teraz wrocił i jestem z nim jak on ma depresję. I nalegaj nato że powinnam go zostawić są przeciwni temu że mieszka ze mną. Dlatego o swoich problemach nie moge z nimi pogadać bo stwierdzą że wszystko co złe to przyczyna tego z kim jestem. Prosty przykład mó brat uważa że moja decyzja zakupu mieszkania to wynik tego że jestem z facetem który jest chory na depresję i ja zaraziłam sie tym jak katarem;-)dlatego moje decyzje są rzekomo "nieświadome" czy cokolwiek.
Tak wszystko naprawdę wszystko zawdzięczam tylko sobie. Niestety jak ja stracę pracę to mój partner nie zarobi na nasze utrzymanie.

6

Odp: JAK UTRZYMAĆ NERWY NA WODZY I NIE UPAŚĆ...

Jak na moje oko, powinnaś pogodzić się z ojcem, to zapewni Ci spokój ducha.

7

Odp: JAK UTRZYMAĆ NERWY NA WODZY I NIE UPAŚĆ...

Witam ,dziewczyno kończ to wszystko jeśli chcesz siebie ocalić.Ja jestem teraz w podobnej sytuacji.Przerzyłam 21 lat,były próby samobójcze u mojego męża próba zabicia mnie.Długo by to opowiadać wiedz że ja miałam ojca alkoholika jestem odpowiedzialna zaradna i szukałam faceta który by nie pił.Zapomniałam że nie tylko alkoholu ale i mojej -krwi.Przeczytaj o dorosłych dzieciach alkoholików(jest to termin z psychologi).Jesteśmy "skazane na chore związki".Pozdrawiam

8

Odp: JAK UTRZYMAĆ NERWY NA WODZY I NIE UPAŚĆ...

Cukierek,jezeli cos jest nie tak jak bysmy chcieli,to trzeba to zmienić.
Musisz wybrać,albo rodzina albo chłopak,albo sama. Ani w rodzinie,ani w chłopaku nie masz wsparcia,a rozmowy z nimi pogłębiaja tylko twój nieciekawy stan.
Jezeli kochasz partnera,to znim zostań,ale ogranicz,albo zaprzestań na jakis czas kontaktów z rodziną.
Jezeli partnera kochasz na pól gwizdka,to niech sie wyprowadzi bo dusisz sie w tym zwiazku.
Jezeli nie mozesz zrezygnować z partnera i rodziny,to chyba tylko psycholog ci pozostał.

9 Ostatnio edytowany przez cukierek (2010-07-20 22:42:26)

Odp: JAK UTRZYMAĆ NERWY NA WODZY I NIE UPAŚĆ...

hej, Dawno mnie tu nie było . A teraz znowu dół i znowu tu. Coś się dzieje złego z moim facetem . Leczy depresję już od jakiś 12 lat , ale teraz zaczął być wobec mnie agresywny nie wiem czy tylko tak mówi a raczej krzyczy że coś mi zrobi czy chce coś złego mi zrobić. Mam niestety dziwne wrażenie że on wpada w jakiś dziwny niedoopanowania SZAŁ. Czy to jest normalne w depresji takie zachowania....? Podpowiedzcie coś bardzo go kocham ale nie daję rady.

10

Odp: JAK UTRZYMAĆ NERWY NA WODZY I NIE UPAŚĆ...

Ja na twoim miejscu udałabym się do specjalisty, czyli psychologa, psychoterapeuty. Może ktoś zna jakiegoś dobrego w twoim mieście (nie poszłabym do pierwszego lepszego).  Mam też wrażenie, że jesteś w toksycznym związku (nie znam się na tym), ale jesteś jakąś siostrą miłosierdzia. To tobie ma być w życiu dodrze, a najwyraźniej nie jest. Co do rodziny oni mogą widzieć twój związek inaczej, tzn. lepiej, więcej, a z drugiej strony oni też mogą być zaburzenie (jest taki świetny artykuł na necie pt. Urodzeni pechowcy). Nie przeceniałabym też miłości, bo w twoim przypadku (piszesz, że ojciec był alkoholikiem) może mieć ona nieprawidłowy charakter (znowu dobrze, żeby przyjrzał się temu specjalista). Nie daj sobie zmarnować życia z trudnym partnerem.

11

Odp: JAK UTRZYMAĆ NERWY NA WODZY I NIE UPAŚĆ...

Depresja depresją, ale skoro Ty się troszczysz o niego, to on powinien też o Ciebie. Skoro Ty dajesz i utrzymanie, i wsparcie jemu, a on nie daje ani tego, ani tego, to znaczy, że jest u Was brak równowagi, który przepłacasz zdrowiem. Jeśli on nie chce tego zmieniać, zasłaniając się depresją, to znaczy, że to się będzie utrzymywało. Skoro tak, Twój stan zdrowia się nie poprawi i możesz przez to zawalić pracęi utracić to, co już osiągnęłaś. Wniosek jest jeden: zostawić partnera, bo jeśli się nie zmieni, będziesz cierpieć. Możesz też ewentualnie zmienić swoje podejście, ale trudno oczekiwać, żebyś się cieszyła z czegoś co każdą zdrową osobę przeraża.
Jeśli nie jesteś jeszcze na to gotowa, możesz przynajmniej sobie poprawić nastrój. Więc przede wszystkim - te objawy powstają pod wpływem myśli o tym co się dzieje, prawda? Wobec tego najlepiej by chyba było przestać o nich myśleć. Zabrzmi to dziwnie, ale u mnie działa sprzątanie albo wykorzystanie jakiegoś nieznanego przedtem przepisu. Sprzątanie poprawia nastrój bo od razu widać efekt, a przepis wymaga uwagi. Możesz też iść na spacer po okolicy, najlepiej w nieznane miejsce (jakiś zakątek pobliskiego parku gdzie nigdy jeszcze nie byłaś). To może brzmi banalnie i trochę dziwnie, ale naprawdę działa. Ostatnio wyczytałam, że nerwicę serca odróżnia się od chorób serca m.in. po tym, że o ile w zwykłych chorobach serca objawy występują po wysiłku, o tyle w nerwicy często znikają po jakimś wysiłku, bo człowiek jest wtedy zaabsorbowany czymś innym. Nie wiem na ile to prawda, ale brzmi logicznie. Wiem, że perspektywa wysiłku kiedy się dusisz, nie brzmi zbyt rozsądnie, więc na początek może w czasie takiego ataku wyjdź z domu. Fizycznie zmień miejsce, to działa, sprawdziłam. A kiedy atak minie, może wybierz się na rower. Adrenalina i odskocznia poprawiają nastrój.
I przede wszystkim trzymaj się. Nie pozwalaj sobie na myślenie w kółko o tym samym, bo to jest najgorsze, co możesz zrobić. Byłaś dzielna przedtem, będziesz i teraz, przecież wiesz, jak to się robi wink

"Czasem trzeba odejść od zmysłów, by nie zwariować"...

12

Odp: JAK UTRZYMAĆ NERWY NA WODZY I NIE UPAŚĆ...

Przyjrzałam się temu wszystkiemu jeszcze raz. Wiem na pewno, że powinnam skorzystać z wizyty u specjalisty. Moje związki od zawsze były toksyczne. Boję sie tych "normalnych " facetów, bo krępują mnie i onieśmielają czuję się przy nich niepewnie. Dlatego wybieram tych " ciekawych" z depresją lub z innymi problemami typowe objawy dla DDA. Macie wszyscy rację. Chcą założyć kiedyś szczęśliwą rodzinę albo nawet, jeśli w pojedynkę mam przejść przez swoje życie to też chce być szczęśliwa, ale do tego potrzebna będzie mi pomoc. Będzie mi na pewno ciężko przestać o nim myśleć i przestać tłumaczyć w swojej głowie jego zachowania i słowa, ale chcę znowu zacząć oddychać i zrobię wszystko żeby tak było.
Dzięki za te wszystkie komentarze. Sprowadzacie mnie na ziemie i dzięki temu coś sobie uświadomiłam i mam nadzieję, że dzięki temu spojrzę na świat, ludzi i siebie trochę inaczej. Pewnie jeszcze będę się łamała i będę tu zaglądać żeby oczyścić sobie wątrobę i popłakać trochę:). Ale wiem, że tu zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie miał chwilę żeby napisać słowa otuchy:)

13

Odp: JAK UTRZYMAĆ NERWY NA WODZY I NIE UPAŚĆ...

Onorina. Na 100% skorzystam z twoich rad. Muszę zapanować nad swoim organizmem. Dziękuję

14

Odp: JAK UTRZYMAĆ NERWY NA WODZY I NIE UPAŚĆ...

Daj znać czy zadziałało wink

"Czasem trzeba odejść od zmysłów, by nie zwariować"...

15

Odp: JAK UTRZYMAĆ NERWY NA WODZY I NIE UPAŚĆ...

Też trzymam za ciebie kciuki i zrób w końcu porządek ze swoim życiem. Jeszcze wszystko przed Tobą i jeśli popracujesz nad własną osobowością czeka Cię wiele szczęśliwych dni. Powodzenia.

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » JAK UTRZYMAĆ NERWY NA WODZY I NIE UPAŚĆ...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021