Hey wszystkim,
Piszę tutaj do Was, bo potrzebuje obiektywnej oceny sytuacji, a w zasadzie relacji, w której tkwie kilka miesięcy. Zacznę od tego, że 10 miesięcy temu poznałam pewnego mężczyznę. Poznaliśmy się w jednym z barów i potem zaczęliśmy się spotykać. Na początku dla mnie ta relacja znczyła tyle samo ile zeszłoroczny śnieg. Nie dbałam o nią i nie zależało mi na niczym. Po dwóch miesiącach znajomości facet ten zaproponował mi związek. Chciał, żębym była jego dziewczyną, mówił o swoich uczuciach do mnie itp.. Dla mnie było to dziwne, przedewszystkich dla tego, że nie dokońca wierzyłam w jego uczucia. Odmówiłam.. nie chcialam związku. Krótko po tym zakończyłam z nim tą znajomość. O n jednak nie dawał za wygraną i znów zaczeliśmy sie spotykać w miedzyczasie kończyłam tą relacje kilka razy. Po pewnym czasie znalazłam jego profil na tinderze (jakby nie zaskoczyło mnie to, nie bylismy w zwiazku wiec w sumie to nic strasznego).. jednak pewne watpliwosci pojawily sie u mnie gdy zalozyłam fake konto i zaczelam z nim pisac na tym portalu randkowym. Pisał wtedy do tej zmyslonej dziewczyny wiadomości które nie byłly zwykłym flirtem.. mowil jej, że byc moze czekał na nia cale zycie, że chcialby sie spotkac. Ja celowo weszlam na temat seksu, który on bardzo szybko pochwycil.. zaczal wysylac zdjecia swojego przyrodzenia i prosic tym samym o nagie zdjecia do tej dziewczyny z fake profilu.. i wiele innych rzeczy.. Pozniej zalozylam kolejne konto, zeby sprawdzic czy to byla jednorazowa sytuacja czy pisze tak ze wszystkimi i znow okazalo sie , ze wysylal podobne wiadomosci do drugiego profilu. Wyglada nawet na to, ze matchuje sie na tym tindedrze z kazda kobieta bez wzgledu na jej wyglad czy jakiekolwiek inne cechy.. Caly czas zastanawiam sie co myslec na temat tej relacji.. czy to co on robi waszym zdaniem jest wporzadku, biorac pod uwage fakt, ze wlasciwie nie jestesmy razem?
Troche smutne dla mnie jest to, ze mowi mi o swoich wilekich uczuciach do mnie, poznał mnie ze swoimi wszystkimi znajomymi chcial poznac z rodzicami, rodzina.. chcial zabrac na wakacje do wloch ( bo stamtad pochodzi).. a za plecami robi takie rzeczy. kiedy probowalam z nim o tym porozmawiac to zaprzecza istnieniu innych kobiet w jego zyciu, mowiac, ze ma mnie najpiekniejsza i najwspanielsza kobiete i nie potrzebuje innych.. hmm wyglada jak typowa manipulacja.. Co myslicie na temat tej Fuck Friends reacji? warto ja nadal ciagnac?