Ciężkie małżeństwo, alkohol, zdrada - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ciężkie małżeństwo, alkohol, zdrada

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

Temat: Ciężkie małżeństwo, alkohol, zdrada

Z mężem jesteśmy razem 10 trudnych lat.
Miliony razy rozchodziliśmy się i wracaliśmy.
Ja jestem wrażliwą osobą, on nerwus, pijak, nie pokazuje uczuć.
Ja mam 27 lat od 34, nie mamy dzieci.
Mój mąż nie może mieć przez tryb życia, przez alkohol i papierosy.
Pogodziłam się że nie będę mamą, chociaż bardzo tego chciałam.
W życiu mojego męża od zawsze najważniejsi byli koledzy, alkohol i brat z którym pije.
Pije codziennie od kilku lat czteropak i do tego setkę lub więcej. Co sobotę zgon i w tygodniu też się często zdarza.
Boję się go gdy pije, robi się agresywny, wyzywa, zagaduje kobiety.
Dużo razy zdarzyło mu się wsiąść w auto i jechać, gdy chciałam go zatrzymać szarpał mnie.  Co wieczór siada z piwem w kotłowni, zamyka się obdzwania kolegów i przegląda facebooka, nie wychodzi się nawet przywitać gdy przyjeżdżam z pracy.
Zawsze mógł na mnie liczyć, gdy inni nie chcieli z nim rozmawiać za to jaki był, ja byłam. Jechalam szukać, jak szedł czy jechał pijany.
3 lata temu mieliśmy przerwę po jakiejś jego imprezie, gdzie mnie poszarpał, wyprowadziłam się do rodziców.
Poznałam przypadkiem faceta, mega wrażliwy, kulturalny. Nic między nami wtedy nie było.
Obiecał pomoc gdy będę jej potrzebować, i że zawsze mogę na niego liczyć.
Wróciłam po obietnicach poprawy do męża.
Oczywiście nic się nie zmieniło, pił, koledzy, telefon, każdy wieczór siedziałam sama.
Miliony łez wypłakanych, samotne wieczory, proszenie żeby się zmienił.
Zmieniał ale na gorsze. Ostatni rok był koszmarem, wyzywania, mówienie że mam spieprzać, nie rozmawialiśmy wcale.
Mieszkamy u jego rodziców, nawet oni mówili że on się nie zmieni, że na moim miejscu by poszli dawno.
Ja wierzyłam, chociaż byłam traktowana coraz gorzej.
Coś pękło gdy wróciłam po 12h pracy, go nie ma w domu poszedł z kolegą pić.
Pojechałam go szukać, wszedł po długim czasie pijany do auta, zapytałam dlaczego to znów zrobił zaczął mnie szarpać i wyskoczył z auta.
Wróciłam sama zapłakana do domu.
Następnego dnia wyprowadziłam się do rodziców. Mieszkałam w małym domku z rodzicami i niepełnosprawnym bratem, bez swojego kąta.
Wszyscy mi mówili że mam to skończyć.
Z wesołej kiedyś kobiety stałam się zombie.
Mąż odzywał się kiedy wypił z obelgami, że mam szukać innego frajera.
Z wagi 53 kg spadłam na 45, nic nie jadłam, na siłę chodziłam do pracy.
Odezwałam się do tamtego czy pomoże mi się pozbierać i czy pomoże z rowodem bo ja nie dam rady. Spotkaliśmy się, gdy zobaczył jak wyglądam powiedział że mam się do niego wprowadzić na kilka dni że mi pomoże we wszystkim.
Nie umiałam racjonalnie myśleć, było mi już wszystko jedno.
Byłam tam 3 dni, miałam spokój, w moim rodzinnym domu rodzice cały czas się kłócili.
Nie było alkoholu, miałam naszykowane posiłki, śniadanie do pracy.
Mówił że mnie kochał przez ten czas, że zrobi dla mnie wszystko. Zdradziłam męża.
Wtedy nie myślałam teraz bardzo żałuję.
Mąż przyjechał gdy byłam w pracy zapłakany z kwiatami, obiecał oczywiście poprawę tylko chce żebym wróciła do niego.
Wróciłam, odeszłam od tamtego, powiedziałam że to koniec że musimy urwać kontakt.
2 miesiące temu tamten napisał o wszystkim mężowi, że go zdradziłam, że tęskni za mną i mnie kocha .
Wpadł w szał, zaczął szarpać, miałam ręce sine. Na początku mąż płakał że to jego wina, że mnie kocha, że nie zostawi.
Od miesiąca jest horror. Gnębi mnie psychicznie, mówi że się mnie brzydzi, zresztą ja siebie też, że zniszczyłam mu życie, że nie jestem dla niego żona tylko kur**skiem.
Szantażuje że wszystkim powie.
Mam dosyć, straciłam chęci do życia, nie chcę już żyć.
Mąż nie chce iść na żadną terapię bo ja mam problem i ja mam się iść leczyć.
Nie odzywa się do mnie, ogląda cały czas inne kobiety na internecie, codziennie pije i wyzywa.
Co robić, jak mam dalej żyć?
Dziękuję za przeczytanie i opinie.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Ciężkie małżeństwo, alkohol, zdrada

No po prostu sie rozwiedz. Ale nie po to, zeby wrocic do tamtego, tylko po to, zeby zaczac wreszcie zyc samodzielnie.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

3

Odp: Ciężkie małżeństwo, alkohol, zdrada

Wiolu, na naszym forum wolno jest mieć tylko jeden aktywny profil.
Musisz kontynuować dyskusję w swoim pierwszym wcieleniu, i najlepiej w swoim pierwszym wątku proszę.
Moderator IsaBella77

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ciężkie małżeństwo, alkohol, zdrada

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021