Toksyczny związek z alkoholikiem - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Toksyczny związek z alkoholikiem

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

Temat: Toksyczny związek z alkoholikiem

Witam. Moja historia pewnie nie jest nadzwyczajna. Podejrzewam, że takich kobiet jak ja jest tysiące. 7 lat temu poznałam swoją miłość.  Zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Od razu zauważyłam, że mój chłopak lubi imprezy i alkohol. Nigdy tego nie ukrywał. Często zdarzały mu się ciągi alkoholowe. Bardzo się o to klocilismy, ja plakalam on obiecywał że się zmieni i to był ostatni raz. Zamieszkalismy razem i nic się nie zmieniło. 3 miesiące trzeźwości po czym dłuższy okres picia. Znowu przeprosiny i tak w kółko. Ja wierzylam, zapomniałam. Wzięliśmy ślub. Bardzo chciałam mieć dziecko i w końcu się udało. Jak byłam w ciąży to wszystko było po staremu. Picie, ale już bez obietnic że to ostatni raz, bo oboje wiedzieliśmy, że to już nie ma sensu. Urodziła nam się piękna córka. Mój mąż się nie zmienił. Nie pomagał mi przy małej i jeszcze więcej pil. Dzisiaj jestem na takim etapie, że nie wiem co robić. Teraz już nie odpowiadam tylko za siebie. Czy lepiej odejść i pozbawić dziecka ojca czy zostać? Wiem, że sama do tego wszystkiego doprowadziłam. Skazalam swoje dziecko na życie z takim ojcem...

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-03-28 18:02:02)

Odp: Toksyczny związek z alkoholikiem

Witaj Pando przeczytaj na początek ten temat.


https://www.netkobiety.pl/t121970.html
lub ten

https://www.netkobiety.pl/t112733.html

jest ich więcej
https://www.netkobiety.pl/t104375.html
https://www.netkobiety.pl/t117164.html
https://www.netkobiety.pl/t120620.html
https://www.netkobiety.pl/t118250.html
https://www.netkobiety.pl/t119984.html

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

3 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2020-03-28 18:14:57)

Odp: Toksyczny związek z alkoholikiem

Po pierwsze to nie obwiniaj się, picie to jego świadomy wybór. Nie daj sobą manipulować i poniżać się. Poszukaj pomocy w miejscowości w której mieszkasz, grupa wsparcia, psycholog. Nie zostawiaj problemu że może to jakoś będzie, w późniejszym czasie odbije się to na dziecku. Można by dużo pisać ale było by to dublowanie odpowiedzi z wątków które zamieścił @paslawek.
Ile jesteście razem, gdzie mieszkacie, jaki jest wasz status materialny?

4

Odp: Toksyczny związek z alkoholikiem

Lepiej odejść.

5

Odp: Toksyczny związek z alkoholikiem

Oboje pracujemy, mamy kredyt hipoteczny, ale dajemy radę. Jestem jeszcze na urlopie macierzyńskim. Kolejny mój lęk to co będzie z moja córka jak się rozstaniemy. Będzie miał prawo widywać  się z dzieckiem, a ja mu nie ufam. Zdarzyło się tak, że po alkoholu próbował się nią zajmować. Oczywiście nigdy mu na to nie pozwoliłam. Milion myśli mam w głowie. Już nie mogę patrzeć na jego zmęczona twarz.

6 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2020-03-29 10:38:11)

Odp: Toksyczny związek z alkoholikiem
Panda1212 napisał/a:

Milion myśli mam w głowie. Już nie mogę patrzeć na jego zmęczona twarz.

Raczej skacowaną, przepitą i szarą twarz. Im dłużej zostawisz problem samemu sobie tym będzie gorzej. Dziecko im będzie starsze tym bardziej będzie się odbijało to na jego psychice. Masz w ogóle jakieś plany jak poradzić sobie z tym, wsparcie rodziny? Choroba alkoholowa cały czas się rozwija, przypuszczam że będzie coraz gorzej.

7

Odp: Toksyczny związek z alkoholikiem
Panda1212 napisał/a:

Oboje pracujemy, mamy kredyt hipoteczny, ale dajemy radę. Jestem jeszcze na urlopie macierzyńskim. Kolejny mój lęk to co będzie z moja córka jak się rozstaniemy. Będzie miał prawo widywać  się z dzieckiem, a ja mu nie ufam. Zdarzyło się tak, że po alkoholu próbował się nią zajmować. Oczywiście nigdy mu na to nie pozwoliłam. Milion myśli mam w głowie. Już nie mogę patrzeć na jego zmęczona twarz.

Gdybyś miała poważne wątpliwości co do jego opieki nad dzieckiem, mogłabyś zażądać sądownie, by te spotkania odbywaly się albo w Twojej obecności w Twoim miejscu zamieszkania, albo w obecności kuratora.

8 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2020-03-29 21:37:53)

Odp: Toksyczny związek z alkoholikiem

Moja rodzina myśli, że jest idealnie. Bardzo nam pomogli i jest mi wstyd się przyznać w jakim bagnie jestem. Jego rodzina wie. Jak zaczyna pić to próbują go sprowadzić na dobry tor. Wiedzą, że drugiej takiej kobiety jak ja nie znajdzie. On docenia mnie tylko jak przestaje pić i dopadaja3go wyrzuty sumienia. Malutka ma dopiero 3 miesiące więc teoretycznie powinno mi być łatwiej to zakończyć bo nie czuje jeszcze więzi że swoim ojcem. Jesteśmy razem od 7 lat i coraz częściej mam wrażenie, że o 7 za dużo.

Kiedyś jak spotykałam kobietę, która nie potrafiła uwolnić się od męża alkoholika miałam o niej złe  zdanie. Dzisiaj sama jestem w takiej sytuacji i czuje się jakbym spadała w dół nie mogąc nic zrobić. Nie wiem od czego zacząć, nie wiem jak przyznać przed całym światem, że siedzę po uszy w gownie.

9

Odp: Toksyczny związek z alkoholikiem
Panda1212 napisał/a:

Kiedyś jak spotykałam kobietę, która nie potrafiła uwolnić się od męża alkoholika miałam o niej złe  zdanie. Dzisiaj sama jestem w takiej sytuacji i czuje się jakbym spadała w dół nie mogąc nic zrobić. Nie wiem od czego zacząć, nie wiem jak przyznać przed całym światem, że siedzę po uszy w gownie.

Myślę, że niestety jesteś współuzależniona, dlatego tak ciężko odejść. Spróbuj zapoznać się z książką "Koniec współuzależnienia" Melody Beattie.

10

Odp: Toksyczny związek z alkoholikiem

Kiedyś jak spotykałam kobietę, która nie potrafiła uwolnić się od męża alkoholika miałam o niej złe  zdanie. Dzisiaj sama jestem w takiej sytuacji i czuje się jakbym spadała w dół nie mogąc nic zrobić. Nie wiem od czego zacząć, nie wiem jak przyznać przed całym światem, że siedzę po uszy w gownie.

11

Odp: Toksyczny związek z alkoholikiem

Co innego spotkać się teoretycznie z czyimś problemem i oceniać zachowanie innej osoby, co innego przerabiać problem na własnej osobie w odniesieniu do osoby, którą jak mniemam - jeszcze kochasz.

12

Odp: Toksyczny związek z alkoholikiem
Symbi napisał/a:
Panda1212 napisał/a:

Kiedyś jak spotykałam kobietę, która nie potrafiła uwolnić się od męża alkoholika miałam o niej złe  zdanie. Dzisiaj sama jestem w takiej sytuacji i czuje się jakbym spadała w dół nie mogąc nic zrobić. Nie wiem od czego zacząć, nie wiem jak przyznać przed całym światem, że siedzę po uszy w gownie.

Myślę, że niestety jesteś współuzależniona, dlatego tak ciężko odejść. Spróbuj zapoznać się z książką "Koniec współuzależnienia" Melody Beattie.

To na pewno współuzależnienie. Terapia by się przydała dla Ciebie, ale w obecnej chwili to raczej niemożliwe, bo poradnie nie funkcjonują. Ciężko podjąć decyzję o odejściu, o porzuceniu kogoś, kto jest ojcem twojego dziecka, z kim przeżyłaś 7 lat swojego życia i kogo nadal darzysz jakimś uczuciem. Obwiniasz siebie za tę sytuacja, ( to objaw współuzależnienia) ale tak na prawdę ty mu alkoholu do ust nie wlewałaś. Każdy popełnia błędy,  można powiedzieć, że one nas definiują, ale dzięki nim pobieramy lekcję życia. Im krócej trwa taki związek, tym łatwiej go zakończyć. Z czasem będzie gorzej i dla Ciebie i dla dziecka i z nim też- alkoholizm postępuje i pewne zachowania będą ewoluowały w złą stronę: awantury, przemoc. Mówisz,  ze jak odejdziesz będziesz się bala zostawic corkę z nim ( to da się załatwić jak ktoś pisał) a teraz nie obawiasz się o bezpieczeństwo swoje i córki? Myślisz, że jesteś w stanie ją ochronić, kiedy on ,np.dostanie amoku alkoholowego? Jesteś jeszcze młoda,  masz malutkie dziecko, masz szansę ułożyć sobie jeszcze życie,  a na pewno masz szansę zapewnić sobie i córeczce bezpieczeństwo i spokojne życie- nie zmarnuj tej szansy.

13

Odp: Toksyczny związek z alkoholikiem

Dziękuję za ciepłe słowa. Pisze tu bo jest łatwiej. Nie widzicie mojej twarzy, mogę być całkowicie anonimowa. Muszę podjąć jakaś decyzję, bo mam dla kogo żyć. Nie chce kiedyś usłyszeć od córki, że nie miałam odwagi nic zrobić i przez to ona cierpi. Jest też we mnie obawa, że będzie uważała, że odebrałam jej ojca. Nikt nie wie jak będzie...

14

Odp: Toksyczny związek z alkoholikiem

Ja też kiedyś żyłam w związku, toksycznym, choć tego od wewnątrz nie widziałam. Po latach młodsze dziecko mi powiedziało, że dobrze, że był rozwód. Głowa do góry, zmiany są trudne, ale nie niemożliwe do ogarnięcia.

15

Odp: Toksyczny związek z alkoholikiem

Ja nie wiem jak można kochać takiego człowieka... Nie wiem jak to się dzieje. Powinnam szczerze go nienawidzić, spakować swoje i malutkiej rzeczy i wyjść bez chwili zastanowienia...A jednak jakaś durna siła mnie przy nim trzyma. To nie logiczne.

16

Odp: Toksyczny związek z alkoholikiem

Spokojnie, nie obwiniaj się. Ja też kochałam mojego toksyka i sama przy nim byłam toksyczna. Gdyby mnie nie zostawił, pewnie bym w tej toksycznosci tkwiła, a tak - oddał mi przysługę, dopiero z perspektywy czasu to dostrzegłam. Ty widzisz to już teraz, to plus sytuacji,
trzyma Cię siła współuzaleznienia, Biblia mówi Kochaj bliźniego swego jak siebie samego, więc ukochaj się i pozwól sobie odejść i żyć zdrowo bez alkoholu.

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Toksyczny związek z alkoholikiem

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018