Toksyczny ojciec - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

Temat: Toksyczny ojciec

Mój ojciec pił od kiedy pamiętam. Ale tylko wtedy, gdy były pieniądze. Gdy ich nie było był (i jest) miłym, spokojnym człowiekiem. Tylko to na mojej głowie jest utrzymywanie nas (żyjemy z moich pieniędzy), on nie potrafi tego uszanować, jak juz ma jakieś swoje parę groszy wydaje prawie wszystko na alkohol.. nigdy mnie nie bił itp, tylko "czasem" słyszę nie ciekawe słowa... Jestem obecnie za granicą no i sie teraz zaczęło... że mam wracać bo za co on opłaci rachunki itp, wysłałam mu pieniądze i zadzwoniłam do niego żeby o tym poinformować to dostałam zrypę dlaczego tak mało itp (był już pijany, nie wiem za co pije), nawet nie zapytał co u mnie... Czy to ma być tak, że dziecko ma utrzymywać swojego rodzica???? Gdyby był inny, szanował pieniadze bo wie że nie jest lekko, to rozumiem, dawałabym mu pieniądze w wiekszej ilości gdybym musiała... nic od niego nie dostałam, pieniądze na studia dawali mi chrzestna i chłopak, ja nic nie mogę, kupie sobie raz na parę miesięcy jakis ciuch (zazwyczaj w tańszym sklepie)to muszę się nasłuchać że sie stroję a on nie ma ciuchów..ale jak ktoś woli wódkę...:( ostatnio mi marudził że ja jestem za granicą a on nie ma nawet na chleb to mu wysłałam te pieniądze i żałuję.. Sęk w tym że on jak jest trzeźwy jest.. zupełnie inny, mogę nawet w środku nocy go obudzić, pogadać o wszystkim.. Kocham go i jestem do niego bardzo przywiązana (tylko on mnie wychowywał) ale on wykańcza mnie psychicznie.. Za chwile mam jakieś takie mysli że jak ja tak mogę, przeciez to mój ojciec i jak pomyślę że mi go zabraknie to mi słabo.. Nienawidzę tego, co alkohol robi z ludźmi..:(

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Toksyczny ojciec

Niestety prawnikiem nie jestem, a takowy by się przydał. Ojciec nie pracuje? Jesteś pewna, że opłaca rachunki? Musisz zadbac o swoją przyszłośc. Dziecko powinno pomagac rodzicom, ale tylko w pewnych przypadkach, takich jak choroba. Jesli teraz nie będziesz postępowac rozważnie, możesz nie miec do czego wracac. Komornicy nie próżnują, a dla pijącego to żaden argument.

Zgadza się, alkohol niszczy nie tylko pijącego. Bardzo Ci współczuję, weszłaś w rolę rodzica, który troszczy się o byt nieodpowiedzialnego dorosłego. Poczytaj rady, które są na stronie Niebieskiej Linii. Ojca trzeba skierowac już teraz na przymusowe leczenie.  Czy nikt z jego rodziny nie jest zainteresowany jego nałogiem? Jakieś rodzeństwo posiada?  Im dłużej to będzie trwało tym gorzej dla Was wszystkich.

3

Odp: Toksyczny ojciec
chaber05 napisał/a:

Niestety prawnikiem nie jestem, a takowy by się przydał. Ojciec nie pracuje? Jesteś pewna, że opłaca rachunki? Musisz zadbac o swoją przyszłośc. Dziecko powinno pomagac rodzicom, ale tylko w pewnych przypadkach, takich jak choroba. Jesli teraz nie będziesz postępowac rozważnie, możesz nie miec do czego wracac. Komornicy nie próżnują, a dla pijącego to żaden argument.

Zgadza się, alkohol niszczy nie tylko pijącego. Bardzo Ci współczuję, weszłaś w rolę rodzica, który troszczy się o byt nieodpowiedzialnego dorosłego. Poczytaj rady, które są na stronie Niebieskiej Linii. Ojca trzeba skierowac już teraz na przymusowe leczenie.  Czy nikt z jego rodziny nie jest zainteresowany jego nałogiem? Jakieś rodzeństwo posiada?  Im dłużej to będzie trwało tym gorzej dla Was wszystkich.

nikt z rodziny sie tym nie interesuje bo wszyscy sie do tego przyzwyczaili...i jego rodzenstwo nie jest lepsze:( a ja jestem jedynaczką..jeśli chodzi o leczenie to odpada, na pewno nie pójdzie

4

Odp: Toksyczny ojciec

Psiakośc, trudno będzie. Zostałaś sama. Pierwsze kroki to pomoc społeczna, komisja rozwiązywania problemów alkoholowych, punkt pomocy rodzinie lub podobne instytucje w mieście czy gminie. Założenie Niebieskiej Karty też by się przydało, agresywny nie jest, ale niestety przepija wszystko.
Te kroki są po by ojca skierowac na przymusowe leczenie.
Ekspertem w tej dziedzinie nie jestem, ale są też podobne wątki i tam znajdziesz wiele rad. Świetna jest Wielokropek, ma o wiele większą wiedzę, odszukaj wątki o pijących.

Z całego serca powodzenia i sił życzę.

5

Odp: Toksyczny ojciec

Oprócz tego, co poradziła Ci chaber05 (dzięki za miłe słowa smile).
Na dzieciach, tak jak na rodzicach, spoczywa obowiązek alimentacyjny, gdy rodzice pozostają bez środków do życia, tak się dzieje, ale nie we wszystkich przypadkach.
Obowiązek alimentacyjny może powstać tylko wtedy, gdy niedostatek powstał w związku z tzw. czynnikiem obiektywnym, czyli niezależnym od woli osoby, która w niego popadła. Obowiązek alimentacyjny nie powstanie wobec osoby, która pozostaje w niedostatku z własnej winy, np.: nie podejmuje pracy mimo możliwości jej podjęcia, lekkomyślnie rezygnuje z pracy, nie ubiega się o świadczenia systemu ubezpieczeń społecznych mimo zaistnienia przesłanek do ich przyznania lub posiadając odpowiednie środki do życia - przepija je, przeznacza na hazard, itp. Jeśli więc Twój ojciec ma pieniądze, z których może się utrzymać, a przeznacza je na alkohol, to jego roszczenia względem Ciebie są bezzasadne.

chaber05 zaproponowała Ci przeczytanie strony Niebieskiej Linii (są dwie, niezależne od siebie); ja dorzucę jeszcze jedną: stronę Polskiej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.

To, czego Ci potrzeba, to uniezależnienie się psychiczne od ojca i nieuleganie jego szantażowi emocjonalnemu. Możesz to zrobić samodzielnie, pracując nad zmianą swej postawy lub też możesz  skorzystać z pomocy specjalisty - psychologa. W Polsce są poradnie ds. uzależnień, w których znaleźć można grupy terapeutyczne dla DDA (Dorosłych Dzieci Alkoholików). Rozejrzyj się tam, gdzie jesteś, być może istnieją podobne grupy, być może zdecydujesz się na terapię indywidualną.

Trzymam kciuki.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018