netkobietyWszystkie działy
Stres, lęk, nerwica, depresja

strach, myśli samobójcze, depresja:(

46 odpowiedzi6 224 wyświetleniazałożony przez mala7, 20.04.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Jeśli przeżywasz kryzys, porozmawiaj z kimś od razu: Telefon zaufania dla dorosłych 116 123, w nagłym zagrożeniu 112. Wypowiedzi na forum nie zastępują pomocy specjalisty.


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » strach, myśli samobójcze, depresja:(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 47 ]

1

Temat: strach, myśli samobójcze, depresja:(

Nie mogę już znieśc tego, ze mój chłopak po 5 latach bycia razem nie ma planów małżeńskich. Ja go pytam a on nie odpowiada, złości się. To mój 2 związek, marzę o rodzinie, wspólnym życiu, byciu razem na codzień, stabilizacji, spokoju.  Dlaczego faceci tacy są. Dlaczego on tak sie zachowuje i powoduje ze mam watpliwosci co do naszej wspolnej przyszlosci.
Strasznie się boję, nie mogę znależć pracy, mam myśli samobójcze sad((

2

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(

Mała jeśli przez faceta masz myśli samobójcze to znak ze on nie dla ciebie, zniszczył cie tylko przez te lata dając złudna nadzieje stabilizacji.Odejdz od niego może sie otrząśnie, a jak nie to jego strata. Zadbaj o siebie i nie daj się zniszczyć facetowi psychicznie.

3 Ostatnio edytowany przez Kobietka48 (2010-04-20 11:31:02)

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(

A ja nie rozumie czemu naciskasz? Przecież jesteście razem,nie odszedł,w takim zwiazku tez moze byc pieknie.
Do małżeństwa widocznie  nie jest gotowy,albo nie jesteś Tą przy której chciał by sie zestarzeć?
Czasem prawda jest brutalna. Nie naciskaj na niego,bo po co Ci WYMUSZONY mąż?
Poza tym ,jezel masz z tego powodu mysli samobójcze [ja tu nie widze powodu żeby miec taki stan] to raczej powinnaś skorzystać z pomocy psychologa.
CHŁOPAKA BYM TU NIE WINIŁA KOMPLETNIE.

4

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(

Dziękuję Wam za rady.
różyczka, bardzo dbam o siebie, umawiam się ze znajomymi, szukam nowej pracy, ale strasznie jesetm nim rozczarowana bo chciałam  stabilizacji, ostoji, a tak jestem w wolnym związku
Kobietka48 , fakt jesteśmy razem, nadajemy na podobnej fali, lubimy się, spędzanie z nim czasu jest dla mnie bardzo miłe. Nie chce nikogo zmuszać do małżeństwa. Wiesz, tylko ja się już gubię, wystraszyłąm się tego, że zostane sama (mam matkę 70 letnią, chorą, moja siostra  ma swoje życie , swoje sprawy nie ma dla mnie czasu, na dodatek straciłam pracę - chyba wsytraszyłam się tego).
Poza tym czy ja nie zasługuje na to zeby miec normalną rodzinę? ? ?

5

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(
mala7 napisał/a:

Poza tym czy ja nie zasługuje na to zeby miec normalną rodzinę? ? ?

Zasługujesz i to jak najbardziej,ale niech to będzie facet,który z zamknietymi oczami wejdzie w małżeństwo. Który pokochcha Ciebie,twoje problemy,twoje zmartwienia.
Ten obecny nie jest gotowy z jakiegoś powodu do małżeństwa. Nie szukaj OPIEKUNA,szukaj MĘŻA.
Zastanów sie nad swoja postawą,swoimi odczuciami,co Toba kieruje,że koniecznie musisz mieć kogos u boku,ze nie wystarczy Ci taka sytuacja,przecież papier niczego nie załatwi,on nie bedzie Cię bardziej,albo mnie kochał,a po ślubie i tak moze w każdej chwili odejść.
Szkoda,że nie ma na tyle odwagi,zeby powiedzieć Ci w czym jest problem i czemu nie chce?

6

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(

Malutka owszem jak najbardziej zasługujesz , to twój temat gdzieś czytałam ze martwisz się życiem w konkubinacie tak?
Kochana facet się asekuruje żebyś się zmieniła dla niego , ale czy ty będziesz taka uformowana prawdziwie sobą w tym związku?
Myślę ze wytrzymasz tak następne dwa lata i będziesz tylko patrzeć na siebie nie mogła kim się stałaś.
dla niego będziesz może i fajna a może ciągle będzie mówił jeszcze t popraw jeszcze to i nagroda...
Szkoda życia wiązać do śmierci węzłem małżeńskim z kimś kto nie akceptuje nas już teraz i upokarza. On cie psychicznie dręczy a i ty mając nadzieje zadręczysz się sama i po co takie życie...

7

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(

Tak, to najbardziej boli, że nie ma odwagi powiedzieć  mnie dlaczego nie chce, dlaczego nie ma planów i w ogóle niczego na temat przyszłości, jak by chciał żeby wyglądało nasze wspólne życie sad To jest bardzo smutne. Ja o tym mówię, a on nie.
Nie rozumiem jego zachowania, bo niby czuje że mu zalezy ale jak ktoś kogoś kocha to go szanuje i nie szantażuje, to się stara żeby było dobrze... sad

8

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(

Wiesz a może by tak zmienić front i wypalić mu wiesz masz racje po co się wiązać, przecież życie jest różne możemy jeszcze chcieć za kilka lat czego innego... Dać mu do myślenia jak to nie chce już ślubu?
Wez zacznij wychodzić umalowana do kumpeli albo gdzieś do kina a jak będzie pytał gdzie chodzisz to powiedz człowieku luz nie jestem twoja własnością, nie zachowuj się jak mąż.
I tak przez dłuższy czas, niech zacznie to on się bać że cie straci bo na razie to on wciela się w twojego pana a ty masz się dla niego zmieniać.
Chce zmiany to się zmień, zacznij zyc dla siebie , zapisz się na siłownie gdzie tez panowie są żeby go zazdrość nieco ukłuła bo zbyt pewny siebie. A nuż podziała na niego. I Uśmiechaj się wbrew wszystkiemu  jakby do myśli swoich .

9

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(

różyczka dzięki. To jest chyba dobra rada. Myślałam o tym, żeby tak właśnie zrobić. Mam już plan, w weekend jadę do kumpeli bez niego, a za miesiąc ze znajomymi na koncert mojego ulubionego zespołu. 
Zobaczę czy faktycznie mu na mnie zależy i czy będzie się bał że mnie może stracić.
Pozdrawiam smile

10 Ostatnio edytowany przez mala7 (2010-04-21 10:23:12)

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(

sad Wczoraj po pracy wogóle nie zadzwonił do mnie, pomimo, że przez 5 lat naszego związku dzwonił codziennie przynajmniej raz a nawet kilka razy na dzień. Mieliśmy może ze 3  kryzysy, podczas których nie odzywaliśmy się do siebie najwyżej 2 tygodnie. Dotąd rozmawialiśmy codziennie.
Myślałam o tej innej taktyce, żeby wziąć go na dystans. Tylko, że obawiam się ze jak powiem mu, że powinniśmy faktycznie zaczekać bo nie wiadomo co będziemy chcieli za te powiedzmy 2 lata to on mi przyzna rację i będzie zadowolony, że sprawę rozwiązaliśmy i wszystko gra. Luz blues. On nie jest na mnie zły czy zazdrosny jak spotykam się z koleżankami, nie boi się ze mnie straci. co innego jakbym spotykała się z kolegami, albo nawet tylko mówiła o nich, wtedy jest zły. Kiedyś powiedziałam ze taki jeden mój kolega mi się podoba i lubię go, to ledwo bym o nim wspomniała to jest wściekły.

Ja chyba nic nie wskóram, bo na mojego chłopaka nic nie działa sad

Dodam jeszcze że mój chłopak śmieje się z innych facetów, którzy po roku znajomości idą do ołtarze ze swoimi dziewczynami.

Ja nigdy nie byłam osoba która nalegała na slub, nigdy też mi się nie spieszyło, bo mam tez "swoje życie, zainteresowania itd., chciałam poznać ewentualnego kandydata dłużej, lepiej, zbudować silną więź.

Czasem jednak myslę sobie, że jesli miałoby nam się nie udać to czy byłabym w stanie stworzyć taką więź z kims innym, z nowa osobą...

11 Ostatnio edytowany przez Kobietka48 (2010-04-21 15:50:00)

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(

Moim zdaniem Różyczka  poddała super pomysł żeby od Ciebie teraz wyszło poczekanie ze ślubem,no ale sie obawiasz.
Korcze moze jestem za ostra,moze za bezposrednia,ale nie potrafila bym JA namawiać faceta na ślub. Sorki ze to napisze ALE DLA MNIE TO JEST ŻEBRANIE!!!
Myślę,że nic sensownego Ci nie doradzimy,bo ty i tak nie dopuszczasz do siebie innych opcji. Miłosć miłośćią,ale nie możesz ZMUSZAĆ kogoś do małżeństwa!!! To tak jak by Ciebie ktos namawiał do prostytucji,do kradzieży. Przecież to musi wypłynąć z jego serca,a on tego nie czuje.
Życzę powodzenia i podjęcia słusznych decyzji dobrych dla niego i Ciebie smile

12

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(

Kobietka48 masz rację, że jest to upokarzające. Nigdy nie myślałam, że kiedyś bedą kogoś zmuszać do małżeństwa.
Czyli ogólnie radzisz mi czekać w nieskończonośc aż pan się zdecyduje!
Wiesz, ja naprawdę nie mam na to siły. Uważam że zasługuję na to żeby mieć rodzinę i wszystko zrobie żeby ją mieć.

Radzisz mi spotykać się z innymi? Jak mam to robić? Po kryjomu? ? ?

13

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(

Masz tylko dwa wyjścia.
Albo czekasz bez naciskania,bo przecież nie jest Ci z nim zle,abo odchodzisz,tylko czy to bedzie lepsze rozwiazanie,tego nie wiem? Kochasz go więc będziesz cierpiała,a jak nie odejdziesz to tez bedziesz cierpiała,bo on nie chce ślubu...hmmm:(
Jestem pewna,że im bardziej bedziesz na niego naciskała,tym bardziej on sie bedzie od Ciebie odsuwał.
Sama musisz to jakos rozegrać.

14

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(

Rozmawiałam z nim wczoraj wieczorem i powiedział, że chce wziąć ślub w przyszłości.
Nie wiem co to znaczy "w przyszłości"?
Stwierdził też że jako odpowiedzialni ludzie nie możemy teraz planować dzieci bo nasze finanse są kiepskie. Chodzi chyba o to że straciłam pracę sad
Czyli wszystko utkwiło w martwym punkcie i jak dla mnie to jeszcze wiele lat możemy sie tak wlec sad

15

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(

mała posłuchaj, miałam podobnie. 6 lat z facetem, on 30 na karku i jeszcze nie gotowy na ślub. jego pomysłem kupiliśmy 2 mieszkania, że niby ja u niego, moje do wynajmu jako inwestycja. ale tupnęłam nogą i powiedziałam: albo slub albo sie nie wprowadzam do Ciebie. i wiesz co? wybrał koniec. była depresja okropna, leki na senne, psycholog, nawet kurcze psychiatra. z czasem się wychodzi ale bez wsparcia trudno. ludzie tu mogą pisać - znajdź hobby, zajmij się sportem itp. ale jak jest deprecha to chcesz się tylko upić by jakoś zasnąć. po 1 nie pij. po 2 psycholog - nigdy pdychiatra. leczenie u psychiatry głównie polega na lekach kt Cię otumaniają - ja nie mogłam wstawać do pracy.. na pocieszenie dodam po roku depresji poznałam cudownego człowieka choć w swoim wieku byłam przekonana, że wszyscy świetni są zajęci a i że z moim poczuciem humoru napewno żaden się nie trafi. podsumowanie?: nie pij!!! (przepraszam za wykrzykniki, ale ja się rozpiłam i wiem co to za ból, psycholog - ale dobry a nie taki co zacznie truć farmazony o dzieciństwie. 3 mam kciuki

16 Ostatnio edytowany przez facet1313 (2011-06-18 14:58:32)

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(

mam myśli samobójcze. Szukam pomocy. Zdradziłem dziewczyne, która jest miłością mojego życia. Zrozumiałem to chwile po tym co sie stało. Potem wszystko chciałem jej wynagrodzic mimo ze nie bylismy parą, ale ukryłem to przed nią i prawda wyszła na jaw i  wszystko  z dnia na dzien zmienłu barwy. Nie wiem co robić. Jej też o tym nie powiem, bo już dość cierpi dlatego przychodze tutaj

17

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(
facet1313 napisał/a:

mam myśli samobójcze. Szukam pomocy. Zdradziłem dziewczyne, która jest miłością mojego życia. Zrozumiałem to chwile po tym co sie stało. Potem wszystko chciałem jej wynagrodzic mimo ze nie bylismy parą, ale ukryłem to przed nią i prawda wyszła na jaw i  wszystko  z dnia na dzien zmienłu barwy. Nie wiem co robić. Jej też o tym nie powiem, bo już dość cierpi dlatego przychodze tutaj

Załóż własny wątek

Po drugie jak zdradziłeś kogoś z kim nie byłeś ? to był tylko Twoja przyjaciółka
jeśli nie byliście formalnie parą

Zastanów się

18 Ostatnio edytowany przez facet1313 (2011-06-18 17:51:30)

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(

Zachowywalismy sie jak para. Wszyscy wokol to widzieli. Teraz ona bardzo cierpi, bo po tym zdarzeniu zacząłem sie zblizac do tej zdradzonej jeszcze bardziej i wierzyłem ze juz bedzie swietnie az wszystko wyszło i przyznałem sie. Ona ledwo do mnie pisze, a mnie nachodza najgorsze mysli. Mysle o niej jak musi sie strasznie czuc tym bardziej ze wiem jak mi jej brakujei jak bardzo chciałbym z nia byc i przez jeden wyskok trace wszystko...Czy przyjaciolce zdarza sie prac, prasowac, podszywac Twoje rzeczy, przedstawiac rodzicom?

19

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(
facet1313 napisał/a:

Zachowywalismy sie jak para. Wszyscy wokol to widzieli. Teraz ona bardzo cierpi, bo po tym zdarzeniu zacząłem sie zblizac do tej zdradzonej jeszcze bardziej i wierzyłem ze juz bedzie swietnie az wszystko wyszło i przyznałem sie. Ona ledwo do mnie pisze, a mnie nachodza najgorsze mysli. Mysle o niej jak musi sie strasznie czuc tym bardziej ze wiem jak mi jej brakujei jak bardzo chciałbym z nia byc i przez jeden wyskok trace wszystko...

tzn spaliście ze sobą ? byliście jak para

a dlaczego "jak" czemu nie ? tak normalnie ?

20

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(

Tak spaliśmy. Całowaliśmy, ale spalismy calowalismy tak ze nie dochodziło do niczego przewaznie po pijanemu, ale chcielismy tego wiec to robilismy.

21

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(
facet1313 napisał/a:

, ale spalismy calowalismy tak ze nie dochodziło do niczego

Nie bardzo rozumiem ?

22

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(

Często sypialiśmy w jednym łóżku uspypiając przy filmach albo po zabawie, zdejmowałem jej bluzkę, bawiłem sie piersiami ona całowała itd ja ja tez...ale nie uprawialismy seksu i nie wyznawalismy sobie milosci a jednak bylismy parą tzn wszyscy wokol nas za nia mieli

23

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(

Daj jej czas,musi sobie to poukładać w głowie nie naciskaj ale bądź gdzieś blisko

24

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(

Staram sie nie naciskac. To takie trudne szczegolnie dla niej musi bycale i dla mnie. Tym bardziej, że czeka nas wspolna impreza, wiec na pewno sie spotkamy. Nie wiem czy probowac sie z nia spotkac czy pozostac narazie na kontakcie telefonicznym.

25

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(

Witaj facet1313

Zdrada to najgorsze co może przytrafić się kobiecie. Wiem to bo doświadczyłam tego. Mój facet miał równocześnie drugą dziewczynę, o ktorej sie dowiedziałam. Ona nie wiedziała o mnie, ale w końcu wszystko sie wydało. Tego co on zrobił nie można wybaczyc bo prowadził podwójne życie, ale Ty masz jeszcze szanse odzyskac swoją dziewczynę. Nie możesz się poddawać skoro ci na niej zależy. Skrzywdziłeś ja i dlatego cierpi to naturalne, ale skoro ja kochasz to walcz o nią. Myśli samobujcze to nie rozwiązanie, a raczej tchurzostwo i ucieczka od problemu. Poprostu każdego dnia udowadniaj jej, że nadal Ci na niej zależy. Nie nękaj jej telefonami daj trochę czasu niech ochłonie. Potem poproś o spotkanie jeśli się nie zgodzi to napisz jej co czujesz i nie poddawaj sie. Bądź cierpliwy i wytrwały w tym co robisz, ale nie naciskaj bo wtedy będzie sie czóła osaczona przez Ciebie. To nie będzie łatwo naprawić. Mimo, że nie mówiliście o miłości każde z was się angarzowało i ona napewno bardzo. Może nie mówiła nic o związku jaki nieformalnie tworzyliście bo bycmoże chciała i czekała na to aż cała propozycja wyjdzie od Ciebie. Potrzebujecie szczerej długiej rozmowy. Poczekaj aż nabierze na nia ochoty i jak juz dojdzie po wszystkim do siebie. Jeżeli naprwde ją kochasz to udowodnij jej to a nie myśl o śmierci. Zrobiłeś świństwo, ale mimo wszystko powodzenia i mam nadzieję, że Ci się uda ja odzyskać.

26 Ostatnio edytowany przez facet1313 (2011-06-19 15:36:54)

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(

Pewnie trochę piszesz tak dlatego, żeby mi dodać otuchy, ale i tak dziękuję za te słowa. Wczoraj miałem koszmarny moment, którego mi wstyd z tymi myślami. Wiem, że będzie ich dużo, ale wiem ze przede wszystkim Jej nie mogę tego zrobić, zresztą i rodzinie nie mógłbym, więc to jest właśnie konsekwencja zapłata za błędy w końcu jej też jest ciężko. Wiem, że liczyła aż wyjdzie to ode mnie z tym 'kocham' i wierzyłem, że tak będzie tak miało być gdyby nic nie wyszło. Po zdradzie byłem rozbity, ale potem uznałem, że muszę zapomnieć i że zrozumiałem, że chcę o Nią walczyć, z tamtą dziewczyną zerwałem w pełni kontakt dopiero niedawno. Powiedziałem jej co i jak, że nie chcę bardziej krzywdzić Dziewczyny i żeby się nie odzywała. Zastanawia mnie jednak czemu się z nią spotkałem jeszcze raz. Oczywiście wtedy mimo, że było trochę alkoholu, ale absolutnie do niczego nie doszło. Nie wiem co chciałem osiągnąć chyba to jakos znormalizować sam nie wiem. Potem kontaktu juz prawie nie było aż jej powiedziałem, że chcę całkowicie skończyć znajomość. W sumie spłynęło to po niej tym bardziej, że uznała, że jej to by było pod górkę gdyby to wyszło. A ja się przyznałem dopiero jak Ona skądś się dowiedziała i wtedy dopiero zakończyłem tamta znajomosc. Nie umiałem jej okłamać. Nie wiem czy dobrze zrobiłem, bo gdybym się wyparł pewnie byłoby ok. Ale chyba nie można zaczynać wszystkiego od kłamstwa. Wątpie, że zapomni czy w pełni odbuduje zaufanie, ale znam ją na tyle, że wierzę, że jeszcze jest cień nadziei i że nie będzie się brzydzić. Jeśli kiedykolwiek pozwoli mi się przytulić już nigdy jej nie puszczę. Póki co mam cel i będę o Nią walczył. Decyzja będzie w jej rękach. Wierzę, że udowodnię jej miłość mimo, że tak bardzo ją skrzywdziłem. Wiem też, że będzie masa ciężkich chwil, ale spotkać na pewno się spotkamy z pewnych nieuniknionych względow w niedalekiej przyszłości. Czas pokaże mimo, że to tak bardzo boli, ale ją bolało pewnie znacznie bardziej. Nie wiem tylko czy kwiaty itd. nie będą nachalnością zbytnią, ale myślę, że wyślę jej bukiet. Nie wiem co mogę więcej zrobić. Ona stara się do mnie pisać, zapytała nawet o moją ważną sprawę, muszę i chcę wierzyć, że nie wszystko stracone.

27

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(

Dziś wyrzuciła mi znów wszystko w smsach... Pokazuje, że miałem gdzieś to co nas łączyło i szkoda jej nerwów na to że będę starał się miesiąc, a potem przyjdzie jakas laska i zakręci czym trzeba... Ze za długo przekonywała siebie i innych ze jestem wspaniały. Że nie mam prawa mówić o uczuciach. Wczesniej w wymianie zdan pisała, że teraz jestem wolny i mogę się bawić... Czy to koniec? Chcę walczyć, ale czy jej nie sprawi to dodatkowego bólu? Czy w ogóle może mi jeszcze kiedyś uwierzyć?

28 Ostatnio edytowany przez milka256 (2011-06-20 11:02:11)

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(

Witaj

Podejrzewam, że napisała tak bo wątpi w Twoje szczere chęci. Jeśli chcesz o nia walczyć może zająć Ci to naprawde długo nawet kilka miesięcy. Ale skoro ja kochasz to chyba nie będzie dla Ciebie problemem. Pytając o Twoją ważna sprawę pokazała Ci, że nie jesteś jej do konca obojętny i mimo to, że bardzo ją skrzywdziłeś ona nadal o Tobie myśli i nie umie wyżucić Cie całkiem ze swjego życia. Być może nawet nie chce tego robić, a czeka teraz na to aż jej udowodnisz to jak bardzo ją kochasz i że Twoje słowa są szczere. Musisz sie otrząsnąć i zacząć trzeźwo myśleć i działać bo jeśli Ty się będziesz załamywał to nie będziesz w stanie jej odzyskać. Musisz poprostu wizerunek swojej osoby zbudować na nowo. Nikt nie mówi, że będzie łatwo bo napewno nie będzie, ale jeśli chcesz walczyć o tą dziewczynę to na każde takie esemesy musisz odpowiadać tym co czujesz czyli zapewnieniami i tym, że ja kochasz i będziesz walczył. Kwiatki to miły gest ale niekoniecznie po tym Ci uwierzy. Musisz być nieugięty w tym co robisz i nie poddawać się. Jeśli nie jesteś jej obojętny to Ci wybaczy z czasem. Będę trzymać kciuki, ale jak Ci wybaczy, a Ty zdradzisz ją drugi raz i się o tym dowiem to własnoręcznie urwe Ci co nieco.... smile

29 Ostatnio edytowany przez facet1313 (2011-06-20 15:27:54)

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(

Gdybym wiedział, że tak się to potoczy to sam bym sobie wcześniej urwał... Tak czy inaczej dziś ma opis, że 'nic nie może przecież wiecznie trwać, za miłość przyjdzie kiedyś zapłacić, co dobry los zesłał trzeba będzie stracić'. Jej znajomi jej teraz mówią historie teraz na potęgę o innych moich 'dziewczynach' ja dużo się obracałem wśród kobiet to i mają o czym mówić, więc ona już totalnie nie chce mnie słuchać i podkreśla sama że nie była moja dziewczyna i nie jest i moge sobie pieprzyc kogo mi sie podoba tylko co trzeba zrobic zeby ze mna isc na pierdolony spacer, bo po tej sytuacji podobno szedłem rozpromieniony z jakas inna dziewczyna. Byłem rozpromieniony bo wrocilem od niej z kilkudniowej wizyty i moze przypadkiem spotkalem jakas kolezanke na miescie... heh ale ona wierzy we wszystkie najczarniejsze scenariusze, bo wie ze kiedys zanim sie zaczela zakochiwac bylem taki zly w stosunku do kobiet i teraz wierzy we wszystko co jej mowia... A mi nie ufa i pyta czy mialem jakakoliwek moralnosc skoro nie była dla mnie nikim...I tak bede walczył o cos co miałem na wyciagniecie reki choc widze ze ta walka wyglada na beznadziejna... ale bede o Nią walczył . nie wiem czy starczy mi sil na długo ale zrobie to...

30 Ostatnio edytowany przez milka256 (2011-06-20 17:53:50)

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(

Jej opis jest zrozumiały bo jest przybita i zdruzgotana. Znajomi... jak to znajomi będą stali po jej stronie i będą chcieli dla niej, jak najepiej i wywleką wszystkie Twoje brudy jeśli stracili do ciebie szacunek, a tak napewno sie stało. Teraz Twoja rola polega na tym, żeby ten szacunek na nowo zyskać. Muszą zobaczyć w Tobie innego czlowieka, dowód na to, że się zmieniasz. Może jej ból jest narazie za silny, aby sie z Toba spotkać, ale jak juz ochłonie i zacznie patrzeć trochę trzeźwym okiem na to wszystko wtedy napewno będzie gotowa na poważna rozmowę. Musisz dać jej czas. Każdy jest inny i potrzebuje go raz więcej raz mniej, ale kiedyś przychodzi ten kulminacyjny moment kiedy zdaje sobie sprawę z tego, że nie może zostawić tego od tak sobie i pojawia się chęć wysłuchania tej drugiej strony. Cierpliwość powinna stać się teraz Twoją cechą... Ile juz o nią walczysz?

31 Ostatnio edytowany przez facet1313 (2011-06-21 08:40:14)

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(

To dopiero początek. Rozmawialiśmy wczoraj. Przekonywałem do wszystkiego... Ona powtarzała, że to wszystko miałem i nie chciałem widocznie. I że znajomi będą zawsze jej podkreślać, że ma mnie kopnąć w d... bo opowiedziała o tym gdy było jej ciezko, wiec zebym był gotowy na to. Mowila tez ze w nic nie wierzy.. Ale obejrzelismy wspolnie to co jej wysłałem. Nawet smiala sie z niektorych zartow. Nie ufa mi... Tak bardzo chce odzyska to zaufanie. Rzuca aluzjami do tej sytuacji, a mimo to pozwala mi ze soba siedziec przynajmniej pozwoliła wczoraj... I rozmawiać. Nie wierzy moim słowom. To jest dla mnie nieopisane uczucie gdy znow moge ogladac wszystkie te jej zachowania za ktorymi tak tesknilem mimo ze to trwa krotko. Ona mowi ze nie chce uwierzyc bo uwierzy i znow ja skrzywdze, a ona mowi ze na to nie zasluguje, bo wiem ze nie zasluguje, ale gdzies wierze ze to co do niej czuje moze byc silniejsze od tej ciezkiej szali bolu. Czy to mozliwe? Ona mowi ze sie nie da tak dlugo wytrzymac, bo wiadomo ze sie zmieniła w stosunku do mnie i ze tego nie wytrzymam. Teraz dopiero widze jak duzo pracy mnie czeka, ale jesli jest cien szansy... Nie chce byc zbyt nachalny, wiec do konca tez nie wiem jak sie zachowac. Wszystko jest dla mnie nowe. Wkrotce idziemy na wspolna uroczystosc. Wierze ze ze mna zatanczy... heh wszystko jest trudne ale wczoraj 1 raz od dawna sie usmiechałem i usnalem spokojniej, bo z wiara w to ze nie wszystko stracone...

32 Ostatnio edytowany przez facet1313 (2011-06-22 18:54:22)

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(

Wierzcie lub nie, ale dziś przytuliła się do mnie... Będę o nią walczył póki starczy mi sił. Powiedziała, że to chwilowa słabość, ale czy to ważne. To znak, że nie wszystko stracone.

33 Ostatnio edytowany przez facet1313 (2011-06-24 14:27:01)

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(

.

34

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(

Witaj

Sam widzisz, że dzięki Twoim staraniom masz juz pierwsze sukcesy na koncie smile Dwa tygodnie to bardzo krótko. Cierpliwości....:) może będzie potrzebny miesiąc może dwa, ale jeśli warto walczyć to sie nie poddawaj. Czasami moga ją nachodzić chwile zwątpienia i może wydawać się, że jest gorzej, ale Ty musisz być silny żeby wszystko sie udało:) Mam nadzieje, że jak wszystko wróci juz do normy i byc może wrócicie do siebie to napiszesz smile i się pochwalisz smile Powodzenia.

35 Ostatnio edytowany przez martyna1989 (2011-06-27 22:21:50)

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(

tez mam problem jestem sama ciagle mi dopisuje samotnosc mam 21 lat niemam nikogo , pewnie przez całe zycie bede sama gdyby nie mama z czasem mam mysli samobujcze i czasami mi sie chce płakac ze niema sensu

36

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(
martyna1989 napisał/a:

tez mam problem jestem sama ciagle mi dopisuje samotność mam 21 lat nie mam nikogo , pewnie przez całe życie będę sama gdyby nie mama z czasem mam mysli samobujcze i czasami mi sie chce płakać ze niema sensu

myslisz, że całezycie będziesz sama? to po co się żalisz, skoro sama się na straty spisujesz? ZMIEŃ PODEJŚCIE!
21 i nie masz nikogo? no to co, znaczy, ze jesteś gorsza? a to wolałabyś być z kimś nie wartym uczucia, z byle kim? tak nie można zagłuszać samotności. poczekaj na swój dzień, życie samo w życiu Ci dobry moment wybierze. może nauka teraz? może inwestycja w siebie?
myśli samobójcze-
czy masz myśli same czy coś robisz w tym kierunku? byłabyś w stanie to sobie zrobić? sobie, a co dopiero mamie? serce by jej pękło.
masz dom, jesteś zdrowa-nie jest źle, ludzie mają gorzej. czy te myśli są tylko dlatego, że nie masz nikogo?
może jakaś terapia? może rozmowa z psychologiem? może masz gorsze dni teraz? napisz troszkę więcej.
pozdr!

37

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(

mam dom chodze do szkoły  , z tym niemam kłopotow . rodzina watpie zeby sie mna interesowala . mam wrazenie ze ma mnie........ oprocz mamy . A tata wyjechal za granice i niemam z nim kontaktu . no z tym czasem watpie . .

38

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(

widzisz, nie żyjesz w jakimś ubóstwie i masz zdrowie. nie masz problemów w szkole, to świetnie!
moze ta cała sytuacja z Tobą, z tymi emocjami związana jest właśnie z brakiem bliższych więzi z rodziną, szczególnie z ojcem?

39

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(

mozliwe czasami plakac mi sie chce .  mama tez teraz pracuje za granica tylko sezonowo

40

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(

dziadek tez zmarł 2 lata temu i w snach niedaje mi spokoju ciagle mnie przed wypadkami ostrzega

41

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(

czy to Twój dziadek, czy podświadomość, jesli ma Cie to uchronić, słuchaj tego.
współczuje, że tak nie zawsze masz pełną rodzinę, myślę, że brakuje zacieśniania tych relacji.
miałas jakieś próby odebrania sobie życia? (szczerze!)
czy tylko myślisz, jakby było gdyby...i myślisz, że wtedy nagle każdy by na pogrzebie mówił: o matko, a my ja ignorowaliśmy...tak , to ona... żałuję,że jej nie pytałem/am o nic...<- masz takie myśli?et cetera?

42

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(

moze rzeczywiscie złe dni ale czesto sie doluje a te sny czasami mnie denerwuja ostanio dziadek mi sie przysnil . dziadek lezal w łozku chory we snie a po drugim dniu w miescie slyszalm pogotwie było na rynku i byl rzeczywiscie ten  wypadek

43

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(

czasem przypadek, czasem jest to "coś".
mniemam, że nie miałaś prób samobója i myśli były a la co by było gdyby..
nie dołuj się. poczytaj sobie moje posty, jak na mnie nerwy działały, że do tej pory jak ciśnienie się zmienia, ja dłoni wyprostować nie mogę.
wierz mi, chcesz być normalną dziewczyną, szkoda młodości na jakieś żale i smutki. bierz się w garść. zacznij juz od dziś.

44

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(

juz mialam 3 przypadki ze snami . a niewiem co ze sobo zrobic  życ tak dalej ????

45

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(

sny-wykorzystaj to. nie zastanawiaj się, korzystaj.
tak żyć? nie-żyć od dziś inaczej.
lepiej.
masz pasje? talenty? rozwijaj, szukaj, twórz, poznawaj, korzystaj. młodość jest po to, żeby korzystać maximum, by potem nie żałować.
może pogłęb relacje z mamą? a tata? jak da radę, może i z nim?
działaj, od siedzenia na dupsku samo się nie zrobi no smile musisz działać, czynić no smile

46

Odp: strach, myśli samobójcze, depresja:(

no jak juz to niewiem od czego zaczac ?????? u nas w miescie sa małe mozliwosci ...  zobaczymy co dalej bedzie jakby co to dam znac ale jeszcze sie doluje jak narazie

Posty [ 47 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » strach, myśli samobójcze, depresja:(

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026