Witam. Moja narzeczona oświadczyła mi że chce mnie zostawić, trochę się kłóciliśmy ostatnio, zaniedbywaliśmy, ale powiedziała że mam 2 tygodnie żeby się postarać, ale nic nie obiecuje bo musi to sobie przemyśleć, mówi że każdy wybór będzie złym wyborem. Co mam zrobić w tej sytuacji ?
Podobne tematy
Uciekać jak najdalej. A już na pewno nie brać ślubu.
Po 3 dniach wróciła do mnie mówiąc jak mnie kocha, potem za 2 tygodnie powiedziała że zrywa, ale kiedy mi to mówiła nie dość ze płakała, przytulała się, nie chciała mnie puścić, to jeszcze zainicjowała pocałunek i mówiła że mnie kocha. Kiedy następnego tygodnia wpadłem zabrać swoje rzeczy znowu, płakała, mówiła że mnie kocha podobnie jak podczas zrywania.Czy tak działają hormony u kobiet czy jaki luj ? Bo poprzednie związki kończyły sie zawsze podobnie a tutaj takie dziwne sytuacje.
Że co ?
Nie rozumiem to jaki powód jest zerwania skoro cię kocha i nadodatke płacze jakbyś to ty z nią zrywał .
Powód podała że coś pękło a ścislej mówiąc wspomniała mi wszystkie błędy w związku, swoje równiez, co nie zmienia faktu że w niektórych aspektach zachowuje się tak jakbyśmy byli para ale według mnie to ona chyba się waha albo coś
Mówienie ze każdy wybór będzie złym wyborem jest odpowiedzią sama w sobie.
Dziewczyna ewidentnej ma jakiś problem o którym Ty nie wiesz. Szczera rozmowa jedyna recepta.
Ona mówi że myślała nad odejściem już pare miesięcy, ale to dziwne bo cały czas była zaangażowana w związek dopiero w ostatnim czasie miała huśtawki. Problem jest to że ona, mówi ze mnie kocha, siada na kolanach itp ale boi się kłótni itp i nie potrafi mi zaufać w tej kwestii.
niedojrzałość, tyle.
ile macie lat?
Oboje mamy prawie po 24 lata, wiem że parę spraw zawaliłem, zdarza się, utrzymuje kontakt ze mną, po zerwaniu był on bardzo suchy teraz się poprawił.
rozmawiaj z nią. czego tak naprawdę chce i czego oczekuje od związku i od ciebie.