WildHoney- wolałbym nie pokazywać swojego wizerunku obcym osobom, już trochę się nacierpiałem w życiu, przez swoją twarz i nie do końca ufam ludziom. Ewentualnie mógłbym się pokazać jednemu zaufanemu użytkownikowi, ale nie chciałbym być skrzywdzony.
Madziaa223- Dziękuję Ci za słowa wsparcia, które są bardzo miłe. Jeśli chodzi o to jakich dziewczyn poszukuję, to zdecydowanie skromnych, nie takich, które chodzą w szpilkach, sukienkach i makijażu, bo choć taki mi się bardzo podobają to szans u nich nie mam i nigdy nie będę próbował takich poznać. Jestem brzydkim facetem, więc staram się znaleźć kogoś kto jest mniej więcej na moim poziomie. Ale mówiąc szczerze tracę już nadzieję na to, że kogoś poznam.
vinnga- Właściwie to raz tylko usłyszałem ten tekst o wyglądzie jak "upośledzony". Nie wydaje mi się, że ludzie postrzegają mnie jako pierdołę. Ta dziewczyna mnie nie znała, podszedłem do niej podczas takiego studenckiego grilla, wydawała mi się sympatyczną i skromną dziewczyną, i rzeczywiście była sympatyczna, ale dopiero wtedy gdy podszedł do niej mój przystojny kolega, ja zostałem brutalnie sprowadzony na ziemię, a on ją poderwał. Takie to już życie, tych brzydszych ciałem.
Odnośnie tego na co "lecą" kobiety to źle się zrozumieliśmy. Nie krytykuję tego, że może przyciągać ja status materialny. Nie chciałbym jednak spotkać się z taką sytuacją, że kobieta jest ze mną w związku bo jeżdżę lepszym samochodem i mogę zapewnić jej lepsze życie, a ona ma mnie "gdzieś" i myśli tylko o przystojnym kochanku, bo tak bardzo często bywa.. Chciałbym się podobać swojej partnerce i aby czuła ona pociąg przede wszystkim do mnie, a nie do mojej pozycji zawodowej.
To, że jeden brzydki facet nie ma problemów z kobietami, nie świadczy jeszcze o ogólnej tendencji... Bo jest ona odwrotna.
Co do rozmów kobiet, słyszałem coś zupełnie innego. Każda rozmowa o facetach zaczyna się od omówienia "przystojności", z resztą widzę na ulicy jacy faceci mają dziewczyny, mówiąc szczerze nie prezentuję się przy nich najlepiej..
Tom94- Widziałem tematy tych facetów. Przeglądałem różnego typu fora i wątki o podobnym charakterze, więc wiem o co chodzi. Nie mam jednak z nimi nic wspólnego. Po prostu postanowiłem nie opierać się na tamtych poradach, a założyć własny temat, gdyż każdy przypadek jest inny. Z resztą z tego co widziałem, dostawali oni pozytywne opinie od kobiet, nt wyglądu, więc chyba problem nie był tak duży jak u mnie.
robingirl- Wiem, że wygląd się liczy. Pewne dziewczyny dały mi to już do zrozumienia, nie łudzę się, że mam szansę u atrakcyjnych kobiet. Tak jak wyżej pisałem, podrywam tylko te, których nikt inny już nie chce, no ale one także mnie nie chcą. Zauważyłem, że dziewczyny teraz bardzo zwracają uwagę na wygląd faceta, najlepiej, żeby był ciemny brunet z niebieskimi oczami itd... Ja nigdy nie będę tak wyglądał. Nic na to nie poradzę, że się taki urodziłem. Czy tylko dlatego, że miałem mniej szczęścia w doborze genów, mam tak bardzo cierpieć? Chyba nie zasłużyłem na to.
Wiele razy słyszałem, że z wiekiem coś się zmieni. W szkole średniej mówili: "znajdziesz kogoś na studiach, tam dziewczyny inaczej patrzą", teraz koleżanki mówią: "po 30 na pewno kogoś znajdziesz, bo już nie będziemy zwracać uwagi aż tak bardzo na wygląd", a jak będę miał 30 lat to co powiedzą? Nie chcę tyle czekać, męczy mnie to i przytłacza.
Najgorsze jest to, że dziewczyny, które mnie odrzucają i nie ładnie komentują mój wygląd, wcale nie zaliczają się do modelek, to jest właśnie ta moja liga... I za co mnie to spotyka?
Jeśli chodzi o prezencję, to jestem normalnie zbudowanym facetem. Przy 182 cm wzrostu, ważę 76 kg, raz w tygodniu chodzę grać w piłkę na hali, i raz w tygodniu na basen, na więcej sportu nie mam niestety czasu...
Wcześniej goliłem się na łyso, ale dziewczyny mnie krytykowały, twierdząc że łysi faceci nie wyglądają dobrze, poradziły nieco zapuścić włosy, używać trochę pasty do modelowania fryzury i tak też robię.
Co do okularów, to raczej nie.. Mam owalną twarz i raczej mi nie pasują, no i nie mam też wady wzroku, więc chyba nie będę ich nosić. Zarost, mam także bardzo rzadki, tak jak wspominałem nie jestem brunetem, więc raczej nie mam bujnego owłosienia, lepiej wyglądam ogolony, może kiedyś z wiekiem mój zarost się zwiększy.
Co do ubioru. Noszę koszule, spodnie chino, albo dżinsy (nie obcisłe, ale dopasowane), buty najczęściej firmy "Bata", albo "Lasocki", generalnie staram się być elegancki. Co do higieny to też uważam, że nie musimy o tym mówić, bo to oczywiste... Zapach. Zawsze używam niebieskich perfum Lacoste "Essential Sport", bardzo fajny, trwały zapach. Dziewczynom się podoba, bo 2 razy zostałem pochwalony za perfumy 
Piszesz, że nie znasz kogoś tak szpetnego, aby żadna dziewczyna nie chciała się z nim umówić? No to już "znasz" 