netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem

161 odpowiedzi21 460 wyświetleńzałożony przez honorata.kopka, 30.06.2017

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 162 ]

1

Temat: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem

Witam, bardzo bardzo proszę o Wasze opinie w temacie. Planuję rozwód z orzeczeniem winy ale nie wiem czy mój plan jest ok.

W skrócie:
Po ślubie lat 10 (wielka miłość); dziecko 2 lata; dom w którym mieszkamy jest męża (darowizna od ojca) wiec jest tylko jego własnością i ja nie mam nic do tego ja nie mam nic swojego. Nasz jedyny wspólny majątek to meble, sprzęty, auto itp. Mąż bardzo dużo zarabia (mam pity z kilku ostatnich lat). Ja zarabiam 2.5000zł.

po urodzeniu dziecka zaczęło się psuć bo mąż nie chciał mi pomagać a ja byłam wykończona fizycznie opieką nad dzieckiem ale tez psychicznie. Od niedawna zaczęłam podejrzewać że kogoś ma. ciągłe smsy, nocne rozmowy. sprawdzałam telefon a tam ciągle rozmowy z nią. po tym kłótnia i jego zapewnienia że to tylko koleżanka z pracy i gadają sobie o pierdołach. Po jakimś czasie ściągnęłam bilingi - doznałam szoku. Kolejne awantury. zapewnienia że to koleżanka i on zaprzestanie z nią prywatnych rozmów poza godzinami pracy. Postanowiliśmy naprawić nasz związek. bardzo się starałam i pozornie było dużo lepiej.
Mąż mimo to poblokował mi dostęp do bilingów, telefonu, maili , banku itp. jednak ja miałam dalej przeczucie że coś jest nie tak. Zostawiałam dyktafon w domu jak wychodziłam na zakupy. nagrałam ich rozmowy!
Romans kwitnie!!!! Dziewczynka jest 9 lat młodsza. ja udaję że nic nie wiem. Wynajęłam detektywów. Robią zdjęcia, ale jest ciężko bo oni się dobrze kryją i nie pokazują razem na mieście. Mąż jeździ do niej pod pretekstem delegacji.

W mojej sytuacji materialnej (po rozwodzie idę pod most z dzieckiem) prawnik zalecił rozwód z orzeczeniem winy (alimenty na mnie i na dziecko). Mam udawać głupią. Mam być kochająca żoną bezwzględnie ufająca mężowi... mam z nim sypiać jakby nigdy nic... nawet nie wiecie jakie to dla mnie ciężkie jak wiem od detektywów że jedzie do mnie niby z trasy a wraca od niej sad sad sad

Mam zbierać dowody, napisać pozew, złożyć go i nic mężowi nie mówić. O rozwodzie ma się dowiedzieć dopiero po otrzymaniu pisma z sądu aby nie miał czasu kombinować i wyszukiwać na siłę haków na mnie.
Prawnik kazał mi zbierać faktury potwierdzające skalę wydatków jakie mam na siebie i dziecko - do ustalenia alimentów.
Muszę też wynająć jakieś mieszkanie aby w chwili gdy mąż dostanie pismo z sądu od razu z dzieckiem się wyprowadzić tylko że to sa pieniądze których nie mam. Mieszkanie + żłobek to około 3000zł a ja zarabiam 2.500zł sad

Mój mąż dużo pije alkoholu. Często były o to kłótnie. Na to dowody tez mam zbierać - tylko jakie skoro on anie nie jest po wypiciu agresywny ani nic takiego? ?

Generalnie teraz zbieram wszelkie dowody ze ma kochankę a sama jestem wspaniałą żona. Zadbałam o siebie bardziej niż zwykle. jestem kochająca i wyrozumiała. seks tez z mojej strony jest lepszy niż przez całe nasze małżeństwo. Chcę aby mocniej go zabolało jak dotrze do niego co stracił  przez romans ze swoją koleżanką.

Co myślicie na ten temat? Czy sądzicie, że mój plan jest ok czy nie bardzo. może ktoś z was był w podobnej sytuacji??

Pozdrawiam Honorata smile

2

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem

Cóż. Masz strategię big_smile

Kochająca kobieta, gdy dowiaduje się o zdradzie wariuje, a wyrachowana kombinuje, jak tu ugrać najwięcej na porażce.
Nie oceniam cię, na pewno nie uważam, że twoje zachowanie jest niewłaściwe. Wręcz przeciwnie, uważam, że  jeśli chodzi o ogarnięcie poradziłaś sobie świetnie.
Jednak wydarzenia pokazują też, jak słabe było wasze małżeństwo. Dawno się od siebie oddaliliście. Piszesz, że po urodzeniu dziecka, ale sądzę, że dziecko tylko uwypukliło różnice między wami.
Życzę powodzenia smile

3 Ostatnio edytowany przez honorata.kopka (2017-06-30 10:42:20)

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem

Masz rację, psuło się od dawna. chciałam abyśmy poszli na terapię dla par ale mąż się nie zgodził więc...chodziłam sama. W ciągu tych 10 lat wiele razy myślałam aby odejść ale tak bardzo go kochałam, że trwałam przy nim. Przez cały czas był problem z nasza intymnością: mój mąż jak sam stwierdził " nie ma potrzeby seksu" więc w łóżku prawie nic sie nie działo (tylko czasem jak sobie wypił). Mimo to trwałam przy nim i pogodziłam się że po prostu tak ma i to co jest między nami musi mi wystarczyć.

Gdy potwierdziły się moje przypuszczenia o zdradzie nie mogłam sobie z tym poradzić. Rozwaliło mnie to totalnie. Świat mi się zawalił. nie byłam w stanie zajmować się dzieckiem...pracować...
Teraz troszkę ochłonęłam. Oswoiłam sie z sytuacją i odbyłam konsultację u prawnika.
To udawanie naprawdę wiele mnie kosztuje (w 2 miesiące -13kg, nie mogę jeść, pic, spać)...ale muszę zadbać o dziecko i siebie. Nie mogę odejść z podkulonym ogonem. owszem mam silny charakter i prawde mówiąc nie przypuszczałam że będę taka silna. Mam ochotę dać mu w twarz, wykrzyczeć wszystkie swoje żale...wyjśc i więcej nie wrócić...ale nie mogę sad

4

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem
honorata.kopka napisał/a:

Masz rację, psuło się od dawna. chciałam abyśmy poszli na terapię dla par ale mąż się nie zgodził więc...chodziłam sama. W ciągu tych 10 lat wiele razy myślałam aby odejść ale tak bardzo go kochałam, że trwałam przy nim. Przez cały czas był problem z nasza intymnością: mój mąż jak sam stwierdził " nie ma potrzeby seksu" więc w łóżku prawie nic sie nie działo (tylko czasem jak sobie wypił). Mimo to trwałam przy nim i pogodziłam się że po prostu tak ma i to co jest między nami musi mi wystarczyć.

Gdy potwierdziły się moje przypuszczenia o zdradzie nie mogłam sobie z tym poradzić. Rozwaliło mnie to totalnie. Świat mi się zawalił. nie byłam w stanie zajmować się dzieckiem...pracować...
Teraz troszkę ochłonęłam. Oswoiłam sie z sytuacją i odbyłam konsultację u prawnika.
To udawanie naprawdę wiele mnie kosztuje (w 2 miesiące -23kg, nie mogę jeść, pic, spać)...ale muszę zadbać o dziecko i siebie. Nie mogę odejść z podkulonym ogonem. owszem mam silny charakter i prawde mówiąc nie przypuszczałam że będę taka silna. Mam ochotę dać mu w twarz, wykrzyczeć wszystkie swoje żale...wyjśc i więcej nie wrócić...ale nie mogę sad

Honorata,
Podoba mi się twój realizm i uczciwość wobec siebie. Naprawdę fajna z ciebie babka.
Przykro mi, że twoje małżeństwo kończy się w taki sposób. To zawsze porażka. Tym bardziej, że ostatecznie to twój mąż skreślił więż między wami. Twoja dzisiejsza strategia to próba przejęcia kontroli nad własnym życiem. Ok. Zaskoczysz męża. Rozwiedziesz się. Zyskasz alimenty. Ale to i tak porażka. A tak jak już pisałam tu wielokrotnie, z porażek wynosi się największą naukę.
Ty musisz zastanowić się dlaczego związałaś się z tym konkretnym mężczyzną, dlaczego wasz związek trwał mimo braku emocjonalnej więzi, dlaczego nie potrafiłaś spojrzeć wcześniej na waszą relację tak realistycznie jak robisz to teraz. Wnioski pozwolą tobie na NIEpowtarzanie błędów w przyszłości. Pewnie dokopiesz się też do prawd i swoich przekonań o tym, jak wyglądał a jak chciałabyś, żeby wyglądał twój związek.
Myślę, że stajesz się teraz mocniejszą kobietą, bardziej świadomą. To prawda, że zostałaś zraniona, pewnie skrzywdzona, ale potraktuj to jak naukę. Ci, co się uczą, potrafią wyciągać wnioski i dojrzewać to także ludzie, którzy potrafią kształtować swoje życie. Nie mam wątpliwości, że należysz do tej grupy smile

5

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem

Twój mąż już od dawna nie "był" w tym małżeństwie. Pewnie lepiej się stało, że w końcu odkryłaś, że ma romans. Ale w zasadzie można się było tego spodziewać. Trochę przerażające jest to jak jesteś w stanie zbierać te dowody i udajesz super żonę. Ta zemsta niewiele ci da. Myślę, że bardzo źle to na ciebie wpływa, bardzo niszczy to twoje poczucie wartości. Nie wiem czy jest to warte tych niby większych alimentów. Zastanów się czy już nie złożyć tego wniosku. Zobacz jesteś świetną żoną, starasz się, a on i tak woli inną. Jesteś w stanie tak żyć? Niszczysz siebie a nie jego, i robisz to tylko dla kasy. Nie warto tego robić.

6 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2017-06-30 11:19:53)

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem
Tulinka80 napisał/a:

Zobacz jesteś świetną żoną, starasz się, a on i tak woli inną. Jesteś w stanie tak żyć? Niszczysz siebie a nie jego, i robisz to tylko dla kasy.

Tulinka, trochę pojechałaś jak dla mnie big_smile
Przecież to nie zachowanie Honoraty, definiuje zachowanie jej męża. Może to typ faceta, który zdradzi dosłownie każdą kobietę, bo nie ma empatii, obca jest mu uczciwość i lojalność, za to chętnie korzysta z chętnych cichodajek. Wtedy Honorata mogłaby by być sexbombą i miss oraz perfekcyjną panią domu w jednym, to jak ona straci w aspekcie nowości, to on będzie poszukiwał dowartościowania gdzie się da.

7

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem

Czegoś brakowało temu facetowi u żony albo coś przeszkadzało w jej zachowaniu, że poszedł do innej.

honorata.kopka napisał/a:

po urodzeniu dziecka zaczęło się psuć bo mąż nie chciał mi pomagać a ja byłam wykończona fizycznie opieką nad dzieckiem ale tez psychicznie.

Ja to się chichram jak to kobiety w dzisiejszych czasach narzekają, że są zmęczone wychowaniem dziecka lol.
Przyrównuje tą sytuacje do tego co było u mnie gdzie mama miała czwórkę małych dzieci prawie na raz a ojciec głównie pracował.
W takim i podobnych przypadkach widzę to tak, że kobita mocno zrzędzi facetowi (awantury) + wonty o te przeklęte piwsko którego facet po robocie nie może się normalnie napić i dlatego idzie sobie do innej u której ma odprężenie od tych zapewne bardzo stresujących sytuacji.

8

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem

Normalnie "Operacja Barbarossa" big_smile Jestem pod wrażeniem.

9 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2017-06-30 12:31:17)

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem

OnWuWuA> jak zwykle drażni Cie temat tego typu. Zawsze stoisz po stronie mężczyzn, jakby tylko kobieta była winna. Macierzyństwo zawsze było męczące, zapytaj matki lub babki. One też miały ciężko. Moja mama do tej pory o tym mówi. To nie są dzisiejsze czasy. One różnią się jedynie tym, ze dziś kobiety nie boją się o tym mówić, maja większą świadomość siebie. Kiedyś tkwiły w związku, w marazmie bo takie były czasy. Mojej koleżanki babka przed śmiercią wyznała, ze dziadek zdradzał ją i wiedziała o tym, ale takie były czasy... nic się nie miało prawa powiedzieć. Dzieci kilkoro, gospodarstwo, brak środków do życia.... co miała robić (?), zgadzała się na wszystko. To nie dzisiejsze czasy winne. Zdrady zawsze były, zmęczenie macierzyństwem też.
Prawda zawsze leży po środku. Kobieta moze poświęciła się zbytnio dziecku, nieświadomie odsuwając męża od łózka. Facet- jak to facet wink - na to jest przeczulony, więc znalazł sobie inną do seksu, zamiast wynająć żonie sprzątaczkę i opiekunkę... skoro taki bogaty. Mogłaby być mniej zmęczona, bardziej seksi.
Nie ma jednostronnej winy, nie uogólniaj proszę, nie spekuluj.

10

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem
tajemnicza75 napisał/a:

OnWuWuA> jak zwykle drażni Cie temat tego typu. Zawsze stoisz po stronie mężczyzn, jakby tylko kobieta była winna. Macierzyństwo zawsze było męczące, zapytaj matki lub babki. One też miały ciężko. Moja mama do tej pory o tym mówi. To nie są dzisiejsze czasy. One różnią się jedynie tym, ze dziś kobiety nie boją się o tym mówić, maja większą świadomość siebie. Kiedyś tkwiły w związku, w marazmie bo takie były czasy. Mojej koleżanki babka przed śmiercią wyznała, ze dziadek zdradzał ją i wiedziała o tym, ale takie były czasy... nic się nie miało prawa powiedzieć. Dzieci kilkoro, gospodarstwo, brak środków do życia.... co miała robić (?), zgadzała się na wszystko. To nie dzisiejsze czasy winne. Zdrady zawsze były, zmęczenie macierzyństwem też.
Prawda zawsze leży po środku. Kobieta moze poświęciła się zbytnio dziecku, nieświadomie odsuwając męża od łózka. Facet- jak to facet wink - na to jest przeczulony, więc znalazł sobie inną do seksu, zamiast wynająć żonie sprzątaczkę i opiekunkę... skoro taki bogaty. Mogłaby być mniej zmęczona, bardziej seksi.
Nie ma jednostronnej winy, nie uogólniaj proszę, nie spekuluj.

Dawniej to kobiety miały jeszcze bardziej przesrane. Zero antykoncepcji, więc "co rok to prorok". Dookoła latają małe "pasożyty" do wyżywienia. Nie było pampersów. Zasrane pieluchy trzeba było prać w rękach na okrągło smile Pralek automatycznych też nie było.

11

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem

mogło mu czegoś zabraknąć w związku, ale to nie jest od razu powód do usprawiedliwiania  takiego zachowania.

12

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem

Jak było tak było - czasu nie cofnę. Świat mi się zawalił bo całkowicie poświęciłam się mężowi (a potem i naszemu dziecku).
Pisząc tu chciałam się raczej dowiedzieć  co myślicie o pomyśle zaproponowanym przez panią prawnik, aby udawać głupią a w między czasie załatwiać rozwód. No i jakie dowody będą ok w sadzie na to ze mój mąż bardzo dużo pije (dużo za dużo - czasem upija się gdy zostaje sam z dzieckiem).

13

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem

Mądra Pani prawnik nie doradziła jakie będą dobre dowody, że mąż dużo pije?

Co do samego pomysłu i planu rozwodu- pachnie mi to chęcią zemsty. Obyś się nie przejechała na takim myśleniu.

14 Ostatnio edytowany przez josz (2017-06-30 13:11:37)

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem

honorata.kopka, nie rozumiem, dlaczego niektórzy zarzucają Ci wyrachowanie i chęć zemsty?
Przecież po wykryciu zdrady, rozmawiałaś z mężem, nie przekreśliłaś go od rzau, nie przeszłaś od razu do konspiracji. On nadal Cię oszukuje, a zablokowanie kont, telefonu itd. świadczy o jego lekceważącym stosunku do Ciebie i całkowitym braku skrupułów. Twoje zachowanie jest poniekąd odpowiedzią na jego zdradę, chociaż współczuję Ci "obowiązku" sypiania z nim w tych okolicznościach. Złożenie pozwu z orzekaniem jego winy, nie jest zemstą, tylko konsekwencją tego, co on robi.
Musisz teraz  zadbać o interes swój i dziecka, bo faktycznie jesteś w trudnej sytuacji.
Zastanawia mnie tylko skąd wzięłaś środki na detektywa, przy swoich ograniczonych możliwościach? Detektyw, to ogrome koszty.

15

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem
josz napisał/a:

honorata.kopka, nie rozumiem, dlaczego niektórzy zarzucają Ci wyrachowanie i chęć zemsty?
Przecież po wykryciu zdrady, rozmawiałaś z mężem, nie przekreśliłaś go od rzau, nie przeszłaś od razu do konspiracji. On nadal Cię oszukuje, a zablokowanie kont, telefonu itd. świadczy o jego lekceważącym stosunku do Ciebie i całkowitym braku skrupułów. Twoje zachowanie jest poniekąd odpowiedzią na jego zdradę, chociaż współczuję Ci "obowiązku" sypiania z nim w tych okolicznościach. Złożenie pozwu z orzekaniem jego winy, nie jest zemstą, tylko konsekwencją tego, co on robi.
Musisz teraz  zadbać o interes swój i dziecka, bo faktycznie jesteś w trudnej sytuacji.
Zastanawia mnie tylko skąd wzięłaś środki na detektywa, przy swoich ograniczonych możliwościach? Detektyw, to ogrome koszty.

Kilka tysięcy oszczędności na "czarną godzinę" i pożyczka od rodziny sad

16

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem
On-WuWuA-83 napisał/a:

Czegoś brakowało temu facetowi u żony albo coś przeszkadzało w jej zachowaniu, że poszedł do innej.

honorata.kopka napisał/a:

po urodzeniu dziecka zaczęło się psuć bo mąż nie chciał mi pomagać a ja byłam wykończona fizycznie opieką nad dzieckiem ale tez psychicznie.

Ja to się chichram jak to kobiety w dzisiejszych czasach narzekają, że są zmęczone wychowaniem dziecka lol.
Przyrównuje tą sytuacje do tego co było u mnie gdzie mama miała czwórkę małych dzieci prawie na raz a ojciec głównie pracował.
W takim i podobnych przypadkach widzę to tak, że kobita mocno zrzędzi facetowi (awantury) + wonty o te przeklęte piwsko którego facet po robocie nie może się normalnie napić i dlatego idzie sobie do innej u której ma odprężenie od tych zapewne bardzo stresujących sytuacji.

No taaa,"chichra się" gość niebędący w związku i niemający dzieci.
Nie każda kobieta chce być taką utyraną matką-Polką z czwórką dzieciorów i nie każda chce by jej życie kręciło się wokół pralki,garów i ściery do podłogi.
Kobiety normalnie pracują zawodowo,mają dzieci i mają też mężów,którzy powinni w obowiązkach partycypować.
A co jak kobieta po pracy nie chce wracać do garów tylko chce na to przeklęte piwsko z koleżankami?
Chyba nie pozostaje Ci nic innego jak ożenić się mamą.Ewentualnie się od niej nie wyprowadzać smile

17

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem

Autorko,
Jestem zaskoczona, że tak można!I ten Twój sex z Nim...nadal trwa...Mam mieszane uczucia, bo to strasznie przebiegłe co robisz.I wiem w swoim przypadku za nic w świecie nie potrafiłabym, żyć i tak grać:(....Ale może stawka o którą walczysz jest wysoka...Ale z drugiej strony w życiu cwaniactwo jest potrzebne.Więc absolutnie nie będę Cię negować..To już Twoja decyzja....Posiadasz specjalistów od kierowania Tobą, jak masz trwać, postępować by faceta w skarpetach zostawić.....:D
Czy na tym świecie nie ma już mężczyzn, którzy są stabilni i nie zdradzają?Czy teraz liczy się tylko emocja związana ze zdobywaniem, motyle w brzuchu, nowy sex... a potem, gdy wszystko naturalną koleją odchodzi fascynacja....a przychodzi inny rodzaj miłości pozbawiony już tego narkotyku chemii..ale równie mogący być pięknym....i gdy to mija...to facet musi zdradzać ?Czy monogamia jest naturą, czy wymysłem ludzkim?...Panowie, no jaaak?Musicie ciągle czuć nowe ciałko pod sobą?

*****
Uprzedzając rodzące się w męskich głowach myśli, że kobiety też zdradzają..powiem tak, no jasne...ale mnie interesuje męski punkt widzenia w tej materii.

18 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2017-06-30 15:51:39)

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem
gojka102 napisał/a:
On-WuWuA-83 napisał/a:

Czegoś brakowało temu facetowi u żony albo coś przeszkadzało w jej zachowaniu, że poszedł do innej.

honorata.kopka napisał/a:

po urodzeniu dziecka zaczęło się psuć bo mąż nie chciał mi pomagać a ja byłam wykończona fizycznie opieką nad dzieckiem ale tez psychicznie.

Ja to się chichram jak to kobiety w dzisiejszych czasach narzekają, że są zmęczone wychowaniem dziecka lol.
Przyrównuje tą sytuacje do tego co było u mnie gdzie mama miała czwórkę małych dzieci prawie na raz a ojciec głównie pracował.
W takim i podobnych przypadkach widzę to tak, że kobita mocno zrzędzi facetowi (awantury) + wonty o te przeklęte piwsko którego facet po robocie nie może się normalnie napić i dlatego idzie sobie do innej u której ma odprężenie od tych zapewne bardzo stresujących sytuacji.

No taaa,"chichra się" gość niebędący w związku i niemający dzieci.

Nie trzeba być w związku i nie trzeba mieć dzieci aby mieć pogląd na jakąś sprawę. Większość ludzi wychowała się w rodzinach i pośród rówieśników i już stąd sie wynosi doświadczenie to jak jest i może być.

tajemnicza75 napisał/a:

OnWuWuA>Macierzyństwo zawsze było męczące, zapytaj matki lub babki. One też miały ciężko. Moja mama do tej pory o tym mówi. To nie są dzisiejsze czasy. One różnią się jedynie tym, ze dziś kobiety nie boją się o tym mówić, maja większą świadomość siebie. Kiedyś tkwiły w związku, w marazmie bo takie były czasy.


Przyrównujesz macierzyństwo które było kiedyś do dzisiejszych czasów? Twierdzisz, że teraz wychować dzieci jest tak samo ciężko jak kiedyś?
Kieruje się do tego o czym napisał Wilczysko. Kiedyś było znacznie trudniej naszym matkom. Nie było pampersów, sklepowe pułki puste a jak coś rzucili to trzeba było stać w kolejce. I sam podobno "stałem" (no siedziałem w wózku) z mamą w takowej. Dzisiejsze czasy w porównaniu do tego co było kiedyś to niebo a ziemia.
I tak jak mówię, śmiech mnie ogarnia jak kobieta pisze, że urobiona jest po pachy, a facet to co nie?  Tylko w większości dalej jest tak, że to on bierze na barki więcej aby utrzymać rodzinę.
W dzisiejszych czasach chyba ten feminizm pomieszał w głowach kobietom. Podnoszą głowę i walczą niby jak o życie a przecież nic im się takiego nie dzieje.

U nie na osiedlu w latach 80-ątych było kilka podobnych rodzin - wielodzietnych. Dwójka dzieci to była minimum, w porywach do piątki smile I żadna z tych rodzin się nie rozpadała, są wszyscy do dzisiaj razem.  A co mamy dzisiaj...?

19

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem

Honorata, czy warto tak się męczyc? Szansa że dostaniesz alimenty na siebie są niewielkie, i tak kwestia rozbija się glównie o alimenty dla dzieci a te zależa od syt finansowej a nie czyjejś winy.
Niszczysz sie psychicznie tym podejsciem.
Po co ci ta wojna?

20 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2017-06-30 16:50:05)

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem
On-WuWuA-83 napisał/a:
gojka102 napisał/a:
On-WuWuA-83 napisał/a:

Czegoś brakowało temu facetowi u żony albo coś przeszkadzało w jej zachowaniu, że poszedł do innej.



Ja to się chichram jak to kobiety w dzisiejszych czasach narzekają, że są zmęczone wychowaniem dziecka lol.
Przyrównuje tą sytuacje do tego co było u mnie gdzie mama miała czwórkę małych dzieci prawie na raz a ojciec głównie pracował.
W takim i podobnych przypadkach widzę to tak, że kobita mocno zrzędzi facetowi (awantury) + wonty o te przeklęte piwsko którego facet po robocie nie może się normalnie napić i dlatego idzie sobie do innej u której ma odprężenie od tych zapewne bardzo stresujących sytuacji.

No taaa,"chichra się" gość niebędący w związku i niemający dzieci.

Nie trzeba być w związku i nie trzeba mieć dzieci aby mieć pogląd na jakąś sprawę. Większość ludzi wychowała się w rodzinach i pośród rówieśników i już stąd sie wynosi doświadczenie to jak jest i może być.

tajemnicza75 napisał/a:

OnWuWuA>Macierzyństwo zawsze było męczące, zapytaj matki lub babki. One też miały ciężko. Moja mama do tej pory o tym mówi. To nie są dzisiejsze czasy. One różnią się jedynie tym, ze dziś kobiety nie boją się o tym mówić, maja większą świadomość siebie. Kiedyś tkwiły w związku, w marazmie bo takie były czasy.


Przyrównujesz macierzyństwo które było kiedyś do dzisiejszych czasów? Twierdzisz, że teraz wychować dzieci jest tak samo ciężko jak kiedyś?
Kieruje się do tego o czym napisał Wilczysko. Kiedyś było znacznie trudniej naszym matkom. Nie było pampersów, sklepowe pułki puste a jak coś rzucili to trzeba było stać w kolejce. I sam podobno "stałem" (no siedziałem w wózku) z mamą w takowej. Dzisiejsze czasy w porównaniu do tego co było kiedyś to niebo a ziemia.
I tak jak mówię, śmiech mnie ogarnia jak kobieta pisze, że urobiona jest po pachy, a facet to co nie?  Tylko w większości dalej jest tak, że to on bierze na barki więcej aby utrzymać rodzinę.
W dzisiejszych czasach chyba ten feminizm pomieszał w głowach kobietom. Podnoszą głowę i walczą niby jak o życie a przecież nic im się takiego nie dzieje.

U nie na osiedlu w latach 80-ątych było kilka podobnych rodzin - wielodzietnych. Dwójka dzieci to była minimum, w porywach do piątki smile I żadna z tych rodzin się nie rozpadała, są wszyscy do dzisiaj razem.  A co mamy dzisiaj...?

No taa,nie trzeba być w związku i nie trzeba mieć dziecka by mieć pogląd.Czyli nie trzeba mieć blaaadziutkiego pojęcia o temacie,w którym się wypowiadasz by swój pogląd mieć. Tylko jaką on ma wartość?
Co Ty możesz wiedzieć z punktu widzenia kolejnego dziecka o tym czego pragnęła Twoja matka,co chciała robić w życiu? Jak ktoś ma ochotę zapieprzać od dziecięcych kupek do garów-jego wola.Ale kobiety są wolne-tak samo jak faceci, wiesz? big_smile

21

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem

Honorata, mnie się bardzo podoba Twój plan i podejście. Nie widzę tu chęci zemsty, raczej wołanie, by prawda wyszła na jaw. PRzecież zdradzać mu nikt nie każe, ma obowiązek być dobrym mężem, a skoro nie jest to obracasz to przeciwko niemu. To jest tylko i wyłącznie jego wina. Masz prawo zabezpieczyć siebie i dzieci.

Wina jest jego i niech wszyscy widzą.

22

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem

Honorato powiem Ci tylko jedno... jestem z Ciebie dumna i gratuluję i zazdroszczę opanowania. Brawo

23

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem

Plan jest dobry, bycie normalną , nieświadomą też, tylko po co ten seks? skoro go wcześniej nie było. Nie obrzydza Cię ,że facet przychodzi od niej i pcha się do ciebie ?Można zadbać o siebie , pokazać inną osobowość czy siłę ale nie chciałabym iść do łóżka z facetem , który mnie zdradza.
Co do wątku opieki nad dziećmi. Pralek, pampersów kiedyś nie było ale też nie było tyle chorób co teraz. Matki nie biegały od lekarza do lekarza, nie siedziały wiecznie po szpitalach a dzieci zajmowały się same sobą. Moja teściowa miała 8 dzieci i mówiła ,że jedno bawiło drugie albo siedziały w polu jak psy cały dzień i nikt się nimi nie zajmował. Nie to co teraz dziecko wymaga maksimum uwagi, poświecenia czasu , dodatkowych zajęć, opieki. Kto teraz małe dziecko zostawi samo w domu na jakiś czas, kiedyś to była normalka , nie było tyle samochodów, niebezpieczeństw i zagrożeń. Łatwo jest oceniać jak się  nie stanie w czyjejś sytuacji.

24 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2017-06-30 18:11:10)

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem
anicorek87 napisał/a:

Kto teraz małe dziecko zostawi samo w domu na jakiś czas, kiedyś to była normalka , nie było tyle samochodów, niebezpieczeństw i zagrożeń. Łatwo jest oceniać jak się  nie stanie w czyjejś sytuacji.

Co tym tam gadasz, kiedyś były też różne sytuacje, niebezpieczne. Mój kumpel z podwórka, 2lata młodszy zginął 20l temu. Potrącił go taki mały polski samochodzik, kiedyś bardzo bardzo popularny. Albo taki chłopak z podstawówki który chodził do równoległej klasy też zginał wtedy w wypadku. To było ze 200m od szkoły - wpadł pod autobus. Ulica nie była ruchliwa ale nie wiedział, że pojazd skręca a nie jedzie prosto.  Zresztą ja też miałem różne dziwne sytuacje za małolata, takie dość groźne (zszywanie łuku brwiowego i jeszcze inne). Generalnie czy "wczoraj" czy dzisiaj to trzeba uważać z tym, że kiedys nie było tego co teraz jezeli chodzi o dobra konsumpcyjne.
Mowisz, że teraz więcej chorób? Heh ale obecnie technika idzie do przodu i są coraz to nowe lekarstwa, techniki operowania itp itd.

Możemy się tak przeciągać ale racja i tak jest po mojej stronie ponieważ żadna mama z obecnych czasów nie zna tamtych pieluch i innych takich rzeczy smile tongue

25

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem
On-WuWuA-83 napisał/a:

Możemy się tak przeciągać ale racja i tak jest po mojej stronie ponieważ żadna mama z obecnych czasów nie zna tamtych pieluch i innych takich rzeczy smile tongue

K*rwa, Wuwuś, litości... nie po to idzie postęp by prać obsr*ne pieluchy tongue
Każde dziecko wali kupę i cieszyć się tylko z tego, że na plecy mu nie poszło bo wtedy pozostaje tylko pod prysznic wrzucić i opacholić wodą z odległości wink

Co do Autorki - nie chciałbym być Twoim mężem (to komplement dla Ciebie big_smile wink ) bo widocznie zrobisz mu z d*py jesień średniowiecza smile

Powodzenia w miażdżeniu jajec wink

26 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2017-06-30 18:17:28)

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem
Harvey napisał/a:
On-WuWuA-83 napisał/a:

Możemy się tak przeciągać ale racja i tak jest po mojej stronie ponieważ żadna mama z obecnych czasów nie zna tamtych pieluch i innych takich rzeczy smile tongue

K*rwa, Wuwuś, litości... nie po to idzie postęp by prać obsr*ne pieluchy tongue
Każde dziecko wali kupę i cieszyć się tylko z tego, że na plecy mu nie poszło bo wtedy pozostaje tylko pod prysznic wrzucić i opacholić wodą z odległości wink

Hahahaha, ja tylko porównuje i wykazuje na konkretnych przykładach, że stopa życiowa jednak się polepsza i ludzie mają jednak łatwiej żyć aniżeli kiedyś.
A dzisiejsze młode kobiety mocno krzyczą jak to im źle bo wychowują tego jednego dzieciaka (bo o większej ilości to nie słyszały, to jakaś dziwota dla nich big_smile) i narzekają na facetów jak to oni mało robią (a robią tyle samo co kiedyś) tongue tongue

On-WuWuA-83 napisał/a:

Co do Autorki - nie chciałbym być Twoim mężem (to komplement dla Ciebie big_smile wink ) bo widocznie zrobisz mu z d*py jesień średniowiecza smile
Powodzenia w miażdżeniu jajec wink

Ja tam facetowi też nie zazdroszczę. Ale zastanawiam się po co mu jeszcze "dawać"? On widać obrotny jest i potrafi sobie wszystko załatwić w różnych miejscach wink Krzyż na drogę i tyle.

27 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2017-06-30 18:41:37)

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem
On-WuWuA-83 napisał/a:
Harvey napisał/a:
On-WuWuA-83 napisał/a:

Możemy się tak przeciągać ale racja i tak jest po mojej stronie ponieważ żadna mama z obecnych czasów nie zna tamtych pieluch i innych takich rzeczy smile tongue

K*rwa, Wuwuś, litości... nie po to idzie postęp by prać obsr*ne pieluchy tongue
Każde dziecko wali kupę i cieszyć się tylko z tego, że na plecy mu nie poszło bo wtedy pozostaje tylko pod prysznic wrzucić i opacholić wodą z odległości wink

Hahahaha, ja tylko porównuje i wykazuje na konkretnych przykładach, że stopa życiowa jednak się polepsza i ludzie mają jednak łatwiej żyć aniżeli kiedyś.
A dzisiejsze młode kobiety mocno krzyczą jak to im źle bo wychowują tego jednego dzieciaka (bo o większej ilości to nie słyszały, to jakaś dziwota dla nich big_smile) i narzekają na facetów jak to oni mało robią (a robią tyle samo co kiedyś) tongue tongue

Sęk w tym kolego, że NIE TYLKO porównujesz i wykazujesz, że życie się polepszyło i obowiązków ubyło.
To wszystko prawda, co pisżesz. Żyje nam się dzisiaj łatwiej. Lecz nie w tym rzecz.
Tobie z jakiegoś powodu trudno zrozumieć, że chociaż nieco lżejsze, to jednak wychowywanie dzieci nadal jest ciężką i trudną pracą, która może absorbować i pochłaniać olbrzymie ilości czasu i energii. Tym bardziej jeśli kobieta jest "ambitna" i nie chce tylko odchować upierdliwego bachora, który w dorosłym życiu nie będzie umiał wczuć się w sytuację innych, ale będzie chciała, aby jej dziecko dorastało otoczone troską i w poczuciu bycia osobą ważną i wartościową. Może zatem zrezygnuj, Wuwuś z tego licytowania się komu jest ciężej a komu było gorzej i nawet jeśli nie potrafisz pojąć, że dzisiejszym matkom również może być ciężko, to po prostu przyjmij to do wiadomości i nie lekceważ ich pracy, zaangażowania, poświęcenia.
Fajnie, że doceniasz ciężki los swojej zaharowującej się dla gromadki dzieciaków matki, ale może wyraź to tej kobiecie bezpośrednio zamiast lekceważyć pracę współczesnych kobiet wkładaną w opiekę i troskę o dzieci.

28

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem
CatLady napisał/a:

Honorata, mnie się bardzo podoba Twój plan i podejście. Nie widzę tu chęci zemsty, raczej wołanie, by prawda wyszła na jaw. PRzecież zdradzać mu nikt nie każe, ma obowiązek być dobrym mężem, a skoro nie jest to obracasz to przeciwko niemu. To jest tylko i wyłącznie jego wina. Masz prawo zabezpieczyć siebie i dzieci.

Wina jest jego i niech wszyscy widzą.

Jestem tego samego zdania.

Mam jednak wątpliwości co do sexu, (skoro go wcześniej nie było - mogłabyś tak zostawić) bo coś mi się wydaje, że jeżeli wiesz o jego zdradzie/zdradach to uprawiając z nim sex automatycznie wychodzi na to że mu wybaczasz zdradę (gdzieś coś czytałam), ale jeżeli przerobiłaś to z adwokatką (będzie cię reprezentować?) to wie lepiej.

29

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem
On-WuWuA-83 napisał/a:

Ale zastanawiam się po co mu jeszcze "dawać"?

Mi się wydaje, że to już w tej chwili różnicy nie robi. Od 10 lat są ze sobą to "dawanie" można liczyć w setkach wink więc, kilka w te czy w tamte... a chłop i tak ameryki na nowo nie odkrywa wink

Facet zrobił kiepsko, więc kibicuję Autorce, by "jaj" starczyło do "uboju" wink

30

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem
evada napisał/a:
CatLady napisał/a:

Honorata, mnie się bardzo podoba Twój plan i podejście. Nie widzę tu chęci zemsty, raczej wołanie, by prawda wyszła na jaw. PRzecież zdradzać mu nikt nie każe, ma obowiązek być dobrym mężem, a skoro nie jest to obracasz to przeciwko niemu. To jest tylko i wyłącznie jego wina. Masz prawo zabezpieczyć siebie i dzieci.

Wina jest jego i niech wszyscy widzą.

Jestem tego samego zdania.

Mam jednak wątpliwości co do sexu, (skoro go wcześniej nie było - mogłabyś tak zostawić) bo coś mi się wydaje, że jeżeli wiesz o jego zdradzie/zdradach to uprawiając z nim sex automatycznie wychodzi na to że mu wybaczasz zdradę (gdzieś coś czytałam), ale jeżeli przerobiłaś to z adwokatką (będzie cię reprezentować?) to wie lepiej.

Właśnie mnie ten sex, też dał do myślenia,  bo autorka powiedziała, że wcześniej  jakoś ta dziedzina nie iskrzyła...... Hmmmm, a teraz.....

31

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem
Tulinka80 napisał/a:

Szansa że dostaniesz alimenty na siebie są niewielkie

Niby dlaczego?

32

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem

Autorko, mam nadzieję, że to nie jest Twoje prawdziwe imię? Nigdy w takiej sytuacji nie podawaj swoich danych.
Co do planu - popieram, dobrze, że zabezpieczasz byt sobie i dzieciom. Nie daj się pognębić - Twój mąż też oszukuje, ale bez specjalnej filozofii, dla czystej, egoistycznej przyjemności. Tak sobie zapracował - tak dostanie. A "wygra" to z Was, które czegoś się nauczy i da sobie szansę na dobry związek.

33 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2017-07-01 11:36:22)

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem
On-WuWuA-83 napisał/a:

Możemy się tak przeciągać ale racja i tak jest po mojej stronie ponieważ żadna mama z obecnych czasów nie zna tamtych pieluch i innych takich rzeczy smile tongue

No tu akurat pleciesz głupstwa,Wuwusiu.Może gdybyś miał dziecko,do tego alergiczne-wiedziałbyś,że wielu rodziców stosuje pieluchy tetrowe.
Nie wiesz-ale pogląd i rację masz,prawda ?  smile smile
Mam alergiczne dziecko,które nie mogło funkcjonować w żadnych pieluchach,prócz tetrowych.Od małego stosowałam NHN ( nie chce mi się pisać co to jest,jak jesteś zainteresowany (huahua)- to poczytaj),ale musiałam dziecku zakładać pieluchy na wyjścia z domu,szczególnie jesienią i zimą.I -wyobraź sobie-prałam te pieluchy. Ja albo mąż.Niesamowite,co? Podobnie z jedzeniem-sama musiałam gotować memu dziecku bo wiele rzeczy nie mogła jeść.

Ale "hodowanie" ósemki dzieci Anicorek-to dla mnie kosmos.Po cholerę narobić sobie tyle dzieciorów,że nie ma się czasu nimi zająć ?

34

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem

Facet głupi nie jest. Skoro dawniej były krzyki ze strony żony, a teraz żonka uległa, uprzejma, sex bardzo proszę - to wie, że idzie burza. Dlatego pije, bo jest sparaliżowany niemożnością panowania nad sobą i podjęcia już dawno słusznej decyzji kopnięcia w tyłek kochanki.

35

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem

Mam jedną wątpliwość w całym tym planie rozwodowym a mianowicie..., sąd przy rozwodach bada czy ustało pożycie małżeńskie (więź duchowa, fizyczna, gospodarcza). Zdrada małżeńska jest bardzo ważną przesłanką w ustaniu pożycia ale nie koniecznie musi być dla sądu powodem rozwodu. Przecież w tym wypadku pożycie małżeńskie ma się bardzo dobrze..., kochająca żona, sex lepszy niż kiedykolwiek... No ale pani prawnik pewnie wie co robi smile

36 Ostatnio edytowany przez Summertime (2017-07-01 13:17:52)

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem

Autorko wiele osób bije Ci bravo i dopinguje Cię w pomyśle.... Jednak z każdym wejściem tu na ten temat rodzą mi się wątpliwości.Zacznę od tego o czym zapoczątkowałam w swojej pierwszej wypowiedzi.... A więc.. Może da to komuś do myślenia
1.Sex
Cytuję Twoją wypowiedź

Przez cały czas był problem z nasza intymnością: mój mąż jak sam stwierdził " nie ma potrzeby seksu" więc w łóżku prawie nic sie nie działo (tylko czasem jak sobie wypił.....

Oto moja adnotacja do tego zagadnienia

Rozumiem, że z czasem kiedy poznał kochankę,  aż do chwili obecnej tak rozmakował się w uciechach cielesnych, że zaczął Cię dopuszczać częściej do siebie.... A Ty starasz się bardzo i pożycie kwitnie????? big_smile

2.Majątek.

Oto fragment Twojego tekstu

Muszę też wynająć jakieś mieszkanie aby w chwili gdy mąż dostanie pismo z sądu od razu z dzieckiem się wyprowadzić tylko że to sa pieniądze których nie mam. Mieszkanie + żłobek to około 3000zł a ja zarabiam 2.500zł sad

Wspólne gospodarstwo w obecnej chwili daje Ci dostęp do jego finansów, a więc  odłożenie kasy jest możliwe.. Owszem nie na całe życie życie wynajmu Twojego nowego lokum, ale na pierwszy okres usamodzielnienia się.... Zresztą przedszkole, opłata to pójdzie po połowie... On trochę i Ty. A mieszkanie może te, które wybierasz jest zbyt kosztowne?

Znam kobiety samotne matki i radzą sobie....

***********
A, co zrobisz jak mąż dowiedziwszy się o uknutym planie powie w sądzie
-
Proszę wysokiego sądu, ja popełniłem błąd... Ale bardzo żonę kocham i nie wyobrażam sobie życia bez niej... I nie godzę się na rozwód... Nasze zbliżenia były wspaniałe, aaaaaaaaaaa.... .

%%%%%%%%%%%%%%%

Edytuję:*Wybaczcie,  ale w wyniku technicznych problemów
wgrała mi się ta wypowiedź..... Z niedokończoną myślą moją......

%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%

aaaaaa...nie chcę rozwodu......
On też skorzysta z porad prawnika, aby ten odraczał wyrok..... Bo nie wydaje mi się, aby chętnie chciał płacić na Ciebie alimenty.....bo nikt... nie chce big_smile

37

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem

Wystarczy, ze autorka powie w sądzie, ze mąż przekonał ją, że to jej wymysły więc starała się być dobra żoną- ale prawda wyszła na jaw. I wtedy dodatkowo mamy premedytację. Pani prawnik wie co robi.

38 Ostatnio edytowany przez Summertime (2017-07-01 13:23:35)

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem

To nie przejdzie z tym, gdy autorka powie, że starała się być dobrą żoną i zaczęła bzykać się z mężem:D Gdyż każdy obrońca odrzuci, to zadając pytanie- od kiedy Pani zaczęła podejrzewć zdradę? - A kiedy Pani wynajęła dedektywa?.... To będą dowody.....

39

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem

Ela nie zakładaj z góry, że sąd uwierzy we wazystko co powie autorka. Mąż też będzie mógł mówić i przedstawiać swoje zdanie.

40

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem

Moi drodzy w zwiazku z Waszymi wypowiedziami powinnam wyjasnic kwestie tego seksu.
Otoz w chwili gdy zrobilam mezowi awanture bo podejrzewalam ze ma kochanke on mi "wyjasnil"ze tak nie jest.Ze to kolezanka bla bla bla. Postanowilismy naprawic nasz zwiazek (w tym kwestie seksu).Od tamtej pory zwiazek jest "naprawiany". Maz zaczal pokazywac ze chce seksu ze mna.Najczesciej to on inicjuje zblizenia.Ja sie obawiam, ze jesli teraz bede od seksu stronic (a to zawsze ja tego chcialam) maz sie zorietuje ze cos jest nie tak.Teraz wydaje mu sie ze seksem mi oczy zamydlil.Jak tylko dostane pelen material dowodowy od detektywow zaprzestane zblizen... bede miala migreny...infekcje itp. Teraz jeszcze nie moge nic po sobie poznac.Nie mam wystarczajacej ilosci jednoznacznych zdjec ☹☹☹

41

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem

uważaj, żebyś tych infekcji nie złapała naprawdę wink

42

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem

No wlasnie tego też się obawiam ☹ Nie wiadomo w jakim stanie zdrowotnym jest nowa Pani mojego męża ☹

43

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

44

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem

Jedyne, co mogę powiedzieć, to że podziwiam.
Naprawdę podziwiam. Nie wiem, czy dałabym radę tak udawać, żeby mój facet nie poznał po mnie, że coś jest nie tak. Zwłaszcza ten sex, kiedy ja bym się dup*a brzydziła.
Współczuję, bo znalazłaś się w bardzo trudnym okresie życia.
Jak to mówią, wina nigdy nie leży po jednej stronie. napisałaś, że nie interesowało go pomaganie tobie, że nie chciał sexu. To małżeństwo zaczęło się psuć sporo przed jego romansem.
Coz... Teraz trzeba trzymać za Ciebie kciuki. jestem bardzo ciekawa, jak się sprawa potoczy. Życzę Ci, aby starczyło siły do walki z nim.

45

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem
Summertime napisał/a:

A, co zrobisz jak mąż dowiedziwszy się o uknutym planie powie w sądzie
-
Proszę wysokiego sądu, ja popełniłem błąd... Ale bardzo żonę kocham i nie wyobrażam sobie życia bez niej... I nie godzę się na rozwód... Nasze zbliżenia były wspaniałe, aaaaaaaaaaa.... .

W zaistniałej sytuacji jego zgoda, czy też jej brak, nie ma żadnego znaczenia. Odwrotnie miałaby się sytuacja, gdyby to on chciał rozwodu - wtedy Autorka mogłaby się na niego nie zgodzić.

46

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem
honorata.kopka napisał/a:

[.....] może ktoś z was był w podobnej sytuacji??

Witam.
Ja! Ja byłam .... byłam zdradzaną żoną.....i rozwodzącą się żoną z winy męża
Wiem czemu po poradach prawnika, na forum zasięgasz opinii. To SUMIENIE każe ci dopytywać i szukać potwierdzenia słuszności podjętych działań. Rozumiem to. Rozumiem,że masz skrupuły......ale on ich nie ma. Działa perfidnie i z premedytacją. Zdrada, jaka by nie była, jest z d r a d ą! Winny jest on! bo dopuścił się zdrady a mógł inaczej postąpić! Odejść ......bo cię już nie kochał, bo nie spełniałaś jego oczekiwań jako partnerka, jako kochanka. Mógł też zawalczyć o to małżeństwo.

47

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem
summerka88 napisał/a:

Cóż. Masz strategię big_smile
Kochająca kobieta, gdy dowiaduje się o zdradzie wariuje, a wyrachowana kombinuje, jak tu ugrać najwięcej na porażce.


i mamy 2 worki z kobietami zdradzonymi big_smile
pierwszy - kochające =wariatki   
drugi -  wyrachowane = niekochające (?)
a strategia jest prawnika. Jakie prawo takie strategie!

Tulinka80 napisał/a:

Twój mąż już od dawna nie "był" w tym małżeństwie. Pewnie lepiej się stało, że w końcu odkryłaś, że ma romans. Ale w zasadzie można się było tego spodziewać. Trochę przerażające jest to jak jesteś w stanie zbierać te dowody i udajesz super żonę. Ta zemsta niewiele ci da. Myślę, że bardzo źle to na ciebie wpływa, bardzo niszczy to twoje poczucie wartości. Nie wiem czy jest to warte tych niby większych alimentów. Zastanów się czy już nie złożyć tego wniosku. Zobacz jesteś świetną żoną, starasz się, a on i tak woli inną. Jesteś w stanie tak żyć? Niszczysz siebie a nie jego, i robisz to tylko dla kasy. Nie warto tego robić.

On niestety był w tym małżeństwie, małżeńskim łóżku i łóżku kochanki prawie jednocześnie sad Oczywiście, że dla każdej żony jest l e p i e j, że w końcu wie dlaczego mąż emocjonalnie się od niej oddala. W zasadzie to jeszcze przed ślubem można się spodziewać, że mąż lub żona zdradzi ha ha ha
a przerażające jest to, że złodziej kradnie a nie, że ktoś ma na to dowody tongue
Dziecko jest warte większych alimentów. Będą potrzebne na jego byt, rozwój, edukację.
Ona nie chce tak żyć! Przecież pisze o rozwodzie i napiszę jeszcze raz - jakie prawo takie strategie!

On-WuWuA-83 napisał/a:

Czegoś brakowało temu facetowi u żony albo coś przeszkadzało w jej zachowaniu, że poszedł do innej.

No właśnie nie poszedł ..... on tylko u innej bywa, ale ogólnie to zgadzam się z tobą! Brakowało i brakuje mu  - uczciwości!

honorata.kopka napisał/a:

Jak było tak było - czasu nie cofnę. Świat mi się zawalił bo całkowicie poświęciłam się mężowi (a potem i naszemu dziecku).
Pisząc tu chciałam się raczej dowiedzieć  co myślicie o pomyśle zaproponowanym przez panią prawnik, aby udawać głupią a w między czasie załatwiać rozwód. No i jakie dowody będą ok w sadzie na to ze mój mąż bardzo dużo pije (dużo za dużo - czasem upija się gdy zostaje sam z dzieckiem).

Częsty błąd żon i matek to zaniedbanie siebie. Zatracamy się w obowiązkach. Pamiętam, że po odejściu od męża poznawałam siebie. Uczyłam się co lubię JA! Dzisiaj,  po latach wspominam to z uśmiechem.
Rozwiodłam się  winy męża. Miałam satysfakcję (ale to chyba złe określenie), że inni też doszukali się jego winy(zdrady i przemoc psychiczna)Nie, to nie był triumf!  To było raczej zwrócenie mi honoru, honoru wcześniej zdeptanego, oplutego......i radość i ulga, że nie jestem już JEGO żoną.....i nie alimenty były ważne, bo wiedziałam, że  nigdy płacić ich nie będzie.  Dowodami są zeznania świadków, tych z zasłyszenia również. Blingi, maile, zdjęcia jak i słowa małżonka, czyli nagrania z dyktafonu. Owszem są to chwyty poniżej pasa, ale jest to tylko odpowiedź na zachowanie małżonka/oszusta jak i panujące przepisy prawne.

lolek8080 napisał/a:

Mądra Pani prawnik nie doradziła jakie będą dobre dowody, że mąż dużo pije?

Co do samego pomysłu i planu rozwodu- pachnie mi to chęcią zemsty. Obyś się nie przejechała na takim myśleniu.

Rozwód powinien odbywać się przed zdradami, oszustwami. Każdy ma prawo zakochać się w innej/innym lub zwyczajnie odkochać się w żonie/mężu.Malżestwo to nie wyrok dożywocia tongue    big_smile
Zemsta ? CZy nie uważasz, że oko za oko ? za zdradę zdrada? albo kulka?  a może niech w torturach kona!
a tak serio - myślę, że rozwód to ucieczka od nieuczciwego partnera i szansa na odzyskanie godności, szacunku do siebie( i każdy zdradzany wie co mam na myśli).... i wiele innych szans smile

Summertime napisał/a:

Autorko,
Jestem zaskoczona, że tak można!I ten Twój sex z Nim...nadal trwa...Mam mieszane uczucia, bo to strasznie przebiegłe co robisz.I wiem w swoim przypadku za nic w świecie nie potrafiłabym, żyć i tak grać:(....Ale może stawka o którą walczysz jest wysoka...Ale z drugiej strony w życiu cwaniactwo jest potrzebne.Więc absolutnie nie będę Cię negować..To już Twoja decyzja....Posiadasz specjalistów od kierowania Tobą, jak masz trwać, postępować by faceta w skarpetach zostawić......

Można! My (zdradzane)  też mamy mieszane uczucia - od euforii do rozpaczy !We mnie również obudziła się rywalizacja big_smile I u mnie sex był namiętny i "po", obrzydzenie do siebie......dużo zdradzonych kobiet mówi o namiętnym seksie, nowej kiecce, fryzurze. Krzyczymy, patrz jaka jestem zajebista! i wypatrujemy błysku w jego oku.......Euforia, bo mnie pragnie, bo pocałował na dzień dobry ,mówi kocham( to nic, że ozięble! big_smile) i rozpacz, bo znów do niej dzwonil, bo z nią jest (ma wyłączony tel) i kocham mówi ozięble. Brrrrrr ! na samo wspomnienie mną wzdryga. I nie mów, że nie potrafiłabyś i za nic w świecie, i nigdy, i zawsze, bo człowiek do końca siebie nie zna i wiele zależy od okoliczności, cełow i wielu, wielu innych rzeczy.
Co do skarpet, to nie doczytałam się ich w wypowiedziach Honoraty. Nasze prawo przewiduje zadośćuczynienie, rodzaj odszkodowania dla strony niewinnej. Jest wina, jest kara. Jest zdrada jest wina! Nasze prawo pozwala na takie niefajne rozwody, na babranie się w brudach, na ocenianiu czy można żyć oddzielnie czy musimy żyć razem i to ponoć dla dobra naszych dzieci (o zgrozo!!!!) . Prawo jest jakie jest więc są świadkowie, zeznania dzieci, nagrania , obdukcje i grom wie co jeszcze....... no i są też te alimenty na "byłego" małżonka nie zawsze do ściągnięcia jak w moim przypadku.

48

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem
honorata.kopka napisał/a:

No i jakie dowody będą ok w sadzie na to ze mój mąż bardzo dużo pije (dużo za dużo - czasem upija się gdy zostaje sam z dzieckiem).

Kup sobie mini kamerki szpiegowskie. Nagrywaj 24/7 to co sie dzieje w domu, a jak facet sie nawali, to zgraj sobie nagrania z tego dnia na komputer. Jak pije przy dzieciaku to pomoze w rozmowie o sprawowaniu opieki.
Cale przedsiewziecie powinno zamknac sie niewielka kwota.

A tak ogolnie, jako facet, to z jednej strony podziwiam twoja determinacje, z drugiej troche mnie to przeraza, ze czlowiek moze tak zimno i beznamietnie kalkulowac korzysci.
Ale plan- miod malina. Zycze powodzenia w realizacji.

49

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem
troll napisał/a:

Kup sobie mini kamerki szpiegowskie. Nagrywaj 24/7 to co sie dzieje w domu, a jak facet sie nawali, to zgraj sobie nagrania z tego dnia na komputer. Jak pije przy dzieciaku to pomoze w rozmowie o sprawowaniu opieki.
.

Uważałbym z tymi podsłuchami, kamerkami itp. Nagrywanie rozmów w których sie nie uczestniczny może nie być w ogóle dopuszczone przez sąd jako dowód w sprawie. Potwierdzają to wyroki SN.

50 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2017-07-02 09:09:54)

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem
zofia282 napisał/a:
summerka88 napisał/a:

Cóż. Masz strategię big_smile
Kochająca kobieta, gdy dowiaduje się o zdradzie wariuje, a wyrachowana kombinuje, jak tu ugrać najwięcej na porażce.


i mamy 2 worki z kobietami zdradzonymi big_smile
pierwszy - kochające =wariatki   
drugi -  wyrachowane = niekochające (?)
a strategia jest prawnika. Jakie prawo takie strategie!

Zośka, jakbyś trochę bardziej się wysiliła, to dostrzegłabyś nawet, że ludzi ogólnie i z grubsza można podzielić na dwie kategorie. Nie tylko kobiety, i nie tylko zdradzone. Bo ludzki mózg ogólnie można podzielić na mózg emocjonalny i mózg racjonalny. Oba są ze sobą silnie powiązane. Ale wiemy, że mózg emocjonalny jest ewolucyjnie starszy i wciąż u człowieka bardziej dominujący.
Nic zatem dziwnego, że zdradzone kobiety dosłownie wariują po zdradzie. Zresztą wystarczy poczytać to forum. Na kalkulację, co bardziej się opłaca mogą sobie pozwolić te osoby, które emocjonalnie "nie wiszą" na partnerze. I tak się składa, że przeważnie, ale podkreślam nie zawsze są to osoby, które same wypaliły się emocjonalnie w danym związku i same męczą się od dłuższego czasu z niekochanym partnerem. Pozostają jednak lojalni i uczciwi w przeciwieństwie do tego, który zdradza i właśnie to sprzeniewierzenie się zdrajcy przeciwko ich lojalnej i uczciwej postawie budzi w nich silnie negatywne emocje. Jednakże brak miłości i szacunkun do samego partnera pozwala im na wykalkulowaną (wyrachowaną) strategię, która w zdrajcę uderzy.

EDIT:
Nie musiałabym ci tego rozmieniać na drobne, gdybyś nie obcięła mojego posta w wygodnym dla twojej interpretacji miejscu i doczytała moje słowa uważnie do końca, nie zatrzymując się na tym, że dotknęło cię osobiście określenie "wyrachowana". To sporo mówi o tobie wink
Na szczęście Honorata zrozumiała, na co wskazała jej odpowiedź.

51

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem
honorata.kopka napisał/a:

Mieszkanie + żłobek to około 3000zł a ja zarabiam 2.500zł sad

Na bogato, musi stolica..., na prowincji wystarczyłoby 2000. Skoro to stolica, to może do jakiejś lepszej roboty warto byłoby pójść? 2,5 klocka, to jak na stolicę nędza, a przepraszam jest plan na alimenty. Mąż dużo zarabiał, to wystarczała byle jaka robota za byle jakie pieniądze ale zawsze można dumnie powiedzieć, że się pracuje i nie jest na utrzymaniu męża.

honorata.kopka napisał/a:

Mój mąż dużo pije alkoholu. Często były o to kłótnie. Na to dowody tez mam zbierać - tylko jakie skoro on anie nie jest po wypiciu agresywny ani nic takiego?

Jak śpiewał obecnie znany polityk "za swoje pije ile chce". Skoro się nie awanturuje po alkoholu, nie jest agresywny, to co ci przeszkadza? A ile to jest "dużo pije"? Trzy piwka wieczorem, to już dużo?

52

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem
Snake napisał/a:
honorata.kopka napisał/a:

Mieszkanie + żłobek to około 3000zł a ja zarabiam 2.500zł sad

Na bogato, musi stolica..., na prowincji wystarczyłoby 2000. Skoro to stolica, to może do jakiejś lepszej roboty warto byłoby pójść? 2,5 klocka, to jak na stolicę nędza, a przepraszam jest plan na alimenty. Mąż dużo zarabiał, to wystarczała byle jaka robota za byle jakie pieniądze ale zawsze można dumnie powiedzieć, że się pracuje i nie jest na utrzymaniu męża.

honorata.kopka napisał/a:

Mój mąż dużo pije alkoholu. Często były o to kłótnie. Na to dowody tez mam zbierać - tylko jakie skoro on anie nie jest po wypiciu agresywny ani nic takiego?

Jak śpiewał obecnie znany polityk "za swoje pije ile chce". Skoro się nie awanturuje po alkoholu, nie jest agresywny, to co ci przeszkadza? A ile to jest "dużo pije"? Trzy piwka wieczorem, to już dużo?


Przecież od razu widać, że autorka to wyrachowana kobita, jest i była z mężem tylko dla kasy i łatwego życia.
Jak komuś zależy na drugiej osobie, to bardziej uderzy go fakt bycia zdradzanym niż chęć wydojenia ile wlezie.

Boi się o dupę, skończy się łatwe życie, drogie kosmetyki, duże mieszkanie, już nie będzie miała całej wypłaty tylko dla siebie, ale trzeba będzie zrobić opłaty.
Żałosne.

FACECI, jak ślub to tylko z intercyzą, nieważne czy wasza kobieta będzie płakać i wyć, ma być intercyza i tyle.

53 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-07-02 13:20:18)

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem

Taaaa... na detektywów ją stać, na prawników, a na mieszkanie nie będzie mieć biedactwo. Nie wierzę w ani jedno twoje słowo.  Wcześniej mieli do bani seks, a teraz kwitnący, co? Schudłaś 13 kg ale uważasz, aby mąż się nie połapał, że coś nie halo? Piszesz wypracowanie na zaliczenie ze zdrad?

54

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem
Gary napisał/a:

Taaaa... na detektywów ją stać, na prawników, a na mieszkanie nie będzie mieć biedactwo. Nie wierzę w ani jedno twoje słowo.  Wcześniej mieli do bani seks, a teraz kwitnący, co? Schudłaś 13 kg ale uważasz, aby mąż się nie połapał, że coś nie halo? Piszesz wypracowanie na zaliczenie ze zdrad?

Mam podobne zdanie.

55

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem
Gary napisał/a:

Taaaa... na detektywów ją stać, na prawników, a na mieszkanie nie będzie mieć biedactwo. Nie wierzę w ani jedno twoje słowo.  Wcześniej mieli do bani seks, a teraz kwitnący, co? Schudłaś 13 kg ale uważasz, aby mąż się nie połapał, że coś nie halo? Piszesz wypracowanie na zaliczenie ze zdrad?

Taka ciekawostka, jeden dzień pracy detektywa do koszt ok 1200 (tysiąc dwieście) netto big_smile Żeby zebrać grube dowody to trochę pracy potrzeba, zwłaszcza, że wg autorki mąż dobrze sie maskuje. Dobry prawnik to też gruba kasa big_smile
Honoratko jaki masz budżet przeznaczony na tą operację? 20-30 tys? big_smile Oszczędności i pożyczka od rodziny...? Co za bzdury...

56

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem

Ha, ha widzę, że nie tylko mnie historia brzydko pachnie. Zresztą mówiłem dziś żonie, ze jak kobieta "załamana" jest w stanie tak na zimno przeprowadzić taką operację, to prywatnie też jest pewnie taka wyrachowana i zimna. Nie wierzę w jednostronne opowieści dziwnej treści. Jak facet unika seksu, dużo pije, ucieka w znajomości z innymi kobietami, to ma na 100 % taki syf w domu, że inaczej nie daje rady.

57

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem
honorata.kopka napisał/a:

Pisząc tu chciałam się raczej dowiedzieć  co myślicie o pomyśle zaproponowanym przez panią prawnik, aby udawać głupią a w między czasie załatwiać rozwód. No i jakie dowody będą ok w sadzie na to ze mój mąż bardzo dużo pije (dużo za dużo - czasem upija się gdy zostaje sam z dzieckiem).

Plan każdy jeden jest dobry byle uczciwy i skuteczny. Uczciwy- mam na myśli nie sfingowany, a skuteczny- taki, który pozwoli Tobie się zabezpieczyć na przyszłość.
Nie ganię, bo pewnie sama chciałabym coś podobnego zorganizować. Każda żona zna swego męża. Jeśli wie, że ten ją zmiesza z błotem, nie da ani grosza na dziecko, to takie postępowanie jest jak najbardziej ok. Jeżeli dasz rade udawać... rób to. Moja znajoma już 2 rok tak udaje, ma konto ukryte, na które odkłada każdy grosz. Robi prawko, chodzi na kursy... robi wszystko, by dać sobie rade gdy odejdzie od męża. Wie, że będzie próbował ją zniszczyć, bo od dawna ją traktuje jak przedmiot. Też nie ma dostępu do konta, nie opłaca sama rachunków, za hasłowane wszystko co możliwe, odseparował ją od wszystkiego czego się dało. Takie postępowanie od razu kobiecie pokazuje, na co może liczyć gdy zechce odejść od pana i władcy.

Co do udowadniania picia... ukryte kamery zainstaluj wink. Niby żartem, ale skoro ludzie tak nagrywają nianie, to czemu nie można zdradzającego męża alkoholika (zakładając, że nim jest).

Co do wyrachowania... nie wiem, ja za taka się nie uważam, ale gdyby mąż był bardzo bogaty i zdradzał mnie, źle traktował, to czemu nie miałabym tego wykorzystać przeciwko niemu samemu. Na razie jej nie odciął od finansów o ile wiem. Korzysta z jego pieniędzy, jakieś jej daje chyba... mimo, ze dostępu do konta brak. Nie wierze, że jej nie daje ani grosza. To co ma, to chyba jej własne oszczędności, nie mężowe.

Żeby była jasność, nie bronię nikogo, ale staram się nie wieszać psów jeśli kogoś nie znam.

58

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem

Oczywiście, że jesteś.
Jak pierwsze co byś zrobiła, to krętactwa żeby się nachapać, bo sama masz dwie lewe ręce do pieniędzy, to oczywiście że jesteś wyrachowana.

Nie wiem czemu kobitki myślą, że jak się ożenią z dzianym gościem, to wszystko im się wręcz należy.

Mam nadzieję, że faceci w końcu pójdą po rozum do głowy i jak już ten śmieszny ślub będą brać, to tylko z intercyzą.

Strasznie biedna ta koleżanka, 2 lata udaje, bo BOI SIĘ WZIĄĆ ODPOWIEDZIALNOSC ZA WŁASNE ŻYCIE.
Ale wy jesteście samowystarczalne, prawdziwe kobiety sukcesu xD

Jak to szło? A, bo kobietom w średniowieczu zakazywano się uczyć, to pewnie przez to jesteście mniej zaradne życiowo 700 lat później big_smile

59

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem
honorata.kopka napisał/a:

Pisząc tu chciałam się raczej dowiedzieć  co myślicie o pomyśle zaproponowanym przez panią prawnik, aby udawać głupią a w między czasie załatwiać rozwód.

No i jakie dowody będą ok w sadzie na to ze mój mąż bardzo dużo pije (dużo za dużo - czasem upija się gdy zostaje sam z dzieckiem).

Odpowiedź na pierwsze pytanie jest trudna, bo nie wiemy jak dobrze udajesz...

Co do alkoholu, to zostawianie dziecka pod opieką osoby, o której wiesz że prędzej czy później się upije jest "tylko" nieodpowiedzialne, 
Ale rozmyślne szafowania dobrem dziecka (wlasnego!), tylko po to aby osiągnąć doraźne korzyści (w tym wypadku -zebrać dodatkowe dowody) nie da się chyba niczym obronić.
Bo w tym momencie już nie tylko lekceważysz naganne zachowanie opiekuna, ale aby go pogrążyć chcesz to zachowanie z premedytacją wykorzystać.  Nie bacząc na to, że to oznacza instrumentalne potraktowanie dziecka, a co gorsze że może to prowadzić do tragedii. To już nawet nie jest wyrachowanie... i tylko współczucie dla Ciebie w tej chwili nie pozwala mi tego dosadnie określić.

60 Ostatnio edytowany przez authority (2017-07-02 18:35:38)

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem

Pomysł doskonały nic dodać nic ująć.

61

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem

1. Nigdy nie bylam utrzymanka meza i nigdy nie wyciagalam od niego pieniedzy.
2. Jak sie pobieralismy pracowal jako dozorca wiec za kasa raczej nie poszlam
3. Tak tak... oszczednosci.Od prawie 12 lat odkladalam na osobne konto kazdy grosik...kazda premie swiateczna z pracy, kazde pieniadze ktore dostalam np.zamiast prezentu na urodziny
4. Zawsze bylam samowystarczalna.Wszystko dla siebie i do domu kupowalam z wlasnej kasy tak samo jak teraz wszystko dla dziecka
5. Czy naprawde sadzicie ze powinnam sie zalamac...plakac...moze targnac sie na zycie bo mnie maz zdradza??!! Tak bardzo Was boli ze sa na swiecie jeszcze silne kobiety, ktore zamiast uzalac sie nad soba dzialaja??!!
6. Nikomu z Was nie zycze takiego czegos co mnie spotkalo. Myslicie ze jest mi latwo??? Powiem Wam ze nie jest.Caly swiat mi sie zawalil. Nigdy nie przypuszczalam ze tak zakonczy sie moj zwiazek z jedynym mezczyzna ktorego kiedykolwiek kochalam.Ale co Waszym zdaniem mam robic...plakac??? Zyczyc mu szczescia i powodzenia w nowym zwiazku???  Co to to nie

62

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem

1. Nigdy nie bylam utrzymanka meza i nigdy nie wyciagalam od niego pieniedzy.
2. Jak sie pobieralismy pracowal jako dozorca wiec za kasa raczej nie poszlam
3. Tak tak... oszczednosci.Od prawie 12 lat odkladalam na osobne konto kazdy grosik...kazda premie swiateczna z pracy, kazde pieniadze ktore dostalam np.zamiast prezentu na urodziny
4. Zawsze bylam samowystarczalna.Wszystko dla siebie i do domu kupowalam z wlasnej kasy tak samo jak teraz wszystko dla dziecka
5. Czy naprawde sadzicie ze powinnam sie zalamac...plakac...moze targnac sie na zycie bo mnie maz zdradza??!! Tak bardzo Was boli ze sa na swiecie jeszcze silne kobiety, ktore zamiast uzalac sie nad soba dzialaja??!!
6. Nikomu z Was nie zycze takiego czegos co mnie spotkalo. Myslicie ze jest mi latwo??? Powiem Wam ze nie jest.Caly swiat mi sie zawalil. Nigdy nie przypuszczalam ze tak zakonczy sie moj zwiazek z jedynym mezczyzna ktorego kiedykolwiek kochalam.Ale co Waszym zdaniem mam robic...plakac??? Zyczyc mu szczescia i powodzenia w nowym zwiazku???  Co to to nie

63

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem

1. Nigdy nie bylam utrzymanka meza i nigdy nie wyciagalam od niego pieniedzy.
2. Jak sie pobieralismy pracowal jako dozorca wiec za kasa raczej nie poszlam
3. Tak tak... oszczednosci.Od prawie 12 lat odkladalam na osobne konto kazdy grosik...kazda premie swiateczna z pracy, kazde pieniadze ktore dostalam np.zamiast prezentu na urodziny
4. Zawsze bylam samowystarczalna.Wszystko dla siebie i do domu kupowalam z wlasnej kasy tak samo jak teraz wszystko dla dziecka
5. Czy naprawde sadzicie ze powinnam sie zalamac...plakac...moze targnac sie na zycie bo mnie maz zdradza??!! Tak bardzo Was boli ze sa na swiecie jeszcze silne kobiety, ktore zamiast uzalac sie nad soba dzialaja??!!
6. Nikomu z Was nie zycze takiego czegos co mnie spotkalo. Myslicie ze jest mi latwo??? Powiem Wam ze nie jest.Caly swiat mi sie zawalil. Nigdy nie przypuszczalam ze tak zakonczy sie moj zwiazek z jedynym mezczyzna ktorego kiedykolwiek kochalam.Ale co Waszym zdaniem mam robic...plakac??? Zyczyc mu szczescia i powodzenia w nowym zwiazku???  Co to to nie

64

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem

1. Nigdy nie bylam utrzymanka meza i nigdy nie wyciagalam od niego pieniedzy.
2. Jak sie pobieralismy pracowal jako dozorca wiec za kasa raczej nie poszlam
3. Tak tak... oszczednosci.Od prawie 12 lat odkladalam na osobne konto kazdy grosik...kazda premie swiateczna z pracy, kazde pieniadze ktore dostalam np.zamiast prezentu na urodziny
4. Zawsze bylam samowystarczalna.Wszystko dla siebie i do domu kupowalam z wlasnej kasy tak samo jak teraz wszystko dla dziecka
5. Czy naprawde sadzicie ze powinnam sie zalamac...plakac...moze targnac sie na zycie bo mnie maz zdradza??!! Tak bardzo Was boli ze sa na swiecie jeszcze silne kobiety, ktore zamiast uzalac sie nad soba dzialaja??!!
6. Nikomu z Was nie zycze takiego czegos co mnie spotkalo. Myslicie ze jest mi latwo??? Powiem Wam ze nie jest.Caly swiat mi sie zawalil. Nigdy nie przypuszczalam ze tak zakonczy sie moj zwiazek z jedynym mezczyzna ktorego kiedykolwiek kochalam.Ale co Waszym zdaniem mam robic...plakac??? Zyczyc mu szczescia i powodzenia w nowym zwiazku???  Co to to nie

65 Ostatnio edytowany przez lolek8080 (2017-07-02 23:19:30)

Odp: Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem

Droga autorko..., to się naprawde kupy nie trzyma. Zarabiasz marne grosze z których ogarniasz wszystko i jeszcze odkładasz od 12 lat na czarną godzinę (pewnie w tajemnicy przed mężem). Jak było dobrze między Wami to jaki był cel tego oszczędzania? Mąż wiedział o drugim koncie? Czy może 12 lat temu sobie wymyśliłaś że kiedyś Ci się przyda lewy grosz do rozwodu? big_smile Im więcej piszesz tym mniej wiarygodna jest ta historyjka.

Pierwszy raz słyszę o osobie co oszczędza 12 lat bez jakiegoś specjalnego celu i nigdy takie pieniądze jej sie nie przydały wcześniej big_smile

Posty [ 1 do 65 z 162 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Mąż ma romans ja udaję,że nic nie wiem i planuję rozwód z orzeczeniem

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026