Witam, bardzo bardzo proszę o Wasze opinie w temacie. Planuję rozwód z orzeczeniem winy ale nie wiem czy mój plan jest ok.
W skrócie:
Po ślubie lat 10 (wielka miłość); dziecko 2 lata; dom w którym mieszkamy jest męża (darowizna od ojca) wiec jest tylko jego własnością i ja nie mam nic do tego ja nie mam nic swojego. Nasz jedyny wspólny majątek to meble, sprzęty, auto itp. Mąż bardzo dużo zarabia (mam pity z kilku ostatnich lat). Ja zarabiam 2.5000zł.
po urodzeniu dziecka zaczęło się psuć bo mąż nie chciał mi pomagać a ja byłam wykończona fizycznie opieką nad dzieckiem ale tez psychicznie. Od niedawna zaczęłam podejrzewać że kogoś ma. ciągłe smsy, nocne rozmowy. sprawdzałam telefon a tam ciągle rozmowy z nią. po tym kłótnia i jego zapewnienia że to tylko koleżanka z pracy i gadają sobie o pierdołach. Po jakimś czasie ściągnęłam bilingi - doznałam szoku. Kolejne awantury. zapewnienia że to koleżanka i on zaprzestanie z nią prywatnych rozmów poza godzinami pracy. Postanowiliśmy naprawić nasz związek. bardzo się starałam i pozornie było dużo lepiej.
Mąż mimo to poblokował mi dostęp do bilingów, telefonu, maili , banku itp. jednak ja miałam dalej przeczucie że coś jest nie tak. Zostawiałam dyktafon w domu jak wychodziłam na zakupy. nagrałam ich rozmowy!
Romans kwitnie!!!! Dziewczynka jest 9 lat młodsza. ja udaję że nic nie wiem. Wynajęłam detektywów. Robią zdjęcia, ale jest ciężko bo oni się dobrze kryją i nie pokazują razem na mieście. Mąż jeździ do niej pod pretekstem delegacji.
W mojej sytuacji materialnej (po rozwodzie idę pod most z dzieckiem) prawnik zalecił rozwód z orzeczeniem winy (alimenty na mnie i na dziecko). Mam udawać głupią. Mam być kochająca żoną bezwzględnie ufająca mężowi... mam z nim sypiać jakby nigdy nic... nawet nie wiecie jakie to dla mnie ciężkie jak wiem od detektywów że jedzie do mnie niby z trasy a wraca od niej
![]()
Mam zbierać dowody, napisać pozew, złożyć go i nic mężowi nie mówić. O rozwodzie ma się dowiedzieć dopiero po otrzymaniu pisma z sądu aby nie miał czasu kombinować i wyszukiwać na siłę haków na mnie.
Prawnik kazał mi zbierać faktury potwierdzające skalę wydatków jakie mam na siebie i dziecko - do ustalenia alimentów.
Muszę też wynająć jakieś mieszkanie aby w chwili gdy mąż dostanie pismo z sądu od razu z dzieckiem się wyprowadzić tylko że to sa pieniądze których nie mam. Mieszkanie + żłobek to około 3000zł a ja zarabiam 2.500zł ![]()
Mój mąż dużo pije alkoholu. Często były o to kłótnie. Na to dowody tez mam zbierać - tylko jakie skoro on anie nie jest po wypiciu agresywny ani nic takiego? ?
Generalnie teraz zbieram wszelkie dowody ze ma kochankę a sama jestem wspaniałą żona. Zadbałam o siebie bardziej niż zwykle. jestem kochająca i wyrozumiała. seks tez z mojej strony jest lepszy niż przez całe nasze małżeństwo. Chcę aby mocniej go zabolało jak dotrze do niego co stracił przez romans ze swoją koleżanką.
Co myślicie na ten temat? Czy sądzicie, że mój plan jest ok czy nie bardzo. może ktoś z was był w podobnej sytuacji??
Pozdrawiam Honorata ![]()
