netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

rozwód z orzeczeniem winy - co mi to daje

22 odpowiedzi12 127 wyświetleńzałożony przez dorato, 18.12.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » rozwód z orzeczeniem winy - co mi to daje

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1

Temat: rozwód z orzeczeniem winy - co mi to daje

Witam
Doszło do tego że będę musiała rozwieść się z mężem
Zastanawiam się nad rodzajem rozwodu - z orzeczeniem czy bez orzekania winy.
Mąż mnie zdradził i przyznał się, dodatkowo mam potwierdzenie w smsach, świadków raczej nie powołam bo to jego rodzina więc nie ma mowy.
Nie jesteśmy razem od 6-mcy i on nic nie zrobił w tym kierunku by było lepiej choć ja byłam gotowa wybaczyć.
Teraz nawet spotyka się już z inna i nawet się nie ukrywa. To jest jakiś dramat. Szarpać się nie chcę ale nie wiem czy warto ten ostatni raz zawalczyć w sądzie czy jest to niepotrzebne.
Proszę napiszcie coś jeśli macie w tym temacie jakieś doświadczenie

2

Odp: rozwód z orzeczeniem winy - co mi to daje

hmm po pierwsze, jesli orzeczenie o winie to jeśli wygrasz sprawe, to Twój maż nie bedzie mogl Cie podac o alimenty. A druga sprawa to potwierdzenie że jestes uczciwa Twojego przyszłego partnera. Pozdrooo.

3

Odp: rozwód z orzeczeniem winy - co mi to daje

Dorato, jeśli będziesz miała rozwód z orzeczeniem jego winy, to koszty sądowe on będzie musiał pokryć. Inna sprawa, że Ty możesz wystąpić o alimenty na siebie, jeśli w związku z rozwodem pogorszył Ci się status materialny.

4

Odp: rozwód z orzeczeniem winy - co mi to daje

Czyli tak na dobrą sprawę niewiele.
Zarabiamy tyle samo więc o alimenty na siebie nie będę się sądzić.
jak mam prac brudy i pogłębiać tą pustkę którą czuję i przeciągać to w nieskończoność to chyba nie ma sensu

5

Odp: rozwód z orzeczeniem winy - co mi to daje

Dokładnie koszty sądowe pokrywa mąż jesli przegra sprawe. jedyny minus że może to trwać. Rozwod bez orzeczenia winy możesz dostać na pierwszej sprawie. Koszty wtedy zostają podzielone po połowie.

6

Odp: rozwód z orzeczeniem winy - co mi to daje

A moze dla " sprawiedliwości " - niech sąd orzeknie jego winę.

7

Odp: rozwód z orzeczeniem winy - co mi to daje

Orzekanie o winie jest bardzo wazna sprawa. Ty nie wiesz co Cie moze spotkac w przyszlosci
NP.jezeli zachorujesz powaznie, stracisz prace i zostaniesz bez srodkow do zycia, bedziesz mogla wystapic o alimenty. Alimenty beda CI  przyslugiwaly do ponownego wyjscia zamaz. Przy rozwodzie bez orzekania o winie jest 5 letnia wzajemna ochronna i maz cie moze podac do sadu o alimenty.

8 Ostatnio edytowany przez Lancacter (2014-12-18 17:44:47)

Odp: rozwód z orzeczeniem winy - co mi to daje

Patijot: gratulacje za interpretacje i zrozumienie tekstu. Pierwsze miejsce w konkursie: Mozg roku.

Autorko: kupujesz sobie dacie albo volkswagena. I jedno i drugie na pierwszy rzut oka pojedzie 180 km/h. Czy takie porownanie parametrow wystarczy? Na dluzsza mete chyba nie. Masz mozliwosc udowodnienia jego winy bez zwichrowania swojej psychiki? Jesli tak to wchodz w to.

9

Odp: rozwód z orzeczeniem winy - co mi to daje

Wszystko zależy od męża.Esemesy to marny dowód.Jak się uprze, to będziecie się żreć miesiącami a skutek wątpliwy.
Chyba że sam się ''zgodzi'' na winę.
Orzeczenie winy daje mozliwość alimentów, zwalnia z jego roszczeń; przy podziale majątku jesteś faworyzowana.

10

Odp: rozwód z orzeczeniem winy - co mi to daje

jeśli masz dowody to nie wahaj się nawet przez chwilę. Z tego co napisałaś sprawa jest oczywista więc zażądaj orzekania o jego winie.

11

Odp: rozwód z orzeczeniem winy - co mi to daje

Patijot: gratulacje za interpretacje i zrozumienie tekstu. Pierwsze miejsce w konkursie: Mozg roku.


a dziekuje dziekuje wink

12 Ostatnio edytowany przez kicur (2014-12-20 03:16:05)

Odp: rozwód z orzeczeniem winy - co mi to daje

Ja też tak uważam, rozwód z orzeczeniem jego winy jest dla ciebie najlepszym rozwiązaniem. Miej to na uwadzędziewczyno że on na upartego mógłby od ciebie sięgnąć po alimenty wystarczy że straci pracę i na pewno doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Z życia znam taki przypadek.i był to facet(mężczyzną go nie nazwę bo ti obraża nasz ród)

13 Ostatnio edytowany przez kammiś (2014-12-20 03:57:27)

Odp: rozwód z orzeczeniem winy - co mi to daje

Jutro tu zajrze bo wlasnie ide spac, postaram sie Ci cos konkretnie pod wzgledem czysto prawnym poradzic - to Ci teraz najbardziej potrzebne moim zdaniem. Na razie dobranoc, jutro napisze Ci jaki by byl tryb i jakie sa niebezpieczenstwa OBU wariantow pozwow, bo pozew o rozwod z orzeczeniem o winie nie grozi Ci tylko zniszczona psychika.
No i przede wszystkim NIEPRAWDA jest ze moze zadac alimentow tylko jesli rozwod bylby z orzeczeniem o winie. Nie "orzeczenie winy daje mozliwosc alimentow" bo bez orzekania o winie takze....
To jest tak: ten ktorego to byla wina nie moze miec roszczenia o alimenty, ale jesli byl bez orzekania - roszczenie przysluguje obu stronom.
Nie wprowadzajcie dziewczyny w blad.... Prawo rodzinne i opiekuncze jest proste jak budowa cepa a pokomplikowaliscie.
Reszta jutro bo oczy mam juz na zapalkach wink

14

Odp: rozwód z orzeczeniem winy - co mi to daje

kammiś a kto tu komplikuje???? przecież własnie to piszemy, że jesli wygra sprawe bedzie mogła żądać alimentów, a jeśli sprawa jest ugodowa to wiadome jest że jedno od drugiego może żadać alimentów. Nic trudnego tylko trzeba czytać.

15

Odp: rozwód z orzeczeniem winy - co mi to daje

Jeżeli masz twarde dowody, to tylko rozwód z orzekaniem o jego winie. Zamykasz mu wtedy drogę do jakichkolwiek roszczeń.

16

Odp: rozwód z orzeczeniem winy - co mi to daje

To wszystko zależy. Koleżanka miała twarda dowody - wynajęła detektywa itd... Rozwód z orzeczeniem o winie trwał ponad 2 lata (świadkowie itd..). Ja ostatecznie zdecydowałam się na rozwód bez orzekania, by zamiast taplać się starym ciepłym błocku próbować zacząć swoje życie. Szkoda marnować czasem energię. Ale to oczywiście wszystko zależy od Ciebie.

17

Odp: rozwód z orzeczeniem winy - co mi to daje
marmolada1984 napisał/a:

To wszystko zależy. Koleżanka miała twarda dowody - wynajęła detektywa itd... Rozwód z orzeczeniem o winie trwał ponad 2 lata (świadkowie itd..). Ja ostatecznie zdecydowałam się na rozwód bez orzekania, by zamiast taplać się starym ciepłym błocku próbować zacząć swoje życie. Szkoda marnować czasem energię. Ale to oczywiście wszystko zależy od Ciebie.

Ale jednak z orzekaniem o winie niesie większe korzyści, bo bez orzekania o winie to tak jakby brać połowę winy na siebie i być współwinnym rozpadu.

18 Ostatnio edytowany przez Lala1234 (2014-12-20 22:06:57)

Odp: rozwód z orzeczeniem winy - co mi to daje
Po przejściach 48 napisał/a:
marmolada1984 napisał/a:

To wszystko zależy. Koleżanka miała twarda dowody - wynajęła detektywa itd... Rozwód z orzeczeniem o winie trwał ponad 2 lata (świadkowie itd..). Ja ostatecznie zdecydowałam się na rozwód bez orzekania, by zamiast taplać się starym ciepłym błocku próbować zacząć swoje życie. Szkoda marnować czasem energię. Ale to oczywiście wszystko zależy od Ciebie.

Ale jednak z orzekaniem o winie niesie większe korzyści, bo bez orzekania o winie to tak jakby brać połowę winy na siebie i być współwinnym rozpadu.

Tak formalnie tak. Ale rozwód to 1 rozprawa. Omijasz całe megastresujące i wyniszczające przedstawienie. Myślę, że gdy nie ma dzieci jest to walka o pietruszkę. No i oczywiście ważne jest z kim się rozwodzisz. Jeśli to cwaniak leniuch i obibok faktycznie lepiej zabezpieczyć sobie tyłek przed ewentualnymi roszczeniami.

Mnie moje rozstanie kompletnie życiowo zaorało - dzięki szybkiemu rozwodowi rozpoczynam (?) proces jakiejś adaptacji do nowej sytuacji zamiast walczyć. Przy czym rozwodząc się męża kochałam, ale upewniłam się 700 tys. razy że nie ma szans jego powrotu do mnie więc odpuściłam.

Plus jeśli chodzi o moralną winę - to wszyscy znajomi/rodzina wiedzą iż wina leżała po stronie ex. Myślę, że nie zawsze warto ubiegać się o rozwód z orzekaniem.

19

Odp: rozwód z orzeczeniem winy - co mi to daje

Właśnie chodzi tutaj o obronę własnego tyłka przed roszczeniami. Strona przeciwna będzie miała czas skontaktować się z prawnikami i zaczną się wszelkie roszczenia.

20

Odp: rozwód z orzeczeniem winy - co mi to daje
Po przejściach 48 napisał/a:

Właśnie chodzi tutaj o obronę własnego tyłka przed roszczeniami. Strona przeciwna będzie miała czas skontaktować się z prawnikami i zaczną się wszelkie roszczenia.

No właśnie to zależy jeszcze z jaka szują się rozwodzisz smile Ja się rozwodziłam raczej z taką "umiarkowaną". Oboje nigdy nie byliśmy małostkowi a kwestia pieniędzy nigdy nie była sporna między nami. Także wtedy nie warto się kopać.

21 Ostatnio edytowany przez Po przejściach 48 (2014-12-20 22:21:04)

Odp: rozwód z orzeczeniem winy - co mi to daje
marmolada1984 napisał/a:
Po przejściach 48 napisał/a:

Właśnie chodzi tutaj o obronę własnego tyłka przed roszczeniami. Strona przeciwna będzie miała czas skontaktować się z prawnikami i zaczną się wszelkie roszczenia.

No właśnie to zależy jeszcze z jaka szują się rozwodzisz smile Ja się rozwodziłam raczej z taką "umiarkowaną". Oboje nigdy nie byliśmy małostkowi a kwestia pieniędzy nigdy nie była sporna między nami. Także wtedy nie warto się kopać.

Nawet ktoś umiarkowany pod wpływem namowy koleżków lub koleżanek może się okazać zwykłą szują i poczuć że to on został skrzywdzony. Ale każdy mam nadzieję wie, czego można spodziewać się po drugiej stronie.

22 Ostatnio edytowany przez kammiś (2014-12-20 23:01:19)

Odp: rozwód z orzeczeniem winy - co mi to daje

Dobra, postaram się to przedstawić zwięźle i czysto prawnie (bez wchodzenia w dywagacje, czy był szują czy nie, bo nikogo to interesować nie będzie i bez gadania że "bez orzekania o winie to branie na siebie połowę winy" bo większej bzdury nie słyszałam).

Masz dwie opcje - powództwo o rozwód bez orzeczenia o winie i powództwo o rozwód z orzekaniem o winie.
Potem (tego nikt nie zauważył i nie wyraził tego expressis verbis - czyli wprost - a to bardzo ważne) mogą (w zależności od wybranej opcji i Twojego roszczenia) wyniknąć z tego 3 różne sytuacje i 3 różne pozycje procesowe dla Ciebie i WŁAŚNIE TO powinnaś brać pod uwagę decydując się na dane powództwo.
1. Pozew o rozwód bez orzeczenia o winie, Twoja sytuacja wygląda następująco:
- jesteście współodpowiedzialni za koszty postępowania (po połowie)
- zarówno Ty, jak i on możecie rościć sobie prawo od alimentów
- obowiązek alimentacyjny trwa w tym przypadku do ponownego zawarcia małżeństwa, ale nie dłużej niż przez 5 lat (czas ten może być wydłużony przez sąd na żądanie strony jeśli zachodzą pewne szczególne okoliczności - np. ciężka choroba byłego małżonka)

2. Pozew o rozwód z orzekaniem o winie, jeśli on NIE ZOSTAŁBY uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia
- jesteście współodpowiedzialni za koszty postępowania (po połowie), które są dużo wyższe od postępowania rozwodowego kiedy powód wnosi o rozwód bez orzekania o winie
- sprawa z alimentami wygląda tak samo jak w powyższym przypadku (tak jak opisałam w przypadku pozwu o rozwód bez orzekania o winie)

3. Pozew o rozwód z orzekaniem o winie, jeśli on ZOSTAŁBY uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia
- on ponosi koszty postępowania
- on nie może mieć roszczenia o alimenty z Twojej strony, choćby nie wiem w jak trudnej sytuacji się znalazł
- prawo do roszczenia o alimenty nie wygasa po 5 latach, masz je do końca życia, nie dłużej jednak niż do zawarcia przez Ciebie nowego małżeństwa

Teraz pytania do Ciebie:
1. czy małżonek może próbować udowodnić, że w jakiś sposób jesteś winna rozkładu pożycia i jakie to mogą być dowody?
2. czy w razie złożenia powództwa o rozwód z orzekaniem o winie i wydania orzeczenia o rozwodzie bez orzekania o winie jesteś gotowa ponieść wyższe koszta postępowania?
3. jakie są konkretnie dowody na to, że Twój małżonek jest wyłącznie winny rozkładu pożycia (co jest w tych smsach o których wspominałaś, czy masz jakiekolwiek inne dowody i jak mogłabyś się bronić jeśli małżonek chciałby udowodnić, że to Ty jesteś winna rozkładu pożycia).
4. czy zamierzasz skorzystać z pomocy profesjonalnego pełnomocnika?

Mam nadzieję że porada będzie pomocna, w razie wątpliwości - pytaj proszę smile
W takich sprawach jestem zwolenniczką rzeczowych odpowiedzi a nie rozważań czy był szują, czy namówili go koledzy i czy to "tak jakby brać winę na siebie", bo sądu nijak to nie obchodzi. Prawo to prawo.

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » rozwód z orzeczeniem winy - co mi to daje

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026