netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Trudne rozstanie

14 odpowiedzi2 174 wyświetleniazałożony przez Ariella, 01.07.2017

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1

Temat: Trudne rozstanie

Witajcie,

Piszę ponieważ potrzebuję wsparcia, porady, zrozumienia. Sprawa wygląda następująco, zapewne jest banalna dla Wielu z Was, ale sytuacja dla mnie bardzo ciężka. Otóż tak, zaprzyjaźniłam się z pewnym mężczyzną, nasza relacja trwała 2 lata, na początku była to zwykła przyjaźń, następnie ja zaczęłam się bardziej angażować i wkręcać. Chłopak był po ciężkim związku, ciężkim rozstaniu, weszliśmy w tę relację, można powiedzieć, że oboje po rozstaniu. Na początku czysta relacja, z czasem zaczęłam coraz bardziej się przywiązywać, pokochałam go, to ja głównie się starałam, organizowałam spotkania, wycieczki, wymyślałam różne rzeczy. Spędzaliśmy razem dużo czasu, byłam szczęśliwa pomimo tego, że nie byliśmy w związku, postanowiłam ujawnić swoje uczucia, wiele razy o nich mówiłam, on natomiast zawsze odpowiadał to samo, że nie jest gotowy, że czuje się zraniony po poprzednim związku itp. itd., że jego sytuacja życiowa jest niestabilna i nie może sobie pozwolić na to by się z kimś wiązać. Natomiast pewnego razu doszło między nami do pocałunku, potem nasza relacja przerodziła się w romans, jednym słowem zostaliśmy fuck friends, ja z nadzieją, że coś się zmieni, z nadzieją, że on mnie pokocha ale nie pokochał... Piszę teraz w skrócie ale mam z nim bardzo dużo wspomnień... Jednak w moim życiu pojawił się ktoś inny, konkretny mężczyzna, który wie czego chce, który wie, że chce ze mną być, że mnie kocha... Postanowiłam zerwać znajomość z tamtym... dać sobie szansę na nową relację... jest mi po prostu bardzo ciężko, czuję, że chce mi się płakać, że nie radzę sobie, że nie wiem co ze sobą zrobić... mam pretensje do niego, że nie powiedział mi nigdy, że nie chce być ze mną ale pozwolił mi tak bardzo się do siebie zbliżyć... był moim pierwszym mężczyzną, któremu wszystko oddałam...  prosiłam go tyle razy aby powiedział mi, że nie chce ze mną być, że nic do mnie nie czuje ale nigdy tego nie zrobił... jest mi źle, że pozwoliłam temu uczuciu tak bardzo się rozwinąć... że podporządkowałam całe swoje życie temu facetowi... że uzależniłam się od niego... napisze... to mam dobry humor... nie napisze... to jest dramat...
Chciałam abyśmy pozostali przyjaciółmi, walczyłam z tym uczuciem, ograniczyłam kontakt, nic to nie dało... byliśmy przyjaciółmi... prawdziwa przyjaźń wszystko zniesie... natomiast ja nie daję już sobie rady dlatego też postanowiłam to zakończyć... tęsknię, moje serce jest rozdarte... powiedziałam mu, że musimy zakończyć naszą relację, on odpowiedział mi w sposób bardzo suchy co mnie strasznie zabolało... że rozumie, dziękuje za wszystko, życzy szczęścia i papa... Jak sobie poradzić? Jak zapomnieć?

2 Ostatnio edytowany przez balin (2017-07-01 09:47:57)

Odp: Trudne rozstanie

Nie angażować się się tak strasznie w związek, gdy druga osoba tego nie chce. I nie wchodzić teraz w drugi związek, gdy jeszcze nie jesteś na to gotowa, bo teraz nie tylko siebie, ale kogoś innego zranisz. Musisz się nauczyć, że jeszcze oprócz serca masz rozum.
Jeszcze dodatkowa sprawa nie wchodzimy w relacje przyjacielskie i only sex z kimś, z kim mamy plany, aby stał się naszym życiowym partnerem.

3

Odp: Trudne rozstanie

Bardziej chodzi o to, że po prostu miałam nadzieję, mówił, że jestem dla niego ważna, że jestem pierwszą kobietą, z którą był tak blisko po tamtym rozstaniu, że dobrze się ze mną czuje, że jestem mu bliska natomiast kilkakrotnie pytałam jak widzi naszą relację, nie potrafił odpowiedzieć na to pytanie, zazwyczaj było, że nie teraz, nie jest to dobry moment na rozmowy, że nie jest gotowy, że nie jest to odpowiedni moment. Także czekałam na ten odpowiedni moment, myślałam, że przekona się do mnie.
Nasza relacja nie opierała się tylko na seksie, było wiele rozmów, było wiele spotkań, na początku relacja była zupełnie czysta, zaprzyjaźniliśmy się, potem uczucie z mojej strony. Mam do niego trochę żal o to, że nie udzielił mi odpowiedzi jasnej, że nic między nami nic nie może, wiedział dobrze, że go pokochałam ale pomimo to pozwolił mi zbliżyć się do siebie. Zawsze kierowałam się rozumem natomiast ta relacja zupełnie rozum wykluczyła. Były emocje, namiętność, ogromny pociąg do tego człowieka. A teraz nie umiem sobie poradzić, zakończyłam to lecz tęsknię, płaczę, jest mi źle, chcę znowu napisać, zaprzeczyć, że może uda się to jeszcze jakoś poukładać ale wiem, że nie mogę już do tego wracać.
Również jego odpowiedź, sucha, w której podziękował mi za wszystko, napisał, że rozumie, że życzy szczęścia, bardzo mnie to zabolało.

4

Odp: Trudne rozstanie

Życie nie zawsze dostajemy co chcemy. Po czasie wychodzi często, że wbrew temu co chcieliśmy, wyszło dla nas dobrze. smile

5

Odp: Trudne rozstanie

Nie potrafię wyobrazić sobie, że w moim życiu go już nie ma, myślę, może jak się uspokoję za jakiś czas, wyciszę uczucia, emocje, może znowu będziemy mogli się przyjaźnić, czuję, ze nie umiem sobie  tym poradzić, męczę się z tą sytuacją od ponad 1,5 roku.

6 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2017-07-01 10:39:50)

Odp: Trudne rozstanie

Ariella, wpadłaś w pułapkę, którą sama zastawiłaś. Jest ci ciężko, to niezaprzeczalne, ale czym prędzej zrozumiesz, że w obecnej sytuacji znalazłaś się z własnego wyboru, tym lepiej będzie dla ciebie.
Myślenie życzeniowe, które prezentujesz i nierealistyczny scenariusz, który sobie wymyśliłaś i w ramach "chciejstwa", którego realizacje optymistycznie założyłaś, może jednak świadczyć o tym, że pociągają cię osoby niedostępne. Mogą być tego różne przyczyny. Albo pragniesz odwrócić przeszły bieg zdarzeń, w którym bardzo pragnęłaś być kochana i akceptowana. To częstsza niż może się wydawać "przypadłość" osób, którym w dzieciństwie brakowało bezwarunkowej miłości i akceptacji ze strony rodzica. Staranie się o to, aby być kochanym wchodzi im dosłownie w krew. Magnetycznie przyciągające są wówczas dla nich osoby niedostępne.
Może być również tak, że związek z osobą niedostępną emocjonalnie staje się dla ciebie swoistym gwarantem braku bliskości emocjonalnej. Na to wskazuje zresztą fakt, że obecnie pragniesz się związać z osobą, która na poziomie emocjonalnym nie jest ci szczególnie bliska. Wykorzystasz zainteresowanie sobą nowego partnera, tak samo jak z twojego zaangażowania korzystał twój dotychczasowy "fucking friend". I tak się kręci ta karuzela braku prawdziwej bliskości, braku empatii,...

7

Odp: Trudne rozstanie

Obecnie ciągle o nim myślę, odrzucam te myśli ale przychodzą do głowy same, wspomnienia, złość, że tak to się wszystko potoczyło. Nic mi się nie chce i nie sprawia mi radości. Mam wrażenie, że zgubiłam gdzieś umiejętność cieszenia się.
Nie skończyłam tej znajomości ponieważ chciałam tylko dlatego, że tak trzeba było zrobić.
Przychodzą myśli, że chcę do niego napisać, chcę to wszystko odwołać, że nie wyobrażam sobie życia bez niego. Będąc z nim w relacji czułam się źle bo biegałam ciągle za króliczkiem, który mi uciekał. Natomiast czułam się spokojnie, cieszyłam się, że jest w moim życiu obojętnie w jakiej formie.
Jak radzić sobie z takimi myślami?

8

Odp: Trudne rozstanie

Prosze o jakies wskazowki... Walcze z soba by znowu do niego nie napisac, nie zadzwonic... Nic mi sie nie chce, nie umiem sie na niczym skupic... Mam wrazenie, ze swiat mi sie zawalil... Co zrobic aby bylo lepiej?  Przekonajcie mnie, ze to dobra decyzja i, ze przyjazni juz z tego byc by nie moglo...

9

Odp: Trudne rozstanie
Ariella napisał/a:

Prosze o jakies wskazowki... Walcze z soba by znowu do niego nie napisac, nie zadzwonic... Nic mi sie nie chce, nie umiem sie na niczym skupic... Mam wrazenie, ze swiat mi sie zawalil... Co zrobic aby bylo lepiej?  Przekonajcie mnie, ze to dobra decyzja i, ze przyjazni juz z tego byc by nie moglo...

Ja tobie radzę, abyś się zastanowiła nad MOTYWAMI swojego postępowania. Już ci o tym pisałam, ale nawet się do tego nie odniosłaś, więc nie wiem, czy tylko chcesz się tu wypłakać, czy faktycznie chcesz porady i spojrzenia z innej perspektywy.

10

Odp: Trudne rozstanie

Pierwszy raz zakochalam sie w czlowieku emocjonalnie niedostepnym. Tzn to tez nie bylo tak, ze tylko seks, jakis poziom bliskosci zbudowalismy ale dla niego to bylo za malo zeby wchodzic w zwiazek i o uczuciach nigdy nie mowil. Mowil, ze jestem mu bliska, wazna itp itd ale nigdy nie to co czuje do mnie.
W poprzednich zwiazkach nie bylo tak, to pierwsza taka sytuacja gdy pokochalam kogos, kto jest niedostepny.
Myslalam, ze moze i byc w jego przypadku tak jak w moim, ze nie zakochuje sie od razu, ze moze rozbudze w nim to uczucie do mnie.
Jednoczesnie tez wiem, mam juz swoj wiek,  ze ciezko jest znalezc normalnego mezczyzne, poznalam takiego, ktory jest mna zainteresowany, i ja chcialabym tez w nim sie zakochac i zapomniec o tamtym. Moze zwiazac sie z facetem troche z rozsadku z nadzieja, ze uczucie przyjdzie z czasem? Ok, nie mowie tu o zwiazaniu sie teraz, moze wtedy jak mi troche przejdzie.
Uzalezniam sie tez latwo od ludzi, uzaleznilam sie tez od niego, od kontaktu z nim, nie wiem, przyzwyczailam sie i czuje, ze chce do niego napisac, porozmawiac z nim odwolac to wszystko.

11

Odp: Trudne rozstanie

A z jakiego powodu rozpadały się twoje wcześniejsze związki?

Osoba, która tak jak ty rozpacza za kimś, kto jej tak naprawdę nie chce jako partnera, przeważnie nie potrafi funkcjonować w związkach, w których byłaby kochana i akceptowana. Wynika to z wewnętrznego nieuświadomionego przekonania, że "niezbyt wiele jest warta osoba, która mnie akceptuje".

12

Odp: Trudne rozstanie

Moje poprzednie zwiazki rozpadaly sie z roznych powodow. Pierwszy, tutaj po prostu wygasly uczucia, przestalismy sie wzajemnie o siebie starac, spotkalismy sie, porozmawialismy i zakonczylismy zwiazek, w ogole tego nie przezywalismy. Kolejny, to akurat byl zwiazek z moim przyjacielem, znalismy sie dobrze, pewnego dnia postanowilismy sprobowac byc razem bo zawsze byla jakas chemia, rozstalismy sie poniewaz tez uczucie wygaslo, moi rodzice go nie akceptowali, mielismy pewne roznice pogladowe. Dalej, 3letni, dojrzalszy zwiazek, rozstalismy sie poniewaz moj ex mial duze dlugi co sie potem okazalo, byl malo ambitny co mi przeszkadzalo.
Cos w tym jednak jest co piszesz, ci, ktorym sie podobam, podobalam uwazalam, ze nie byli super, a ten, ktory mnie nie chce, porownywalny z bogiem. Tylko jak to przekonanie zmienic?
Dodatkowo wszyscy, prawie, moi ex to osoby, ktorym duzo pomagalam, motywowalam do zdania matury, zmiany pracy, ostatniemu pomoglam w wielu rzeczach, znalazlam mieszkanie, znalazlam mu prace i duzo tego bylo.

13 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2017-07-02 14:41:59)

Odp: Trudne rozstanie
Ariella napisał/a:

Cos w tym jednak jest co piszesz, ci, ktorym sie podobam, podobalam uwazalam, ze nie byli super, a ten, ktory mnie nie chce, porownywalny z bogiem. Tylko jak to przekonanie zmienic?

Ariella, prawdopodobnie żródło twoich przekonań tkwi w bardzo odległej przeszłości.
Jak zareagujesz na to, jak ci powiem, że w okresie dzieciństwa nie otrzymałaś tego, co potrzebuje dziecko najbardziej czyli bezwarunkowej miłości i akceptacji, czułej troski i opieki. Przyzwyczaiłaś się, że uwagę od osób, które są dla ciebie ważne, otrzymujesz tylko wówczas, gdy wpasowujesz się w ich oczekiwania, musisz się starać, żeby zasłużyć na bycie ważną na tyle, aby się tobą zainteresowano. Stąd dajesz od siebie więcej niż otrzymujesz. Chociaż może być też tak, że nie zauważasz darów, które otrzymujesz.

Żeby to zmienić musisz być za każdym razem świadoma tego, źe, gdy aktywuje się u ciebie stan emocjonalny, w którym czujesz się bezwartościowa i starym zwyczajem zaczynasz działać, żeby swoimi działaniami "zasłużyć" na miłość i akceptację, to ma to tylko częściowo pokrycie w obecnej sytuacji. Wtedy dochodzą do głosu traumatyczne wydarzenia z przeszłości. W dzisiejszych działaniach, bardzo pragniesz uleczyć rany pochodzące z wczesnego okresu twojego życia. Musisz zacząć "pracować" racjonalną częścią mózgu, być świadomą tego, co się z tobą dzieje. Wtedy twoje stany emocjonalne będą słabnąć.

14

Odp: Trudne rozstanie

Autorko może jest tak jak napisałaś, że szukasz boga i wydaje Ci się, że Ci którzy się z Tobą nie związali takimi bogami są, bo ich bliżej nie poznałaś. smile Tych których poznałaś, przez swoje wady od razu tracili w Twoich oczach.

15

Odp: Trudne rozstanie

Hmm myślę, że ma to uzasadnienie, kiedyś rzeczywiście miałam problem z akceptacją przez moich rówieśników w szkole podstawowej, a potem już robiłam wszystko aby to się nie powtórzyło i bałam się odrzucenia. Głównie wchodziłam w związki z osobami, które kochały mnie a ja ich nie kochałam nigdy na początku, dopiero później budziło się we mnie jakieś uczucie. A ci, którzy mnie nie chcieli, byli atrakcyjniejsi. To prawda też, że nie potrafię docenić tego, co otrzymuję. Ten chłopak, z którym się spotykam, on z kolei poświęca mi dużo uwagi, koncentruje się na mnie w 100%, angażuje się w tę relację. Ja z kolei chcę go pokochać, chcę ponieważ uważam, że jest wartościowy, najlepszy z wszystkich poprzedników gdy mam na to spojrzeć rozumowo, chcę być szczęśliwa, chcę go kochać.
Jednocześnie w obecnej sytuacji, moje stany emocjonalne wyglądają tak, że budzę się z płaczem, chcę do niego napisać, ta chęć jest bardzo silna, myślę, że może za jakiś czas do niego napiszę, że ostatni raz zadzwonię, usłyszę jego głos, spotkam się z nim, ostatni raz. Jak walczyć z tymi myślami?
Rozum mówi: nie pisz, serce szaleje, przez ostatnie 1,5 roku funkcjonowałam na zasadzie serca, robiłam impulsywnie, zachowywałam się bardzo emocjonalnie.
Balin, to też jest trochę racji, ciężko jest mi zaakceptować wady partnera.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026