netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

powoli ? mam dość

18 odpowiedzi1 885 wyświetleńzałożony przez dudek2155, 20.06.2017

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1

Temat: powoli ? mam dość

Witajcie. Być może będą to długie i nudnawe wypociny Ale jak się nie wygadam to zwariuje.
Z moim D jestem od lat 4. On ciągle formalnie ma żonę. Podobno to rozwiąże w tym roku. Tyle że ja przestałam mu wierzyć.
Nie zdradził mnie a przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo ale ma inne "zalety".
Po pierwsze lubi sobie wypić piwo (czasem 1 czasem 4). Kupił sobie działkę i spędza tam całe popołudnia A jak wraca oczywiście czuć go alkoholem A czasem wręcz również slychac i widać jego stan. Według niego wszystko jest okej.  W końcu pracuje wiec wypic moze. Nie jest przecież alkoholikiem. A mnie doprowadza do obledu spożywanie tygodniami pod rząd bez przerwy.
Po drugie tak jak wspomniałam całym dniami siedzi na działce. Niestety ja nie mam takich możliwości bo córką potrzebuje pomóc przy zadaniu A i inne obowiązki domowe są do wykonania  itp a czasem mi się o prostu nie chce.
Dobilo mnie kiedy po 4 dniowym wyjeździe wrócił do domu i po zrobieniu zakupów polecia na chwilę na działkę. Tyle że ta chwila trwała 3 godziny. A po powrocie standardowo zasiada przed tv.
Po trzecie ciągłe ma do mnie pretensje. Ze za mało sprzątam i wogole ze za mało się ruszam. Ciągle mu się coś we mnie nie podoba. Ludzie mam swoje lata i uważam ze jak na 40 wyglądam całkiem dobrze. Nie wspomnę że D Do modeli nie należy. Jest starszy o 10 lat. I co z wiekiem się wiąże lysieje , b rzuszeje itd. Ale ja się tego nie czepiam.
Po czwarte jest nieslowny. Obiecuję A potem upsss nie wyszło. Wogole wychodzi z założenia ze jeśli coś jest moim pomysłem to ja to mam realizować. Zero wsparcia.
Od jakiegoś czasu miewam problem z kolanem. Cóż ostatnio stwierdzil ze z tym kolanem to sciemai mam zacząć biegać. Ja biegać nie lubię i on o tym wie. Poza tym ortopeda odradza bieganie i inne sporty obciazajace kolano.
Ooo może sfera intymna? Może tam jest dobrze? O tak raz w miesiącu.
Każda rozmowa kończy się mniejsza bądź większa kłótnia. W jego oczach jestem winna zawsze ja. Nie mówię że jestem ideałem Ale po to się z kimś zwiazalam żeby mnie również wspierał i się o mnie troszczyl. Z wzajemnością zresztą. A tu ja zajmuje się domem, dzieckiem, moja praca, rachunkami i nie mam ani wsparcia ani troski ani niczego. A on tylko działka i tv. Jestem na granicy wytrzymałości i podjęcia ostatecznej decyzji.
Wspomnę może o jeszcze dwóch pewnych sprawach. Niedawno zrobił mi awanturę ze podczas jego nieobecności ktoś obcy musiał zająć się działka. Nadmienię tylko ze zaoferowała mu ze 2 dni mogę iść podlać, 1 dzie jest niepewny A 1 na pewno nie bo mam inne plany. Podjął więc decyzje ze zostawi klucze sąsiadowi. Dziś wersja wygląda tak że ja wogole nie chciałam bo miałam plany na całe 4 dni.
Ostatnio zdarzyło się również kilka nieprzyjemnych sytuacji zwiazanychz moimi pomysłami. Upał na dworze. Wracaliśmy z nad wody A po południu mieliśmy mieć gości na działce. Wymyśliłam że można by było kupić taki mały basenik żeby sobie dzieci nogi zamoczyly. Wielki problem! Bo woda za zimną. Bo się nie opłaca. Basen chciałam kupić ja. Więc proponuję ze to się zagotuje 1 czajnik wody i doleje ciepłej. I się zaczęło. Ze jestem uparta i bezmyslna.
Kolejna sytuacja. Zrobiłam sobie makijaż permamenty. Jemu się to nie podobalo Ale ja chciałam. Dziś uważa że jestem paskudna i strasze. Jest jedyna osoba ktora tak uważa. Oczywiście jest zły że on nie pozwolił A ja i tak zrobilam. Ratunku. Z dnia na dzień jest coraz gorzej A ja mam już tego dość. Być może to wszystko to blachę sprawy Ala naroilo się już ich tak dużo że wydaje mi się ze z tej mąki chleba już nie będzie !

2

Odp: powoli ? mam dość

Czyli podsumowując - masz beznadziejnego faceta z którym nie  jesteś szczęśliwa ale upierasz się żeby z nim być, tak?

3

Odp: powoli ? mam dość
pannapanna napisał/a:

Czyli podsumowując - masz beznadziejnego faceta z którym nie  jesteś szczęśliwa ale upierasz się żeby z nim być, tak?

No chyba właśnie tak to wygląda. Kiedyś był inny Ale im dalej tym gorzej.
Upierać się może nie upieram. Bo dochodzę do momentu krytycznego.

4 Ostatnio edytowany przez adiafora (2017-06-20 11:57:52)

Odp: powoli ? mam dość

A czy kiedykolwiek było lepiej? Bo mam wrażenie, ze nie bardzo. W zasadzie to nie podalas ani jednego powodu dla którego z nim jesteś.

Te mityczne kiedyś... To jaki był kiedyś? rok temu? 2 lata temu?  Inny? Ludzie tak się nie zmieniają nagle...

5 Ostatnio edytowany przez dudek2155 (2017-06-20 12:05:53)

Odp: powoli ? mam dość

Tak były czasy kiedy było super. Kiedy piwo było sporadycznie. Kiedy się o mnie troszczyl i naprawdę czułam że mam w nim oparcie. Teraz mam wrażenie ze on zrobił się wygodny A jak mu nie pasuje to zaczynają się wyrzuty. No pech chce ze nie jestem osobą uległa i mam swoje zdanie i na pewno nie podporzadkuje się bo on tak chce.  Nie tak dawno bo zaledwie pół roku temu zakonczylam nasz związek. Sytuacja zmusiła mnie (Nie nas) ze musiałam szukać nowego mieszkania. Przerowadzka była moja działka bo moim pomysłem było to że wynajmujemy firmę do przewożenia wielkich rzeczy typu meble A całą resztę sami w kartonach. Mieliśmy mało czasu więc chciałam żeby było wszystko poukladane. Więc skoro to był mój pomysł (On chciał żeby cala przeprowdzke zorganizowała firma) to miałam sobie radzić. I poradzilam sobie. Wpływ na zakończenie związku miały również nasze zaręczyny. Które miały odbyć się w lutym, potem we wrześniu. Bez jakiegokolwiek konkretnego powodu przekładane z miesiąca na miesiąc. I kiedy o tej przeprowadzce powiedziałam dość nagłe ja to bywa cudowna przemiana.  Znów był taki jak kiedyś. Nagle zachciało się mu zareczyn.  Szkoda ze tą przemiana trwała tak krótko.
Dziś jestem jeszcze pod wpływem negatywnych emocji. I staram się na chłodno wszystko analizować. I co z tego ze dostałam kwiatki kiedy przyszedl pod wpływem i rozpetal awanture. Kiedy nie jest pod wplywem jest inny. Choć daleka jest przestrzeń między nami. I oddalamy się coraz bardziej. Nie wiem czy on tego widzieć nie chce.

6 Ostatnio edytowany przez adiafora (2017-06-20 12:53:03)

Odp: powoli ? mam dość

Ale jesteście razem  4 lata, wiec kiedy były te inne czasy?  Może po prostu bylas zakochana i widziałas, co chciałas widzieć? Nie zwracalas uwagi na pewne przejawy jego zachowania. Może i on się maskowal i pokazywał z jak najlepszej strony, ale nie da się tak całkiem udawać kogoś kim się nie jest. Dużo kobiet ignoruje na poczatku pewne rzeczy bo są zakochane i chcą wierzyć, ze będzie dobrze.
Ja mysle, ze on zawsze kolegowal się z alkoholem bo po prostu lubi, i zawsze był egocentrykiem dbającym głównie o swoje potrzeby. Napisałas, ze się oddalacie, ale tak naprawdę nigdy nie byliście blisko.
Po co Ci taki facet?

7 Ostatnio edytowany przez Iceni (2017-06-20 13:07:12)

Odp: powoli ? mam dość

Podsumowujac:
Nie masz wsparcia.
Nie masz seksu.
Nie masz realnych perspektyw ze sie zmieni na lepsze.

Z praktycznego punktu widzenia - facet jest o dyche starszy od ciebie, wchodzi w okres przedemerytalny, taką męską menopauzę tongue zaczyna "tetryczec". Seksu lepszego juz nie bedzie (nie przy alkoholu w tym wieku, za rok, dwa bedzie cud jak mu stanie raz na miesiac).

Czego sie boisz? Przeciez ty zdejmiesz z siebie balast jedynie ;P

8

Odp: powoli ? mam dość
Iceni napisał/a:

Podsumowujac:
Nie masz wsparcia.
Nie masz seksu.
Nie masz realnych perspektyw ze sie zmieni na lepsze.

Z praktycznego punktu widzenia - facet jest o dyche starszy od ciebie, wchodzi w okres przedemerytalny, taką męską menopauzę tongue zaczyna "tetryczec". Seksu lepszego juz nie bedzie (nie przy alkoholu w tym wieku, za rok, dwa bedzie cud jak mu stanie raz na miesiac).

Czego sie boisz? Przeciez ty zdejmiesz z siebie balast jedynie ;P

Iceni, a raz na miesiąc to źle ? tongue

9

Odp: powoli ? mam dość
wilczysko napisał/a:

Iceni, a raz na miesiąc to źle ? tongue

Tragicznie ;P

10

Odp: powoli ? mam dość
Iceni napisał/a:
wilczysko napisał/a:

Iceni, a raz na miesiąc to źle ? tongue

Tragicznie ;P

O cholera big_smile

11 Ostatnio edytowany przez Iceni (2017-06-20 13:44:10)

Odp: powoli ? mam dość
wilczysko napisał/a:
Iceni napisał/a:
wilczysko napisał/a:

Iceni, a raz na miesiąc to źle ? tongue

Tragicznie ;P

O cholera big_smile


Aaaa... pytasz o siebie?

Yyyy... Nie no, to mooooze byc...  pod warunkiem, ze jak juz wypadnie ten dzien to tak rano, po obiedzie i ze dwa razy przed snem lol


P.S. zacznij biegać cool

12

Odp: powoli ? mam dość
Iceni napisał/a:
wilczysko napisał/a:
Iceni napisał/a:

Tragicznie ;P

O cholera big_smile


Aaaa... pytasz o siebie?

Yyyy... Nie no, to mooooze byc...  pod warunkiem, ze jak juz wypadnie ten dzien to tak rano, po obiedzie i ze dwa razy przed snem lol


P.S. zacznij biegać cool

Eeeee gdzie tam o siebie. Kolega pytał big_smile

Kolega nie lubi biegać. Próbował kiedyś, ale go plecy napieprzały przy bieganiu i przestał.

13

Odp: powoli ? mam dość

Plecy?

Może za wysoko piętami machał?

14

Odp: powoli ? mam dość

W mojej opinii maskowal się z tym alkoholem. Owszem od czasu do czasu napilisny się razem albo napil się sam. Ale nigdy tak często jak teraz. Odnoszę wrażenie ze on na ta dzialke to zmyka pod pretekstem: lubię pracować A zawsze jakieś piwko lub kilka musi być. Nie podoba mi się to. Od jakiegoś czasu również pojawiają się ciekawe akcje finansowe. A mianowicie kiedyś skladalismy się na urodziny moich rodziców, mojej siostry, jej dzieci i oczywiście mojej córki. Od niecalego roku to nagle jest problem. Bo on też ma dzieci i na jego też powinniśmy się składać. Różnica polega na tym ze do mojej rodziny chodzimy na imprezy urodzinowe A z moją córką mieszka. Ja z jego dziećmi nie mam żadnych relacji i żadnego kontaktu. Są dla mnie obcy. Natomiast jeśli chodzi o jego mame. To zawsze dostaje ode mnie jakiś upominek. Jednym słowem zaczyna się wymiksowywac stopniowo od wszystkiego. Tak dziś jest bardzo źle. Kiedyś byliśmy blisko. Mogliśmy porozmawiać. Dziś się nie da na żaden temat. Mam wrażenie ze on sobie ubzdural jakiś obraz kobiety i po etapie zakochania zaczął mnie wpasowywac w te ramy. Tylko że ja nie umiem być inna niż jestem i nie zamierzam poświęcać siebie bo komuś coś nie pasuje. Tzn mogę iść na pewne kompromisy Ale nie zmieniać osobowość.
Co dziś nas łączy? Sama się nad tym zastanawiam

15

Odp: powoli ? mam dość
dudek2155 napisał/a:

W mojej opinii maskowal się z tym alkoholem. Owszem od czasu do czasu napilisny się razem albo napil się sam. Ale nigdy tak często jak teraz. Odnoszę wrażenie ze on na ta dzialke to zmyka pod pretekstem: lubię pracować A zawsze jakieś piwko lub kilka musi być. Nie podoba mi się to.

Ten schemat znam az za dobrze i powiem ci, ze lepiej nie bedzie. Moj ex potrafil tak przejechac 9 miesiecy - weekend w weekend. A jak kiedys postawilam sprawe na ostrzu noza  to stwierdzil, ze wymyslam glupoty i on zadnego problemu z alkoholem nie ma. I... w nastepny weekend znow z szesciopakiem piwa na dzien.

Przy takim podejsciu to niestety kazde piwo ponad norme to bedzie twoja wina. Zawsze znajdzie sie powod, zeby na ciebie zrzucic wine.

16

Odp: powoli ? mam dość
Iceni napisał/a:

Plecy?

Może za wysoko piętami machał?

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Nie mogeeeee...

17

Odp: powoli ? mam dość
Iceni napisał/a:

Plecy?

Może za wysoko piętami machał?

Nie no, w części krzyżowej.

18

Odp: powoli ? mam dość

Będę na bieżąco relacjonować zainteresowanym. Bo myślę ze to jest kwestia maksymalnie miesiąca może dwóch.
A ppzoastalym sportsmenom życzę miłego dnia

19

Odp: powoli ? mam dość

...no i te obiecane zaręczyny, gdy on jeszcze nie rozwiedziony smile

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026