netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

Od 3 tyg unika spotkania... Trzy mies. związek na odległość...

11 odpowiedzi7 604 wyświetleniazałożony przez Ilonta22, 04.02.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Od 3 tyg unika spotkania... Trzy mies. związek na odległość...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1 Ostatnio edytowany przez yvette (2010-02-04 16:44:02)

Temat: Od 3 tyg unika spotkania... Trzy mies. związek na odległość...

Hej dziewczyny mam nadzieje,że pomożecie mi w podjęciu.Może zaczne od początku...jestem z facetem 3 miesiące,wchodząc w ten związek wiedziałam,że bedziemy widywać się rzadko(tylko w  weekendy),bo on pracuje daleko...i początkowo tak było...mówił,że mu zależy,tęsknił a teraz chyba się coś zmieniło...od 3 tyg ciągle w weekend mu coś wypada,zle się czuje,jest zabiegany,albo jak w ten weekend pił z kolegami:(bardzo boli mnie takie zachowanie myślałam nawet żeby odejść,bo wynika z  tego,że mu nie zależy,bo skoro by tęsknił to zależałoby mu na spotkaniu...tylko zastanawia mnie jedna kwestia kiedy powiedzałam mu,że odchodze,bo za bardzo mnie rani i zle traktuje powiedział zebym dała mu szanse,prosił zebym go nie zostawiała bo mu zależy chce być ze mną i się zmieni...tylko ja jakoś nie widze tej zmiany:(prosze wyrażcie swoje zdanie co o tym myślicie.

2

Odp: Od 3 tyg unika spotkania... Trzy mies. związek na odległość...

W związku na odległość, jak w każdym innym podstawą sukcesu jest dojrzałość partnerów. Nie można się związać "na dobre" i dobrze, jeżeli jedna ze stron nie umie wziąć na siebie odpowiedzialności, zatroszczyć się, szczerze porozmawiać, a nade wszystko dotrzymywać słowa.

Niestety, tak to już jest, że nie jesteśmy w stanie zmienić partnera - a jemu jest najwyraźniej dobrze tak jak jest. Jedyne zmiany to tylko puste słowa, kiedy nad głową wisi mu wizja rozstania, ale i to wkrótce pryśnie, jeśli nie dojrzał do relacji. Dałaś szansę, nie ma poprawy, widzisz, że coś wyraźnie jest na rzeczy - czas na szczerą rozmowę. Niech określi, czego oczekuje i co nie mniej ważne niech posłucha, czego Ty oczekujesz. A wtedy otwarcie zastanówcie się, czy szukacie tego samego.
Powodzenia...

3

Odp: Od 3 tyg unika spotkania... Trzy mies. związek na odległość...

Hmm...nie raz już mu mówiłam czego oczekuje,że brakuje mi bliskości...okazywałam złość kiedy olewał mnie w weekendy wtedy obiecywał,że nastepny taki już się nie powtórzy i znów to samo:(

4

Odp: Od 3 tyg unika spotkania... Trzy mies. związek na odległość...

Widzisz, bo niestety czasami zamiast stwierdzić "mam problem" wolimy stwierdzić "on/ona/oni mają problem". Wtedy rodzą się obietnice bez pokrycia i bez znaczenia. Mówi Ci, że się zmieni, żebyś skończyła temat, ale gdyby naprawdę coś się miało zmienić dawno by się zmieniło...

5

Odp: Od 3 tyg unika spotkania... Trzy mies. związek na odległość...

Zawsze miał problem z okazywaniem uczuć,nie wiem może się czegoś się boi albo poprostu koledzy są dla niego ważniejsi...ostatnio zaproponowałam mu wspolny wyjazd tłumacząc ze może coś sie miedzy nami zmieni zbliżymy sie do siebie to stwierdził,że musi byc pewny takiej decyzji i boi sie ze nie bedzie na tym wyjezdzie tak jak ja sobie to zaplanowałam:(wiec odpuściłam i powiedziałam,że nie było tematu...

6

Odp: Od 3 tyg unika spotkania... Trzy mies. związek na odległość...

Witaj kochana;)
Mysle ze moge wypowiedziec sie na ten temat.Wiec zaczne od tego iz ja bylam w podobnym zwiazku i trwal dokladnie tyle samo co Twój i rowniez na odleglosc okolo 100-200 km nie wiem dokladnie.Na poczatku bylo wspaniale chociaz widywalismy sie rzadko.Byly czule smsy, zapewnienia i obietnice.Bylam zaangazowana po uszy ale coż, z czasem po jakims czasie ok 2 miesiecy przestal pisac, dzwonic, odbierac ciagle sie tlumaczyl brakiem czasu, ze to niby zabiegany a aweekendy ma kupe pracy w domu i wlasnych zajec, a to wizyty rodziny, a to wyjazdy i ciagle cos wymyslal, tak wiec ja nalegalam na spotkanie a on bez przerwy mial jakies wymowki i wykrety tak jak wczesniej napisalam, no coz wierzylam mu jak to kazda kobieta- chce wierzyc. Potem prawie calkiem urwal sie kontakt z jego strony a na moje wiadomosci odpisywal zdawkowo albo wcale az wreszcie mi napisal zebym sie odczepila i nie bylismy razem bo mnie zdradzal i balangowal caly czas a mnie mial gdzies;(Przykre ale prawdziwe zwiazki na odleglosc to katastrofa ekologiczna;(Jak sie spotykacie to spoko a jak nie widzcie to robicie co chcecie a wiezi, kontakt i wszystko inne zanika a potem sie okazuje ze jestescie obcymi sobie ludzmi;(

7

Odp: Od 3 tyg unika spotkania... Trzy mies. związek na odległość...
emocje wnętrza >>> napisał/a:

zwiazki na odleglosc to katastrofa ekologiczna;(Jak sie spotykacie to spoko a jak nie widzcie to robicie co chcecie

i tutaj się nie zdodze... owszem związek na odległość jest o wiele trudniejszy niż ten "na miejscu" jednak ja byłam kiedyś w takim związku i wspominam go najlepiej z wszystkich dotychczasowych. my poznaliśmy się 3 lata temu w maju bo pracowaliśmy blisko siebie. na początku krótkie spotkania po pracy, później nasze spotkania trwały coraz dłużej, z czasem zaczeliśmy jeździć na kolacje już nie do knajp a do mojego rodzinnego domu. końcem wakacji wybraliśmy się w całodniową trasę w intererach, po drodze wstąpiliśmy do niego na obiad i krótki odpoczynek (miałam okazje poznać jego rodzinę). od wrzesnia niestety ja musiałam iść znów do szkoły a on wrócił do rodzinnej miejscowaści więc dzieliło nas 200km. Pomimo przeszkód (odległość, moja szkoła i praca dorywcza) widywaliśmy się raz, dwa w miesiącu z tą róznicą że zawsze to ja jeździłam bo tak bylo nam wygodniej i generalnie na cały tydzien. owszem było ciężko bo trzeba było latać po lekarzach po L4 żeby nie było problemów w szkole, zaliczać zaległości ale wszystko szło po naszej myśli. byliśmy ze sobą prawie półtorej roku z tego 50% spędziliśmy bedac obok siebie. maksymalny czas jaki bylam u niego to bylo chyba z mies. razem spaliśmy, jedliśmy, kąpaliśmy się i nikomu to nie przeszkadzało (mam na myśli rodziców) do tego dochodziły wspólnie spędzone święta, sylwester i każda inna okazja do tego by się zobaczyć. poza tym w czasie kiedy byliśmy w rozłące dużo pisalismy, rozmawialismy (kiedyś pamiętam pobiliśmy rekaord- 11h trwalo połączenie) i jesli sie kocha to nawet odleglosc tego nie zniszczy, czasami nawet pomaga, bo tęsknota jest ogromna a radość po rozłące nieopisana!
Ale żeby wszystko tak pięknie wyglądało potrzebne jest zaufanie... bezgraniczne! u nas ono było. do dzisiaj utrzymujemy ze sobą kontakt, od czasu do czasu się odwiedzamy i darzymy siebie szacunkiem.

8

Odp: Od 3 tyg unika spotkania... Trzy mies. związek na odległość...

posty przeniesione

Ilonta22 napisał/a:

Jestem ze swoim chłopakiem 3 miesiące,mamy po 22 lata...od początku nie było łatwo,to chyba najtrudniejszy związek w jakim byłam...kiedyś były obietnice,że nie pójdzie sam na dyskoteke,a od miesiąca wszystko zaczęło się zmieniać....Mamy możliwość spotykania sie tylko w weekendy a on woli iść na dyskoteke i pić  z kolegami niż zobaczyć sie ze mną:(w walentynki też standardowo sie nie widzieliśmy,bo niby auto mu się popsuło...a dodatkowo bajeruje jeszcze jakieś małolaty ze swojej przeszłości...ostatnio zaprosiła go jakaś na kawe a ten napisał jej ze nie przyjedzie,bo dzień wcześniej pił i boi sie wsiąść za kierownice a był u mnie...jak zaczynam rozmowe  o tym czemu sie tak zachowuje to mówi ze tamta jest wrażliwa i nie chce ja dołować...jak go straszyłam,że to koniec to mówi ze mu zależy i chce być ze mną...wczoraj postawiłam mu ultimatum soboty spedza ze mna,zero dyskotek i bajerowania małolat...a jesli mu nie pasuja moje warunki to sie żegnamy...powiedział ze musi sie z tym oswoić...nie wiem czy dobrze zrobiłam,czy powinnam od razu odejść,bo nie chce go do niczego zmuszać....?prosze pomóżcie

Agatka napisał/a:

Dobrze zrobiłaś, ale teraz powinnaś być konsekwentna. Jeśli nie będzie zmian w jego zachowaniu to lepiej się rozstać, bo po co Ci facet, który woli towarzystwo jakichś małolat niż Twoje. Tym bardziej, ze i tak macie mało okazji do spotkań. Myślę, ze jesteście młodym związkiem i wszystko może się zdarzyć, ale jeśli od początku będziesz mu wszystko wybaczać itp to on nie będzie szanował Ciebie i będzie Ciebie olewal, bo i tak będzie wiedzial, zę jak przyjdzie z przeprosinami to mu wybaczysz. Ja myślę, ze dobrze, zrobiłaś dając mu tę szansę, ale jeśli nie będzie poprawy z jego strony to lepiej powiedzieć "żegnam" niż się męczyć.

9

Odp: Od 3 tyg unika spotkania... Trzy mies. związek na odległość...

posty przeniesione

Ilonta22 napisał/a:

Jesteśmy razem 3 miesiące...mamy po 22 lata...ostatnio zaczęła pisać do niego jakaś małolata gdy spytałam o co chodzi przyznał się że był w święta u niej na kawie niby jako u koleżanki,a wczoraj dowiedziałam sie że jakiś rok temu sie z nia przespał.Straciłam do niego szacunek,bo ta dziewuszka miała wtedy 16 lat...tylko czy ja mam mu wierzyć ze teraz nic miedzy nimi nie było jak u niej był:( podejrzewanie o zdrade jest straszne,tymbardziej ze nie wiem nic na 100%

GORKA napisał/a:

Daj sobie z nim spokój-sory za szczerość ale ja tak uważam,czytałam twoje inne posty o nim i doszłam do takiego wniosku.
To dopiero 3 miesiące-lepiej teraz się rozstać niż angażować bo potem będzie gorzej.

yostynka napisał/a:

mam prośbe jak zaczynasz jakiś temat to kontynuuj go w jednym wątku, wtedy jest łatwiej odpowaidać Ci na posty.
a tak wogóle to zbyt krótko jesteście żebys miała jakiekolwiek wątpliwości na kontynuowanie związku, pierwsze trzy miesiące to powinny byc jak w bajce

essentia napisał/a:

Jeżeli ktoś po 3 miesięcznej znajomości zawiódł twoje zaufanie to nie warto brnąć dalej w taki związek. Przecież początki znajomości, kiedy ludzie się poznają są jedne z najpiękniejszych w życiu i zawsze miło do nich wracać.

Migo napisał/a:

Po pierwsze odpowiedz sobie na pytanie - co Cię trzyma przy tym człowieku?Pewnie mi odpowiesz, że miłość.Ale do tanga trzeba dwojga,a on ewidentnie nie czuje tego samego co ty.Mężczyzna który kocha prawdziwie nigdy Cię nie zdradzi - powiem więcej,nigdy nawet o tym nie pomyśli.Po drugie zastanów się co wart jest związek bez zaufania.Dla mnie nie jest wart nic.Jak masz się cieszyć z tego, że jesteście razem skoro masz podejrzenia,że Cię okłamuje?Masz całe życie  przed sobą,szkoda Twojego czasu na kogoś takiego.

10

Odp: Od 3 tyg unika spotkania... Trzy mies. związek na odległość...

Wczoraj powiedział,że mu zależy i chce spróbować zyć na moich warunkach...heh zobaczymy co z tego będzie dalej...

11

Odp: Od 3 tyg unika spotkania... Trzy mies. związek na odległość...

I skończyło się...powiedziałam dość takiego traktowania, nie dotrzymał moich warunków,na ktore ostatnio sie zgodził wiec ma konsekwencje...znowu w sobote ma coś waniejszego do roboty niż być ze mną:(nigdy nie liczył się z moimi uczuciami wiec ja teraz nie bede liczyć sie z jego...bo znów prosił o wyrozumiałość...ale dlaczego ja mam zawsze wszystko zrozumieć i wybaczać?!już nie potrafie,kazdego cierpliwość się kiedyś kończy...a moja się skończyła...ale tak szczerze to mam jescze nadzieje,ze przyjedzie w sobote ,przytuli mnie...:(

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Od 3 tyg unika spotkania... Trzy mies. związek na odległość...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026