Witam
Jestem Łukasz, chciał bym Ci opowiedzieć moją znajomość z dziewczyną a przede wszystkim chciał bym, żebyś oceniła tą całą sytuację i czy w ogóle mam dalej starać się o tą dziewczynę.
Poznałem tą dziewczynę na jednych z portali społecznościowych. Zaciekawiła mnie sobą ponieważ śpiewa a co najważniejsze podoba mi się. Był to koniec grudnia 2014r. kiedy odezwałem się do niej odrazu podała mi swój numer widać było u niej zainteresowanie mną. Zaczęliśmy pisać sms-y przez pierwsze dni pisałem do niej, że może się umówimy ona była chętna ale ja spławiałem ją nie wiem dlaczego. Chyba bałem się z nią spotkania. I właśnie po tygodniu pisania ze sobą zerwałem z nią kontakt. Po miesiącu napisałem do niej. Myślałem, że nie odpisze ale jednak i była dalej mną zainteresowana pytała dlaczego nie odzywałem się ja jej nawciskałem, że nie mogłem bo byłem u rodziny rzeczywiście było tak ale tydzień mnie nie bylo w domu. W końcu spotkaliśmy się rozmawialiśmy u mnie w samochodzie chyba z 2 godziny, trochę byłem zestresowany rozmowa się nie kleiła ona bardziej ją prowadziła niż ja. Po spotkaniu myślałem, że to nic z tego nie będzie ale ona odpisała mi po spotkaniu "Dziękuję. Dobranoc
" Byłem zadowolony. Umówiłem się z nią na drugie spotkanie znów rozmawialiśmy ale już byłem bardziej pewny siebie, przytulaliśmy się do siebie i całowaliśmy się. Przez dwa dni jeszcze jak rano wstałem to odrazu otrzymywałem sms'a, że życzy mi miłego dnia. Pisaliśmy do siebie przez tydzień do siebie ale gdy już chciałem się umówić na kolejene spotkanie to ona powiedziała, że w następnym tygodniu to ja sobie pomyślałem okej poczekam. W następnym tygodniu spytałem się czy spotkamy się w ten dzień to ona mówi, że nie źle się czuje po wizycie u dentysty w to mogłem uwierzyć bo miała wizytę. Zaproponowałem znów spotkanie ale w piątek ona się zgodziła a ja napisałem, że już się nie wykręci a ona że się nie wykręca. Następny dzień dzwonie do niej przed spotkaniem i nie odbierała telefonu. Na sms-y też nie odpisywała.
Czy mam napisać do niej o spotkanie czy dać sobie ewidentnie spokój ???
Proszę o poradę.