Nie chcę widzieć gołych piersi nad talerzem! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Nie chcę widzieć gołych piersi nad talerzem!

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 95 z 95 ]

66

Odp: Nie chcę widzieć gołych piersi nad talerzem!

Ale czym na dobrą sprawę różni się pokazywanie piersi obcemu mężczyźnie od pokazywania tej samej piersi temu samemu mężczyźnie z tą różnicą, że odbywa się to podczas karmienia dziecka? Widok podobny, pierś ta sama, za to ekshibicjonistka może czuć się kryta. Ja w każdym razie czułabym się niezręcznie i dlatego takich sytuacji unikałam jak ognia.

I żeby nie było - absolutnie nie jestem pruderyjna, nie mam problemu z własną nagością, pomijając wizyty u lekarza, basen, saunę czy inne miejsca, gdzie zwyczajowo ludzie się rozbierają, nie miałam też problemu z rozebraniem się na plaży naturystów, ale do głowy nie przyszłoby mi wyciągać pierś w miejscu, gdzie inni tego nie robią i gdzie nie wiem czy przypadkiem nie wywołam u nich zażenowania czy poczucia niesmaku. To jest TA różnica, wyczucie i umiejętność zauważenia, że obok mnie są jeszcze inni ludzie.

I naprawdę nie mam nic do samego faktu karmienia, chodzi wyłącznie o sposób. Kobieta, która dyskretnie zakryje pierś pieluszką czy ubraniem - jest nawet całkiem rozczulająca, ale zachowanie kogoś, kto robi to w sposób ostentacyjny - już mnie będzie razić.

Zobacz podobne tematy :

67 Ostatnio edytowany przez adiafora (2016-08-06 15:59:27)

Odp: Nie chcę widzieć gołych piersi nad talerzem!

ale się nakręcacie dziewczyny wink Powiedzcie tak szczerze, z ręką na sercu, ile tych  cycków wam przed oczami majtało? Można by pomyśleć, że niejednokrotnie wam pierś matki karmiącej mało oka nie wybiła bo piszecie o nich, jakby cały świat wam przesłoniła w danej chwili.
Widziałam wiele matek karmiących i naprawdę cięzko uświadczyć widoku, że ona wywala całą pierś na zasadzie – macie i podziwiajcie. Wywala tyle, ile trzeba, aby nakarmić dziecko i nie więcej. I to jest dyskretne. Jedne okrywają pieluszką, a zazwyczaj pierś przykrywa kawałek bluzki  Naprawdę trudno zobaczyć aż tyle, żeby zniesmaczyło.  No chyba, że się człek gapi jak sroka w gnat czekajac okazji...
Podejrzewam, że więcej latem odsłaniają kobiece dekolty w skąpych bluzkach i sukienkach i jakoś z tego powodu nikt się nie burzy.
Rozumiem, ze niektórych coś zniesmacza, mnie zniesmaczają skarpety do sandałów big_smile ale nie przyszłoby mi do głowy wypraszać z tego powodu innych z restauracji na przykład, i generalnie robić z tego mniej lub bardziej istotny problem.
Poza tym,w restauracji, w dobrym tonie jest nie rozglądać się po innych stolikach, wtedy też i odpada potencjalny widok karmiącej matki. Przypuszczam zresztą, ze to nie matki karmiące w miejscach publicznych zachowują się ostentacyjnie, tylko niektórzy ludzie robią z tego  wydarzenie, robiąc z igły widły. Po prostu sami nadajemy rzeczom znaczenie...

68

Odp: Nie chcę widzieć gołych piersi nad talerzem!
ewelinaL napisał/a:

(...) I nie wierzę, że jakaś kobieta wywala całą pierś na widok publiczny. Już Wasze wypowiedzi i cały szum wokół sprawy pokazują, jak bardzo wstydliwe jest obnażanie nawet podczas tak prozaicznej czynności, jak karmienie dziecka.
Przeszukując grafiki w Google nie znalazłam ani jednego zdjęcia matki karmiącej niemowlę w czasie posiłku. Wychodzę zatem z założenia, że w czasie, gdy reszta rodziny je spokojnie obiad, matki niemowlaków chowają się ze swoim wstydliwym karmieniem po kątach.

Mam wrażenie, że za Twą niewiarą jest, wybacz, chęć podtrzymania dyskusji w założonym przez Ciebie wątku, bo z kolei nie wierzę, że nie rozumiesz różnicy między karmieniem piersią a karmieniem piersią tak, by celowo zwrócić na siebie uwagę i wzbudzić nieprzyjemne emocje.


Nie jestem pruderyjną, nagość mnie nie zawstydza, nie mam nic przeciwko karmieniu piersią, także w miejscach publicznych. Wielokrotnie widziałam młode kobiety karmiące piersią i na ich widok (karmiących mam) uśmiechałam się od ucha do ucha. Nie ukrywały się, nie chowały po kątach/toaletach, nie zakrywały się stosem ubrań, były w tym piękne.
Zdarzyło mi się też, niestety, widzieć młode karmiące piersią kobiety, na widok których z zażenowaniem odwracałam głowę. Użyję mocnego słowa, one były wulgarne/wyzywające. Niby ta sama sytuacja, karmienie piersią, a jednak zupełnie inna.

Nie życzę nikomu, by miał okazję spotkać na swej drodze matki podobne do tych z drugiej grupy. Powtórzę. To nie o karmienie piersią w miejscu publicznym chodzi, lecz o to, w jaki sposób karmiąca matka się zachowuje.

69

Odp: Nie chcę widzieć gołych piersi nad talerzem!

Mialam taka sytuacje w Uk: niedlugo mialam wylot do Polski, moim rodzicom popsula sie drukarka akurat, wiec zeby sobie wydrukowac bilet musialam jechac z tata do jego znajomego. Weszlismy do niego do domu, a tam goscie- malzenstwo z niemowlakiem i starsza, okolo 5-cioletnia corka. Znajomy ojca zasiadl do drukarki, a my z tata usiedlismy na kanapie w salonie, na wprost tego malzenstwa. Nagle matka wyjela cyca i zaczela karmic niemowle. Zrobilo mi sie troche glupio, nie wiedzialam, gdzie oczy podziac. I nie dlatego, ze gorsza mnie takie sytuacje, a dlatego ze bylo to doslownie przed moimi oczami, bezpardonowo. Kobieta nie probowala sie nawet troche zakryc czy lekko odwrocic. Oprocz nas bylo 3 facetow w salonie- moj ojciec, maz kobiety oraz gospodarz. W sumie bylo mi glupio. Druga taka sytuacja trafila sie u nas w domu. Przyjechali do nas na wies goscie- kuzynka mojego meza z mezem i coreczka 5-miesieczna. Oczywiscie przyszykowalam przekaski, wypilismy cos (oprocz karmiacej kuzynki oczywiscie). Siedzielismy sobie przy stole, jedlismy i ta kuzynka rowniez wyjela cycka i zaczela przy stole karmic dziecko. Rowniez nie byla zbyt dyskretna. Akurat jej piers moglam podziwiac przez pewnien moment w calej okazalosci chociaz miala do dyspozycji pokoj, w ktorym mogla to zalatwic dyskretnie. Nie jestem zwolenniczka, by potepiac karmiace matki i przeganiac je z miejsc publicznych, bez przesady. Wkurza mnie natomiast ta ostentacyjnosc i brak dyskrecji. Jak juz wielu z Was pisalo- piers przykryta pieluszka zalatwila by sprawe. Nie rajcuje mnie widok piersi, ktora karmi dziecko i nic na to nie poradze. Moja tolerancja ma swoje granice. Sama nie karmilam, ale gdybym karmila dziecko piersia, podejrzewam, ze robilabym to tak, by nikogo nie wprawic w zazenowanie. Karmiaca matka nie jest niczym nienormalnym ani bulwersujacym do tego stopnia, by wyprosic ja z restauracji, ale nie jest tez pepkiem swiata. Nie kazdy rozplywa sie w zachwytach nad mietoszacym piers niemowleciem. Przypuszczam, ze nie chodzi ludziom tyle o obrzydzenie, co o zwyczajne zazenowanie, bo wiekszosc z nas traktuje karmienie jako intymna sytuacje. To sprawa wylacznie matki i dziecka, a nie calego spoleczenstwa.

70

Odp: Nie chcę widzieć gołych piersi nad talerzem!

Zgadzam się. Pomijajac widok samej piersi, to dla mnie cala czynność karmienia dziecka jest taka fizjologiczna intymnoscia, ze po prostu nie mam ochoty tego ogladac. Podobnie jak obrazek migdalącej się pary w jakims miejscu publicznym.

Można to zrobić dyskretnie jak trzeba, w końcu dziecko musi jesc, zaslonic się jakims szalem czy recznikiem i po problemie.

71

Odp: Nie chcę widzieć gołych piersi nad talerzem!
adiaphora napisał/a:

Przypuszczam zresztą, ze to nie matki karmiące w miejscach publicznych zachowują się ostentacyjnie, tylko niektórzy ludzie robią z tego  wydarzenie, robiąc z igły widły. Po prostu sami nadajemy rzeczom znaczenie...

Co racja, to racja smile, ale sytuacja od której temat się zaczął, wyglądała tak, że obsługa lokalu poprosiła panią, która właśnie karmiła dziecko, żeby przesiadła się (nie żeby opuściła lokal) w miejsce do tego przeznaczone, bo lokal takowe posiadał. Być może dlatego klienci zareagowali, jak zareagowali. Zatem na dobrą sprawę z igły widły zrobiła owa kobieta, idąc z tym do sądu, a przy okazji rozdmuchując temat do granic absurdu.

72

Odp: Nie chcę widzieć gołych piersi nad talerzem!

Są nawet przepisy kiedy należy stworzyć takie pomieszczenie dla matki karmiącej tak jak np. pomieszczenie higieny osobistej dla kobiet. Może do sądu by poszli i zaskarżyli, że to przepisy dyskryminujące?

73

Odp: Nie chcę widzieć gołych piersi nad talerzem!
Wielokropek napisał/a:
ewelinaL napisał/a:

(...) I nie wierzę, że jakaś kobieta wywala całą pierś na widok publiczny. Już Wasze wypowiedzi i cały szum wokół sprawy pokazują, jak bardzo wstydliwe jest obnażanie nawet podczas tak prozaicznej czynności, jak karmienie dziecka.
Przeszukując grafiki w Google nie znalazłam ani jednego zdjęcia matki karmiącej niemowlę w czasie posiłku. Wychodzę zatem z założenia, że w czasie, gdy reszta rodziny je spokojnie obiad, matki niemowlaków chowają się ze swoim wstydliwym karmieniem po kątach.

Mam wrażenie, że za Twą niewiarą jest, wybacz, chęć podtrzymania dyskusji w założonym przez Ciebie wątku, bo z kolei nie wierzę, że nie rozumiesz różnicy między karmieniem piersią a karmieniem piersią tak, by celowo zwrócić na siebie uwagę i wzbudzić nieprzyjemne emocje.

Za mą niewiarą przemawiają znacznie głębsze pobudki, jak chęć podtrzymania dyskusji w temacie.
To, że nie wyobrażam sobie kobiety ostentacyjnie obnażającej pierś pod pretekstem karmienia już samo w sobie podpowiada, że nigdy tak nie robiłam, a mam troje dzieci, i jakieś normy społeczne zachowuję.
Nie umiem zrozumieć, tu się powtórzę, czemu osoby postronne robią hecę z naturalnej czynności i sprowadzają karmienie dziecka do afektu seksualnego, który jest negatywnie postrzegany.

74 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2016-08-07 06:49:16)

Odp: Nie chcę widzieć gołych piersi nad talerzem!

ewelinaL, dzięki za wyjaśnienia. smile
Widząc matki karmiące piersią nie mam żadnych skojarzeń seksualnych.
Ponownie życzę, byś nigdy nie była świadkiem naturalnego karmienia piersią w sposób, jaki czyniły to kobiety z opisanej przeze mnie drugiej grupy.

75

Odp: Nie chcę widzieć gołych piersi nad talerzem!

Ja również nie mam z tematem absolutnie żadnych skojarzeń, co więcej, byłoby to dla mnie nieco absurdalne. 
Raz co prawda karmienie zestawiłam z seksem, ale chodziło wyłącznie o kontekst naturalności, czyli wskazanie, że sam fakt, że coś jest naturalne to nieco zbyt mało, aby uznać, że "nic, co ludzkie..."

76

Odp: Nie chcę widzieć gołych piersi nad talerzem!

Nie przeszkadza mi to zupełnie. Dziecko to nie maszyna, którą można zaprogramować. Miało ochotę jeść, niech je. A jeśli prawdą jest, że kelner kazał tej kobiecie karmić w toalecie, to jest niedopuszczalne, rzekł bym chamskie. Owszem, można, a nawet trzeba lekko się okryć pieluchą, ale nie ma o co robić szumu. Ciekawe, ilu z tych wielce oburzonych klientów, zwróci uwagę właścicielowi psa jeśli ten nas...a na chodniku. Pewnie żaden. Bo mam wrażenie, że w tym kraju coraz więcej praw mają psy. Dlatego nie dziwię się, że kobiety nie chcą mieć problemów rodząc dzieci. Dziecko to priorytet! To świętość, to radość. A matki, choć pewnie tego nie zawsze oczekują powinny w wielu kwestiach mieć duże uprzywilejowanie. Bo za trudy ciąży i rodzenia powinniśmy im się odwdzięczyć opiekuńczością, a nie przeganiać je i jak ten kelner robić z siebie wizualizację mokrego snu kucowatego prawiczka. Tak ciężko mu było zaproponować pomieszczenie bardziej przyjazne dla matki niż toaleta lub miejsce jej pobliskie? Wstyd.

77

Odp: Nie chcę widzieć gołych piersi nad talerzem!
Arsenalo napisał/a:

Dziecko to priorytet! To świętość, to radość.

chyba cie ponioslo odrobinke

78

Odp: Nie chcę widzieć gołych piersi nad talerzem!

Cycki w talerzu:) - fajny temat:))

Tyle lat zyje i jakos do tej pory ani razu nie trafilam na widok kobiety w restauracji z golym biustem. Jakis nowy trend powstaje?

Tak w ogole, to od kiedy dziecko kilkumiesieczne karmione jest tylko i wylacznie piersia? To juz butli z mlekiem i kaszka nie mozna wziac ze soba na spacerek?

79

Odp: Nie chcę widzieć gołych piersi nad talerzem!
Małpa69 napisał/a:
Arsenalo napisał/a:

Dziecko to priorytet! To świętość, to radość.

chyba cie ponioslo odrobinke


Akurat mam swoje zdanie i jakoś mam prawo je wyrazić, tak samo jak Ty masz prawo się z tym nie zgadzać. I przy swoim pozostanę.

80 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2016-08-08 17:45:55)

Odp: Nie chcę widzieć gołych piersi nad talerzem!

Akurat spotykam kobiety, ktore dyskretnie karmia dzieci, wiec tez uwazam, ze takie dyskusje sa bardziej wyobrazeniem tego jak niekulturalnie by bylo jesli kobieta karmilaby wszedzie bez zakrywania sie. No ale przyznajcie, malo jtora kobieta tak robi, a ja chyba nue wudzialam nawet jednej.

Co do opisanej sytuacji to tez ciezko sie wypowiedziec jak sie tego nie widzialo. Nie jestem zwolenniczka, by kobiety musualy isc do toalety, by nakarmic dziecko. Wtedy to dla mnue absurd, bo przeciez my sami dorosli w toalecie nie chcielibysmy tak jesc i dziecko tez powinno miec lepsze warunki co nie oznacza oczywiscie jedzenia wszedzie. Mozna przeciez karmic nawet jak sa ludzie, ale dyskretnie. Troche dziwi mnie jak komus to orzeszkadza. Czesto nie widac piersi, jest zakryta albo widac ja malo. Tylko w restauracji nie powinna robic tego jednak nad talerzem. Z tym, ze nie mam jeszcze dziecka, wiec ciezko mi powiedziec jak tutaj bedac w restauracji powinna zachowac sie kobieta. Chociaz jednak jak sie chce to da sie znalezc zwykle rozwiazanie.

Edit: Doczytalan jednak, ze zaproponowali kobiecie inny stolik, a ona i tak wniosla sprawe. Faktycznie przesadzila. Co jej szkodzilo siedziec gdzies indziej. Oni zbalezli kompromis, lepsze miejsce, a nue toalete, a to jednak ona zachowala sie potem niefajnie.

81

Odp: Nie chcę widzieć gołych piersi nad talerzem!

Z tym pomysłem karmienia w toalecie to się uśmiałam, ale tak naprawdę to nie jest śmieszne, tylko żałosne, że można wpaść na takie rozwiązanie i zaproponować je matce. Nie chodzi tu o to, że w toaletach śmierdzi i niesmacznie jest tam jeść, tylko o zarazki i bakterie. Nawet we własnej toalecie nie trzymam na wierzchu np. szczoteczki do zębów, a przecież codziennie robię szybką dezynfekcję, z łazienki korzystają tylko 2 osoby i to głównie wieczorem, a podczas spłukiwania wody deska zawsze jest zamknięta. W publicznych toaletach to wygląda 100 razy gorzej, a skoro nawet u siebie w czystym domu nie zostawia się szczoteczki na wierzchu, to jak można karmić dziecko w toalecie publicznej w takiej chmurze bakteryjnej? Głupi pomysł to jest mało powiedziane. Można być fleją i w ogóle nie zwracać uwagi na takie rzeczy, ale nie można wymagać od innych, by również lekceważyli kwestie higieny. Zwłaszcza gdy chodzi o niemowlę.

82 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2016-08-09 08:58:36)

Odp: Nie chcę widzieć gołych piersi nad talerzem!

Dzisas, widzialam te dame w telewizji i dam sobie reke odrabac, ze dyskusji tam zadnej nie bylo. Pewnie jak rozdarla jape na pol lokalu, to ja wyprosic musieli.
Sorki, ale dziecko to nie swieta krowa (matka tez zreszta nie) i w takiej sytuacji rzadzi prawo wiekszosci. A wiekszosc to pozostali klienci restauracji, ktorzy nie musza miec ochoty na ekshibicjonizm podczas obiadu. Jesli juz to dzieciatko (specjalnie tego eufemizmu uzylam) ryczy tak glosno, ze dostac jesc musi TU I TERAZ bo innym bebenki popekaja i nie przyjmuje innej formy podania pokarmyu jak piers mamy (co tez dziwi u dziecka nawet polrocznego), to w kazdej knajpie sa miejsca mniej publiczne, jakis kacik w rogu sali czy ogrodek i mozna na te chwile karmienia przesiasc sie tam. Ewentualnie poprosic kelnera o zmiane swojego stolika na bardziej oddalony od pozostalych (jesli takie jeszcze sa). A poza tym nie lazic do restauracji tego kalibru z oseskiem. Podrosnie do schabowego albo sloiczka z przecierem, to wtedy mozna sie z nim pogoscic na miescie.

Problem niektorych dzisiejszych mam polega na tym, ze macierzynstwo calkowicie je otumania i nagle zaczynaja traktowac siebie i swoje potomstwo jak pepek swiata, kazdy ma je omijac, ustepowac, nadskakiwac i Boze bron zwracac uwage. To nie dotyczy karmienia, wystarczy zobaczyc jak taranuja wozkami w sklepach i niech no tylko ktos smie cos powiedziec - matka Pani nie byla czy co?!!!! No bylam i amnezji nie mam, ale macierzynstwo nie daje tez immunitetu na chamstwo.

83

Odp: Nie chcę widzieć gołych piersi nad talerzem!
Mussuka napisał/a:

(...) macierzynstwo nie daje tez immunitetu na chamstwo.

BINGO!

84

Odp: Nie chcę widzieć gołych piersi nad talerzem!
Wielokropek napisał/a:
Mussuka napisał/a:

(...) macierzynstwo nie daje tez immunitetu na chamstwo.

BINGO!

podpisuję się wszystkimi konczynami

85

Odp: Nie chcę widzieć gołych piersi nad talerzem!
Mussuka napisał/a:

Dzisas, widzialam te dame w telewizji i dam sobie reke odrabac, ze dyskusji tam zadnej nie bylo. Pewnie jak rozdarla jape na pol lokalu, to ja wyprosic musieli.

No bo właśnie w tym wszystkim nie chodzi o biedne kobiety i ich problemy z karmieniem. Sprawa jest rozdmuchana ideologicznie przez różne takie środowiska, które przeważnie żerują na podobnych incydentach, a pani wytłumaczono, że pewnie przy okazji wyrwie jakąś kasę. Skoro nie chciała pójść na ugodowe załatwienie sprawy z restauratorem, to może dostaje coś od wspomnianych środowisk tytułem "ciągnij to długo". Żeby pozwać w takim trybie trzeba o ile się nie mylę wpłacić 10 % żądanej kwoty. Zawsze to tysiąc złotych. Mecenas darmo nie robi. A jaka ładna aferka i pole do ideologicznych dysput, podobnie jest z wieloma innymi przypadkami "nietolerancji, nierówności, rasizmu...itp."
Prawda tymczasem jest taka, że nikt w Polsce nie prześladuje karmiących matek, bo przeważnie nikt ich nie zauważa. One po prostu jak miliony ich poprzedniczek karmią sobie gdzieś na uboczu, odwrócone od ludzi, przykryte pieluchą, bo nikt im do tej pory nie powiedział, że mają święte prawo wywalić cycka, gdzie tylko uważają za stosowne. Czekam na wersję mobilną np. w markecie czy inszej galerii matka z dzieckiem w chuście z dyndającym cyckiem, bo "jak dziecko się budzi, to sobie sięga i ssie, szkoda czasu cycka chować co chwila". A przepraszam, tak już jest wśród afrykańskich plemion...

86 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2016-08-09 10:55:04)

Odp: Nie chcę widzieć gołych piersi nad talerzem!
Snake napisał/a:

A przepraszam, tak już jest wśród afrykańskich plemion...

To samo sobie w pierwszej chwili pomyslalam:) Po co te wszystkie fiszbiny, regulowane ramiaczka, koronki, brafitting itp. jesli marzy nam sie Amazonia albo Kongo?:) Tyle, ze moze klimat nie ten. No i pozniejszy efekt takiego latania z golym biustem niezbyt, ze tak sie wyraze, apetyczny:)

Moze masz i racje, ze temat byl sfingowany i sprowokowany. Bo az zbyt dziwaczny.

87

Odp: Nie chcę widzieć gołych piersi nad talerzem!

Sprowokowany to może nie ale tam chyba było tak, że od samego zajścia do momentu złożenia pozwu, to kilka miesięcy minęło.

88

Odp: Nie chcę widzieć gołych piersi nad talerzem!
Mussuka napisał/a:
Snake napisał/a:

A przepraszam, tak już jest wśród afrykańskich plemion...

Po co te wszystkie fiszbiny, regulowane ramiaczka, koronki, brafitting itp. jesli marzy nam sie Amazonia albo Kongo?:) Tyle, ze moze klimat nie ten. No i pozniejszy efekt takiego latania z golym biustem niezbyt, ze tak sie wyraze, apetyczny:)

przypomnial mi sie dowcip:

- mamusiu, daj cycusia - prosi maly Murzynek
- masz, tylko nie odchodz daleko

89

Odp: Nie chcę widzieć gołych piersi nad talerzem!
cslady napisał/a:

Co do świecenia ciałem latem, to też nie jestem fanką oglądania męskich torsów, choć dużo bardziej zniesmaczają mnie obcisłe gacie, spod których przebija smutny korniszonek

Przez Ciebie nigdy nie zjem juz zadnego ogorka wink

90 Ostatnio edytowany przez aronia85 (2016-08-09 19:16:29)

Odp: Nie chcę widzieć gołych piersi nad talerzem!

Moi Drodzy!
Osobiscie uważam, ze kobieta która karmi piersią i jest w restauracji powinna zrobić to w taki sposób aby tego nie robic na oczach innych ludzi, którzy nie maja ochoty ogladac widoku ssącego niemowlaka bądź tez jej biustu ( czy widać biust czy nie widać bo jest chusta OBOJETNE). Nie żeby mnie to krepowalo czy strasznie przeszkadzalo, ale zwyczajnie sa miejsca typu park gdzie matka ma prawo jak dla mnie paradować z golym cycem i może dziecko karmic na milion roznych sposób i nic nikomu do tego;)
Jednak miejsca publiczne takie jak restauracje itp. wymagają już czegos więcej. Jest tam wiele ludzi, roznego pokroju i no nie nazwałabym to "smacznym" widok matki karmiącej dziecko przy stoliku. Ktos może powiedzieć- od zarania dziejow matka karmi piersią i taka peirs nie powinna nikogo brzydzić. Ok, zgadzam się..tyle ze tu chodzi o jakiś taki dobry smak. Sa miejsca gdzie wolno wszystko a sa miejsca gdzie powinno się gdzies wyjść, wstrzymać bo może jednak ze względu na innych, na inne osoby lepiej gdzies pojsc w ustronne miejsce.
Zreszta coz.. to samo jest z przebieraniem dziecka. Kilka miesięcy temu była afera, ze matka przebierala dziecko z restauracji.I słusznie, ze się zrobila! Zamiast wyjść gdzies do toalety, spytac o przewijak albo o miejsce "gdzie" moglaby to zrobić.".wolala przewijać dziecko na kolanach, a dookoła jedli ludzie. I było wielkie oburzenie, ze ktoś to dostrzegl..bo przecież ona była "zakryta" chusta czy cos..
Ja takie przypadki widze codziennie, gdzie maluchy sa przebierane w najróżniejszych miejscach, obok tego całego przebierania jedza ludzie, a matki w ogole się tym faktem nie przejmują. Mowia " to tylko kupka". Dla niej może i tak, dla tatusia tak.. ale nie dla kogos kto czyta gazete czy je.
Czasami mam wrazenie, ze matki ( nie chce urazic zadnej tutaj! ) to wraz z porodem stracily polowe mózgu. Jak można robic takie bezmyślne rzeczy??? To chodzi o kulture, zwyczajna.
Moja kolezanka w sumie tez się popisala. Chciala przewijać dziecko na blacie w kuchni u mnie. Ciekawe czy u siebie na białej kanapie czy na blacie gdzie będzie gotowac obiad tez przewija i kladzie pampersy. Ok- gdyby to było moje dziecko to mogę sobie robic co mi się zywnie podoba i gdzie mi się zechce, ale bedac u kogos, mam tu na myśli : dom czy restauracje czy inne publiczne miejsce trzeba jakos się DOSTOSOWAC do reszty bo to ze  kupa jej własnego dziecka nie "rusza" to nie znaczy, ze wszyscy będą ja akceptować, bo tak nie jest.
Acha.. kobiety karmily od zawsze, od zarania dziejow.. piers nie jest jakims NOWUM, ale nie każdy ma chec ja ogladac. I nie wierze, ze nie ma miejsca, czasu aby kobieta mogla nakarmić dziecko w ustronnym miejscu. To jest zwykle poczucie estetyki i nic więcej, które w dzisiejszych czasach jest nagminnie zaburzone bo często gesto matki mysla, ze " skoro sa już matkami, to im się wszystko,wszędzie należy a każdy występek (np. zostawienie pod stolikiem pieluchy zafajdanej) będzie wybaczone".
Nota bene ..pieluchy zostawiane pod stolikami to bardzo czesty przypadek. Pytam się: gdzie mozg?? bo ja widze, prawie za każdym razem odmozdzenie poporodowe.

91

Odp: Nie chcę widzieć gołych piersi nad talerzem!

Co mnie wczoraj mocno zajezylo, to pewna pani, ktora napisala w necie, ze w Skandynawii takie procedery jak piers calkowicie obnazona w miejscu publicznym do karmienia to normalka. Ja jakos tej normalki wokol siebie nie zauwazam, a bywam w wielu lokalach i innych przybytkach, gdzie sa rowniez mamy z dziecmi. Zauwazam natomiast sporo udogodnien dla matek karmiacych, takich wlasnie jak pokoj dla matki i dziecka, restauracje przyjazne dzieciom, z kacikiem wlasnie do karmienia czy toaleta do przewijania. Nie wiem skad zatem bierze sie ten nowy trend i jego naglasnianie, taki back to nature, bo ani to zawsze ladne, ani zdrowsze, ani praktyczniejsze. Nic do ekologii nie mam, ale nie po to czlowiek od wielu tysiecy lat w pionie chodzi, zeby teraz zawracac w druga strone.

Tendencje do czyszczenia maluchow w gosciach tez dostrzeglam, tak zrobila moja tutejsza kolezanka - Polka i troche ja upomnialam. Swiete oburzenie, bo przeciez to kupka jej malenstwa, fiolkami zapewne pachnaca. Tyle, ze nie w moim odczuciu.

92

Odp: Nie chcę widzieć gołych piersi nad talerzem!

To tak jak ja bylam ostatnio w przychodni. W lazience, ladnej i czystej jest przewijak, ale nie babka na moich oczach i moim nose musiala dzieciaka przewijac, no sorry ale dla mnie to obrzydliwe, nie uwazam zeby kupy dzieci pachnialy a ich tylki byly przeurocze.

93

Odp: Nie chcę widzieć gołych piersi nad talerzem!

Prawdę mówiąc też nie rozumiem tej tendencji, że zakochana w swoim maleństwie mama (to akurat wydaje mi się naturalne i zrozumiałe) wychodzi z założenia, że wszyscy dookoła powinni ten jej zachwyt podzielać. No przykro mi bardzo, ale to tak nie działa, dlatego sama zdecydowanie oszczędzałam innym takich "atrakcji". Tak samo jak widoku karmienia piersią, pchania maleństwa w cudze ręce, bo przecież taaaaakie słodkie (dla mnie na pewno, dla niektórych bliskich mi osób także, ale przecież nie dla wszystkich) czy niekończących się monologów na jego temat.

94

Odp: Nie chcę widzieć gołych piersi nad talerzem!

Moze to jest taki syndrom "oglupienie matczyne"? albo nawet rodzicielskie, bo niektorym tatusiom tez sie udziela acz nie tak czesto i nie tak ostro.

Kiedys chyba nawet o tym tu pisalismy, ze sa osoby wklejajace na FB i inne portale spoleczne zdjecia z porodu, zdjecia golych pupek podczas przewijania i inne takie naturalistyczne fotki. To tez oznaka takiego syndromu. Co innego albu rodzinny, ku pamieci, a co innego wystawianie na widok doslownie publiczny swojej i dziecka nagosci. Pomijajac fakt, ze czasem sa to az niesmaczne widoki, to ktos pomylony moze z nich zrobic nieciekawy uzytek.

A gdyby tak jakis zboczek strzelil focie takiej obnazonej do polowy matce karmiacej i tez wrzucil na fejsa? Albo znajac ja rozeslal jej znajomym?

95

Odp: Nie chcę widzieć gołych piersi nad talerzem!
Mussuka napisał/a:

Moze to jest taki syndrom "oglupienie matczyne"?

O ile się nie mylę, to mówi się na to "pieluszkowe zapalenie mózgu" smile

Posty [ 66 do 95 z 95 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Nie chcę widzieć gołych piersi nad talerzem!

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2023