netkobietyWszystkie działy
Stres, lęk, nerwica, depresja

Matka nie wierzy

149 odpowiedzi7 370 wyświetleńzałożony przez AgniesiaD, 26.07.2016

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Jeśli przeżywasz kryzys, porozmawiaj z kimś od razu: Telefon zaufania dla dorosłych 116 123, w nagłym zagrożeniu 112. Wypowiedzi na forum nie zastępują pomocy specjalisty.


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Matka nie wierzy

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 150 ]

66

Odp: Matka nie wierzy
Averyl napisał/a:
AgniesiaD napisał/a:

Rady mnie interesują, nie interesują mnie erystyczne docinki trollujących mój wątek sofistów.

łał... jak osoba taka mądra i wygadana może mieszkać omalże w melinie (wychowana w pijackiej rodzinie) i nie rozumieć, co jest złego w narażaniu dziecka na pedofilię  i awantury o faceta pedofila.


Pisałam wyraźnie, pedofil został skazany i ma 10letni zakaz zblizania się do córki.

67

Odp: Matka nie wierzy
AgniesiaD napisał/a:
Ola_la napisał/a:
AgniesiaD napisał/a:

Witam wszystkich.
Mieszkam z mieszkaniu matki z mężem i dwójką dzieci. Matka od 10 lat ma "przyjaciela", ten przyjaciel dopuścił się na mojej córce tzw. innej czynności seksualnej, dostał 2,5 roku więzienia. Matka szalej, nie wierzy, wyzywa nas. Grozi, straszy eksmisją. Nie mam już sił. Co robić?

Corka ma innego ojca, a to młodsze dziecko jest męża?

Tak. Córka męża kocha jak ojca.

Szkoda, że mąż jej nie kocha jak córkę.

Ale to jest ok według Ciebie?

68

Odp: Matka nie wierzy
AgniesiaD napisał/a:

Co dziwnego w moim podejściu jako matki? Zgłosiłam sprawę do prokuratury gdy córka mi powiedziała, potem sąd i wyrok (jeszcze nieprawomocny). Miałam poinformować "przyjaciela", że tak nie wolno i nie zgłaszać do prokuratury - mama ma o to żal.

Musisz pytać? Każda matka by szalała i chciałaby się wyprowadzać jak najdalej. Każda by się bała, co będzie po powrocie przyjaciela, albo że babcia znajdzie, kolejnego Asa. Każda matka postawiłaby własne dobro, wygodę, honor, za spokój córki.
A gdyby mąż dobrze zarabiał, wyprowadziłaby się, w 24h.

Dziwne jest też, że ten dobrze zarabiający mąż, zgodził się na zamieszkanie kątem u teściowej z jej facetem. Do tego nie chce abyś pracowała.
Z kolei Ty nie wyprowadzisz się do mieszkania / domu, który On może wam zapewnić, bo nie masz pracy i nie możesz się dołożyć do kredytu.

Oboje macie pokręconą logikę i priorytety, jeśli wszystko co piszesz, jest prawdą.

69

Odp: Matka nie wierzy
Ola_la napisał/a:

Pytam o te dwie osoby bo jak na razie nie widze żeby komukolwiek zalezało na dzieckim, a raczej jest ta dziewczynka przedmiotem w sporze, nie wiem czy o dom czy o relacje w rodzinie. Jak na razie to rozczulasz się nad sobą, jak matka się zachowuje a o dziecku ani słowem, zero troski o jej psychikę. Byłas z nia u pshyloga, jak zeznawała w sprawie to był tam psycholog. To sa bardzo ważne kwestie a jakos ich nie poruszasz.

Był niebieski pokój: sędzia i biegły psycholog. Córka jest wiarygodna wg biegłego. Natomiast psychiatra i seksuolog stwierdził u "przyjaciela" pedofilie regresyjną. Córka chodzi na terapię... to już mówiłam

70 Ostatnio edytowany przez AgniesiaD (2016-07-26 13:45:14)

Odp: Matka nie wierzy
diana-1971 napisał/a:
AgniesiaD napisał/a:

Co dziwnego w moim podejściu jako matki? Zgłosiłam sprawę do prokuratury gdy córka mi powiedziała, potem sąd i wyrok (jeszcze nieprawomocny). Miałam poinformować "przyjaciela", że tak nie wolno i nie zgłaszać do prokuratury - mama ma o to żal.

Musisz pytać? Każda matka by szalała i chciałaby się wyprowadzać jak najdalej. Każda by się bała, co będzie po powrocie przyjaciela, albo że babcia znajdzie, kolejnego Asa. Każda matka postawiłaby własne dobro, wygodę, honor, za spokój córki.
A gdyby mąż dobrze zarabiał, wyprowadziłaby się, w 24h.

Dziwne jest też, że ten dobrze zarabiający mąż, zgodził się na zamieszkanie kątem u teściowej z jej facetem. Do tego nie chce abyś pracowała.
Z kolei Ty nie wyprowadzisz się do mieszkania / domu, który On może wam zapewnić, bo nie masz pracy i nie możesz się dołożyć do kredytu.

Oboje macie pokręconą logikę i priorytety, jeśli wszystko co piszesz, jest prawdą.


On z nami nie mieszkał -ten  pedzio. Mąż nie zabrania mi pracować... skąd te rewelacje? Masz problem psychiczny.... i to poważny tj. jakis mechanizm przeniesienia albo kwestia markerów somatycznych. Dopowiadasz sobie rzeczy, których nie ma i na tej podstawie tworzysz model mojej psychiki. No szok!

ps. Logika jest dwuwartościowa

71 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2016-07-26 13:46:16)

Odp: Matka nie wierzy

To dobrze. Tylko ja bym tez odseparowała corke od babci. Pomijajac wszystko co ona mówi na temat tego zdarzenia to nie jest dobrze gdy babcia awanturuje się i wyrzuca was z domu. Piszesz ze maz dobrze zarabia, wiec możecie wynająć mieszkanie. Chodzi corka na terapie ale babcia psuje te starania.

Wiedziałas jaka jest twoja matka i jej facet, to dlaczego pozwoliłaś im zabrać córkę na wakacje do jego domu i dlaczego tylko ją? Nie obwiniasz się o to? Ja jeśli mam choć cień podejrzenia do kogoś to w życiu bym nie pozwoliła zabrać tej osobie dziecka nawet na noc, nawet gdyby była bliska osoba.

72

Odp: Matka nie wierzy
Ola_la napisał/a:

To dobrze. Tylko ja bym tez odseparowała corke od babci. Pomijajac wszystko co ona mówi na temat tego zdarzenia to nie jest dobrze gdy babcia awanturuje się i wyrzuca was z domu. Piszesz ze maz dobrze zarabia, wiec możecie wynająć mieszkanie. Chodzi corka na terapie ale babcia psuje te starania.

Mąż nie chce wynajmować. Chce na swoim mieszkać. Babcia przyjeżdża średnio raz w tygodniu na 1 lub 2 dni. Normalnie mieszka u pedzia. Córka prawie wogóle jej nie widuje. Nie dopuszczam do tego kontaktu.

73 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2016-07-26 13:50:19)

Odp: Matka nie wierzy
AgniesiaD napisał/a:

To nie tak. Chce się wyprowadzić. Chce iść do pracy. U mnie w okolicy jest ciężko z pracą. Mąż nie chce! Mieszkanie jest matki , wykupiła je za grosze od PKP, bo miała zniżkę 99% wartości nieruchomości - mój śp. ojciec pracował na PKP kupę lat i stąd ta zniżka. Ja mam gdzieś ta chatę. Mąż i jego rodzina a nawet pani Z MOPSU twierdzą , że jestem niepoważna, że chcę tak łatwo z mieszkania dać się wykurzyć!!!
No szok! Ja głupieję!

Słuchaj siebie a nie pani z mopsu czy rodziny męża. Mąż nie mieszka na swoim tylko u twojej mamy.

74 Ostatnio edytowany przez AgniesiaD (2016-07-26 13:54:07)

Odp: Matka nie wierzy
Ola_la napisał/a:

To dobrze. Tylko ja bym tez odseparowała corke od babci. Pomijajac wszystko co ona mówi na temat tego zdarzenia to nie jest dobrze gdy babcia awanturuje się i wyrzuca was z domu. Piszesz ze maz dobrze zarabia, wiec możecie wynająć mieszkanie. Chodzi corka na terapie ale babcia psuje te starania.

Wiedziałas jaka jest twoja matka i jej facet, to dlaczego pozwoliłaś im zabrać córkę na wakacje do jego domu i dlaczego tylko ją? Nie obwiniasz się o to? Ja jeśli mam choć cień podejrzenia do kogoś to w życiu bym nie pozwoliła zabrać tej osobie dziecka nawet na noc, nawet gdyby była bliska osoba.


Córka pojechała na wakacje z babcia, bardzo się z tego wyjazdu cieszyła. Zaufałam matce. Matka przestała pić. Dałam jej szansę bycia babcią.... bo matka nie była. Tak radził mój psycholog. Okazało się, że zostawiał ja samą z nim - ja nie podejrzewałam, że to zboczeniec. Jasnowidzem nie jestem.

75 Ostatnio edytowany przez _v_ (2016-07-26 13:53:47)

Odp: Matka nie wierzy

przy całej mojej empatii... mam ją tylko dla jednej osoby: dziecka.

dorosły zawsze ma wybór, żeby coś zrobić i zmienić, no chyba że jest ubezwlasnowolniony.

jak ktoś chce, to znajdzie sposób, jak nie chce - znajdzie powód.

zapytaj siebie, dlaczego nie chcesz nic zmienić.

76

Odp: Matka nie wierzy
AgniesiaD napisał/a:
Ola_la napisał/a:

To dobrze. Tylko ja bym tez odseparowała corke od babci. Pomijajac wszystko co ona mówi na temat tego zdarzenia to nie jest dobrze gdy babcia awanturuje się i wyrzuca was z domu. Piszesz ze maz dobrze zarabia, wiec możecie wynająć mieszkanie. Chodzi corka na terapie ale babcia psuje te starania.

Mąż nie chce wynajmować. Chce na swoim mieszkać. Babcia przyjeżdża średnio raz w tygodniu na 1 lub 2 dni. Normalnie mieszka u pedzia. Córka prawie wogóle jej nie widuje. Nie dopuszczam do tego kontaktu.

Zmieniasz wersję. Na początku wątku pisałaś coś innego.

77

Odp: Matka nie wierzy
_v_ napisał/a:

przy całej mojej empatii... mam ją tylko dla jednej osoby: dziecka.

dorosły zawsze ma wybór, żeby coś zrobić i zmienić, no chyba że jest ubezwlasnowolniony.

jak ktoś chce, to znajdzie sposób, jak nie chce - znajdzie powód.

zapytaj siebie, dlaczego nie chcesz nic zmienić.


Chcę to zmienić. Dlatego do was piszę.

78

Odp: Matka nie wierzy

Dużo wiesz o narcystycznych mechanizmach obronnych i markerach somatycznych, a piszesz podejżewałam i wogóle.

79

Odp: Matka nie wierzy
AgniesiaD napisał/a:

Witam wszystkich.
Mieszkam z mieszkaniu matki z mężem i dwójką dzieci. Matka od 10 lat ma "przyjaciela", ten przyjaciel dopuścił się na mojej córce tzw. innej czynności seksualnej, dostał 2,5 roku więzienia. Matka szalej, nie wierzy, wyzywa nas. Grozi, straszy eksmisją. Nie mam już sił. Co robić?

To mieszkasz z matka czy ona mieszka u przyjaciela?


Jak się wymyśla historie to wypadałoby trzymać się jednej wersji czy cie to przerasta?
Pisałaś tez ze chodzisz z mężem do psychologa i nawet do psychiatry, ale chyba to dobrze:)

80

Odp: Matka nie wierzy
Cyngli napisał/a:
AgniesiaD napisał/a:
Wielokropek napisał/a:

Pytanie pozostaje otwarte: dlaczego dla Twego męża mieszkanie w obecnym mieszkaniu i w obecnych warunkach jest ważniejsze od spokoju Twej córki i Twojego (celowo w tej kolejności).


Nie wiem.

Wiesz.

Twój mąż nie zaakceptował Twojej córki, dlatego ma w nosie jej samopoczucie po molestowaniu.
Pytanie jest, dlaczego Ty jesteś z facetem, który ma w dupie TWOJE DZIECKO.

I co jest dla Ciebie ważniejsze - jakiś tam facet, czy rodzona córką, która już tyle wycierpiała, a którą POWINNAŚ CHRONIĆ.



Tez to mi przychodziło do głowy. Tylko , że on twierdzi, ze ją kocha tak samo jak syna. Traktuje dzieci równo.

81

Odp: Matka nie wierzy
Ola_la napisał/a:
AgniesiaD napisał/a:

Witam wszystkich.
Mieszkam z mieszkaniu matki z mężem i dwójką dzieci. Matka od 10 lat ma "przyjaciela", ten przyjaciel dopuścił się na mojej córce tzw. innej czynności seksualnej, dostał 2,5 roku więzienia. Matka szalej, nie wierzy, wyzywa nas. Grozi, straszy eksmisją. Nie mam już sił. Co robić?

To mieszkasz z matka czy ona mieszka u przyjaciela?


Jak się wymyśla historie to wypadałoby trzymać się jednej wersji czy cie to przerasta?
Pisałaś tez ze chodzisz z mężem do psychologa i nawet do psychiatry, ale chyba to dobrze:)


Nie umiesz czytać ze zrozumieniem? Pisałam "Mieszkam z mieszkaniu matki z mężem i dwójką dzieci". Nie pisałam "mieszkam z matką" tylko "mieszkam w mieszkaniu matki".
Mieszkam w mieszkaniu należącym do matki, a ona siedzi u pedzia i przyjażdza do swojego mieszkania średnio raz na tydzień... czasem raz na 2 tygodnie i siedzi dzień lub dwa... i jedzie spowrotem do pedzia.

O matko , wiekszość ludzi na tym forum ma problem z analiza tekstu pisanego!!!

82

Odp: Matka nie wierzy

Z jaką łatwością analizujesz innych - relację męża i dzieci, psychoanaliza, konfiguracja neuronów netkobiet, itp, a cały czas nie znalazłam odpowiedzi, dlaczego w tobie jest taki opór przed zmianą? Dlaczego na etapie myślowym na hasło "zmiana miejsca zamieszkania" pada tysiące argumentów na nie i ani jednego na tak.

83

Odp: Matka nie wierzy
Cyngli napisał/a:
AgniesiaD napisał/a:
Ola_la napisał/a:

To dobrze. Tylko ja bym tez odseparowała corke od babci. Pomijajac wszystko co ona mówi na temat tego zdarzenia to nie jest dobrze gdy babcia awanturuje się i wyrzuca was z domu. Piszesz ze maz dobrze zarabia, wiec możecie wynająć mieszkanie. Chodzi corka na terapie ale babcia psuje te starania.

Mąż nie chce wynajmować. Chce na swoim mieszkać. Babcia przyjeżdża średnio raz w tygodniu na 1 lub 2 dni. Normalnie mieszka u pedzia. Córka prawie wogóle jej nie widuje. Nie dopuszczam do tego kontaktu.

Zmieniasz wersję. Na początku wątku pisałaś coś innego.


Wskaż zmianę wersji. Nie wystarczy powiedzieć , że coś zmieniam, racjonalnym jest to wykazać. ok?

84

Odp: Matka nie wierzy
Ola_la napisał/a:

A co na tą sytuację biologiczny ojciec dziewczynki? I twój ojciec? Nie ma ich w waszym zyciu?


Córka nie zna go i ie chce znać. Mówi "ja mam juz tatę". Zresztą biologiczny zapładniacz uciekł za granicę z nastolatką. Mój ojciec nie zyje.

85

Odp: Matka nie wierzy
santapietruszka napisał/a:

Dużo wiesz o narcystycznych mechanizmach obronnych i markerach somatycznych, a piszesz podejżewałam i wogóle.


To nie jest merytoryczna odpowiedź .

86

Odp: Matka nie wierzy

O bogowie no nieźle.
Znasz takie sformułowania jak erystyka a nie wiesz co to prawo własności?
Co zrobić?
Wyprowadzić się. Skoro małżonka stać na spłatę kredytu to będzie i stać na wynajem.

87 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-07-26 14:18:51)

Odp: Matka nie wierzy
AgniesiaD napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Dużo wiesz o narcystycznych mechanizmach obronnych i markerach somatycznych, a piszesz podejżewałam i wogóle.


To nie jest merytoryczna odpowiedź .

A po co Ci merytoryczne, skoro odpowiadasz na nie teorią o konfiguracji naszych neuronów? smile
Mam nadzieję, że dobrze się bawisz smile

88

Odp: Matka nie wierzy
Averyl napisał/a:

Z jaką łatwością analizujesz innych - relację męża i dzieci, psychoanaliza, konfiguracja neuronów netkobiet, itp, a cały czas nie znalazłam odpowiedzi, dlaczego w tobie jest taki opór przed zmianą? Dlaczego na etapie myślowym na hasło "zmiana miejsca zamieszkania" pada tysiące argumentów na nie i ani jednego na tak.


Chcę się wyprowadzić...DO SIEBIE. Podejrzewam, że brak mi na to sił bo chyba jestem uzależniona matki. Z drugiej strony boje się jej.

89

Odp: Matka nie wierzy
allama napisał/a:

O bogowie no nieźle.
Znasz takie sformułowania jak erystyka a nie wiesz co to prawo własności?
Co zrobić?
Wyprowadzić się. Skoro małżonka stać na spłatę kredytu to będzie i stać na wynajem.

Maż nie chce wynajmować.

90

Odp: Matka nie wierzy
santapietruszka napisał/a:

A po co Ci merytoryczne, skoro odpowiadasz na nie teorią o konfiguracji naszych neuronów? smile

Raczej przechwala się, że zna takie pojęcia, bo nie napisała, jak mam skonfigurowane te moje neurony, nie napisała również jak ma swoje neurony skonfigurowane - ot taka jazda figurowa - jedni mają źle skonfigurowane neurony, inni czytać nie potrafią, wszyscy wokoło są źli, ale dziewczyna nie zna odp. na proste pytania dot. jej samej.

Powiedzmy to otwarcie - troooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooll.

91

Odp: Matka nie wierzy
AgniesiaD napisał/a:
allama napisał/a:

O bogowie no nieźle.
Znasz takie sformułowania jak erystyka a nie wiesz co to prawo własności?
Co zrobić?
Wyprowadzić się. Skoro małżonka stać na spłatę kredytu to będzie i stać na wynajem.

Maż nie chce wynajmować.

Co do tego wszystkiego ma moja znajomość sformułować "erystyka"? Skąd załozenie, że nie wiem co to "prawo własności". A Ty znasz sformułowanie "przemoc psychiczna"? Prawo własności nie daje nikomu prawa do ponizania, bicia i wyzywania drugiej istoty ludzkiej! Ka Pe Wu?

92

Odp: Matka nie wierzy
AgniesiaD napisał/a:
allama napisał/a:

O bogowie no nieźle.
Znasz takie sformułowania jak erystyka a nie wiesz co to prawo własności?
Co zrobić?
Wyprowadzić się. Skoro małżonka stać na spłatę kredytu to będzie i stać na wynajem.

Maż nie chce wynajmować.

Spoko. Jak dla mnie to możecie mieszkać i pod mostem. Nie moj problem jeśli ktoś sam torpeduje możliwe rozwiazania.

Tylko dziecka szkoda.

BTW. Logika bywa wielowartosciowa.

93

Odp: Matka nie wierzy

1. Mąż twierdzi, że kocha córkę jak swoje dziecko.
2. Nie chce się wyprowadzić z mieszkania, w którym jego ''ukochanej'' córce dzieje się krzywda, mimo, że go na to stać.
3. Ponawiam pytanie po raz 3 - dzwoniłaś do Domu Samotnej Matki, pytałaś, jakie masz szanse?

OKROPNIE żal mi tego dziewczynki. Bo nie ma przy sobie NIKOGO, kto by zadbał o jej psychikę, komfort i zdrowie psychiczne.
Nie pisz, że chodzi na terapię - bo wszystko, co zdziała terapia jest niszczone przez babcię awanturami w jej własnym mieszkaniu, w którym mieszkacie.

Jak dla mnie, nie robicie nic, by cokolwiek zmienić.

94

Odp: Matka nie wierzy
Averyl napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

A po co Ci merytoryczne, skoro odpowiadasz na nie teorią o konfiguracji naszych neuronów? smile

Raczej przechwala się, że zna takie pojęcia, bo nie napisała, jak mam skonfigurowane te moje neurony, nie napisała również jak ma swoje neurony skonfigurowane - ot taka jazda figurowa - jedni mają źle skonfigurowane neurony, inni czytać nie potrafią, wszyscy wokoło są źli, ale dziewczyna nie zna odp. na proste pytania dot. jej samej.

Powiedzmy to otwarcie - troooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooll.

Nie pisałam, że ktoś ma coś źle skonfigurowane w głowie! Natura nie jest ani dobra , ani zła. Ona po prostu jest. Pojęcie dobra i zła to pojęcie metafizyczne (metaetyka) i złe lub dobre jest to co sobie dany filozof zażyczy. Z logicznego punktu widzenia to pojęcia puste, bo relatywne. Proszę mi więc nie wkładać w moje usta czegoś czego nie powiedziałam.

Notabene: zauważ, że ja nie potrzebuje pisać tak jak Ty bełkotów, by się dowartościować. Piszę zgodnie z posiadaną wiedza i prawdą obiektywną.  I tu się różnimy. To co napisałam mogę udowodnić w wielu płaszczyznach, a Twój bełkot zawsze pozostanie tylko bełkotem, a wyklepywanie na klawiaturze tego typu bezwartościowej sofistyki nie przyniesie temu, który to wyklepuje ani chwały, ani mądrości, ani wiedzy, ani prawdy. Przynajmniej nie u mnie.

Ad rem: u niektórych ludzi tutaj  pryncypia są permanentnie usystematyzowane kognitywistycznie na resentyment "matki polki".


Namaste!

95

Odp: Matka nie wierzy
AgniesiaD napisał/a:
Averyl napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

A po co Ci merytoryczne, skoro odpowiadasz na nie teorią o konfiguracji naszych neuronów? smile

Raczej przechwala się, że zna takie pojęcia, bo nie napisała, jak mam skonfigurowane te moje neurony, nie napisała również jak ma swoje neurony skonfigurowane - ot taka jazda figurowa - jedni mają źle skonfigurowane neurony, inni czytać nie potrafią, wszyscy wokoło są źli, ale dziewczyna nie zna odp. na proste pytania dot. jej samej.

Powiedzmy to otwarcie - troooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooll.

Nie pisałam, że ktoś ma coś źle skonfigurowane w głowie! Natura nie jest ani dobra , ani zła. Ona po prostu jest. Pojęcie dobra i zła to pojęcie metafizyczne (metaetyka) i złe lub dobre jest to co sobie dany filozof zażyczy. Z logicznego punktu widzenia to pojęcia puste, bo relatywne. Proszę mi więc nie wkładać w moje usta czegoś czego nie powiedziałam.

Notabene: zauważ, że ja nie potrzebuje pisać tak jak Ty bełkotów, by się dowartościować. Piszę zgodnie z posiadaną wiedza i prawdą obiektywną.  I tu się różnimy. To co napisałam mogę udowodnić w wielu płaszczyznach, a Twój bełkot zawsze pozostanie tylko bełkotem, a wyklepywanie na klawiaturze tego typu bezwartościowej sofistyki nie przyniesie temu, który to wyklepuje ani chwały, ani mądrości, ani wiedzy, ani prawdy. Przynajmniej nie u mnie.

Ad rem: u niektórych ludzi tutaj  pryncypia są permanentnie usystematyzowane kognitywistycznie na resentyment "matki polki".


Namaste!

Że też Ci się chce filozofować w obliczu tragedii, która spotkała Twoją córkę...

96 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2016-07-26 15:02:03)

Odp: Matka nie wierzy

troll
ta kobieta nawet nie stała koło matki
a jeśli naprawdę ma dzieci to tylko im współczuć

co do bełkotu to jak zauwazylam to tylko autorka gada bzdury
a do twojego górnolotnego namaste - używa się go na przywitanie a nie na pożegnanie smile
cos przeczytasz a nawet nie wiesz jak tego uzyc

kontynuuj ta terapie u psychologa naprawdę warto

97

Odp: Matka nie wierzy

Pełen szacunek dla trololo za chęć sięgnięcia po słownik wyrazów obcych. To zanikajaca umiejętność.

98

Odp: Matka nie wierzy
allama napisał/a:
AgniesiaD napisał/a:
allama napisał/a:

O bogowie no nieźle.
Znasz takie sformułowania jak erystyka a nie wiesz co to prawo własności?
Co zrobić?
Wyprowadzić się. Skoro małżonka stać na spłatę kredytu to będzie i stać na wynajem.

Maż nie chce wynajmować.

Spoko. Jak dla mnie to możecie mieszkać i pod mostem. Nie moj problem jeśli ktoś sam torpeduje możliwe rozwiazania.

Tylko dziecka szkoda.

BTW. Logika bywa wielowartosciowa.


O dziecko się nie martw!

ps.Logiki wielowartościowe... stąd też wiara u ignorantów, że w takiej np. logice trójwartościowej Łukasiewicza nie ma prawa sprzeczności i szerzy się wśród ignorantów zabobon - wolność od wszelkiej logiki. Logiki heterodoksyjne albo nie są logikami,  tylko formalizmami bez logicznej interpretacji, tj. zbiorami znaków, dla których nie ma modelu logicznego, albo są logikami częściowymi, wycinkami logiki ogólnej albo istnieją dla nich interpretacje, pozwalające przekładać ich twierdzenia na złożone prawa logiki zwykłej, dwuwartościowej nieuku.

99

Odp: Matka nie wierzy
Cyngli napisał/a:
AgniesiaD napisał/a:
Averyl napisał/a:

Raczej przechwala się, że zna takie pojęcia, bo nie napisała, jak mam skonfigurowane te moje neurony, nie napisała również jak ma swoje neurony skonfigurowane - ot taka jazda figurowa - jedni mają źle skonfigurowane neurony, inni czytać nie potrafią, wszyscy wokoło są źli, ale dziewczyna nie zna odp. na proste pytania dot. jej samej.

Powiedzmy to otwarcie - troooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooll.

Nie pisałam, że ktoś ma coś źle skonfigurowane w głowie! Natura nie jest ani dobra , ani zła. Ona po prostu jest. Pojęcie dobra i zła to pojęcie metafizyczne (metaetyka) i złe lub dobre jest to co sobie dany filozof zażyczy. Z logicznego punktu widzenia to pojęcia puste, bo relatywne. Proszę mi więc nie wkładać w moje usta czegoś czego nie powiedziałam.

Notabene: zauważ, że ja nie potrzebuje pisać tak jak Ty bełkotów, by się dowartościować. Piszę zgodnie z posiadaną wiedza i prawdą obiektywną.  I tu się różnimy. To co napisałam mogę udowodnić w wielu płaszczyznach, a Twój bełkot zawsze pozostanie tylko bełkotem, a wyklepywanie na klawiaturze tego typu bezwartościowej sofistyki nie przyniesie temu, który to wyklepuje ani chwały, ani mądrości, ani wiedzy, ani prawdy. Przynajmniej nie u mnie.

Ad rem: u niektórych ludzi tutaj  pryncypia są permanentnie usystematyzowane kognitywistycznie na resentyment "matki polki".


Namaste!

Że też Ci się chce filozofować w obliczu tragedii, która spotkała Twoją córkę...


Tym się różni homo sapiens od szympansa, że filozofuje nawet gdy zdarzy się tragedia. Takie okablowanie neuronalne homo sapiens ma.

100

Odp: Matka nie wierzy

Skoro mąż opłaca i tak wszystkie rachunki, to nie stac Was na wyprowadzke? Powiem szczerze, że zgadzam sie tu z wiekszością. Zrobiłabym wszystko, by odciąc moje dziecko od tego koszmaru, nawet za cene biedowania, ale by miało chociaż ono spokój.

101

Odp: Matka nie wierzy
allama napisał/a:

Pełen szacunek dla trololo za chęć sięgnięcia po słownik wyrazów obcych. To zanikajaca umiejętność.


Rzygam jak myślę co ten gnojek jej robił. Mam ochotę go zabić. Ale mam też rozum. Ot tyle.

102

Odp: Matka nie wierzy
blimka napisał/a:

Skoro mąż opłaca i tak wszystkie rachunki, to nie stac Was na wyprowadzke? Powiem szczerze, że zgadzam sie tu z wiekszością. Zrobiłabym wszystko, by odciąc moje dziecko od tego koszmaru, nawet za cene biedowania, ale by miało chociaż ono spokój.

Stać, ale mąż nie chce się wyprowadzić.

103

Odp: Matka nie wierzy
blimka napisał/a:

Skoro mąż opłaca i tak wszystkie rachunki, to nie stac Was na wyprowadzke? Powiem szczerze, że zgadzam sie tu z wiekszością. Zrobiłabym wszystko, by odciąc moje dziecko od tego koszmaru, nawet za cene biedowania, ale by miało chociaż ono spokój.


Jego stać, ale on nie chce płacić za wynajmowanie. Wolałby spłacać kredyt.
Matka mnie dręczy i czasami męża.

104

Odp: Matka nie wierzy
AgniesiaD napisał/a:

O dziecko się nie martw!

ps.Logiki wielowartościowe... stąd też wiara u ignorantów, że w takiej np. logice trójwartościowej Łukasiewicza nie ma prawa sprzeczności i szerzy się wśród ignorantów zabobon - wolność od wszelkiej logiki. Logiki heterodoksyjne albo nie są logikami,  tylko formalizmami bez logicznej interpretacji, tj. zbiorami znaków, dla których nie ma modelu logicznego, albo są logikami częściowymi, wycinkami logiki ogólnej albo istnieją dla nich interpretacje, pozwalające przekładać ich twierdzenia na złożone prawa logiki zwykłej, dwuwartościowej nieuku.

Wiesz co, ja rozumiem wakacje, nuda. Rozumiem wygłupy w necie, ale trzeba być psychicznie chorym, aby za temat obrać sobie pedofilię!
Tabletki się skończyły i szalejesz, bawiąc się emocjami kobiet i matek, w najgorszy z możliwych sposobów.
Wstydu nie masz.

105

Odp: Matka nie wierzy
AgniesiaD napisał/a:
blimka napisał/a:

Skoro mąż opłaca i tak wszystkie rachunki, to nie stac Was na wyprowadzke? Powiem szczerze, że zgadzam sie tu z wiekszością. Zrobiłabym wszystko, by odciąc moje dziecko od tego koszmaru, nawet za cene biedowania, ale by miało chociaż ono spokój.


Jego stać, ale on nie chce płacić za wynajmowanie. Wolałby spłacać kredyt.
Matka mnie dręczy i czasami męża.

To jak go stac, to szukajcie mieszkania do kupienia i uciekajcie stamtad.

106

Odp: Matka nie wierzy

Dziewczyny, wiem, że macie dobre serce, ale po co karmicie trolla, jeszcze urośnie i zrobi się 50str i kto to wszystko będzie czytać?
Znacie ten tekst (chyba Leca) - nie dyskutuj z idiotą, bo sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.

107

Odp: Matka nie wierzy
Ola_la napisał/a:

troll
ta kobieta nawet nie stała koło matki
a jeśli naprawdę ma dzieci to tylko im współczuć

co do bełkotu to jak zauwazylam to tylko autorka gada bzdury
a do twojego górnolotnego namaste - używa się go na przywitanie a nie na pożegnanie smile
cos przeczytasz a nawet nie wiesz jak tego uzyc

kontynuuj ta terapie u psychologa naprawdę warto


Może być "Szalom"?

Znaczna większość z Was ma jakiś dziwny obraz macierzyństwa! Jak ktoś nie zgadza się z wami to słyszę: hau, hau, hau! Jak pies Pawłowa.

108

Odp: Matka nie wierzy
blimka napisał/a:
AgniesiaD napisał/a:
blimka napisał/a:

Skoro mąż opłaca i tak wszystkie rachunki, to nie stac Was na wyprowadzke? Powiem szczerze, że zgadzam sie tu z wiekszością. Zrobiłabym wszystko, by odciąc moje dziecko od tego koszmaru, nawet za cene biedowania, ale by miało chociaż ono spokój.


Jego stać, ale on nie chce płacić za wynajmowanie. Wolałby spłacać kredyt.
Matka mnie dręczy i czasami męża.

To jak go stac, to szukajcie mieszkania do kupienia i uciekajcie stamtad.


Mamy nawet upatrzony dom. Ja chcę razem z nim spłacać hipotekę.

109

Odp: Matka nie wierzy
Cyngli napisał/a:

1. Mąż twierdzi, że kocha córkę jak swoje dziecko.
2. Nie chce się wyprowadzić z mieszkania, w którym jego ''ukochanej'' córce dzieje się krzywda, mimo, że go na to stać.
3. Ponawiam pytanie po raz 3 - dzwoniłaś do Domu Samotnej Matki, pytałaś, jakie masz szanse?

OKROPNIE żal mi tego dziewczynki. Bo nie ma przy sobie NIKOGO, kto by zadbał o jej psychikę, komfort i zdrowie psychiczne.
Nie pisz, że chodzi na terapię - bo wszystko, co zdziała terapia jest niszczone przez babcię awanturami w jej własnym mieszkaniu, w którym mieszkacie.

Jak dla mnie, nie robicie nic, by cokolwiek zmienić.


Po co Dom Samotnej Matki skoro mam męża?

110

Odp: Matka nie wierzy
AgniesiaD napisał/a:
blimka napisał/a:
AgniesiaD napisał/a:

Jego stać, ale on nie chce płacić za wynajmowanie. Wolałby spłacać kredyt.
Matka mnie dręczy i czasami męża.

To jak go stac, to szukajcie mieszkania do kupienia i uciekajcie stamtad.


Mamy nawet upatrzony dom. Ja chcę razem z nim spłacać hipotekę.

Teraz to dziewczyno juz wyszukujesz problemy. Pierw mówisz, że jest jedna pensja i Was nie stac. Poźniej, ze stac, ale mąż nie chce wynajmowac, bo chce kupic. Teraz jak chce kupic, to Tobie nie odpowiada, bo chcesz z nim to spłacac, a nie masz pracy. A gdzie w tym wszystkim jest Twoje dziecko? Matko kochana, dziewczyno! Przepraszam, że tak sie wyraże, ale Ty jesteś nieodpowiedzialna i mogłabym napisac wiele, ale tego nie zrobie. Tylko szkoda mi tej Twojej małej dziewczynki, której zniszczyliście życie - Wy, dorośli. Ty też bierzesz za to odpowiedzialnośc, ze byla skrzywdzona i że dalej cierpli, przez Wasze widzimisie.

111

Odp: Matka nie wierzy
diana-1971 napisał/a:
AgniesiaD napisał/a:

O dziecko się nie martw!

ps.Logiki wielowartościowe... stąd też wiara u ignorantów, że w takiej np. logice trójwartościowej Łukasiewicza nie ma prawa sprzeczności i szerzy się wśród ignorantów zabobon - wolność od wszelkiej logiki. Logiki heterodoksyjne albo nie są logikami,  tylko formalizmami bez logicznej interpretacji, tj. zbiorami znaków, dla których nie ma modelu logicznego, albo są logikami częściowymi, wycinkami logiki ogólnej albo istnieją dla nich interpretacje, pozwalające przekładać ich twierdzenia na złożone prawa logiki zwykłej, dwuwartościowej nieuku.

Wiesz co, ja rozumiem wakacje, nuda. Rozumiem wygłupy w necie, ale trzeba być psychicznie chorym, aby za temat obrać sobie pedofilię!
Tabletki się skończyły i szalejesz, bawiąc się emocjami kobiet i matek, w najgorszy z możliwych sposobów.
Wstydu nie masz.


Nie , nie skończyły mi się tabletki.  Mam dwie paczki.
Właściwie to nie pedofilia sama w sobie tylko tzw. pedofilia wtórna- regresyjna, a dokładnie doszło do tzw. innej czynność seksualna art.199§1 kk i art199§2 kk i art.200§1kk. Oczywiści nazywam go pedofilem, ale on może mnie za to pozwać. Ot paradoks!

Mówiąc Twoim językiem czyli językiem sofistyczno- teologicznym nasz rezonans też można uznać za spotkanie z Chrystusem...

112

Odp: Matka nie wierzy
blimka napisał/a:
AgniesiaD napisał/a:
blimka napisał/a:

To jak go stac, to szukajcie mieszkania do kupienia i uciekajcie stamtad.


Mamy nawet upatrzony dom. Ja chcę razem z nim spłacać hipotekę.

Teraz to dziewczyno juz wyszukujesz problemy. Pierw mówisz, że jest jedna pensja i Was nie stac. Poźniej, ze stac, ale mąż nie chce wynajmowac, bo chce kupic. Teraz jak chce kupic, to Tobie nie odpowiada, bo chcesz z nim to spłacac, a nie masz pracy. A gdzie w tym wszystkim jest Twoje dziecko? Matko kochana, dziewczyno! Przepraszam, że tak sie wyraże, ale Ty jesteś nieodpowiedzialna i mogłabym napisac wiele, ale tego nie zrobie. Tylko szkoda mi tej Twojej małej dziewczynki, której zniszczyliście życie - Wy, dorośli. Ty też bierzesz za to odpowiedzialnośc, ze byla skrzywdzona i że dalej cierpli, przez Wasze widzimisie.


Dziecko jest bezpieczne.
A mnie Ci nie szkoda? Mi mamuśka zniszczyła życie. Piła 15 lat denaturat z tatusiem... Czemu jej nie potępicie? Ona nawet mnie nie karmiła! To dopiero wyrodna matka!

113

Odp: Matka nie wierzy
AgniesiaD napisał/a:
blimka napisał/a:
AgniesiaD napisał/a:

Mamy nawet upatrzony dom. Ja chcę razem z nim spłacać hipotekę.

Teraz to dziewczyno juz wyszukujesz problemy. Pierw mówisz, że jest jedna pensja i Was nie stac. Poźniej, ze stac, ale mąż nie chce wynajmowac, bo chce kupic. Teraz jak chce kupic, to Tobie nie odpowiada, bo chcesz z nim to spłacac, a nie masz pracy. A gdzie w tym wszystkim jest Twoje dziecko? Matko kochana, dziewczyno! Przepraszam, że tak sie wyraże, ale Ty jesteś nieodpowiedzialna i mogłabym napisac wiele, ale tego nie zrobie. Tylko szkoda mi tej Twojej małej dziewczynki, której zniszczyliście życie - Wy, dorośli. Ty też bierzesz za to odpowiedzialnośc, ze byla skrzywdzona i że dalej cierpli, przez Wasze widzimisie.


Dziecko jest bezpieczne.
A mnie Ci nie szkoda? Mi mamuśka zniszczyła życie. Piła 15 lat denaturat z tatusiem... Czemu jej nie potępicie? Ona nawet mnie nie karmiła! To dopiero wyrodna matka!

Teraz już widze, że to troll. Nikt nie może byc tak podły i pusty.

114

Odp: Matka nie wierzy

ps.Logiki wielowartościowe... stąd też wiara u ignorantów, że w takiej np. logice trójwartościowej Łukasiewicza nie ma prawa sprzeczności i szerzy się wśród ignorantów zabobon - wolność od wszelkiej logiki. Logiki heterodoksyjne albo nie są logikami,  tylko formalizmami bez logicznej interpretacji, tj. zbiorami znaków, dla których nie ma modelu logicznego, albo są logikami częściowymi, wycinkami logiki ogólnej albo istnieją dla nich interpretacje, pozwalające przekładać ich twierdzenia na złożone prawa logiki zwykłej, dwuwartościowej nieuku.

Drogi nieuku - nie mówię o prof. Łukasiewiczu a tym bardziej o humanistycznym belkocie dotyczącym zagadnień ścisłych.
Stwierdziłam tylko, że ponad wszelką wątpliwość istnieją logiki wielowymiarowe.

Twoje trololo jest słabe studenciaku.

115

Odp: Matka nie wierzy
blimka napisał/a:
AgniesiaD napisał/a:
blimka napisał/a:

Teraz to dziewczyno juz wyszukujesz problemy. Pierw mówisz, że jest jedna pensja i Was nie stac. Poźniej, ze stac, ale mąż nie chce wynajmowac, bo chce kupic. Teraz jak chce kupic, to Tobie nie odpowiada, bo chcesz z nim to spłacac, a nie masz pracy. A gdzie w tym wszystkim jest Twoje dziecko? Matko kochana, dziewczyno! Przepraszam, że tak sie wyraże, ale Ty jesteś nieodpowiedzialna i mogłabym napisac wiele, ale tego nie zrobie. Tylko szkoda mi tej Twojej małej dziewczynki, której zniszczyliście życie - Wy, dorośli. Ty też bierzesz za to odpowiedzialnośc, ze byla skrzywdzona i że dalej cierpli, przez Wasze widzimisie.


Dziecko jest bezpieczne.
A mnie Ci nie szkoda? Mi mamuśka zniszczyła życie. Piła 15 lat denaturat z tatusiem... Czemu jej nie potępicie? Ona nawet mnie nie karmiła! To dopiero wyrodna matka!

Teraz już widze, że to troll. Nikt nie może byc tak podły i pusty.


To jak to możliwe , że moja mamusia jest jeszcze bardziej podła? Jest z pedofilem co się do jej wnuczki dobierał. Nie wierzy ani mi ani dziecku, nawet wyrok jej nie przekonał.

116

Odp: Matka nie wierzy

Musiałam się zalogować jak przeczytałam co Ty Agniesia wypisujesz...
Twój wątek powinien nazywac się "Nienawidzę własnej matki, pomóżcie mi jak jej dokopać"

To zupełnie niesmaczne jest czytać jak ktoś pozornie prosi o poradę, a na każdą wypowiedź odszczekuje jak... zacytowany już pies Pawłowa.
Agniesia, nie wzbudzasz niczyjej sympatii, wywyższając się cytowaniem mądrych wypowiedzi z Wikipedii. Ty, taka mądra i wykształcona, która wyzywasz innych od nieuków, nie możesz znaleźć pracy? W sumie się nie dziwię, jakbym Cię usłyszała na interview to też bym Ci pracy nie dała.
A poza tym też myślę że to troll, tak pustych ludzi rzadko się spotyka.

117

Odp: Matka nie wierzy
allama napisał/a:

ps.Logiki wielowartościowe... stąd też wiara u ignorantów, że w takiej np. logice trójwartościowej Łukasiewicza nie ma prawa sprzeczności i szerzy się wśród ignorantów zabobon - wolność od wszelkiej logiki. Logiki heterodoksyjne albo nie są logikami,  tylko formalizmami bez logicznej interpretacji, tj. zbiorami znaków, dla których nie ma modelu logicznego, albo są logikami częściowymi, wycinkami logiki ogólnej albo istnieją dla nich interpretacje, pozwalające przekładać ich twierdzenia na złożone prawa logiki zwykłej, dwuwartościowej nieuku.

Drogi nieuku - nie mówię o prof. Łukasiewiczu a tym bardziej o humanistycznym belkocie dotyczącym zagadnień ścisłych.
Stwierdziłam tylko, że ponad wszelką wątpliwość istnieją logiki wielowymiarowe.

Twoje trololo jest słabe studenciaku.

Ja też nie mówię sensu stricto o Łukasiewiczu... mówię o logice wielowartościowej  smile A "bełkot" to mowa ludzka pozbawiona sensu. Skoro zatem uprawiam wg Ciebie tutaj bełkot (humanistyczny?) to proszę nie "dowodzić", że jest to jakiś bełkot fałszywy. Bełkot to bełkot i z bełkotem się nie dyskutuje. Proszę nie opowiadać, że bełkoczę coś przeciwko zagadnieniom metalogicznymi i metodologicznym, bo jeśli bełkoczę to nie nadaję swojej wypowiedzi kompletnie żadnego znaczenia: ani przeciwko, ani za.

118

Odp: Matka nie wierzy
AgniesiaD napisał/a:
allama napisał/a:

ps.Logiki wielowartościowe... stąd też wiara u ignorantów, że w takiej np. logice trójwartościowej Łukasiewicza nie ma prawa sprzeczności i szerzy się wśród ignorantów zabobon - wolność od wszelkiej logiki. Logiki heterodoksyjne albo nie są logikami,  tylko formalizmami bez logicznej interpretacji, tj. zbiorami znaków, dla których nie ma modelu logicznego, albo są logikami częściowymi, wycinkami logiki ogólnej albo istnieją dla nich interpretacje, pozwalające przekładać ich twierdzenia na złożone prawa logiki zwykłej, dwuwartościowej nieuku.

Drogi nieuku - nie mówię o prof. Łukasiewiczu a tym bardziej o humanistycznym belkocie dotyczącym zagadnień ścisłych.
Stwierdziłam tylko, że ponad wszelką wątpliwość istnieją logiki wielowymiarowe.

Twoje trololo jest słabe studenciaku.

Ja też nie mówię sensu stricto o Łukasiewiczu... mówię o logice wielowartościowej  smile A "bełkot" to mowa ludzka pozbawiona sensu. Skoro zatem uprawiam wg Ciebie tutaj bełkot (humanistyczny?) to proszę nie "dowodzić", że jest to jakiś bełkot fałszywy. Bełkot to bełkot i z bełkotem się nie dyskutuje. Proszę nie opowiadać, że bełkoczę coś przeciwko zagadnieniom metalogicznymi i metodologicznym, bo jeśli bełkoczę to nie nadaję swojej wypowiedzi kompletnie żadnego znaczenia: ani przeciwko, ani za.

I tak właśnie przegryzłam snickersa Wittgensteina.

119

Odp: Matka nie wierzy
ivy71 napisał/a:

Musiałam się zalogować jak przeczytałam co Ty Agniesia wypisujesz...
Twój wątek powinien nazywac się "Nienawidzę własnej matki, pomóżcie mi jak jej dokopać"

To zupełnie niesmaczne jest czytać jak ktoś pozornie prosi o poradę, a na każdą wypowiedź odszczekuje jak... zacytowany już pies Pawłowa.
Agniesia, nie wzbudzasz niczyjej sympatii, wywyższając się cytowaniem mądrych wypowiedzi z Wikipedii. Ty, taka mądra i wykształcona, która wyzywasz innych od nieuków, nie możesz znaleźć pracy? W sumie się nie dziwię, jakbym Cię usłyszała na interview to też bym Ci pracy nie dała.
A poza tym też myślę że to troll, tak pustych ludzi rzadko się spotyka.

Ja nie nienawidzę matki. Nie wiem co to znaczyć nienawidzić kogokolwiek. Ja mam jej DOŚĆ!
No wybacz,ale ja nie cytowałam tutaj Wikipedii, KORZYSTAM PISZĄC ZE SWOJEJ UBOGIEJ WIEDZY, logiki i rozumu. Od kiedy wiedza jest wywyższaniem się?
A "nieuk" to ktoś kto jest na wiedzę oporny.

120

Odp: Matka nie wierzy
AgniesiaD napisał/a:

A "bełkot" to mowa ludzka pozbawiona sensu. Skoro zatem uprawiam wg Ciebie tutaj bełkot (humanistyczny?) to proszę nie "dowodzić", że jest to jakiś bełkot fałszywy.

Brawo. Prawie Ci wyszło. Zadanie dla studenta - zastanowić się gdzie walnął babola.

121

Odp: Matka nie wierzy
allama napisał/a:
AgniesiaD napisał/a:

A "bełkot" to mowa ludzka pozbawiona sensu. Skoro zatem uprawiam wg Ciebie tutaj bełkot (humanistyczny?) to proszę nie "dowodzić", że jest to jakiś bełkot fałszywy.

Brawo. Prawie Ci wyszło. Zadanie dla studenta - zastanowić się gdzie walnął babola.


Poszedł won trollu, to mój watek!

122

Odp: Matka nie wierzy
AgniesiaD napisał/a:
allama napisał/a:
AgniesiaD napisał/a:

A "bełkot" to mowa ludzka pozbawiona sensu. Skoro zatem uprawiam wg Ciebie tutaj bełkot (humanistyczny?) to proszę nie "dowodzić", że jest to jakiś bełkot fałszywy.

Brawo. Prawie Ci wyszło. Zadanie dla studenta - zastanowić się gdzie walnął babola.


Poszedł won trollu, to mój watek!

Ciasteczko? Znalazłaś już babola?

123

Odp: Matka nie wierzy
allama napisał/a:
AgniesiaD napisał/a:
allama napisał/a:

Brawo. Prawie Ci wyszło. Zadanie dla studenta - zastanowić się gdzie walnął babola.


Poszedł won trollu, to mój watek!

Ciasteczko? Znalazłaś już babola?


Tak smile Przejrzałam jeszcze raz co pisałaś! Ale jak głupia, i nadinterpretowałam Twój post - wyobraziłam sobie, ze kwestionujesz logikę dwuwartościową!

Dzięki.


A teraz o mnie. PSYCHICZNIE WYSIADAM, mam tej baby DOŚĆ.
Czy moralnym jest postępowanie mojej matki? Interesują mnie raczej kwestie etyczne, nie prawne (co niektórzy uważają na tym forum, że jak to jej własność to nasrać może mi pod pysk). Dlaczego ja mam na to pozwalać? Uciec jak tchórz?

124 Ostatnio edytowany przez ivy71 (2016-07-26 17:53:11)

Odp: Matka nie wierzy
AgniesiaD napisał/a:

Ja nie nienawidzę matki. Nie wiem co to znaczyć nienawidzić kogokolwiek. Ja mam jej DOŚĆ!
No wybacz,ale ja nie cytowałam tutaj Wikipedii, KORZYSTAM PISZĄC ZE SWOJEJ UBOGIEJ WIEDZY, logiki i rozumu. Od kiedy wiedza jest wywyższaniem się?
A "nieuk" to ktoś kto jest na wiedzę oporny.

Ależ Ty doskonale wiesz co to znaczy nienawidzić, bo Ty nienawidzisz cały świat i każdego kto stoi na Twojej drodze.
Wiedza nie jest wywyższaniem się, ale wywyższaniem się jest niepotrzebne epatowanie wiedzą, w przypadku tego tematu zupełnie niepotrzebne, a wyzywanie kogoś od nieuków tylko dlatego że nie studiował filozofii, jest po prostu niegrzeczne. Jesteś niemiłą osobą Agniesia.

Co do Twojej ostatniej wypowiedzi, jak to jest dom Twojej matki to może faktycznie, nasrać Ci pod pysk, a Tobie jak się to sranie nie podoba, to zmień sobie miejsce zamieszkania. Proste.

Przecież Tobie nie chodzi o córkę ani o traumę, chodzi Ci o matkę. O jakich wartościach moralnych Ty mówisz? Dla Ciebie wartość moralna sprowadza się do wsadzenia krzywdziciela Twojej córki do więznienia. I dobrze, tak właśnie powinnaś była zrobić. Ale teraz odczep się od matki. To jest jej życie, jej dom, nie Tobie oceniać czy nakazywać jak ma żyć Twoja matka, a jak Ci się nie podoba to jak wyżej.

125

Odp: Matka nie wierzy

"Ależ Ty doskonale wiesz co to znaczy nienawidzić, bo Ty nienawidzisz cały świat i każdego kto stoi na Twojej drodze."

Przenosisz swoje treści psychiczne na mnie? To co piszesz nie mówi nic o mnie, mówi za to wiele o tobie. Radziłabym zaniechać tej prywatnej psychoanalizy. To, z czym stykamy się w naszym doświadczeniu to żaden świat. Łudzisz się kompletnie, że masz wiedzę o moim/swoim świecie.

"Wiedza nie jest wywyższaniem się, ale wywyższaniem się jest niepotrzebne epatowanie wiedzą, w przypadku tego tematu zupełnie niepotrzebne, a wyzywanie kogoś od nieuków tylko dlatego że nie studiował filozofii, jest po prostu niegrzeczne. Jesteś niemiłą osobą Agniesia."

A niemiłym jest wyzywanie mnie od "podłych" i "pustaków"? Nie! Tak wolno! Ale "nieuk" to obraza! Bardzo kapryśna jesteś. To też cecha małych dzieci.
Studiowałam administrację, a filozofia  i w tym etyka oraz metodologia nauk to moje dodatkowe zainteresowania.

"Co do Twojej ostatniej wypowiedzi, jak to jest dom Twojej matki to może faktycznie, nasrać Ci pod pysk, a Tobie jak się to sranie nie podoba, to zmień sobie miejsce zamieszkania. Proste."

Ok. To Twoje zdanie, masz racje to jej własność. Ja pytam o coś innego: czy to etyczne?

"Przecież Tobie nie chodzi o córkę ani o traumę, chodzi Ci o matkę. Normalne. Ale to jest jej życie, jej dom, nie Tobie oceniać czy nakazywać jak ma żyć Twoja matka, a jak Ci się nie podoba to jak wyżej."

Z córką jest ok. Oczywistym jest , że będę ja chronić. Taki instynkt macierzyński od Pani Ewolucji (wersja dla teisty od Pana Boga) mam smile Moja matka tego chyba nie ma....
Pytam jeszcze raz: czy taki człowiek zasługuje na miano człowieka? Nie kwestionuje, że jest ona biologicznie człowiekiem, kwestionuje jej człowieczeństwo.

126

Odp: Matka nie wierzy

Ojeju jeju, ale mi dogadałaś, normalnie siedzę i płaczę, buuuu... Ja mam w głębokim poważaniu Twój świat i swoją wiedzę o nim.

Szacunku trochę do czytelnika koleżanko, a i trochę pokory też by się przydało. Nawet w wirtualnym świecie.
Żegnam, nie będę swego czasu marnować na czytanie kogos kto ma nie po kolei poukładane w głowie.

127

Odp: Matka nie wierzy

Ale się ucieszyliście nagle.
Ciekawe jest to, ze Konstytucja RP gwarantuje mi godność osobistą, dlatego żaden właściciel nie ma prawa mnie i męża poniżać. Wy to uważacie za ok? Naprawdę?

128

Odp: Matka nie wierzy

"Ojeju jeju, ale mi dogadałaś, normalnie siedzę i płaczę, buuuu... Ja mam w głębokim poważaniu Twój świat i swoją wiedzę o nim."

To po co projektujesz swoje wyobrażenia o moim doświadczaniu świata na mnie? Ty po prostu utożsamiłaś jakąś treść (obraz mnie i mojego świata) swojej własnej świadomości nabyty podczas lektury moich postów ze swoimi wyobrażeniami... czyli de facto dyskutujesz z swoimi własnymi założeniami.



"Szacunku trochę do czytelnika koleżanko, a i trochę pokory też by się przydało. Nawet w wirtualnym świecie.
Żegnam, nie będę swego czasu marnować na czytanie kogos kto ma nie po kolei poukładane w głowie"


Argumentum ad personam.... tylko tyle?

Tobie kultury by się przydało. Chamstwo. Ot tyle!

129

Odp: Matka nie wierzy

Czemu nie wypowiadam się na temat Twojej matki?

Z dwóch powodów. Pierwszy - jest dorosła i odpowiedzialna sama za siebie.
Drugi - mam to gdzieś, jaka jest Twoja matka.

Powinnaś być odpowiedzialna za swoje dzieci. I o ich przyszłość zadbać, by byłe zdrowe, bezpieczne i szczęśliwe.
Jak masz ból dupy po nieudanym dzieciństwie, to zawsze może go przepracować z terapeutą.

Mamuśka przeszkadza - wyprowadź się. Przecież to proste i logiczne. Mieszkacie w jej mieszkaniu. Idź na swoje i rób co chcesz.
Twoja matka nie ma obowiązku prawnego dawać Tobie i Twojej rodzinie dachu nad głową. Wiem, że to moralnie niefajne, ale takie jest życie, że każdy dba o swoje własne cztery litery.

130

Odp: Matka nie wierzy

"Czemu nie wypowiadam się na temat Twojej matki?

Z dwóch powodów. Pierwszy - jest dorosła i odpowiedzialna sama za siebie.
Drugi - mam to gdzieś, jaka jest Twoja matka."

Ok, rozumiem.

"Powinnaś być odpowiedzialna za swoje dzieci. I o ich przyszłość zadbać, by byłe zdrowe, bezpieczne i szczęśliwe."

Ok, a moja matka nie powinna była o to zadbać? Ja powinnam, a ona nie? Na mocy jakiegoś dogmatu taka powinność czy jak?


"Jak masz ból dupy po nieudanym dzieciństwie, to zawsze może go przepracować z terapeutą."


Od 15 roku życia przerabiam smile 

"Mamuśka przeszkadza - wyprowadź się. Przecież to proste i logiczne. Mieszkacie w jej mieszkaniu. Idź na swoje i rób co chcesz."

No więc chce to zrobić.


"Twoja matka nie ma obowiązku prawnego dawać Tobie i Twojej rodzinie dachu nad głową."

Wiem.

" Wiem, że to moralnie niefajne, ale takie jest życie, że każdy dba o swoje własne cztery litery."

To Twój aksjomat aksjologiczny? To współczuję... szympansy bonobo są moralniejsze smile

Posty [ 66 do 130 z 150 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Matka nie wierzy

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026