"Ależ Ty doskonale wiesz co to znaczy nienawidzić, bo Ty nienawidzisz cały świat i każdego kto stoi na Twojej drodze."
Przenosisz swoje treści psychiczne na mnie? To co piszesz nie mówi nic o mnie, mówi za to wiele o tobie. Radziłabym zaniechać tej prywatnej psychoanalizy. To, z czym stykamy się w naszym doświadczeniu to żaden świat. Łudzisz się kompletnie, że masz wiedzę o moim/swoim świecie.
"Wiedza nie jest wywyższaniem się, ale wywyższaniem się jest niepotrzebne epatowanie wiedzą, w przypadku tego tematu zupełnie niepotrzebne, a wyzywanie kogoś od nieuków tylko dlatego że nie studiował filozofii, jest po prostu niegrzeczne. Jesteś niemiłą osobą Agniesia."
A niemiłym jest wyzywanie mnie od "podłych" i "pustaków"? Nie! Tak wolno! Ale "nieuk" to obraza! Bardzo kapryśna jesteś. To też cecha małych dzieci.
Studiowałam administrację, a filozofia i w tym etyka oraz metodologia nauk to moje dodatkowe zainteresowania.
"Co do Twojej ostatniej wypowiedzi, jak to jest dom Twojej matki to może faktycznie, nasrać Ci pod pysk, a Tobie jak się to sranie nie podoba, to zmień sobie miejsce zamieszkania. Proste."
Ok. To Twoje zdanie, masz racje to jej własność. Ja pytam o coś innego: czy to etyczne?
"Przecież Tobie nie chodzi o córkę ani o traumę, chodzi Ci o matkę. Normalne. Ale to jest jej życie, jej dom, nie Tobie oceniać czy nakazywać jak ma żyć Twoja matka, a jak Ci się nie podoba to jak wyżej."
Z córką jest ok. Oczywistym jest , że będę ja chronić. Taki instynkt macierzyński od Pani Ewolucji (wersja dla teisty od Pana Boga) mam
Moja matka tego chyba nie ma....
Pytam jeszcze raz: czy taki człowiek zasługuje na miano człowieka? Nie kwestionuje, że jest ona biologicznie człowiekiem, kwestionuje jej człowieczeństwo.