Miłość a zachowanie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Miłość a zachowanie

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 185 ]

66

Odp: Miłość a zachowanie

Ciężko mi uwierzyć w miłość od pierwszego wejrzenia, raczej w zaurocznie, to jeszcze, ale i w to wątpie.
Miłość z długiej przyjaźni? Jak? Z facetem do którego mówiłam różne rzeczy, któremy opowiadałam jak mi się nie układa w tej sferze później mam podejść do niego jak do mężczyzny, mam się z nim całować, dotykać go??

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Miłość a zachowanie

Wiecie co jest najgorszę to, że marnuję czas sad
Siedzę i bezczynnie patrzę się w pulpit i zastanawiam się sama dlaczego tak się stało, biję się z myślałami.
W efekcie nie mam nic. Powoli zatracam samą siebie, moją radość życie, za chwilę zostanei mi już tylko pewność siebei cynizm nonszalancja i sarkazm sad

68

Odp: Miłość a zachowanie
Martyna777 napisał/a:

Miłość z długiej przyjaźni? Jak? Z facetem do którego mówiłam różne rzeczy, któremy opowiadałam jak mi się nie układa w tej sferze później mam podejść do niego jak do mężczyzny, mam się z nim całować, dotykać go??

qurana też mnie to dziwi, a często się zdarza - co za świat, pomyślał by kto.

69

Odp: Miłość a zachowanie

no_nam a tak mnei krytykowałeś a tu proszę jednak widzisz że mam rację.
Dziękuję, że piszeszz wink

70

Odp: Miłość a zachowanie
Martyna777 napisał/a:

no_nam a tak mnei krytykowałeś a tu proszę jednak widzisz że mam rację.
Dziękuję, że piszeszz wink

Jednak nie widzę moja droga, a post wyżej chyba źle odebrałaś smile

71

Odp: Miłość a zachowanie

To jest cieżkie. No tak musi byc i tyle sad
Ja już mam za dużo latek wink
Pewnie powinnam się skupic na czymś innym
Najgorsze jest to że na niczym nie moge się skupić, nawt rano za bardzo nie wiedziałam co na siebie ubrałam i tak poszłam na zajęcia

72

Odp: Miłość a zachowanie
Martyna777 napisał/a:

Ja już mam za dużo latek wink

stara jesteś przyznać trzeba i nie ma tu nad czym się rozwodzić.

Martyna777 napisał/a:

Najgorsze jest to że na niczym nie moge się skupić, nawt rano za bardzo nie wiedziałam co na siebie ubrałam i tak poszłam na zajęcia

Straszne !!!

73

Odp: Miłość a zachowanie

Dzięki że się ze mnie nabijasz

74

Odp: Miłość a zachowanie

Martynko ty wiesz swoje, ja wiem swoje i tak będziemy w kółko tongue

75

Odp: Miłość a zachowanie

OK chcesz mi powiedzieć, ze nie jestem za stara na pierwszą miłość dzięki może i nie wink
Moje koleżanki miały ją jak miały lat 15, czuję, że odstaję sad
A co to za miłośc która dla mnie będzie pierwszą a dla niego piątą?

76

Odp: Miłość a zachowanie
Martyna777 napisał/a:

OK chcesz mi powiedzieć, ze nie jestem za stara na pierwszą miłość dzięki może i nie wink

powoli zaczynam widzieć jakieś postępy smile

Martyna777 napisał/a:

A co to za miłośc która dla mnie będzie pierwszą a dla niego piątą?

a jakie to ma znaczenie ?. Dziewczyny spotykają się z facetami o 20 lat starszymi.

77

Odp: Miłość a zachowanie

Tak dla pieniędzy tongue

78

Odp: Miłość a zachowanie

Jeden ojciec mi wystarczy wink
Ciekawe co taka 20 robi z 40 latkiem no on jeszcze może no ale co 30 z 50 latkiem?

79 Ostatnio edytowany przez no_nam (2010-01-07 00:37:45)

Odp: Miłość a zachowanie

Martynko tak za bardzo nie możemy tu luźno pisać, ponieważ znów zobaczę niebieski kolorek.

Niektórzy piszą niebieskim kolorkiem - a po nim mam leki i spać nie mogę.

80

Odp: Miłość a zachowanie

A gdzie masz zobaczyć ten niebieski kolorek??

81

Odp: Miłość a zachowanie

No nie ukrywajmy, związaki z dużą różnicą wieku są w 90% w tym celu.

82

Odp: Miłość a zachowanie

Jednak chcialbym, abyśmy wrócili do głównego tematu wink
Jak zachwują się zakochani? Jaki wpływ ma to uczucie na ich zachowanie?
I jakie ma znaczenie to ile mają lat?
Jakie ma znaczenie czy jest to pierwsza czy piąta miłość??

83

Odp: Miłość a zachowanie
Martyna777 napisał/a:

Jednak chcialbym, abyśmy wrócili do głównego tematu wink

ok

Martyna777 napisał/a:

Jak zachwują się zakochani? Jaki wpływ ma to uczucie na ich zachowanie?

iracjonalnie

Martyna777 napisał/a:

I jakie ma znaczenie to ile mają lat?

nie ma znaczenia

Martyna777 napisał/a:

Jakie ma znaczenie czy jest to pierwsza czy piąta miłość??

jak wyżej.

84

Odp: Miłość a zachowanie

no_nam jesteś zabawny to nie miała być ankieta ;p
Chciałam przeczytać wypowiedź a nie zdawkowe odpowiedzi sad
To nie jest komisariat wink

85

Odp: Miłość a zachowanie

Odpowiedziałem na pytania - tak ja myślę - niech inni się wypowiedzą.

86

Odp: Miłość a zachowanie

Wszystko mają robi inni? A co Ty będziesz robił? ;P Inni nie są chętni do wypowiedzi sad

87

Odp: Miłość a zachowanie

z tego względu, ze się zgadzają z moja opinią, wszyscy prócz Ciebie.
Masz napchane do głowy jakieś bzdury na temat miłości itp., żadna wypowiedz na tym forum tego nie zmieni, pozostaje nam czekać aż się zakochasz, wrócisz na forum, przeprosisz za wypisywane herezje, a mi kupisz kwiat w ramach przeprosin (nigdy jeszcze kwiatów od kobiety nie dostałem wink).

88

Odp: Miłość a zachowanie

Dobra no_nam jeśli zakocham się w tym roku ;/ no sporo czasu, to kupię Ci te kwiaty.
A jak nie??
Ja nie głoszę herezji, tylko mało kto mnie rozumie, ja chciałabym, usłyszeć konkretną wypowiedź na te pytania, zwłaszcza od kogoś kto był w podobnej sytuacji wink

89

Odp: Miłość a zachowanie

Chyba, że jestem sama w takiej sytuacji sad.

90

Odp: Miłość a zachowanie

Okej, wiem, że temat sprzed kilku tygodni, ale trafiłam na to forum zupełnie przypadkiem i zamiast je po prostu zamknąć, jak nakazuje zdrowy rozsądek, postanowiłam Ci odpisać.

Martynko, masz 21 lat! Jesteś młodziutką kobietką! Ja rozumiem, że bycie singlem jest teraz nie na topie, ale wrzuć na luz. Po pierwsze, naczytałaś się romantycznych książek i stawiasz miłości za wysokie wymagania. Po drugie, w życiu nie chodzi o to, żeby być z kimkolwiek, tylko o to, żeby być z tą właściwą osobą. Z kimś, komu możesz powiedzieć o sobie wszystko i możesz być w pełni sobą. Dlatego najtrwalsze związki wychodzą z przyjaźni. Nie rozumiem Twojego podejścia w stylu "Jak mogłabym być z kimś, kto wie wszystko o moim braku doświadczenia". To chyba właśnie o to chodzi, prawda?
A jakie znaczenie ma wiek i ilość wcześniejszych partnerów? Przecież Twój partner i tak musi się przy Tobie wszystkiego na nowo uczyć, bo każdy człowiek jest inny. Stwierdzenie, że dojrzałość uczuciowa idzie w parze z ilością związków jest zupełnie błędne.

Więc rady mam dla Ciebie takie:
1. Nie użalaj się nad sobą tylko zrób coś konstruktywnego dla siebie (jak to wcześniej ktoś mądrze napisał)
2. Nie szukaj desperacko partnera, bo to odstrasza ludzi. Szukaj znajomych i przyjaciół, partner sam się znajdzie wink
3. Stawiaj na pogłębianie swojego doświadczenia w relacjach międzyludzkich wszelkiego typu, nie zawężaj tego tylko do związków
4. Nie myśl o tym tyle, będziesz szczęśliwsza, a ludzie lgną do szczęśliwych osób wink

Jeśli czymkolwiek poczułaś się dotknięta - wybacz, nie było moim celem urażenie Cię smile

91 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2010-07-25 19:53:52)

Odp: Miłość a zachowanie

.

92 Ostatnio edytowany przez no_nam (2010-01-27 18:08:19)

Odp: Miłość a zachowanie

Martynko ty mnie przerażasz - zakładasz te wątki nie po to a by otrzymać radę, lecz  tylko i wyłącznie wyrazić swoją opinię. Każdą próbę pomocy odrzucasz, w tak młodym wieku masz już głęboko "zakorzenione" dziwne teorie. Szukasz problemów tam gdzie ich nie ma - brak doświadczenia- wiek- doświadczenie parter. Być może tak jak posypka zasugerowała za dużo romansów się naczytałaś, i szukasz nie wiadomo czego. Obawiam się ze jak tak dalej będziesz postępował i szukała wymówek - to spełnią się przewidywania rodziny.   

Martyna777 napisał/a:

A łatwo byłoby Ci zapomnieć, że przed Tobą miał jakieś inne kobiety? A może zastanawiałabyś się co robił z nimi? Czy dokładnie to co z Tobą a może to samo tylko inaczej?
Nie mogę liczyć na to że będę pierwszą kobietą w jego życiu wink

Z tym mam problem takiej natury: nie wiem czy się śmiać czy płakać.

Bardzo ubolewam ze taka sympatyczna dziewczyna - tak marnuje sobie życie - analizując mało istotne sprawy.

93 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2010-07-25 19:54:15)

Odp: Miłość a zachowanie

.

94

Odp: Miłość a zachowanie

A witam ponownie , juz myslałam ze martyna cos pojeła po ostatnich tłumaczeniach ale nie za duzo jak widac.
Zamiast po prostu żyć , kolegować się z facetami , flirtować kokietować to ty znalazłaś sobie definicję miłości i
pod mikroskopem rozdrabniasz ją. Wiek nic do miłości nie ma! ! Kocha się za każdym razem inaczej ,
na nowo pierwszy raz z daną osobą.  To ile ma lat facet ile dziewczyna nie ma nic do rzeczy, to że ty nie lubisz
starszych facetów to nie oznacza że inne kobiety ich nie lubią. I to nie jest choroba ani zboczenie takie upodobanie.
Bo w ten sposób 40 latków czy 35 latków to co kazała bys im byc samotnym bo w takim wieku kochac to wstyd?
Niby tyle książek przeczytałaś ale nic chyba nie zrozumiałaś  z nich.  Masz chyba jakąs obsesję co do tego,
że facet miał by przed toba jakieś doswiadczenia (co jest plusem) roi ci się w głowie ze będzie cię porównywał.
A to chyba byłoby odwrotnie ty byś się zadreczała ze jesteś niby na pewno gorsza od byłych. A prawda jest taka
że jak facet ciebie pokocha to bedzie sie liczyło tu i teraz a nie dawne dzieje. Jeśli to ty masz problem z zaufaniem
facetowi to pozostaje ci isć do dobrego psychologa żeby ci pomógł to zrozumieć, bo wszyscy dobrze ci radzą a Nie słuchasz.

95 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2010-07-25 19:54:41)

Odp: Miłość a zachowanie

.

96

Odp: Miłość a zachowanie

ha przesledzilam duzo Twoich postow Martyna ech i powiem Ci ze do nie dawna mialam ten sam problem ;/ wreszcie sie napatoczyl jakis men taki och och wymarzony....niestety nie jestesmy juz razem od pewnego czasu i jest regres totalny w moim zyciu. rozumiem ze sie boisz TYCH spraw, ale ja tam uwazam ze lepiej jak facet wie co i jak.
i ktos juz wspomnial ze przynajmniej jak facet mial jakies babki to moze one go czegos nauczyly wiec bedziesz miec łatwiej !!

ech ja bym sie bardzioej martwila tym ze prawie nigdzie nie ma juz wolnych menow sad u mnei na uczelni nie jest ich za duzo, a co jakis mi sie spodoba to zajety big_smile potem wracam do domu i prowadze korki, mam duzo płci przeciwnej ale nawet najstarszy ma 18lat wiec odpada w przedbiegach big_smile

97

Odp: Miłość a zachowanie

Marytnko, czytam Twoje posty i przypominają mi podręcznik do fizyki (wprawdzie ciekawsze, ale analityczny styl ten sam), ewentualnie tak sobie wyobrażam podręcznik cnotliwości z czasów mojej babci.
*lat 16 - zakochać się
*lat 17 - wyjść za mąż
*lat 18 - pierwsze dziecko
*lat 19 drugie dziecko i tak dalej

Jeśli powyższe punkty nie miały miejsca to:
*lat 21 - założyć moherowy berecik i ubolewać nad swoją starością i zmarnowanym życiem...

O zgrozo!

Dziewczyno, czym Ty się w życiu kierujesz? Opinią innych? A jak widzisz na ulicy obściskującą się parę, która wygląda na więcej niż 20 lat, to uważasz, że zachowują się jak pajace, bo taki etap w Twoim światopoglądzie przypada na liceum?

Pytałaś, czy ktoś ma podobne doświadczenia. Moje nie są identyczne, ale może cyferki trafią Ci do przekonania:
16 lat - koleżanki miały chłopaków, ja nie, fascynowały mnie inne rzeczy, głównie szukanie drogi życiowej smile
18 lat - wesoła, towarzyska, przebojowa i niezainteresowana nadal płcią męską. Carpe Diem
20 lat - koleżanki z chłopakami zazdrościły mi osobowości, podejścia do życia, wypraw rowerowych. Ja im chłopaków nie zazdrościłam. Owszem, fajnie by było z kimś być, ale widocznie to jeszcze nie mój czas
21 lat (prawie 22) - pierwsze zauroczenie, zachowywaliśmy się jak pajace wg Martynkowej filozofii
22 lata - drugie zauroczenie, większe i wieloletnie. Tu dopiero pajacowania było wink
28 lat - nieco złych doświadczeń, niechęć do związków, akceptuję własne nastawienie i nie walczę z nim, cieszę się kontaktami koleżeńskimi i głęboko przyjacielskimi. Jak będę znowu gotowa, żeby z kimś być to nawet jeśli będę miała wtedy lat 40 to będę obściskiwać go w autobusie miejskim mając gdzieś opinie innych...

Nie mam pojęcia, jak można układać swoje życie wg jakiś schematów, wg tego co mówią znajomi i nieznajomi. Każdy z nas ma do przeżycia swoje życia a sposób, w jaki to zrobimy zależy tylko i wyłącznie od nas. Martyna, wyrzuć szybko wszystkie książki "o życiu", bo chyba niewłaściwie z nich korzystasz.

98

Odp: Miłość a zachowanie

ech z 2giej str moze Martyna dostje szajby, nic sie nie dzieje, nie układa wiec szuka pocieszenia w ksiazkach o romansach pooglada filmy i moze sobie wyobrazic jak to jest.....wiem bo sama tez tak do niedawna mialam....teraz beda samotna tez lubie popatrzec sobie na szczesliwych zakochanych ale konczy sie to zazwyczaj płaczem ....ech !!!

99 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2010-07-25 19:55:40)

Odp: Miłość a zachowanie

.

100

Odp: Miłość a zachowanie
katarzyn21 napisał/a:

ech z 2giej str moze Martyna dostje szajby, nic sie nie dzieje, nie układa wiec szuka pocieszenia w ksiazkach o romansach pooglada filmy i moze sobie wyobrazic jak to jest.....wiem bo sama tez tak do niedawna mialam....teraz beda samotna tez lubie popatrzec sobie na szczesliwych zakochanych ale konczy sie to zazwyczaj płaczem ....ech !!!

Książki o romansach są super! Byle nie odmiany "Harlequin" wink Ale ja miałam na myśli te książki, o których Martna wcześniej wspomniała - naukowe podejście do relacji międzyludzkich wink

101

Odp: Miłość a zachowanie

Nigdy nie przeczytałam Harlequina a przeczytałam może jedno romansidło, zazwyczaj książki przygodowe z wątkiem romansu i oczywiście publikacje naukowe wink

102

Odp: Miłość a zachowanie

heh no wreszcie sie zainteresowana odezwala :Pjak tam nastroje na chlopow lepsze big_smile?

103

Odp: Miłość a zachowanie

Leżę... Tyle herezji w jednym poście każdego może walnąć o ziemię...

Ale dziwnym trafem jakoś mi sympatia do Ciebie wzrosła, bo zaczynasz po ludzku mówić wink

Martyna777 napisał/a:

To nie jest tak że jak się ma lat 20 parę to już nie można się obściskiwać wink

Można i to jeszcze lepiej niż mając 16 wink Bo się jest wtedy bardziej pewną siebie i nie jest się niewolnicą stereotypów i średniowiecznych mądrości


Martyna777 napisał/a:

Mam wiele koleżanek i obserwując ich doświadczenia z boku zauważyłam jak bardzo różnił się ich pierwszy związek od tego obecnego. To nie jest tak, że albo wtedy albo wcale, fakt jest presja ze strony rodziny związana z tradycją i tym, że małżeństwa zawierane późno nie są szczęśliwe czego nikt w mojej rodzinie nie ukrywa, chociaż głośno nie mówi wink

HIT !!! Martynko, z Twoim ścisłym umysłem znajdź mi, niedowiarkowi, jakieś statystyki potwierdzające, że trwalsze są małżeństwa zawierane wcześniej?
KAŻDY związek jest inny, niezależnie, czy jest pierwszy, piąty czy dziesiąty. I Ty też przeżyjesz wszystko, co jest charakterystyczne dla pierwszego związku, niezależnie od tego, czy jeszcze w tym roku czy za jakiś czas dopiero. A jeśli pierwszy związek nie okaże się jedynym to każdy kolejny będzie inny i właśnie to będzie w tych kolejnych związkach piękne.

Martyna777 napisał/a:

Zapragnęłam mieć faceta jak skończyłam 20 lat, czyli całkiem późno.

Więc skąd u Ciebie przekonanie, że wszystko cię ominęło i że na wszystko jest za późno, skoro dopiero jakiś roczek u Ciebie minął od czasu uświadomienia sobie potrzeby bycia z kimś? To, że nie "zaliczyłaś" nastoletnich miłostek może sprawić jedynie, że Twój pierwszy związek będzie bardziej wyjątkowy. Wiesz, tak już jest, że jak ktoś wszystko "w dzieciństwie" sprawdził, to potem jest to dla niego zwykłe i normalne, ale jak coś po raz pierwszy przeżywasz jako dorosła i świadoma kobieta to smakuje to dużo lepiej wink

Martyna777 napisał/a:

Zawsze wierzyłam że rodzinę partnera ma się po to żeby mieć dzieci, chociaż nie wiem czy ja powinnam je mieć vinnga mając 40 lat to raczej miała ich już nie będziesz ( no chyba że wcześniej)

O matko! A te teorie skąd wytrzepałaś? Niby związki służą celom prokreacyjnym, ale ludzie łącząc się w pary nie myślą o tym w pierwszej kolejności... Kobieto, a słyszałaś Ty o potrzebie bliskości, wspólnym przeżywaniu zwykłych i niezwykłych spraw, duchowej więzi, czułości i o seksie nieco innym niż ten raz w miesiącu w dniu, kiedy wg kalendarzyka wypada okres płodny?
Dalsze uświadamianie - w wieku 40 lat zazwyczaj można jeszcze mieć dzieci. Ale szczerze mówiąc teoria, że człowiek zakochuje się po to, żeby mieć dzieci nie jest szczególnie w świecie popularna... Więc podtrzymuję, że będę się obściskiwać w autobusie mając lat 40 nawet ze świadomością, że z tym panem dzieci mieć nie będę wink
A swoją drogą dziecko już mam, więc presji ze strony instynktu macierzyńskiego nie czuję wink

Martyna777 napisał/a:

Czasem myślę, że obudzę się mając 25 czy 27 lat mając na swoim koncie studia jak dobrze pójdzie to 2 kierunki a pierwszy dodatkowo rozwijany i żadnego doświadczenia a sferze damsko męskiej kiedy moje koleżanki będą zakładać rodziny. Co wtedy? Ostracyzm? To dopiero będę całkiem sama wink

Wtedy z rozmachem będziesz mogła poznawać świat damsko-męski. Koleżanki będą siedziały przy garach a Ty będziesz mogła poszaleć wink A serio to nie mogę pojąć podejścia, że znajomości z facetami nawiązuje się wyłącznie w celu założenia rodziny... Najlepiej zrobić sobie koszulkę z napisem "szukam męża - zapisy w godz. 17-18". Jak się ktoś zgłosi to go przeankietować, jak nie królewicz to sio i następny... Bez sensu... Jesteś cholernie inteligentną dziewczyną - zrób z tego użytek, popracuj trochę nad rozwojem emocjonalnym i społecznym. Zacznij poznawać facetów nie w celu zaciągnięcia przed ołtarz ale po to, żeby poznać ten odmienny gatunek, żeby się z kimś zaprzyjaźnić, żeby nie czuć się taka samotna i totalnie niedoświadczona w kwestiach damsko-męskich


Martyna777 napisał/a:

Tak bardzo chciałabym o tym zapomnieć, wiem, że to trochę urojone ale ja już z tym nie mogę wytrzymać śni mi się to po nocach nachodzą mnie złe myśli i to tak na prawdę jest problemem

Skoro to jest Twój problem, to nie jest to urojone. Ty się z tym męczysz i nie umiesz z tym nic zrobić. Ale nie możesz szukać na siłę kogoś do związku. Wcześniej pisałaś, że nie mogłabyś się związać z kimś, kto jest/był Twoim przyjacielem i wie o Tobie zbyt dużo. Po pierwsze - można, jeśli na kimś będzie Ci zależało, to to, że wie o Twoim nastawieniu może nawet okazać się pomocne.  Po drugie ten przyjaciel płci męskiej nie musi zostać Twoim chłopakiem, ale może Cię przygotować psychicznie na znalezienie innego, właściwego mężczyzny

104 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2010-07-25 19:56:12)

Odp: Miłość a zachowanie

.

105

Odp: Miłość a zachowanie

ech wiadomo kazdy by chcial szalec i to caly czas. najbardziej mnei wkurza ze czlowiek jest własnie mlody, moze poszalec, nie ma dzieci, jakos super duzo obowiazkow, byle sie uczyl i cos popracowal a tak hulaj dusza....ale ile mozna ciagle z kolezankami ;/ ok przyjaciele sa wazni ale przeciez to nie o to chodzi. jak bylam zakochana to swiat mogl nie istniec...tego zycze Martyna Tobie i sobie i wszystklim zdołowanym  !:):):)

106

Odp: Miłość a zachowanie

Martynko a nie możesz przyjąć za dewizę, że kobieta jest jak wino?
I zapomnieć o tych idiotycznych rozterkach związanych z wiekiem? Nie wiem jak później, ale w moim zaawansowanym wieku nie ma się jeszcze zmarszczek, za to naprawdę zaczyna się lubić własny wygląd smile

A poza tym, kobieto, tu nie wygląd jest najważniejszy, tylko nastawienie! A to jest element całokształtu, który poprawia się wraz z wiekiem smile

Niestety zwykle chce się tego, czego się nie ma. Ja bym bardzo chciała, żeby mężczyźni chcieli się ze mną przyjaźnić i tylko przyjaźnić sad Niestety zbyt często niektórzy granic uczuciowych nie pilnują i z przyjaźni nici...

107

Odp: Miłość a zachowanie

vinnga a Ty takze jeszcze samotna si ?

108

Odp: Miłość a zachowanie
katarzyn21 napisał/a:

vinnga a Ty takze jeszcze samotna si ?

Kasiu, mnie chyba nie można nazwać samotną. Oficjalnie nie mam partnera, ale samotność to raczej stan duszy smile Nie czuję się samotna, za dużo ludzi jest wokół smile

109

Odp: Miłość a zachowanie

No jasne że kobiety są jak wino wink
Jaki zaawansowany wiek, 28 lat?? Ja mam zamiar wtedy zacząć żyć. wink

Nie o to chodzi w dalszym ciągu nie mogę o tym przestać  myśleć sad

110

Odp: Miłość a zachowanie
Martyna777 napisał/a:

No jasne że kobiety są jak wino wink
Jaki zaawansowany wiek, 28 lat?? Ja mam zamiar wtedy zacząć żyć. wink

A to się chyba kłóci z Twoją filozofią z poprzednich postów wink

111

Odp: Miłość a zachowanie
vinnga napisał/a:
katarzyn21 napisał/a:

vinnga a Ty takze jeszcze samotna si ?

Kasiu, mnie chyba nie można nazwać samotną. Oficjalnie nie mam partnera, ale samotność to raczej stan duszy smile Nie czuję się samotna, za dużo ludzi jest wokół smile

ech no rozumiem...i co nie brakuje Ci ...bo jestes starsza od nas dzieci uzalajacych sie tongue ale pewnie masz wiecej doswiadczen, wiele zwiazkow i swoje przezylas ?

112

Odp: Miłość a zachowanie
katarzyn21 napisał/a:
vinnga napisał/a:
katarzyn21 napisał/a:

vinnga a Ty takze jeszcze samotna si ?

Kasiu, mnie chyba nie można nazwać samotną. Oficjalnie nie mam partnera, ale samotność to raczej stan duszy smile Nie czuję się samotna, za dużo ludzi jest wokół smile

ech no rozumiem...i co nie brakuje Ci ...bo jestes starsza od nas dzieci uzalajacych sie tongue ale pewnie masz wiecej doswiadczen, wiele zwiazkow i swoje przezylas ?

Tak naprawdę to miałam jeden poważny związek wink Teraz cieszę się wolnością i niczego mi nie brakuje wink No, może czasu trochę wink

113

Odp: Miłość a zachowanie

ale sie narobilo tych cytatow tongue ech w sumei kazdy jest inny, jeden bardziej potrzebuje drugi mniej ... szcczegolnie trudno jest po rozstanoiu nagle sie przestawic ze o teraz jestem samotna sad

114

Odp: Miłość a zachowanie

katarzyn21 rozumiem Cię to jest trudne zwłaszcza kiedy znajomi nie są sami wink

115

Odp: Miłość a zachowanie
katarzyn21 napisał/a:

ale sie narobilo tych cytatow tongue ech w sumei kazdy jest inny, jeden bardziej potrzebuje drugi mniej ... szcczegolnie trudno jest po rozstanoiu nagle sie przestawic ze o teraz jestem samotna sad

Kasiu, a ile czasu trwał Twój związek, po którym czujesz się taka samotna?

116

Odp: Miłość a zachowanie
Martyna777 napisał/a:

katarzyn21 rozumiem Cię to jest trudne zwłaszcza kiedy znajomi nie są sami wink

ech pewnie najlepiej jak kazdy ma kogos i nei ma wyzutow w stylu : zaniedbujesz mnei bo kogos masz, bo wtedy wszyscy maja swoje polowki i git. ja sie zle czulam jak mialam mena a moje przyjaciolki nie , jak i teraz sie fatalnie czuje jak one maja a ja kołek samotny hmm

117

Odp: Miłość a zachowanie

Kasiu masz tyle lat co ja nigdy nie byłam związana z kimś i co mam powiedzieć?

118

Odp: Miłość a zachowanie
vinnga napisał/a:
katarzyn21 napisał/a:

ale sie narobilo tych cytatow tongue ech w sumei kazdy jest inny, jeden bardziej potrzebuje drugi mniej ... szcczegolnie trudno jest po rozstanoiu nagle sie przestawic ze o teraz jestem samotna sad

Kasiu, a ile czasu trwał Twój związek, po którym czujesz się taka samotna?

ech moze nie byl on jakis mega dlugi ale 9 miesiecy to jak dla mnei duzo po nieustannej samotnosci i robieniem dobrej miny do zlej gry wsrod sparowanych przyjaciolek....
poza tym włąsnie to byl moj pierwszy, zaangazowalam sie na maxa i on mnie z moich wszystkich obaw, kompleksow wyzwolil i wreszcie nei czulam sie gorsza ....ech.

119

Odp: Miłość a zachowanie
katarzyn21 napisał/a:
vinnga napisał/a:
katarzyn21 napisał/a:

ale sie narobilo tych cytatow tongue ech w sumei kazdy jest inny, jeden bardziej potrzebuje drugi mniej ... szcczegolnie trudno jest po rozstanoiu nagle sie przestawic ze o teraz jestem samotna sad

Kasiu, a ile czasu trwał Twój związek, po którym czujesz się taka samotna?

ech moze nie byl on jakis mega dlugi ale 9 miesiecy to jak dla mnei duzo po nieustannej samotnosci i robieniem dobrej miny do zlej gry wsrod sparowanych przyjaciolek....
poza tym włąsnie to byl moj pierwszy, zaangazowalam sie na maxa i on mnie z moich wszystkich obaw, kompleksow wyzwolil i wreszcie nei czulam sie gorsza ....ech.

No właśnie dużo zależy od długości związku, tego, jak się układał, od Twojego nastawienia. W Twojej sytuacji poczucie osamotnienia wydaje się uzasadnione.

Mój związek trwał prawie 7 lat. 2 lata było super, potem było niesuper, a potem czułam się jak w klatce. A moja niezależna dusza klatek strasznie nie lubi... Więc jak wyfrunęłam to się cieszę wolnością. Jak zatęsknię za jakimś słodkim zniewoleniem to wtedy sobie odpowiedniego obiektu poszukam.

120

Odp: Miłość a zachowanie

Kasiu a do czego Ci ten facet potrzebny? Do łóżka? Zeby się dowartościować? Czy chodzi Ci o uczucie? Jego się podobno nie szuka wink

121

Odp: Miłość a zachowanie

wpierw do martyny, juz nie robie tych odnosnikow tongue
nie moge powiedziec ze Cie rozumiem bo juz tego chlopa mialam no....ale pamietam jakie to byly katusze, czulam sie jak 5 kolo u wozu, w dodatku zawsze podobaja mi sie jacys wielcy indywidualisci ktorzy nie potzrebuja jakiejs tam baby w swoim genialnym zywocie artysty big_smile ale mowisz ze Cie traktuja jak przyjaciolke yes ? ja to chyba mam w sumei 1 kolege i moj kontakt z mezczyznami jest i tak jakis zalosnie maly.

122

Odp: Miłość a zachowanie

Widzę ze walka z wiatrakami/witraczką ? trwa ..... tongue:P

123

Odp: Miłość a zachowanie

mi jest potrzebny do uczucia bo ja to strasznie uczuciowa jestem !:P to ze ktos nalezy tylko do Ciebie a Ty do niego....ta swiadomosc ze mozesz liczyc zawsze na ta osobe,
ze jak odejdziesz to mu serce peknie....:P ze jak idziesz na impreze to nei pijesz na umór zeby nie widziec ze wszyscy tancza a Ty podpierasz sciany.....to akurat glupie tongue
poza tym ja uwielbiam facetow big_smile

124

Odp: Miłość a zachowanie
no_nam napisał/a:

Widzę ze walka z wiatrakami/witraczką ? trwa ..... tongue:P

O, wierny obserwator wątku się zmaterializował wink Dodasz coś od siebie?

125

Odp: Miłość a zachowanie

a teraz do vinngi big_smile ale harkor 7 lat....nawet w snach o tym nie marze big_smile e to zmienia postac rzeczy ze w sumie mozesz miec dosc/nie brakuje Ci tongue ja sie swoim zwiazkiem dopiero zaczelam jarac a juz sie skonczyl. o yeah big_smile

126 Ostatnio edytowany przez no_nam (2010-01-28 00:46:23)

Odp: Miłość a zachowanie

Nic to nie da ....Martynka .. albo się nie zgodzi z moją opinią, lub pominie, lub zacytuje jakiś artykuł bądź fragment z książki ..

127

Odp: Miłość a zachowanie
katarzyn21 napisał/a:

mi jest potrzebny do uczucia bo ja to strasznie uczuciowa jestem !:P to ze ktos nalezy tylko do Ciebie a Ty do niego....ta swiadomosc ze mozesz liczyc zawsze na ta osobe,
ze jak odejdziesz to mu serce peknie....:P ze jak idziesz na impreze to nei pijesz na umór zeby nie widziec ze wszyscy tancza a Ty podpierasz sciany.....to akurat glupie tongue
poza tym ja uwielbiam facetow big_smile

należy tylko do Ciebie - kolekcjonerka
że możesz liczyć - biedna mała dziewczynka
że mu serce pęknie - okrutnica
na imprezę - głuptas
uwielbiasz facetów - nimfomanka

A generalnie to dość logicznie to przedstawiłaś, Kasiu wink

128 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2010-07-25 19:56:56)

Odp: Miłość a zachowanie

.

129

Odp: Miłość a zachowanie

wiedzialam ze ktos mnie zjedzie za to tongue no ale co taka prawda....i jeszcze wiele wiele innych powodow.....no coz...chocby teraz wybieram sie w gory i co musze jechac sama, nikt mnie padnietej po stoku nie przytuli , nikt na wyciagu ze mna nie pogada a wieczorkiem nie zabierze do knajpki na drina ( dobra moge zapłacic tongue) ....siora mnei pociesza ze na pewno bedzie kupa menow bo to oboz studencki

130

Odp: Miłość a zachowanie
Martyna777 napisał/a:

Może bardziej docenię faceta jak on będzie kiedy będę mieć np 23 lata, może on to że ja nie mam o tym zielonego pojęcia zrozumie jak nie to widocznie nie będzie mnie godzien wink

Martynko, czy Ty przywykłaś, że wszystko musisz umieć i mieć wykute na blachę? To ja już temu facetowi współczuję. A jeszcze bardziej współczuję temu następnemu, któremu zaserwujesz w niezmienionej formie wszystko, czego nauczyłaś się w poprzednim związku...

Martyna777 napisał/a:

vinnga mówisz szaleństwo mając 40 lat, wszyscy faceci na których zwróciłam uwagę nie byli typami szalonych kolesi o dziwnych pomysłach wink

Bo jest jeszcze coś takiego jak kobieca inicjatywa... A Ci, którzy sami dziwnych pomysłów nie mają tym bardziej są podatni na dziwne pomysły kobiety wink

Posty [ 66 do 130 z 185 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Miłość a zachowanie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024