netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zdradzasz? Nigdy, przenigdy o tym nie mów.

71 odpowiedzi9 602 wyświetleniazałożony przez Kaba, 19.12.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzasz? Nigdy, przenigdy o tym nie mów.

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 72 z 72 ]

66

Odp: Zdradzasz? Nigdy, przenigdy o tym nie mów.
oliwia9195 napisał/a:

tabunsrokaczy, no i co z tego, że partner chciałby wiedzieć? A co mnie to obchodzi co on by chciał wiedzieć, a czego by nie chciał wiedzieć? A czy mojego partnera obchodziłoby to, co ja bym chciała wiedzieć? W życiu by go nie obchodziło- to dlaczego mnie ma obchodzić to, czego chce on? Oczywiście, piszę tu o zdradzie. Ja miałabym na własne zyczenie robić sobie krzywdę i przyznawać się do tego, że nad własnymi gaciami nie mogłam przez chwilę zapanować, bo mój facet wolałby o czyms takim wiedzieć? Ciekawa jestem czy on byłby taki nadgorliwy, gdyby sytuacja była odwrotna.

"A co mnie to obchodzi co on by chciał wiedzieć, a czego by nie chciał wiedzieć?" Kwintesencja oddania w związku^^
Wiesz, ja bardzo lubię czytać Twoje posty. Upewniają mnie, że takie pierdoły jak "braterstwo dusz", zaufanie, poświęcenie czegoś dla jednej osoby, obietnice, liczenie się z jej zdaniem(bo przecież prawdopodobnie życie mamy tylko jedno, więc jeśli ktoś deklaruje, że dla niego ważną wartością jest prawda, że chce wiedzieć o zdradzie w razie czego a się nie dowiaduje to kij mu w oko! Niech ma życie zmarnowane wg swoich wartości, nieważne co dla mnie zrobił, mi jest ok!)...więc bardzo lubię czytać Twoje posty, bo sprowadzają mnie z tych wyimaginowanych bzdur na ziemię. A ja akurat cenię sobie postrzeganie rzeczywistości taką, jaka jest.

67

Odp: Zdradzasz? Nigdy, przenigdy o tym nie mów.

Oliwia, popraw mnie jeśli cos pokręciłam, ale z tego co kojarzę to Ty wyszłaś nie tak dawno ze związku z narcyzem?
Jeśli dobrze z tym trafiłam, to potrafię zrozumieć skąd u Ciebie tak wypaczone i pełne wyrachowania i nieufności podejście.

Narcyz raczej nie zaprząta sobie głowy takimi "pierdołami" jak lojalność czy wspólne cele - jest tylko on i jego przyjemność. Domyślam się, że nieźle Cię przeczołgał i pokazał co to znaczy dbać tylko o własną dupę. Po takich doświadczeniach trudno nie zgorzknieć i nie patrzeć na relacje na zasadach 'rywalizacji' kto kogo przechytrzy, związek - biznesowa transakcja.

68

Odp: Zdradzasz? Nigdy, przenigdy o tym nie mów.

Tego typu bezwzględne reguły: "zawsze powiedz"/ "nigdy nie powiedz" to se można na papierze toaletowym wydrukować. Przynajmniej nic się nie zmarnuje. Zależy od kontekstu.

69 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-12-22 19:41:06)

Odp: Zdradzasz? Nigdy, przenigdy o tym nie mów.

Post edytowany ze względu na niski poziom wypowiedzi.

70

Odp: Zdradzasz? Nigdy, przenigdy o tym nie mów.

Elle88, to prawda- miałam świetnego nauczyciela. Bo nie dość, że to był klasyczny i zdiagnozowany narcyz (na marginesie- on był bardzo dumny z tego, że miał narcyzią przypadłość, bo uważał, że on i jemu podobni sa pionierami w nowym gatunku człowieka, jaki za kilka dekad bedzie dominował na świecie, podczas gdy cała reszta wrażliwców bedzie żerem dla panów i smiał się. Ja mówiłam, e skoro będzie was tak dużo i coraz, coraz więcej, to uważajcie, żebyście z głodu nie zdechnie, bo frajerów bedzie przecież ubywało, więc nie dla każdego narcyza wystarczy żarcia. On smiał się i odpowiadał, że jego to nie dotyczy, bo dopóki on bedzie żył, to normalsów na pewno mu styknie. Owszem, byłam przez niego przeczołgana i w zyciu nie zapomnę tej uroczej znajomości.
Jak to wpłynęło na mnie? I fatalnie, i zbawiennie zarazem. Zbawiennie, bo na milę wyczuwam ten charakterystyczny narcyzi smród i gdy tylko poczuję ten odór walący od kogoś, to spierniczam w podskokach. Zbawiennie, bo raz na zawsze pozbyłam się złudzeń, co do ludzi, wobec tego ślepe zakochanie sie w kimś raczej mi nie grozi.
Fatalnie, bo straciłam wcześniejszą spontaniczność i otwartość. Nie wiem czy będę potrafiła otworzyć się na jakąś znajomość z innym facetem- ja na razie, na samą myśl o tym robi mi się niedobrze. Mam jednak nadzieję, że minie mi to powolutku. Minęło dopiero kilka miesięcy odkąd zwiałam z miejsca kaźni, więc dam sobie jeszcze troszkę czasu. W nowym miejscu tyle się dzieje...
no zobaczę, jak to ze mną bedzie dalej. Na ten moment cieszę się, że udało mi się spierniczyć. Tak więc Elle, wiesz doskonale, że ja cenie twoje poglądy i oczywiście potwierdzam słuszność tego, co do mnie napisałaś. Ja o tym wszystkim doskonale wiem, ale póki co jest tak, a nie inaczej i jest mi z tym bardzo dobrze.

71

Odp: Zdradzasz? Nigdy, przenigdy o tym nie mów.

A jeśli chodzi i moje zgorzknienie- nie do końca bym się z tym zgodziła, bo od kilku miesięcy humor bardzo mi dopisuje, aż dziwię się skąd mam w sobie tyle energii od samego rana i codziennie. Czuję się czasem tak, jakbym na nowo się narodziła. Jednak z uczuć negatywnych niewątpliwie pozostała we mnie zwykła ludzka wściekłosć, że tak dałam się podpuścić i wydoić z tylu lat zycia. Średnio też radzę sobie z poczuciem sprawiedliwości, bo w życiu nie uweirzę w żadną rzekoma karmę, która jakoby miałaby dopaść jakiegos podłego człowieka, a moim największym marzeniem jest, by na koniec każdej wywłoce dostał się np. jakiś narcyz, może jakiś borderek albo chociażby zepsuty do szpiku kości zbuk. Żeby ludzie zaczęli łączyć się ze sobą wedle zgodności swojego gatunku, ale jednoczesnie wiem, że to to marzenie ściętej głowy. Gdy minie mi złość, to mam nadzieję, że w końcu zacznę naprawdę żyć pełna piersią. A czasami chciałabym być z lekka tępawą, bo wiem, że wtedy szybciej doszłabym do siebie.
Miłego dnia.

72 Ostatnio edytowany przez kitkaoskara (2015-12-23 12:54:09)

Odp: Zdradzasz? Nigdy, przenigdy o tym nie mów.
Elle88 napisał/a:
kitkaoskara napisał/a:

Że to jest forma zdrady, to bez dwóch zdań. Bo jak inaczej nazwać przedmiotowe traktowanie drugiego człowieka, który jest "wartościowy" dopóty, dopóki pierwszy wybór nie kiwnie palcem. Obrzydliwe.

Gdyby jednak ten pierwszy wybór zaakceptował i przyjął wzdychającego doń partnera, to jego wartość mogłaby się dość szybko zdewaluować. Zabrakłoby "trudności"

Owszem.
A najbardziej żenujące jest to gdy takie podejście reprezentują już zaawansowane wiekowo dziady, o inteligencji emocjonalnej i empatii na poziomie rozporka. I jeszcze doradzają innym "jak szukać" i że należy być w tym aktywnym. Aktywnie szukać frajerki, która posłuży w nocy za materac, a w dzień rozproszy smutne myśli o Obiekcie Westchnień <smuteczek>

I nie widza w tym nic złego - w końcu to nie oni sa w tej konfiguracji ru...ni, tylko oni kogoś r...ją, ha ha więc wszystko gra! smile

Pewnie masz na myśli konkretną sytuację/konkretny wątek, którego nie kojarzę sad

Wniosek dla mnie z takich sytuacji jest następujący: trzeba odrobić trudną lekcję, aby umieć stworzyć satysfakcjonujący związek, w którym dwoje ludzi kocha się, szanuje i rozumie, wspiera i stara zaspakajać swoje potrzeby i pragnienia NAWZAJEM.

Elle, zapewne jesteś już po tej trudnej lekcji a osoby, o których pisałaś albo mają ją przed sobą, albo nigdy jej nie otrzymają. Dlatego, że to trudna lekcja nie chciałabym jej życzyć komukolwiek, ale dla większości ludzi okazuje się to być jedyną drogą, aby stworzyć związek bez wzajemnej idealizacji, ale z bliskością, pełnią wzajemnego zrozumienia, spełniony.

Posty [ 66 do 72 z 72 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzasz? Nigdy, przenigdy o tym nie mów.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026