mam problem szukam koleżanki a znajduję kochanki
Podobne tematy
Zasada jest prosta; koleżanek się nie bzyka, chyba że jak w/w Maciekk masz fi*ta za przewodnika ![]()
Na pewno masz rację tylko spróbuj odtrącić kobietę
Na pewno masz rację tylko spróbuj odtrącić kobietę
Dlaczego od razu "odtrącić"? Naucz się trzymać dystans.
Już widzę w/w Maćka w nowej odsłonie - bzyka biedaczek, choć nie chce ![]()
Nawet jesli autor zmyslil swoja osobista historie, to jego sentencja jest kwintesencja porady dla prawiczkow.
lolo77 napisał/a:Na pewno masz rację tylko spróbuj odtrącić kobietę
Dlaczego od razu "odtrącić"? Naucz się trzymać dystans.
Już widzę w/w Maćka w nowej odsłonie - bzyka biedaczek, choć nie chce
Ja tez mialem taki epizod ze z niejako musu, wdziecznosci za sprawy pozaseksualne - doszlo do zblizenia.
Kobiety nie rozumieja mezczyzn, bo za bardzo sa zajete swoim tylkiem.
Zasada jest prosta; koleżanek się nie bzyka, chyba że jak w/w Maciekk masz fi*ta za przewodnika
To już 2 albo 3 z kolei temat gdzie jest moja osoba wywoływana do tablicy. Ja wiem, że was bardzo boli mój brak szacunku do kochanki, ale dajcie sobie na wstrzymanie. Święta idą, roboty nie macie w domach czy co?
josz napisał/a:Zasada jest prosta; koleżanek się nie bzyka, chyba że jak w/w Maciekk masz fi*ta za przewodnika
To już 2 albo 3 z kolei temat gdzie jest moja osoba wywoływana do tablicy. Ja wiem, że was bardzo boli mój brak szacunku do kochanki, ale dajcie sobie na wstrzymanie. Święta idą, roboty nie macie w domach czy co?
Ja akurat nie o braku szacunku do kochanki, tylko o bzykaniu pod (rzekomym) przymusem.
Autor sugeruje, że taki biedny, bo pchają mu się do łóżka, a on na zasadzie nie chcem, ale muszem zadowala, a chciałby się tylko przyjaźnić - biedaczek ![]()
Nie martw się, w Twojej sprawie nic mnie nie boli, odpuszczam więc, a Tobie życzę w Nowym roku wejrzenia wgłąb siebie, bo święta raczej będziesz miał nostalgiczne.