31 lat, nigdy nie miałem kobiety - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » 31 lat, nigdy nie miałem kobiety

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 48 ]

Temat: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety

Witajcie drogie dziewczyny. Pozwolę sobie napisać/opisać swoja osobę, jako przestrogę dla innych, tak wiem faceci też czytają to forum. Mam 174-175cm wzrostu, jestem raczej szczupły 71-73 kg. Mieszkam w mieście wojewódzkim, skończyłem studia, mam pracę co prawda niezbyt płatną, ale stabilną. Wygląda nieźle prawda, ale tak nie jest, otóż mój wygląd i twarz jest nieakceptowalny dla kobiet, posiadam wadę wzorku lekki zez zbieżny. Dochodzi do tego nieśmiałość i strach przed odrzuceniem i wyśmianiem (pozostałość po czasach szkolnych i wiecznych szykanach przez rówieśników). Dzięki temu jestem sam i sam pozostanę. Obecnie nie mam nawet przyjaciela/przyjaciółki  (tak naprawdę to nigdy nie miałem)aby się komuś wyżalić, zrzucić z siebie to co leży na sercu. Wiem że pewnie podpowiecie mi abym sobie kogoś znalazł, nie da rady jestem zbyt nieśmiały aby podejść i zagadać, niekiedy mam wrażenie, że jak jadę do pracy komunikacją miejską i ktoś zaczyna się śmiać to śmieje się ze mnie. Odwracam się wtedy twarzą do szyby i tak pokonuje resztę trasy. Próbowałem również umówić się poprzez internet i największy serwis randkowy, dodałem zdjęcia, opis i wszystko co wymagane do uzupełnienia profilu. Wysyłałem tez wiadomości do ok 60 dziewczyn, zero odpowiedzi zwrotnych. Jak większość z was pomyśli pewnie napisałem "cześć co u ciebie, pogadamy", otóż nie, zawsze staram się przeczytać opis, co dana kobieta w nim zamieściła i na tej podstawie plus wnioski wyciągnięte z fotografii (miejsce, okoliczności zrobienia zdjęcia) starałem się zbudować wiadomość. Po co to wszystko piszę, aby wyrzucić z siebie ten smutek i aby pokrzepić innych facetów którzy są w takiej samej sytuacji, jak ja, lepiej nie będzie i pozostaniecie sami pogódźcie się z tym.
PS ostatnio usłyszałem od jednego gości z którym pracuję (normalnie to się ludzi z pracy nazywa kolegami), że gdyby był na moim miejscu to by ze sobą skończył, myślicie pewnie że go zwyzywałem, żeby się puknął w czoło, nic z tych rzeczy, te słowa wydaja mi się całkiem sensowne. Pozdrawiam Rynsztok

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety

Widzę, że twardy z Ciebie zawodnik i raczej większość rad dla zasady zostanie odrzucona smile. Zatem mam podstawowe pytanie - nie mogłeś zgłosić się na zabieg usunięcia zeza na NFZ? Ewentualnie zrobić to prywatnie? Bo z Twoich relacji wynika, że to on jest główną przyczyną braku pewności oraz przewrażliwienia.

3

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety
rynsztok napisał/a:

Mam 174-175cm wzrostu

No cóż, prawdziwy mężczyzna zaczyna się od 180 cm...

4

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety

Czytałem o tym, jest duże prawdopodobieństwo, że po jakimś czasie oko ucieknie w druga stronę i będzie gorzej niż jest. Zresztą jak mam okulary na nosie to trzeba się dobrze przyjrzeć aby wychwycić że coś jest nie tak, ale głupi wyraz twarzy, jej brzydota nawet gdybym nie miał tego defektu i tak dyskwalifikowała by mnie dla płci przeciwnej. Morał z tego prosty " jak się nie obrócisz, tyłek zawsze z tyłu"

5

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety
rynsztok napisał/a:

Czytałem o tym, jest duże prawdopodobieństwo, że po jakimś czasie oko ucieknie w druga stronę i będzie gorzej niż jest. Zresztą jak mam okulary na nosie to trzeba się dobrze przyjrzeć aby wychwycić że coś jest nie tak, ale głupi wyraz twarzy, jej brzydota nawet gdybym nie miał tego defektu i tak dyskwalifikowała by mnie dla płci przeciwnej. Morał z tego prosty " jak się nie obrócisz, tyłek zawsze z tyłu"

A co możesz zrobić,  aby właśnie jak się odwrócić "tyłek niebyt zawsze z tylu"?
A może do jakiegoś psychologa byś poszedł aby podbudowa swoje poczucie własnej wartości? Początek roku, powinny być jeszcze terminy na NFZ. Po pracujesz sobie sam nad sobą i zobaczysz dalej jak będzie.

6

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety

E tam takie głupie gadanie autorze.
Kobiety ci szczęścia nie dadzą, to tylko ewentualny dodatek do twojego życia bez którego da się żyć.
To ty musisz sam sobie zapewnić szczęście i radość z życia, nie licz że od kobiet coś takiego uświadczysz także skupiłbym się na sobie na twoim miejscu i poszukał lepszej roboty.

7

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety

Nawet jeśli, podbudowałbym swoja niską samoocenę i jakimś cudem znalazł partnerkę ( bardziej pewne, że dwie niedziele się zejdą do kupy), to jak ona zareaguje, na faceta który nigdy nie był na randce, nigdy nie obcował z kobietą (wszelkie skojarzenia z "obcował" dozwolone), wyśmieje i ucieknie gdzie pieprz rośnie. Wyżaliłem się trochę, nie tłumię teraz tego wszystkiego w środku, jest to jakby nie patrzeć plus napisania na tym forum, na nic więcej nie liczę, są po prostu na tym świecie osoby które będą same i ja się do takich zaliczam. Mam tylko nadzieję,że z czasem mi samoocena nie spadnie jeszcze niżej, choć obecnie szoruje już po asfalcie.

8 Ostatnio edytowany przez rossanka (2018-02-11 18:52:03)

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety
rynsztok napisał/a:

Nawet jeśli, podbudowałbym swoja niską samoocenę i jakimś cudem znalazł partnerkę ( bardziej pewne, że dwie niedziele się zejdą do kupy), to jak ona zareaguje, na faceta który nigdy nie był na randce, nigdy nie obcował z kobietą (wszelkie skojarzenia z "obcował" dozwolone), wyśmieje i ucieknie gdzie pieprz rośnie. Wyżaliłem się trochę, nie tłumię teraz tego wszystkiego w środku, jest to jakby nie patrzeć plus napisania na tym forum, na nic więcej nie liczę, są po prostu na tym świecie osoby które będą same i ja się do takich zaliczam. Mam tylko nadzieję,że z czasem mi samoocena nie spadnie jeszcze niżej, choć obecnie szoruje już po asfalcie.

Trudna sprawa.
Operacja oczu nie, bo może zez wrócić.
Terapia też nie, bo i tak byłby cud, że kogoś spotkasz.
Nawet jakby ci przeprowadzić kobietę pod drzwi mieszkana- to też źle,  bo ona wyśmieje  i ucieknie.
Poza tym wiesz,ze zawsze będziesz sam-okej, Twoją wola.
To czego oczekujesz po tym forum, bo nie bardzo rozumiem.
Ponarzekac tylko?

9

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety
rossanka napisał/a:
rynsztok napisał/a:

Nawet jeśli, podbudowałbym swoja niską samoocenę i jakimś cudem znalazł partnerkę ( bardziej pewne, że dwie niedziele się zejdą do kupy), to jak ona zareaguje, na faceta który nigdy nie był na randce, nigdy nie obcował z kobietą (wszelkie skojarzenia z "obcował" dozwolone), wyśmieje i ucieknie gdzie pieprz rośnie. Wyżaliłem się trochę, nie tłumię teraz tego wszystkiego w środku, jest to jakby nie patrzeć plus napisania na tym forum, na nic więcej nie liczę, są po prostu na tym świecie osoby które będą same i ja się do takich zaliczam. Mam tylko nadzieję,że z czasem mi samoocena nie spadnie jeszcze niżej, choć obecnie szoruje już po asfalcie.

Trudna sprawa.
Operacja oczu nie, bo może zez wrócić.
Terapia też nie, bo i tak byłby cud, że kogoś spotkasz.
Nawet jakby ci przeprowadzić kobietę pod drzwi mieszkana- to też źle,  bo ona wyśmieje  i ucieknie.
Poza tym wiesz,ze zawsze będziesz sam-okej, Twoją wola.
To czego oczekujesz po tym forum, bo nie bardzo rozumiem.
Ponarzekac tylko?

Jeśli ktoś jest na nie to rzeczywiście nie ma prawa wymagać efektów. Do tego nie napisałeś po co Ci relacja z drugą osobą - jeśli masz problemy to myślenie o "współdzieleniu" ich z partnerką jest dość samolubne. Wydaje mi się, że właśnie tego oczekujesz od relacji. Do związków powinno "wchodzić się" z możliwie jak najczystszą kartką.
Nie ważne ile razy się upadnie, tylko jak szybko i często po tych upadkach będziesz próbował do skutku.

10

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety

Nie zrozumcie mnie źle, napisałem tylko po to aby wyrzucić z siebie to co tłumiłem. Nigdy bym nawet nie pomyślał, aby obarczać swoimi problemami bogu ducha winną osobę/partnerkę. Mam tak od małego, że dobro drugiej osoby zawsze było dla mnie ważniejsze, aniżeli własne, w pracy mam tak samo, zawsze chętnie pomogę i nie umiem powiedzieć "nie" już nie raz słyszałem, że jestem zbyt bało asertywny, i czasami czuje że trochę mnie wykorzystują.
Napisałem też po to aby ludzie w podobnej do mojej sytuacji, nie robili sobie nadziei, bo można się srodze zawieść i popaść już w stan wymagający wizyty u specjalisty.

11

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety
rynsztok napisał/a:

Nie zrozumcie mnie źle, napisałem tylko po to aby wyrzucić z siebie to co tłumiłem. Nigdy bym nawet nie pomyślał, aby obarczać swoimi problemami bogu ducha winną osobę/partnerkę. Mam tak od małego, że dobro drugiej osoby zawsze było dla mnie ważniejsze, aniżeli własne, w pracy mam tak samo, zawsze chętnie pomogę i nie umiem powiedzieć "nie" już nie raz słyszałem, że jestem zbyt bało asertywny, i czasami czuje że trochę mnie wykorzystują.
Napisałem też po to aby ludzie w podobnej do mojej sytuacji, nie robili sobie nadziei, bo można się srodze zawieść i popaść już w stan wymagający wizyty u specjalisty.

Ej mów za siebie. To, że ty nie chcesz, nie znaczy, że inni z podobnymi problemami do Twoich nie zechcą się wyrwać że starych schematów myślenia i nie odmienia swojego życia,  a przynajmniej nie poprawia jego jakości,
Nie bądź psem ogrodnika.

12

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety

Jeżeli ktoś chce się wyrwać z matni, to jak go nie trzymam, wolna droga, pisze tylko czy aby na pewno jest świadom co go czeka, tutaj jest magiczne 50/50, albo się uda, albo nie, jednak porażka dla kogoś z niska samooceną jest niekiedy nie do zniesienia i wpędza w jeszcze większa frustrację. Czasem dobrze utrzymać "status quo" Tyle chciałem zawrzeć w swoich postach.

13

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety
rynsztok napisał/a:

, to jak ona zareaguje, na faceta który nigdy nie był na randce, nigdy nie obcował z kobietą (wszelkie skojarzenia z "obcował" dozwolone), wyśmieje i ucieknie gdzie pieprz rośnie. .

Idź do prostytutki albo skorzystaj np z roksy. Serio mówię. Zejdzie Ci nieco ciśnienie, poczujesz się swobodniej w towarzystwie kobiet.

Kobiety to też ludzie, nie wszystkie są piękne i te mniej piękne też szukają facetów. Poznajesz gdzieś jakichś nowych ludzi? Wychodzisz z domu? Masz jakieś zainteresowania?

Od takich "kolegów" w pracy trzymaj się z dala. Sam nie jest lepszy - jakby u niego było wszystko pięknie i ładnie, to nie miałby potrzeby dokopać Tobie.

14 Ostatnio edytowany przez Leśny_owoc (2018-02-11 19:40:01)

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety
rynsztok napisał/a:

Jeżeli ktoś chce się wyrwać z matni, to jak go nie trzymam, wolna droga, pisze tylko czy aby na pewno jest świadom co go czeka, tutaj jest magiczne 50/50, albo się uda, albo nie, jednak porażka dla kogoś z niska samooceną jest niekiedy nie do zniesienia i wpędza w jeszcze większa frustrację. Czasem dobrze utrzymać "status quo" Tyle chciałem zawrzeć w swoich postach.

Źle myślisz - moim zdaniem gdybym parę razy nie skoczyła na głęboką wodę to nie doszłabym do tego co mam teraz smile. Wiesz ilu biznesman'ów ogłaszało upadłości i "zamoczyło" pieniędzy zanim odnieśli sukces. Ja nie zachęcam Ciebie do odwrócenia życie do góry nogami, ale wreszcie podjąć realne kroki ku zmianie. Pójdź do psychologa, pozwól sobie pomóc. Ty sowa jakiś randomowych znajomych z pracy bierzesz tak do serca. Wiesz, że atrakcyjni ludzie często mają tak samo pod górkę jak Ty? Stereotypy, zazdrość, dwulicowość, obgadywanie...
Także kobiety szukając mężczyzny do związku chyba inaczej podchodzą do słowa "atrakcyjność".

15

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety

Ja mam pomysl,
Moze zapisz sie do grupy ludzi gdzie maja problemy zdrowotne, ci ludzie rozumieja wiecej, sa bardziej otwarci, wspolczujacy, tolerancyjni.

Sa kobiety podobne do Ciebie, poszukaj takiej.

Wielka Dama smutkiem pijana
Połyka złote łzy
Wielka Dama dumna i sama
W sukni z wilgotnej mgły.Z wielką damą igra czas... Ludziska sie smiali, dziewczyna PLAKALA...

16

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety

Jedno wiem na pewno, nigdy nie skorzystam z usług "płatnych", nie o to chodzi, ciśnienia na seks nie mam, jakby nie patrzeć posiadam dwie ręce wink Raczej o bliskość i emocje, może i jestem zbyt "babski" ale w moim wypadku bez uczucia nie ma seksu, jest tylko mechaniczne wyjałowione zaspokojenie pierwotnego instynktu.

17 Ostatnio edytowany przez Zofijaa (2018-02-11 20:42:23)

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety
CatLady napisał/a:
rynsztok napisał/a:

, to jak ona zareaguje, na faceta który nigdy nie był na randce, nigdy nie obcował z kobietą (wszelkie skojarzenia z "obcował" dozwolone), wyśmieje i ucieknie gdzie pieprz rośnie. .

Idź do prostytutki albo skorzystaj np z roksy. Serio mówię. Zejdzie Ci nieco ciśnienie, poczujesz się swobodniej w towarzystwie kobiet.

Kobiety to też ludzie, nie wszystkie są piękne i te mniej piękne też szukają facetów. Poznajesz gdzieś jakichś nowych ludzi? Wychodzisz z domu? Masz jakieś zainteresowania?

Od takich "kolegów" w pracy trzymaj się z dala. Sam nie jest lepszy - jakby u niego było wszystko pięknie i ładnie, to nie miałby potrzeby dokopać Tobie.

Dobry pomysl, i niech wybierze dojrzala kobiete.

CatLady napisał/a:

Kobiety to też ludzie, nie wszystkie są piękne i te mniej piękne też szukają facetów.

I te ladne, i te nie ladne maja partnerow.

Nawet jakbys byl "ladna Pania"a siedzialbys tylko w domu to i tak mialbys bardzoo marne szanse na poznanie kogos.

Wielka Dama smutkiem pijana
Połyka złote łzy
Wielka Dama dumna i sama
W sukni z wilgotnej mgły.Z wielką damą igra czas... Ludziska sie smiali, dziewczyna PLAKALA...

18 Ostatnio edytowany przez Zofijaa (2018-02-11 19:53:10)

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety
rynsztok napisał/a:

Jedno wiem na pewno, nigdy nie skorzystam z usług "płatnych", nie o to chodzi, ciśnienia na seks nie mam, jakby nie patrzeć posiadam dwie ręce wink Raczej o bliskość i emocje, może i jestem zbyt "babski" ale w moim wypadku bez uczucia nie ma seksu, jest tylko mechaniczne wyjałowione zaspokojenie pierwotnego instynktu.

Ale nikt Ci nie kaze uprawiac seksu z taka pania, ale chodzi o przebywanie z kobieta, oswojenie sie z kobiecym cialem,
mozesz poprzytulac sie, podotykac, pocalowac sie, nie musi byc seksu.
Bo moze Cie taka pani brzydzic, bo nie wiesz kto byl przed Toba w niej, ja to naprawde rozumiem.

Wielka Dama smutkiem pijana
Połyka złote łzy
Wielka Dama dumna i sama
W sukni z wilgotnej mgły.Z wielką damą igra czas... Ludziska sie smiali, dziewczyna PLAKALA...

19

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety

naprawdę smutne jest to co piszesz rynsztok. gdybyś nie miał choć odrobiny nadziei na poprawę swojej sytuacji to byś tutaj nie pisał. nadzieja zawsze jest i nie odbieraj jej innym i sobie. pewien mędrzec powiedział, że kto odbiera nadzieję odbiera wszystko. z drugiej strony posiadając jej choćby minimalne zapasy masz również wszystko by coś zbudować. uwierz mi, że ja mieszkając na obczyźnie widzę jeden ogromny plus mieszkania w Polsce. tych plusów to bym wyliczyć mógł wiele ale jeden jest uderzający. wyobraź sobie, że tu gdzie jestem nie ma wolnych dziewczyn tzn. są ale jest ich rażąco mniej niż facetów. skorzystaj z faktu, że w takim wojewódzkim mieście przynajmniej kilkuset tysięcznym tych wolnych dziewczyn jest naprawdę dużo. Twój własny obraz o sobie jest na pewno dużo gorszy niż w rzeczywistości. nie mówię tam, że jesteś ciacho ale w całej tej populacji jesteś w stanie znaleźć sobie kobietę. nie chodzi też o Twój wiek. na moje oko musisz wpierw zrobić porządek ze sposobem myślenia o sobie. tutaj jest Twój problem. jeżeli to naprawisz to kobieta sama się znajdzie. zastanawia mnie jeszcze brak przyjaciół. jak to się stało, że ich nie masz ? znam kilka osób, które w szkole miały jechane codziennie a przyjaciół mają, znam osoby, które były atrakcyjne a tych przyjaciół nie miały. o co chodzi ?

20

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety

W szkole, aż wstyd się przyznać nie byłem nigdy na imprezie, nie byłem po prostu zapraszany, na studiach miałem kolegów a że byli z odległych miejscowości to kontakt się urwał. W obecnej pracy w większości są osoby 50+, lub 20+ czyli już inny świat jeżeli chodzi o mój wiek. Jak sami widzicie perspektywy marne. Tak jak już pisałem, skoro nie każdy musi willę z basenem to i nie każdy musi mieć partnerkę. A bym zapomniał denerwują mnie insynuacje w pracy że skoro nie mam partnerki to pewnie gej ze mnie, już brakuje mi argumentów aby to dementować.

21

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety
rynsztok napisał/a:

W szkole, aż wstyd się przyznać nie byłem nigdy na imprezie, nie byłem po prostu zapraszany, na studiach miałem kolegów a że byli z odległych miejscowości to kontakt się urwał. W obecnej pracy w większości są osoby 50+, lub 20+ czyli już inny świat jeżeli chodzi o mój wiek. Jak sami widzicie perspektywy marne. Tak jak już pisałem, skoro nie każdy musi willę z basenem to i nie każdy musi mieć partnerkę. A bym zapomniał denerwują mnie insynuacje w pracy że skoro nie mam partnerki to pewnie gej ze mnie, już brakuje mi argumentów aby to dementować.

Ale masz towarzystwo w pracy, nie zazdroszczę.
Jak nie zmienisz podejścia to rzeczywiście perspektywy marne. A szkoda 31lat, zycie przed tobą.  Jakkolwiek banalnie to zabrzmi Tylko od Ciebie zależy jak je wykorzystasz.

22

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety

Ja na twoim miejscu poszukała bym innej pracy. Wkoncu człowiek spędza tam całe dnie. Fajnie kiedy atmosfera w pracy jest miła, a z tego co czytam to u ciebie ciekawie nie jest co pewnie dodatkowo dołuje Cie i zaniża i tak niską samoocenę. A jeśli chodzi o znalezienie drugiej połówki to moim zdaniem, jako kobiety, twoim największym problemem nie jest wada wzroku a twoja samoocena, nieśmiałość, niepewność i strach przed wysmianiem, odrzuceniem. Jak tak patrze wkoło siebie to zauważyłam, że nie wszyscy są młodzi, piękni i bogaci. Rozejrzyj sie, sa i tacy z nadwaga, niscy,  niepełnosprawni czy tez niezbyt piekni na twarzy. A mimo to widze, że  podążają trzymajac za rękę swoja drugą połowę. Nie chce żebyś myślał, że sie wymadrzam bo może nie powinnam sie wypowiadac bo sama właśnie kończę trudny, długi zwiazek ale powiem Ci jedno jeśli jeszcze kogoś poznam to nauczona doświadczeniem jego wygląd bedzie na ostatnim miejscu cech których bede szukać. Facet dla mnie powinien byc odpowiedzialny, szczery, wierny i czuły. Powinien dawac poczucie bezpieczeństwa kobiecie - nie mam tu na mysli wysokich wymagań finansowych - sama  jestem w stanie sobie poradzić - ale też nie może byc na moim garnuszku.Reasumując moje przy dlugie dywagacje może nie wszystko jest przesądzone, kobiety są różne i różne maja priorytety a ty skup sie bardziej na swojej samoocenie bo to może odstraszyć.

23

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety

Ja na Twoim miejscu zajelabym sie przede wszystkim swoja nieistniejaca samoocena. To jak wygladasz ma tu naprawde pieciorzedne znaczenie.

Ktos, kto siebie samego nie szanuje i nienawidzi, NIE JEST W STANIE zbudowac zdrowej relacji z druga osoba, nawet jakby byla to najwspanialsza kobieta swiata. A wiesz dlaczego? Jezeli marnie o sobie myslisz, to pomimo tego, ze usilujesz nas przekonywac, ze nie masz zamiaru sie wyzalac i uwieszac na drugiej polowce, to w realu wyglada to tak, ze swoimi lekami i emocjonalna niestabilnoscia bedziesz ten zwiazek ciagnal w dol. Do tego zwykle dojdzie paranoiczna zazdrosc: no bo jak ona moze byc z takim przegrywem? ona pewnie juz mysli jak sie wymiksowac z tej sytuacji albo inny koles mi ja sprzatnie sprzed nosa.

Polecam znalezc dobrego terapeute na NFZ.

24

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety

Rynsztok, a jak Ci dokuczali?

25

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety

O kurcze, chciałabym mieć takiego faceta jak Ty smile

26 Ostatnio edytowany przez rynsztok (2018-02-12 20:49:23)

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety
Rikitiki napisał/a:

Rynsztok, a jak Ci dokuczali?

A jak mogli, domyślcie się, od zezoli, kujonów (chociaż nim nie byłem, miałem średnio dobre oceny), ale koło nich się kręciłem. Na w-f też orłem nie byłem


BelleDeNuit napisał/a:

O kurcze, chciałabym mieć takiego faceta jak Ty smile

No i się zaczyna, nawet tu maja ze mnie polew.

27

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety

Nikt nie ma z Ciebie polewu. To, ze dzieci ze szkoly sie z Ciebie kiedys nabijaly, nie znaczy, ze dorosli ludzie tak samo mysla. Dzieci sa ograniczone i wredne, bo to taki wiek- i tyle. Problem w tym, ze Ty ciagle dziecinstwem zyjesz i zamiast widziec sie jako doroslego faceta, wizualizujesz sobie malego chlopczyka.

Stary, wyprostuj sie, nabierz powietrza w pluca i zacznij brac za siebie odpowiedzialnosc.

28

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety
BelleDeNuit napisał/a:

O kurcze, chciałabym mieć takiego faceta jak Ty smile

Nie musisz tak eksponować chęci wrzucenia autora wątku do "FriendZone"

Prawdziwa przyjaźń damsko-męska istnieje tylko między bratem i siostrą oraz między gejem i lesbijską.

29 Ostatnio edytowany przez jjbp (2018-02-13 23:30:49)

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety
rynsztok napisał/a:

Wygląda nieźle prawda, ale tak nie jest, otóż mój wygląd i twarz jest nieakceptowalny dla kobiet.
...
Dochodzi do tego nieśmiałość i strach przed odrzuceniem i wyśmianiem (pozostałość po czasach szkolnych i wiecznych szykanach przez rówieśników).
...
Dzięki temu jestem sam i sam pozostanę.
...
Po co to wszystko piszę, aby wyrzucić z siebie ten smutek i aby pokrzepić innych facetów którzy są w takiej samej sytuacji, jak ja, lepiej nie będzie i pozostaniecie sami pogódźcie się z tym.
...
PS ostatnio usłyszałem od jednego gości z którym pracuję (normalnie to się ludzi z pracy nazywa kolegami), że gdyby był na moim miejscu to by ze sobą skończył, myślicie pewnie że go zwyzywałem, żeby się puknął w czoło, nic z tych rzeczy, te słowa wydaja mi się całkiem sensowne.

Autorze, zamiast szukać kobiety ja na Twoim miejscu starałabym się odbudować leżące i płaczące poczucie własnej wartości.
Masz w tym zakresie ogromny problem, który zaczął wpływać na ogólną jakość Twojego życia sad
Polecam Ci wizytę u psychologa, gdyż samemu może być ciężko się z tego wygrzebać (mówię z autopsji, sama walczę z dużymi problemami samooceny u psychologa). Może być ciężko ale myślę że może być też bardzo bardzo warto smile
Na Twoim miejscu skupiłabym się na tym - możliwe jest, że bez poprawy w tej dziedzinie życia nawet gdy poznasz wartościową kobietę, to będą problemy ze zbudowaniem wzajemnej relacji bo nie da się mieć zdrowej relacji z partnerem, gdy relację z samym sobą ma się niezdrową. Dużo lepiej byłoby więc zacząć od siebie.
Mam nadzieję, że rozważysz tę radę smile
I nie łam się, powodzenia.

30

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety
rynsztok napisał/a:

ktoś zaczyna się śmiać to śmieje się ze mnie.

Psycholog? Terapia? Samodzielna praca nad samooceną/kompleksami/przegadanie problemów w necie?
Samoocena jest zdecydowanie ważniejsza od dziewczyny.... bo i tak z taką fatalną, to pewnie się nie uda żadnej poznać.

rynsztok napisał/a:

Wysyłałem tez wiadomości do ok 60 dziewczyn, zero odpowiedzi zwrotnych.

Żadna rewelacja, ani kwestia Twojej osoby. No, o tyle "że nie jesteś modelem" z profesjonalnymi fotkami w profilu.
Zrób sobie rundkę po googlach i dowiesz się, że to norma. Więc nie ma co się przejmować.
Nawet na tym forum masz tematy z gatunku: "0 odpowiedzi od kobiet na randkach online". 


rynsztok napisał/a:

Rynsztok

Zacząłbym od zmiany nicka.

ps.
Chyba, że to takie łowienie na biednego misia wink

31

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety

Dziękuję wszystkim za rady. Pewnie zabrzmi to tak jakbym sam się oszukiwał, ale mimo wszystko nie czuję potrzeby iść do psychologa, zresztą ja umysł ścisły mam mieszane uczucia co do takiej profesji jak psycholog.
W jednym macie racje, nawet gdyby jakieś zrządzenie losu postawiło na drodze kobietę, zastanawiałbym się co ona we mnie widzi i dlaczego ze mną jest, a od tego pewnie łatwo już do wyimaginowanych historii i ciągłych podejrzeń. Więc na razie utrzymam "status quo", może z czasem coś się zmieni i znajdę natchnienie na podbudowanie swojej samooceny.

32 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2018-02-14 22:00:55)

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety

Do psychologia nie czujesz potrzeby ( w sumie masz rację), ale do kobiet tak. Wieku nikt Ci nie zwróci, a czas ucieka. Także, albo podejmujesz ryzyko, albo nie. Ewentualnie zastanawiasz się jak pipka, co ona w Tobie widzi. Jakby to jakieś znaczenie miało. I skończysz na marszczeniu freda, a później reszta się zmarszczy.

33

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety

Autorze, mój tata też ma zeza, a jestem jego córką z trzeciego małżeństwa. Że nie wspomnę o tym, że zaliczył chyba wszystkie sąsiadki dookoła. Taki typowy lowelas. Nawet na emeryturze nie idzie na emeryturę. XD
To wszystko jest w Twojej głowie. Do tej pory otaczali Cię ludzie, którzy bardzo Cię skrzywdzili i wykształcili w Tobie osobowość ofiary. Ludzie odnajdują drugie połówki bez względu na wygląd czy ograniczenia. Każdy ma prawo do miłości. I nie myśl, że tylko Ty jeden w tym wieku nie masz doświadczenia. Moja koleżanka była pierwszą kobietą swojego chłopaka, który zdaje się był wtedy w Twoim wieku. Sam wybierasz samotność. Idź do psychologa. Zmień toksyczne środowisko. Jest dla Ciebie nadzieja i dla każdego.

34

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety
Miłycham napisał/a:

Do psychologia nie czujesz potrzeby ( w sumie masz rację), ale do kobiet tak. Wieku nikt Ci nie zwróci, a czas ucieka. Także, albo podejmujesz ryzyko, albo nie. Ewentualnie zastanawiasz się jak pipka, co ona w Tobie widzi. Jakby to jakieś znaczenie miało. I skończysz na marszczeniu freda, a później reszta się zmarszczy.

Moim zdaniem on jest już w takim wieku że jest za późno na cokolwiek, ludzie zdobywają swoje pierwsze doświadczenia w wieku 15lat i po pewnym czasie mają już określone umiejętności w tym względzie, tutaj to czarno widzę.
Poza tym tak jak wspomniałem, nie mając w miarę poukładanego dobrego życia nie przyciągnie się kobiety.


aszura_vampire napisał/a:

Autorze, mój tata też ma zeza, a jestem jego córką z trzeciego małżeństwa. Że nie wspomnę o tym, że zaliczył chyba wszystkie sąsiadki dookoła. Taki typowy lowelas. Nawet na emeryturze nie idzie na emeryturę. XD
To wszystko jest w Twojej głowie. Do tej pory otaczali Cię ludzie, którzy bardzo Cię skrzywdzili i wykształcili w Tobie osobowość ofiary. Ludzie odnajdują drugie połówki bez względu na wygląd czy ograniczenia. Każdy ma prawo do miłości. I nie myśl, że tylko Ty jeden w tym wieku nie masz doświadczenia. Moja koleżanka była pierwszą kobietą swojego chłopaka, który zdaje się był wtedy w Twoim wieku. Sam wybierasz samotność. Idź do psychologa. Zmień toksyczne środowisko. Jest dla Ciebie nadzieja i dla każdego..

Polemizowałbym z tym.
Uważam że w pewnym wieku jest już za późno na pierwszy związek.

35

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety

Hej, ja ma 38 lat i zakochałam się w mężczyźnie, prawiczku, który ma 31 lat. To nie ma znaczenia, czy masz doświadczenie w łóżku. Jeżeli stwierdziłes, że jesteś brzydki poza wadą wzroku, to dlaczego nie weźmiesz kredytu i nie pójdziesz do kliniki medycyny estetycznej na konsultacje? W pracy nikt nie musi wiedzieć, że nie masz partnerki. Mów, że masz. Widzisz, ja mam problem z moim wybrankiem. On nie chce mnie, a niczego mi nie brakuje. Wyglądam świetnie.  Wszyscy mamy jakiś problem do pokonania. Uda nam się osiągnąć marzenia , gdy nie poddamy się, nie zwątpimy w swoją siłę! Napisz e mail do pewnej wspaniałej kobiety, która uleczy Twoją duszę, znajdzie rozwiązanie dla Ciebie. Będziesz musiał nad sobą popracować, uwierzyć w siebie. Ta kobieta wszystko Ci wytłumaczy. (Mi też pomogła)  Jej email:  les.iremałpawp.pl   Pozdrawiam serdecznie!! Bądź szczęśliwy!!!

36 Ostatnio edytowany przez Joker20 (2018-02-18 17:01:00)

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety
rynsztok napisał/a:

W szkole, aż wstyd się przyznać nie byłem nigdy na imprezie, nie byłem po prostu zapraszany, na studiach miałem kolegów a że byli z odległych miejscowości to kontakt się urwał. W obecnej pracy w większości są osoby 50+, lub 20+ czyli już inny świat jeżeli chodzi o mój wiek. Jak sami widzicie perspektywy marne. Tak jak już pisałem, skoro nie każdy musi willę z basenem to i nie każdy musi mieć partnerkę. A bym zapomniał denerwują mnie insynuacje w pracy że skoro nie mam partnerki to pewnie gej ze mnie, już brakuje mi argumentów aby to dementować.

No i co z tego że te osoby mają 50+ lub 20+, dogadać się można bez względu  na wiek.A to że powiadają że jesteś gejem to Ci powiem skąd sie to bierze ,widzą że chłop ma dwie nogi i dwie ręce i pewnie widzą że nie brzydki, to myslą że skoro nie masz kobiety to że pewnie gej .Mnie też w pracy podejrzewali że jestem gejem bo nie mam kobiety,i sie w ogóle dziwili że nie mam kobiety .Ale nie wiedzieli że mam zaliczone więcej lasek niż oni sami ,po prostu nigdy sie tym nie chwaliłem .Do póki będziesz myślał że jesteś do niczego to tak będzie ,Twoim problemem nie jest wygląd ,tylko to, co o sobie myślisz .Idz na dziwki ,albo umów sie z jakąś studentką , po takim spotkaniu być może sie rozkręcisz ,chociaż nie pochwalam takich praktyk ,bo pierwszy seks jest dość ważny wbrew pozorom .A na pewno idz sobie na terapie ,bo uwierz nie Twój wygląd jest problemem tylko umysł.A uwierz że z gorszego stanu wylazłem ,typowo bałem sie kobiet .

PS.Raz będąc u lekarza , a lekarz ładna kobieta ,miałem grype ,typowo sie bałem ,serce myslałem że mi wyskoczy z klatki ,a badając mnie słuchawką ,pyta sie mnie czy dobrze sie czuje haha , widziała że mi serce szybko pracuje ,  dziwnie na mnie patrzyła jak na idiotę . Nie powiem głupio mi było jak nie wiem,taki miałem głupi lęk.

37 Ostatnio edytowany przez inaczejoziolach (2018-02-18 23:11:27)

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety

Hej!
Dla kobiet wygląd wcale nie jest najważniejszy.
Nie wiem skąd Twoje problemy, braki również wśród przyjaciół, ale znam wiele fajnych samotnych kobiet i one twierdzą, że nie ma fajnych facetów, a ty tu piszesz jakby nie było z kolei sensownych wrażliwych dziewczyn? Znam niewidomych którzy mają partnerów. Najważniejsze to być dobrym dla innych i wierzyć w siebie! Schludny ubiór też pomaga. Kobiety mają wielkie serca.
Być może powinieneś rozpocząć od poszukania przyjaciół, albo spotkać się z kimś zanim umieścisz zdjęcie na profilu randkowym - okaże się, że polubi Cię jakaś dziewczyna zanim oceni Cię po okładce.
Nie zrażaj się, ale najpierw napraw swoje relacje z innymi. Jeżeli trudno nawiązujesz relacje, warto zacząć od jakiegoś hobby: np klub rowerowy, zajęcia z fotografii, wyjazd zorganizowany... Trzeba wyjść trochę do ludzi. Powodzenia! :)

38 Ostatnio edytowany przez Indywidualista (2018-02-19 18:04:39)

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety
Tom94 napisał/a:
Miłycham napisał/a:

Do psychologia nie czujesz potrzeby ( w sumie masz rację), ale do kobiet tak. Wieku nikt Ci nie zwróci, a czas ucieka. Także, albo podejmujesz ryzyko, albo nie. Ewentualnie zastanawiasz się jak pipka, co ona w Tobie widzi. Jakby to jakieś znaczenie miało. I skończysz na marszczeniu freda, a później reszta się zmarszczy.

Moim zdaniem on jest już w takim wieku że jest za późno na cokolwiek, ludzie zdobywają swoje pierwsze doświadczenia w wieku 15lat i po pewnym czasie mają już określone umiejętności w tym względzie, tutaj to czarno widzę.
Poza tym tak jak wspomniałem, nie mając w miarę poukładanego dobrego życia nie przyciągnie się kobiety.


aszura_vampire napisał/a:

Autorze, mój tata też ma zeza, a jestem jego córką z trzeciego małżeństwa. Że nie wspomnę o tym, że zaliczył chyba wszystkie sąsiadki dookoła. Taki typowy lowelas. Nawet na emeryturze nie idzie na emeryturę. XD
To wszystko jest w Twojej głowie. Do tej pory otaczali Cię ludzie, którzy bardzo Cię skrzywdzili i wykształcili w Tobie osobowość ofiary. Ludzie odnajdują drugie połówki bez względu na wygląd czy ograniczenia. Każdy ma prawo do miłości. I nie myśl, że tylko Ty jeden w tym wieku nie masz doświadczenia. Moja koleżanka była pierwszą kobietą swojego chłopaka, który zdaje się był wtedy w Twoim wieku. Sam wybierasz samotność. Idź do psychologa. Zmień toksyczne środowisko. Jest dla Ciebie nadzieja i dla każdego..

Polemizowałbym z tym.
Uważam że w pewnym wieku jest już za późno na pierwszy związek.

Co ty piszesz za bzdury ,jakie za późno ,nigdy nie jest za późno.To tak samo jakbyś powiedział że jak nie zdasz egzaminu na prawo jazdy do 20 rż. bo przecież wiekszość wtedy zdaje, to już nigdy nie zdasz i nie będziesz jeździł samochodem.Piszesz takie brednie i jeszcze ktoś w to uwierzy.Co innego jest ważne w związku w wieku 18 lat jak ma się G. w głowie a co innego w wieku 30 lat. Nie wiem może ja mam inne myślenie ale doświadczenie to może być ważne dla lekarza w jego pracy a nie rozmowa z kobietą.Co innego umiejętność rozmawiania z drugim człowiekiem i łatwość nawiązywania kontaktu ale nie jakieś "doświaczenie" które nie wiadomo co dokładnie oznacza.Każda kobieta jest inna i co innego jest dla niej ważne.

39 Ostatnio edytowany przez Leśny_owoc (2018-02-19 18:22:24)

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety
Indywidualista napisał/a:

Co ty piszesz za bzdury ,jakie za późno ,nigdy nie jest za późno.To tak samo jakbyś powiedział że jak nie zdasz egzaminu na prawo jazdy do 20 rż. bo przecież wiekszość wtedy zdaje, to już nigdy nie zdasz i nie będziesz jeździł samochodem.Piszesz takie brednie i jeszcze ktoś w to uwierzy.Co innego jest ważne w związku w wieku 18 lat jak ma się G. w głowie a co innego w wieku 30 lat. Nie wiem może ja mam inne myślenie ale doświadczenie to może być ważne dla lekarza w jego pracy a nie rozmowa z kobietą.Co innego umiejętność rozmawiania z drugim człowiekiem i łatwość nawiązywania kontaktu ale nie jakieś "doświaczenie" które nie wiadomo co dokładnie oznacza.Każda kobieta jest inna i co innego jest dla niej ważne.

Oczywiście, że masz rację. Przykładowo ja nie potrafiłam pływać do 30-stki smile. Kiedyś się topiłam i w głowie powstała taka blokada. Po długich (o tak wink) lekcjach się udało.
Moim zdaniem sukcesy w poznawaniu innych osób odnoszą Ci co stwarzają sobie wiele sytuacji oraz koncentrują się na tym co mogą w sobie ulepszyć i/lub są w tym naprawdę dobrzy. Generalnie byłam specyficzną kobietą od zawsze i mój mąż przyznał, że był pewny że dam mu kosza wink.

40

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety

Porównywanie interakcji między ludzkich z pływaniem czy też jazdą samochodem jest lekko niedorzeczne i niedojrzałe.
W relacjach między ludźmi w pewnym wieku wymaga się już pewnego kapitału na start, doświadczeń, przeżyć a tutaj mamy do czynienia z osobą która nic nie wie pod tym względem i dla niej to wszystko będzie nowe a jak wiadomo kobiety wymagają tego aby to facet wykazywał zdecydowaną inicjatywę a taki niedoświadczony szybko się w tym wszystkim pogubi.
To trochę podobnie jest jak z pracą w teorii też można nie pracować do 30stki ale potem ciężko będzie z zbudowaniem swojego własnego dobrego statusu społecznego właśnie przez te braki jakie ma ta osoba, jedynie umysły ścisłe to wątki w tym przypadku ale też nie zawsze.

Dlatego jak dla mnie chłopak powinien poznawać dziewczyny niezobowiązująco aby nadrobić stracony czas smile

41 Ostatnio edytowany przez Indywidualista (2018-02-20 12:08:48)

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety

Ale każdy jest inny ,to co sprawdzi się przy jednej kobiecie nie sprawdzi się przy drugiej i twoje doświadczenie może się na nic nie zdać ,tu pomoże kwestia wyczucia potrzeb drugiej osoby. .Nie wiem o jakie przeżycia ci chodzi,np.na randkę idziesz i musisz być sobą nie odegrasz roli maczo będąc nieśmiałym bo się tylko skompromitujesz.Albo się sobie spodobacie albo nie ,co do dalszego związku spotykacie się "docieracie" albo pasujecie do siebie albo rozstajecie proste.Jak by był sprawdzony schemat na podryw kobiety/mężczyzny to nie było by tylu singlów. Co do porównania do np prawa jazdy może nie jest to najlepszy przykład ,ale nigdy nie jest na coś za późno.Ewentualnie później może być trudniej ale nie jest to nieosiągalne.

42

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety

Też uważam, że nie jest za późno i tak na prawdę póki tylko człowiek ma chęć, i coś robi w tym kierunku, to szanse zawsze ma.
Jakkolwiek to też jest prawda, że im później się czlowiek za pewne rzeczy bierze, tym może być mu trudniej. Dochodzi chociażby ta presja społeczna, stereotyp taki, że właśnie pewne rzeczy w pewnym wieku. A jak ktoś później zaczyna, to ludzie się dziwią i są nawet czasem podejrzliwi.
Dlatego człowiek podatny na opinie i presję społeczną, może mieć mega trudno. Łatwiej zaś będzie na pewno indywidualiście, który sie nie ogląda na opinie innych i sam wyznacza swoje normy.
Takich też kobiet powinien dla siebie poszukiwać - myślących w sposób nieszablonowy, i które nie są zbyt prędkie w ocenie kogoś, tylko po prostu dadzą szansę na poznanie się i zbliżenie się do siebie.
Nie trzeba też oczywiście od razu sie wywnętrzac na pierwszej randce, kobieta nie musi przecież wiedzieć od samego początku, ze facet jest niedoświadczony. Inne może mieć podejście, jak sie bliżej poznają i wytworzy się uczucie. Wtedy łatwiej jest pewne sprawy zaakceptować, bo jest większe zaufanie. A na samym poczatku, kiedy ledwo co o sobie wiedzą, to wiadomo, ludzie są wtedy wobec siebie trochę nieufni i wtedy więcej rozmyślają, rozkładają na czynniki pierwsze osobowość potencjalnego partnera/partnerki. Wtedy taka informacja, ze facet nie był jeszcze w związku, może własnie przestraszyć i wprowadzić spore wątpliwości. Ale jeśli to będzie już po pewnym czasie, kiedy się już dwie osoby lepiej znają i na przykład kobieta juz widzi, że ten facet ma dużo zalet, że jest wartościowym człowiekiem, że dobrze się ona przy nim czuje i lubi z nim spędzać czas, to jest wtedy znacznie większa szansa, ze sie jego brakiem doświadczeń specjalnie nie przejmie. Już będzie widziała, ze facet jest ogółem w porządku, to nawet jeśli trochę wątpliwości się u niej pojawi, to nie będzie to aż takie ważne, żeby miała z tego powodu uciekać smile Tak że po prostu trzeba by dać sobie czas na poznanie się i pokazać się od dobrej strony. Wtedy inne kwestie już nie są aż takie ważne.

43 Ostatnio edytowany przez Leśny_owoc (2018-02-20 20:41:27)

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety
Tom94 napisał/a:

Porównywanie interakcji między ludzkich z pływaniem czy też jazdą samochodem jest lekko niedorzeczne i niedojrzałe.

Dlaczego? Nie wiesz co to jest metafora? Natomiast Ty Tom masz ogromne kompleksy odnośnie własnych niepowodzeń wink. Jeśli ktoś na  tarcie jest negatywnie nastawiony to ma do tego prawo, ale nie bądźmy przy tym zgorzkniali i nie "utwierdzajmy" innych, którym uda się ok? Jeśli ktoś
To tak jak z mówieniem osób, które mają problemy ze znalezieniem partnerki, że miłość nie istnieje, a tyle szczęśliwych związków w Polsce wink.

Tom94 napisał/a:

W relacjach między ludźmi w pewnym wieku wymaga się już pewnego kapitału na start, doświadczeń, przeżyć a tutaj mamy do czynienia z osobą która nic nie wie pod tym względem i dla niej to wszystko będzie nowe a jak wiadomo kobiety wymagają tego aby to facet wykazywał zdecydowaną inicjatywę a taki niedoświadczony szybko się w tym wszystkim pogubi.

Przepraszam jakie masz doświadczenie odnośnie poważnych relacji, że piszesz takie rzeczy? Oczywiście pewne rzeczy można było nadrobić, ale niektóre jak charakter/poglądy itp. są nie do ruszenia. Jeśli jest się kimś zauroczonym, a później mocno zakochanym to mankamenty odnoście wyglądu można przebić w zalety. Autor wątku ma głowę na karku i wydaje mi się, że tylko wygląd i związany z nim brak pewności siebie są jednym problemem. Jeśli ktoś w głównie kreuje od A do Z jak musi wyglądać życie w związku to jest niedorzeczny oraz wychodzi brak doświadczenia życiowego. W relacji dwóch obcych ludzi wszyscy poznają własne upodobania itp.
Jeśli szuka się ciągle kopii tej jednej dziewczyny/chłopaka do końca życia, nie udaje się i nie poznaje się różnych osób to rzeczywiście "plan doskonały" wink. Praca nad związkiem trwa całe życie w ciągu kilku lat potrafią wyjść różne sprawy.

Tom94 napisał/a:

To trochę podobnie jest jak z pracą w teorii też można nie pracować do 30stki ale potem ciężko będzie z zbudowaniem swojego własnego dobrego statusu społecznego właśnie przez te braki jakie ma ta osoba, jedynie umysły ścisłe to wątki w tym przypadku ale też nie zawsze.

Można mieć bogate CV z doświadczeniem do 30-stki i nigdy nie zdobyć dobrej oraz satysfakcjonującej pracy z wielu powodów wink. Chociaż nie wiem dlaczego użyłeś takiego porównania (praca, a miłość nawet "koło siebie nie stoją"), a mi zarzucasz moje porównanie "lekko niedorzecznym i niedojrzałym". No coś tu jest nie halo wink

Tom94 napisał/a:

Dlatego jak dla mnie chłopak powinien poznawać dziewczyny niezobowiązująco aby nadrobić stracony czas smile

A jak "niezobowiązujące" spotkania mają nadrobić braki w sferze miłości? Mogę przekopać ogródek, ale to nie znaczy że w CV wpiszę archeolog. Miłość to miłość nie ma czegoś takiego jak doświadczenie stricte dotyczące jej odczuwania. Najwyżej stawiania zdrowych granic w związku, a niezobowiązujące spotkania nawet w tym aspekcie nic nie pomogą.

Indywidualista napisał/a:

Ale każdy jest inny ,to co sprawdzi się przy jednej kobiecie nie sprawdzi się przy drugiej i twoje doświadczenie może się na nic nie zdać ,tu pomoże kwestia wyczucia potrzeb drugiej osoby. Nie wiem o jakie przeżycia ci chodzi,np.na randkę idziesz i musisz być sobą nie odegrasz roli maczo będąc nieśmiałym bo się tylko skompromitujesz.Albo się sobie spodobacie albo nie ,co do dalszego związku spotykacie się "docieracie" albo pasujecie do siebie albo rozstajecie proste.Jak by był sprawdzony schemat na podryw kobiety/mężczyzny to nie było by tylu singlów. Co do porównania do np prawa jazdy może nie jest to najlepszy przykład ,ale nigdy nie jest na coś za późno.Ewentualnie później może być trudniej ale nie jest to nieosiągalne.

No i dla mnie to jest głupota wywołana chorobą zwaną PUA. Ukazuje jedyny prawilny obraz "randkowania" i koniec. Osoba nieśmiała powinna wybierać miejsca gdzie dobrze się czuje i w razie czego może o nich porozmawiać smile. Jak napisałeś nie spinać 4 liter.
Nikt w każdej sferze życia nie jest doskonały! Jedną nadrabia to automatycznie druga kuleje.

44 Ostatnio edytowany przez rynsztok (2018-02-20 23:30:48)

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety

Nie sądziłem, że temat który zalożyłem wywoła taką burzę, bardziej spodziewałem się hejtu i beki z autora, może faktycznie ludzie nie są tacy źli? Ciągle piszecie aby przełamać się i spróbować poznać kobietę czy to do związku czy jak to określono, aby nadrobić stracony czas. Powiem wam tak jadąc do czy z pracy widuję sporo fajnych kobiet, ale mam blokadę aby podejść i zagadać już nie raz miałem ochotę zagadać nawet stawiałem już krok do przodu, ale wtedy przychodzi " zimny prysznic" jakby załączało się logiczne myślenie i wtedy odpuszczam. Jedyną odwagę jaką mam to napisać do dziewczyny za pośrednictwem np sympatii, choć i tam mam opory i ważę każde słowo. Tak mam już od czasów szkolnych i ani studia ani praca tego nie zmieniły, brak mi odwagi.

45

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety
Zofijaa napisał/a:

[
Ale nikt Ci nie kaze uprawiac seksu z taka pania, ale chodzi o przebywanie z kobieta, oswojenie sie z kobiecym cialem,
mozesz poprzytulac sie, podotykac, pocalowac sie, nie musi byc seksu.
Bo moze Cie taka pani brzydzic, bo nie wiesz kto byl przed Toba w niej, ja to naprawde rozumiem.

Te Zofijaa, Ty to chyba nigdy nie byłaś u profesjonalistki, więc na te tematy pozwól sie lepiej wypowiedzieć expertom tongue
Akurat tam sie nie poprzytula, a już tym bardziej nie pocałuje. W wiekszosci wypadkow to wyglada jak wizyta u urologa. Mechaniczny konkrenty szybki sex.
Tam sie przychodzi, zeby wlasnie zaspokoić huć, a nie rozmawiać i przytulać...Tylko chłopak pójdzie i zostanie wyśmiany.  Ech...szkoda słów na te "porady".

46

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety
rynsztok napisał/a:

Nie sądziłem, że temat który zalożyłem wywoła taką burzę, bardziej spodziewałem się hejtu i beki z autora, może faktycznie ludzie nie są tacy źli? Ciągle piszecie aby przełamać się i spróbować poznać kobietę czy to do związku czy jak to określono, aby nadrobić stracony czas. Powiem wam tak jadąc do czy z pracy widuję sporo fajnych kobiet, ale mam blokadę aby podejść i zagadać już nie raz miałem ochotę zagadać nawet stawiałem już krok do przodu, ale wtedy przychodzi " zimny prysznic" jakby załączało się logiczne myślenie i wtedy odpuszczam. Jedyną odwagę jaką mam to napisać do dziewczyny za pośrednictwem np sympatii, choć i tam mam opory i ważę każde słowo. Tak mam już od czasów szkolnych i ani studia ani praca tego nie zmieniły, brak mi odwagi.

Przywiązujesz za dużą wagę do tego co pomyślą o Tobie inni. Przecież nie ma człowieka, który by się przypodobał wszystkim ludziom smile. Zatem dopóki nie zaczniesz tworzyć licznych sytuacji to nie spotkaniach kogoś poważnie zainteresowanego Twoją osobą.

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety

Nigdy nie jest za późno, wyznacz sobie cel, pomyśl o małych krokach, które mógłbyś zrobić już teraz i realizuj smile Powodzenia!

48 Ostatnio edytowany przez Tomaskus (2020-05-23 21:45:53)

Odp: 31 lat, nigdy nie miałem kobiety

To jest naprawdę denerwujące i frustrujące. Człowiek już nie wie czy to się zmieni czy nie. Ja mam 38 lat i nigdy nie miałem dziewczyny kobiety. Ani duchowie ani cieleśnie. Tak jakbym nie miał mieć.

Posty [ 48 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » 31 lat, nigdy nie miałem kobiety

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018