Mam 27 lat nigdy nie miałem dziewczyny - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mam 27 lat nigdy nie miałem dziewczyny

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 84 ]

1 Ostatnio edytowany przez DamRade27 (2017-08-01 20:37:02)

Temat: Mam 27 lat nigdy nie miałem dziewczyny

Mam 27 lat i nigdy nie miałem dziewczyny.
Skończyłem trudne studia, dbam o ciało trenujac na silowni i na świeżym powietrzu.  Dbam o higienę osobistą i widzę że dziewczyny się na mnie patrzą.
Nie jestem w stanie podejść do obcej dziewczyny i zagadać jeżeli nie ma kontekstu a jak jest kontekst na siłowni np. to oprócz uprzejmej rozmowy nic więcej nie robię.
Dodam, ze od połowy studiów sam na siebie  zarabiam i mieszkam z rodzicami, których wspomagam finansowo - tutaj jednak diagnozuje subiektywnie przyczynę sytuacji bo pracuję z domu.
Dodam jeszcze, że w tamtym roku się otworzyłem trochę ale 3 "kontakty" z dziewczynami były takie:
1)Samo gadanie na fb az dziewczyna przestała odpisywać
2)Bylem w kinie z dziewczyną i to moje jedyne doświadczenie nie miałem pojęcia  co robic
3)Wyswiadczylem przysługę dziewczynie którą po wszystkim powiedziała  ze nie jest mną zainteresowana
Dodam że na początku te dziewczyny były mną zainteresowane ale ja to trwonilem swoją desperacja  chyba .

Czy jest dla mnie ratunek?

Zobacz podobne tematy :
Odp: Mam 27 lat nigdy nie miałem dziewczyny

chyba nie ma, ;)  tak to już bywa, jedni mają to coś a inni są przezroczyści, jak my :)... life is brutal

3 Ostatnio edytowany przez Makigigi (2017-08-01 20:43:48)

Odp: Mam 27 lat nigdy nie miałem dziewczyny

Pewnie, że jest :) Poznawaj jak najwiecej kobiet, proś o numer tel. i umawiaj się . Np. powiedz " fajnie się gadało, może skoczymy kiedyś na kawę " i jak się zgodzi to zaproponuj termin za 3-4 dni . Nie miej presji na związek, tylko zacznij mieć dużo koleżanek. Wtedy największe prawdopodobieństwo, ze z którąś zaiskrzy :) Polub kobiety, to one polubią Ciebie, może to truizm, ale działa. I dużo się uśmiechaj.

Masz 100% racji, musi być kontekst sytuacyjny, żeby zagadać!

4

Odp: Mam 27 lat nigdy nie miałem dziewczyny

filmow nie ogladasz?
ksiazek nie czytasz?
muzyki nie słuchasz?
internetu nie masz?

moze poczytaj cos, albo obejrzyj, to sie dowiesz, co robic

5 Ostatnio edytowany przez DamRade27 (2017-08-01 21:38:48)

Odp: Mam 27 lat nigdy nie miałem dziewczyny

Naogloadalem się aż za duzo a teorię aż za dobrze znam caly problem tkwi w praktyce...
Btw.Filmy , internet i książki maja niewiele wspólnego z rzeczywistością...

6

Odp: Mam 27 lat nigdy nie miałem dziewczyny

Wszystko jest na poziomie myślenia. Myślenia o sobie ( samoocena ) i myślenia o kobietach.

Najczęstszym problemem, który wynika ( siłą rzeczy ) z braku doświadczenia jest podejście na zasadzie "muszę być X, gdzie X to projekcie bycia najlepszą wersją siebie, która MUSI podobać się kobiecie." Tak oczywiście nie jest. Poznawaj jak najwięcej kobiet. Zapraszaj je na kawę/piwo i na tych spotkaniach nastaw się jakbyś spotkał się z koleżanką. Albo wypali, albo nie.  Nic na siłę.

Recepta: Doświadczaj, wyciągaj wnioski, zluzuj nastawienie. 

Będę śledził twój wątek :)

Sapere Aude

7

Odp: Mam 27 lat nigdy nie miałem dziewczyny

Nie Ty pierwszy i nie ostatni bez związku w tym wieku, więc ratunek dla Ciebie jest, tylko zacznij rozmawiać z kobietami na luzie :)

"Z każdym człowiekiem jest już tak,
że swoją drogę chciałby znać.
A tu życie stroi żarty
i prowadzi objazdami najciekawszych spraw."

8

Odp: Mam 27 lat nigdy nie miałem dziewczyny
DamRade27 napisał/a:

Mam 27 lat i nigdy nie miałem dziewczyny.
Skończyłem trudne studia, dbam o ciało trenujac na silowni i na świeżym powietrzu.  Dbam o higienę osobistą i widzę że dziewczyny się na mnie patrzą.
Nie jestem w stanie podejść do obcej dziewczyny i zagadać jeżeli nie ma kontekstu a jak jest kontekst na siłowni np. to oprócz uprzejmej rozmowy nic więcej nie robię.
Dodam, ze od połowy studiów sam na siebie  zarabiam i mieszkam z rodzicami, których wspomagam finansowo - tutaj jednak diagnozuje subiektywnie przyczynę sytuacji bo pracuję z domu.
Dodam jeszcze, że w tamtym roku się otworzyłem trochę ale 3 "kontakty" z dziewczynami były takie:
1)Samo gadanie na fb az dziewczyna przestała odpisywać
2)Bylem w kinie z dziewczyną i to moje jedyne doświadczenie nie miałem pojęcia  co robic
3)Wyswiadczylem przysługę dziewczynie którą po wszystkim powiedziała  ze nie jest mną zainteresowana
Dodam że na początku te dziewczyny były mną zainteresowane ale ja to trwonilem swoją desperacja  chyba .

Czy jest dla mnie ratunek?

Jestem w podobnej sytuacji co Ty i wiesz co Ci powiem, nie jesteś na przegranej pozycji. To, że nie spodobałeś się trzem dziewczynom nie znaczy, że nie spodobasz się innym, wiem to z doświadczenia....  Nie szukaj w sobie problemu w sobie tak jak ja to robiłem... Ja również nie jestem w stanie podejść do zupełnie obcej dziewczyny, bo mam  w głowie porażki w czasie takich prób, jak i wychowania prze rodziców (nie zaczepiaj obcych). Spokojnie bądź sobą i próbuj, próbuj, próbuj, jak nie możesz poznać dziewczyn w realnym świecie poznawaj w świecie wirtualnym, ja nie mam FB i też sobie radzę, będzie dobrze. ;) Powiem Ci więcej jak nie będziesz się spinał (mnie się to zdarza czasem, to wyjdziesz dobrze, w innym wypadku jak za bardzo będziesz chciał dobrze wypaść, nie będziesz sobą.... Powiem Ci tak intuicja Ci podpowie co masz robić, także niczego się nie bój, po dziewczynie też widać czy jest zainteresowana czy nie, bez problemu to zauważysz ;))

9

Odp: Mam 27 lat nigdy nie miałem dziewczyny
rinho91 napisał/a:

Wszystko jest na poziomie myślenia. Myślenia o sobie ( samoocena ) i myślenia o kobietach.

Zwykle po prostu najwięcej jest tego całego myślenia, a za mało działania. :P

10

Odp: Mam 27 lat nigdy nie miałem dziewczyny
AloneWolf90 napisał/a:
DamRade27 napisał/a:

Dodam jeszcze, że w tamtym roku się otworzyłem trochę ale 3 "kontakty" z dziewczynami były takie:
1)Samo gadanie na fb az dziewczyna przestała odpisywać
2)Bylem w kinie z dziewczyną i to moje jedyne doświadczenie nie miałem pojęcia  co robic
3)Wyswiadczylem przysługę dziewczynie którą po wszystkim powiedziała  ze nie jest mną zainteresowana
Dodam że na początku te dziewczyny były mną zainteresowane ale ja to trwonilem swoją desperacja  chyba .

Czy jest dla mnie ratunek?

ji. To, że nie spodobałeś się trzem dziewczynom nie znaczy, że nie spodobasz się innym, wiem to z doświadczenia....  Nie szukaj w sobie problemu w sobie tak jak ja to robiłem...

Zastanawiam się nad tą dziewczyną z FB - ile czasu autor do niej pisał. Rzn pisał, pisał, pisał tygodniami aż do porzygu :P i dziewczyna zmęczyła się tym pisaniem. Albo ta w kinie - jak to nie wiedziałeś, co robić? Kino, potem na wino/piwko do pubu, albo na spacer, pogadać... Albo wyświadczanie przysług, bo się licy na cosw zamian - to już pojawiło się kilka razy na forum - ale to tak nie działa, ze zrobisz coś miłego, będziesz pomocny a ona w zamian ci się odda :P

Problem jest jednak w Tobie. Źle do tego podchodzisz.

Oswój się z kobietami, rozmawiaj z nimi, ot tak, po kolezeńsku, proś o nr tel. Kobiety to ludzie i tak je traktuj, a nie jak jakieś istoty z innej planety, które oczekują nie wiadomo czego.

11

Odp: Mam 27 lat nigdy nie miałem dziewczyny

Masz 27 lat... Od kiedy chcesz mieć dziewczynę? Od wieku 19 lat? czyli przez 8 lat nawiązałeś kontakt z trzema dziewczynami? Leniwie dość... Wiele osób, które mają miłość musiało się o to postarać.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

12

Odp: Mam 27 lat nigdy nie miałem dziewczyny

Sorki, Autorze, ale dziwne jest to co piszesz... Jakoś ciężko mi uwierzyć, że masz 27 lat i jeszcze nigdy nie miałeś dziewczyny, albo chociaż jakichś innych relacji z kobietami. Tym bardziej, że jak piszesz, ukończyłeś studia, pracujesz, ćwiczysz itp. To chyba wygląda na to, że jesteś dość ogarniętym facetem.

Naprawdę nie wiem co ci poradzić, gdybyś miał te 10 lat mniej to jasne, ale tak to trochę śmiem sądzić, że może ty nas zwyczajnie podpuszczasz, co?

Ps. A koleżanki jakieś masz?

13

Odp: Mam 27 lat nigdy nie miałem dziewczyny
Pasitka napisał/a:

Sorki, Autorze, ale dziwne jest to co piszesz... Jakoś ciężko mi uwierzyć, że masz 27 lat i jeszcze nigdy nie miałeś dziewczyny, albo chociaż jakichś innych relacji z kobietami. Tym bardziej, że jak piszesz, ukończyłeś studia, pracujesz, ćwiczysz itp. To chyba wygląda na to, że jesteś dość ogarniętym facetem.

Naprawdę nie wiem co ci poradzić, gdybyś miał te 10 lat mniej to jasne, ale tak to trochę śmiem sądzić, że może ty nas zwyczajnie podpuszczasz, co?

Ps. A koleżanki jakieś masz?

No ale co w tym dziwnego jest?
Takich jak on jest wcale nie jest tak mało w końcu tak już jest skonstruowany ten świat że aby ktoś był szczęśliwy to inny musi tego szczęśliwego życia nie mieć.
Nie ważne czy ma on studia czy też ćwiczy, ważne czy MA TO COŚ, coś co sprawia iż kobiety patrząc na niego widzą mężczyznę a nie kolegę.

Teraz do autora.
Na twoim miejscu już dawno wybrałbym się do jakiejś agencji bo też szkoda marnować młodość żyjąc w celibacie a co do stałego związku to w twoim wypadku musisz celować w zasoby czyt. pozycję społeczną, musisz mieć dobrą pracę i bardzo dobrą opinię i wtedy zapewne trafi się jakaś kobieta która będzie chciała z tobą być z rozsądku.

14

Odp: Mam 27 lat nigdy nie miałem dziewczyny

Tom94 co za kręgosłup moralny :)

"Na twoim miejscu już dawno wybrałbym się do jakiejś agencji bo też szkoda marnować młodość żyjąc w celibacie" - to jest sposób na załatwienie jednej potrzeby, a nie systematyka budowania emocjonalnej więzi. - odradzam, chyba, że autorowi brakuje tylko i wyłącznie seksu.

"musisz celować w zasoby czyt. pozycję społeczną" - pozycja społeczna to konstrukt mocno ulotny. Poza tym ową pozycję wyrabia się latami.

"musisz mieć dobrą pracę" - nic nie musi. A praca powinna dawać satysfakcję, a nie być sama w sobie dobrą.

"bardzo dobrą opinię" - opinię u kogo? :)

"i wtedy zapewne trafi się jakaś kobieta która będzie chciała z tobą być z rozsądku."- mocno warunkujesz "racjonalne" kobiety :)

Sapere Aude

15

Odp: Mam 27 lat nigdy nie miałem dziewczyny

Trening czyni mistrza- w relacjach z dziewczynami też.
w kinie oglada sie film- później rozmawia na luźne tematy.
Nie napinaj się od razu na związek- czas pokaże.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

16

Odp: Mam 27 lat nigdy nie miałem dziewczyny
Tom94 napisał/a:

Teraz do autora.
Na twoim miejscu już dawno wybrałbym się do jakiejś agencji bo też szkoda marnować młodość żyjąc w celibacie a co do stałego związku to w twoim wypadku musisz celować w zasoby czyt. pozycję społeczną, musisz mieć dobrą pracę i bardzo dobrą opinię i wtedy zapewne trafi się jakaś kobieta która będzie chciała z tobą być z rozsądku.

Ty tak serio??

"Z każdym człowiekiem jest już tak,
że swoją drogę chciałby znać.
A tu życie stroi żarty
i prowadzi objazdami najciekawszych spraw."

17 Ostatnio edytowany przez wiecznakolezanka (2017-08-02 11:38:09)

Odp: Mam 27 lat nigdy nie miałem dziewczyny
Tom94 napisał/a:
Pasitka napisał/a:

Sorki, Autorze, ale dziwne jest to co piszesz... Jakoś ciężko mi uwierzyć, że masz 27 lat i jeszcze nigdy nie miałeś dziewczyny, albo chociaż jakichś innych relacji z kobietami. Tym bardziej, że jak piszesz, ukończyłeś studia, pracujesz, ćwiczysz itp. To chyba wygląda na to, że jesteś dość ogarniętym facetem.

Naprawdę nie wiem co ci poradzić, gdybyś miał te 10 lat mniej to jasne, ale tak to trochę śmiem sądzić, że może ty nas zwyczajnie podpuszczasz, co?

Ps. A koleżanki jakieś masz?

No ale co w tym dziwnego jest?
Takich jak on jest wcale nie jest tak mało w końcu tak już jest skonstruowany ten świat że aby ktoś był szczęśliwy to inny musi tego szczęśliwego życia nie mieć.
Nie ważne czy ma on studia czy też ćwiczy, ważne czy MA TO COŚ, coś co sprawia iż kobiety patrząc na niego widzą mężczyznę a nie kolegę.

Teraz do autora.
Na twoim miejscu już dawno wybrałbym się do jakiejś agencji bo też szkoda marnować młodość żyjąc w celibacie a co do stałego związku to w twoim wypadku musisz celować w zasoby czyt. pozycję społeczną, musisz mieć dobrą pracę i bardzo dobrą opinię i wtedy zapewne trafi się jakaś kobieta która będzie chciała z tobą być z rozsądku.

wbrew pozorom to nie jest aż tak głupia sugestia, może chamska, ale daje do myślenia, statystycznie małżeństwa z rozsądku są szczęśliwsze i trwają dużej niż te z wielkiej miłości :) jeśli tylko będą się szanować, szansa jest, że  i miłość się pojawi :)

18

Odp: Mam 27 lat nigdy nie miałem dziewczyny

Pewnie, że masz szansę, tylko musisz poznać trochę więcej tych dziewczyn. Znam osoby, które swoje pierwsze związki zaczynały w podobnym wieku, tyle że wiadomo, nic nie przyszło ot tak sobie. Polecam jakiekolwiek spotkania z dziewczynami np. za pośrednictwem portali randkowych. Można się nauczyć obcowania z płcią przeciwną i wyzbyć stresu.

19 Ostatnio edytowany przez DamRade27 (2017-08-02 16:42:56)

Odp: Mam 27 lat nigdy nie miałem dziewczyny

Odpowiadam na pytania:
1)O chęci związku z dziewczyną myślę od roku
2)Nie jestem prawiczkiem... tak zapłaciłem za to...to właśnie od tego momentu zacząłem w ogóle zagadywać do dziewczyn bo wczesniej to taki mur był.
3)Z racji tego że jestem wolnym strzelcem nie mam praktycznie znajomych
4)Z tamtą dziewczyną pisałem 3 miesiące... aż do porzygu...
Nie będę strzepil jezyka tylko idę działać za jakiś czas tutaj zajrze...Moze napiszę na priv do wiecznejkolezanki ale cicho-sza !!:)

20

Odp: Mam 27 lat nigdy nie miałem dziewczyny
Rerka napisał/a:

Pewnie, że masz szansę, tylko musisz poznać trochę więcej tych dziewczyn. Znam osoby, które swoje pierwsze związki zaczynały w podobnym wieku, tyle że wiadomo, nic nie przyszło ot tak sobie. Polecam jakiekolwiek spotkania z dziewczynami np. za pośrednictwem portali randkowych. Można się nauczyć obcowania z płcią przeciwną i wyzbyć stresu.

Portale randkowe bym mu obecnie odradzał. Dużo lepsze są rady, które tu się pojawiały, aby jak najwięcej nawiązywał relacji z dziewczynami w realu i niech to będą na początek zwykle relacje koleżeńskie, skoro nie wychodzi z innymi. Nawet przy relacjach koleżeńskich można załapać jakieś tam podstawy komunikacji z kobietami. Wejście na portal randkowy bez tych podstaw skutkować będzie co najwyżej założeniem kolejnego wątku pt. "Od 2 lat żadna dziewczyna mi nie odpisała na sympatii".

21

Odp: Mam 27 lat nigdy nie miałem dziewczyny
DamRade27 napisał/a:

Odpowiadam na pytania:
1)O chęci związku z dziewczyną myślę od roku
2)Nie jestem prawiczkiem... tak zapłaciłem za to...to właśnie od tego momentu zacząłem w ogóle zagadywać do dziewczyn bo wczesniej to taki mur był.
3)Z racji tego że jestem wolnym strzelcem nie mam praktycznie znajomych
4)Z tamtą dziewczyną pisałem 3 miesiące... aż do porzygu...
Nie będę strzepil jezyka tylko idę działać za jakiś czas tutaj zajrze...Moze napiszę na priv do wiecznejkolezanki ale cicho-sza !!:)

1) - dopiero? to trochę późno. Wcześniej nie miałeś takiej potrzeby w ogóle? Nie zakochałeś się nigdy?
2) - ok, ale tzn. ze poza tym i od tego czasu nie masz seksu, dobrze rozumiem? Nie brakuje cie tego na co dzień? Pytam z ciekawości, bo jesteś facetem a to oni podobno wciąż myślą o seksie (chociaż niektóre dziewczyny też ;))
3) - jeśli mogę zapytać (też czysta ciekawość): jaki masz zawód?
4) - Czemu tak długo tylko pisałeś? Nie miałeś odwagi zaproponować spotkania, nie chciałeś czy wyszedłeś z inicjatywą ale ona się wykręcała?

22

Odp: Mam 27 lat nigdy nie miałem dziewczyny

1)Zakochalem się w jednej dziewczynie bardzo długo, ale byłem chorobliwie nieśmiały
2)wiadomo co robię... , pare razy jeszcze byłem ale nabrałem obrzydzenia
3)Branża informatyczna
4)Jak przyniosłem jej ksiażkę np. to ona póxniej nap[isała, że nie chce nic więcej ze mną...

23

Odp: Mam 27 lat nigdy nie miałem dziewczyny

Problem nie leży w tym, że pracujesz w domu czy nie umiesz zagadywac dziewczyn na ulicy. Najważniejszą kwestia jest to, żebyś posiadał życie. Czyli wlasnie znajomych z ktorymi mozesz wychodzić, wspolnie spędzać czas, socjalizowac się. Dzieki temu przez poszerzajace krągi spoleczne ktos Cie może z kims zapoznać i samotnosc nie bedzie Ci tak doskwierac. Łatwiej też zagadac dziewc,zyne na imprezie jak wyjdziesz ze znajomymi niz jakbyś mial podchodzic losowo na ulicy do dziewczyn. Jak masz fajne zycie i sie dobrze bawisz to czesto spotykanie nowych dziewczyn bedzie naturalne i bezwiedne. Znajdz tez jakies zajecia dzieki ktorym bedziesz sie socjalizowac. I nie tylko z dziewczynami ale facetami też. Bo jak bedac samotnym i zdesperowanym spotkasz dziewczynę to bedziesz mogl ja przytloczyc. Ona nie chce byc Twoim calym swiatem tylko chce bys zabral ja do swojego fajnego swiata na przejażdżkę.

To Infinity and Beyond!

24

Odp: Mam 27 lat nigdy nie miałem dziewczyny

Jeżeli nie będzie odważny i nie będzie miał powera aby zagadać lub nawet pociągnąć znajomość bo może i jakiejś się spodobał  to nawet i milion kumpli i znajomych mu nie pomoże :)

Pseudo: WuWuś big_smile 63463780

25

Odp: Mam 27 lat nigdy nie miałem dziewczyny

Cóż, nie pocieszę Cię. Są osoby obu płci, które atrakcyjne pod względem seksualnym, romantycznym,związków nie są i nigdy prawdopodobnie nie będą (chodzi o to mistyczne "coś"). Wiem co czujesz bo jestem w podobnej sytuacji(pewnie brzydszy i mniej ogarnięty jestem, ale to wiele nie zmienia).  Możesz oczywiście próbować to zmienić, podchodzić do kobiet, ćwiczyć umiejętności zagadywania, rozwijać się w sferze kontaktów z kobietami, ale musisz uzbroić się w cierpliwość i nastawić na dużą ilość porażek na wstępie. Twój brak doświadczenia(podobnie jak i mój) nie działa tutaj na plus. Nie umiemy do kobiet podejść, zbajerować je, zagadać, przyciągnąć do siebie. Oczywiście można w tym stanie wierzyć w "szczęśliwą miłość" czyli pewnego dnia spojrzysz w oczy niewieście i zakochacie się w sobie i będziecie razem o ile początkowy brak doświadczenia i umiejętności dbania o kobietę, adoracji jej nie zburzy tego związku. Osobiście takie teksty o cudownej miłości wkładam między bajki. Nigdy nei słyszałem, żeby w Polsce kobieta pierwsza podrywała, dawala znaki czy adorowała mężczyznę(chyba, że z wysokiej klasy), więc cały ciężar zapoznania jakiejś, znalezienia jej i stworzenai związku spada na Ciebie. Jeśli masz ochotę próbować to szczerze życzę powodzenia(bez ironii) i oby Ci się powiodło ;)

26 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2017-08-03 19:27:36)

Odp: Mam 27 lat nigdy nie miałem dziewczyny
Przegraniec napisał/a:

Możesz oczywiście próbować to zmienić, podchodzić do kobiet, ćwiczyć umiejętności zagadywania, rozwijać się w sferze kontaktów z kobietami, ale musisz uzbroić się w cierpliwość i nastawić na dużą ilość porażek na wstępie. Twój brak doświadczenia(podobnie jak i mój) nie działa tutaj na plus

Podchodzić do kobiety na ulicy to raczej kiepski pomysł, sam bym raczej nie dał rady w ten sposób (no chyba że po 3 piwach to tak) :p :p Lepiej pójść gdzieś na jakąś imprezę i tam to ten "kontekst" można złapać :) Czasami nawet same podchodzą ;) lub też proszą o ogień ( kiedyś już pisałem, że warto mieć przy sobie zapalniczkę nawet jak się nie pali :p)
W internecie to też raczej ciężko bo tu trzeba nieźle wyglądać tak aby zrobić pierwsze dobre wrażenie.

Pseudo: WuWuś big_smile 63463780

27 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2017-08-03 21:54:36)

Odp: Mam 27 lat nigdy nie miałem dziewczyny
Pasitka napisał/a:

Sorki, Autorze, ale dziwne jest to co piszesz... Jakoś ciężko mi uwierzyć, że masz 27 lat i jeszcze nigdy nie miałeś dziewczyny, albo chociaż jakichś innych relacji z kobietami. Tym bardziej, że jak piszesz, ukończyłeś studia, pracujesz, ćwiczysz itp. To chyba wygląda na to, że jesteś dość ogarniętym facetem.
Ps. A koleżanki jakieś masz?

Ja mam 38 lat i też nigdy nie miałem. Co ma do tego czy i jakie ktoś studia ukończył i czy jest ogarnięty ? Od tego dziewczyny nie czują podniecenia i nie zapraszają kogoś do łóżka bo jest wykształcony i ogarnięty. Trzeba być przystojnym, mieć "to coś". Czyż nie ma samotnych wykształconych ogarniętych osób ?

Pewnie autor ma koleżanki, podobnie jak ja. Ale droga od kawy z koleżanką do łóżka koleżanki czy do związku jest bardzo daleka.

Bawi mnie bardzo taka argumentacja i słyszałem ja całe życie : jaki Ty jesteś wykształcony, porządny, ogarnięty, oczytany, inteligentny.... i no jakoś nie pomogło to zbliżyć się do żadnej dziewczyny. Trzeba mieć "to coś", najlepiej być badboyem.  No, chyba, że szukająca stabilizacji samotna matka...

Do autora : luz. Bez kobiet da się żyć. Dziś świat to ogrom możliwości.

28 Ostatnio edytowany przez T-28 (2017-08-03 22:13:13)

Odp: Mam 27 lat nigdy nie miałem dziewczyny
Facet79 napisał/a:

Pewnie autor ma koleżanki, podobnie jak ja. Ale droga od kawy z koleżanką do łóżka koleżanki czy do związku jest bardzo daleka.

Dlatego polecam wino, dużą ilość, wtedy ta droga się mocno skraca.

Oczywiście nic w życiu nie jest proste, dlatego najpierw trzeba dać kobiecie logiczny powód (a raczej nie powód, tylko wymówkę), aby raczyła się z tobą upić. Ale nie jest to jakieś mega skomplikowane :)

Kawa jest aseksualna - jest banalna, oklepana, kojarzy się właśnie z koleżeństwem, stereotypowym siermiężnym podrywem lub... nadgodzinami w korpo.

29

Odp: Mam 27 lat nigdy nie miałem dziewczyny
Facet79 napisał/a:

Co ma do tego czy i jakie ktoś studia ukończył i czy jest ogarnięty ? Od tego dziewczyny nie czują podniecenia i nie zapraszają kogoś do łóżka bo jest wykształcony i ogarnięty. Trzeba być przystojnym, mieć "to coś". Czyż nie ma samotnych wykształconych ogarniętych osób ?.

No tak ale jest jeszcze inna opcja taka aby iść w zasoby i mieć coraz to lepszą pozycję społeczną.
Jak autor będzie piastować wysokie stanowisko to jakaś panna się znajdzie aby być z nim z rozsądku, miłości z tego nie będzie co prawda ale takich związków jest ponad 90% pewnie więc luz.

30 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2017-08-04 09:34:50)

Odp: Mam 27 lat nigdy nie miałem dziewczyny
Facet79 napisał/a:

Pewnie autor ma koleżanki, podobnie jak ja. Ale droga od kawy z koleżanką do łóżka koleżanki czy do związku jest bardzo daleka.

Pisał już że koleżanek też nie ma.

---  ---  ---

Autor z tego co napisał zwyczajnie nie miał prawie żadnego kontaktu z dziewczynami (prawdopodobnie przez kierunek studiów - informatyka, a teraz typ pracy - praca w domu + całkowity brak znajomych), a niektórzy mu tu zaraz wyjeżdżają że pewnie nie jest atrakcyjny fizycznie, i sugerują że jedyne co może zrobić to gromadzić coraz więcej pieniędzy, aby jakaś kobieta związała się z nim z rozsądku gdy będzie starszy (!!!). Równie dobrze można sugerować to samo (tj. nieatrakcyjność fizyczną i skazanie na 'bycie tym, którego kobieta uważa za gorszego, ale jest z nim z rozsądku') człowiekowi który większość dorosłego życia spędził na pustyni, albo wśród innych osobników tej samej płci w lesie. Czytajcie proszę to co autorzy/-ki tematów naprawdę piszą. Żeby orzec o czyjejś nieatrakcyjności trzeba mieć dowody z licznych prób + ta osoba musi mieć kontakt z róznymi osobnikami płci przeciwnej (tylko wtedy można sprawdzić jak na nią reagują/czy zazwyczaj są zainteresowane czy nie). Jak jakiś przystojniak czas od 19 do 30-stego roku życia spędzi w dżungli to też będzie miał zero zainteresowanych sobą na koncie, i dopiero przenosząc go do miejsc pełnych kobiet można by zobaczyć jak by było gdyby nie spędził tych 11 lat w samotnii.
Trzeba też wziąć pod uwagę że autor jest nieśmiały, a w przypadku mężczyzn jest zazwyczaj tak że choćby koleś wyglądał jak model, to będąc nieśmiałym niewiele zdziała (u kobiet też jest to utrudnieniem, ale nie aż tak dużym).

31

Odp: Mam 27 lat nigdy nie miałem dziewczyny

Lilly, miejsca pełne kobiet....istnieją takie?

32 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2017-08-04 10:00:30)

Odp: Mam 27 lat nigdy nie miałem dziewczyny

Tzn. odpowiem tak - mi chodziło o to, że tylko w przypadku regularnych spotkań z kobietami od pewnego wieku do pewnego ( powiedzmy tak 18-30) można ocenić tak naprawdę czy meżczyzna (ale kobieta tak samo) jest atrakcyjny dla płci przeciwnej czy nie (tak ogólnie, bo wygląd niekoniecznie musi być przyczyną).
Jeśli jakiś mężczyzna przykładowo studiował na typowo 'kobiecym' kierunku (albo mieszanym), wcześniej chodził do klasy mieszanej, pracę miał tak pół na pół osobnicy męscy/żeńscy + jakieś spotkania w damsko-męskiem gronie, i przede wszystkim liczne próby, to tak - w wieku ok. 30 lat jak najbardziej można by powiedzieć że ten człowiek z jakichś względów kobietom nie pasuje/nie jest dla nich atrakcyjny. Ale jeśli mężczyzna studiował na politechnice, pracuje w domu, a znajomych nie ma to nie da się tego orzec (że jest nieatrakcyjny) bo zwyczajnie nie ma jak tego sprawdzić. Dlatego właśnie w przypadku autora bym kwestii jego atrakcyjności nie oceniała (nie wiadomo jak jest).

33

Odp: Mam 27 lat nigdy nie miałem dziewczyny

To ja jestem mężczyzną, który kobietom nie pasuje. U mnie w liceum kobiet w klasie było więcej, studia kończę, na których płci przeciwnej jest tak z 70% i nadal nic. Jednak mój nick pasuje do osoby ;)

34 Ostatnio edytowany przez DamRade27 (2017-08-04 16:07:18)

Odp: Mam 27 lat nigdy nie miałem dziewczyny

Powiem tak:  Próbowałem z tymi 3 dziewczynami, każda z nich była zainteresowana na początku - nawet bardzo, ale później ja zachowywałem się dziwnie albo desperacko po prostu przez brak doświadczenia, także tak naprawdę te odrzucenia wynikały z mojego braku normalnego zachowania - np. zamiast w rzeczywistości rozmawiałem przez fb i nie zapraszałem na spotkania.
Nie spotkałem się jeszcze żeby dziewczyna, którą chciałem "poderwać" nie była zainteresowana, także uważam, że jestem dosyć atrakcyjny, cały problem leży w zerowym doświadczeniu co robić z kobietami...
A właśnie, w tamtym roku miałem sytuację, że dziewczyna sama mnie podrywała na siłowni, ale chyba w końcu oczekiwała, ze się zapytam ol numer, a ja nie wiedziałem co zrobić, ..->teraz już bym zapytał xD.
Myślę, że dam radę !
A wszystkim facetom z wątku, którzy są niezadowoleni życzę powodzenia !!!

35

Odp: Mam 27 lat nigdy nie miałem dziewczyny

Przyjaciółka mawiała:    "Wiesz jak się najlepiej podrywa kobiety?"  ... "Rozmawiając z nimi..."
Miała rację.

Ale czy trzeba prowadzić uczone dyskusje? Nie... Być szarmanckim gentelmenem? Nie... Yyyyy... elkowentnym bystrzakiem? Nie... No to może cool-guy? Nie...      No to jak się zachowywać?    Być sobą...

Pewnie są momenty, że zapominamy "języka w gębie", nie wiadomo o czym mówić. Ale wiesz co ciekawe? Że jak rozmawiamy z kolegami to nie mamy tak... Tylko z dziewczynami. Zatem co robić? Ano rozmawiać z dziewczynami tak jak z kolegami.

Zatem twoje podejście do dziewczyny na siłowni było do bani... Kombinowałeś co zrobić... a trzeba było ją potraktować jak kumpla, a potem wątek ona/on, flirt włączyć jak się ze sobą oswoicie.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

36

Odp: Mam 27 lat nigdy nie miałem dziewczyny
DamRade27 napisał/a:

cały problem leży w zerowym doświadczeniu co robić z kobietami...

A do czego Ci dziewczyna? Serio pytam.

Chcesz ją do seksu? Dąż do seksu.
Chcesz w niej mieć przyjaciółkę? Dąż do seksu i przyjaźni.
Chcesz mieć koleżankę? Nie dąż do seksu tylko idź z nią na piwo.
Chcesz ją mieć za żonę? Dąż do seksu, przyjaźni, kumpelstwa a potem małżeństwa ;)

Gary napisał/a:

Być sobą...

Dopiero wtedy, gdy już się sam dowiesz czego chcesz ;) W innym przypadku to się nie uda.

Introduce a little anarchy. Upset the established order, and everything becomes chaos.
I'm an agent of chaos...
[gg: 4329923]

37

Odp: Mam 27 lat nigdy nie miałem dziewczyny

czyli jak chce się mieć wszystko, to tylko żona :P

38

Odp: Mam 27 lat nigdy nie miałem dziewczyny

Nie zawsze, czasami po ślubie wszystko się zmienia...na gorsze .

Autorze, za bardzo się "spinasz" .
A "spinasz się" bo za bardzo chcesz.
I wtedy wychodzi klops.
Musisz "wrzucić na luz"i prowadzić rozmowę dla samej rozmowy .
Wyjdzie to wyjdzie,nie wyjdzie to trudno.

Posty [ 1 do 38 z 84 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mam 27 lat nigdy nie miałem dziewczyny

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018