(...)Życie jest grą, która ma swe blaski i cienie. Szukam tych dobrych chwil a złe zapominam, pozostawiam w niebycie.(...) tak przez chwilę a i owszem(...) domina, która ze zdziwieniem stwierdza jak wiele uczuć, emocji bywa skrytych za powłoką jej władczości, niedostępności(...)mężatka, która przy mnie kwitnie, rozwija się niczym piękny kwiat na nowo.(...)zadurzam pokazując jak może wyglądać więź z tej innej strony, przyjacielskiej, gdzie skrywane w sercu tajemnice wypływają ku powierzchni(...) zrozumienie, akceptacja, pokrewność dusz łączy tak nieznanych sobie ludzi w tejże relacji.(...) Ostrzegam, że mogę zranić, lecz one lgną nierozumne niebezpieczeństwa, a może tego właśnie oczekują, tej niepewności wszystkiego.(...) Natura kobiet nadal jest dla mnie nieodgadniętą tajemnicą(...) to tylko chwilowe, że to tak naprawdę ułuda, która zniknie. Nie dążę do seksu(...)wystarczy mi ta chwilowa bliskość tejże osoby. (...) satysfakcja kobiety to właśnie wtedy odnajduję spełnienie.
Najpierw mały komentarz prywatny: Wybacz autorze, ale jeżeli używasz podobnego języka na tych "czatach" to nie wyobrażam sobie poważnej kobiety skuszonej takimi maślanymi zwrotami. Za czasów mojego liceum takim językiem posługiwali się chłopcy o charakterze Młodego Wertera, a jest to jeden z najmniej pożądanych przez kobiety typ "męskiej" osobowości... ![]()
Z racji mojego wykształcenia mam kompetencje do więcej niż tylko subiektywnej oceny i takie zachowania zawsze wynikają z zaburzeń. Tym gorzej, że u autora wątku zaburzenia te są nieświadome. Oczywiście przez Internet nie mogę niczego stwierdzić "z pewnością" (nie wspominając już o możliwości, że wszystko jest zmyślone), a w tym przypadku możliwości jest wiele. Być może mitomania, być może zaburzenia psychopatyczne, być może socjopatia, ale najprostszą i z reguły trafną odpowiedzią w takich przypadkach są zaburzenia odczuwania związane z nieprawidłową relacją dziecko-rodzice na wczesnych etapach wychowania. Na tyle wczesnych, że niekoniecznie autor musi to pamiętać. W pewnym momencie, drogi autorze, może się to odbić na Twoim zdrowiu psychicznym i poczuciu "zmarnowanego życia". Dla pewności zalecam wizytę u specjalisty, który z pewnością zainteresuje się Pańskim problemem i zapewniam, że nie odeśle do domu z kwitkiem "nic Panu nie jest, zdrowi ludzie tak postępują". ![]()