Z jednej strony mamy - logiczny fakt, ze trudno cokolwiek deklarowac osobie, ktorej sie nie zna...
Z drugiej, bledem tej osoby zbyt szybkie zaangazowanie
Z innej, czesto pada" szukam milosci" - co oznacza, ze nie zwiazku, a seks opcjonalnie
Z innej, trudno wymagac deklaracji na 3 randce
Z innej, czesto faceci pisza, ze " nie wiemy do czego nas ta relacja doprowadzi"
Z innej, druga strona nie stawia wymagan, ( i pretensje o rozczarowania moze miec do siebie)
Z innej- facet pisze, ze chce poznac- poznac, nie " przeleciec", kazdy chce poczuc sie dla kogos wazny..
Z innej- poznawanie powinno byc ostrozne- powinno dopuszczac mozliwosc, ze on/ona szuka zupelnie czegos innego, niz sobie wyobrazamy
Z innej- taka bajera, to nie proba inwigilacji( gdzie pracujesz, gdzie mieszkasz), daje pozory, poznawania sie
Z drugiej- trzeba rozpoznawac bajere, i nie traktowac tego jak " poznawanie"
Poczytajcie watek " kobieta zagadka" w zwiazkach...
Sygnalizacje, inwestycje, plany...
A ona moze ma juz innego adoratora, i olewa autora cieplym moczem...coz- nic mu nie obiecywala/nie deklarowala przeciez!!!
A i tak, jak by sie okazalo, jw. Bylby zdruzgotany, i polecial sie mscic.
zawsze tu krzycze, o jasnych komunikatach- o mowieniu wprost, o swoich oczekiwaniach.
Zakrzykuja mnie, ze to chemie zabija,
A mnie nie chodzi o wyznania milosne z roza w zebach na 3 randce, ale o stawianie wymagan.
Zwiazkowych/seksualnych/przyjacielskich. Do tego zawsze ma sie prawo- i albo ktos chce je spelniac, albo sie rozstajemy.
Budowanie jakiejkolwiek relacji na niedopowiedzeniach, unikach i pozorach, nakreca bajere/bajerantow( obojga plci)
I tworzeniu zludzen, opieraniu sie na zludzeniach..
Wiecej asertywnosci- z obu stron!!
I checi- checi zrozumienia drugiej strony, jako taki uklon, swiadczacy o wielkosci charakteru....