netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

Kobiety z internetu...

390 odpowiedzi32 892 wyświetleniazałożony przez Kaba, 10.10.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 391 ]

196

Odp: Kobiety z internetu...
Teo Mat napisał/a:
Elle88 napisał/a:

Tu nie chodzi wbrew pozorom o to, że jesteś "oszustem". Tylko o to, że jedyna osoba, którą tak naprawdę razem z autorem oszukujecie jesteście WY sami.

Skoro już w trakcie 'związku' szukacie kolejnej ofiary, to oznacza nic więcej jak to, że podświadomie unikacie momentu kiedy relacja wchodzi w etap prawdziwego związku, prawdziwego poznawania się, bo w głębi duszy nie lubicie siebie, obawiacie się w związku z tym odrzucenia za to jacy jesteście naprawdę, gdy nie gracie tego teatrzyku.

Osoba niewprawna i patrząca tylko na zewnętrzne objawy, uzna, że jesteście 'wprawnymi podrywaczami'. I owszem, tylko zdrowy emocjonalnie człowiek uważa 'podryw' za pewien tylko element i etap wstępny do budowania czegoś. Człowiek zakompleksiony zazwyczaj na tym etapie poprzestaje, bo nie ma żadnych umiejętności pozwalających mu trwalsza relację zbudować. Jednak czuje zbyt duży dyskomfort konfrontując się z tymi faktami, dlatego wybiera ucieczkę w momencie gdy 'związek' się tak naprawdę zaczyna.
Wszystko po to, by zachować dobre zdanie na swój własny temat. Szkoda, że oparte w całości na iluzji.

Zatem, autor nie tylko sprzedaje iluzje tym kobietom, on rownież, a może przede wszystkim - serwuje ją sobie.

Tak zrozumialas mnie w 100% i to prawda ze unikam momentu kiedy zacznie sie powazniejsza czesc relacji, co do tego nie lubienia sie to tez moze troche byc prawda. Ogolnie bardzo dobrze mnie rozgryzlas, moze nawet az za dobrze. Pytanie tylko co zrobic, aby nie zyc w tej iluzji?


Sluchaj- to moze zabrzmi idiotycznie w konwencji tego forum...
Ale moze sprobuj sie zaprzyjaznic?

197 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2015-10-12 12:05:50)

Odp: Kobiety z internetu...

Ty 30 lat a najstarsza 38 big_smile Za mężatki też się bierzesz kolego-autorze? tongue Tak z ciekawości pytam hihihi

198

Odp: Kobiety z internetu...
Teo Mat napisał/a:
oldorando napisał/a:

Wroce jak zly sen :-)

Nie mozesz wrocic jak dobry ? big_smile

Eee, zly sie dluzej pamieta...;-)

199

Odp: Kobiety z internetu...

Tak zrozumialas mnie w 100% i to prawda ze unikam momentu kiedy zacznie sie powazniejsza czesc relacji, co do tego nie lubienia sie to tez moze troche byc prawda. Ogolnie bardzo dobrze mnie rozgryzlas, moze nawet az za dobrze. Pytanie tylko co zrobic, aby nie zyc w tej iluzji?

Będą z Ciebie ludzie, bo szybko jarzysz,a co ważniejsze - nie weszło Ci w nawyk oszukiwanie siebie i mechanizm wyparcia na tyle, byś był zamknięty na konstruktywna rozmowę. Za to szacun smile


A co zrobić.. Nie jest to sprawa do "załatwienia" w 1 poście i to na Forum, ale na pewno musisz zacząć od nazwania tych cech, których w sobie nie lubisz, albo nie cenisz i zastanowić się dlaczego. Bo cała reszta to projekcja tego, co sam o nich/o sobie myślisz, na te kobiety, które pierwszy odrzucasz.

200

Odp: Kobiety z internetu...
Elle88 napisał/a:

Będą z Ciebie ludzie, bo szybko jarzysz,a co ważniejsze - nie weszło Ci w nawyk oszukiwanie siebie i mechanizm wyparcia na tyle, byś był zamknięty na konstruktywna rozmowę. Za to szacun smile

@Teo Mat
Już Cię przerabiają na swoją modłę. Oj biedaku tongue

201

Odp: Kobiety z internetu...
tiszantul napisał/a:
Elle88 napisał/a:

Będą z Ciebie ludzie, bo szybko jarzysz,a co ważniejsze - nie weszło Ci w nawyk oszukiwanie siebie i mechanizm wyparcia na tyle, byś był zamknięty na konstruktywna rozmowę. Za to szacun smile

@Teo Mat
Już Cię przerabiają na swoją modłę. Oj biedaku tongue

Na nic mnie nie przerabiaja tylko mi pomagaja big_smile A co mam siedziec i plakac... Lepiej sie wziasc do roboty.

202 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-10-12 15:46:41)

Odp: Kobiety z internetu...

Na nic mnie nie przerabiaja tylko mi pomagaja big_smile A co mam siedziec i plakac... Lepiej sie wziasc do roboty.

Zobacz, tiszantul - chłopak, który to napisał i kuma ma 21 lat. Ty, stary prawie 30-letni koń, zachowujesz się jak rozkapryszona dziewczynka, tupiesz tymi nóżkami i rzucasz się po podłodze. A Twój młodszy kolega, o nieroszczeniowym stosunku do świata wykazuje otwartość by się czegoś o sobie dowiedzieć i dlatego zawsze wyjdzie na tym lepiej niż Ty, zakładając kolejne wątki, w których będziesz jojczył jak stara nudna niedopieszczona ciota, do usrania.

Także niech się ciocia dobrze bawi smile Ale może niech nie próbuje "zrekrutować" tych, którzy jeszcze nie zgorzkniali do końca, do cioci ponurej dziupli. wink

203

Odp: Kobiety z internetu...
Elle88 napisał/a:

Na nic mnie nie przerabiaja tylko mi pomagaja big_smile A co mam siedziec i plakac... Lepiej sie wziasc do roboty.

Zobacz, tiszantul - chłopak, który to napisał i kuma ma 21 lat. Ty, stary prawie 30-letni koń, zachowujesz się jak rozkapryszona dziewczynka, tupiesz tymi nóżkami i rzucasz się po podłodze. A Twój młodszy kolega, o nieroszczeniowym stosunku do świata wykazuje otwartość by się czegoś o sobie dowiedzieć i dlatego zawsze wyjdzie na tym lepiej niż Ty, zakładając kolejne wątki, w których będziesz jojczył jak stara nudna niedopieszczona ciota, do usrania.

Także niech się ciocia dobrze bawi smile Ale może niech nie próbuje "zrekrutować" tych, którzy jeszcze nie zgorzkniali do końca, do cioci ponurej dziupli. wink

Ja nie zakładałem dotad żadnych wątków, więc skąd te insynuacje o zakładaniu? Co do Teo Mat, to jeszcze jest młody i trochę musi poznać życia, które (oby nie) zweryfikuje jego poglądy. A odnośnie rozkapryszonych dziewczynek, to chyba ty coś powinnaś więcej wiedzieć, niż ja. big_smile

204

Odp: Kobiety z internetu...
tiszantul napisał/a:
Elle88 napisał/a:

Na nic mnie nie przerabiaja tylko mi pomagaja big_smile A co mam siedziec i plakac... Lepiej sie wziasc do roboty.

Zobacz, tiszantul - chłopak, który to napisał i kuma ma 21 lat. Ty, stary prawie 30-letni koń, zachowujesz się jak rozkapryszona dziewczynka, tupiesz tymi nóżkami i rzucasz się po podłodze. A Twój młodszy kolega, o nieroszczeniowym stosunku do świata wykazuje otwartość by się czegoś o sobie dowiedzieć i dlatego zawsze wyjdzie na tym lepiej niż Ty, zakładając kolejne wątki, w których będziesz jojczył jak stara nudna niedopieszczona ciota, do usrania.

Także niech się ciocia dobrze bawi smile Ale może niech nie próbuje "zrekrutować" tych, którzy jeszcze nie zgorzkniali do końca, do cioci ponurej dziupli. wink

Ja nie zakładałem dotad żadnych wątków, więc skąd te insynuacje o zakładaniu? Co do Teo Mat, to jeszcze jest młody i trochę musi poznać życia, które (oby nie) zweryfikuje jego poglądy. A odnośnie rozkapryszonych dziewczynek, to chyba ty coś powinnaś więcej wiedzieć, niż ja. big_smile

No właśnie niech Sam zweryfikuje wink.

205

Odp: Kobiety z internetu...

Ja nie zakładałem dotad żadnych wątków, więc skąd te insynuacje o zakładaniu? Co do Teo Mat, to jeszcze jest młody i trochę musi poznać życia, które (oby nie) zweryfikuje jego poglądy. A odnośnie rozkapryszonych dziewczynek, to chyba ty coś powinnaś więcej wiedzieć, niż ja. big_smile

Tak, tak..Lekarz kazał przytakiwać wink

206

Odp: Kobiety z internetu...
Elle88 napisał/a:

Ja nie zakładałem dotad żadnych wątków, więc skąd te insynuacje o zakładaniu? Co do Teo Mat, to jeszcze jest młody i trochę musi poznać życia, które (oby nie) zweryfikuje jego poglądy. A odnośnie rozkapryszonych dziewczynek, to chyba ty coś powinnaś więcej wiedzieć, niż ja. big_smile

Tak, tak..Lekarz kazał przytakiwać wink

Ciągle trafiam na tych złych, którzy nie mogą mnie nawrócić tongue

207 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-10-12 18:09:34)

Odp: Kobiety z internetu...

Ciągle trafiam na tych złych, którzy nie mogą mnie nawrócić tongue

A ja Cię nie chcę nawracać.
Chce tylko żebyś se, męczybuło, poszedł... <płacze>

208

Odp: Kobiety z internetu...

Z moim libido jest wszystko w jak najlepszym porządku.

Oczywiście mężatki też. Dla mnie to bez różnicy czy wolna czy zajęta.

209

Odp: Kobiety z internetu...

Ehhhh, a taki zabawny watek byl...

"Tak dobrze zarlo...i zdechlo.....:-( "

210

Odp: Kobiety z internetu...

Ooolać kolesia tam smile

Zauważ, że udziela się tylko w swoim wątku. Pewnie się przy tym brzydko dotyka - tacy kolesie już tak mają wink

Cho na inne wątki, niech kolo się kisi we własnym sosie. Zgoda?

211

Odp: Kobiety z internetu...
Elle88 napisał/a:

Ooolać kolesia tam smile

Zauważ, że udziela się tylko w swoim wątku. Pewnie się przy tym brzydko dotyka - tacy kolesie już tak mają wink

Cho na inne wątki, niech kolo się kisi we własnym sosie. Zgoda?

Wesolo bylo....
A nie czesto zjawia sie tu ktos na prawde zabawny.....

212

Odp: Kobiety z internetu...

Niektórzy wierzą w takie porady .:/

213 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-10-12 20:01:15)

Odp: Kobiety z internetu...

Na początku może i był zabawny, ale potem już bardziej 'zabawny - zabawny', o tak o: Obrazek dodany przez użytkowniczkę
czyli bardziej creepy..

Warjatuńcio w sensie.

Niewykluczone, że autor zrosi wątek kolejna porcja poezji.
Załóż se coś na głowę wink

zostawiam Cię z naszym kalibabką, nie zakochaj się !!

214

Odp: Kobiety z internetu...
Elle88 napisał/a:

Ciągle trafiam na tych złych, którzy nie mogą mnie nawrócić tongue

A ja Cię nie chcę nawracać.
Chce tylko żebyś se, męczybuło, poszedł... <płacze>

Czemu? Tak fajnie się rozmawia big_smile

215

Odp: Kobiety z internetu...

Czytam takie wątki to dochodze do wniosku ze internet jednak jest evil smile

216

Odp: Kobiety z internetu...
Krejzolka82 napisał/a:
ZwykłyFacet napisał/a:

Gość opisał swoje postępowanie zapewne po to, żeby zrobić tu lawiną krytycznych komentarzy ze strony kobiet i jak widać mu się udało.


I znowu się z Tobą zgadzam:)

a ja mam inne zdanie. Autor zamierzał pokazać jaki z niego Macho, gośc przez duże P, a okazalo się że nie zrobił wrażenia na nikim. Taki przykładowy wieszak na krawaty. Zero męskości, zero niczego.

217 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-10-13 08:19:30)

Odp: Kobiety z internetu...

Nie chcę mi się przekomarzać ale to chyba raczej nie tak.
Kobiety dostały piany wiadomo gdzie, a pewna część męskiej populacji (ta spragniona seksu) jednak na bank się zaintrygowała, licząc, że po skopiowaniu postępowania sami zaczną "zdobywać" w ten sposób.
Osobiście uważam, że autor stosuje dość ciekawą (i zapewne spójną z jego charakterem) metodę uwodzenia i ma w niej niezłe sukcesy. Czemu?
Ponieważ idealnie trafia w potrzeby pewnej grupy kobiet.
Mam znajomego podchodzącego do tych spraw całkiem podobnie, również ma jakieś tam "osiągnięcia".

218 Ostatnio edytowany przez Nigdy (2015-10-13 08:45:31)

Odp: Kobiety z internetu...

Ale co, mamy się zachwycać, że idzie w ilość? OK, jego życie, jego sprawa co z nim robi ale chwalić się też nie ma czym.
Ta pewna grupa kobiet jest podatna na takie uwodzenie, to i efekty są szybkie, łatwe i przyjemne. To wszystko.

219 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-10-13 09:11:32)

Odp: Kobiety z internetu...

A ja napisałem, że masz się zachwycać? smile

Swoją drogą - mityczne "pójście na ilość" to znaczy? Że powinien iść "w jakość"? Ale co ta "jakość" oznacza? Wielomiesięczne obleganie "twierdzy"? wink A po co, skoro kolejka następnych, a on nie chce związku?

Myślę, że krytykując kogoś, warto się zastanowić czy są powody do tej krytyki oraz czy argumenty jakie się przytacza są sensowne.

PS Oczywiście, że jest "pewna grupa". Ja na przykład lubię kobiety o bardzo ciemnej karnacji i takich samych włosach i stąd szybciej zainteresuję się kimś takim. Ty możesz lubić facetów powyżej 190 o blond włosach - zawsze jest "jakaś grupa" smile

220 Ostatnio edytowany przez Nigdy (2015-10-13 14:52:39)

Odp: Kobiety z internetu...

Nie zrozumieliśmy się:) chyba. Wykorzystywanie czyjejś słabości, jak dla mnie to takie ślizganie się, bez wysiłku, emocji, nastawieniu tylko na efekt. Można i tak...

221

Odp: Kobiety z internetu...
ZwykłyFacet napisał/a:

Nie chcę mi się przekomarzać ale to chyba raczej nie tak.
Kobiety dostały piany wiadomo gdzie, a pewna część męskiej populacji (ta spragniona seksu) jednak na bank się zaintrygowała, licząc, że po skopiowaniu postępowania sami zaczną "zdobywać" w ten sposób.
Osobiście uważam, że autor stosuje dość ciekawą (i zapewne spójną z jego charakterem) metodę uwodzenia i ma w niej niezłe sukcesy. Czemu?
Ponieważ idealnie trafia w potrzeby pewnej grupy kobiet.
Mam znajomego podchodzącego do tych spraw całkiem podobnie, również ma jakieś tam "osiągnięcia".

Tak szczerze, to napisałeś już to co dawno tutaj napisano.
Jak sam zauważyłeś, Autor trafia w potrzeby pewnej!!! grupy kobiet, nie wszystkich kobiet, a to jest różnica.
Można by się "zachwycać" Jego podbojami, jakby wszystkie kobiety potrafił zwabić, a nie tylko określony target.

A po za tym, nawet jeżeli trafia tylko w określony target kobiet, aby się zabawić, sprawdzić to jest to niemoralne i egoistyczne i strasznie głupie.

222

Odp: Kobiety z internetu...
Krejzolka82 napisał/a:

Tak szczerze, to napisałeś już to co dawno tutaj napisano.

Tak szczerze to ja to właśnie napisałem jako pierwszy, zaraz na początku tematu.
A resztę tego co Ty napisałaś warto porównać z tym co napisał autor wątku - ja nie jestem jego adwokatem więc nie będę się powtarzał wink

223

Odp: Kobiety z internetu...
ZwykłyFacet napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Tak szczerze, to napisałeś już to co dawno tutaj napisano.

Tak szczerze to ja to właśnie napisałem jako pierwszy, zaraz na początku tematu.
A resztę tego co Ty napisałaś warto porównać z tym co napisał autor wątku - ja nie jestem jego adwokatem więc nie będę się powtarzał wink


Spoko, ja to Ty napisałeś, jako pierwszy.

Ewidentnie Autor wybiera Kobiety niespełnione uczuciowo; "Najmłodsza miała 19 lat, najstarsza 38. Czasem jest to kobieta samotna, łaknąca jakiegokolwiek zainteresowania. Czasem pewna siebie domina, która ze zdziwieniem stwierdza jak wiele uczuć, emocji bywa skrytych za powłoką jej władczości, niedostępności. Czasem jest to mężatka, która przy mnie kwitnie, rozwija się niczym piękny kwiat na nowo."
Które tak naprawdę "łakną" jak powietrze zainteresowanie facetów.
I tak naprawdę nie będzie dla Nich istotne, kto "siedzi" po drugiej stronie komputera, będzie istotne, że ktoś się Nimi przejmuje, "wysłucha" i pocieszy.

Więc tak, ma swój target.

224

Odp: Kobiety z internetu...
Krejzolka82 napisał/a:
ZwykłyFacet napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Tak szczerze, to napisałeś już to co dawno tutaj napisano.

Tak szczerze to ja to właśnie napisałem jako pierwszy, zaraz na początku tematu.
A resztę tego co Ty napisałaś warto porównać z tym co napisał autor wątku - ja nie jestem jego adwokatem więc nie będę się powtarzał wink


Spoko, ja to Ty napisałeś, jako pierwszy.

Ewidentnie Autor wybiera Kobiety niespełnione uczuciowo; "Najmłodsza miała 19 lat, najstarsza 38. Czasem jest to kobieta samotna, łaknąca jakiegokolwiek zainteresowania. Czasem pewna siebie domina, która ze zdziwieniem stwierdza jak wiele uczuć, emocji bywa skrytych za powłoką jej władczości, niedostępności. Czasem jest to mężatka, która przy mnie kwitnie, rozwija się niczym piękny kwiat na nowo."
Które tak naprawdę "łakną" jak powietrze zainteresowanie facetów.
I tak naprawdę nie będzie dla Nich istotne, kto "siedzi" po drugiej stronie komputera, będzie istotne, że ktoś się Nimi przejmuje, "wysłucha" i pocieszy.

Więc tak, ma swój target.

Krejzolka dobrze to podsumowała. Amen. Nauczcie się, że nie ma jednej uniwersalnej "taktyki" pasującej do jakiejś płci. Wiadomo, że większość osób tam zalogowanych wpierw szukała drugiej połówki poza internetem, a później czując wewnętrzną presję i/lub chęć bliskości zakładają konta.
I co z tego jak ktoś "poderwie" np. 20/30 kobiet do których napisał, jeśli w podsumowaniu działań i tak w realistycznym życiu wychodzi na 0.

225 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-10-13 21:03:51)

Odp: Kobiety z internetu...

Panowie...
To, co autor robi, to jego sprawa- jemu z tym dobrze...
On nie szuka zwiazku, bawi go i spelnia rola uwodziciela...
Mysle, ze nie nauczy tutejszych marudzacych swojej metody, bo ci marudzacy, szukaja ( tak na prawde) zwiazku, wiec ich postawa podczas uwodzenia bedzie bardziej nakierowana na bliskosc, a mniej na bajer.
Stad kobiety " lecace na szybki bajer" omina marudzacza, i znow sie nie uda.
Zeby sie udalo, nasi marudzacy musza NAPRAWDE lubic kobiety, i NAPRAWDE nie chciec z nimi blizszej relacji.
Musza tez traktowac kobiety nieco inaczej, nie tyle ze zloscia, pretensja, ani potrzeba bliskosci- co troche jak kolorowe zabawki...


No, i jest jeszcze druga strona kija:

Kazda z tych 20, 30 kobiet, ktore autor " przerobil", bedzie teraz utrudniac, ksiezniczkowac, wymagac, olewac....
Wiec w pewien sposob, autor " psuje" wam target.
Target tych, ktore szukaly czegos blizszego, angazowaly sie, a zawiedzione, beda bardzo ostrozne...
I tu wracamy do zwyklegofaceta , ktory trafia na takie " przerobione" przez autora...( i jemu podobnych)

Tak wiec, to nie kobiety w tym watku powinny pluc jadem, ale wlasnie poszukujacy panowie.
Bo gdyby autor chcial zwiazku- zabralby z portalu jedna( no, moze ze 3) i koniec, reszta pozostalaby dostepna, a tak, pozostaja wszystkie- wszystkie niedostepne.

Kobiety, to moga tylko dziekowac- za cenna nauczke.
Rowniez za ten wpis, sugerujacy, zeby byly ostrozne, nie angazowaly sie i uwazaly, czy po drugiej stronie nie siedzi " kolekcjoner kobiet"
Zwroccie uwage, ze ten termin, " kolekcjoner kobiet" czesto pojawia sie w damskich profilach...
Jak sadzicie, o czym to swiadczy?
O tym, ze warto urywac rozmowy bez slowa wyjasnienia, ze nie warto sie spotykac, ze nie warto podtrzymywac/inicjowac znajomosci portalowych, ze sie wybiera i spotyka, tylko jesli warto, i nie przywiazuje, .....

Slowem- to wszystko, na co sie tak panowie skarzycie...

226 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-10-13 21:28:19)

Odp: Kobiety z internetu...

Wiec w pewien sposob, autor " psuje" wam target.

Dokładnie. Ale o tym panowie zachłyśnięci "szybki efektami" nie pomyśleli. Bo to dostrzegą już raczej Mężczyźni, nie chłopcy. Chłopiec jest krótkowzroczny,  , Mężczyzna ma perspektywę.

Mężczyzna szuka Kobiety, bo chce żeby jej życie z nim było lepsze i wartościowsze, chce jej coś dać, więc szczerze interesuje go jej dobro, brzydzi się traktowaniem Jej w kategoriach "zabawki", przedmiotu.

Chłopiec ? Szuka , bo chce się przede wszystkim zabawić. A to, że "przy okazji" przejedzie się po uczuciach jakiejś kobiety jak walec? To cóż to chłopca obchodzi. To JEMU ma być fajnie i przyjemnie.
Chłopiec szuka dziewczynki i dziewczynkom imponuje, Kobieta szybko go rozgryzie.

Ps. Nie mylić wieku metrykalnego z byciem Kobietą. Tak jak nie należy dać się zwieść pozorom, że wszyscy panowie po 30-ce z automatu staja się Mężczyznami.

Target tych, ktore szukaly czegos blizszego, angazowaly sie, a zawiedzione, beda bardzo ostrozne...

Tak jest.
A wiesz, kto jako jedyny będzie w stanie przełamać ich opór?

Tylko kolejny 'gracz'. smile

Dlaczego?

Bo tylko on będzie miał w sobie tyle cierpliwości - graczowi nigdy się nie spieszy i nie kierują nim emocje, bo od początku nie jest szczery.
Bo tylko gracz potrafi patrzeć 'przez palce' na bardzo emocjonalne zachowania kobiety, jej brak zaufania, które bez wątpienia będą się u takich 'poranionych kobiet' pojawiać. On to wytrzyma, bo ma równolegle kilka kolejnych w zanadrzu, a nawet jeśli aktualnie nie ma, to wie, że z obecną i tak nie wiąże planów więc "spokojna jego rozczochrana". A przede wszystkim wytrzyma to, bo wie, że to on i jemu podobni są źródłem nieufności i strachu u takiej kobiety.
A kobieta widząc, że nie rezygnuje, mylnie myśli, że to objaw tego, że mu naprawdę zależy. Tymczasem jemu nie mogłoby zależeć mniej. Itd. itd.

Dlatego gracz "wykosi" Wam kobiety, które kiedyś -zanim go poznały- były normalne. Wykosi Was podwójnie.
Paradoks prawda? wink

Składajcie dalej hołd swojemu królowi wink

227

Odp: Kobiety z internetu...
oldorando napisał/a:

Panowie...
To, co autor robi, to jego sprawa- jemu z tym dobrze...
On nie szuka zwiazku, bawi go i spelnia rola uwodziciela...
Mysle, ze nie nauczy tutejszych marudzacych swojej metody, bo ci marudzacy, szukaja ( tak na prawde) zwiazku, wiec ich postawa podczas uwodzenia bedzie bardziej nakierowana na bliskosc, a mniej na bajer.
Stad kobiety " lecace na szybki bajer" omina marudzacza, i znow sie nie uda.
Zeby sie udalo, nasi marudzacy musza NAPRAWDE lubic kobiety, i NAPRAWDE nie chciec z nimi blizszej relacji.
Musza tez traktowac kobiety nieco inaczej, nie tyle ze zloscia, pretensja, ani potrzeba bliskosci- co troche jak kolorowe zabawki...


No, i jest jeszcze druga strona kija:

Kazda z tych 20, 30 kobiet, ktore autor " przerobil", bedzie teraz utrudniac, ksiezniczkowac, wymagac, olewac....
Wiec w pewien sposob, autor " psuje" wam target.
Target tych, ktore szukaly czegos blizszego, angazowaly sie, a zawiedzione, beda bardzo ostrozne...
I tu wracamy do zwyklegofaceta , ktory trafia na takie " przerobione" przez autora...( i jemu podobnych)

Tak wiec, to nie kobiety w tym watku powinny pluc jadem, ale wlasnie poszukujacy panowie.
Bo gdyby autor chcial zwiazku- zabralby z portalu jedna( no, moze ze 3) i koniec, reszta pozostalaby dostepna, a tak, pozostaja wszystkie- wszystkie niedostepne.

Kobiety, to moga tylko dziekowac- za cenna nauczke.
Rowniez za ten wpis, sugerujacy, zeby byly ostrozne, nie angazowaly sie i uwazaly, czy po drugiej stronie nie siedzi " kolekcjoner kobiet"
Zwroccie uwage, ze ten termin, " kolekcjoner kobiet" czesto pojawia sie w damskich profilach...
Jak sadzicie, o czym to swiadczy?
O tym, ze warto urywac rozmowy bez slowa wyjasnienia, ze nie warto sie spotykac, ze nie warto podtrzymywac/inicjowac znajomosci portalowych, ze sie wybiera i spotyka, tylko jesli warto, i nie przywiazuje, .....

Slowem- to wszystko, na co sie tak panowie skarzycie...

Dzięki za wykład Pani profesor big_smile

228

Odp: Kobiety z internetu...

Dzięki za wykład Pani profesor big_smile

Wiesz co, tiszantul.. Do tej pory myślałam, że jesteś dość inteligentnym facetem, który po prostu z racji braku efektów z kobietami stał się nieco cyniczny.
Do tego wpisu.. Teraz widzę, że jesteś oporny na jakąkolwiek refleksję, nie lubisz się od innych niczego uczyć, a więc jesteś przy okazji zarozumiały i przekonany (nie wiedzieć z jakich powodów) o tym, że wszystko wiesz lepiej, do tego cholernie zakompleksiony i - najważniejsza rzecz- nie lubisz kobiet.
To się czuje w każdym Twoim wpisie.

Jesteśmy MY (kobiety) i Wy faceci/mężczyźni. Nie potrafisz kompletnie wyrwać się na chwilę z tego 0-1 myślenia o świecie. Baby twój wróg.

Współczuję ci. Nie zapowiada się żebyś "zamoczył" kolejne 28 lat.

229

Odp: Kobiety z internetu...
Elle88 napisał/a:

Dzięki za wykład Pani profesor big_smile

Wiesz co, tiszantul.. Do tej pory myślałam, że jesteś dość inteligentnym facetem, który po prostu z racji braku efektów z kobietami stał się nieco cyniczny.
Do tego wpisu.. Teraz widzę, że jesteś oporny na jakąkolwiek refleksję, nie lubisz się od innych niczego uczyć, a więc jesteś przy okazji zarozumiały i przekonany (nie wiedzieć z jakich powodów) o tym, że wszystko wiesz lepiej, do tego cholernie zakompleksiony i - najważniejsza rzecz- nie lubisz kobiet.
To się czuje w każdym Twoim wpisie.

Jesteśmy MY (kobiety) i Wy faceci/mężczyźni. Nie potrafisz kompletnie wyrwać się na chwilę z tego 0-1 myślenia o świecie. Baby twój wróg.

Współczuję ci. Nie zapowiada się żebyś "zamoczył" kolejne 28 lat.

Oczywiście że was lubię, inaczej bym tu nie pisał big_smile A tak poza tym, to się wzruszyłem troszkę, że nawet ty wierzyłaś jeszcze we mnie (po tych słowach o gamoniu i lebiedze), a ja tak cię rozczarowałem big_smile

230

Odp: Kobiety z internetu...

@oldorando i @Elle88 macie racje w swoich wpisach tak dokladnie jest taka kobieta jest bardzo nie ufna i czesto mozna sie nie wiadomo jak starac i tak nic z tego nie bedzie... troche szkoda mi tych kobiet ale ja im juz nic nie poradze, jesli nie bede w stanie takiej zranionej przekonac do siebie to odpusze, nawet jesli by mi bardzo zalezalo bo ile mozna przekonywac i tracic czas jesli stoi sie w tym samym miejscu...

231 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-10-13 21:55:20)

Odp: Kobiety z internetu...
Teo Mat napisał/a:

@oldorando i @Elle88 macie racje w swoich wpisach tak dokladnie jest taka kobieta jest bardzo nie ufna i czesto mozna sie nie wiadomo jak starac i tak nic z tego nie bedzie... troche szkoda mi tych kobiet ale ja im juz nic nie poradze, jesli nie bede w stanie takiej zranionej przekonac do siebie to odpusze, nawet jesli by mi bardzo zalezalo bo ile mozna przekonywac i tracic czas jesli stoi sie w tym samym miejscu...

A mnie ich nie szkoda- bo sie naucza, i wiecej nie dadza " podejsc"
W koncu czlowiek uczy sie na bledach, i....lepiej dorosnac- dla wlasnego dobra...


Szczerze, to szkoda mi takich naiwnych kobitek...( np taki watek , gdzies w trudnej milosci" maz prosil ja o nagie fotki")
Taka, ktora jest juz troche na portalu, ma takie zaplecze cynizmu, ze sie zwyczajnie " nie da"

To jak z oparzeniem- nie wytlumaczysz...musi sie sparzyc.
To, co robi autor, to szybki(3 miesieczny) kurs. Poniewaz jest tak szybki, to i malo szkodliwy.
Duzo gorsi sa ci, co porzucaja dzieci( bo to nic nie wnosi), zeruja na kobiecie finansowo( w imie milosci), albo zdradzaja latami( bo z tego bardzo ciezko wyjsc...

Ale autor po prostu bawi sie w uswiadamianie kobietom, ze facet to h* uj, i robi to szybko i sprawnie, pozbawia ckliwosci, romantyzmu, hurra optymizmu, egzaltacji, i naiwnej wiary , ze ludzie kieruja sie wyzszymi wartosciami...
( czyli pozbawia cech negatywnych dla samej zainteresowanej)

232 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-10-13 22:01:33)

Odp: Kobiety z internetu...
Teo Mat napisał/a:

@oldorando i @Elle88 macie racje w swoich wpisach tak dokladnie jest taka kobieta jest bardzo nie ufna i czesto mozna sie nie wiadomo jak starac i tak nic z tego nie bedzie... troche szkoda mi tych kobiet ale ja im juz nic nie poradze, jesli nie bede w stanie takiej zranionej przekonac do siebie to odpusze, nawet jesli by mi bardzo zalezalo bo ile mozna przekonywac i tracic czas jesli stoi sie w tym samym miejscu...

Niestety. Żeby zdobyć na powrót zaufanie kobiety, którą paru debili się tak zabawiło, potrzeba nie tylko cierpliwości, ale ponad przeciętnej świadomości emocjonalnej: słowem trzeba wiedzieć jak "podejść", a tego niestety przeciętny porządny mężczyzna nie wie. Bo przeciętny mężczyzna nie 'studiuje' podręczników psychologicznych i ogólnie mało zainteresowany jest ta sferą swojego rozwoju. Zupełnie przeciwnie w stosunku do 'gracza', który sztuką manipulacji interesuje się od wczesnych lat młodości, a z czasem i doświadczeniem ją tylko zgłębia - niestety ze złych pobudek.

Chłopcy nie rozumieją przede wszystkim tego, że o ile graczowi jest totalnie obojętne wszystko poza zrobieniem dobrze sobie, to skutki tego nie kończą się na pojedynczej 'ofierze' w postaci jakiejś kobiety, tylko idą szeroko, bo ryją jej potencjalne relacje z wieloma innymi (porządnymi) mężczyznami odbierając szanse jednej i drugiej stronie na ewentualny związek.
O tym pisała Oldorado.

Teo Mat, Ty nie jesteś 'graczem'. Jesteś świetnym chłopakiem, który trochę się pogubił, bo przeraził go brak pewnych umiejętności żeby relację popchnąć w głębszym kierunku. Ale jesteś na tyle otwarty i zdolny do autorefleksji, że nie mam wątpliwości, że swój cel osiągniesz. Za rok, dwa, nieważne, ale to się dla Ciebie wydarzy. Głowa do góry smile

233

Odp: Kobiety z internetu...

A mnie ich nie szkoda- bo sie naucza, i wiecej nie dadza " podejsc"
W koncu czlowiek uczy sie na bledach, i....lepiej dorosnac- dla wlasnego dobra...

Oldo, weź pod uwagę że nie wszystkie kobitki są silne psychicznie. Z różnych przyczyn sa kobiety "złamane" z uwagi na np. tragiczną sytuację rodzinno-finansową. Ja nie mówię o tzw. głupiutkich trzpiotkach, łasych na komplementy - takie, jasne -niech się uczą.

Ale wśród "zdobyczy" bywają też samotne Matki, które ledwo wiążą koniec z końcem, pewnie ostro zakompleksione, na granicy depresji, które za kilka ciepłych słów i wsparcie oddałyby wszystko.. Dla mnie to jest granica przyzwoitości. Nieprzekraczalna granica.

234

Odp: Kobiety z internetu...

@Oldoeando i @Elle

Przecież Wy pleciecie androny bo zapominacie o jednym - autor nie obiecuje związku, nie kłamie, że kocha itp. On stwarza iluzję, że "rozumie" kobietę i że "odkrywa jej wnętrze". Bo ja tak to odbieram - chłop nigdzie nie napisał, że im ściemnia. A to, że zazwyczaj nie ma czego rozumieć, a we "wnętrzu" wieje pustką to tym bardziej ułatwia mu sprawę bo opowiada jednej czy drugiej jakie są wyjątkowe. A ego-pompka pracuje (pamiętajmy, net!).

I o czym mowa tak w ogóle - o jakim utrudnianiu? Komu? Że kolejna panienka, która szukała krótkotrwałej relacji ją dostała? Dziewczyny no jaj sobie nie róbcie smile Ja to raczej współczuję wszystkim przyszłym mężom / chłopakom tych damulek najpierw szukających czegoś takiego, a potem "związku". Przecież Panowie forumowi, do których adresujecie swoje "uwagi" to ludzie szukający kobiety do związku, a nie na "one night stand" czy "FWB"...

235

Odp: Kobiety z internetu...

Dlatego uwazam, ze

KOBIETY POWINNY AUTOROWI DZIEKOWAC- ZA NAUCZKE, I ZA TEN WATEK

FACECI POWINNI GO OPLUC JADEM, ZE IM " KASUJE" DOSTEPNOSC KOBIET

tym czasem paru frajerow tutaj jest oczarowanych autorem, i cieszy sie z tego, ze kobiety to czytaja....

236

Odp: Kobiety z internetu...
Elle88 napisał/a:

Ale wśród "zdobyczy" bywają też samotne Matki, które ledwo wiążą koniec z końcem, pewnie ostro zakompleksione, na granicy depresji, które za kilka ciepłych słów i wsparcie oddałyby wszystko.. Dla mnie to jest granica przyzwoitości. Nieprzekraczalna granica.

Totalna nieznajomość tematu. Idealnymi kandydatkami na ONS i FwB są:
a) 18-21 lat
b) 30+ (tzw. wyzwolone z karierą)

Pierwsze - bo to pokolenie "tak ma", drugie "bo są niezależne wyzwolone".

Elle sorry ale skąd Ty bierzesz te informacje? smile

237 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-10-13 22:04:20)

Odp: Kobiety z internetu...

Zwykly- powiem krotko:

Nie masz pojecia, ile bys sie musial nagimnastykowac, zeby sie ze mna umowic...( abstrahuje od wieku i preferencji)
A zazylosc, to mozzeee, po 2 latach....

Chociaz i wtedy nie sadze, zebym uwierzyla w czyste intencje faceta...


Myslisz, ze sie taka urodzilam???

PS i wiele moich znajomych kobiet, po krotkim pobycie na portalu, i krotkiej obserwacji- dochodzi do tego samego..
To jest spora grupa " popsutych" kobiet...

238

Odp: Kobiety z internetu...
oldorando napisał/a:

Dlatego uwazam, ze

KOBIETY POWINNY AUTOROWI DZIEKOWAC- ZA NAUCZKE, I ZA TEN WATEK

FACECI POWINNI GO OPLUC JADEM, ZE IM " KASUJE" DOSTEPNOSC KOBIET

tym czasem paru frajerow tutaj jest oczarowanych autorem, i cieszy sie z tego, ze kobiety to czytaja....

Jak rozumiem jestem wywołany jako "frajer" do tablicy więc odpowiem - mnie zainteresował ten wątek jako zupełnie inne (niż moje) podejście do poznawania kobiet i "znajomości" z nimi, a co do dostępności - no raczej nie wink

239 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-10-13 22:05:59)

Odp: Kobiety z internetu...
oldorando napisał/a:

Zwykly- powiem krotko:

Nie masz pojecia, ile bys sie musial nagimnastykowac, zeby sie ze mna umowic...( abstrachuje od wieku i preferencji)
A zazylosc, to mozzeee, po 2 latach....

Chociaz i wtedy nie sadze, zebym uwierzyla w czyste intencje faceta...


Myslisz, ze sie taka urodzilam???

Oldorando ale Ty nie chcesz przyjąć do wiadomości pewnej rzeczy - w kobiety Twojego typu właśnie celuje autor. Ja bym się z Tb nie umówił (a już szczególnie via net) ze względu na to, że ja nie "rozmawiam długo o uczuciach", nie uważam, że kobiety to kwiaty etc. Nie ten, jak same powiedziałyście, target wink Zupełnie smile

Co nie zmienia faktu, że już piwo chętnie bym z Tobą, jako inteligentną koleżanką, wypił smile

240

Odp: Kobiety z internetu...
ZwykłyFacet napisał/a:

@Oldoeando i @Elle

Przecież Wy pleciecie androny bo zapominacie o jednym - autor nie obiecuje związku, nie kłamie, że kocha itp. On stwarza iluzję, że "rozumie" kobietę i że "odkrywa jej wnętrze". Bo ja tak to odbieram - chłop nigdzie nie napisał, że im ściemnia. A to, że zazwyczaj nie ma czego rozumieć, a we "wnętrzu" wieje pustką to tym bardziej ułatwia mu sprawę bo opowiada jednej czy drugiej jakie są wyjątkowe. A ego-pompka pracuje (pamiętajmy, net!).

I o czym mowa tak w ogóle - o jakim utrudnianiu? Komu? Że kolejna panienka, która szukała krótkotrwałej relacji ją dostała? Dziewczyny no jaj sobie nie róbcie smile Ja to raczej współczuję wszystkim przyszłym mężom / chłopakom tych damulek najpierw szukających czegoś takiego, a potem "związku". Przecież Panowie forumowi, do których adresujecie swoje "uwagi" to ludzie szukający kobiety do związku, a nie na "one night stand" czy "FWB"...


On nie obiecuje związku, ale chyba nie jesteś na tyle oderwany od rzeczywistości by nie wiedzieć, że 99% kobiet, gdy mężczyzna im sie naprawdę spodoba na związek - w bliższej lub dalszej przyszłości -liczą? Poczytaj trochę wątków na Forum..

Czy one są mądre? Pewnie nie.. Czy są naiwne. Pewnie tak.
co nie zmienia faktu,  że facet nawet jak im niczego nie obiecuje i teoretycznie "mówi prawdę" (bo niczego nie obiecuje) to i tak wie doskonale, że one się zaangażują i ma z tego ubaw i powód do dumy. I to jest słabe.

Bez tego 'szczegółu', który dla Ciebie jest malo istotny, mogłabym się z Tobą zgodzić.

Totalna nieznajomość tematu. Idealnymi kandydatkami na ONS i FwB są:
a) 18-21 lat
b) 30+ (tzw. wyzwolone z karierą)

Pierwsze - bo to pokolenie "tak ma", drugie "bo są niezależne wyzwolone".

Mam znajome płci żeńskiej. Większośc  kobiet w moim wieku to rozwodniczki, samotne matki itp. "kobiety po przejściach". Signielek 'bez bagażu' jak ja jest zdecydowanie mniej.

241 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-10-13 22:09:50)

Odp: Kobiety z internetu...

Ok.  przypuśćmy, że faktycznie Autor nie szuka związku (w co nie wierzę) i to pisze tym Kobietą.
I dalej, pisze sobie z Kobieta, zaczyna w takim razie Nią manipulować, przez "słodkie" słówka.
I wtedy ta Kobieta, zaczyna sobie myśleć, ale On jest słodki, taki zajebisty i zaczyna sobie wkręcać, że Ona Go zmieni, że zmieni Jego myślenie na temat związku.
A On w to "wchodzi" i wykorzystuje i porzuca.

242

Odp: Kobiety z internetu...

Zwykly- ty nie skorzystasz na naukach autora.
Bo musialbys nie szukac zwiazku, zeby byc w jego schemacie.

Ja znam ten bajer- opiera sie na duzej ilosci sciemniania, dopasowanego do preferencji kobiety, bez faktycznego poznawania/zainteresowania nia, i jednoczesnie, bez " odslaniania " siebie...

Musialbys ZAKLADAC ze nie chcesz tej kobiety, zeby tak poprowadzic relacje
( np. musialoby cie zupelnie nie interesowac, czy ma meza, i czy z nim spala przed spotkaniem z toba, umialbys/chcialbys tak??)

243

Odp: Kobiety z internetu...

A malo to facetow oczekuje, ze kobieta zareaguje na " wysylane sygnaly"?
On wysyla sygnaly, a one glupie- reaguja...

244

Odp: Kobiety z internetu...
Elle88 napisał/a:

On nie obiecuje związku, ale chyba nie jesteś na tyle oderwany od rzeczywistości by nie wiedzieć, że 99% kobiet, gdy mężczyzna im sie naprawdę spodoba na związek - w bliższej lub dalszej przyszłości -liczą? Poczytaj trochę wątków na Forum..

A no tak i to jego wina... wink Przerabiałem i jestem w stanie zrozumieć czemu gość przestaje się odzywać jak zaczynają na to cisnąć. Tylko skoro kobiecie powiesz 10 razy, że "tylko seks i luźna relacja" to jak rozumiem to jest o 10 za mało?

Elle88 napisał/a:

Czy one są mądre? Pewnie nie.. Czy są naiwne. Pewnie tak.
co nie zmienia faktu,  że facet nawet jak im niczego nie obiecuje i teoretycznie "mówi prawdę" (bo niczego nie obiecuje) to i tak wie doskonale, że one się zaangażują i ma z tego ubaw i powód do dumy. I to jest słabe.

Przepraszam, a gdzie on napisał, że ma z tego ubaw?

Elle88 napisał/a:

Bez tego 'szczegółu', który dla Ciebie jest malo istotny, mogłabym się z Tobą zgodzić.

Bo to jest tak Moja Droga, jak mawia ludowe porzekadło - "Przed to kobieta ma władze, po już facet". To też uzasadnia Wasze "wybieranie" i "grymaszenie". Biologia.

Elle88 napisał/a:

Totalna nieznajomość tematu. Idealnymi kandydatkami na ONS i FwB są:
a) 18-21 lat
b) 30+ (tzw. wyzwolone z karierą)

Pierwsze - bo to pokolenie "tak ma", drugie "bo są niezależne wyzwolone".

Mam znajome płci żeńskiej. Większośc  kobiet w moim wieku to rozwodniczki, samotne matki itp. "kobiety po przejściach". Signielek 'bez bagażu' jak ja jest zdecydowanie mniej.

Dobrze - więc ja znam kobiety w Twoim wieku, również z "bagażem" chętne na wiele tego typu rozrywek "bo przecież i tak jestem wolna"... Ja tego nie potępiam, piszę jak jest. A ich kopalnia to właśnie net.

245

Odp: Kobiety z internetu...
ZwykłyFacet napisał/a:
oldorando napisał/a:

Zwykly- powiem krotko:

Nie masz pojecia, ile bys sie musial nagimnastykowac, zeby sie ze mna umowic...( abstrachuje od wieku i preferencji)
A zazylosc, to mozzeee, po 2 latach....

Chociaz i wtedy nie sadze, zebym uwierzyla w czyste intencje faceta...


Myslisz, ze sie taka urodzilam???

Oldorando ale Ty nie chcesz przyjąć do wiadomości pewnej rzeczy - w kobiety Twojego typu właśnie celuje autor. Ja bym się z Tb nie umówił (a już szczególnie via net) ze względu na to, że ja nie "rozmawiam długo o uczuciach", nie uważam, że kobiety to kwiaty etc. Nie ten, jak same powiedziałyście, target wink Zupełnie smile

Co nie zmienia faktu, że już piwo chętnie bym z Tobą, jako inteligentną koleżanką, wypił smile

A, tego, to juz zupelnie nie rozumiem..
1 czemu akurat " celuje" w takie jak ja?
Podobno podrywa, jak leci, nawet 19 latki...

2 uwazasz, ze wymagam " dlugiego rozmawiania o uczucoach"?
Skad ta diagnoza?
Wydawalo mi sie, ze prezentuje sie jako dosc pragmatyczna( delikatnie mowiac)

246 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-10-13 22:21:09)

Odp: Kobiety z internetu...
oldorando napisał/a:

Zwykly- ty nie skorzystasz na naukach autora.
Bo musialbys nie szukac zwiazku, zeby byc w jego schemacie.

Ja znam ten bajer- opiera sie na duzej ilosci sciemniania, dopasowanego do preferencji kobiety, bez faktycznego poznawania/zainteresowania nia, i jednoczesnie, bez " odslaniania " siebie...

Musialbys ZAKLADAC ze nie chcesz tej kobiety, zeby tak poprowadzic relacje
( np. musialoby cie zupelnie nie interesowac, czy ma meza, i czy z nim spala przed spotkaniem z toba, umialbys/chcialbys tak??)

Oczywiście, że masz rację bo jeśli poczuję, że to "ta" to właśnie oczekuję 0 ściemy. W moich oczach jakiekolwiek tego typu gierki totalnie dyskryminują do związku. Chyba bym musiał na głowę upaść, żeby takie coś robić big_smile big_smile big_smile

A co do opisu metody autora - no pewnie że tak smile

A co do kobiet ONS lub FwB - to samo - w życiu by mi się nie chciało tyle zachodu w to wkładać wink

Stąd moje zaintrygowanie tym, co robi autor smile

oldorando napisał/a:
ZwykłyFacet napisał/a:
oldorando napisał/a:

Zwykly- powiem krotko:

Nie masz pojecia, ile bys sie musial nagimnastykowac, zeby sie ze mna umowic...( abstrachuje od wieku i preferencji)
A zazylosc, to mozzeee, po 2 latach....

Chociaz i wtedy nie sadze, zebym uwierzyla w czyste intencje faceta...


Myslisz, ze sie taka urodzilam???

Oldorando ale Ty nie chcesz przyjąć do wiadomości pewnej rzeczy - w kobiety Twojego typu właśnie celuje autor. Ja bym się z Tb nie umówił (a już szczególnie via net) ze względu na to, że ja nie "rozmawiam długo o uczuciach", nie uważam, że kobiety to kwiaty etc. Nie ten, jak same powiedziałyście, target wink Zupełnie smile

Co nie zmienia faktu, że już piwo chętnie bym z Tobą, jako inteligentną koleżanką, wypił smile

A, tego, to juz zupelnie nie rozumiem..
1 czemu akurat " celuje" w takie jak ja?
Podobno podrywa, jak leci, nawet 19 latki...
2 uwazasz, ze wymagam " dlugiego rozmawiania o uczucoach"?
Skad ta diagnoza?
Wydawalo mi sie, ze prezentuje sie jako dosc pragmatyczna( delikatnie mowiac)

Bo sama napisałaś, że w sumie bawidamek mógłby Cię rozbawić wink I że to dla Ciebie rozrywka smile I przede wszystkim - bo sama również stwierdziłaś - najpierw dłuższa rozmowa, potem randka smile

247

Odp: Kobiety z internetu...
ZwykłyFacet napisał/a:
oldorando napisał/a:

Zwykly- ty nie skorzystasz na naukach autora.
Bo musialbys nie szukac zwiazku, zeby byc w jego schemacie.

Ja znam ten bajer- opiera sie na duzej ilosci sciemniania, dopasowanego do preferencji kobiety, bez faktycznego poznawania/zainteresowania nia, i jednoczesnie, bez " odslaniania " siebie...

Musialbys ZAKLADAC ze nie chcesz tej kobiety, zeby tak poprowadzic relacje
( np. musialoby cie zupelnie nie interesowac, czy ma meza, i czy z nim spala przed spotkaniem z toba, umialbys/chcialbys tak??)

Oczywiście, że masz rację bo jeśli poczuję, że to "ta" to właśnie oczekuję 0 ściemy. W moich oczach jakiekolwiek tego typu gierki totalnie dyskryminują do związku. Chyba bym musiał na głowę upaść, żeby takie coś robić big_smile big_smile big_smile

A co do opisu metody autora - no pewnie że tak smile

A co do kobiet ONS lub FwB - to samo - w życiu by mi się nie chciało tyle zachodu w to wkładać wink

Stąd moje zaintrygowanie tym, co robi autor smile

Zgadzam sie tez, ze kobiety autora, sa...glupie- po prostu.
Emocjonalnie glupie/niedojrzale- no, prosze cie, gleboka relacja w 3 miesiace?!?!

248

Odp: Kobiety z internetu...
ZwykłyFacet napisał/a:
oldorando napisał/a:

Zwykly- ty nie skorzystasz na naukach autora.
Bo musialbys nie szukac zwiazku, zeby byc w jego schemacie.

Ja znam ten bajer- opiera sie na duzej ilosci sciemniania, dopasowanego do preferencji kobiety, bez faktycznego poznawania/zainteresowania nia, i jednoczesnie, bez " odslaniania " siebie...

Musialbys ZAKLADAC ze nie chcesz tej kobiety, zeby tak poprowadzic relacje
( np. musialoby cie zupelnie nie interesowac, czy ma meza, i czy z nim spala przed spotkaniem z toba, umialbys/chcialbys tak??)

Oczywiście, że masz rację bo jeśli poczuję, że to "ta" to właśnie oczekuję 0 ściemy. W moich oczach jakiekolwiek tego typu gierki totalnie dyskryminują do związku. Chyba bym musiał na głowę upaść, żeby takie coś robić big_smile big_smile big_smile

A co do opisu metody autora - no pewnie że tak smile

A co do kobiet ONS lub FwB - to samo - w życiu by mi się nie chciało tyle zachodu w to wkładać wink

Stąd moje zaintrygowanie tym, co robi autor smile

oldorando napisał/a:
ZwykłyFacet napisał/a:

Oldorando ale Ty nie chcesz przyjąć do wiadomości pewnej rzeczy - w kobiety Twojego typu właśnie celuje autor. Ja bym się z Tb nie umówił (a już szczególnie via net) ze względu na to, że ja nie "rozmawiam długo o uczuciach", nie uważam, że kobiety to kwiaty etc. Nie ten, jak same powiedziałyście, target wink Zupełnie smile

Co nie zmienia faktu, że już piwo chętnie bym z Tobą, jako inteligentną koleżanką, wypił smile

A, tego, to juz zupelnie nie rozumiem..
1 czemu akurat " celuje" w takie jak ja?
Podobno podrywa, jak leci, nawet 19 latki...
2 uwazasz, ze wymagam " dlugiego rozmawiania o uczucoach"?
Skad ta diagnoza?
Wydawalo mi sie, ze prezentuje sie jako dosc pragmatyczna( delikatnie mowiac)

Bo sama napisałaś, że w sumie bawidamek mógłby Cię rozbawić wink I że to dla Ciebie rozrywka smile

249

Odp: Kobiety z internetu...

Ja bym nie powiedział, że głupie. Ot po prostu szukają tego i to znajdują. Sama napisałaś o idealnym produkcie wink

250

Odp: Kobiety z internetu...

Dobra- zwykly, dla jasnosci:

Ja mam glowe nabita uprzedzeniami, tak, ze tiszantul, to przy mnie pikus...
Pozwalajac sie zabawiac bawidamkom, znajduje potwierdzenie dla swoich uprzedzen...
I jednoczesnie- nie angazuje sie, unikam zwiazku- a ja sie jak ognia zwiazku boje, unikam wejscia w relacje szczera, glebsza wlasnie, i w dodatku nie musze sie martwic, ze kogos zranie....

Dla wyjasnienia...

251

Odp: Kobiety z internetu...

A, tego, to juz zupelnie nie rozumiem..
1 czemu akurat " celuje" w takie jak ja?
Podobno podrywa, jak leci, nawet 19 latki...

Myślę, że Zwykłemu chodziło to, że "takie jak Ty" w znaczeniu mega nieufne i z góry nastawione na nie wink A gracz jako jeden z nielicznych typów facetów jest wprawiony we "włamywaniu się do systemów" takich właśnie kobiet ze względów , o których pisałam: bo SAM jest autorem tej traumy, więc sam najlepiej wie jak przejść 'poniżej radaru'.

A no tak i to jego wina... wink Przerabiałem i jestem w stanie zrozumieć czemu gość przestaje się odzywać jak zaczynają na to cisnąć. Tylko skoro kobiecie powiesz 10 razy, że "tylko seks i luźna relacja" to jak rozumiem to jest o 10 za mało?

Nie, nie. To też chyba nie doczytałeś, bo autor wyraźnie napisał, że seks to u niego 10 woda po kisielu, co do celu i znaczenia w relacjach, jakie tworzy z tymi kobietami. On głównie pasie swoje ego. Zakompleksione dodajmy wink

tutaj nie ma nawet w małym procencie opcji win-win, czyli fwb z kobietami, które tego chcą. Wtedy byłby najzwyklejszy pod słońcem układ, a jest jakaś chora jego karykatura i robienie tym kobietom sieki z mózgu, just for fun. Różnica? Dla mnie zasadnicza.

Przepraszam, a gdzie on napisał, że ma z tego ubaw?

Dlaczego to piszę? Ponieważ mam nadzieję, że któraś z przyszłych kobiet to przeczyta i będzie mi trudniej, dużo trudniej..

Twoim zdaniem to wyraz troski?
Ja widzę zblazowanego kolesia, którego nudzi fakt, że zabawa kończy się (dla niego) tak szybko,a chciałby dłużej.

Bo to jest tak Moja Droga, jak mawia ludowe porzekadło - "Przed to kobieta ma władze, po już facet".

Zgadzam się z tym do pewnego momentu- tzn. o ile seks dla jednego lub obojga jest kartą przetargową.

To też uzasadnia Wasze "wybieranie" i "grymaszenie".

Bądźmy fair.. Kobieta tak samo może "grymasić" wybierając sobie gościa do seksu jak facet. Nie widzę w tym nic złego smile A określenie "grymasić" sugeruje jednak pewien rodzaj hmm.. poczucia braku sprawiedliwości wink

Dobrze - więc ja znam kobiety w Twoim wieku, również z "bagażem" chętne na wiele tego typu rozrywek "bo przecież i tak jestem wolna"... Ja tego nie potępiam, piszę jak jest. A ich kopalnia to właśnie net.

to uznaj, że ja miałam na myśli bardziej takie kobiety jak Oldorando. A te, które Ty masz na myśli na bank również są, ale ja nie o tym.

252

Odp: Kobiety z internetu...

Ja po prostu nie widzę podstaw do oburzenia. Ot tyle smile

253 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-10-13 22:32:49)

Odp: Kobiety z internetu...

A ja uwazam, ze zabawiajac sie bawidamkami- robie krzywde sobie.
Bo znajduje potwierdzenie wladnych zalozen, ze " facet to brakujace ogniwo ewolucji"

I autor robi to samo- sam sobie udowadnia, ze " kobieta to brakujace ogniwo ewolucji"

I dlatego wam( zwyklemu) sie ta zabawa nie uda- bo wy tak nie zakladacie...

I to mam na mysli piszac o " popsuciu"

254 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-10-13 22:35:02)

Odp: Kobiety z internetu...

Ja w ogóle nie wiem gdzie Ty widzisz oburzenie.. Polemika i pokazanie kolesiowi, że to nie jest tak, że my nie widzimy co stoi naprawdę za tymi "gierkami" to nie ból dupy.

Ból dupy jest wtedy gdy w grę wchodzi zaangażowanie emocjonalne względem osoby, która takie numery odwala, a to jest randomowy koles, który w dodatku nawet nie oferuje seksu, tylko se lubi popie....ić   big_smile

255

Odp: Kobiety z internetu...

Nikt nie napisal, ze on " krzywdzi, oklamuje"
( jesli juz, to siebie, ale jemu z tym dobrze)

Ja pisze, ze " uswiadamia"

256 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-10-13 22:38:24)

Odp: Kobiety z internetu...
oldorando napisał/a:

Nikt nie napisal, ze on " krzywdzi, oklamuje"
( jesli juz, to siebie, ale jemu z tym dobrze)

Ja pisze, ze " uswiadamia"

Sorki, ja napisałam, że krzywdzi. smile I podtrzymuję.

Uświadamia pośrednio - ok. Jest jakby..bez swojej świadomej intencji -katalizatorem dla tych kobit, by zaczęły MYŚLEĆ i nie były tak naiwne. Inna sprawa, że nie wszystkie będą w stanie się z tego podźwignąć. Kwestia psychiki, jak pisałam.

Nazywajmy rzeczy po imieniu. wink

257

Odp: Kobiety z internetu...
Elle88 napisał/a:
oldorando napisał/a:

Nikt nie napisal, ze on " krzywdzi, oklamuje"
( jesli juz, to siebie, ale jemu z tym dobrze)

Ja pisze, ze " uswiadamia"

Sorki, ja napisałam, że krzywdzi. smile I podtrzymuję.

Uświadamia pośrednio - ok. Jest jakby..bez swojej świadomej intencji -katalizatorem dla tych kobit, by zaczęły MYŚLEĆ i nie były tak naiwne. Inna sprawa, że nie wszystkie będą w stanie się z tego podźwignąć. Kwestia psychiki, jak pisałam.

Nazywajmy rzeczy po imieniu. wink


Eeee, demonizujesz...w 3 miesiace, to nie mozna za duzej krzywdy zrobic...
Jak zwykle mocniej ode mnie stajesz w obronie poszkodowanych....

258

Odp: Kobiety z internetu...
oldorando napisał/a:
Elle88 napisał/a:
oldorando napisał/a:

Nikt nie napisal, ze on " krzywdzi, oklamuje"
( jesli juz, to siebie, ale jemu z tym dobrze)

Ja pisze, ze " uswiadamia"

Sorki, ja napisałam, że krzywdzi. smile I podtrzymuję.

Uświadamia pośrednio - ok. Jest jakby..bez swojej świadomej intencji -katalizatorem dla tych kobit, by zaczęły MYŚLEĆ i nie były tak naiwne. Inna sprawa, że nie wszystkie będą w stanie się z tego podźwignąć. Kwestia psychiki, jak pisałam.

Nazywajmy rzeczy po imieniu. wink


Eeee, demonizujesz...w 3 miesiace, to nie mozna za duzej krzywdy zrobic...
Jak zwykle mocniej ode mnie stajesz w obronie poszkodowanych....

Oj można zrobić krzywdę... .

259

Odp: Kobiety z internetu...

Eeee, demonizujesz...w 3 miesiace, to nie mozna za duzej krzywdy zrobic...
Jak zwykle mocniej ode mnie stajesz w obronie poszkodowanych....

No staje mocniej, bo jestę miętka wbrew pozorom w pewnych kwestiach wink


3 miesiące.. Mało to czy dużo - kwestia względna.
znam kolesi, którzy wkręcali się po 1 spotkaniu, po miesiącu, 3-ech własnie, a znam takich, którzy nie wkręcili się po roku.. Kwestia tego jak intensywna była interakcja.
Nie wiesz? wink

260

Odp: Kobiety z internetu...

Opowiem wam przypowiastke na temat....

Jak moje male bylo male, i letko bezrozumne, to ciagle siegalo cos ze stolu/blatu/kuchenki...
I ktoregos dnia, widze, ze kombinuje, zeby zlapac ruszt na kuchence. Powiedzialam mu, ze to gorace, ze sie sparzy, zeby tego nie robil. On kombinowal dalej, zeby mnie " upilnowac". Widzialam to. Moglam go odprawic z kuchni, zrobic awanture okraszona lzami...
Nie.
Pozwolilam mu zlapac ten ruszt- dla jego dobra. Sparzyl sie, zrozumial, co to oparzenie, a skonczylo sie na kilku bablach na palcach. Jak bym go przed nimi uchronila, moze sciagnalby ma siebie garnek z zrzatkiem, i byloby to dla niego o wiele gorsze.
( tym bardziej, ze probowal, i ta lekcja byla mu potrzebna)

Widzicie analogie?

Posty [ 196 do 260 z 391 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026