netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

2 298 odpowiedzi209 649 wyświetleńzałożony przez Smartmove, 06.07.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Strony Poprzednia 1 … 32 33 34 35 36 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 146 do 2 210 z 2 299 ]

2 146

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Ślub od zawsze był instytucją bardziej stworzoną w stronę kobiety i zabezpieczenia jej interesów więc walka kobiet ze ślubem to niejako kalanie własnego gniazda. Idąc tym tropem ideałem byłoby zlikwidowanie obowiązku alimentacyjnego.

2 147

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Moim zdaniem , ślub to kolejny rozdział w życiu, odpowiedzialność itp.

2 148

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Moim zdaniem przysiega malzenska jest w pewnym sensie klamstwem, gdyz czlowiek nie moze odpowiadac za to czy bedzie czul do kogos milosc dozywotnio czy nie.
Bycie z kims na dobre, i zle jest moim zdaniem niewlasciwe, i cierpia na tym nie tylko samo malzonkowie, ale przede wszystkim dzieci. W naszym spoleczenstwie utarlo sie ze lepiej aby oboje rodzicow bylo, niezaleznie od tego czy lataja za soba z siekierami, czy darza sie szacunkiem. Przyjelo sie ze niby brak ojca/matki szkodzi dziecku, a moim zdaniem absolutnie nie szkodzi, za to ciagle wyzywanie sie, bicie itd. - bardzo.
Jeszcze taka mala ciekawostka - wiekszosc ludzi po okolo 7 latach malzenstwa na pytanie czy sa w nim szczesliwi odpowiada ze nie. To powinno dac cos do myslenia.

2 149

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
ZwykłyFacet napisał/a:

Ślub od zawsze był instytucją bardziej stworzoną w stronę kobiety i zabezpieczenia jej interesów więc walka kobiet ze ślubem to niejako kalanie własnego gniazda. Idąc tym tropem ideałem byłoby zlikwidowanie obowiązku alimentacyjnego.


Co Ty za bzdury piszesz?!

2 150

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Krejzolka82 napisał/a:
ZwykłyFacet napisał/a:

Ślub od zawsze był instytucją bardziej stworzoną w stronę kobiety i zabezpieczenia jej interesów więc walka kobiet ze ślubem to niejako kalanie własnego gniazda. Idąc tym tropem ideałem byłoby zlikwidowanie obowiązku alimentacyjnego.


Co Ty za bzdury piszesz?!

A co ty tak wielce zdziwiona jesteś?! Przecież to jest najprawdziwsza prawda, ślub jest bardziej stworzony dla was i w razie ewentualnych rozwodów to prędzej facet pójdzie z torbami niż wy.

2 151

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Tom94 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
ZwykłyFacet napisał/a:

Ślub od zawsze był instytucją bardziej stworzoną w stronę kobiety i zabezpieczenia jej interesów więc walka kobiet ze ślubem to niejako kalanie własnego gniazda. Idąc tym tropem ideałem byłoby zlikwidowanie obowiązku alimentacyjnego.


Co Ty za bzdury piszesz?!

A co ty tak wielce zdziwiona jesteś?! Przecież to jest najprawdziwsza prawda, ślub jest bardziej stworzony dla was i w razie ewentualnych rozwodów to prędzej facet pójdzie z torbami niż wy.

Tych co znam,po rozwodzie,zostali praktycznie z niczym.

Dlatego też intercyza wywołuje wszechobecne oburzenie,wśród kobiet.
Najczęściej facet więcej zarabia,często prowadząc własną firmę,więc to on wkłada więcej do domowego budżetu.
Ślub to wymysł religijno-społeczny,zabezpieczenie kobiety i dziecka,w razie draki...tzw "poczucie bezpieczeństwa"
lubię ten zwrot lol
Korzyści ze ślubu i dzieci  ma przede wszystkim Państwo,ma swoich nowych niewolników którzy będą zapieprzać na ten cały burdel,
na pewno słyszeliście o tzw "bykowym" czyli płacenie za to,że jest się nieżonatym,bezdzietnym;
później religie,przybywa wyznawców,no i można zbierać "co łaska" za usługi kościelne,no i najważniejsze,czyli reprodukcja dla przetrwania gatunku.

2 152 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-11-07 09:39:04)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Krejzolka82 napisał/a:
ZwykłyFacet napisał/a:

Ślub od zawsze był instytucją bardziej stworzoną w stronę kobiety i zabezpieczenia jej interesów więc walka kobiet ze ślubem to niejako kalanie własnego gniazda. Idąc tym tropem ideałem byłoby zlikwidowanie obowiązku alimentacyjnego.


Co Ty za bzdury piszesz?!

Instytucja małżeństwa została wymyślona z kilku powodów:
1. Pierwotnie rolą kobiety było rodzenie dzieci - dzięki małżeństwu miała zapewnione środki na utrzymanie
2. Małżeństwo w dawnych czasach (a właściwie wielożeństwo) miało związek z tym, że mężczyźni ginęli (na wojnach, polowaniach etc.) a kobiety, zgodnie z punktem 1, jako wdowy, miały raczej nikłe szanse przeżycia bo nie potrafiły sobie zorganizować pożywienia / utrzymania.
3. Małżeństwo zostało również ustanowione dla usankcjonowania legalności dzieci z danego związku i ewentualnego dziedzczenia (w dawnych czasach nie wyglądało to tak jak dziś).

Więc zamiast się oburzać wystarczy sięgnąć do korzeni pewnych spraw.

Podobnie jest z celibatem wśród duchownych - chodzi o brak problemów z dziedziczeniem po ojcu kościelnego majątku.

Powtarzam - instytucja małżeństwa, jak i wielożeństwa, zostały stworzone dla ochrony interesu kobiet oraz dzieci. Bardzo słusznie zresztą.

Podsumowując - ślub jest dużo bardziej korzystny dla kobiety niż mężczyzny.

PS Popieram instytucję małżeństwa jak najbardziej. Dla jasności.

theonlyone napisał/a:

na pewno słyszeliście o tzw "bykowym" czyli płacenie za to,że jest się nieżonatym,bezdzietnym;
później religie,przybywa wyznawców,no i można zbierać "co łaska" za usługi kościelne,no i najważniejsze,czyli reprodukcja dla przetrwania gatunku.

Słyszałem o fajnym określeniu na to w odniesieniu do kobiet po 30stce bez dzieci - "jałówkowe" wink smile big_smile

2 153

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Wpadłam zobaczyć jakim cudem ten temat ma tyle stron. Fascynujące.

Akurat panowie mają z małżeństwa kawał dobroci.

Po pierwsze mogąc mieć tylko jedną żonę, ci z dużym powodzeniem "muszą się ograniczyć" do jednej babeczki. W pewnym uproszczeniu oznacza to, że "porządni faceci" z tego tematu mają większe szanse. Babki niezamężne miały mniej przywilejów niż mężatki i stąd miało dla nich sens zainteresować się takim sobie partnerem, który w sytuacji, gdy śluby są mniej poważane, byłby po prostu zignorowany. Więcej jest jednak takich sobie więc większość ma z tego plusy. Wtedy miłości i takie tam tak bardzo się nie liczyły, więc to bardziej układ, który trzeba czymś przytrzymać.

Pan żonaty ma regularny seks i "opiekę nad ogniskiem domowym", bo tego się od kobiet wymagało (i często ciągle wymaga). Co to za frajda jest usługiwać jakiemuś gościowi i zajmować się rodzeniem dzieci, a przy tym być całkowicie od niego uzależnionym? Jak się zniewoli kobiety, to z tej perspektywy można szukać plusów dla nich do małżeństwa, ale tylko z tej perspektywy.
Z tego co czytałam w społeczeństwach matriarchalnych nie ma podobnych instytucji, własnie z powodu dziedziczenia. Bo jak wsio ryba kto jest ojcem (jest mniej ważny), to matkę się zawsze zna i jak po niej się dziedziczy, to nie trzeba niczego ustalać. Małżeństwo może jest instytucją, która chroni kobiety i dzieci, ale kobietom wpierw "zabrano" pewne przywileje, by jej w małżeństwie je "oddać".
Mężczyzna w małżeństwie ma większe szanse na łożenie na swojego potomka niż gdy każdy robi co chce i z kim chce, a jednak "swoim genom" jest dobrze pomóc, jest to w interesie samych mężczyzn. Biologia chce byśmy się zakochiwali nie dlatego, że to romantyczne, tylko dlatego, że jak dwójka rodziców jest razem, to ich potomstwo ma większe szanse na przetrwanie, niż gdy matka jest z dzieckiem sama. Tudzież ojciec. 
No i wg statystyk, żonaci żyją dłużej i zdrowiej. Mają wsparcie psychiczne, w tym okrutnym świecie i dla kogo robić pewne rzeczy.

Teraz kobiety mają się lepiej, więc rola tej instytucji się zmieniła, ale patrząc na jej przeszłość, niekoniecznie musiała zostać ustanowiona wyłącznie by "chronić kobietę i dziecko" i tylko dla interesu kobiety. Na pierwszy rzut oka może, ale patrząc głębiej? Nie sądzę. Babka raczej była przez tę instytucję "przysposobiana" do rodziny faceta, by MU rodzić dzieci.

I nie wiem o co chodzi z jakimiś "bykowymi" i "jałówkowymi", ale brzmi to obrzydliwie.

2 154 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-11-07 11:27:31)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Czarnaczarna napisał/a:

Teraz kobiety mają się lepiej, więc rola tej instytucji się zmieniła, ale patrząc na jej przeszłość, niekoniecznie musiała zostać ustanowiona wyłącznie by "chronić kobietę i dziecko" i tylko dla interesu kobiety. Na pierwszy rzut oka może, ale patrząc głębiej? Nie sądzę. Babka raczej była przez tę instytucję "przysposobiana" do rodziny faceta, by MU rodzić dzieci.

Proponuję lekcje historii oraz antropologii kulturowej. Tam się dowiesz dokładnie kiedy, jak i dlaczego powstało małżeństwo. Pisze bez złośliwości, bardzo ciekawy temat.

2 155

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Może mi zaproponuj konkretniejszą literaturę, bo czytałam kilka pozycji na temat i coś średnio się zgadzamy.

2 156 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-11-07 11:43:35)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Feministycznych zapewne? Tam udowadniają, że "Kopernik była kobietą" wink
Jeśli tak to polecam coś z klasyków antropologii, szczególnie kwestie związane z hordą pierwotną, życiem nomadów etc.

Małżeństwo powstało dla zabezpieczenia pozycji kobiety i wychowania dziecka (replikacji), następnie kobiety stały się przedmiotem "wymiany" między rodami i tak dalej i tak dalej.

Tak było. Nie pisze, że to ok ale takie są korzenia małżeństwa.

2 157 Ostatnio edytowany przez Czarnaczarna (2015-11-07 12:05:42)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Niekoniecznie. Prosiłabym o nie podchodzenie kpiąco do moich źródeł bez jakichś konkretnych argumentów lub chociaż sensownych przesłanek. Jako, że temat mnie bardziej interesował w liceum, to chętnie odświeżę sobie pamięć.

Klasycy antropologii są różni, więc nie jest dla mnie to zbyt precyzyjna informacje. Tak jak w każdej innej dziedzinie nie wszyscy mają to samo stanowisko. Antropolodzy nie są jedynymi, którzy się tematem zajmują, są tez etolodzy, których stanowisko nieco się różni. Powtarzając swoje stanowisko bez dodania jakichś argumentów lub odniesień do czegoś mniej ulotnego niż "klasycy antropologii" nie pozwala mi się ustosunkować.

To, że babkami się wymieniali nie jest dla mnie argumentem przeciw, a za moim stanowiskiem. Mianowicie, jeśli babka jest bezwolna, to znaczy, że ten kto nie jest, to jest rodzina lub mężczyzna, który ma coś do powiedzenia więcej, podejmuje decyzję. Mogła dostać jakieś plusy przez to, oczywiście, ale do jasnej niespodziewanej, czemu by ich miało natchnąć by chronić kobietę i dziecko, jakby nie mieli w tym własnych korzyści? Przez małżeństwo "zaklepują" sobie kobiete i dzieci, co jest korzyścią samą w sobie.

Zapoznałabym się z Frommem i Bussem na przykład, oni nie są feministyczni.

Swoją drogą odrzucenie czegoś, tylko dlatego, że jest "feministyczne", wydaje się nieco niepoważnym podejściem do tematu.

2 158 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-11-07 12:13:31)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Przykro mi ale literatura feministyczna związana z antropologią jest wypaczeniem tej dyscypliny i tym co ją zniszczyło. To właśnie klasycy uprawiali prawdziwą antropologię (kulturową) a nie współczesne feministki widzące w każdym facecie wroga.
Sorry - temat znam od podszewki i nic mojego zdania nie zmieni. Co nie oznacza, że musisz się z tym zgadzać.

PS Współczesny feminizm i podważanie roli małżeństwa przez kobiety jest dokładnie tym:
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

2 159 Ostatnio edytowany przez Czarnaczarna (2015-11-07 12:18:28)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Ciągle proszę o źródła, bo podszkoliłabym się z tematu. Lubię czytać, a mało kto mi poleca książki na takie tematy. Może zrozumiałabym Twoje stanowisko.

Edit.
Wklej obrazek z internetu. Uznaj go za merytoryczny wkład w dyskusję. Odejdź zadowolony z siebie.

2 160 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-11-07 12:26:13)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
ZwykłyFacet napisał/a:

Przykro mi ale literatura feministyczna związana z antropologią jest wypaczeniem tej dyscypliny i tym co ją zniszczyło. To właśnie klasycy uprawiali prawdziwą antropologię (kulturową) a nie współczesne feministki widzące w każdym facecie wroga.
Sorry - temat znam od podszewki i nic mojego zdania nie zmieni. Co nie oznacza, że musisz się z tym zgadzać.

PS Współczesny feminizm i podważanie roli małżeństwa przez kobiety jest dokładnie tym:
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

No cóż kłania się zapoznanie ze źródłami feminizmu oraz przeczytaniem aktualnych postulatów wink. Ja jestem feministką i główną pulą znajomych są mężczyźni. Ba mam męża i nie stronię od obowiązków, które mężczyźni przypisują kobiecie. Ty chyba nie do końca wiesz co to jest. Podobnie jest z szowinizmem. Nie każdy mężczyzna co skrytykuje kobietę, ma jakieś wymagania jest szowinistą? Bo taki masz tok myślenia w stosunku do feminizmu wink.
Idealny przykład na to, że niewiedza, a pogłoski i przypisywanie innym cech jest źródłem światopoglądów.

Nie można mówić, że temat zna się od podszewki wink. Tego Ci nawet prof. danych nauk nie powie - im głębiej w las tym bardziej nachodzą myśli, że nic się nie wie. A "prawdy" historyczne lubią być zmieniane co parę dekad, bo przybywają lepsze narzędzia do ich badania. Możesz mieć szerokie pojęcie na dany temat, ale nigdy pełne. Koleżanka w dość profesjonalny sposób podchodzi do rozmowy, a Ty? Nie rób wstydu mężczyznom tongue.

2 161 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-11-07 12:26:44)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

@Czarnaczarna
To skoro koleżanka taka oczytana to nie zna pracy Malinowskiego "Życie seksualne dzikich" i pochodnych? Polecam.

Nektarynka53 napisał/a:

Ja jestem feministką

Nie musisz nawet o tym pisać, żeby było to wiadome.

2 162

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Dziękuję. Nie znam. Nie jestem google żeby wszystko wiedzieć.

2 163 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-11-07 12:32:01)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
ZwykłyFacet napisał/a:

To skoro koleżanka taka oczytana to nie zna pracy Malinowskiego "Życie seksualne dzikich" i pochodnych? Polecam.

Nektarynka53 napisał/a:

Ja jestem feministką

Nie musisz nawet o tym pisać, żeby było to wiadome.

Szkoda, że do reszty posta się nie odniosłeś wink. Ale to mi też było wiadome. Niewiedza, niewiedza i jeszcze do tego zawyżone ego tongue.
A praca Malinowskiego ma tyle samo wrogów, co i zwolenników. Więc nie zbyt dobra pozycja moim zdaniem. Dosyć pospolita sad. Liczyłam na coś lepszego, a nie oklepanego...

Czarnaczarna napisał/a:

Dziękuję. Nie znam. Nie jestem google żeby wszystko wiedzieć.

Dosyć pospolite - "trąbili" o niej nawet w radiu. Dobra reklama ile potrafi zdziałać wink, żeby stać się od razy klasykiem. Jak w literaturze teraz - im więcej ludzi kupi/będzie znało tym większa wartość merytoryczna dla wielu hmm.

2 164 Ostatnio edytowany przez Czarnaczarna (2015-11-07 12:33:11)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Nosz kurna chyba tylko ja nie czytałam. Się czuje poza dyskusją :<

Edit.
Nie mieszkam w Polsce, więc nie ogarniam co się tam propaguje.

2 165 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-11-07 12:38:54)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

jeśli powiedzieć, że klasyk jest oklepany, to co powiedzieć o jego interpretatorach, którzy poza nienawiścią do mężczyzn nie mają nic innego do powiedzenia?

Czarnaczarna napisał/a:

Nosz kurna chyba tylko ja nie czytałam. Się czuje poza dyskusją :<

Edit.
Nie mieszkam w Polsce, więc nie ogarniam co się tam propaguje.

Malinowskiego nie propaguje się w Polsce tylko na całym świecie bo to jeden z ojców współczesnej antropologii. To raz. Dwa polecam jeszcze Frazera oraz innych sprzed wojny - to jest "twarda" antropologia, a nie bajdurzenie, które jest teraz.

Nektarynka53 napisał/a:

Dosyć pospolite - "trąbili" o niej nawet w radiu. Dobra reklama ile potrafi zdziałać wink, żeby stać się od razy klasykiem. Jak w literaturze teraz - im więcej ludzi kupi/będzie znało tym większa wartość merytoryczna dla wielu hmm.

Jest taka złota zasada rozgarniętych ludzi - jak się na czymś nie znam to się nie wypowiadam. I proponuję Ci ją zastosować.
https://en.wikipedia.org/wiki/Bronis%C5%82aw_Malinowski

2 166 Ostatnio edytowany przez Czarnaczarna (2015-11-07 12:58:10)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

jeśli powiedzieć, że klasyk jest oklepany, to co powiedzieć o jego interpretatorach, którzy poza nienawiścią do mężczyzn nie mają nic innego do powiedzenia?

Ale to Ty jesteś jego interpretatorem, nie? Ale masz nienawiść do feministek prędzej niż do mężczyzn.

Adwersarze może? Ale nie każdy adwersarz Malinowskiego to feminiści. Nie mam na to dowodów, ale feministki to nie synonim grupy walczącej z Malinowskim, więc raczej jest to bardziej zróżnicowana grupa.

Ale nie rozumiem sformuowania ni trochę.


Edit.
No dobrze. Nie zmienia to faktu, że dopiero teraz się spotkałam. Tytuł coś mi może się o uszy obił, ale sam autor nie. I nie sądziłam, że to jest na ten temat. Ale się dowiem, jak mnie szlag nie trafi przed. Człowiek się uczy całe życie.

Edit 2.
Dorwałam na kindla Malinowskiego i "dwa Frazery". Bardzo jestem ciekawa, czy lektura przybliży mnie do Twojego stanowiska.

2 167

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Przeczytaj, przemyśl i pogadamy. Polecam. Bez złośliwości. EOT.

2 168 Ostatnio edytowany przez Czarnaczarna (2015-11-07 16:26:36)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Wolałabym, by tam była jawna złośliwość niż taka ukryta kpina. Ale tak, koniec dyskusji. Na jakiś czas przynajmniej. Może ktoś inny ma jakieś argumenty.

Dzięki.

2 169

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Czarnaczarna napisał/a:

Nosz kurna chyba tylko ja nie czytałam. Się czuje poza dyskusją :<

Edit.
Nie mieszkam w Polsce, więc nie ogarniam co się tam propaguje.

Nic nie straciłaś, uwierz mi tongue. Jak to Polacy lubią zinterpretować coś na przekór, aby wyszło na ich.

2 170

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Ty masz pojęcie w ogóle o czym piszesz czy wypowiadasz się o klasyku (światowej sławy) jakiejś dyscypliny tylko na podstawie tego co słyszałaś w radiu?

2 171

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Dziękuję, ale chętnie się przekonam na własnej skórze tongue Chociaż by poznać skąd ludzie mają ewentualnie głupie pomysły. To naukowe, więc skoro ZwykłyFacet nie kwapił się by podzielić się argumentami, może pan Malinowski to zrobi. A jak nie zrobi, to przynajmniej będę mogła się dosadniej wypowiedzieć, bo serio mam poczucie, że nie mogę wiele powiedzieć. Nie lubię mieć takiego poczucia tongue

2 172

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Czarnaczarna napisał/a:

Dziękuję, ale chętnie się przekonam na własnej skórze tongue Chociaż by poznać skąd ludzie mają ewentualnie głupie pomysły. To naukowe, więc skoro ZwykłyFacet nie kwapił się by podzielić się argumentami, może pan Malinowski to zrobi. A jak nie zrobi, to przynajmniej będę mogła się dosadniej wypowiedzieć, bo serio mam poczucie, że nie mogę wiele powiedzieć. Nie lubię mieć takiego poczucia tongue

No cóż prawdziwie podziwiam podejście smile.

2 173

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Czarnaczarna napisał/a:

Po pierwsze mogąc mieć tylko jedną żonę

Ale to zaleta,czy wada? lol

Czarnaczarna napisał/a:


Pan żonaty ma regularny seks

Oj z tym to różnie bywa,zazwyczaj po ślubie,a zwłaszcza po dzieciach,kurek z seksem zostaje mocno przykręcony,
poza tym kobieta też ma wtedy regularny seks,więc to nie tylko korzyć dla faceta.

2 174 Ostatnio edytowany przez Azbi (2015-11-08 13:17:35)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
theonlyone napisał/a:
Tom94 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Co Ty za bzdury piszesz?!

A co ty tak wielce zdziwiona jesteś?! Przecież to jest najprawdziwsza prawda, ślub jest bardziej stworzony dla was i w razie ewentualnych rozwodów to prędzej facet pójdzie z torbami niż wy.

Tych co znam,po rozwodzie,zostali praktycznie z niczym.

Dlatego też intercyza wywołuje wszechobecne oburzenie,wśród kobiet.
Najczęściej facet więcej zarabia,często prowadząc własną firmę,więc to on wkłada więcej do domowego budżetu.
Ślub to wymysł religijno-społeczny,zabezpieczenie kobiety i dziecka,w razie draki...tzw "poczucie bezpieczeństwa"
lubię ten zwrot lol
Korzyści ze ślubu i dzieci  ma przede wszystkim Państwo,ma swoich nowych niewolników którzy będą zapieprzać na ten cały burdel,
na pewno słyszeliście o tzw "bykowym" czyli płacenie za to,że jest się nieżonatym,bezdzietnym;
później religie,przybywa wyznawców,no i można zbierać "co łaska" za usługi kościelne,no i najważniejsze,czyli reprodukcja dla przetrwania gatunku.

Dlaczego intercyza wywołuje oburzenie u normalnie myślących kobiet? A no dlatego, że proponując intercyzę proponujesz swojej żonie życie z tobą, rodzenie ci dzieci, wychowywanie je (ty nie masz czasu bo prowadzisz firmę) za przysłowiową szklankę wody i kromkę chleba, a jak już wychowa ci dzieci i lat jej przybedzie, może straci zdrowie (przy porodzie uszkodzili mi kręgosłup i niestety jestem inwalidą)  to pokażesz jej drzwi i tyle będzie z tego całego  małżeństwa z tobą miała. Nawet jak po odchowaniu dzieci pójdzie do pracy to i tak wszelkie chorobowe dzieci spadną na nią (tatuś nie ma czasu firma go potrzebuje) tz. nie będzie pracownikiem w pełni dyspozycyjnym, a to oznacza mniejsze zarobki, słabszy awans itp.

Mam nadzieję, że nigdy nie przyjdzie ci do głowy zakładanie rodziny, a już na pewno nigdy nie powinieneś płodzić dzieci skoro obowiązek utrzymania przerzucić chcesz na resztę społeczeństwa (bo to Państwo ma korzyści z dzieci). Mam tez nadzieję, że jesteś uczciwy w realnym życiu i swojej żonie przed ślubem jasno przedstawisz (przedstawiłeś) swój punkt widzenia na życie, że zawarłeś (zawrzesz) z nią umowę o pracę w której określiłeś  (określisz)odpowiednie wynagrodzenie  za urodzenie dziecka, za każdą godzinę poświęcona na wychowanie tego dziecka, określiłeś (określisz) okres wypowiedzeniowy (jak ona ci się znudzi), odprawę itp. Pamiętaj również o opłaceniu za nią składek zus, w końcu zatrudniłeś ją na stanowisku żony,  emerytura jak każdemu pracownikowi jej się należy. Ale pamiętaj również że gdyby ci się coś stało (powiedźmy wypadek i paraliż), twoją firmę zlicytują, będziesz  ciężko  chory (choroby chodzą nie tylko po kobietach) i zostaniesz bez środków do życia to nie będziesz odwoływał się do miłości żony i jej obowiązku opiekowania się tobą.

Po to jest wspólność małżeńska aby żadne z małżonków nie zostało bez pomocy gdy noga się powinie. w prawdziwej rodzinie jest ważne kto  zarabia więcej, a kto mniej, w prawdziwej rodzinie nie ma podziału na lepszych i gorszych. Tobie   gratuluję pomysłu na życie, żyj tak  jak sobie wymyśliłeś  jednak nie życzę żadnej kobiecie aby ktoś z takimi poglądami stanął jej na drodze, a już na pewno nie życzę dzieciom mieć takiego tatusia.

2 175

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Nie rozumiem tego oburzenia na intercyzę - przecież tu są zaciekłe przeciwniczki małżeństwa, które "zawsze same sobie poradzą". Ja na przykład takim Paniom proponuję również rezygnację z obowiązku alimentacyjnego i pokazanie w pełni jakie są "twarde i zaradne"...

2 176

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
ZwykłyFacet napisał/a:

Nie rozumiem tego oburzenia na intercyzę - przecież tu są zaciekłe przeciwniczki małżeństwa, które "zawsze same sobie poradzą". Ja na przykład takim Paniom proponuję również rezygnację z obowiązku alimentacyjnego i pokazanie w pełni jakie są "twarde i zaradne"...


Ale chodzi Ci o obowiązek alimentacyjny wobec wspólnych dzieci?

2 177

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

No tak, na tym forum wyczytałem, że małżeństwo to ukłon w stronę mężczyzn (totalna bzdura, bo powstało jako zabezpieczenie interesów kobiety) więc, żeby odciążyć już zupełnie Panie od tej katorgi może warto zastanowić się nad likwidacją alimentów?

2 178

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Intercyza, intercyzą nie znam się "nie wypowiadam" się.

Ale nie porównuj intercyzy do alimentów na wspólne dziecko, przecież to jest niedorzeczne.

2 179

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Tak samo niedorzeczne jak twierdzenie jakoby małżeństwo stanowiło jakąś łaskę i ukłon w stronę mężczyzny. Jest wręcz przeciwnie - ze względu na to, że tylko kobieta może urodzić dziecko to właśnie ono zabezpiecza jej interesy, tak samo jak alimenty, jego późniejsze wychowanie.

Dlatego na absurd - małżeństwo to łaska dla faceta - odpowiedziałem absurdem smile

2 180

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Ciekawe...

Mnie nigdy nie zalezalo na slubie, i nadal nie zalezy...
( nie widze w tym swojego interesu, przeciwnie, gdybym miala slub, to przy rozstaniu mialabym sporo do stracenia)

Ciekawe jest to, ze wielu facetom wydaje sie, ze to marzenie KAZDEJ kobiety....

2 181

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Ślub to koszmar dla kobiety - zostańmy przy tym stwierdzeniu, a Panie z forum przyklasną grupowo wink

2 182

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

To może kto chce niech bierze ślub, a kto nie chce to niech nie bierze?

2 183

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Bardzo słusznie Rossanka - ślub to dobrowolna kwestia, gdzie dwójka ludzi potwierdza, iż chce być ze sobą. Ja nie widzę tu umartwienia i cierpienia żadnej ze stron (jak jest to zdrowe małżeństwo).

2 184

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
ZwykłyFacet napisał/a:

Bardzo słusznie Rossanka - ślub to dobrowolna kwestia, gdzie dwójka ludzi potwierdza, iż chce być ze sobą. Ja nie widzę tu umartwienia i cierpienia żadnej ze stron (jak jest to zdrowe małżeństwo).

O to chodzi aby znaleźć kogoś z podobnymi do swoich poglądami. Nie ma co reszty rozstrząsać.

2 185

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Nie twierdzę inaczej, a jedynie zwróciłem uwagę na nielogiczne myślenie kilku Pań tu się wypowiadających.

2 186

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
ZwykłyFacet napisał/a:

Nie twierdzę inaczej, a jedynie zwróciłem uwagę na nielogiczne myślenie kilku Pań tu się wypowiadających.

Hmm. No różni tu piszą i różnie myślą. Jeśli komuś jest dobrze bez ślubu to w porządku. jeśli ze ślubem to też w porządku. Tu jest ważne co jest
pomiędzy dwiema osobami w związku. Bo jeśli w tej sprawie jest rozdźwięk, to źle to wróży.
Dlatego trzeba szukać podobnych do siebie smile To może ułatwić zycie.

2 187

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
ZwykłyFacet napisał/a:

Nie twierdzę inaczej, a jedynie zwróciłem uwagę na nielogiczne myślenie kilku Pań tu się wypowiadających.


A któż tak nielogicznie myśli według Ciebie?

2 188

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Dziewczyny - wyjaśnijcie mi jedną rzecz. wink

Idę sobie ulicę, widzę dziewczynę w autobusie, sklepie, na przystanku - gdziekolwiek. Uśmiecham się do niej, próbuję jakoś złapać kontakt wzrokowy a wy gdy np: poprawiacie sobie nie wiem ... kozaczek, sprawdzacie makijaż w lusterku, przeczesujecie włosy czy coś w ten deseń to robicie taką dziwaczną minę a co najmniej odrzucającą lub chcącą powiedzieć 'a idź pan w ch...'.

Dlaczego? tongue

2 189 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-11-10 20:49:04)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Metyl napisał/a:

Dziewczyny - wyjaśnijcie mi jedną rzecz. wink

Idę sobie ulicę, widzę dziewczynę w autobusie, sklepie, na przystanku - gdziekolwiek. Uśmiecham się do niej, próbuję jakoś złapać kontakt wzrokowy a wy gdy np: poprawiacie sobie nie wiem ... kozaczek, sprawdzacie makijaż w lusterku, przeczesujecie włosy czy coś w ten deseń to robicie taką dziwaczną minę a co najmniej odrzucającą lub chcącą powiedzieć 'a idź pan w ch...'.

Dlaczego? tongue

Wyjaśniam (w moim przyp.) - czasem jest to działanie na zasadzie 'sukotarczy' , czyli widzę twoje zainteresowanie, ale nie mam ochoty na zabawę w jakieś uśmieszki, znaki dymne itp., więc albo podchodzisz i coś z tym robisz, albo.. I am outta here  wink

No, chyba że facet mi się w ogóle nie podoba, ale wtedy nie podtrzymuje kontaktu wzrokowego nawet.

Metyl, na przyszłość się nie zastanawiaj tylko rób big_smile 


Jeszcze najbardziej irytujące jest jak widzę jak gość się zbliża, 'atakuje', co tam niemrawo zagaja, po czym nic z tego nie wynika, bo się spalił chłopak, a ja nie będę ciągnąć gadki sama.
Skoro już się podchodzi i zagaduje - tzn, że jakieś jajka są i chwała za to smile, to trzeba wiedzieć jakiego wyniku się oczekuje i co się chce osiągnąć.

2 190

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Elle88 napisał/a:

Metyl, na przyszłość się nie zastanawiaj tylko rób big_smile

No ok, już nawet ostatnio chyba Ty nawet mniej więcej to samo mi przekazywałaś tylko pytanie - jak i co zrobić? smile

2 191

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Elle88 napisał/a:
Metyl napisał/a:

Dziewczyny - wyjaśnijcie mi jedną rzecz. wink

Idę sobie ulicę, widzę dziewczynę w autobusie, sklepie, na przystanku - gdziekolwiek. Uśmiecham się do niej, próbuję jakoś złapać kontakt wzrokowy a wy gdy np: poprawiacie sobie nie wiem ... kozaczek, sprawdzacie makijaż w lusterku, przeczesujecie włosy czy coś w ten deseń to robicie taką dziwaczną minę a co najmniej odrzucającą lub chcącą powiedzieć 'a idź pan w ch...'.

Dlaczego? tongue

Wyjaśniam (w moim przyp.) - czasem jest to działanie na zasadzie 'sukotarczy' , czyli widzę twoje zainteresowanie, ale nie mam ochoty na zabawę w jakieś uśmieszki, znaki dymne itp., więc albo podchodzisz i coś z tym robisz, albo.. I am outta here  wink

No, chyba że facet mi się w ogóle nie podoba, ale wtedy nie podtrzymuje kontaktu wzrokowego nawet.

Metyl, na przyszłość się nie zastanawiaj tylko rób big_smile 


Jeszcze najbardziej irytujące jest jak widzę jak gość się zbliża, 'atakuje', co tam niemrawo zagaja, po czym nic z tego nie wynika, bo się spalił chłopak, a ja nie będę ciągnąć gadki sama.
Skoro już się podchodzi i zagaduje - tzn, że jakieś jajka są i chwała za to smile, to trzeba wiedzieć jakiego wyniku się oczekuje i co się chce osiągnąć.

Podpisuje sie...
I dopisze swoje 3 grosze....

Najpierw sie taki usmiecha, szuka kontaktu wzrokowego..
Potem zagai jakies czesc....i .......czeka......
( oczekuje ze zaprosze go na kawe? Poprosze o numer tel?)

2 192

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Metyl napisał/a:
Elle88 napisał/a:

Metyl, na przyszłość się nie zastanawiaj tylko rób big_smile

No ok, już nawet ostatnio chyba Ty nawet mniej więcej to samo mi przekazywałaś tylko pytanie - jak i co zrobić? smile


To musi wyjść z Ciebie. Naturalnie. Albo niech przynajmniej wygląda naturalnie. wink

Osobiście, jeśli widzę, że wpadłam facetowi w oko a nie jesteśmy ani w pubie, ani w miejscu wspólnych zainteresowań typu siłownia czy nie wiem..biblioteka, to wiem, że gość jeśli podchodzi to raczej nie po to żeby pogadać ze mną o tychże zainteresowaniach, tylko mu się podobam.

I teraz: im on będzie bardziej skłonny to po prostu otwarcie przyznać i pociągnąć temat w kierunku ew. spotkania, tym lepiej. Bo ja wtedy wiem, że gość jest pewny siebie na tyle  żeby nie robić z siebie pawiana i mówi wprost to co myśli, a po drugie  wie czego chce.

To tak jeśli pytasz co na mnie działa.
Żadne tam "kluczenie" i gierki. Facet ma być konkretny i czarujący wink

2 193

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

No ok a zdarzyło Ci się taka właśnie sytuacja? Sytuacja gdzie byłaś na jakimś neutralnym gruncie typu przystanek, ulica, sklep, nie wiem ... autobus, pociąg, cokolwiek innego, że facet do Ciebie podszedł i powiedział że mu się podobasz, że zaprasza Cię na wieczór?

2 194

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
oldorando napisał/a:

Najpierw sie taki usmiecha, szuka kontaktu wzrokowego..
Potem zagai jakies czesc....i .......czeka......
( oczekuje ze zaprosze go na kawe? Poprosze o numer tel?)

A to inna sprawa, Ty opisujesz akcje w stylu: "Hej, maleńka.. Spodobałaś mi się, nie spieprz tego ;>"

Ja miałam na myśli sytuacje, gdzie OK, gość zebrał się w sobie i podchodzi - nawet uśmiechnięty, patrzy mi w oczy (to już plus) pewny siebie się wydaje, o coś mnie pyta (wiadomo, tekst otwierający wink) po czym jak widzi, że ja mu NAPRAWDĘ na to pytanie odpowiadam to widzę już pod koniec jak on "szuka w głowie" co ma teraz powiedzieć i się zaczyna robić nerwowo, bo ja patrze na niego i się uśmiecham. bo skończyłam big_smile ..i klapa, haha.

Jakby chodziło o to o co pytał to padłoby zapewne dziękuje, beret w drogę i nara. Ale oni stoją i tak se stojo i tak se paczo..i cholera wie co robić. To ja wtedy mówię nara, beret i w drogę. No bo co robić?

2 195

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Metyl napisał/a:

No ok a zdarzyło Ci się taka właśnie sytuacja? Sytuacja gdzie byłaś na jakimś neutralnym gruncie typu przystanek, ulica, sklep, nie wiem ... autobus, pociąg, cokolwiek innego, że facet do Ciebie podszedł i powiedział że mu się podobasz, że zaprasza Cię na wieczór?

Tak wprost to tylko kilka przypadków był - na palcach 1 ręki, gdy facet mi powiedział wprost, a nie czaił się: "Przepraszam, ale chyba Cię skądś kojarzę.. Nie byłaś czasem (tu i tu)" (to podryw "na studenta", a że jestem dobre kilka lat po tym etapie to z reguły właśnie nie bywam wink) albo klasyka do bólu -pytania o drogę, itp.

Ja generalnie nie lubię akcji tego typu, bo mnie to nudzi, więc z reguły chodzę bardzo szybko tongue jeśli już idę na spacer, bo podświadomie chcę uniknąć jakichś krzywych akcji. Poza tym słucham sobie muzyki w słuchawkach albo czego i nie chce mi się zdejmować żeby usłyszeć znowu coś oklepanego.


Pisałam już, że lubię spontaniczne akcje, gdzie czuje, że facet dobrze się czuje sam ze sobą i nie myślał 5 lat wcześniej co powiedzieć jak podejdzie do mnie. I np. uśmiecha się i patrzy mi w oczy w sposób bezkompromisowy, ale jednocześnie taki ciepły i zawadniacki wink I jak rozmowa rownież jest niewymuszona to propozycja spotkania powinna wyjść naturalnie.
Ale to się rzadko zdarza w sytuacjach typu ulica, przystanek itp.

Faceci sa bardziej wprost w pubach, na portalach itp. I ok, to nawet zrozumiałe. No ale jest jak jest..

2 196

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

No to dzięki ale niewiele mi to w sumie pomogło. wink

2 197

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Metyl napisał/a:

No to dzięki ale niewiele mi to w sumie pomogło. wink

Sorry, ale nie rozpisze Ci tekstów z przerwami na momenty na zaczerpnięcie oddechu, czy poprawienie włosów itp. wink

Chłopie, chyba wiesz czym się charakteryzuje rozmowa na luzie, a na pełnej spinie? Tym się wystarczy kierować, wtedy obojętnie w zasadzie jaki będzie "tekst otwierający", jeśli rozmowa pójdzie to reszta też.

A jak Ty się za każdym razem skupiasz na "łapaniu wzroku" i nic z tego więcej nie wynika no to czemu się dziwisz? smile

2 198

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Ech, napisałem posta ale chyba się nie dodał. yikes

No nic, jeszcze raz...

Wiesz, ja sobie doskonale zdaję sprawę z tego że nie ma czegoś takiego jak uniwersalne, skuteczne teksty, podrywy czy coś w tym guście i nie oczekuję i nie oczekiwałem tego. smile

Po prostu ... zwyczajnie albo się boję zrobić ten jeden krok więcej albo nie wiem co powiedzieć do kompletnie obcej osoby...

2 199

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

No rozumiem, ale skoro się boisz a Ci zależy żeby jednak zagadać - to musisz sie przełamać. a jeśli Ci nie zależy to nie musisz tego robić na siłę.

Ja przyznaje, że na ulicy nie podeszłabym do kolesia, który mi się podoba. I przyznaję otwarcie, żer nie wiedziałabym co powiedzieć, chyba że faktycznie mielibyśmy coś wspólnego to wtedy miałoby to dla mnie sens. Dlatego ja nie mówię, że to taki "nic" podejść do obcej dziewczyny na ulicy, ale już skoro się podchodzi to trzeba wiedzieć co się robi. Niestety, inaczej nic z tego nie będzie.

Ale ja też nie rozumiem za bardzo tego przymusu 'podrywania' wink, bo to kompletnie nie leży w mojej naturze i ja w zasadzie jestem zwykle skupiona na sobie i swoich sprawach, o czymś tam sobie myślę i nawet jak widzę fajnego faceta to sobie owszem popatrzę, ale nie mam bólu d..., że nic z tego nie wynika, nie myślę "co tu zrobić żeby wynikło", jak on zagada - to miło, dobrze dla mnie, a jak nie to zapominam za chwilę.

Ale są osoby, które lubią wchodzić w interakcje na codzień, potrzebują tego rodzaju stymulacji, więc rozumiem, że wówczas taki podryw na ulicy dodaje życiu smaczku wink i ok, super.

Dlatego ja się mogę wypowiadać tylko z perspektywy kobiety, która wychodząc z domu nie koncentruje się na tym by w te interakcje wchodzić, więc tym bardziej facet musi byc konkretny bym zwróciła na niego uwagę i się oderwała od swoich myśli wink

2 200

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Jak dla mnie,to jakaś kosmiczna umiejętność,trzeba mieć niezłą gadane i wiedzieć co mówić,robić,niewiele da się tutaj udawać,bo mowa ciała zdradzi każdego,a tego nie da się kontrolować świadomie,więc klops,zwłaszcza przy kobietach które są mistrzyniami w jej czytaniu...
Serio,ja w życiu uczyłem się różnych rzeczy i większość przychodziło mi z łatwością,niestety tutaj nic na logikę nie działa i tu jest problem.

2 201

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
theonlyone napisał/a:

Jak dla mnie,to jakaś kosmiczna umiejętność,trzeba mieć niezłą gadane i wiedzieć co mówić,robić,niewiele da się tutaj udawać,bo mowa ciała zdradzi każdego,a tego nie da się kontrolować świadomie,więc klops,zwłaszcza przy kobietach które są mistrzyniami w jej czytaniu...
Serio,ja w życiu uczyłem się różnych rzeczy i większość przychodziło mi z łatwością,niestety tutaj nic na logikę nie działa i tu jest problem.


To prawda. Mowę ciała czytam świetnie. Podobnie jak ton głosu, przekazy pozawerbalne itd.
dlatego często zanim ktoś podejdzie, a czuję, że chce to współczuję wink

I większość kobiet zapewne ma podobnie, choć może nie tak skrajnie mocno te sygnały odbiera. Cóż.. nie macie letko wink

2 202

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Elle88 napisał/a:
theonlyone napisał/a:

Jak dla mnie,to jakaś kosmiczna umiejętność,trzeba mieć niezłą gadane i wiedzieć co mówić,robić,niewiele da się tutaj udawać,bo mowa ciała zdradzi każdego,a tego nie da się kontrolować świadomie,więc klops,zwłaszcza przy kobietach które są mistrzyniami w jej czytaniu...
Serio,ja w życiu uczyłem się różnych rzeczy i większość przychodziło mi z łatwością,niestety tutaj nic na logikę nie działa i tu jest problem.


To prawda. Mowę ciała czytam świetnie. Podobnie jak ton głosu, przekazy pozawerbalne itd.
dlatego często zanim ktoś podejdzie, a czuję, że chce to współczuję wink

I większość kobiet zapewne ma podobnie, choć może nie tak skrajnie mocno te sygnały odbiera. Cóż.. nie macie letko wink


Jeśli jeszcze świadomie umiesz czytać te sygnały,to tym gorzej dla nas big_smile
Sądzę,że kobiety czują to podświadomie,że mają do czynienia z super samcem.
Ja,odkąd kiedyś zainteresowałem się mową ciała,zacząłem obserwować ludzi,to bardzo dużo daje w każdej interakcji.
W każdym razie widać podejście do kobiety wykonane przez zwykłego desperata,a faceta o ogromnej pewności siebie,
myślę,że dlatego "niegrzeczni"mają takie powodzenie,gdyż mają wiele cech archetypowego samca,które kobieta czuje.

Ale przecież kobiety się upierają tutaj na forum,że wcale nie mamy trudniej wink

2 203

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Jeśli jeszcze świadomie umiesz czytać te sygnały

To miałam na myśli.

Ale przecież kobiety się upierają tutaj na forum,że wcale nie mamy trudniej wink

Trudniej mają "samce beta" i niżej wink , choć nie przepadam za taką nomenklaturą, to jednak oddaje ona sedno.
Samiec alfa po prostu robi, działa. Samiec beta analizuje, myśli, kombinuje i nic z tego nie wynika wink

Kobiety z kolei, a na pewno te świadome swojej atrakcyjności czy choćby 'nie-deseratki' tak to ujmijmy, nie zainteresują się samcem, który na wstępie nie wie jak się zachować, tzn. zachowuje się niemęsko. I to tez jest naturalne -kobiece.
Męskie jest 'działać'. dlatego niektórym wydaje się, że jest trudno , ale wynika to z czegoś innego niż obiektywna 'trudność', co po prostu nie posiadają pewnych cech.

2 204

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Pozwolę wtrącić swoje 5 groszy jak można ...
Mi się wydaje użytkowniku Metylu, że troszkę za bardzo podchodzisz do sprawy za bardzo "z językiem na wierzchu". Obaj mamy ten sam problem - słowo, ale wiesz jak zacząłem go przełamywać (i dalej przełamuję) - zwykłym kontekstem i zaciekawieniem.
I jak nie potrafię poprosić o imię danej osoby, a co dopiero numer telefonu to potrafię normalnie zacząć rozmowę (w Krakowie to łatwe było ostatnio zwłaszcza jak uroczą twarz studentki architektury zasłaniała maska) - te 15 minut przeminęły szybko przy miłej rozmowie - i może, nie znam jej imienia czy numeru to po prostu przełamałem siebie, ale powiem szczerze - bez kontekstu nie potrafiłbym nic powiedzieć (powietrze złe w Krakowie było to raz, po drugie teczka na rysunki same podsunęły pytanie).
Przede wszystkim przekonaj się do tego, co część użytkowniczek pisała - kobiety nie gryzą, ale nie ma co być nachalnym

2 205

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Elle88 napisał/a:
oldorando napisał/a:

Najpierw sie taki usmiecha, szuka kontaktu wzrokowego..
Potem zagai jakies czesc....i .......czeka......
( oczekuje ze zaprosze go na kawe? Poprosze o numer tel?)

A to inna sprawa, Ty opisujesz akcje w stylu: "Hej, maleńka.. Spodobałaś mi się, nie spieprz tego ;>"

Ja miałam na myśli sytuacje, gdzie OK, gość zebrał się w sobie i podchodzi - nawet uśmiechnięty, patrzy mi w oczy (to już plus) pewny siebie się wydaje, o coś mnie pyta (wiadomo, tekst otwierający wink) po czym jak widzi, że ja mu NAPRAWDĘ na to pytanie odpowiadam to widzę już pod koniec jak on "szuka w głowie" co ma teraz powiedzieć i się zaczyna robić nerwowo, bo ja patrze na niego i się uśmiecham. bo skończyłam big_smile ..i klapa, haha.

Jakby chodziło o to o co pytał to padłoby zapewne dziękuje, beret w drogę i nara. Ale oni stoją i tak se stojo i tak se paczo..i cholera wie co robić. To ja wtedy mówię nara, beret i w drogę. No bo co robić?

Noo, jak to co?
...nie spieprzyc tego...malenka....

Hahhahahahahahh

2 206

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
oldorando napisał/a:
Elle88 napisał/a:
oldorando napisał/a:

Najpierw sie taki usmiecha, szuka kontaktu wzrokowego..
Potem zagai jakies czesc....i .......czeka......
( oczekuje ze zaprosze go na kawe? Poprosze o numer tel?)

A to inna sprawa, Ty opisujesz akcje w stylu: "Hej, maleńka.. Spodobałaś mi się, nie spieprz tego ;>"

Ja miałam na myśli sytuacje, gdzie OK, gość zebrał się w sobie i podchodzi - nawet uśmiechnięty, patrzy mi w oczy (to już plus) pewny siebie się wydaje, o coś mnie pyta (wiadomo, tekst otwierający wink) po czym jak widzi, że ja mu NAPRAWDĘ na to pytanie odpowiadam to widzę już pod koniec jak on "szuka w głowie" co ma teraz powiedzieć i się zaczyna robić nerwowo, bo ja patrze na niego i się uśmiecham. bo skończyłam big_smile ..i klapa, haha.

Jakby chodziło o to o co pytał to padłoby zapewne dziękuje, beret w drogę i nara. Ale oni stoją i tak se stojo i tak se paczo..i cholera wie co robić. To ja wtedy mówię nara, beret i w drogę. No bo co robić?

Noo, jak to co?
...nie spieprzyc tego...malenka....

Hahhahahahahahh

No tak.
Ja właśnie żeby nie spieprzyć tego wspaniałego wrażenia po "otwarciu" odchodzę żebyśmy oboje mogli się tym podelektować wink

A tak a propos dzisiejszego dnia, to czasem sobie myślę, że najfajniejsze są takie chłopaki z budowy - proste i bezpośrednie reakcje, bez kombinowania, bez pytań o drogę itp.  Odrazu Ci powiedzą, że patrzyli np. na Twoją dupę tongue wink pośmiejecie się, czy tam "dzień dobry -dzień dobry" i po temacie. nikt się nie zastanawia co poeta miał na myśli i każdy idzie z życiem do przodu smile

2 207

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Piszcie dalej bo to ciekawe.

2 208

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

To chyba zostałem bez szans. wink

2 209

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Metyl napisał/a:

Dziewczyny - wyjaśnijcie mi jedną rzecz. wink

Idę sobie ulicę, widzę dziewczynę w autobusie, sklepie, na przystanku - gdziekolwiek. Uśmiecham się do niej, próbuję jakoś złapać kontakt wzrokowy a wy gdy np: poprawiacie sobie nie wiem ... kozaczek, sprawdzacie makijaż w lusterku, przeczesujecie włosy czy coś w ten deseń to robicie taką dziwaczną minę a co najmniej odrzucającą lub chcącą powiedzieć 'a idź pan w ch...'.

Dlaczego? tongue

A mnie to po prostu zawstydza, i  czesto odwracam  wtedy glowe, z niezadowolona mina. Facet moze to odebrac jako cos negatywnego, a za tym kryje sie zwyczajny wstyd.

2 210

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Ja myślę,że największy problem z podrywaniem/uwodzeniem,mają osoby z umysłem ścisłym/analitycznym,za dużo wszystko rozkminiają,fajnie powiedzieć: "bądź spontaniczny,pewny siebie,uśmiechnięty,czarujący" to się sprawdza osobom,które naturalnie potrafią się tak zachowywać,a nie tacy,którzy muszą się nad tym zastanawiać,bo wtedy wychodzi to sztucznie i tyle.
Mnie np. pewne rzeczy też przychodzą z łatwością,a nigdy się ich nie uczyłem,więc teoretycznie też mógłbym się dziwić,że ktoś nie rozumie takich oczywistych -jak dla mnie spraw.

Posty [ 2 146 do 2 210 z 2 299 ]

Strony Poprzednia 1 … 32 33 34 35 36 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026