Witam
Zapisałem się jakiś czas temu na kurs na prawo jazdy. Od początku spodobała mi się pewna dziewczyna. Niestety nie znam jej kompletnie, nie wiem nawet jak ma na imię. Z wyglądu wygląda, że jest w moim wieku lub trochę starsza. Zauważyłem, że jest bardzo nieśmiała. Jestem bardzo nieśmiały przez co mam pewien problem. Chciałbym jakoś zagadać, poznać ją lepiej, ale bardzo się wstydzę. Boję się, że mnie wyśmieje albo uzna za jakiegoś dziwaka. Nie wiem co robić?
Podobne tematy
Nie wiem dlaczego ale mam wrażenie, że chyba jest już zajęta ![]()
Kiedyś w czasach studenckich pamiętam była np. taka dziewczyna bardzo nieśmiała co bała się własnego cienia - co chwila zmieniała chłopaka ![]()
Zaś jak facet też był taki nieśmiały itp. to uchodził za dziwoląga i podśmiewali się z niego.
Właśnie też się obawiam, że może już kogoś ma i nie będzie chciała ze mną rozmawiać. Z drugiej strony jeżeli nie spróbuje to się nie dowiem
Może spróbować jednak porozmawiać?
Próbując kompletnie nic nie tracisz
a możesz tylko zyskać.
5 2019-08-24 23:13:19 Ostatnio edytowany przez Naprędce (2019-08-24 23:14:16)
Witam
jest bardzo nieśmiała ... Boję się, że mnie wyśmieje albo uzna za jakiegoś dziwaka. Nie wiem co robić?
Bardzo nieśmiała dziewczyny nie wyśmiewa chłopaków ;)
W najgorszym razie może być podejrzliwa, że ktoś sobie z niej jaja robi, albo (jeśli ma kompleksy) że w ogóle ktoś zwrócił na nią uwagę, ale najprawdopodobniej nie będzie wiedziała co powiedzieć, więc odzywka musi jej to ułatwić, przekierowując temat na coś innego (np. na Ciebie).
Przywitaj się, powiedz że jesteś nieśmiały, ale tak ci się spodobała, że pierwszy raz zagadałeś do nieznajomej dziewczyny.
(tak, domyslam się, że nie zagadasz, ale pamiętaj że za pięć lat będzie znacznie trudniej)
Miałem ten sam problem, rok czasu widywałem dziewczynę która mi się podobała i przez cały ten czas bałem się podejść aż w końcu gdy się odważyłem była już zajęta a najgorsze jest to że ta dziewczyna powiedziała mi że gdybyśmy spotkali się pół roku wcześniej to by się ze mną umówiła a teraz już po wszystkim. Także ja teraz sobie pluję w brodę że czaiłem się tyle czasu i przegapiłem swoją szansę, a dziewczyna była bardzo miła i nie miała ochoty się że mnie śmiać tylko kulturalnie z uśmiechem powiedziała że jest zajęta i tyle. Teraz już wiem że trzeba próbować bo normalna dziewczyna za takie pytanie nikomu w mordę nie da więc musisz spróbować i się przekonasz
7 2019-08-25 01:20:07 Ostatnio edytowany przez maniola (2019-08-25 01:20:58)
mocna_kawa napisał/a:Witam
jest bardzo nieśmiała ... Boję się, że mnie wyśmieje albo uzna za jakiegoś dziwaka. Nie wiem co robić?Przywitaj się, powiedz że jesteś nieśmiały, ale tak ci się spodobała, że pierwszy raz zagadałeś do nieznajomej dziewczyny.
(tak, domyslam się, że nie zagadasz, ale pamiętaj że za pięć lat będzie znacznie trudniej)
Zupełnie nie polecam tak bezpośrednich tekstów. Już sam fakt zagadania świadczy sam przez siebie, że coś jest na rzeczy - nie ma potrzeby dodatkowego walenia tekstów w stylu "tak mi się spodobałaś, że postanowiłem zagadać." Najlepiej znaleźć jakiś punkt zaczepienia i zwyczajnie spróbować nawiązać rozmowę. Tutaj sprawa wydaje się dość prosta, skoro kojarzysz ją z kursu jazdy - można zagadać o instruktora, czy o cokolwiek. Być może są dziewczyny, które reagują pozytywnie na takie zaczepki, niestety jednak większośc wydaje mi się może się spłoszyć. Jeśli ktoś bardziej naturalnie zagada, też się domyśli, że zwróciła jego uwagę, a przynajmniej nie poczuje się napastowana, a z tym niestety często się kojarzą takie formy zagadywania i zapraszanie przez obcą osobę na kawę itd. Osobiście ZAWSZE gdy facet mnie zaczepia np. w autobusie, prawi komplementy i mówi np., że tak mu się podobam, czy że jestem piękna i że chciałby mnie poznać, czuję się nieswojo i od razu mówię, że już kogoś mam, żeby nie było niemiło. Jak facet zapyta np. dokąd jadę albo o cokolwiek innego i wywiąże się jakaś krótka rozmowa, na pewno przychylniej bym rozważyła jakieś zaproszenie, czy zgodziła się podac swój numer.
była bardzo miła i nie miała ochoty się że mnie śmiać tylko kulturalnie z uśmiechem powiedziała że jest zajęta i tyle. Teraz już wiem że trzeba próbować bo normalna dziewczyna za takie pytanie nikomu w mordę nie da więc musisz spróbować i się przekonasz
Jak dziewczyna jest normalna to bez śmiania się wyjaśni, że np. jest zajęta albo nie jest zainteresowana. Powie to z uśmiechem na twarzy, bez spiny i z kulturą
Zaś Karyny wyśmieją Cie, że w ogóle do nich zagadałeś itp.
Jeżeli trafi się na taką Karynę to bardzo fajnie bo człowiek już z góry wie, że marnowałby swój cenny czas na takie coś ![]()
Zupełnie nie polecam tak bezpośrednich tekstów. Już sam fakt zagadania świadczy sam przez siebie, że coś jest na rzeczy - nie ma potrzeby dodatkowego walenia tekstów w stylu "tak mi się spodobałaś, że postanowiłem zagadać."
Najgorsze co można robić to sypać komplementami.
Trąci to naprawdę desperacją gdy facet do obcej kobiety co chwila mówi rzeczy typu: ,,ale mi się podobasz normalnie nie wyrobię, tak mi się spodobałaś ale ładna jesteś".
Wtedy z automatu dostaje się łatkę białego rycerza a stąd już tylko bezpośrednia droga na orbitę.
Dziękuje za odpowiedzi. Postaram się do nich zastosować. Jak myślicie, czy taki tekst: "Hej, mam nadzieję, że dzisiejsze zajęcia będą trwały krótko, bo bardzo się śpieszę, a tak w ogóle to nazywam się....(tu podaję swoje imię)" nie będzie zbyt nachalny?
Wydaje mi się, że taki tekst będzie jak najbardziej ok.
Tylko nie wal jakichś komplementów,
W ogóle nie mów, że Ci się podoba ani nie śliń się do niej.
Jak będziesz sypał słodkimi słówkami jaka to ona śliczna, że ma piękne nogi i sukienkę to w ciągu jednego dnia umiejscowi Ciebie na orbicie a sypać się będzie z innymi i wtedy będziesz miał kolejny problem.
11 2019-08-25 12:44:28 Ostatnio edytowany przez maniola (2019-08-25 12:46:03)
Ja bym tylko spróbowała zagadać i dać dziewczynie w ogóle zareagować najpierw, wymienić pare zdań i może dopiero po chwili się przedstawić „a w ogóle to jestem...”
Możesz np powiedzieć gdzie się spieszysz, skomentować jakoś zajęcia, zapytać co ona sądzi i dopiero
Dzięki, czyli zero komplementów i gadania, że mi się podoba. Mam nadzieje, że dam sobie radę. Tak naprawdę to ostatni moment by ją poznać, kurs się kończy a nawet nie wiem jak się nazywa.
Maniola bardzo fajnie napisała jak można zacząć rozmowę, istny szablonik ![]()
Nigdy nie mów kobiecie na początku znajomości jakichkolwiek komplementów albo, że Ci się podoba itp.
Jak laska wyczai, że ślinisz się na jej widok to będzie mieć w świadomości, że będziesz tańczył tak jak ona Ci zagra a to już będzie porażka.
Skoro się kurs kończy to zagadaj jak najszybciej
Bo może się np. okazać, że na ostatnich lekcjach ona zachoruje, weźmie jakieś L4 i już jej więcej nie zobaczysz ![]()
Daj znać potem co i jak bo jestem ciekawy, serio.
Powodzenia.
Dziękuje za odpowiedzi. Postaram się do nich zastosować. Jak myślicie, czy taki tekst: "Hej, mam nadzieję, że dzisiejsze zajęcia będą trwały krótko, bo bardzo się śpieszę, a tak w ogóle to nazywam się....(tu podaję swoje imię)" nie będzie zbyt nachalny?
Gratuluję rozsądku, zacznij rozmowę o czymkolwiek co obecnie was oboje dotyczy, w twojej sytuacji trudno byłoby znaleść lepszy temat niż zajęcia w szkole jazdy. Kontketne, neutralne i przyjazne. Od tego możesz łatwo pójść w dalszą, normalną rozmowę o tym, jak jej idą jazdy, po co jej prawko, opowiedzieć coś o sobie. W końcu chcesz czegoś od niej się dowiedzieć i lepiej ją poznać, na to nie ma żadnych magicznych formułek, tylko normalna rozmowa. Jak sobie raz to uświaodmisz to może ci to pomóc w postrzeganiu tego jako stresujące. Bo cóż stresującego jest w zwykłej rozmowie? Żadnych komplementów, to niesmaczne i desperackie, uwierz, żadna kobieta nie chce słuchać komplementów (nieważne jaką ma samoocenę, śmiała czy nieśmiała), jeśli są od kogoś obcego, poza kontekstem i wyraźnie coś się za nimi kryje.
Odwagi, bo faktycznie nic nie tracisz. Daj znać jak poszło!
Nigdy nie mów kobiecie na początku znajomości jakichkolwiek komplementów albo, że Ci się podoba itp.
Jak laska wyczai, że ślinisz się na jej widok to będzie mieć w świadomości, że będziesz tańczył tak jak ona Ci zagra a to już będzie porażka.
Naprawdę tylko dlatego to będzie porażka, że ona uzna, że jest górą i on będzie tańczył jak mu zagra?
A nie czasem, choćby dodatkowo, dlatego, że ona się może źle poczuć z tym ślinieniem się na jej widok? Nie każda to lubi i uznaje za komplement. Serio.
Przynoszę wiadomości z linii frontu
Dzisiaj zebrałem się na odwagę i odezwałem się do tej dziewczyny. Dowiedziałem się, że mieszka w tej samej miejscowości co ja i jak się nazywa. Ponadto obserwowałem ją podczas zajęć i zauważyłem, że jest bardzo nieśmiała, nawet kiedy ktoś się jej zapyta odpowiada tylko tak lub nie, albo się czerwieni i nic nie mówi. Podczas naszej krótkiej rozmowy odniosłem wrażenie, że mimo swojej nieśmiałości jest miła i życzliwa (podniosła mi zeszyt kiedy mi upadł i oddała), nawet się uśmiechnęła. Zastanawiam się czy warto napisać do niej przez Messenger'a coś typu "Hej, to ja.....(podaj swoje imię). Chodzimy razem na kurs na prawko. Masz jakieś plany na weekend? Jeśli nie to czy chciała byś pójść ze mną na spacer/knajpy?
Dokładnie tak możesz zrobić, super ![]()
Napisałem do niej, ale nie chce odpowiedzieć. Widzę, że wiadomość odczytała półgodziny temu, ale brak odpowiedzi. Nie wiem co myśleć.
Zasada jest prosta.
Jak dziewczyna chce pójść na spotkanie z mężczyzną to zrobi to nawet z nogą w gipsie
A jak nie chce iść, to weźmie sobie za wymówkę nawet to, że ją palec swędzi ![]()
A tak na serio to pewnie siedzi i myśli, kalkuluje, stara się może przełamać śmiałość? kto tam wie.
Z tym, że nie napisałem nic o spotkaniu. Zapytałem tylko czy zaczęła rozwiązywać już testy.
Moim zdaniem dałeś trochę dupy po całości.
Jak rozmawiałeś z nią w twarzą w twarz to mogłeś spytać się jej czy nie chciałaby może się gdzieś z Tobą przejść po zajęciach tak sobie pogadać
I jakby chciała to walisz prosto z mostu o numer i się umawiasz.
A teraz będziesz się czaił na jakichś Messengerach cudach widach itp.
Wątpię by chciała iść dzisiaj na spacer, była burza. Idę jeszcze jutro na kurs, więc postaram się jakoś dogadać.
23 2019-08-27 20:48:41 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2019-08-27 20:49:23)
Jak napisałeś jej na tym Messenger to teraz czekaj niech Ci odpowie
Pisałem już byś nie latał z obślinioną brodą za nią jak piesek ![]()
Bo jak za mocno przybiałorycerzysz to wrzuci Ciebie na orbitę.
Chwila, pogubiłem się. W którym momencie zrobiłem błąd? Wtedy kiedy napisałem do niej czy rozwiązuje już testy? Nie chciałem być nachalny, poznaliśmy się dzisiaj, a ja pierwsze co to proponuje spotkanie. Chciałem trochę popisać na Messenger i dopiero kiedy spotkamy się na żywo zaproponować spotkanie.
Z doświadczenia: jak facet zaczepia i od razu jakieś komplementy wali to jest skreślony, łechta moje ego ale jest skreślony, ale jak długi i neutralnie ze mną rozmawia to wzbudza ciekawość, czuję się przy nim pewniej, oswajam się z jego towarzystwem i szybciej dałabym się zaprosić na spacer niedzielny ![]()
Także nie jedno zagadanie i nie dwa, nie trzy jest kluczem do części kobiet.
Byłam długo z tych nieśmiałych więc domyślam się jak ona to odbiera, teraz bym nie miała takich problemów bo do każdego potrafię zagadać
No i nie napastuj jej , na zajęciach uśmiechnij się do niej i powiedz cześć, ona to pewnie wyłapie, okazuj tylko lekkie zainteresowanie ![]()
26 2019-08-28 01:50:57 Ostatnio edytowany przez maniola (2019-08-28 01:52:09)
Ja uważam, że napisanie z pytaniem o testy było jak najbardziej dobrym posunięciem
No chyba, że biedna pomyślała, że chcesz ją wykorzystać i zdobycć odpowiedzi
Propozycji spotkania mogłaby się wystraszyć, jeśli jest taka nieśmiała. I prawdziwym wydaje mi się, co zostało wspomniane wyżej, że neutralne, nienachalne zainteresowanie jest w stanie podsycić ciekawość i zachęcić do kontaktu. Do mnie też tak zaczął kiedyś zagadywać chłopak z zajęć i od razu się spłoszyłam, gdy tak zaczął ni stąd ni zowąd ciągle pisać i chodzić za mną... Już nawet obmyślałam, jak subtelnie mu odmówić, gdyby mnie gdzieś chciał wyciągnąć, ale jak tak tylko gadaliśmy i długo żadnej konkretnej propozycji nie było, w końcu samej mi zaczęło zależeć i szukałam kontaktu
tutaj co prawda czas nieco ograniczony, więc oczywiście nie ma co strasznie przeciągać, ale znowu zbyt intensywne zabieganie o kontakt może dziewczę przytłoczyć, nawet jeśli potencjalnie mogłaby być zainteresowana
Myślałem, że jak do niej napiszę to pozwoli to przełamać pierwsze lody. Dobra spróbuję jeszcze dzisiaj podjeść i jakoś porozmawiać. Może uda mi się dowiedzieć dlaczego nie odpisała.
28 2019-08-28 16:55:15 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2019-08-28 16:56:21)
Gościu, jak Ci nie odpisała to Ci nie odpisała ![]()
Przeczytała wiadomość? przeczytała ![]()
Odpisała? nie ![]()
Jak myślisz jak ktoś komuś wpada w oko to odpisuje na wiadomości czy nie odpisuje?
Podszedłeś do niej pierwszy raz, zagadałeś, okej.
Napisałeś do niej - nie odpisała
I teraz drugi raz do niej lecisz żeby zagadać i spytać się ,,dlaczego mi nie odpisałaś? buuu beee ; ((("? ![]()
Z całym szacunkiem ale niedługo będziesz robił za ,,wycieraczkę" (czyt.: klękanie na kolanach na przysłowiowej wycieraczce przed drzwiami dziewczyny i błaganie o wszystko)
Daj znać jak poszło i jak się sytuacja rozwinęła.
Właśnie wróciłem z kolejnego kursu. Przed kursem podszedłem do niej i opowiedziałem co robię, do jakiej szkoły chodzę. Nawet się zaśmiała. To część naszego dialogu:
Ja: Wiesz rozwiązuje zadania z rozszerzonej matmy, pokazać Ci kilka
Ona: Nie, jestem słaba z matmy
Ja: Nie przesadzaj, dała byś radę
Ona: Śmiech
Po kursie zapytałem czy moglibyśmy wracać razem, ale przez pomyłkę pokazałem złą ulicę i dziewczyna powiedziała: "Nie, idę inną". Co dalej robić? Zaproponować spotkanie? Jeśli tak to czy zaczekać do jutrzejszego spotkania, czy może przez Messenger'a?
Jedynie czytając opis tej sytuacji poczulem lekkie zażenowanie. Więc domyślam się, że z jej punktu widzenia wyszło to jeszcze gorzej. Jak chcesz kogoś poderwać, zagadać, to musisz być sobą. Gadkę albo się ma albo nie. Ty nie masz i się tego nie nauczysz.
Czyli co sznurek i żyrandol? Chyba nie było źle.
No z Twojego opisu wyraźnie wynika, że dziewczyna Cię spławia, więc raczej dobrze nie jest. Gdyby była w jakikolwiek sposób Toba zainteresowana to skorzystałaby z okazji i wdała się w rozmowę, nawet o tych durnych zadaniach z matmy ![]()
Średnio by powiedział, że kontynuowałaby rozmowę. Ten opis, który tu napisałem powiedziałem już przed samym wejściem na salę. Może spróbować jeszcze raz jutro?
Dziękuje wszystkim za rady. Postanowiłem, że napiszę do niej ostatni raz. Zaproponuję spotkanie w konkretny dzień i godzinę. Jeśli odmówi - przyjmę to z godnością. Jeśli się zgodzi - fajnie. Nie każdy musi mieć dziewczynę, nie każdy ma w sobie to coś co przyciąga kobiety.
Każdy ma w sobie coś co przyciąga kobiety. Tylko najczęściej nie te kobiety, które by chciał ![]()
36 2019-08-28 22:52:46 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2019-08-28 22:54:10)
Drogi autorze tematu.
Akurat tak się składa, że PanPoradnik fajnie Ci napisał, jakby dziewczyna była zainteresowana chłopakiem to nawet o głupich całkach by z nim porozmawiała aby tylko był jakiś kontakt ![]()
a tak to mocna_kawa niestety ale już jest po ptakach z tą dziewczyną.
Mówiłem żebyś uważał i niestety ale z tego opisu jasno wynika, że już Cię wrzuciła na orbitę tym zlewaniem
a teraz jeszcze ponownie następnym razem do niej zgadaj, jeszcze raz jej napisz na Messengera i już chłopie osobiście wysyłam Ci wycieraczkę abyś miał na czym klęczeć przed jej drzwiami ![]()
P.S.
Podryw na rozszerzone zadania z matmy
Ludzie trzymajcie mnie bo nie wyczymie.
No nic. Zaryzykuję i napiszę do niej. Nic nie stracę.
Tak tak napisz do niej 4ty raz i 4ty raz nie dostań odpowiedzi
Następnym razem zagadaj do niej jeszcze raz w oczy zaproponuj coś a ona znowu zacznie się śmiać ![]()
Pod jaki adres wysłać wycieraczkę?
Nigdzie nie napisałem o tym, że zadania z matmy to był tekst na podryw. Dla mnie to była zwykła rozmowa na rozluźnienie. Po drugie skoro tak się na tym wszystkim znasz to napisz jak zagadywałeś dziewczyny tak by odrazu poszły na spotkanie z tobą. Może skorzystałbym z twoich rad.
Nie musisz słuchać moich rad jeżeli uważasz, że były kijowe, każdy ma wolny wybór.
To co ja napisałem to moja subiektywna opinia, nie musisz tego akceptować.
Napisz proszę jak już do niej zagadasz jeszcze raz jak planowałeś bo ciekawi jesteśmy jak to się wszystko potoczy,
Lecz mi się wydaje, że już będzie tylko i wyłącznie wycieraczka.
No niestety dziewczyna chyba się obraziła. Nie odpowiada na cześć, przestała się uśmiechać, nie przeczytała mojej wiadomości. Trudno, najwyraźniej do końca życia będę sam.
Widzisz? pamiętasz jak Ci pisałem czym to się skończy? ![]()
A jedynie czym się odwdzięczyłeś to jakimś tekstem typu: ,,jak sam lepiej potrafisz no to pokaż"
Przewidziałem to. Poza tym mam gdzieś czy "wyrzuciła mnie na orbitę". Starałem się, nie wyszło. Może za jakiś czas poznam inną dziewczynę i rozegram to lepiej. Tak czy siak dzięki za pomoc.
Przewidziałem to. Poza tym mam gdzieś czy "wyrzuciła mnie na orbitę". Starałem się, nie wyszło. Może za jakiś czas poznam inną dziewczynę i rozegram to lepiej. Tak czy siak dzięki za pomoc.
Właśnie dlatego Ciebie wrzuciła na orbitę bo się za bardzo starałeś.
Dziewczyna zauważyła, że się zabujałeś w niej na amen no to już na orbitę Pana cyk ![]()
A teraz sobie siedzi i z uśmiechem na twarzy będzie wybierała sobie kogoś z orbity jak poczuje się samotna.
Lecz pamiętaj, że orbiterów tyle ile atomów w szklance wody dlatego możesz się nie doczekać niestety.
Skoro nie chcę utrzymywać ze mną kontaktów to dlaczego miałbym być na jej skinienie palca? Przecież to głupie. To ona zawiniła, ja nie czuje się winny.
Trochę za bardzo jej pokazałeś że zależy Ci na niej... to trochę odrzuca od facetów, serio. Zasada gonienia króliczka coś Ci mówi? Działa to w dwie strony ![]()
Gadka o matmie? Niestety, ale tym rozmowy nie pociągniesz, nie obraz się ale to jeden z najnudniejszych tematów do rozmów. Jestem rozmowa ale i tu bym się głupio uśmiechała jakby jakiś koleś mnie zaczepił i o tym chciał rozmawiać.
I tak najważniejsze, że zrobiłeś wszystko zgodnie ze swoim sumieniem i możesz spać spokojnie, chciałeś napisać? Napisałeś. Chciałeś zagadać? Zagadałes. I to jest najważniejsze!
Na przyszłość, rozbudź ciekawość ale nie wykładaj się na tacy, nawet lekkie "olewanie" kobiety po pokazanym zainteresowaniu, sprawia, że kobieta myśli o facecie
No i rozmawiaj bardziej o głupotach, oswajaj kobiety, jakkolwiek to brzmi ![]()
Mnie akurat kręci jak mężczyzna jest dobry z matematyki, więc tu u mnie na plus. Jak widać różne są kobiety.
Autorze, dobrze zrobiłeś: pokazałeś, że chcesz ją poznać i Ci się podoba; ona nie wykazała zainteresowania, trudno, bywa. Kiedyś poznasz kogoś, kto odwzajemni zainteresowanie.
Mnie akurat kręci jak mężczyzna jest dobry z matematyki, więc tu u mnie na plus. Jak widać różne są kobiety.
Autorze, dobrze zrobiłeś: pokazałeś, że chcesz ją poznać i Ci się podoba; ona nie wykazała zainteresowania, trudno, bywa. Kiedyś poznasz kogoś, kto odwzajemni zainteresowanie.
Jeśli nawiązujesz do mojego postu, nie stwierdziłam że jeśli mężczyzna jest dobry z matematyki to u kobiet traci w oczach. Masz rację, wręcz przeciwnie! Natomiast nie uważam by ten temat był dobrym pomysłem do zagadania.
Ps: zawsze gustowałam w mężczyznach dobrych z matematyki i takiego też wybrałam. Uważam to za bardzo męską cechę ![]()
Kobieta pewnie zajęta, a wy dorabiacie ideologię.
Daj na luz facet.
Jak wcześniej wspominali koledzy. Nawiąż rozmowę na początku niezobowiązującą. Jeśli pogadasz z nią dłużej odczujesz lub samo wyjdzie w rozmowie że kogoś ma. Poza tym o kobietę trzeba walczyć. Jak się postarasz wystarczająco oczywiście.
Kobieta pewnie zajęta, a wy dorabiacie ideologię.
Daj na luz facet.
Większość jest zajętych, a nawet te "singielki" walą się jak domki w afryce.
Autorze drogi, ja myślę, że wszystkie zaplanowane akcje "podrywowe" są nienaturalne. Więc to nie może się udać.
I jak znam życie, kiedy pogodzisz się już z faktem, że nic na siłę; że dobrze Ci samemu; to kiedyś ,gdzieś, ktoś po prostu przypadkiem zamieni z Tobą kilka słów. I to będzie ta kobieta o której dziś nawet nie marzysz ![]()
Tak więc wrzuć na luz. Spokojnie.
53 2019-10-05 14:22:04 Ostatnio edytowany przez Jovanna (2019-10-05 14:23:16)
Jeżeli nawet laska ma faceta i dostaniesz kosza, to nic zlego sie niestanie. Kobieta odbierze to jako komplement, moze nawet uzna, ze jestes fajny, no ale jest zakochana i zajeta. Trudno. Jak bedziesz sie nakrecal, ze chcesz ja poderwac, dobrze wypasc niczym Ares, to bedziesz sie tylko niepotrzebnie stresowal
i ona rowniez jesli jest niesmiala.
Nie znasz jej koles, wiec wyluzuj
zagadaj do niej po kumpelsku i tyle. Masz super mozliwosc, bo robicie razem kurs. Mozesz ja najpierw zapytac o cokolwiek dot. prawa ruchu drogowego. Mozesz usiasc obok niej nastepnym razem i traktowac jak kumpele z kursu. Pozniej przejsc na kolezenska rozmowe. Co robi poza kursem, czy ma na oku jakies auto jak zda prawko. Jezeli ma faceta to w takiej rozmowie pewnie sie dowiesz. Dopiero jak bedziesz.mial z nia juz wyrobiony kontakt to mozesz sobie poflirtowac. Bedzie luzniej, mniej stresujaco i mniej akward.