Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Strony 1 2 3 39 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 60 z 2,299 ]

Temat: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Zacznę od tego że mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny. Studiuję, teraz w wakacje dorabiam. Ogólnie jestem kulturalny miły, spokojny ( zawsze szukam pokojowego rozwiązania konfliktu, kolega mi mówi ze mnie czasem podziwia za stoicki spokój) ponoć też zabawny ( ostatnio w pracy na przerwie żartowaliśmy i jedna koleżanka mówiła, ze bardzo ja rozśmieszam, parę dziewczyn tez tak powiedziało). Staram się być dżentelmenem ( przepuścić w drzwiach, odprowadzić na przystanek po spotkaniu itp). Nie chodzę na imprezy ( kluby, dyskoteki omijam szerokim łukiem), jedynie na wesela, urodziny. Alkohol pije okazyjnie, dla relaksu ( teraz piwko jak jest gorąco), nigdy się nie upiłem i nie zamierzam. W ogóle od imprez wolę iść w góry, na rower, nad jezioro. Wszystkie ciocie, babcia, koleżanki mamy itp mówią jaki ze mnie fajny chłopak, szkoda tylko, że dziewczyny w moim wieku tak nie mówią. Wielokrotnie próbowałem już z dziewczynami coś więcej jednak w najlepszym przypadku kończyło się na przyjaźni ( w najgorszym przypadku na śmianiu się, mówieniu prosto w twarz, że jestem brzydki, nieprzychodzeniu na umówione spotkania ). Zawsze chcę się zakolegować, zaprzyjaźnić z dziewczyną, bo uważam że dziewczyna to powinien być jednocześnie najlepszy przyjaciel. Tak szczerze powiedziawszy to nie umiem podrywać ( nie chcę podrywać jak najwięcej, wystarczy mi do szczęścia jedna dziewczyna), flirtować ( nawet nie wiem co to znaczy). Umiem tylko pogadać i się pośmiać. Jak niekiedy z jakąś dziewczyną jestem to nigdy nie wiem, kiedy ją przytulić, czy mogę, na którym spotkaniu pocałować, jak zareaguje itp. Niby kobiety mówią że marzą o czułym, opiekuńczym chłopaku ,a wybierają takiego, który je olewa, przeleci i zostawia ( oczywiście nie wszystkie kobiety takie są). Jak z kolejną dziewczyną się nic nie udaje, to mam wrażenie, że chyba pisane mi jest bycie samotnym. Najgorsze że nie wiem, co zrobić żeby to zmienić.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Nie zmienisz sie. Taki jesteś, takie geny. Dziewczyny wyśmiewają takich bo nie pokazujesz przy nich siły. Porządny, miły, spokojny, uczuciowy to dla nich jesteś zerem. Dziewczyn też nie słuchaj bo to one wierzą w zmiane człowieka, najczęściej patologicznego który je podnieca i jakoś nigdy im sie to nie udaje. Potrafią latami czekać na zmiany byle patolog prostak dał im troche uczuć które za rogiem stoją u takiego jak Ty.

Jak będziesz dobrze zarabiał, miał samochód, mieszkanie i dalej będziesz lubił podróże to jakaś 30 paro latka lub starsza sie z tobą zwiąże z rozsądku

3

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Według mnie fajnie, że jesteś sobą. Myślę,że najlepiej będzie jak takim pozostaniesz. Na pewno przyjdzie czas i poznasz odpowiednią osobę z która spędzisz życie. Powodzenia.

4 Ostatnio edytowany przez adasko (2015-07-08 21:47:03)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Niestety doskonale znam ten ból, wiem jak to Cię dręczy, boli. Niestety jedyne co można zrobić to - działać tyle ile sił. Nie zmieniaj się bo jesteś takim jakim być powinieneś. Zawsze bądź sobą. Dobre zasady to teraz rzadkość.
Wiem że to są tylko słowa, każdy może je wypowiedzieć. Najważniejsze żeby wierzyć że dzień kiedy spotkasz najcudowniejszą osobę na świecie - nadejdzie. Może to będzie jutro? Może za dwie godziny? Tego Tobie i sobie życzę wink

Jeśli chcesz mnie poznać - napisz śmiało  >>> GG:49300934 <<<
                                                        >>> adasko94@onet.pl <<<

5

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Smartmove napisał/a:

Wielokrotnie próbowałem już z dziewczynami coś więcej jednak w najlepszym przypadku kończyło się na przyjaźni ( w najgorszym przypadku na śmianiu się, mówieniu prosto w twarz, że jestem brzydki, nieprzychodzeniu na umówione spotkania )..

Powiem Ci (a raczej napiszę), że w takim razie trafiałeś na bardzo głupie i puste dziewczyny. Może jakoś podświadomie takie wybierasz? Nie wiem, na ile Cię to "pocieszy", ale wśród przedstawicieli obu płci znajdą się takie przygłupy.

Jak niekiedy z jakąś dziewczyną jestem to nigdy nie wiem, kiedy ją przytulić, czy mogę, na którym spotkaniu pocałować, jak zareaguje itp. Niby kobiety mówią że marzą o czułym, opiekuńczym chłopaku ,a wybierają takiego, który je olewa, przeleci i zostawia ( oczywiście nie wszystkie kobiety takie są). Jak z kolejną dziewczyną się nic nie udaje, to mam wrażenie, że chyba pisane mi jest bycie samotnym. Najgorsze że nie wiem, co zrobić żeby to zmienić.

Chcesz przytulić, pocałować- zrób to, a nie rozmyślaj nad tym. Co do drani- po części masz rację, niektóre kobiety "lecą" na nich, ale nie uogólniaj. Na mnie osobiście, nigdy tacy zimni dranie nie robili najmniejszego wrażenia i trzymałam się od nich z daleka. smile

Sama doskonale pamiętam sytuacje, gdy koleżanki dookoła miały chłopaków, a ja byłam sama. To było tylko takie nastoletnie chodzenie, które i tak prędzej czy później się kończyło, ale wtedy nie przeszkadzało mi to myśleć, że "pewnie już zawsze będę sama!". Jednak, jak to mówią "nie znasz dnia ani godziny" i od dwóch lat jestem z kimś szczęśliwa. I wiesz co? Moim zdaniem właśnie wiek około 20-tki jest najlepszy do tworzenia związku. Niewiele znam osób, które są ze sobą od nastoletnich lat. Większość tych "związków" poszła w zapomnienie, ewentualnie zakończyła się zbyt wczesną ciążą. Także nie rozpatruj tego w kategorii "MAM AŻ 20 lat i do tej pory nie miałam dziewczyny", myśl "MAM DOPIERO 20 lat i wszystko przede mną".

Moja rada? Wydaje mi się, że ekhm wybierasz sobie "nieodpowiednie" dziewczyny jako obiekt westchnień. Uważasz się za porządnego, to i takiej dziewczyny szukaj. Trudno mi w to uwierzyć, żeby porządna, mądra, normalna dziewczyna potraktowała Cię w taki sposób, w jaki opisałeś.

6

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Cześć.
Mamy ze sobą wiele wspólnego. Też mam 20 lat i też nigdy nikogo nie miałem. Traktuje kobiety podobnie do Ciebie. Szarmancko jak na faceta przystało.
Zdaje sobie sprawę, że brakuje Ci bliskości z drugą osobą. Mam to samo. Jednak jesteśmy na innym etapie. Ty się tym zadręczasz. Też tak miałem. Dołowało mnie to, że o wiele młodsi tworzą "związki", mają kogoś. Patrzyłem na to z utęsknieniem ale bez zazdrości. Szlag mnie trafiał gdy widziałem jak krzywdzone są kobiety przez drani i prostaków. Bardzo mnie to bolało. Zadawałem sobie pytanie "Dlaczego wybrała go a nie mnie".
Podejrzewam też, że naczytałeś się o super metodach na podryw itd. Olej to. Traktują one kobietę jak przedmiot. Żadna wartościowa tego nigdy nie doceni.
Moja rada jest taka - bądź sobą. Bądź taki jak jesteś! Nie zmieniaj się. Jesteś dobrym gościem! Nadal sznauj kobiety, miej swoje zasady. Najważniejsza jest akceptacja siebie. Nie ustalaj za swój cel posiadania kobiety. Realizuj się w swojej pasji, rozwija się. W końcu znajdzie się ona, która doceni to jaki jesteś. Zadasz pytanie "kiedy"?
Nie wiem. Gdy to zrozumiałem w moim życiu ktoś się pojawił. Nie jesteśmy razem ale mam wrażenie, że zaczyna doceniać moje podejście do życia. A ja i Ty mamy je podobne. Stary, trzymam kciuki żeby i Ciebie to spotkało!

7

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Właściwie każda kobieta chce mieć porządnego faceta. Ale "porządność" to tylko jedna z wielu cech. To trochę tak, jakbym powiedziała, że jestem inteligentna - faceci twierdzą, że lubią inteligentne dziewczyny, a za mną jakoś nie latają. W takim skupieniu na jednym aspekcie jest kilka pułapek: po pierwsze - co znaczy "inteligentna" (porządny)? Może mi się tak tylko wydaje? Po drugie - czy moje inne cechy nie niwelują znaczenia tej pierwszej? Mogę być przecież inteligentna, ale jednocześnie wyniosła, gburowata, może myję się raz w miesiącu, może nie umiem się powstrzymać przed dłubaniem w nosie w miejscach publicznych?
Tak samo jest z tą "porządnością". To bardzo częste myślenie chłopaków bez powodzenia: "ja jestem porządny, a dziewczyny wolą tych nieporządnych". Już samo takie myślenie daje wskazówkę w kwestii posiadania przez delikwenta kilku odstraszających cech charakteru. Otóż pozwala przypuszczać, że delikwent uważa się za lepszego od innych (on porządny, reszta nie), i, co gorsza, uważa kobiety za idiotki (nie chcą takiego porządnego, wolą jak ich ktoś po pysku spierze).

Tymczasem sama "porządność" nie wystarczy. Co mi po porządnym, jeśli jest nudny jak flaki z olejem, zapatrzony w czubek swojego nosa, niezaradny, niedojrzały, melancholijny, niezrównoważony emocjonalnie? Cechy dyskwalifikujące są różne dla różnych kobiet, ale jest ich mnóstwo.
Tak samo ci "nieporządni". Żadna kobieta nie wybiera takiego po to, żeby nią poniewierał. Nawet największe dranie zwykle są w związkach - a to dlatego, że ich inne cechy wydają się rekompensować np. skłonność do agresji. Np. taki drań potrafi być niesamowicie czuły, potrafi zapewnić emocje, może też wydawać się bardzo samodzielny, dojrzały, zaradny... To są cechy bardzo dla kobiet atrakcyjne i wpadają po uszy, zanim się zorientują, że ten zaradny pan ma jeszcze 3 inne panie na boku. A jak już się pojawią intensywne uczucia to trudniej zakończyć znajomość, niż na początku. Zresztą pan z 3 paniami na boku wcale nie przestaje być zaradny czy czuły w stosunku do zainteresowanej, więc nadal ma te cechy, które ją urzekły, kiedy się w toksyczną znajomość uwikłała...

8 Ostatnio edytowany przez BantrothThane (2015-07-11 12:16:36)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Ja mam wrażenie, że na pewnym etapie życia każdy trafi na odpowiednią osobę. Uogólniając oczywiście, bo niektórzy trafiają, na osoby, z których to, że są nieodpowiednie, wychodzi dopiero po latach. Nie ma sensu tak naprawdę użalać się i wmawiać coś złego w takim wieku. Ja zawsze byłem odbierany, jako zwykły, zabawny przyjaciel i nic więcej, choć bardzo się starałem z tym walczyć. No brzmi dziwnie, ale jednak brak czegoś więcej dobijał. Przewinęło się kilka dziewczyn, które ponoć się we mnie "podkochiwały", ale totalnie mi nie odpowiadały. Nie chodzi już nawet o wygląd, bo sam za dobrze się nie prezentowałem, ale o charakter i inteligencję. Tak naprawdę, gdybym wtedy wybrał jedną z nich, moje życie mogłoby być zupełnie inne i nie trafiłbym po latach prób, na kogoś, kto jest do mnie niesamowicie podobny. Czasem trudno jest zapomnieć o tym, że przytulić w złych chwilach możemy co najwyżej poduszkę, a to, co siedzi nam najgłębiej w głowie, musimy zachować dla siebie, bo nie jest to wiedza odpowiednia, dla przyjaciół. Trzeba jednak iść dalej i po prostu żyć. Rozwijać coś, znaleźć ciekawe hobby, czy pasję. Jak jesteśmy atrakcyjni sami, dla siebie, to jesteśmy też dla innych. Większość kobiet nie lubi desperatów. Ludzi stojących na ulicy i wyglądem, czy zachowaniem, krzyczących "PRZYGARNIJ... <słodkie oczka>". Trzeba coś pozytywnego wnieść swoją obecnością. Dlatego tak ważna jest pasja, czy hobby.

Co do podrywania, to naprawdę nie trzeba wiele, a wiedza, o tym, jak odczytywać sygnały raczej jest kwestią doświadczenia, czy prób i błędów. Każda kobieta jest inna.
Dużą rolę mogą grać Twoje oczekiwania. Masz się, za porządnego chłopaka, więc pewnie chciałbyś mieć porządną dziewczynę. Masz jakieś kryteria. Tym samym część kobiet, które są Tobą zainteresowane, może pozostawać w cieniu, bo zwyczajnie ich nie dostrzegasz. Oczywiście to nie jest coś złego, po prostu pamiętaj, że do poznania kogoś wyjątkowego, trzeba czasu, bardzo dużo. Czasem ma się szczęście, czasem nie i trzeba czekać latami.

9 Ostatnio edytowany przez Manilla2 (2015-07-11 12:30:42)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

"Nie chodzę na imprezy ( kluby, dyskoteki omijam szerokim łukiem), jedynie na wesela, urodziny" dlaczego tam nie chodzisz, myślisz że tam nie ma porządnych dziewczyn, są nie bój się  bo nawet jak nie poznasz tam takiej co "już na zawsze razem smile" to przynajmniej zabawisz się. Urodziny i wesela tez są fajne do zabawy, ale tam przeważnie ludzie chodzą w parach (zaprasza się przeważnie z osoba towarzyszącą). Spróbuj znaleźć jakieś hobby, taniec, siłownia czy różne kursy nic tak nie łączy jak wspólny temat. Dziewczyn z podobnymi problemami do twojego też jest dużo. Tylko trzeba sie odszukać.

"Nie zmienisz sie. Taki jesteś, takie geny. Dziewczyny wyśmiewają takich bo nie pokazujesz przy nich siły. Porządny, miły, spokojny, uczuciowy to dla nich jesteś zerem. Dziewczyn też nie słuchaj bo to one wierzą w zmiane człowieka, najczęściej patologicznego który je podnieca i jakoś nigdy im sie to nie udaje. Potrafią latami czekać na zmiany byle patolog prostak dał im troche uczuć które za rogiem stoją u takiego jak Ty.

Jak będziesz dobrze zarabiał, miał samochód, mieszkanie i dalej będziesz lubił podróże to jakaś 30 paro latka lub starsza się z tobą zwiąże z rozsądku"  - to akurat nie wiele ma wspólnego z prawdą, takich dziewczyn o których pisze Trevor jest na prawdę mało, tylko one robią dookoła siebie dużo szumu dlatego rzucają się w oczy i sprawiają, że wszystkim pozostałym przypisuje się taka łatkę jw.  Sympatycznych i miłych dziewczyn jest dużo tylko trzeba je odszukać i spokojnie podejść do znajomości tak  aby nie wystraszyć natarczywością.

10

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Manilla2 napisał/a:

"Nie chodzę na imprezy ( kluby, dyskoteki omijam szerokim łukiem), jedynie na wesela, urodziny" dlaczego tam nie chodzisz, myślisz że tam nie ma porządnych dziewczyn, są nie bój się  bo nawet jak nie poznasz tam takiej co "już na zawsze razem smile" to przynajmniej zabawisz się. Urodziny i wesela tez są fajne do zabawy, ale tam przeważnie ludzie chodzą w parach (zaprasza się przeważnie z osoba towarzyszącą). Spróbuj znaleźć jakieś hobby, taniec, siłownia czy różne kursy nic tak nie łączy jak wspólny temat. Dziewczyn z podobnymi problemami do twojego też jest dużo. Tylko trzeba sie odszukać.

Nie chodzę, bo nie lubię takich miejsc. Byłem tam parę razy i stałem sam jak debil i nie wiedziałem co ze sobą zrobić. Nie mam za bardzo z kim iść ( mam mało znajomych, taką trójkę dobrych kolegów jedynie).  Wolę posiedzieć z nimi, pogadać przy piwku nad rzeką, w górach w których mieszkam. Na te wesela czy coś w tym stylu też chodzę zawsze sam, bo zawsze nie mam nawet kogo zaprosić. Mam hobby, gdy tylko jest ładna pogoda robię sobie długie ale to naprawdę długie wycieczki rowerem w ciekawe miejsca, np. jeziora, parki itp. Rower mi się chyba nigdy nie znudzi. cały region na tym rowerze zwiedziłem.  Takie jeszcze typowo męskie trochę zainteresowanie mam - mianowicie sport. Uwielbiam emocjonować się meczami, zawodami, kibicować, cieszyć się ze zwycięstw, smucić z porażek itd. Z bratem czy tatą o drużynie z naszego miasta moglibyśmy opowiadać godzinami i by nam się nie znudziło ( staram się być na każdym meczu). Siłownia niestety odpada , bo mam krzywy kręgosłup i nie powinieniem dzwigać, poza tym nie lubię siłownii. Wydaję mi się, że to, że pracuję w wakacje powinno być atutem ( że chce sam zarobić na swoje potrzeby, odciazyc rodziców itd), jednak żadna dziewczyna w moim wieku mnie za to nie pochwaliła jeszcze.

11

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Autorze....a moze taki kierunek myslenia:

Jak bys juz te dziewczyne mial, to co bys z nia robil?
( no, bo dyskoteki nie, sport, nie, no, to co?)

I dpiero jak okreslisz, do czego ci ta dziewczyna, to obierz kurs na poszukiwania....
Piszesz, ze lubisz wycieczki- moze jakies kolko tematyczne, czy cos w tym kierunku?

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

12 Ostatnio edytowany przez Revenn (2015-07-11 20:58:38)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

"Jak będziesz dobrze zarabiał, miał samochód, mieszkanie i dalej będziesz lubił podróże to jakaś 30 paro latka lub starsza sie z tobą zwiąże z rozsądku"

I tutaj jak mężczyzna ma odrobinę honoru to powinien nabawić się  i zostawić, a nie zostając z taką osobą do końca życia, narażając się na ciągłe zdrady i zamęczając różnymi myślami.

Druga sprawa bycie porządnym a takimi ciepłymi kluchami to dwie różne rzeczy, można być dżentelmenem ale cenić swoje zdanie i swoją dumę. Jeżeli piszesz że nie jesteś atrakcyjny (większość facetów nie jest) to idzi do pracy, zarób pieniądze i kup sobie porządne ciuchy, perfumy z feromonami, idź na siłownie, solarkę. A jak pomimo tego nie będziesz miał dziewczyny to trudno, nie każdy ma, nie każdemu jest to pisane, trzeba się z tym pogodzić. Miej własne zdanie, nie staraj się na siłę przymilać do dziewczyn, traktuj je tak jak one traktują ciebie i bądzi asertywny, naucz się że kobiety nie lubią łatwych chłopaków. I wcale tu geny nie mają nic do tego, bo każdy może pokazać że potrafi być niemiły smile

His body is made out of swords, His blood is of iron and his heart of glass, He survived through countless battles, Not even once retreating, Not even once being understood, He was always alone, Intoxicated with victory in a hill of swords, Thus, his life has no meaning, That body was certainly made out of swords

13

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Mysle ze kobiety wybieraja tych 'be-be' facetow, bo imponuja im sila, mysla ze przy nich beda bezpieczne, a zycie pokazuje ze jest kompletnie inaczej... Tez czesto popelnianym bledem jest to ze mysla 'moze przy mnie sie zmieni, bedzie inny, ja go zmienie, przeciez mnie kocha to dla mnie sie zmieni/postara'. A rzeczywistosc jest brutalna. Jakby kobiety dorabiaja sobie cechy, a pozniej gorzko sie rozczarowuja - nie mowie ze wszystkie, ale czesto tak bywa.
Ale faceci tez wola zolzy wink
wiec dziala to w obie strony.
Facet ma laske poukladana, ciepla, ktora troszczy sie o 'domowe ognisko', zawsze jest usmiechnieta, dobra, mila, stara sie pomoc, wspiera, nie robi awantur o byle co, rodzi mu wspaniale dzieci, a pozniej co? Za wygodnie? Trzeba przeleciec kolezanke z pracy! Taka typowa imprezowiczke czy prowokatorke, bo ladna, bo zgrabna, bo cycata, a zona po porodzie juz nie pierwszej swiezosci...
To jest bledne kolo. W ktore sami sie wplatujemy. Bo nie dbamy o zwiazki albo idziemy na latwizne. Lecz banka mydlana kiedys pieknie.

Nie zmieniaj sie. Na prawde. Mysle ze znajdziesz taka kobiete ktora te cechy w tobie polubi. Nie kazda jest zolza. Moze postaraj sie w niektorych sytuacjach mniej myslec, a dzialac bardziej spontanicznie. Nie traktuj zycia zbyt powaznie, bo ono nie traktuje ciebie zbyt powaznie, wierz mi ;P jak raz sie urabiesz, tez nic sie nie stanie, wszystko jest dla ludzi, ale z umiarem. Ale mysle ze warto poznac 'ten stan' by pozniej nie bylo niespodzianek... Wyluzuj troche, badz soba, nie stawiaj siebie na piedestale 'porzadny' tylko staraj sie byc normalny. Bo czasem idzie wyczuc ze facet traktuje nieco z gory, czy wlasnie uwaza sie za lepszego, najczesciej tak to dziewczyny odbieraja. Po prostu badz.
Ja nie szukalam na sile milosci. Moze jak ty tez odpuscisz to wlasnie sie jakas nawinie. Powodzenia!

14 Ostatnio edytowany przez matwiej (2015-07-12 21:27:34)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Oj, cos sie obawiam, ze skonczysz jak wielu porzadnych chlopakow, czyli jedyny kontakt fizyczny z dziewczyna to bedzie... klepanie. Klepanie po plecach, jak jakas dziewucha poklepie cie i powie "ale z ciebie dobry chlopak", po czym znajdzie swojego nieokrzesanego harpagana. Taka jest prawda, dla dobrych ludzi nie ma miejsca na tej ziemi, inni przypominaja sobie o nich tylko gdy sa do czegos potrzebni.

Tak wiec rozwiazania widze dwa, albo zmienisz sie w bad boya, albo pogodzisz z losem, bo po tym co napisales, to zadnej dziewczynie nie zaimponujesz. Oczywiscie to nie twoja wina, tak jest po prostu urzadzony ten swiat.

15

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Już nie przesadzajmy, że porządni nie mają dziewczyn. Mi np. bardzo zaimponowało w moim chłopaku, że przy mnie nie przeklina. A tutaj nie chodzi tylko o to, ale też o fakt, że jesteś bardzo spokojny i być może wydajesz się na pierwszy rzut oka nudny lub bez swojego zdania. Jestem ogólnie spokojną, grzeczną, dobrze uczącą się dziewczyną, ale też czasem chcę pójść na imprezę czy zrobić coś innego ciekawego. Mówisz, że nie lubisz imprez, ja z nich już powoli wyrastam, ale w tańcu łatwo poznając kogoś przełamać barierę dotyku. Może nie koniecznie łatwo tam kogoś ciekawego znaleźć, ale zdarza się. A pewnie źle się tam czujesz, bo za mało pijesz. Faceci zazwyczaj wstydzą się na trzeźwo tańczyć. big_smile Może jakbyś miał większe towarzystwo to łatwiej byłoby kogoś poznać nawet na zwykłej domówce. Chociaż znam też takich, którzy poznali się na chodniku...

Poza tym nigdy nie zaczynaj od przyjaźni jeżeli dziewczyna ci się podoba!!! Już od początku musisz dać jej do zrozumienia, że ci się podoba i wprowadzać gesty fizyczne. Na budowanie przyjaźni przyjdzie czas w związku. Przypadkowo złap ją w talii, siedząc przysuń się itp.

16

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Susane napisał/a:

Poza tym nigdy nie zaczynaj od przyjaźni jeżeli dziewczyna ci się podoba!!! Już od początku musisz dać jej do zrozumienia, że ci się podoba i wprowadzać gesty fizyczne. Na budowanie przyjaźni przyjdzie czas w związku. Przypadkowo złap ją w talii, siedząc przysuń się itp.

No dobra, ale ja oceniam najpierw jaki kto jest, a nie jak wygląda,czy jest miła, kulturalna,  czy jest z dziewczyną o czym pogadać, czy można miło wspólnie spędzić czas, czy mamy wspólne zainteresowania czy można na niej polegać w trudnych chwilach ,a takich rzeczy nie da się ocenić bez zaprzyjaźnienia się.

17

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Drogi autorze, według mnie na wszystko jest czas. Masz 20 lat i jesteś sam jak wielu samotników w tym przedziale (ja mam 25) a nawet i starszych, którzy zadają sobie to samo odwieczne pytanie "czemu jestem sam/sama?", "Co ze mną jest nie tak". Według mnie to teraz trochę plaga, bo ludzie pozamykali się w domach i te kontakty interpersonalne są zatarte.
Przede wszystkim wierz w siebie i nie zatracaj swoich cech bo są one naprawdę dobre. Nie zgodzę się z niektórymi wypowiedziami, że musisz się zmienić w bad boya bo inaczej nie znajdziesz sobie dziewczyny. Owszem zdarzają się dziewczyny, który taki typ pociąga ale nie powiedziałabym, że jest to większość. Po prostu nie spotkałeś jeszcze tej swojej bratniej duszy.
Równie dobrze my dziewczyny mogłybyśmy powiedzieć co się stało z facetami, że tylko patrzą na tyłki, łatwość i brak wartości. Czemu nikt nie chce zainteresować się kobietą spokojną z jakimiś wartościami. Po prostu świat trochę powariował i w dzisiejszych czasach ciężko jest się otworzyć czy też spotkać kogoś wartościowego (co nie oznacza, że jest to niewykonalne).

Przede wszystkim bądź sobą, nie graj osoby którą nie jesteś bo nikt tego nie lubi. Jeśli nie lubisz dyskotek czy klubów nie zmuszaj się, bo wiem po sobie że stanie i podpieranie ściany wcale nie jest przyjemne. Masz jakieś zainteresowania? Rozwijaj je a kto wie może poznasz osobę o takich samych zamiłowaniach.
Powodzenia smile

18 Ostatnio edytowany przez Dzalewa (2015-07-24 11:49:20)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Ja mam 22 lata i nie byłem jeszcze w żadnym związku. Tez uważam że jestem porządny bo chodzę do kościoła, studiuję, dbam o rodzinę i pracuje nad sobą, może nie mam pracy ale coś robię. Powiem tak, pomyśl sobie jakbyś się wpakował w jakiś związek w nieodpowiedzialną, niezdecydowaną osobą która by ci się wydawała z początku w porządku (super relacja, super spędzanie czasu i pach...)!!

Ja sam jestem ograniczony i nie mam pola do popisu w realu (jakoś tak wychodzi) rodzice mnie trzymają krótko i jakoś tak jest. Z moich internetowych obserwacji wynika że większość kobiet w naszym wieku "nas" (takich facetów) olewają bo wolą "drani" czy po prostu wyszaleć się. Przyjaźnie czy znajomości jeżeli są dobre to nie długotrwałe, traktują nas przedmiotowo albo uczuciowo na chwilę (lubią obkręcić i omotać, zostawić). Podejrzewam że w realu jest podobnie. Faktycznie są czasem takie dni że robi nam się niedobrze na widok trzymających się rączek, ale my tak naprawdę nie wiemy jaki to związek i podłoże, jaka to jest osoba!!

Będąc samym coraz bardziej zauważam że mam mniej obowiązków, zero odpowiedzialności i powiem ci że jest lepiej bo po co się męczyć z kimś "nieodpowiednim". Co za tym idzie nasuwa mi się jeden wniosek: "nic na siłę" i nie użalaj się nad sobą bo to ci nic nie da!! Takie myśli trzeba odrzucić na dobre, można jedynie mieć wiarę i nadzieję że ta miłość gdzieś czeka. Kieruj się rozsądkiem i miej dystans do kobiet, bo może ci się wydawać że dana osoba pasuje a w rzeczywistości się "zdziwisz" i stracisz cenny czas.

Co robić teraz? Rozwijaj dalej siebie, swoje zainteresowania, hobby. Wyrabiaj swoja własną samotność, naucz się jej. Nie trafiłeś tak jak ja jeszcze na tą osobę, której potrzebujesz, wolał byś być już w kilku nieudanych związkach? wrzuć na luz wink

19 Ostatnio edytowany przez Dzalewa (2015-07-24 11:56:36)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Susane napisał/a:

Poza tym nigdy nie zaczynaj od przyjaźni jeżeli dziewczyna ci się podoba!!! Już od początku musisz dać jej do zrozumienia, że ci się podoba i wprowadzać gesty fizyczne. Na budowanie przyjaźni przyjdzie czas w związku. Przypadkowo złap ją w talii, siedząc przysuń się itp.

Nie zgadzam się z tym zależy na jaki typ dziewczyny się trafi (wrażliwe, nieśmiałe) to zależy od sytuacji i nastawienia samej osoby. Trzeba wyczuć sytuację.

20 Ostatnio edytowany przez Adellaa (2015-07-24 20:48:52)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Ekspres33 napisał/a:
Susane napisał/a:

Poza tym nigdy nie zaczynaj od przyjaźni jeżeli dziewczyna ci się podoba!!! Już od początku musisz dać jej do zrozumienia, że ci się podoba i wprowadzać gesty fizyczne. Na budowanie przyjaźni przyjdzie czas w związku. Przypadkowo złap ją w talii, siedząc przysuń się itp.

No dobra, ale ja oceniam najpierw jaki kto jest, a nie jak wygląda,czy jest miła, kulturalna,  czy jest z dziewczyną o czym pogadać, czy można miło wspólnie spędzić czas, czy mamy wspólne zainteresowania czy można na niej polegać w trudnych chwilach ,a takich rzeczy nie da się ocenić bez zaprzyjaźnienia się.

Nie. Najpierw oceniasz czy cię pociąga. Jeżeli tak to powoli wprowadzasz od początku komplementy, podteksty, przytulenie, chwilowe, niby przypadkowe złapanie za rękę czy w talii. W trakcie tego można się poznawać i oceniać. Jeżeli okaże się, że do siebie pasujecie, będzie już zbudowany kontakt, który łączy się z pożądaniem, co odróżnia związek od przyjaźni.

Poza tym przyjaciółce mówi się wszystko, często można się wyżalić, a przed kandydatką na dziewczynę na początku każdy chce się pokazać z dobrej strony.

I tak, jestem nieśmiała i tego potrzebuję. Związek to przyjaźń+pożądanie. Oba elementy trzeba budować od początku!

21

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Smartmove napisał/a:
Manilla2 napisał/a:

"Nie chodzę na imprezy ( kluby, dyskoteki omijam szerokim łukiem), jedynie na wesela, urodziny" dlaczego tam nie chodzisz, myślisz że tam nie ma porządnych dziewczyn, są nie bój się  bo nawet jak nie poznasz tam takiej co "już na zawsze razem smile" to przynajmniej zabawisz się. Urodziny i wesela tez są fajne do zabawy, ale tam przeważnie ludzie chodzą w parach (zaprasza się przeważnie z osoba towarzyszącą). Spróbuj znaleźć jakieś hobby, taniec, siłownia czy różne kursy nic tak nie łączy jak wspólny temat. Dziewczyn z podobnymi problemami do twojego też jest dużo. Tylko trzeba sie odszukać.

Nie chodzę, bo nie lubię takich miejsc. Byłem tam parę razy i stałem sam jak debil i nie wiedziałem co ze sobą zrobić. Nie mam za bardzo z kim iść ( mam mało znajomych, taką trójkę dobrych kolegów jedynie).  Wolę posiedzieć z nimi, pogadać przy piwku nad rzeką, w górach w których mieszkam. Na te wesela czy coś w tym stylu też chodzę zawsze sam, bo zawsze nie mam nawet kogo zaprosić. Mam hobby, gdy tylko jest ładna pogoda robię sobie długie ale to naprawdę długie wycieczki rowerem w ciekawe miejsca, np. jeziora, parki itp. Rower mi się chyba nigdy nie znudzi. cały region na tym rowerze zwiedziłem.  Takie jeszcze typowo męskie trochę zainteresowanie mam - mianowicie sport. Uwielbiam emocjonować się meczami, zawodami, kibicować, cieszyć się ze zwycięstw, smucić z porażek itd. Z bratem czy tatą o drużynie z naszego miasta moglibyśmy opowiadać godzinami i by nam się nie znudziło ( staram się być na każdym meczu). Siłownia niestety odpada , bo mam krzywy kręgosłup i nie powinieniem dzwigać, poza tym nie lubię siłownii. Wydaję mi się, że to, że pracuję w wakacje powinno być atutem ( że chce sam zarobić na swoje potrzeby, odciazyc rodziców itd), jednak żadna dziewczyna w moim wieku mnie za to nie pochwaliła jeszcze.

Ja pracuję czy wakacje czy nie i nie ma za to pochwał, bo to standard.
Twoje zainteresowania są fajne, ale co poza nimi? Co z tymi zainteresowaniami, które lubią kobiety a więc poznawanie nowych miejsc, nauka czułych słówek, romantyczność, filmy, czy auta?

Raz się żyje, więc przestań patrzeć, na to co powiedzą inni tylko :
Rób to co uważasz za stosowne !

22

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Revenn napisał/a:

"Jak będziesz dobrze zarabiał, miał samochód, mieszkanie i dalej będziesz lubił podróże to jakaś 30 paro latka lub starsza sie z tobą zwiąże z rozsądku"

I tutaj jak mężczyzna ma odrobinę honoru to powinien nabawić się  i zostawić, a nie zostając z taką osobą do końca życia, narażając się na ciągłe zdrady i zamęczając różnymi myślami.

Po pierwsze dlaczego 30latka? Wiele 20latek też poleci na kasę, więc jak nic ci już nie zostanie to możesz pójść w tym kierunku.
Ale po drugie materialistki są warte mniej niż 0 jeśli zależy ci tylko na seksie to już lepiej dziwce zapłacić, materialistka gdy tylko znajdzie grubszą rybe kopnie cie w jaja i tyle będzie związku.

Autorze tematu brakuje ci przebojowości, dla kobiet jesteś ciepłymi kluchami, one lubią jak przy nich wybuchniesz, pokażesz jej gdzie jest jej miejsce, niektóre nawet lubią być przez misiaczka okładane - nie mam pojęcia dlaczego tak się dzieje ale tak jest i koniec, KOBIETY NIE SĄ LOGICZNE, zapamiętaj.

Z dwojga złego lepiej być tym badboyem który zostawi ją w ciąży niż wiecznie smęcącym frajerem który nie potrafi otworzyć buzi do dziewczyny i powiedzieć prostego cześć - bo po co skoro ma mase obrazków o wiele seksowniejszych kobiet w swoim ulubionym folderze

23

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Remi napisał/a:
Smartmove napisał/a:
Manilla2 napisał/a:

"Nie chodzę na imprezy ( kluby, dyskoteki omijam szerokim łukiem), jedynie na wesela, urodziny" dlaczego tam nie chodzisz, myślisz że tam nie ma porządnych dziewczyn, są nie bój się  bo nawet jak nie poznasz tam takiej co "już na zawsze razem smile" to przynajmniej zabawisz się. Urodziny i wesela tez są fajne do zabawy, ale tam przeważnie ludzie chodzą w parach (zaprasza się przeważnie z osoba towarzyszącą). Spróbuj znaleźć jakieś hobby, taniec, siłownia czy różne kursy nic tak nie łączy jak wspólny temat. Dziewczyn z podobnymi problemami do twojego też jest dużo. Tylko trzeba sie odszukać.

Nie chodzę, bo nie lubię takich miejsc. Byłem tam parę razy i stałem sam jak debil i nie wiedziałem co ze sobą zrobić. Nie mam za bardzo z kim iść ( mam mało znajomych, taką trójkę dobrych kolegów jedynie).  Wolę posiedzieć z nimi, pogadać przy piwku nad rzeką, w górach w których mieszkam. Na te wesela czy coś w tym stylu też chodzę zawsze sam, bo zawsze nie mam nawet kogo zaprosić. Mam hobby, gdy tylko jest ładna pogoda robię sobie długie ale to naprawdę długie wycieczki rowerem w ciekawe miejsca, np. jeziora, parki itp. Rower mi się chyba nigdy nie znudzi. cały region na tym rowerze zwiedziłem.  Takie jeszcze typowo męskie trochę zainteresowanie mam - mianowicie sport. Uwielbiam emocjonować się meczami, zawodami, kibicować, cieszyć się ze zwycięstw, smucić z porażek itd. Z bratem czy tatą o drużynie z naszego miasta moglibyśmy opowiadać godzinami i by nam się nie znudziło ( staram się być na każdym meczu). Siłownia niestety odpada , bo mam krzywy kręgosłup i nie powinieniem dzwigać, poza tym nie lubię siłownii. Wydaję mi się, że to, że pracuję w wakacje powinno być atutem ( że chce sam zarobić na swoje potrzeby, odciazyc rodziców itd), jednak żadna dziewczyna w moim wieku mnie za to nie pochwaliła jeszcze.

Ja pracuję czy wakacje czy nie i nie ma za to pochwał, bo to standard.
Twoje zainteresowania są fajne, ale co poza nimi? Co z tymi zainteresowaniami, które lubią kobiety a więc poznawanie nowych miejsc, nauka czułych słówek, romantyczność, filmy, czy auta?

OK, ale ja jako student mógłbym równie dobrze się obijać, a poszedłem do pracy z własnej woli ( nie musiałem, ale chciałem). Lubię poznawać nowe miejsca i oglądać filmy. Nie umiem być romantyczny ani używać czułych słówek ( próbowałem się nauczyć, ale tylko zostałem wyśmiany) natomiast z autami miałem tyle do czynienia że prawo jazdy zrobiłem. Nie cierpię, nienawidzę motoryzacji, tematów o silnikach, nienawidzę majsterkować, w ogóle mnie to nie interesuje, nie rozumiem tego, nudzi mnie to, więc nie będę sie na siłę tym interesował.

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Smartmove, nauka (na siłę) romantyzmu nic nie da. Romantykiem, trzeba się urodzić smile Masz jeszcze bardzo dużo czasu na spotkanie tej Jedynej miłości na całe życie.

Hrvatska Ljubavi Te!
Wierzę w miłość od pierwszego spojrzenia,
Serca ukojenia
Non omnis moriar?

25

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

No i ja bym oddzielila sentymentalizm, ckliwosc, i rozmemlanie, od wrazliwosci, emocjonalnosci i empatii.
No, i darowalabym sobie traktowanie kobiety jak malenkiego dziecka/osoby uposledzonej- chodzi mi o guganie, zdrabnianie, potakiwanie, ciumkanie
( niektorzy myla to z romantyzmem, a to sie ma do romantyzmu, jak myslistwo do myslenia)

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

26

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Problem autorze leży w Tobie nie w kobietach. Nie podrywasz, nie flirtujesz - innymi słowy oczekujesz, że kobieta odwali za ciebie robotę i cię zdobędzie, a wiemy ze to tak nie działa. Sam stawiasz się w friendzone, bo w twoim kumpelskim zainteresowaniu dziewczynami nie ma informacji, że szukasz partnera smile Susan dała ci dobre rady w drugim poście, nie prawda ze nie mozna sie tego nauczyc.

Zawsze chcę się zakolegować, zaprzyjaźnić z dziewczyną, bo uważam że dziewczyna to powinien być jednocześnie najlepszy przyjaciel.

Bzurda, zakumplowujesz się z nią po to, żeby oszacować jej zainteresowanie tobą i szanse ewentualnego odrzucenia. Nie chcesz ryzyka. Z tym, że dziewczyna nie wie ze ci się podoba (no bo skąd? żadnego komplementu, żadnego gestu) i tez sie nie angażuje, wiec zostajesz z naklejką przyjaciela. Martwe koło z którego pozniej cieżko sie wydostać.

Wielokrotnie próbowałem już z dziewczynami coś więcej jednak w najlepszym przypadku kończyło się na przyjaźni ( w najgorszym przypadku na śmianiu się, mówieniu prosto w twarz, że jestem brzydki, nieprzychodzeniu na umówione spotkania ).

To ty dokonujesz wyboru - jeśli wybierasz ładną, ale pustą laskę to niech cie nie zdziwi że ona ocenia powierzchownie (jej jedynym atutem jest wygląd, więc i tego oczekuje od partnera).

Uśmiechnełam się na wzmianke o pracy wink wiekszosc dziewczyn koło 20 też pracuje i nie jest to dla nich żadną atrakcją.

~*~*~*~

27

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Moim zdaniem trzeba trafić na tę wybraną, a miłość czasem przychodzi nie wiadomo skad.

28

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Radkka napisał/a:

To ty dokonujesz wyboru - jeśli wybierasz ładną, ale pustą laskę to niech cie nie zdziwi że ona ocenia powierzchownie (jej jedynym atutem jest wygląd, więc i tego oczekuje od partnera).

Tylko że skąd ktoś ma wiedzieć że dana osoba jest pusta?
Aby to stwierdzić to trzeba najpierw taką osobę poznać co wiąże się z pewnym ryzykiem że niestety na taką niedojrzałą osobę natrafimy.

Radkka napisał/a:

Uśmiechnełam się na wzmianke o pracy wink wiekszosc dziewczyn koło 20 też pracuje i nie jest to dla nich żadną atrakcją.

Nie zgodzę się z tym wink
W moich poprzednich klasach to może z max 3 albo 4 dziewczyny pracują obecnie.


Co do głównego wątku to cóż, temat stary jak świat jednakże wciąż jest zmartwieniem dobrych/miłych facetów.
Już w pierwszej linijce widać w czym leży problem.
Jesteś dobry, spokojny, za wszelką cenę dążysz do pokojowego rozwiązania konfliktu a to jest nietrakcyjne dla dziewczyn (zwłaszcza tych w naszym wieku)
One szukają typowych głośnych drani którzy jak przyjdzie co do czego nie będą się cackać tylko rozwiążą problem albo siłowo albo tak że drugiej osobie zwyczajnie nie będzie się chciało z tą osobą zadzierać (min że będą się bać)
Ty jednak nie masz takiego charakteru aby stać się atrakcyjnym w oczach dziewczyn, więc co ci pozostało?
1) Albo liczyć na cud że w pośród tłumu dziewczyn trafi się ta jedna jedyna wartościowa ale szanse na to są małe.
2) Nadrobić swoje braki jakimś innymi atutami, np. kasą ale wówczas trafisz tylko na takie co będą chciały cię z tej kasy wydoić.
3) Spróbować zmienić swój charakter ale uprzedzam, to jest wieloletni proces i nie gwarantuje sukcesu że uda ci się ten charakter zmienić.

29

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Tylko że skąd ktoś ma wiedzieć że dana osoba jest pusta?
Aby to stwierdzić to trzeba najpierw taką osobę poznać co wiąże się z pewnym ryzykiem że niestety na taką niedojrzałą osobę natrafimy.

No to na pewno, pytaniem jest czy nastawiamy się na poznanie tej osoby jako przyjaciela (to co robi autor) czy jako partnera (randki). W obu przypadkach moga byc przykre rozczarowania. Autor zakimał, że jak najpierw zakumpluje się a potem to samo przejdzie w związek - bez żadnego wysiłku z jego strony (dziewczyna sie domysli i go poderwie, bo on nie umie).

Nie zgodzę się z tym wink
W moich poprzednich klasach to może z max 3 albo 4 dziewczyny pracują obecnie.

I? to nie zmienia faktu, że większość uczennic/studentek koło 20 dorabia sobie jako hostessy/korepetytorki itd. Pomijam osoby które skonczyły obowiazkowa edukacje i od razu poszły do pracy.

Snucie teorii o złych kobietach lubiących drani wynika oczywiście z potrzeby projekcji krzywdy na kogoś innego, ale nie rozwiąże problemu.

One szukają typowych głośnych drani którzy jak przyjdzie co do czego nie będą się cackać tylko rozwiążą problem albo siłowo albo tak że drugiej osobie zwyczajnie nie będzie się chciało z tą osobą zadzierać (min że będą się bać)

Taki typ znajdujesz, bo takich (podświadomie lub nie) szukałeś.

~*~*~*~

30

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Jest kupa racji w tym ustepie........o przyjazni...

Ja zawsze( bedac mlodsza) mialam meskich przyjaciol, takich z dlugim stazem...zawsze cos tam do nich czulam( po cichu wzdychalam, ze fajnie by bylo...), i na tym koniec.
Jesli facet przyjazni sie ze mna rok, drugi, trzeci, to zakladam, ze nie oczekuje ode mnie nic wiecej..

Raczej niezrecznie by bylo po takim czasie " wychodzic z jakas inicjatywa", a debrane by to moglo byc, zdziwieniem, co mi odwalilo,...bo przeciez znamy sie tak dlugo, i blisko....

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

31

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Podrywaj te ze swojej ligi, jak jesteś brzydki to podrywaj brzydkie - takie ktore nie maja za wielu adoratorow, jak twoim atutem jest praca, to podrywaj te bez pracy
Jak masz wade wymowy to nie podrywaj dziennikarek radiowych z reszta i tak bys nie mial u nich szans, to z reguly wygadane i pewne siebie babki

nie jeden już taki pato związek powstał wiec i tobie sie uda

32

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Hmm..I Ty się dziwisz że nie masz dziewczyny skoro nie próbujesz jej zdobyć,nie chodzisz na imprezy takie normalne, obracasz się w małym gronie kolegów itp to gdzie masz poznać ta kobietę myślisz że  sama Ci przyjdzie do domu i powie "przepraszam, mogę być twoją dziewczyną" nie tak niema , musisz wyjść do ludzi szczególnie tam gdzie ich dużo i niczego nie oczekiwać.pogadać pośmiać się, jak Ci jakaś wpadnie w oko to zabierz nr tel czy coś i tyle a skąd to wiem... bo sam jestem w podobnej sytuacji, ale jako że mam pewne plany życiowe(we wrześniu idę do wojska) to zbytnio z tym nie walczę robię swoje i zbytnio się tym nie przejmuje. a i nie próbuj poznawać przez internet bo potem w dojdzie do przywiązania, a następnie sie to skończy to nie jest przyjemne. A jak już musisz to brdzo szybko proponuj spotkanie. Prawda jest taka że im więcej ludzi poznasz tym wieksze szansę na znalezienie potencjalnej dziewczyny.Musisz też jak to już było wielokrotnie powtarzane, pokazac jej że Ci się podoba tudzież przenieść znajomość na wyższy poziom byle nie przyjaźń. Powodzenia

"Podstawą wolności jest odwaga"

33

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Oprócz tego, że zgadzam się z oldorando, to chciałabym poczynić pewne spostrzeżenia.

Temat brzmi melodramatycznie, bo to, że pan A czy B nie mają dziewczyny, a są porządni, nie znaczy, że to jakiś filtr odstraszający babki. Znam drani, którzy są wolni i to nie z wyboru. Co ciekawe co najmniej jeden z nich uważa się za porządnego i inni też na pierwszy rzut oka go za takiego uważają. Problem jest taki, że wcale porządny nie jest. Jest natomiast interesujący, jako osoba plus wygląda naprawdę fajnie, co łapie babki, natomiast one nie wytrzymują za długo w jego towarzystwie, bo jest jaki jest. Prawdopodobnie nie wpadł jeszcze na to, że sam popełnia gdzieś błąd, bo rozpacza gdzie wlezie na temat tego, że kobiety są okrutne i jakieś inne pierdoły. Gdzieś był tu temat biednych z brzemieniem piękna i on mi własnie na takiego z dwoma "brzemieniami" wygląda. Urody i inteligencji (jest faktycznie dość łebski), patrząc po tym co wrzucał na fejsa. Prawdopodobnie bycia "miłym facetem" też. Absolutnie ignoruje fakt, że zgadza się na wszystko co mówisz, a potem ma pretensje, jest manipulantem, nie dotrzymuje obietnic, kłamie i inne drobiazgi. Użalanie się nad sobą i zadziwiająca bierność też są mało przyjemne. A sprawia wrażenie porządnego, naprawdę.

Znam też kilku innych "porządnych", z których każdy ma inne problemy. Miałam taki sezon, że przyjmowałam wszystkie zaproszenia, nawet of gości, którzy mnie na 95% nie interesowali. I każdy z tych "porządnych" się nie nadawał do związku (z mojej perspektywy) z innych przyczyn. Jeden był sztywny nie tam gdzie trzeba i miękki gdzie by przydało się trochę twardości. Bynajmniej nie mówię tu o fizyczności i rożnych ciekawych częściach ciała, ale o zachowaniu. Zaplanowane miał wszystko sztywno, był tak zestresowany, że sprawiał wrażenie jeszcze bardziej sztucznego, a przy tym jeśli ja coś zasugerowałam, czego on nie lubił, próbował sprawiać wrażenie, że tylko o tym marzy. Ale miał zalety: był cholernie oryginalny (w najlepszym tego słowa znaczeniu), inteligentny i ciekawy świata. Więc pamiętam spotkaliśmy się drugi raz, bo stwierdziłam, że może się chłopak zestresował. I wtedy wylazło. Naoglądał się komedii romantycznych chyba, bo próbował mnie na siłę wrzucić w schemat stamtąd, chociaż ani dla niego, ani dla mnie to nie było naturalne. Na moje uwagi, by mnie silą nie próbował wtłoczyć w schematy zaczął się zachowywać jakbym była małym dzieckiem. Czułam, że nie traktuje mnie, jako człowieka, poważnie. Potem przyszły manipulacje i idiotyczne żarty typu udawanie, że ogarnął jakąś dziewczynę, skoro ja nie jestem zainteresowana (łodefak) i zawracanie mi gitary na milion sposobów.

Inni mieli wspólną wadę nie do przeskoczenia: byli pioruńsko nudni. Nie dało mi się wejść z nimi w głębszą konwersację. Jeden tylko narzekał jak jego życie jest nudne i to mnie chyba miało uwieść. Drugi typ bardziej pocieszny, ale jakiś bez zainteresowań i też wiecznie znudzony życiem, jedynie zaciekawiony jedzeniem i siłownią, ale chociaż gotowanie i sport lubię, to ile można o tym rozmawiać? Kolejny nudny przez ciężkie gadulstwo, bo rozmowa z nim to było wysłuchiwanie monologu, a nie rozmowa. Inne rzeczy, które mnie od nich odstraszyły to: uwieszanie się każdej babki, która jest chociaż trochę ładna/miła lub uwieszanie się jednej babki, chociaż ona mówi "nie" od miesięcy, totalne zaniedbanie (jak przyjście na spotkanie w poplamionej koszulce i adidasach, seriously?), uciążliwe marudnictwo, wpie...wchodzenie ludziom w związki, zakomplementowywanie na śmierć (po pół godzinie to jest naprawdę nudne, szczególnie jak pan niegdyś przyjemny w konwersacji o polityce, odmawia takich rozmów, bo do niego dotarło, że jestem babką... łodefak ) i sugestie, że powinnam to i to, bo przecież "dziewczyny to i to" i traktowanie mnie jak jakiejś cieżko myślącej, bo jestem babką (eeee?)

Czy panowie są winni czegoś z powyższych? Generalnie nikt nie jest idealny, to oczywiste, ale myślę, że są rzeczy, które są ciężkie w odbiorze przez wszystkich. Tutaj chyba nudność jest najcięższym grzechem i najciężej dotyka "porządnych" facetów. Prywatnie uważam, że faceci się dzielą na więcej kategorii niż "porządni" i "dranie" i obie są bardzo względne. Mój luby obecny jest widziany jako drań generalnie, sądząc po życzliwych uwagach ze strony kolegów, chociaż przez ponad półtora roku zachowuje się praktycznie wzorowo, podczas gdy kolega z drugiego akapitu jest przedstawiany jako wzór cnót wszelakich, chociaż przez miesiąc był w stanie zniszczyć mnie psychicznie bardziej niż ktokolwiek dotychczas.

Jakkolwiek by nie było, to myślę, że większość ludzi potrzebuje iskry, tak zwanego "tego czegoś". Myślę, że to jest eufemizm na bycie interesującym. Co jest interesujące to już inna sprawa. Ale "porządność" nikogo chyba sama w sobie nie zapali, i miło by było gdyby panowie znaleźli jakieś lepsze cechy określające was niż "porządność". "Inteligentnych", "ciekawych świata" czy "fanów literatury angielskiej" bym mogła chcieć sprawdzić, ale definiujący się "porządni", szczególnie kontrastujący się do "drani" raczej źle mi się kojarzą. Wieje nudą i stereotypowością. Poza tym dżentelmen, który jest dżentelmenem, by go jakaś zechciała, to nie dżentelmen, tylko dupek manipulant.

Może porządni panowie z tego tematu nie są wcale nudni i nie mieli jak, bo środowisko, co cośtam. To trza to wziąć na klatę, zmienić środowisko i poczekać na trochę szczęścia. Zastananowiłabym się jakie kobiety wybieracie, skoro są zainteresowane draniami. W moim najbliższym gronie nie ma dużo babek, ale nie znam żadnych, które lubią drani. Dwie z nieco dalszego miały związek z draniem, ale to nie znaczy, że lubią drani. Wiele z nich lubiło ich inteligencję, przebojowość i cięty język.

Flirtowanie by się przydało, faktycznie. Zaczęcie od kumpelstwa ryzykowane i potrzeba ogarnięcia, żeby z tego wybrnać. Autor chyba go nie ma, więc proponuję kierunkować znajomość - jak babka niezainteresowana to nie będziesz się niepotrzebnie czaił, bo czajeniem się jej nie przekonasz, a ona nie poczuje się oszukana, że niby dobry kumpel, a tu kumpluje się z nią tylko by się z nim związała.

Deal with it.

34

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Revenn napisał/a:

"Jak będziesz dobrze zarabiał, miał samochód, mieszkanie i dalej będziesz lubił podróże to jakaś 30 paro latka lub starsza sie z tobą zwiąże z rozsądku"

I tutaj jak mężczyzna ma odrobinę honoru to powinien nabawić się  i zostawić, a nie zostając z taką osobą do końca życia, narażając się na ciągłe zdrady i zamęczając różnymi myślami.

Jedno z najmądrzejszych wypowiedzi tutaj.

Revenn napisał/a:

(...)A jak pomimo tego nie będziesz miał dziewczyny to trudno, nie każdy ma, nie każdemu jest to pisane, trzeba się z tym pogodzić.

No cóż... coś mi się zdaje że autor może kiedyś skończyć u prostytutki. smile
Choć ja już nie widzę nic złego w tym rozwiązaniu a zdanie kobiet(zwłaszcza amatorek drani) na ten temat najmniej mnie obchodzi.

Prawdziwa przyjaźń damsko-męska istnieje tylko między bratem i siostrą oraz między gejem i lesbijską.

35

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

A może powinieneś własnie posłuchać tych miłośniczek drani, by zrozumieć o co im chodzi? Skoro takie Cię ciągną, to przecież warto swój target poznać.

Przy czym nie widziałam w tym temacie miłośniczek drani.

Deal with it.

36

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Czarnaczarna napisał/a:

A może powinieneś własnie posłuchać tych miłośniczek drani, by zrozumieć o co im chodzi? Skoro takie Cię ciągną, to przecież warto swój target poznać.

Przy czym nie widziałam w tym temacie miłośniczek drani.

Hmm... Do mnie pisałaś...?

Po pierwsze: Miłośniczki drani to największe kłamczuchy, które zamiast jasno i wprost oraz szczerze powiedzieć o co chodzi, to będą najczęściej wprost kłamały, waliły nieszczere komplementy, podlizywać się. Mówiąc dokładniej - zamiast powiedzieć komuś że "jest nudny, nie odpowiada jej, że jest żałosny" itp. to będzie kłamać mówiąc mu "jakim to jest wspaniałym facetem, że każda by takiego ze świecą szukała, żeby to jej chłopaka był taki jak on"... i inne tego typu ble ble ble... na wymioty się aż zbiera.

Już lepiej byłoby usłyszeć przykrą prawdę na swój temat niż takie pięknie opakowane, gnijące w środku kłamstwa

Po drugie: Nigdzie nie napisałem ciągnie mnie do miłośniczek drani... Prędzej byłem swego czasu w szoku jak odkryłem że miłośniczki drani to nie tylko te wymalowane, pyskate lale, ale też i tzw. "szare myszki" jak i inne kobiety, które wyglądały na normalne, niegłupie i szanujące się.

Po trzecie: Poczytaj post Vinngi bo tam jej post aż kipi od uwielbienia do drani.

Prawdziwa przyjaźń damsko-męska istnieje tylko między bratem i siostrą oraz między gejem i lesbijską.

37 Ostatnio edytowany przez Czarnaczarna (2015-07-31 16:12:26)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Tak. Cóż, nie mogłabym się nie zgodzić, że przykra prawda jest lepsza od kłamstwa, ale co do Vinngi to jest właśnie ta przykra prawda. Ona drani nie uwielbia nigdzie, ja się z nią po stokroć zgadzam, bo to właśnie jest ta przykra prawda - ci, którzy określają się jako "porządni" często mają problemy z innymi cechami. Ona Ci przepięknie wypunktowała, co kobiety mogą widzieć w "draniach". I refleksyjny, dobrze rokujący "porządny" powinien się zastanowić, czy to nie o inne cechy chodzi.

Jeśli nie lubisz kobiet, które lubią drani, to po co się ich sprawą zajmujesz?

Widzisz, ja mam kilku bliskich kumpli, którzy się mają za porządnych i ja ich bardzo lubię, jak kumpli. I mówię im przykrą prawdę, dlaczego moim zdaniem tym razem zawalili sprawę (na podstawie ich opowieści, lub gdy mieli fazę, by na mnie polować), ale jak długo żyję, to nic z tym konstruktywnego jeszcze nie zrobili.

Deal with it.

38

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Czytam sobie i zastanawiam się, jaki to jest właściwie  mężczyzna drań?
Jakie posiada cechy, jak się zachowuje w codziennym życiu?

39

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
X77 napisał/a:

Po trzecie: Poczytaj post Vinngi bo tam jej post aż kipi od uwielbienia do drani.

Ach, zapomniałam o jednej z najważniejszych cech facetów, którzy uważają się za porządnych - klapki na oczach smile Tacy panowie mają swoją teorię (skupioną na własnej  "porządności" i wszystko dookoła do niej dopasowują, zupełnie nie przyjmując do wiadomości, ze coś może być inne niż im się wydaje smile

Akurat Vinnga nie znosi drani, w Twoim (i kolegów "porządnych" rozumieniu tego słowa). Vinnga omija drani szerokim łukiem. Chociaż w sumie nie wiem, bo czasem mam wrażenie, że dla was draniem jest wszystko, co nie jest pierdołą. A różnica między draniem a pierdołą jest mniej więcej taka, jak między temperaturą pierwszej i ostatniej planety od Słońca. I dużo pośrednich ciał między nimi występuje, czego wy jakoś zupełnie nie zauważacie smile
Vinnga ceni mężczyzn, nie sierotki. Znających swoją wartość, posiadających własne zdanie, cele, własne życie, odpowiedzialnych i sensownych. Jeśli mężczyzna ma te cechy i nie ma żadnej, która definitywnie by go skreślała w jej oczach (brak poczucia humoru, żałosne IQ, zerowy dystans do siebie, brak higieny osobistej, brak kultury i chamstwo) - jest w kręgu zainteresowań Vinngi.

Znam kilku całkiem porządnych facetów, którymi żadne kobiety się nie interesują. I KAŻDY z nich ma jakąś odstraszającą, bardzo widoczną cechę. Np. jeden ma ruchy egzaltowanej panienki. Drugi ciągle gada - o takich pierdołach, że właściwie nie wiadomo czy się śmiacz, czy płakać. Trzeci wygląda, jakby ciągle szukał miotły, pod którą mógłby sie skryć przed spojrzeniami wszelkich istot ludzkich. Wszyscy oni, przy obiektywnej analizie wypadają nieźle - dobrze wychowani, bez nałogów, z niezłą fizjonomią - ale jak można dostrzec mężczyznę w stworzeniu z penisem (chyba), które delikatnym ruchem poprawia sobie fryzurkę za uszy, siada boczkiem ze złączonymi kolankami i przechyla główkę w rozmowie jak kokieteryjna nastolatka? No sorry, ja w takim czymś faceta nie widzę.

40

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Dodam od siebie, bo może  dla każdego "drań "znaczy co innego.
Dla mnie drań  to mężczyzna :
-agresywny :bije partnerkę, wyzywa partnerkę
-manipuluje psychicznie partnerką
-nie można na nim polegać, nie sprawia, że kobieta czuje się przy nim bezpieczna
- traktuje kobiety przedmiotowo (seks z nimi też)
-klamie, kręci, umawia się na boku z innymi kobietami
-wyłudza pieniądze
-nie szanuje ludzi.
Która normalną kobieta chciałaby związać się z kimś  takim?

41 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-07-31 18:58:12)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Wedlug wiekszosci facetow dran to:

Facet samodzielny zyciowo
Charyzmatyczny
Energiczny
Zabawny
Inteligentny
Podejmujacy wyzwania
Niezalezny emocjonalnie( nie zdesperowany)

Facet fajny, zabawny umiejacy sie odnalezc w roznych sytuacjach, umiejacy stanac na wysokosci zadania...

Jest postrzegany jw.bo:
Nie komplementuje bez przerwy( ma olewczy stosunek do kobiet)
Potrafi sie " odkleic " od partnerki( olewa ja)
Ma powodzenie( pewnie zdradzacz)
Jest agresywny( potrafi stanac w obronie pogladow, kobiety, swojej)
Potrafi zajac sie soba, ma swoj swiat( kobieta nie moze na nim polegac)
Nie potakuje, ma swoje zdanie( manipulant)

Dlatego kobiety odrzucaja nudnych, zakompleksionych facecikow( uklony, czarna), ktorzy jedyne co maja do zaoferowania, to 30 esemeskow dziennie z pytaniem" co slychac"
Rozmowa z nimi to ciagle wypytywanie " co tam u ciebie"
Zdrabniaja mowia per sloneczko, slodziaczek...
Robia z siebie zalosne kundelki wiszace u nogawki panci
Charakter pokazuja tylko konfabulujac o swoim zyciu seksualnym
Robia obciach, gdziekolwiek sie z nimi nie pokazac...
Mysla, ze takie zachowania podnosza kobiecie ego, ze strasznie sie staraja, a opisany wyzej dran zajmuje sie soba i ma powodzenie....

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

42

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
oldorando i nie tylko napisał/a:

Wedlug wiekszosci facetow dran to:

Facet samodzielny zyciowo
Charyzmatyczny
Energiczny
Zabawny
Inteligentny
Podejmujacy wyzwania
Niezalezny emocjonalnie( nie zdesperowany)

Facet fajny, zabawny umiejacy sie odnalezc w roznych sytuacjach, umiejacy stanac na wysokosci zadania...

Tak się składa że takich nie brak - wcale nie sądzę że jestem taki jak oni, ale sam znam takich. I wiesz co?
Owszem kobiety od nich nie uciekają ani nie unikają, nawet z nimi rozmawiają... Tylko widzisz....
Kobiety mówią że są fajni, tacy itp.... ale traktują ich jak kolegów do których wyłącznie się przychodzi po jakąś przysługę. 
Powiem nawet dobitniej: Kobiety się nimi interesują.... ale tylko i wyłącznie wtedy, jak czegoś od nich potrzebują.
Oni sami nie wiedzą co jest z nimi nie tak, bo nawet zapytana przez nich kobieta stale upiera się że wszystko jest OK.
Ew. pieprzenie typu "jeszcze nie trafiłeś na swoją", "jesteś fajnym i wartościowym facetem, na pewno kogoś znajdziesz", "ah, żeby mój chłopak był taki cudowny jak ty", "każda potwora znajdzie swojego amatora", "jesteś dla mnie za dobry, nie zasługuję na ciebie"(dalej nie będę wymieniał bo się chyba porzygam smile ) itp.

Chociaż ja już widzę co jest z nimi nie tak: Dają się wykorzystywać kobietom.

--------------------------
Za to widziałem też facetów o których wyraźnie pisała rossanka - i ci właśnie cieszą się nie małym powodzeniem. Nie raz widziałem i słyszałem o kobietach pobitych przez takich "prawdziwych mężczyzn" które jednak z własnej woli nie chciały odejść z patologicznych związków. "Bo on się w końcu dla mnie zmieni [a już na pewno po ślubie]", "ja go tak kocham, to tak naprawdę dobry człowiek" - powiedziała to m.in pewna kobieta mająca limo pod okiem i rozbitą wargę(w sumie nie wiadomo czy się śmiać czy płakać).
Nie będę poruszał przypadku gdzie kobieta w ciąży straciła dziecko bo jej "ukochany macho"(który zawsze traktował ją jak szmatę) ją dotkliwie pobił. Powiem tylko że dla takiego to żaden problem bo "zawsze przecież można mieć drugie dziecko" wink

Jakoś tamtych powyżej wymienionych żadna tak nie kocha, jak tych tutaj. No i tu kolejny tragiczny błąd jaki popełniają ci porządni faceci - żałowanie takich kobiet. Sam kiedyś nie byłem lepszy i strasznie żal było mi takich kobiet. Ale to tylko z czasem odbiło mi się okropną czkawką...
Takie gnojone przez drani kobiety oczywiście przychodzą do tych porządnych po darmowe wsparcie, pocieszenie, pomoc itp. Ale oczywiście bez żadnej wdzięczności z ich strony(nawet głupiego kawałka ciasta nie przyniesie za poświęcony im czas) tylko jakieś nieszczere komplementy(czyli kłamstwa) z ich strony...

No ale sporo kobiet mających klapki na oczach będą oczywiście mówiły że to wina tych porządnych a drań tak naprawdę jest super smile
No to powodzenia smile

A na końcu dodam jeszcze że nie mało z tych drani TEŻ ODWIEDZA PROSTYTUTKI i bynajmniej nie po to, by sobie z nimi pogadać o pogodzie wink
W końcu nawet jak ma kilka kobiet na boku to akurat w danym momencie bywa daleko od nich a np. dana, zadbana prostytutka też bardzo im się podoba z wyglądu smile

Prawdziwa przyjaźń damsko-męska istnieje tylko między bratem i siostrą oraz między gejem i lesbijską.

43

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

X77 - weglug twojej  wizji swiata, wiekszosc kobiet lgnie do brutali.
Tymczasem fakty sa takie, ze " margines" , to....margines, i stanowi marginalna czesc spoleczenstwa.

Nie przecze, ze w jakims srodowisku twoja teoria moze wystepowac czesciej( np. Tam zakapior jest w cenie, bo moze ja pobic, ale pobije tez agresora, albo zaimponuje tatusiowi w zakladzie karnym- serio, nie wiem, nie znam osobiscie ani jednej bitej kobiety, kobiety, ktora bylaby z kims, kto na nia podniosl reke)
Ale serio- uwierz statystyce, ze sposrod wszystkich kobiet w polsce MNIEJSZOSC jest w przemocowych zwiazkach.
A mniejszosc nie moze stanowic reguly i normy....

Wracajac do drani.

Potwierdzam obserwacje czarnejczarnej- dawanie szansy " zwyklemu spokojnemy facetowi" konczy sie porazka i aszarganymi nerwami.
A faceci opisani przeze mnie jako " dranie" na brak powodzenia nie narzekaja.

Kolko sie zamyka- ci " dranie" maja powodzenie, wiec znaja wiele kobiet, wiec nie sa zdesperowani, wiec zachowuja sie wobec nich normalnie, wiec nie odstraszaja, wiec maja wiele kobiet......

Tylko jak tu wytlumaczyc, takiemu " zwyklemu facetowi" jak sie przeobrazic w takiego faceta z powodzeniem...
Zwlaszcza jesli on z gory neguje tego atrakcyjnego- bo skoro on ma powodzenie, to jest dran.

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

44 Ostatnio edytowany przez Czarnaczarna (2015-08-01 19:14:04)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

oldorando, myślę, że mimo wszystko wierzę, że mogą wśród tych  "zwyklych spokojnych facetow" się jacyś fajni znaleźć. Natomiast sceptycznie podchodziłabym do tych, którzy za swoją główną zaletę uważają "porządność". Na pewno jednak nie jest tak jak to przedstawia X77, że są nieprzemocowi, a z takim multum zalet jak wymieniłaś są samotni, ale nikt ich nie chce. Nawet w sumie jak zalety takie mają to pół sukcesu, bo mogą mieć jakieś ciężkie wady.

Cytując klasyka, Juliana Tuwima: "Mężczyzna pozostaje zazwyczaj bardzo długo pod wrażeniem, jakie zrobił na kobiecie." Jestem pewna, że wielu facetów było naprawdę zachwyconych swoją charyzmą, poczuciem, humoru, inteligencją i urokiem, kiedy ze mną rozmawiali, gdy ja nie dostrzegłam żadnej z tych cech. Natomiast traktowanie kobiet jak idiotek jest obraźliwe dla nich i jakbym wyczuła, że mnie ktoś tak odbiera, tyle by było z naszego "romansu". Co ciekawe panowie "porządni" mają często pomysł, że jestem taką sierotką marysią, co nie wie czego chce. Bo taki jest stereotyp, a oni mają za mało obycia z kobietami lub bystrości, by zauważyć, że jest inaczej. Wpieniają mnie tacy jak diabli.

Natomiast jesli chodzi o panów, którzy są "darmową pocieszalnią dla miłośniczek drani", to cieszy mnie, że się niektórzy nauczyli, że nie ma co się dawać wykorzystywać. "Fool me once, shame on you; fool me twice, shame on me", innymi słowy jak raz pani Cię wykorzystała, to wredna sucz, wiesz taki odpowiednik "drania" męskiego, tylko z inną strategią, ale przecież działa tak samo. Jeśli drugi raz, to wielkiej różnicy nie ma między Tobą dającym się zwieść takim dziołchom, a tymi dziołchami dającymi się wykorzystać przez "drani". Skoro wiesz jaka jest, to dajesz się wykorzystywać na własne życzenie.

Ale tak serio... pomagać komuś bezinteresownie, bo jest sie empatycznym człowiekiem, z własnej woli - wporzo, to jest prawdziwie porządne. Pomagać komuś "bezinteresownie", bo sie liczy, że pani się opamięta, zarzuci ręce na szyje i wyzna miłość "wybawcy" i czucie się wykorzystanym, bo ona tego nie zrobiła... czy to jest wg. Ciebie oznaka porządności?
Niestety jak się ma miękkie serce, to trza mieć twarde mięśnie pośladkowe. Oznaka prawdziwego charakteru to nie bycie pierdołą, która pomaga, bo na coś liczy, tylko pomaganie, bo się chce pomagać. Wtedy nawet jak Cię taka pani nigdy więcej nie odezwie do Ciebie, to i tak masz satysfakcję. Zresztą co Ci po małpie, która jest interesowna. Serio to materiał na partnerkę? "Porządni" lubią wierzyć, że jak pani jest ładna, to jest też dobra i uczepiają sie jakichś dziwnych wyobrażeń na temat. A potem ich zdziwko chapie. To jest tak samo jak dzierlatka-drań: "Po ślubie się zmieni" jest tutaj "jak jej pomogę/będe wycieraczką to mnie pokocha".

A tu nic.

Deal with it.

45

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Temat aktualny nadal autorze?

Szczerze? Nie chce mi się czytać wszystkiego co tutaj napisali ale w ciemno mogę powiedzieć że można wziąć sobie do serca to co pisze vinnga. Serio. tongue

A co do samego autora ... Okej.

Powiem tak - ok, jesteś jaki jesteś, masz swoje poglądy, zachowania, nawyki, nie wiem ... wartości? Zwał jak zwał. Niezbyt dobre i sensowne by było żebyś się stał chamskim i potencjalnie atrakcyjnym badassem ale powiem Ci z doświadczenia że naprawdę ... czasem warto przełamać swoje opory, pójść za ciosem, zrobić coś bezmyślnie, spontanicznie, ba - nawet wygłupić się.

Pójść na imprezę do klubu, to nawet nie musi być 'clubowy club' z laseczkami w kozaczkach i mini oraz drinkami, zwykły klub gdzie jest piwo i można potańczyć. Albo poudawać że się umie. tongue Wypić dwa piwa, pogadać z ludźmi, zrobić z siebie idiotę na parkiecie przy Boney M czy innej Abbie i wrócić do domu z buta. wink

Mówisz że nie pijesz ... ja nikogo nie namawiam ale naprawdę, czasem jak człowiek się rozluźni to jest mu łatwiej. Przed sobą, przed innymi, jest luźniejszy, bardziej otwarty i skory do zrobienia czegoś czego by nie zrobił na trzeźwo. Tylko we wszystkim trzeba znać umiar.

Kluczowe może być też to że może jesteś mało wyrazisty. Spróbuj się jakoś wyróżniać. Dobrze dobranymi ubraniami, fryzurą, dodatkami, może jakimś ciekawym hobby. Czymś co by było Twoim znakiem rozpoznawczym.

I wierz mi, ja to naprawdę wiem że to może się wydawać dla Ciebie kosmos, że to nierealne, bez sensu, niezgodne z Twoimi przekonaniami ale ... spróbuj. Raz.

*** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. ***

46

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

tak tylko wtrącę jedną rzecz - metyl plus dla Ciebie - jako jedyny w tym temacie przy proponowaniu zmiany charakteru nie wpisałeś jakże debilnego i sprzecznego zwrotu "po prostu bądź sobą".

Autorze - musisz przestać być sobą, albo musi Ci to przestać przeszkadzać. Jedno z dwóch.

47

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Być sobą ... nie wiem, mnie się to jakoś dziwnie kojarzy. Z jednej strony to jest takie popularne hasełko, niby sensowne ale imho tak jakoś niezbyt ono wiele ze sobą niesie.

Naprawdę długo do tego dochodziłem ale wiem z całą pewnością jedno - czasem naprawdę warto spojrzeć na siebie z tej drugiej strony, jakkolwiek trywialnie to może brzmieć.

*** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. ***

48

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Wiesz oldorando, nie wiem czy powinienem wierzyć statystykom, w końcu to one są największym kłamstwem.
Jednak wierzę w to, co sam widzę bądź słyszę.

No możliwe że te najciężej pobite kobiety to może to być zbyt mały przykład, ale przecież jest innych, o wiele więcej przykładów: np. zdradzane kobiety, bądź spora ostatnio liczba młodych samotnych matek. Całkiem sporo można znaleźć postów założonych przez płaczące, użalające się nad sobą, jęczących, narzekających kobiet i to za równo jak i na tym jak i na wielu innych forach(portalach).
Ja sam wręcz przez sporą część swego życia byłem wręcz bombardowany tym, jakie to kobiety są nieszczęśliwe, a jacy faceci są źli i podli.
No i zawsze u mnie były pytania retoryczne typu: "Skoro tak narzekają że jest im z nimi tak źle, to po jaką ..... jeszcze z nimi są?!"

W sumie to ja nie dziwie się facetom, którzy mają olewczy stosunek do kobiet. I mają rację. Bo po co to żałować takie kobiety, poświęcać im swój czas, nerwy i emocje itp. na pocieszanie, okazywanie im wsparcia itp. skoro i tak za jakiś czas one do takich oprawców wracają... i historia się zaczyna od nowa?
Kiedyś też się tak bardzo nimi przejmowałem(no bo byłem głupi) ale jakiś czas temu poszedłem po rozum do głowy i zrozumiałem, żeby nie "służyć" kobietom, nie robić za ich pieska, jak na grzecznego faceta przystało. Bo po co? Jak i tak nic z tego nie będę miał a tylko zmarnuję swój czas, nerwy itp.
Po co mam ofiarnie cokolwiek poświęcać komuś, kto ma mnie gdzieś?

Tak więc chciałem się przeobrazić w takiego drania... No cóż... nie udało mi się to tak do końca, ale udało mi się zmienić z "grzecznego chłopca" w hmm... po prostu stałem się sobą.

Teraz z czasem czuję się już lepiej - może nie tak, jak bym tego oczekiwał, ale i tak lepiej niż przedtem. Najlepsze jest to, że bardzo wielu osobom(zwłaszcza kobietom) się to nie spodobało, a wręcz przyprawiło to o frustrację. Niektórzy mieli wręcz zabawne miny, jak po każdej ich prośbie o kolejną, n'tą z rzędu przysługę odpalałem krótko "NIE". Wiele osób którzy na mnie żerowali mnie opuściło, ale wcale mi już nie było przykro z tego powodu, wręcz poczułem ulgę.

Teraz nie marzę o spotkaniu "tej jedynej" z którą przeżyję swój pierwszy raz, bo to już od 2 lat mam za sobą - z prostytutką, ale przynajmniej miałem i mam jakąś satysfakcję i nie żałuję tego. Jak zechcę to jeszcze raz pójdę. I gwiżdżę na tzw. "normalne" kobiety, które na forach pewnie próbują mieszać mnie z błotem za to. Zresztą i tak niczego im nie zawdzięczam więc tym bardziej ich zdanie i wymagania dla mnie nic nie znaczą smile

Powoli zaczynam żyć jak ja tego chcę a nie jak świat(który zawsze próbował mnie dymać) tego ode mnie oczekuje. Zaczynam mieć wyj... tj. wywalone na coraz większą ilość spraw i rzeczy. Liczy się dla mnie to, co ja chcę, a nie to czego oczekują ode mnie inni, głównie ci, którzy chcieliby cokolwiek zrobić na mój koszt.

Nie wiem, czemu się po raz kolejny tak rozpisałem na swój temat... Ale uprzedzam, że już nawet tym tematem się już tak bardzo nie przejmuję jak jeszcze 3 lata temu.
Może i nawet na to powinienem mieć całkowicie wywalone... smile

A wiesz, gdzieś w innym temacie dobrze napisałaś - nie warto się przejmować wymaganiami innych.

Prawdziwa przyjaźń damsko-męska istnieje tylko między bratem i siostrą oraz między gejem i lesbijską.

49

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Ja uważam, że trzeba być sobą nawet jeśli to oznacza samotność. Kiedyś się tym strasznie zadręczałem, że nie mam związku, że żadna mnie nie chce. Dziś mam 26 lat dobrze płatną pracę(jak na polskie realia), mieszkanie, ładny samochód i się całkowicie pogodziłem z z tym, że do końca życia będę sam. Taki wewnętrzny spokój odnalazłem i chyba jestem szczęśliwszy niż jakbym miał na siłę szukać i trzymać jakąś dziewczynę  poświęcając dla niej cały mój czas. Mam swoje pasje, interesuję się samorozwojem, trochę mistycyzmem i ogólnie wszystkim po trochu. Mam świadomość, że różnię się się od autora tematu, który zresztą znalazłem przez przypadek, ale chcę tylko pokazać, że nie należy sobie stawiać znalezienie partnera za punkt nr 1 w swojej liście priorytetów życiowych. Jest też możliwość, że nie mam racji, ale na razie jest mi dobrze w obecnej sytuacji i autor też może znajdzie jakieś plusy w swojej.

Dodam jeszcze, że taki typ chłopców "ciepłe kluchy" najprawdopodobniej szukają platonicznej miłości na całe życie, która owszem istnieje, ale tylko jako miłość matki/ojca do swoich dzieci, stąd tyle rozstań jak już zauroczenie minie.

Popieram w 100% X77, że na pierwszym miejscu należy zawsze stawiać siebie.

50

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

A ja widze, ze tu kobiety probuja pomoc takim jak ty.

Poswiecaja swoj czas i sporo wysilku, zeby tobie pomoc, wytlumaczyc....pomimo, ze usilujesz trzymac sie swojej frustracji za wszelka cene.

I, nie dasz wiary! Na prawde lata mi gdzie lokujesz swoj interes...serio, serio...

I nie uwierzysz, ale serio, nic nie mam z tego, ze sie tu produkuje, zebys uwierzyl, ze swiat nie jest skonstruowany na zasadzie " co ja z tego mam"

I serio, chce, zebys zrozumial, ze mozna inaczej, wylacznie dla TWOJEGO dobra....Nawet satysfakcji nie bede miec zadnej, jesli znikniesz stad szczesliwszy w zyciu osobistym...

No, nie uwierzysz, ale na prawde, pochylam sie nad tym tematem zupelnie nic z tego nie majac...

Przykre jest, ze najwyrazniej TY nie chcesz nic z tego wyniesc, ty wyraznie czujesz sie szczesliwy, mogac byc nieszczesliwy..

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

51 Ostatnio edytowany przez X77 (2015-08-01 20:46:50)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Hmm... Muszę przyznać iż całkiem niegłupio napisał metyl

Aczkolwiek co do bycia sobą to jak jakby dla przebojowego gościa powiedzieć, żeby dalej był tym przebojowym gościem, zaś nieśmiałemu nieudacznikowi powiedzieć, żeby dalej był takim nieśmiałym nieudacznikiem. To tyle co do brania na serio tego pustego hasła.

Chociaż sobą być można, tylko że... zmienionym sobą. Inaczej mówiąc zamiast udawać kogoś innego, to po prostu zmienić siebie.

A jeśli chodzi o to co pisze vinnga to jeżeli w razie czego ma odwagę to mówić każdemu facetowi w realu a nie ogranicza się tylko do jakiegoś forum w internecie, to dobrze. W przeciwnym razie to nie różni się od innych kobiet których jedynie na co stać to nieszczere komplementy.

CzarnaCzarna

Muszę Cię zmartwić i wyprowadzić z jakże gigantycznego błędu: Nie ma czegoś takiego jak bezinteresowność. Coś takiego nawet nie istnieje we wszechświecie.

Nawet nie ma czegoś takiego "bezinteresowna miłość" - nawet jak pokochasz kogoś to podświadomie oczekujesz ODWZAJEMNIENIA. Inaczej ten stan pobiera środki z Twojej emocjonalności, czyli inaczej mówiąc - cierpisz.
Nawet kapłan, bądź ktokolwiek, który np. ofiaruje jedzenie i inne środki biednym dzieciom to robi to w nadziei że "kiedyś bóg mu to wynagrodzi po śmierci" bądź po prostu dla własnej satysfakcji i lepszego samopoczucia - a to już jest "coś". Gdyby nie to, to raczej miałby to gdzieś.

Nigdy nie było tak, że w przyrodzie coś ginie.

Owszem, raz było u mnie kiedyś tak że pomagałem pewnej dziewczynie która miała problem z draniem, licząc na to że przekona się do mnie i to ze mną będzie. Tylko że wtedy to ja byłem bardzo niezrównoważony i upośledzony psychicznie i emocjonalnie, czyli mówiąc jaśniej  - byłem w niej bardzo zakochany. hmm
Całe szczęście, że wyzdrowiałem z tej patologicznej choroby....

Prawdziwa przyjaźń damsko-męska istnieje tylko między bratem i siostrą oraz między gejem i lesbijską.

52

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
oldorando napisał/a:

A ja widze, ze tu kobiety probuja pomoc takim jak ty.

Poswiecaja swoj czas i sporo wysilku, zeby tobie pomoc, wytlumaczyc....pomimo, ze usilujesz trzymac sie swojej frustracji za wszelka cene.

I, nie dasz wiary! Na prawde lata mi gdzie lokujesz swoj interes...serio, serio...

I nie uwierzysz, ale serio, nic nie mam z tego, ze sie tu produkuje, zebys uwierzyl, ze swiat nie jest skonstruowany na zasadzie " co ja z tego mam"

I serio, chce, zebys zrozumial, ze mozna inaczej, wylacznie dla TWOJEGO dobra....Nawet satysfakcji nie bede miec zadnej, jesli znikniesz stad szczesliwszy w zyciu osobistym...

No, nie uwierzysz, ale na prawde, pochylam sie nad tym tematem zupelnie nic z tego nie majac...

Przykre jest, ze najwyrazniej TY nie chcesz nic z tego wyniesc, ty wyraznie czujesz sie szczesliwy, mogac byc nieszczesliwy..

Mam pomysł, skoro jesteś taaaaką siostrą miłosierdzia: Znajdź pierwszego lepszego prawiczka, który nie może znieść już swojej cnoty i uwolnij go z tego. To jak?


Hehe... żartuję big_smile

Ale tak na serio to nie przekonasz mnie tym, że pomagasz innym bezinteresownie, bo z pewnością masz jakąś potrzebę pomagania innym którą realizujesz. A to już jest "coś". Oczywiście w przeciwieństwie do większości osób, ja Cię za to nie potępiam. Bo wiadomo, że w przyrodzie i we wszechświecie nic nie ginie. smile
Już przykład w kapłanem napisałem gdzieś wyżej.

Ale na prawdę, nie musisz mi w niczym pomagać, sam sobie już pomogłem. wink
I wbrew pozorom wcale aż tak bardzo się nie przejmuję tym tematem jak kiedyś. Aczkolwiek nadal pracuję nad sobą, aby mieć wszystko co mi nie potrzebne gdzieś.

Prawdziwa przyjaźń damsko-męska istnieje tylko między bratem i siostrą oraz między gejem i lesbijską.

53

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Brawo....

Odkryles co to takiego asertywnosc w praktyce...
Co to atrakcyjnosc, jeszcze przed toba...

A jesli chodzi o prawictwo, to " uwolnilam" 2 takich, jak bylam piekna i mloda..I bylo mi to OBOJETNE, serio....

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

54

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

oldo, zrobiłaś im zapewne wielką przysługę. smile

*** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. ***

55

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Metyl napisał/a:

oldo, zrobiłaś im zapewne wielką przysługę. smile

Nie sadze...to byli MOI  faceci, bylismy ze soba...
Nie chodze dl lozka z facetem, zeby zrobic komus przysluge...

PS wyjasniam, bo niektorzy tutaj maga wziac sarkazm doslownie....

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

56

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

oldo, no to trzeba było tak od razu. tongue Nie że przysługę no ... mi chodziło o to że po prostu poszliście do łóżka tak niezobowiązująco i tyle. Ale spoko. smile

*** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. ***

57

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

To w końcu 'spokojny i poukładany' to jest wada czy zaleta według was?

58

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Adam, nie da się tego tak jednoznacznie ocenić. Na ogólną atrakcyjność wpływa zbyt wiele czynników. Tak samo dla jednej kobiety facet może być mało atrakcyjny, dla innej mega pociągający.

Myślę że to chyba w największej mierze zależy od tego jak w praktyce wygląda jego spokojność i poukładanie.

*** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. ***

59 Ostatnio edytowany przez Czarnaczarna (2015-08-02 12:51:59)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

X77, dziękuję, nie czuję się zmartwiona. Owszem, można dyskutować, czy bezinteresownosc istnieje. Słowo istnieje na pewno, ale o ile czysta bezinteresowność może być w przyrodzie niespotykana, to na pewno więcej niej jest, gdy pomagasz komuś dla tego miłego uczucia, że zrobiłeś coś fajnego (nie wierzę, że jestem jedyna, która takiego uczucia doświadcza i jest to dla mnie motywujące), a pomaganie, by jakaś panna się w Tobie zadużyła lub cokolwiek innego. Bo oni często nie mają takiego obowiązku.

Kapłanów nie lubię i to "nawet" nie rusza mnie, bo oni mi ogółem nie imponują jako grupa. Miłosć nieodwzajemniona to na pewno cierpienie, ale miłość to też radość z czyjegość szcześcia, więc o ile osoba jest szcześliwa bez Ciebie, to jest to cierpienie stosunkowo słodkie. Zakochanie, zauroczenie to nie miłość. Udało mi się zwalczyć w sobie roszczeniową postawę do świata i naprawdę dobrze mi się z tym żyje.

Dużo jest w Tobie nienawiści do kobiet, bije ona z postów i wierz lub nie raczej nie zachęca ich do zbliżenia się do Ciebie.

Wiele zależy od naszej interpretacji faktów. Wbrew pozorom rozumiem Twoją frustrację, bo sama doświadczyłam czegoś stosunkowo podobnego. Ja się zastanawiałam nad tym, dlaczego faceci lecą na kobiety, które ich zdradzają i których głównym przymiotem jest epatowanie seksem i tańczenie w jakiś quasikopulacyjny sposób. Mnie takie nie pociągają, a raczej zniesmaczają. Miałam trochę zniekształconą perspektywę, bo akurat w tym samym czasie gdy obserwowalam to zjawisko dostałam bardzo mocno po łbie za to, że nikogo nie zdradziłam i zamiast odwalać jakąś dwulicową szopkę byłam szczera i bezpośrednia. Nie trwało to całe szczęście długo, bo po kilku tygodniach dotarło do mnie, że to cierpienie zniekształca mi punkt widzenia. I tak naprawdę to, że trzech się zabija o fałszywą dzierlatę, która obiecując nie wiadomo co, zdradza nie wiem którego z którym, nie ma nic wspólnego ze mną. Bo po pierwsze maja po prostu inny target i jak lubią takie akcje to ich sprawa. Ja nie mogłabym sobie spojrzeć w twarz i w ogóle mnie te klimaty nie bawią. Zaczęłam szukać przykładów, że faceci nie lubią tylko takich i okazało się, że owszem, tacy istnieją. I jest ich calkiem dużo. Zauważyłam, że są tacy, którzy lubią mdłe dzierlatki i chociaż ja taką nie jestem, to staram się ich zrozumieć. Są tacy, którzy lubią paniusiowate i chociaż ja taka nie jestem, to przyznaję, że ciekawi mnie co oni w takich widzą. Albo na przykład miłośnicy puszystych. Czy jeszcze innych. Zamiłowania do żadnej z tych grup nie rozumiem, ale akceptuję, że to się komuś podoba, mają do tego prawo.
To, że ja się uważam za fajniejszą nie zmienia faktu, że im bardziej do gustu przypadają inne typy. Fascynuje mnie to czasem i zadziwia, ale z wyzbyłam się emocji z tym związanych prawie całkowicie i na zdrowie mi to wyszło. Skoro ktos nie potrafi docenić moich zalet, to nie ma co na niego marnować czasu i tyle. Rozckliwianie się nad tym nic nie pomoże.
Zapewniasz bardzo gorliwie, że się tym nie przejmujesz, ale promieniujesz frustracją na tyle mocno, że nie jesteś w tym wiarygodny.

Vinnga i oldorando, a także ja zachęcamy "porządnych" do rachunku sumienia, chociaż możemy być nieco dosadne w wyrazie. Żaden z panów nie ma jednak sobie nic do zarzucenia mam wrażenie. Tylko te paskudne baby... Nie ma co ich słuchać, bo kłamią i same nie wiedzą czego chcą. I jeszcze draństwo propagują zamiast pogłaskać po głowie tych szlachetnych porządnych.

Metyl trzeźwo proponuje możliwe rozwiązanie i ponieważ nie jest paskudną babą może wypadałoby się nad jego postami pochylić.

Deal with it.

60

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

X77, co niby w Tobie jest porządnego?

- nie łajdaczysz się tylko dlatego że żadna nie chce Ci dać
- łajdaczysz się u tej co daje; nieważne że za pieniądze
- wchodzisz w tyłek innym
- oczekujesz jakiś dowodów wdzięczności
- bierzesz kobiety na litość, poczucie winy
- zachowujesz się jak desperat
- nie masz jaj, żeby powiedzieć kobiecie czego chcesz od relacji
- próbujesz umniejszyć tych, co powodzenie mają i te, które Twych uczuć nie chcą


W skrócie: nie masz szacunku do samego siebie, zasad i poczucia własnej wartości. Jeśli tak wygląda porządny mężczyzna, to nie dziwię się sobie, że oglądam się za tymi nieporządnymi lol

Co do komplementów to nie rozumiem. Jak mi kumpel powie, że jestem super czy że fajnie wyglądam to nie wyobrażam sobie ślubu/związku/seksu. Po prostu jest mi miło. To chyba normalna reakcja...

Posty [ 1 do 60 z 2,299 ]

Strony 1 2 3 39 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021