EasyRider88 napisał/a:Ja chce coś teraz dodam od siebie.
Są ludzie, że przez jakiś czas nie chcą mieć kogoś. Ale zawsze przychodzi czas, że i te osoby spotyka refleksja, że może można by było kogoś mieć. Jedni chcą miłości od razu. drudzy na to czekają, aż przyjdzie miejsce i czas.
A ja powiem tak, nie każdemu jest pisane bycie razem. Mało jest takich osób, ale jednak są.
Racja. Powiem więcej - takich osób będzie coraz więcej, szczególnie facetów. Współczesny świat zbrutalizował stosunki damsko-męskie, a poza tym samych facetów bardzo zmiękczył. Finał jest taki, że będzie się pogłębiać grupa tych, którzy kobiet mają dużo, tak samo jak tych, którzy znają je z redtube'a / agencji.
EasyRider88 napisał/a:Zgodnie z prawdami na tym forum i zaczerpniętymi z życia, najlepszy przepis na znalezienie drugiej połówki:
-Będzie odpowiednie miejsce i czas i kogoś poznasz.
To jest jedno z tych zdań - konfetti, które nic nie znaczą, a są wytartym sloganem.
EasyRider88 napisał/a:Co prawda to się sprawdza, ale nie dla wszystkich osób. Niektórzy umierają będą samotnymi, ale życie np. mieli udane, tylko nie mieli drugiej połówki. Bo nie trafili, taka wiara optymistów. (a świat nie jest różowy)
Nie szukanie na siłe, a to sprowadza się do tego ca napisałem wyżej tylko czy, będzie odpowiedni czas i miejsce?
I takich ludzi, o jakich piszesz wyżej, będzie coraz więcej bo małżeństwo (i dłuższe relacje) przestało się opłacać w sensie ekonomicznym, a chęć posiadania dzieci maleje - a to były pobudki wielu związków,
EasyRider88 napisał/a:Pytanie do was:
Co dla was oznacza szukanie na siłę? Jestem ciekaw co napiszecie.
Wedle wielu kobiet "szukanie na siłe" tym różni się od "wyjdź do ludzi", że po prostu nie trafiłeś w ich gust
Kolejne zdanie-konfetti 
EasyRider88 napisał/a:Mi w zasadzie to już to lata, mogę nie mieć dziewczyny. A jako że nie potrzebuje seksu, tak jak co niektórzy, to mogę tam być sam.
Mam pasję(tylko muszę rozwinąć skrzydła), kilka zainteresowań, swoje poglądy i jakieś doświadczenie życiowe, (nie chodzi o bycie razem, czy seks)
I to jest mega pozytywne i stanowi bazę do budowania szczęśliwego życia.
BTW - zwróciłbym uwagę, że seks to właśnie to, na czym głównie polega "przewaga" kobiet ponad mężczyznami - jeśli opanuje się swpje własne "psiarstwo na baby" (czy to przez spotykanie się na zasadach FwB albo w jakikolwiek inny sposób) idziesz na kolejne spotkania z kobietami na pełnym luzie i to Ty rozdajesz karty, bo to kobieta, ma coś do udowodnienia i to ona coś chce od Ciebie, a nie Ty od niej. To działa na zasadzie selkcji znajomych wtedy, a nie napalenia na seks. Tego nie rozumie wielu facetów (nie twierdzę że Ty). Konluzja - podchodzisz podobnie jak kobieta do seksu - wprawiasz ją w niezłą konfuzję bo totalnie będzie na to nieprzygotowana, nie spotkała się z czymś takim.
EasyRider88 napisał/a:Niestety te doświadczenia nie są miłe, ale bolesne. Ale wiele mnie nauczyły:
-Mieć ograniczone zaufanie do ludzi, komuś chcesz zaufać, to licz się z ryzykiem, bo jak się okazuje dziś nikomu nie wolno zaufać. A jeżeli komuś coś powierzę, to muszę się liczyć z ryzykiem.
-Nie wolno za bardzo też komuś wierzyć. Oj ile ja razy się o tym przekonałem.
-Absolutnie zawsze liczyć tylko na siebie.
-Zdrowie jest, a później nie ma.
I wiele, wiele innych. Nie chce odbiegać za bardzo do wątku.
Amen. Dodałbym jeszcze "są pieniądze, masz przyjaciół i kobiety"
Ogólnie podoba mi się to, że dla części kobiet szczerość = "dążenie do związku na siłę" co wynika z miłości pań do udręczania się i zakochiwania w notorycznych kłamcach 
EasyRider88 napisał/a:Na koniec powiem tyle:
Każdy potrzebuje kogoś bardzo bliskiego.
A ja staram się tego oduczyć, tej potrzeby drugiej osoby. (Wiem chore)
Nie oduczysz się tego i niczym tego nie zastąpisz chyba że popieprzy Ci się w głowie
Nie przekierujesz tego na nic - ani na seks, ani na robienie pieniędzy, ani na pasje - to taka moja uwaga 
Na koniec - tak luźno do Twojego postu - uważam, że optymalnie jest się związać z kimś ("na stałe") w wieku 23-26 lat. Kobieta nie ma już w głowie takiego siana ale też jeszcze nie ma trybu "bo facet moich koleżanek" i nie prze tak na kasę, bo wspólnie się razem czegoś dorabiacie. Niekoniecznie chce przyjśc "na gotowe" (bo w tym wieku sama za wiele nie ma) ale też zaczyna już rozumieć, że na nowe szmatki trzeba zarobić, a pieniądze nie biorą się od św. Mikołaja
Z mojego doświadczenia wynika, że najbardziej zmanierowane są dziewczyny w wieku 25-31 (32) - wtedy czują największego "powera" i największe zainteresowanie facetów, robią "kariery" etc.
Dlatego kolego Easy - jak dla mnie Twoja "baza" jest niezła i myślę, że rozwinie się to w fajnym kierunku
Czego życzę 