netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

2 298 odpowiedzi209 601 wyświetleńzałożony przez Smartmove, 06.07.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Strony Poprzednia 1 … 13 14 15 16 17 … 36 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 911 do 975 z 2 299 ]

911

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
tiszantul napisał/a:

Tyle, że te mniejsze wymagania  też sprowadzają do "zaradnego" super gościa, przy którym pani nie musi się za wiele wysilać, a może na nim jakoś zyskać.

Oczywiscie ze tak.
To jest wlasnie taki syndrom przasnej, wiejskiej ksiezniczki.
Nie marzenia typu "znajde sobie dobrze platna prace", tylko "znajde sobie bogatego meza".

912

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Martainn napisał/a:

No tak, dużo zależy od środowiska. Niemniej ja tylko piszę o pewnej tendencji, którą można dostrzec w wypowiedziach wielu pań na tym forum, a i także coraz częściej w realu.

Bo wielu facetów na to pozwala samemu traktując kobiety jak kolejny dodatek jak fura, komóra i skóra. To tak potem jest. Gdybym ja np. spotykał się z jakąś kobietą w moim wieku i wiedział, że np. w wieku 30 lat mieszka z mamą, nigdzie nie pracuje ani nie pracowała to by mi się zaraz zapaliła czerwona lampka.

No tak postępują właśnie ci dranie i cwaniaczki, a porządni na tym cierpią. Ale i myślę, że nawet bez tego wielu paniom przewróciło się dziś mocno w głowach.

913 Ostatnio edytowany przez Elya (2015-10-09 13:36:41)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
tiszantul napisał/a:

/.../aktualnie nie pracuję, choć cały czas czegoś szukam, a co do operacji plastycznej, to nie za bardzo wchodzi to w grę, ponieważ nie mam nawet (pomimo wizyt u różnych specjalistów) właściwie postawionej diagnozy, poza tym że to mocno widać. Ja sam dla siebie strażnika nie stanowię, ale mój wygląd i brak osiągnieć zawodowych jest strażnikiem dla kobiet.

tiszantul napisał/a:

No faceci to akceptują, bo polskie społeczeństwo (mimo coraz większego wpływu feminizmu) nadal jest konserwatywne i patriarchalne i wielu uważa to za właściwe, że kobieta ma siedzieć w domu i zajmować się dziećmi, a facet na nią zapieprzać. A chodzi mi o to, że skoro podobno mamy równouprawnienie, albo do niego dążymy, to jednakowo powinniśmy piętnować kobietę i mężczynznę za lenistwo i brak ambicji. A tymczasem z wielu wypowiedzi tutaj pań wynika, że facet ma mieć już to i tamto w określonym wieku, a pani ma być tylko doatkiem do tego, jak przysłowiowa wisienka na torcie, gdyż sama nic nie musi, bo z założenia jest to nagrodą dla pana za trudy jej zdobycia.

czyli sam sobie odpowiedziałeś:
1. znajdz kobiete bezrobotną
2. znajdz kobietę z defektem urody
3. znajdz kobiete marudzącą

powodzenia

sorry ludzie ale on jest tak drazniący i irytujący ze zdzierzyć nie można

914 Ostatnio edytowany przez tiszantul (2015-10-09 13:41:05)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
elya napisał/a:
tiszantul napisał/a:

/.../aktualnie nie pracuję, choć cały czas czegoś szukam, a co do operacji plastycznej, to nie za bardzo wchodzi to w grę, ponieważ nie mam nawet (pomimo wizyt u różnych specjalistów) właściwie postawionej diagnozy, poza tym że to mocno widać. Ja sam dla siebie strażnika nie stanowię, ale mój wygląd i brak osiągnieć zawodowych jest strażnikiem dla kobiet.

tiszantul napisał/a:

No faceci to akceptują, bo polskie społeczeństwo (mimo coraz większego wpływu feminizmu) nadal jest konserwatywne i patriarchalne i wielu uważa to za właściwe, że kobieta ma siedzieć w domu i zajmować się dziećmi, a facet na nią zapieprzać. A chodzi mi o to, że skoro podobno mamy równouprawnienie, albo do niego dążymy, to jednakowo powinniśmy piętnować kobietę i mężczynznę za lenistwo i brak ambicji. A tymczasem z wielu wypowiedzi tutaj pań wynika, że facet ma mieć już to i tamto w określonym wieku, a pani ma być tylko doatkiem do tego, jak przysłowiowa wisienka na torcie, gdyż sama nic nie musi, bo z założenia jest to nagrodą dla pana za trudy jej zdobycia.

czyli sam sobie odpowiedziałeś:
1. znajdz kobiete bezrobotną
2. znajdz kobietę z defektem urody
3. znajdz kobiete marudzącą

powodzenia

sorry ludzie ale on jest tak drazniący i irytujący ze zdzierzyć nie można

Wiem tylko jedno, na pewno nie chciałbym takiej, jak ty. A poza tym nie wszystko, co tu napisałem o sobie jest prawdą, a przynajmniej nie całkowitą.

915 Ostatnio edytowany przez Nigdy (2015-10-09 13:44:24)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

To czego wy właściwie chcecie? Zaczynacie sączyć jadem...Nie wszystkie kobiety są głupie, pazerne, leniwe czy brzydkie. Póki co nikt wam nie broni wybrać tej wymarzonej. Szukajcie albo dajcie się znaleźć...
Albo przyjąć samotność z godnością, czasami tak bywa i też trzeba jakoś żyć.

916 Ostatnio edytowany przez Elya (2015-10-09 13:49:42)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
tiszantul napisał/a:
elya napisał/a:
tiszantul napisał/a:

/.../aktualnie nie pracuję, choć cały czas czegoś szukam, a co do operacji plastycznej, to nie za bardzo wchodzi to w grę, ponieważ nie mam nawet (pomimo wizyt u różnych specjalistów) właściwie postawionej diagnozy, poza tym że to mocno widać. Ja sam dla siebie strażnika nie stanowię, ale mój wygląd i brak osiągnieć zawodowych jest strażnikiem dla kobiet.

tiszantul napisał/a:

No faceci to akceptują, bo polskie społeczeństwo (mimo coraz większego wpływu feminizmu) nadal jest konserwatywne i patriarchalne i wielu uważa to za właściwe, że kobieta ma siedzieć w domu i zajmować się dziećmi, a facet na nią zapieprzać. A chodzi mi o to, że skoro podobno mamy równouprawnienie, albo do niego dążymy, to jednakowo powinniśmy piętnować kobietę i mężczynznę za lenistwo i brak ambicji. A tymczasem z wielu wypowiedzi tutaj pań wynika, że facet ma mieć już to i tamto w określonym wieku, a pani ma być tylko doatkiem do tego, jak przysłowiowa wisienka na torcie, gdyż sama nic nie musi, bo z założenia jest to nagrodą dla pana za trudy jej zdobycia.

czyli sam sobie odpowiedziałeś:
1. znajdz kobiete bezrobotną
2. znajdz kobietę z defektem urody
3. znajdz kobiete marudzącą

powodzenia

sorry ludzie ale on jest tak drazniący i irytujący ze zdzierzyć nie można

Wiem tylko jedno, na pewno nie chciałbym takiej, jak ty. A poza tym nie wszystko, co tu napisałem o sobie jest prawdą, a przynajmniej nie całkowitą.

a to co? psychiczny power rape?
(power rape) - celem sprawcy jest uzyskanie przewagi nad ofiarą, jest efektem poczucia beznadziejności i małej wartości

Juz nie pierwszy raz obrazasz mnie, wczesniej pokazałes, że masz niski poziom intelektualny komentując : "blablabla", dajesz świadectwo o sobie i swoim niskim poziomie.

917 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2015-10-09 13:59:38)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Nie widzę problemu. Jeżeli nie chcecie się wiązać z paniami co leżą tylko i pachną... to kto wam każe? Serio, jest mnóstwo kobiet, które są zaradne, dobrze zarabiają, lubią pracować, umieją się wkoło siebie zakręcić.

Coś mi się wydaje, że wy się takich kobiet Matwiej, BOICIE big_smile Dlatego wymyślacie tutaj, że nikt was nie chce, bo same księżniczki po świecie chodzą, a jak już jest kobita z karierą, to musi jakaś niemoralna hetera być. Oczywiście również takiej kobiecie CZYMS trzeba zaimponować, bo samo "taki jestem jak się urodziłem- bierz mnie", to mało za mało.

918

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
elya napisał/a:
tiszantul napisał/a:
elya napisał/a:


czyli sam sobie odpowiedziałeś:
1. znajdz kobiete bezrobotną
2. znajdz kobietę z defektem urody
3. znajdz kobiete marudzącą

powodzenia

sorry ludzie ale on jest tak drazniący i irytujący ze zdzierzyć nie można

Wiem tylko jedno, na pewno nie chciałbym takiej, jak ty. A poza tym nie wszystko, co tu napisałem o sobie jest prawdą, a przynajmniej nie całkowitą.

a to co? psychiczny power rape?
(power rape) - celem sprawcy jest uzyskanie przewagi nad ofiarą, jest efektem poczucia beznadziejności i małej wartości

Juz nie pierwszy raz obrazasz mnie, wczesniej pokazałes, że masz niski poziom intelektualny komentując : "blablabla", dajesz świadectwo o sobie i swoim niskim poziomie.

Zdaje się, że nawet nie wiesz, co to obrażanie, co najwyżej sarkazm (sprawdź w słowniku, jak nie wiesz co to znaczy). A pozostałej części nie będę komentował, bo nawet nie rozumiem (pewnie to przez swą niską inteligencję) o co ci chodzi?

919

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Sarkazm to umiejętnośc obrazania idiotów w taki sposob, że nie zdaja sobie sprawy ze sa obrazani.
Ktoś do Ciebie mowi, że go obrazasz a Ty ze to sarkazm.
i  zjadłes własny ogon.

920

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
elya napisał/a:

Sarkazm to umiejętnośc obrazania idiotów w taki sposob, że nie zdaja sobie sprawy ze sa obrazani.
Ktoś do Ciebie mowi, że go obrazasz a Ty ze to sarkazm.
i  zjadłes własny ogon.

No widzisz, a ty mimo, że nie jesteś obrażana uważasz, że jesteś, więc jak to nazwać?

921

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Jak Ty się w normalnym życiu odnosisz tak do ludzi jak tutaj do Elya, to ja się wcale nie dziwię, że jesteś sam.

922

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Wątek podążył w kierunku wybitnie rozrywkowo-piątkowo-weekendowym smile
Ale nie no Panowie, serio trochę już przeginacie wink

923

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Beyondblackie napisał/a:

Coś mi się wydaje, że wy się takich kobiet Matwiej, BOICIE big_smile Dlatego wymyślacie tutaj, że nikt was nie chce, bo same księżniczki po świecie chodzą, a jak już jest kobita z karierą, to musi jakaś niemoralna hetera być. Oczywiście również takiej kobiecie CZYMS trzeba zaimponować, bo samo "taki jestem jak się urodziłem- bierz mnie", to mało za mało.

Nie boimy, tylko zwyczajnie nie mamy zludzen.
Lepiej twardo stapac po realnym gruncie, niz zyc iluzja, ze gdzies tam zyja jakies idealne kobiety.
A po tych wszystkich zachowaniach kobiet jakie widzialem trudno przejsc nad tym do porzadku dziennego.
Trudno wierzyc w jakiekolwiek ich czyste intencje, w wiernosc czy milosc.
Nawet w zwiazkach wydawaloby sie "doskonalych".
Skoro dziewucha juz dwa tygodnie po smierci swojego narzeczonego prowadza sie pod reke z innym, z ktorym zaczela go zdradzac jeszcze za jego zycia to jak to nazwac?
Jak z wyjazdu w gory ze swoim chlopakiem woli wracac z dwoma przypadkowo spotkanymi fagasami, niz z nim.
Jak chce wrocic do chlopaka, po tym jak wyjechala za granice z innym, ktory jej zrobil dziecko a potem zostawil.
Jak zaczynaja sie interesowac gosciem, dopiero po tym gdy zalozyl mala firme i zaczal zarabiac troche wiecej niz inni.
A to wszystko przyklady  moich znajomych.
I o takie kobiety my sie mamy starac? Im mamy imponowac?
Niektorzy jeszcze zachowuja rozum. I godnosc.
Imponowac to ja moge sobie albo komus na czyim zdaniu mi zalezy.
A nie jakiejs lasce, ktora dzis bedzie przymilac sie do mnie, a jutro do kogos innego.

924

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Beyondblackie napisał/a:

Jak Ty się w normalnym życiu odnosisz tak do ludzi jak tutaj do Elya, to ja się wcale nie dziwię, że jesteś sam.

W normalnym życiu, tak jak tutaj, do tych co odnoszą się do mnie z szacunkiem, odnoszę się tak samo, do tych, którzy jak elya zaczynają "pić" do mnie, to niestety, ale muszę trochę przyjąć podobną reakcję, aczkolwiek nie przez bezpośrednie obrzucanie inwektywami, jak to elya usiłuje sugerować.

925

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Czarnaczarna napisał/a:

Metyl, dobrze zes powiedzial bo tego maila sprawdzam zadko. Przeczytalam alem w podrozy, wiec odpowiem w nastepnym tygodniu.

I knew it! Again. smile

926

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Dobra....

Zalozmy taka sytuacje:

Zagaja chlopak do dziewczyny na portalu( znaczy nie znaja sie, nic o sobie nie wiedza)
On pyta ja o prace. Co ona ma odpowiedziec?
- pracuje- znaczy korpo-suka, feministka, domem sie nie zajmie, karierowiczka....ODPADA
- nie pracuje- leniwa, roszczeniowa, pijawka...ODPADA
- studiuje- ooo, siedzi w kieszeni u rodzicow, i szuka frajera, co ja bedzie utrzymywal- ODPADA

spotykaja sie mimo wszystko:
- dala sie namowic na seks- latwa, na pstrykniecie do lozka wskakuje ODPADA
- nie dala sie namowic- zmierza do fz ODPADA
- ciezko ja namowic- manipulantka wyrachowana, daje tylko jak jej sie oplaci ODPADA

chlopak pyta ja o przeszlosc:
- nie byla z nikim, dziewica- chyba nie lubi mezczyzn, cos z nia nie tak ODPADA
- byla z kims, ale jest dziewica- jemu nie dala, tobie tez nie daODPADA
- byla z kims i nie jest dziewica- zmienia partnerow seksualnych, przebiera w facetach , rozwiazla ODPADA

Pyta dalej:
- mieszka sama- i co, niema zadnych potrzeb? oziebla? Wyzeolona?- ODPADA
- mieszka z rodzicami- ooo, krolewna, ktora nic kolo siebie sama nie umie zrobic- ODPADA
- mieszka w jakims akademiku- noo, wiadomo, ze to gniazdo rozpusty, a ona szuka kogos z chata! ODPADA

Chlopak ma dosc, pyta o zainteresowania...
- ma jakies trudne( np. Paralotniarstwo), i co, przeciez nie dotrzymam jej kroku, nie latalem i nie stac mnie na to...ODPADA
- nie ma jakichs szczegolnych, czyta pisemka kobieca, pustak, nuda i tv- ODPADA
- jest towarzyska, chodzi na imprezy, lubi tanczyc- " krzakodajka"- ODPADA!!!


Noooo, slowem, brak na swiecie normalnych dziewczyn- wszystkie popsute!!!

Nawet jak ktoras odpowie, ze jest dziewica, marzaca o rodzinie, kochajaca brudne gary, swietnie zarabiajaca, i pragnaca przygarnac kogos i go utrzymywac, marzaca o dzikim seksie miedzy garami a praca.....

Noooo, to bedzie desperatka------ODPADA!!!!!!

927

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Oldo, fantastycznie podsumowałaś oczekiwania Panów Porządnych z wątku big_smile

928

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
oldorando napisał/a:

Dobra....

Zalozmy taka sytuacje:

Zagaja chlopak do dziewczyny na portalu( znaczy nie znaja sie, nic o sobie nie wiedza)
On pyta ja o prace. Co ona ma odpowiedziec?
- pracuje- znaczy korpo-suka, feministka, domem sie nie zajmie, karierowiczka....ODPADA
- nie pracuje- leniwa, roszczeniowa, pijawka...ODPADA
- studiuje- ooo, siedzi w kieszeni u rodzicow, i szuka frajera, co ja bedzie utrzymywal- ODPADA

spotykaja sie mimo wszystko:
- dala sie namowic na seks- latwa, na pstrykniecie do lozka wskakuje ODPADA
- nie dala sie namowic- zmierza do fz ODPADA
- ciezko ja namowic- manipulantka wyrachowana, daje tylko jak jej sie oplaci ODPADA

chlopak pyta ja o przeszlosc:
- nie byla z nikim, dziewica- chyba nie lubi mezczyzn, cos z nia nie tak ODPADA
- byla z kims, ale jest dziewica- jemu nie dala, tobie tez nie daODPADA
- byla z kims i nie jest dziewica- zmienia partnerow seksualnych, przebiera w facetach , rozwiazla ODPADA

Pyta dalej:
- mieszka sama- i co, niema zadnych potrzeb? oziebla? Wyzeolona?- ODPADA
- mieszka z rodzicami- ooo, krolewna, ktora nic kolo siebie sama nie umie zrobic- ODPADA
- mieszka w jakims akademiku- noo, wiadomo, ze to gniazdo rozpusty, a ona szuka kogos z chata! ODPADA

Chlopak ma dosc, pyta o zainteresowania...
- ma jakies trudne( np. Paralotniarstwo), i co, przeciez nie dotrzymam jej kroku, nie latalem i nie stac mnie na to...ODPADA
- nie ma jakichs szczegolnych, czyta pisemka kobieca, pustak, nuda i tv- ODPADA
- jest towarzyska, chodzi na imprezy, lubi tanczyc- " krzakodajka"- ODPADA!!!


Noooo, slowem, brak na swiecie normalnych dziewczyn- wszystkie popsute!!!

Nawet jak ktoras odpowie, ze jest dziewica, marzaca o rodzinie, kochajaca brudne gary, swietnie zarabiajaca, i pragnaca przygarnac kogos i go utrzymywac, marzaca o dzikim seksie miedzy garami a praca.....

Noooo, to bedzie desperatka------ODPADA!!!!!!

To jest scenariusz tworzony przez Ciebie, a nie przez nas.

929

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

To jest dla mnie głupie dorabianie ideologii, że facetowi można uprawiać seks szybko, a kobieta to już powinna czekać. Ja z moim chłopakiem nie czekałam długo, seks był szybko po 2 tygodniach, a jakoś przed nim miałam jednego faceta i więcej facetów w łóżku nie miałam. Z nim chciałam tak szybko seksu, a z kimś innym mogłabym nie chcieć, bo to do niego mimo że szybko to poczułam, że jednak coś nas łączy, a tego nie poczuje się z byle kim. No i tak wtedy wiedzieliśmy, że będziemy razem i szybki seks nie zmienił mnie raczej w jego oczach, jesteśmy razem 7 lat smile Bez sensu takie pisanie, że kobieta powinna tak czy inaczej, dla mnie to nie świadczy, że nie nadaje się do związku czy coś, bez przesady, oboje ludzi chce i to jest normalne.

930

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
tiszantul napisał/a:
oldorando napisał/a:

Dobra....

Zalozmy taka sytuacje:

Zagaja chlopak do dziewczyny na portalu( znaczy nie znaja sie, nic o sobie nie wiedza)
On pyta ja o prace. Co ona ma odpowiedziec?
- pracuje- znaczy korpo-suka, feministka, domem sie nie zajmie, karierowiczka....ODPADA
- nie pracuje- leniwa, roszczeniowa, pijawka...ODPADA
- studiuje- ooo, siedzi w kieszeni u rodzicow, i szuka frajera, co ja bedzie utrzymywal- ODPADA

spotykaja sie mimo wszystko:
- dala sie namowic na seks- latwa, na pstrykniecie do lozka wskakuje ODPADA
- nie dala sie namowic- zmierza do fz ODPADA
- ciezko ja namowic- manipulantka wyrachowana, daje tylko jak jej sie oplaci ODPADA

chlopak pyta ja o przeszlosc:
- nie byla z nikim, dziewica- chyba nie lubi mezczyzn, cos z nia nie tak ODPADA
- byla z kims, ale jest dziewica- jemu nie dala, tobie tez nie daODPADA
- byla z kims i nie jest dziewica- zmienia partnerow seksualnych, przebiera w facetach , rozwiazla ODPADA

Pyta dalej:
- mieszka sama- i co, niema zadnych potrzeb? oziebla? Wyzeolona?- ODPADA
- mieszka z rodzicami- ooo, krolewna, ktora nic kolo siebie sama nie umie zrobic- ODPADA
- mieszka w jakims akademiku- noo, wiadomo, ze to gniazdo rozpusty, a ona szuka kogos z chata! ODPADA

Chlopak ma dosc, pyta o zainteresowania...
- ma jakies trudne( np. Paralotniarstwo), i co, przeciez nie dotrzymam jej kroku, nie latalem i nie stac mnie na to...ODPADA
- nie ma jakichs szczegolnych, czyta pisemka kobieca, pustak, nuda i tv- ODPADA
- jest towarzyska, chodzi na imprezy, lubi tanczyc- " krzakodajka"- ODPADA!!!


Noooo, slowem, brak na swiecie normalnych dziewczyn- wszystkie popsute!!!

Nawet jak ktoras odpowie, ze jest dziewica, marzaca o rodzinie, kochajaca brudne gary, swietnie zarabiajaca, i pragnaca przygarnac kogos i go utrzymywac, marzaca o dzikim seksie miedzy garami a praca.....

Noooo, to bedzie desperatka------ODPADA!!!!!!

To jest scenariusz tworzony przez Ciebie, a nie przez nas.

No to napisz swój scenariusz.

Oldo super! smile

931

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Krejzolka82 napisał/a:

No to napisz swój scenariusz.

Po co? Wy wiecie lepiej (patrz oldorando).

932

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Tiszanul zawsze będzie jakieś ale, pomimo że będziecie bardzo chcieli... bo  lęk przed tym co się może wydarzyć po... jest większy od tych chęci. Nie mam namyśli strachu przed ekstra kobietą, czy obawy przed odrzuceniem, tylko o lęku który siedzi gdzieś głęboko w podświadomości. I to z tym najpierw trzeba zrobić porządek, pokonać ten lęk, tylko najpierw trzeba go poznać.

933

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
matwiej napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Coś mi się wydaje, że wy się takich kobiet Matwiej, BOICIE big_smile Dlatego wymyślacie tutaj, że nikt was nie chce, bo same księżniczki po świecie chodzą, a jak już jest kobita z karierą, to musi jakaś niemoralna hetera być. Oczywiście również takiej kobiecie CZYMS trzeba zaimponować, bo samo "taki jestem jak się urodziłem- bierz mnie", to mało za mało.

Nie boimy, tylko zwyczajnie nie mamy zludzen.
Lepiej twardo stapac po realnym gruncie, niz zyc iluzja, ze gdzies tam zyja jakies idealne kobiety.

Nie istnieją, tak jak nie istnieją idealni faceci. (sporo kobiet ma problem z znalezieniem sobie faceta, bo szuka ideału)
Jesteśmy ludźmi, popełniamy błędy, nie jesteśmy doskonali.

A po tych wszystkich zachowaniach kobiet jakie widzialem trudno przejsc nad tym do porzadku dziennego.
Trudno wierzyc w jakiekolwiek ich czyste intencje, w wiernosc czy milosc.
Nawet w zwiazkach wydawaloby sie "doskonalych".
Skoro dziewucha juz dwa tygodnie po smierci swojego narzeczonego prowadza sie pod reke z innym, z ktorym zaczela go zdradzac jeszcze za jego zycia to jak to nazwac?

Ja z kolei widziałem jak kobieta kilka tygodni po rozwodzie praktycznie rozkleja się podczas lekcji, maskuje bezradność agresją.
Dzwonek, zostaje jeden koleś, rozumiesz gówniarz co to dowód od trzech miesięcy ma i się pyta czy wszystko w porządku.
Warczy "Skąd Ci przyszło do głowy, że coś jest nie w porządku!?"
Nie, to nie "Miałem wrażenie, że ma Pani zły dzień, widocznie się pomyliłem. Do widzenia." i obraca się w stronę drzwi.
"Ja... przepraszam, nawrzeszczałam na Ciebie jak kompletna idiotka... nie chciałam...."
"Nie ma sprawy. Każdemu się zdarza"
I już nie ma tej twardej, zawziętej, agresywnej, nieprzyjemnej kobiety, widzisz smutek, niepewność, zakłopotanie.
"Poczekaj... to znaczy jak możesz...  jak..."
"Mogę."
"Dlaczego zostałeś i zapytałeś mnie czy się dobrze czuję?"
"Bo Pani pytała mnie o to samo jak zaczynałem chodzić do psychiatry"
"Ja.. Ja... Nie jest dobrze, ani trochę. Nie mogę prosić ale gdybyś mógł chwilę ze mną posiedzieć..."
"Jasne. To nie jest coś o co trzeba prosić ani coś za co trzeba dziękować."
Drżący głos "Drzwi. Zamknij drzwi. Nie chcę żeby mnie teraz widzieli"
Zamknąłem, odwróciłem się do niej, zrobiłem dwa kroki - ta twarda, złośliwa, silna kobieta znalazła się nagle w moich ramionach, zapłakana, opowiadała mi przez łzy co się stało, zrozumiałem fragmenty ale wystarczyło.
Dostałem kolki od tłumienia śmiechu, bo widzisz, do tamtego momentu czułem się fatalnie, miałem depresję, byłem samotny.
Mój ból złagodził facet którego nie znałem, nie potrafił docenić tej wspaniałej, ciepłej, wrażliwej i wyrozumiałej kobiety która za niego wyszła.
Ten idiota dał mi dobre kilka lat bliskiej znajomości, wsparcie w najgorszym okresie mojego życia i wiele innych bezcennych rzeczy.
Kilka drobnych przyjemności jak nie budzenie się samemu nawet jeżeli zdrzemnąłem się w klasie.
Co najważniejsze dał mi przyjaciółkę na całe życie.
Przyjaciółkę, bo wtedy nie byłem w stanie dać jej tego czego potrzebowała.
Gdybym od każdej kobiety wymagał tak bezwarunkowego przywiązania to byłbym samotny od tego czasu.

Zawsze najbardziej skrajne i sprzeczne z naszymi poglądami zachowania najbardziej rzucają się w oczy ale
patrzenie na grupę przez pryzmat zachowania jednostki daje skrzywiony obraz.

934

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
tiszantul napisał/a:

To jest scenariusz tworzony przez Ciebie, a nie przez nas.

To jest przede wszystkim walka z kukielkami (ang. "straw man"), a po polsku nazywa sie to sofizmatem rozszerzenia.
Za wiki: Sofizmat rozszerzenia, sofizmat – błąd logiczno-językowy, w wersji podstawowej polegający na atakowaniu przesadzonej wersji argumentu czy twierdzenia drugiej strony dyskusji („atakowanie chochoła”), czyli odpowiedź na stwierdzenie, które w rzeczywistości nie zostało przez drugą stronę wypowiedziane.
Dajmy dziewczynom sie pobawic kukielkami, w dziecinstwie bawily sie lalkami, teraz potrzebuja jakiegos substytutu.
A manipulacja to ich ulubiona zabawa.

935

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
tiszantul napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

No to napisz swój scenariusz.

Po co? Wy wiecie lepiej (patrz oldorando).


Ale ja serio chcę przeczytać Twój scenariusz i piszę to bez złośliwości.

936

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Nigdy napisał/a:

Tiszanul zawsze będzie jakieś ale, pomimo że będziecie bardzo chcieli... bo  lęk przed tym co się może wydarzyć po... jest większy od tych chęci. Nie mam namyśli strachu przed ekstra kobietą, czy obawy przed odrzuceniem, tylko o lęku który siedzi gdzieś głęboko w podświadomości. I to z tym najpierw trzeba zrobić porządek, pokonać ten lęk, tylko najpierw trzeba go poznać.

Ja nie mam żadnych ale wobec kobiet, to kobiety mają ale wobec mnie. Masz też rację, że trzeba pracować nad sobą i tu właśnie przydałaby się jakaś kobieta (niekoniecznie od razu kandydatka na dziewczynę), która by  podpowiedziała co robić i motywowała do dalszej pracy, a niestety nawet takiej przyjaciółki (koleżanki) człowiek nie ma.

937

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
matwiej napisał/a:
tiszantul napisał/a:

To jest scenariusz tworzony przez Ciebie, a nie przez nas.

To jest przede wszystkim walka z kukielkami (ang. "straw man"), a po polsku nazywa sie to sofizmatem rozszerzenia.
Za wiki: Sofizmat rozszerzenia, sofizmat – błąd logiczno-językowy, w wersji podstawowej polegający na atakowaniu przesadzonej wersji argumentu czy twierdzenia drugiej strony dyskusji („atakowanie chochoła”), czyli odpowiedź na stwierdzenie, które w rzeczywistości nie zostało przez drugą stronę wypowiedziane.
Dajmy dziewczynom sie pobawic kukielkami, w dziecinstwie bawily sie lalkami, teraz potrzebuja jakiegos substytutu.
A manipulacja to ich ulubiona zabawa.

A tak zapytam z ciekawości kolegę, postać z avatara to Kant?

938

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
tiszantul napisał/a:
Nigdy napisał/a:

Tiszanul zawsze będzie jakieś ale, pomimo że będziecie bardzo chcieli... bo  lęk przed tym co się może wydarzyć po... jest większy od tych chęci. Nie mam namyśli strachu przed ekstra kobietą, czy obawy przed odrzuceniem, tylko o lęku który siedzi gdzieś głęboko w podświadomości. I to z tym najpierw trzeba zrobić porządek, pokonać ten lęk, tylko najpierw trzeba go poznać.

Ja nie mam żadnych ale wobec kobiet, to kobiety mają ale wobec mnie. Masz też rację, że trzeba pracować nad sobą i tu właśnie przydałaby się jakaś kobieta (niekoniecznie od razu kandydatka na dziewczynę), która by  podpowiedziała co robić i motywowała do dalszej pracy, a niestety nawet takiej przyjaciółki (koleżanki) człowiek nie ma.


Ty chcesz, żeby kobieta Cię "poprowadziła za rączkę".
Sam nie chcesz wychodzić z inicjatywą.

W innym wątku podałam Ci namiary na portal, a Ty jesteś na "nie", nawet nie chcesz spróbować, bo jak już Ci to napisałam sam oceniasz kobiety, tak jak Ty nie chcesz być oceniany.

939

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
tiszantul napisał/a:
Nigdy napisał/a:

Tiszanul zawsze będzie jakieś ale, pomimo że będziecie bardzo chcieli... bo  lęk przed tym co się może wydarzyć po... jest większy od tych chęci. Nie mam namyśli strachu przed ekstra kobietą, czy obawy przed odrzuceniem, tylko o lęku który siedzi gdzieś głęboko w podświadomości. I to z tym najpierw trzeba zrobić porządek, pokonać ten lęk, tylko najpierw trzeba go poznać.

Ja nie mam żadnych ale wobec kobiet, to kobiety mają ale wobec mnie. Masz też rację, że trzeba pracować nad sobą i tu właśnie przydałaby się jakaś kobieta (niekoniecznie od razu kandydatka na dziewczynę), która by  podpowiedziała co robić i motywowała do dalszej pracy, a niestety nawet takiej przyjaciółki (koleżanki) człowiek nie ma.

Taa, tylko kobiety mają skłonność do "naprawiania", opisana przeze mnie znajomość zanim stała się przyjaźnią bywała... trudna.
Ja walczyłem z depresją - wiedziałem, że nie mogę z nią zamieszkać, bo tak się martwi, że nie wytrzyma psychicznie dwóch tygodni - ona wiedziała lepiej, że mi przejdzie, że damy radę, że będzie dobrze.
Przez długi czas miała do mnie żal o to, że nie związałem się z nią na stałe, wymieniała wady męża - uświadomiłem jej, że porównuje gościa do mnie w czasie teraźniejszym, jak porówna go z tym jaki byłem na początku to facet wad nie ma...

Taką koleżankę możesz mieć tylko jeżeli będzie dla Ciebie kandydatką na dziewczynę. (albo lesbijką)

940

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Ja mam takie wrażenie, że Panowie naprawdę nie wiedzą czego chcą. Oni tylko wiedzą czego się boją. Oczywiście, jak słusznie zostało zauważone, te lęki są wyłącznie w ich głowach i urastają do jakiś monstrualnych uogólnień rzeczywistości.

Trochę mi to przypomina kogoś kto nie chce robić prawa jazdy, mimo,że chciałby jeździć, bo na ulicach są wypadki.

941

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Tiszantul, nie to Newton, ale obaj wystrzegali sie kobiet (z ta roznica, ze Kant dal sie zlamac i koledzy wyciagneli go do burdelu, jak sam potem przyznal - nie podobalo mu sie).

calkiemfajny24 napisał/a:

Nie istnieją, tak jak nie istnieją idealni faceci. (sporo kobiet ma problem z znalezieniem sobie faceta, bo szuka ideału)
Jesteśmy ludźmi, popełniamy błędy, nie jesteśmy doskonali

Ale nie mnie to mow, tylko tym ksiezniczkujacym jasniepaniom, ktore wymagaja od faceta, zeby byl taki, siaki i owaki i do tego laczyl w sobie mase sprzecznych cech.
I jeszcze wiedzial kiedy ma byc jaki w zaleznosci od humoru jasniepanny.

Ja z kolei widziałem jak kobieta kilka tygodni po rozwodzie praktycznie rozkleja się podczas lekcji, maskuje bezradność agresją.
Dzwonek, zostaje jeden koleś, rozumiesz gówniarz co to dowód od trzech miesięcy ma i się pyta czy wszystko w porządku.
Warczy "Skąd Ci przyszło do głowy, że coś jest nie w porządku!?"
Nie, to nie "Miałem wrażenie, że ma Pani zły dzień, widocznie się pomyliłem. Do widzenia." i obraca się w stronę drzwi.
"Ja... przepraszam, nawrzeszczałam na Ciebie jak kompletna idiotka... nie chciałam...."
"Nie ma sprawy. Każdemu się zdarza"
I już nie ma tej twardej, zawziętej, agresywnej, nieprzyjemnej kobiety, widzisz smutek, niepewność, zakłopotanie.
"Poczekaj... to znaczy jak możesz...  jak..."
"Mogę."
"Dlaczego zostałeś i zapytałeś mnie czy się dobrze czuję?"
"Bo Pani pytała mnie o to samo jak zaczynałem chodzić do psychiatry"
"Ja.. Ja... Nie jest dobrze, ani trochę. Nie mogę prosić ale gdybyś mógł chwilę ze mną posiedzieć..."
"Jasne. To nie jest coś o co trzeba prosić ani coś za co trzeba dziękować."
Drżący głos "Drzwi. Zamknij drzwi. Nie chcę żeby mnie teraz widzieli"
Zamknąłem, odwróciłem się do niej, zrobiłem dwa kroki - ta twarda, złośliwa, silna kobieta znalazła się nagle w moich ramionach, zapłakana, opowiadała mi przez łzy co się stało, zrozumiałem fragmenty ale wystarczyło.
Dostałem kolki od tłumienia śmiechu, bo widzisz, do tamtego momentu czułem się fatalnie, miałem depresję, byłem samotny.
Mój ból złagodził facet którego nie znałem, nie potrafił docenić tej wspaniałej, ciepłej, wrażliwej i wyrozumiałej kobiety która za niego wyszła.
Ten idiota dał mi dobre kilka lat bliskiej znajomości, wsparcie w najgorszym okresie mojego życia i wiele innych bezcennych rzeczy.
Kilka drobnych przyjemności jak nie budzenie się samemu nawet jeżeli zdrzemnąłem się w klasie.
Co najważniejsze dał mi przyjaciółkę na całe życie.
Przyjaciółkę, bo wtedy nie byłem w stanie dać jej tego czego potrzebowała.
Gdybym od każdej kobiety wymagał tak bezwarunkowego przywiązania to byłbym samotny od tego czasu.

Zawsze najbardziej skrajne i sprzeczne z naszymi poglądami zachowania najbardziej rzucają się w oczy ale
patrzenie na grupę przez pryzmat zachowania jednostki daje skrzywiony obraz.

Tu nie chodzi o zachowanie jednostki.
Tu chodzi o to, ze kazda, nawet pozornie normalna predzej czy pozniej uaktywni swoja nature.
Nie kazdy chce siedziec na tykajacej bombie i zachodzic w glowe czy eksploduje ona teraz czy dopiero za chwile.
Fajnie ze byles pocieszycielem jakiejs zalamanej pani profesor.
Tylko czy ona zwrocilaby na Ciebie uwage gdyby nie jest aktualny stan?

942 Ostatnio edytowany przez Tomek4811 (2015-10-09 17:43:12)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
matwiej napisał/a:

Nie boimy, tylko zwyczajnie nie mamy zludzen.
Lepiej twardo stapac po realnym gruncie, niz zyc iluzja, ze gdzies tam zyja jakies idealne kobiety.
(...)

Idealnych rzeczywiście nie ma ale są kobiety bliskie ideału tyle że w realu. Ja moją obecną połówkę mogę nazwać bliską (mojemu) ideału. Atrakcyjna, inteligentna, dobrze gotuje, sprzątać i prasować nie musi bo mamy pomoc domową, baaardzo dobrze zarabiająca mógłbym jeszcze długo wyliczać. Oczywiście ma tam jakieś swoje wady ale wiem, że na portalu nie miałbym u niej najmniejszych szans, podczas gdy w realu jest wpatrzona we mnie jak sroka w kość (co jest poniekąd bardzo miłe). Kupować prezenty i wycieczki takiej kobiecie to czysta przyjemność :-)))))

calkiemfajny24 napisał/a:

(...)Nie istnieją, tak jak nie istnieją idealni faceci. (sporo kobiet ma problem z znalezieniem sobie faceta, bo szuka ideału)(...)

Z ust mi to wyjąłeś. I tu znów jest różnica między portalami a realem. O ile moje znajome w realu są w stanie bezproblemowo przejść do porządku dziennego nad moimi wadami to dla kobiety na portalach będą przebierać w nieskończoność żeby znaleźć tego doskonałego, który jak wiemy nie istnieje.

ZwykłyFacet napisał/a:

(...)Relacje damsko-męskie są, w moim odczuciu, dość brutalne(...)

Brutalizacja w relacjach damsko-męskich w Polsce jest pochodną brutalizacji życia jako takiego. Polecam artykuł "Kapitał moralny: brakujące ogniwo naszego rozwoju" http://www.kongresobywatelski.pl/wp-con … ita_OK.pdf W Holandii jest wiele niepisanych zasad, które regulują stosunki międzyludzkie. Dwie z nich które były notorycznie łamane przez Polki, które spotykałem to "Afspraak is afspraak" tzn. mniej więcej "Dotrzymuj danego słowa" i druga to "het beestje bij zijn naam noemen" tzn. wyrażać się jasno i klarownie na temat drugiej osoby i swoich zamiarów. Jak wyjeżdżałem z postkomunistycznej Polski to poczucie więzi społecznych było podobne to tego jakie występuję w Chinach. Podczas mojej ostatniej wizyty w PL zdałem sobie sprawę, że w brutalizacji stosunków międzyludzkich Polska może śmiało konkurować z Indiami.

943

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Krejzolka82 napisał/a:
tiszantul napisał/a:
Nigdy napisał/a:

Tiszanul zawsze będzie jakieś ale, pomimo że będziecie bardzo chcieli... bo  lęk przed tym co się może wydarzyć po... jest większy od tych chęci. Nie mam namyśli strachu przed ekstra kobietą, czy obawy przed odrzuceniem, tylko o lęku który siedzi gdzieś głęboko w podświadomości. I to z tym najpierw trzeba zrobić porządek, pokonać ten lęk, tylko najpierw trzeba go poznać.

Ja nie mam żadnych ale wobec kobiet, to kobiety mają ale wobec mnie. Masz też rację, że trzeba pracować nad sobą i tu właśnie przydałaby się jakaś kobieta (niekoniecznie od razu kandydatka na dziewczynę), która by  podpowiedziała co robić i motywowała do dalszej pracy, a niestety nawet takiej przyjaciółki (koleżanki) człowiek nie ma.


Ty chcesz, żeby kobieta Cię "poprowadziła za rączkę".
Sam nie chcesz wychodzić z inicjatywą.

W innym wątku podałam Ci namiary na portal, a Ty jesteś na "nie", nawet nie chcesz spróbować, bo jak już Ci to napisałam sam oceniasz kobiety, tak jak Ty nie chcesz być oceniany.

Mieszkam w średnim mieście, z którego na tym portalu są zalogowane tylko 3 użytkowniczki i to raczej z dość poważniejszymi ubytkami zdrowotnymi niż ja, a za wszelką cenę (nie jestem niestety wzorem cnót a' la Matka Teresa) wiązać się nie zamierzam, żeby tylko wiązać. Mnie kobieta nie musi prowadzić za rączkę, tylko dać na początku szansę i okazać trochę wyrozumiałości (wiem, że dla wielu z was tutaj to za dużo). Ja potrafię wyjść z inicjatywą, bo wielokrotnie tak robiłem, czy przez portal, czy w realu, ale za każdym razem byłem odrzucany, bo nie dostałem szansy, żeby ktoś chwilę mnie dłużej poznał itd.

944 Ostatnio edytowany przez tiszantul (2015-10-09 17:33:48)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
matwiej napisał/a:

Tiszantul, nie to Newton, ale obaj wystrzegali sie kobiet (z ta roznica, ze Kant dal sie zlamac i koledzy wyciagneli go do burdelu, jak sam potem przyznal - nie podobalo mu sie).

W każdym razie wiedziałem, że któryś z filozofów, a wtedy wszyscy oni nosili takie loki, że trudno poznać, o jakiego chodzi. A co do kobiet w tamtych czasach, to mieli jednak łatwiej z dostępnością, niż my teraz.

945 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-10-09 17:39:07)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Ubaw po pachy smile Jak rozumiem pijesz do mnie tylko powiedz mi, gdzie ja napisałem, że

truskaweczka19 napisał/a:

kobieta powinna tak czy inaczej

?? big_smile

Kobieta sobie może robić, jak każdy człowiek, to co chce i jak chce a napisałem jedynie o tym, co dla mnie jest ważne i co wedle mnie banuje kogoś w moich oczach smile

BTW - to nie moja sprawa ale jeśli Ty masz 23 lata, jesteście od 7 razem, po 2 tygodniach był seks to... no cóż. Ja chyba jestem z innego pokolenia (w sensie "dziadek") wink

946

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
tiszantul napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
tiszantul napisał/a:

Ja nie mam żadnych ale wobec kobiet, to kobiety mają ale wobec mnie. Masz też rację, że trzeba pracować nad sobą i tu właśnie przydałaby się jakaś kobieta (niekoniecznie od razu kandydatka na dziewczynę), która by  podpowiedziała co robić i motywowała do dalszej pracy, a niestety nawet takiej przyjaciółki (koleżanki) człowiek nie ma.


Ty chcesz, żeby kobieta Cię "poprowadziła za rączkę".
Sam nie chcesz wychodzić z inicjatywą.

W innym wątku podałam Ci namiary na portal, a Ty jesteś na "nie", nawet nie chcesz spróbować, bo jak już Ci to napisałam sam oceniasz kobiety, tak jak Ty nie chcesz być oceniany.

Mieszkam w średnim mieście, z którego na tym portalu są zalogowane tylko 3 użytkowniczki i to raczej z dość poważniejszymi ubytkami zdrowotnymi niż ja, a za wszelką cenę (nie jestem niestety wzorem cnót a' la Matka Teresa) wiązać się nie zamierzam, żeby tylko wiązać. Mnie kobieta nie musi prowadzić za rączkę, tylko dać na początku szansę i okazać trochę wyrozumiałości (wiem, że dla wielu z was tutaj to za dużo). Ja potrafię wyjść z inicjatywą, bo wielokrotnie tak robiłem, czy przez portal, czy w realu, ale za każdym razem byłem odrzucany, bo nie dostałem szansy, żeby ktoś chwilę mnie dłużej poznał itd.

A to musisz tylko poznawać kobiety ze swojego miasta?
Kurde trochę elastyczności.
Niestety, ale jesteś taki sam jak kobiety, które "dawały Ci kosza".

Najpierw trzeba zastanowić się nad swoim postępowaniem a później oceniać innych.

947

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Tomek4811 napisał/a:

Brutalizacja w relacjach damsko-męskich w Polsce jest pochodną brutalizacji życia jako takiego. Polecam artykuł "Kapitał moralny: brakujące ogniwo naszego rozwoju" http://www.kongresobywatelski.pl/wp-con … ita_OK.pdf W Holandii jest wiele niepisanych zasad, które regulują stosunki międzyludzkie. Dwie z nich które były notorycznie łamane przez Polki, które spotykałem to "Afspraak is afspraak" tzn. mniej więcej "Dotrzymuj danego słowa" i druga to "het beestje bij zijn naam noemen" tzn. wyrażać się jasno i klarownie na temat drugiej osoby i swoich zamiarów. Jak wyjeżdżałem z postkomunistycznej Polski to poczucie więzi społecznych było podobne to tego jakie występuję w Chinach. Podczas mojej ostatniej wizyty w PL zdałem sobie sprawę, że w brutalizacji stosunków międzyludzkich Polska może śmiało konkurować z Indiami.

Jest coś na rzeczy bo idąc ulicą w Polsce, jeśli się do kogoś uśmiechniesz to dana Pani zazwyczaj natychmiast spuści wzrok bądź popatrzy wzrokiem "odwal się" (co najmniej jakbyś się miał rzucić do gwałtu od razu), a koleś albo wbije wzrok w ziemię albo zapyta "chcesz wpie*dol"?

948

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Krejzolka82 napisał/a:
tiszantul napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Ty chcesz, żeby kobieta Cię "poprowadziła za rączkę".
Sam nie chcesz wychodzić z inicjatywą.

W innym wątku podałam Ci namiary na portal, a Ty jesteś na "nie", nawet nie chcesz spróbować, bo jak już Ci to napisałam sam oceniasz kobiety, tak jak Ty nie chcesz być oceniany.

Mieszkam w średnim mieście, z którego na tym portalu są zalogowane tylko 3 użytkowniczki i to raczej z dość poważniejszymi ubytkami zdrowotnymi niż ja, a za wszelką cenę (nie jestem niestety wzorem cnót a' la Matka Teresa) wiązać się nie zamierzam, żeby tylko wiązać. Mnie kobieta nie musi prowadzić za rączkę, tylko dać na początku szansę i okazać trochę wyrozumiałości (wiem, że dla wielu z was tutaj to za dużo). Ja potrafię wyjść z inicjatywą, bo wielokrotnie tak robiłem, czy przez portal, czy w realu, ale za każdym razem byłem odrzucany, bo nie dostałem szansy, żeby ktoś chwilę mnie dłużej poznał itd.

A to musisz tylko poznawać kobiety ze swojego miasta?
Kurde trochę elastyczności.
Niestety, ale jesteś taki sam jak kobiety, które "dawały Ci kosza".

Najpierw trzeba zastanowić się nad swoim postępowaniem a później oceniać innych.

Nie mam samochodu (wiem kolejny minus w damskim świecie), żeby jeździć w tę i z powrotem, a komunikacja działa, jak działa. Ale jak taki sam, skoro to nie ja je rzucałem?

949 Ostatnio edytowany przez tiszantul (2015-10-09 17:50:03)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
ZwykłyFacet napisał/a:
Tomek4811 napisał/a:

Brutalizacja w relacjach damsko-męskich w Polsce jest pochodną brutalizacji życia jako takiego. Polecam artykuł "Kapitał moralny: brakujące ogniwo naszego rozwoju" http://www.kongresobywatelski.pl/wp-con … ita_OK.pdf W Holandii jest wiele niepisanych zasad, które regulują stosunki międzyludzkie. Dwie z nich które były notorycznie łamane przez Polki, które spotykałem to "Afspraak is afspraak" tzn. mniej więcej "Dotrzymuj danego słowa" i druga to "het beestje bij zijn naam noemen" tzn. wyrażać się jasno i klarownie na temat drugiej osoby i swoich zamiarów. Jak wyjeżdżałem z postkomunistycznej Polski to poczucie więzi społecznych było podobne to tego jakie występuję w Chinach. Podczas mojej ostatniej wizyty w PL zdałem sobie sprawę, że w brutalizacji stosunków międzyludzkich Polska może śmiało konkurować z Indiami.

Jest coś na rzeczy bo idąc ulicą w Polsce, jeśli się do kogoś uśmiechniesz to dana Pani zazwyczaj natychmiast spuści wzrok bądź popatrzy wzrokiem "odwal się" (co najmniej jakbyś się miał rzucić do gwałtu od razu), a koleś albo wbije wzrok w ziemię albo zapyta "chcesz wpie*dol"?

To prawda, też tak miałem wiele razy. My niby jako kraj aspirujemy do Zachodu, a mentalność nadal mamy wschodnią.

950 Ostatnio edytowany przez calkiemfajny24 (2015-10-09 17:57:25)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
matwiej napisał/a:

Ale nie mnie to mow, tylko tym ksiezniczkujacym jasniepaniom, ktore wymagaja od faceta, zeby byl taki, siaki i owaki i do tego laczyl w sobie mase sprzecznych cech.
I jeszcze wiedzial kiedy ma byc jaki w zaleznosci od humoru jasniepanny.

Nie powiem, bo zadaję się z takimi ludźmi.
Nie chodzi o kobiety, po prostu jeżeli komuś nie pasuje, że chodzę do psychiatry, łykam publicznie tabletki,
albo cokolwiek innego co nie powinno obchodzić go w najmniejszym stopniu to jakoś przeboleję szansę na
znajomość z tak wyjątkowym człowiekiem xD

matwiej napisał/a:

Tu nie chodzi o zachowanie jednostki.
Tu chodzi o to, ze kazda, nawet pozornie normalna predzej czy pozniej uaktywni swoja nature.
Nie kazdy chce siedziec na tykajacej bombie i zachodzic w glowe czy eksploduje ona teraz czy dopiero za chwile.
Fajnie ze byles pocieszycielem jakiejs zalamanej pani profesor.
Tylko czy ona zwrocilaby na Ciebie uwage gdyby nie jest aktualny stan?

"Załamana pani profesor" była tykającą bombą odkąd ją znałem, ja byłem zwykłym skurwielem.
Nasza relacja mimo tego, że absolutnie niedopuszczalna etycznie itd. była tolerowana, bo
się oboje uspokoiliśmy.
Pocieszałem ją kilka godzin, smutna była kilka tygodni, ja zaczynałem leczenie ciężkiej depresji,
od około roku czuję się mniejwięcej dobrze i stabilnie.
Szczerze wątpię w to czy chodziłbym po tym padole łez gdyby nie ona.
Wiesz, takie romantyczne i zmysłowe chwile jak wpychanie ledwo kontaktującemu kolesiowi tabletek dających kopa
po mózgu żeby funkcjonować jakoś biorąc przymulające antydepresanty.
W połowie lekcji, w klasie pełnej po brzegi...

Ona zwróciła na mnie uwagę już wcześniej tylko takie rzeczy umykają jak potrafisz myśleć tylko o tym jak chujowo
się czujesz i jak złe jest życie.


Edit:
Zlitujcie się... jak kobieta spuszcza wzrok to możecie spokojnie podejść i zagadać.
Takie rzeczy można sprawdzić - co was obchodzi to co wam obca laska powie, może nic miłego - głupia się urodziła i głupia umrze.
Na szczęście jeszcze takiej nie spotkałem.

Pogadać można z rejestratorką u lekarza (ofc. prywatnego), z dentystką, z farmaceutką, cholera, z laską rozdającą ulotki.
Bierzesz od niej ulotkę i mówisz "W sumie... daj jeszcze kilka, robię ognisko z kolegami" albo "Mmm. Wiesz co, znam kilku takich nieuków, daj mi 3-4 sztuki, przy okazji dobry uczynek na dzisiaj masz z głowy"

Myślicie, że was spławi?
Stoi tam od rana i rozdaje ulotki których nikt nie czyta, ludzie patrzą na nią spode łba, najbardziej uprzejme zachowanie na które może liczyć to zazwyczaj wzięcie ulotki "wyrażając zrozumienie" dla jej sytuacji, gównianej pracy i płacy...

951

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
tiszantul napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
tiszantul napisał/a:

Mieszkam w średnim mieście, z którego na tym portalu są zalogowane tylko 3 użytkowniczki i to raczej z dość poważniejszymi ubytkami zdrowotnymi niż ja, a za wszelką cenę (nie jestem niestety wzorem cnót a' la Matka Teresa) wiązać się nie zamierzam, żeby tylko wiązać. Mnie kobieta nie musi prowadzić za rączkę, tylko dać na początku szansę i okazać trochę wyrozumiałości (wiem, że dla wielu z was tutaj to za dużo). Ja potrafię wyjść z inicjatywą, bo wielokrotnie tak robiłem, czy przez portal, czy w realu, ale za każdym razem byłem odrzucany, bo nie dostałem szansy, żeby ktoś chwilę mnie dłużej poznał itd.

A to musisz tylko poznawać kobiety ze swojego miasta?
Kurde trochę elastyczności.
Niestety, ale jesteś taki sam jak kobiety, które "dawały Ci kosza".

Najpierw trzeba zastanowić się nad swoim postępowaniem a później oceniać innych.

Nie mam samochodu (wiem kolejny minus w damskim świecie), żeby jeździć w tę i z powrotem, a komunikacja działa, jak działa. Ale jak taki sam, skoro to nie ja je rzucałem?

Chodzi mi o to, że tak samo oceniasz te Kobiety z portalu, chociaż Ich nie znasz, jak Ciebie oceniają z wyglądu.

952 Ostatnio edytowany przez calkiemfajny24 (2015-10-09 18:00:58)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Portale randowe sobie odpuściłem.
Z mojego doświadczenia można sobie znaleźć sex-friend ale nic więcej.

953

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Krejzolka82 napisał/a:
tiszantul napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

A to musisz tylko poznawać kobiety ze swojego miasta?
Kurde trochę elastyczności.
Niestety, ale jesteś taki sam jak kobiety, które "dawały Ci kosza".

Najpierw trzeba zastanowić się nad swoim postępowaniem a później oceniać innych.

Nie mam samochodu (wiem kolejny minus w damskim świecie), żeby jeździć w tę i z powrotem, a komunikacja działa, jak działa. Ale jak taki sam, skoro to nie ja je rzucałem?

Chodzi mi o to, że tak samo oceniasz te Kobiety z portalu, chociaż Ich nie znasz, jak Ciebie oceniają z wyglądu.

No ale, ja nie próbowałem spotykać się z modelkami, tylko z normalnymi o przęcietnej urodzie, często takimi, że moi koledzy pukali się w czoło, z kim ja chce się umawiać. A co do wymagań, to mam oczywiście je jakieś, także względem urody, bo np. bardzo puszystej kobiety (jakakolwiek by ona z charakteru nie była) bym po prostu nie chciał.

954 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-10-09 18:06:10)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
calkiemfajny24 napisał/a:

Portale randowe sobie odpuściłem.
Z mojego doświadczenia można sobie znaleźć sex-friend ale nic więcej.

Moje doświadczenie jest dokładnie takie samo - portale to tylko miejsca umawiania się na seks. Panie tam przebywające, te które kogoś "szukają", mają wymagania z totalnego kosmosu.
Zresztą polecam:
http://www.netkobiety.pl/t89229.html

955

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
calkiemfajny24 napisał/a:

Portale randowe sobie odpuściłem.
Z mojego doświadczenia można sobie znaleźć sex-friend ale nic więcej.

Ja też próbowałem na różnych i nic z tego, a dodatkowo jeszcze zdjęcia swojego porządnego nie mógłbym zamieścić.

956 Ostatnio edytowany przez Elya (2015-10-09 18:12:20)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
tiszantul napisał/a:
elya napisał/a:

Sarkazm to umiejętnośc obrazania idiotów w taki sposob, że nie zdaja sobie sprawy ze sa obrazani.
Ktoś do Ciebie mowi, że go obrazasz a Ty ze to sarkazm.
i  zjadłes własny ogon.

No widzisz, a ty mimo, że nie jesteś obrażana uważasz, że jesteś, więc jak to nazwać?

To w końcu zdecyduj sie bo w 1 poście piszesz, że mnie nie obraziłeś a w drugim, że mnie obraziłeś.

tiszantul napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Jak Ty się w normalnym życiu odnosisz tak do ludzi jak tutaj do Elya, to ja się wcale nie dziwię, że jesteś sam.

W normalnym życiu, tak jak tutaj, do tych co odnoszą się do mnie z szacunkiem, odnoszę się tak samo, do tych, którzy jak elya zaczynają "pić" do mnie, to niestety, ale muszę trochę przyjąć podobną reakcję, aczkolwiek nie przez bezpośrednie obrzucanie inwektywami, jak to elya usiłuje sugerować.

"piciem do ciebie " nazywasz cytowaniem twoich zaprzeczających sobie wywodów i zwracaniem Ci uwagi, że zamiast uzasadnic uciekasz w posty ad personam


tiszantul napisał/a:

Nie mam samochodu (wiem kolejny minus w damskim świecie), żeby jeździć w tę i z powrotem, a komunikacja działa, jak działa.


nawet komunikacja sprzysięgła się przeciwko niemu! ha!
Dobrze, że nie jestes kobieta - one musza same zarobic na swoje samochody.
sayonara


ps. Oldo, podpisuję sie pod Twoim postem

957

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
elya napisał/a:
tiszantul napisał/a:
elya napisał/a:

Sarkazm to umiejętnośc obrazania idiotów w taki sposob, że nie zdaja sobie sprawy ze sa obrazani.
Ktoś do Ciebie mowi, że go obrazasz a Ty ze to sarkazm.
i  zjadłes własny ogon.

No widzisz, a ty mimo, że nie jesteś obrażana uważasz, że jesteś, więc jak to nazwać?

To w końcu zdecyduj sie bo w 1 poście piszesz, że mnie nie obraziłeś a w drugim, że mnie obraziłeś.

tiszantul napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Jak Ty się w normalnym życiu odnosisz tak do ludzi jak tutaj do Elya, to ja się wcale nie dziwię, że jesteś sam.

W normalnym życiu, tak jak tutaj, do tych co odnoszą się do mnie z szacunkiem, odnoszę się tak samo, do tych, którzy jak elya zaczynają "pić" do mnie, to niestety, ale muszę trochę przyjąć podobną reakcję, aczkolwiek nie przez bezpośrednie obrzucanie inwektywami, jak to elya usiłuje sugerować.

"piciem do ciebie " nazywasz cytowaniem twoich zaprzeczających sobie wywodów i zwracaniem Ci uwagi, że zamiast uzasadnic uciekasz w posty ad personam


tiszantul napisał/a:

Nie mam samochodu (wiem kolejny minus w damskim świecie), żeby jeździć w tę i z powrotem, a komunikacja działa, jak działa.


nawet komunikacja sprzysiągła się przeciwko niemu! ha!
Dobrze, że nie jestes kobieta - one musza same zarobic na swoje samochody.
sayonara big_smile

Nie chce mi się z tobą kłócić, tak więc idź pomęcz kogo innego, bo widać, że to lubisz.

958

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
elya napisał/a:

nawet komunikacja sprzysiągła się przeciwko niemu! ha!
Dobrze, że nie jestes kobieta - one musza same zarobic na swoje samochody.
sayonara big_smile

To już sobie mogłaś darować.
Nie znasz sytuacji Tiszantula to proszę nie bądź cyniczna.

959 Ostatnio edytowany przez Elya (2015-10-09 18:18:27)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
tiszantul napisał/a:

Nie chce mi się z tobą kłócić, tak więc idź pomęcz kogo innego, bo widać, że to lubisz.


Kłócić? Lubię? Kolejny dziwny wywód.
Obrazasz rozmówce bo brak Ci argumentów, nie potrafisz uzasadnic tego o czym w ogóle piszesz i zgrywasz na kazdym kroku pokrzywdzonego.

Postawa dramatyzujacej osoby:
Twoje życie przypomina dramat, w którym ty odgrywasz główną rolę. Skupiasz na sobie uwagę przyjaciół i rodziny, ciągle zalewając ich swoimi problemami i "sytuacjami bez wyjścia". Cokolwiek się w twoim życiu dzieje, przybiera dramatyczne obroty i przechodzi ludzkie pojęcie. Ponoszą cię emocje i oczekujesz, że wszyscy powinni ruszyć na pomoc, aby wyciągnąć cię z opresji, nawet jeżeli jest to tylko problem z samochodem. Od potencjalnego partnera oczekujesz, iż otoczy cię opieką i wykaże się pełnym zrozumieniem wobec twoich problemów. Zalewasz go swoim czarnowidztwem i oczekujesz, że będzie odgrywał drugoplanową rolę w twoich "dramatach".

    Dlaczego dramatyzujesz?

Dramatyzowanie przynosi liczne korzyści. Kiedy opowiadasz o swoich problemach, możesz liczyć na zainteresowanie i odzew. Tym samy oddajesz w ręce innych odpowiedzialność za rozwiązywanie swoich problemów. Poza tym, kiedy przeżywasz własny dramat, nie musisz myśleć o innych - przecież chodzi tylko o ciebie. Dodatkowo skupienie na problemach pozwala unikać zmian. Kiedy na każdym kroku potykasz się o przeszkody, trudno od ciebie wymagać, abyś szedł do przodu, czy otworzył się na nowe doświadczenia.

    Co zrobić, by przełamać schemat?

Dramatyzowanie z pewnością kieruje na ciebie uwagę zapewniając ci wsparcie i opiekę. Jest to jednak o tyle niebezpieczne, że męczysz tym ludzi i zrażasz ich swoim egocentryzmem. Sprowadzanie wszystkiego do siebie bywa nużące i frustrujące dla osób, które muszą cię słuchać. Postaraj się zatem przejąć kontrolę nad swoim życiem i stać się odpowiedzialnym za to, co się w nim dzieje. Zacznij samodzielnie rozwiązywać swoje problemy i nie nadawać im rangi "kataklizmów". Poznając drugiego człowieka, dostrzeż go, jako osobę, a nie potencjalnego powiernika twoich problemów, nie zalewaj go z marszu potokiem swoich "dramatycznych przeżyć" i staraj się więcej słuchaj niż mówić.

960

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
elya napisał/a:
tiszantul napisał/a:

Nie chce mi się z tobą kłócić, tak więc idź pomęcz kogo innego, bo widać, że to lubisz.


Kłócić? Lubię? Kolejny dziwny wywód.
Obrazasz rozmówce bo brak Ci argumentów, nie potrafisz uzasadnic tego o czym w ogóle piszesz i zgrywasz na kazdym kroku pokrzywdzonego.

Postawa dramatyzujacej osoby:
Twoje życie przypomina dramat, w którym ty odgrywasz główną rolę. Skupiasz na sobie uwagę przyjaciół i rodziny, ciągle zalewając ich swoimi problemami i "sytuacjami bez wyjścia". Cokolwiek się w twoim życiu dzieje, przybiera dramatyczne obroty i przechodzi ludzkie pojęcie. Ponoszą cię emocje i oczekujesz, że wszyscy powinni ruszyć na pomoc, aby wyciągnąć cię z opresji, nawet jeżeli jest to tylko problem z samochodem. Od potencjalnego partnera oczekujesz, iż otoczy cię opieką i wykaże się pełnym zrozumieniem wobec twoich problemów. Zalewasz go swoim czarnowidztwem i oczekujesz, że będzie odgrywał drugoplanową rolę w twoich "dramatach".

    Dlaczego dramatyzujesz?

Dramatyzowanie przynosi liczne korzyści. Kiedy opowiadasz o swoich problemach, możesz liczyć na zainteresowanie i odzew. Tym samy oddajesz w ręce innych odpowiedzialność za rozwiązywanie swoich problemów. Poza tym, kiedy przeżywasz własny dramat, nie musisz myśleć o innych - przecież chodzi tylko o ciebie. Dodatkowo skupienie na problemach pozwala unikać zmian. Kiedy na każdym kroku potykasz się o przeszkody, trudno od ciebie wymagać, abyś szedł do przodu, czy otworzył się na nowe doświadczenia.

    Co zrobić, by przełamać schemat?

Dramatyzowanie z pewnością kieruje na ciebie uwagę zapewniając ci wsparcie i opiekę. Jest to jednak o tyle niebezpieczne, że męczysz tym ludzi i zrażasz ich swoim egocentryzmem. Sprowadzanie wszystkiego do siebie bywa nużące i frustrujące dla osób, które muszą cię słuchać. Postaraj się zatem przejąć kontrolę nad swoim życiem i stać się odpowiedzialnym za to, co się w nim dzieje. Zacznij samodzielnie rozwiązywać swoje problemy i nie nadawać im rangi "kataklizmów". Poznając drugiego człowieka, dostrzeż go, jako osobę, a nie potencjalnego powiernika twoich problemów, nie zalewaj go z marszu potokiem swoich "dramatycznych przeżyć" i staraj się więcej słuchaj niż mówić.

W sumie nie powinieniem już pisać do ciebie (bo takaś delikatna i szybko obrażalska), ale dziękuję za te jakże ciekawe wywody. Teraz już wiem, co mam robić tongue

961 Ostatnio edytowany przez Elya (2015-10-09 18:48:41)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Wreszcie sie dogadalismy.

962 Ostatnio edytowany przez Nigdy (2015-10-09 18:31:57)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
matwiej napisał/a:

Ale nie mnie to mow, tylko tym ksiezniczkujacym jasniepaniom, ktore wymagaja od faceta, zeby byl taki, siaki i owaki i do tego laczyl w sobie mase sprzecznych cech.
I jeszcze wiedzial kiedy ma byc jaki w zaleznosci od humoru jasniepanny.

A mężczyźni to nie mają wymagań? Jakoś, żaden nie napisał, że chce jakąkolwiek byle by była przy nim, by kochała, wspierała..,

963

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Tiszantul, ja nie za bardzo wiem jak jakaś kobieta ma więc do Ciebie dotrzeć i Cię uratować. Portale są be, poza miastem jest be, sam z incjatywą nie wyjdziesz bo be, do klubów nie chodzisz bo to centrum rozpusty. Co Ty, oczekujesz, że jakaś Ci się na progu pojawi i weźmie Cię z całym dobrodziejstwem inwentarza, jak sam nawet palcem nie kiwniesz?

Sorry, ale tego typu fantazje są NIEREALISTYCZNE. Zarzucasz kobietom, że przebierają, a sam jak panna na ziarnku grochu siedzisz i kwękasz.

964

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
tiszantul napisał/a:
calkiemfajny24 napisał/a:

Portale randowe sobie odpuściłem.
Z mojego doświadczenia można sobie znaleźć sex-friend ale nic więcej.

Ja też próbowałem na różnych i nic z tego, a dodatkowo jeszcze zdjęcia swojego porządnego nie mógłbym zamieścić.

Pewnie za porządny byłeś.
Jak za dużo pytasz, za dużo piszesz o sobie, nie zaproponujesz spotkania szybko. (2-3 dni pisania) to ona sobie odpuści.
Piszesz coś w stylu "Co się dzieje w tym świecie, dzieciaki nawet "Dzień dobry" nie odpowiadają sąsiadom tylko siedzą i gadają na fejsie.
Nie wiem czy się z tym spotkałaś, nie chodzi mi o to, że rozmawiają ze znajomymi ale oni po prostu nie rozmawiają już inaczej, piszą do siebie zamiast umówić się gdzieś przez net i pójść pogadać normalnie
Nie cierpię rozmawiać w ten sposób, nie widać twarzy, nie ma kontaktu wzrokowego, nie ma  satysfakcji z rozbawienia kobiety.
Trudno żeby była, czuje się to widząc szczery uśmiech na twarzy kobiety, błysk radości w oku,.
Tutaj widać tylko literki."


Pamiętaj, że kobiety mają bardzo rozbudowaną wyobraźnię - im więcej piszesz o sobie przez internet tym większa szansa na to, że nie będziesz pasował do jej wyobrażenia o Tobie które zbudowała podczas chatowania.

965

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

I jeszcze słówko o tej "porządności" - dwa lata temu miałem wyjątkowo męczące zlecenie, na dokładkę facet zapłacił mi gotówką (5 tys. ...), nie mam samochodu, a nie jestem taki luzak żeby nosić po kieszeniach tyle forsy dłużej niż to konieczne.
Jedyny znany mi wpłatomat odpowiedni do takich sum (za szkłem, przy placówce banku, nie trzeba się spieszyć ani rozglądać...) był dość daleko, do tego nie spałem przez weekend (taka praca, serwery w firmach trzeba naprawiać poza godzinami pracy) - miałem palącą potrzebę ukojenia umysłu.
Zostawiłem stówkę, obskoczyłem apteki i monopolowy, szedłem sobie na przystanek i poczułem na sobie spojrzenie jakiejś parki.
Jak podchodzili zorientowałem się, że nie są parą, tylko z MONARu, kościoła, albo czegoś w tym stylu i jak nic będę musiał posłuchać wykładu.
No bo kogo może zainteresować wymiętoszony, blady facet popijający wódkę syropem z kodeiną?
W dodatku przez tą kodeinę która już zadziałała wiedziałem, że nie dam rady ich spławić, po opiatach robię się obrzydliwie uprzejmy.

Na szczęście byli tylko z grupki religijnej, na szczęście zwrócili uwagę tylko na flaszkę.
Rozmawiałem z dziewczyną, koleś był "zbyt porządny żeby mówić jak nie pytają", mimo różnych poglądów po zorientowaniu się, że nikt zdania nie zmieni, zmieniliśmy temat na neutralny i poszliśmy na kawę jak cywilizowani ludzie.

Chodziłem czasami na te spotkania, mimo tego, że nie byłem jedynym facetem to za każdym razem miałem komitet powitalny - Ci porządni na dzień dobry podawali rękę, ewentualnie stosowali jakiśtam tradycyjny aseksualny grupowy uścisk.
Ja, niewierzący, niewychowany, po prostu przytulałem te dziewczyny tak jak wszystkie inne.
Próbowałem wyciągnąć na kawę nie jedną i nie raz - nic z tego.
Psychiatra wytłumaczył mi, że miały wewnętrzny konflikt między tym czego chciały, a zasadami w które wierzyły.
Nie przytulały się do kolegów z grupy tylko do mnie, mimo tego, że byłem obcy, a ich znały dlatego, że oni wyznawali te same zasady więc objęcie i pogłaskanie po głowie koleżanki było dla nich niedopuszczalne...

Znudziło mi się, nie dało się normalnie rozmawiać, bo każdy temat poza religią prędzej czy później schodził na seks - w końcu mogłem tylko o religii pogadać więc się pożegnałem.

966

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Beyondblackie napisał/a:

Tiszantul, ja nie za bardzo wiem jak jakaś kobieta ma więc do Ciebie dotrzeć i Cię uratować. Portale są be, poza miastem jest be, sam z incjatywą nie wyjdziesz bo be, do klubów nie chodzisz bo to centrum rozpusty. Co Ty, oczekujesz, że jakaś Ci się na progu pojawi i weźmie Cię z całym dobrodziejstwem inwentarza, jak sam nawet palcem nie kiwniesz?

Sorry, ale tego typu fantazje są NIEREALISTYCZNE. Zarzucasz kobietom, że przebierają, a sam jak panna na ziarnku grochu siedzisz i kwękasz.

Tak masz rację, jestem stracony dla tego świata i w ogóle go nie rozumiem.

967

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
calkiemfajny24 napisał/a:

I jeszcze słówko o tej "porządności" - dwa lata temu miałem wyjątkowo męczące zlecenie, na dokładkę facet zapłacił mi gotówką (5 tys. ...), nie mam samochodu, a nie jestem taki luzak żeby nosić po kieszeniach tyle forsy dłużej niż to konieczne.
Jedyny znany mi wpłatomat odpowiedni do takich sum (za szkłem, przy placówce banku, nie trzeba się spieszyć ani rozglądać...) był dość daleko, do tego nie spałem przez weekend (taka praca, serwery w firmach trzeba naprawiać poza godzinami pracy) - miałem palącą potrzebę ukojenia umysłu.
Zostawiłem stówkę, obskoczyłem apteki i monopolowy, szedłem sobie na przystanek i poczułem na sobie spojrzenie jakiejś parki.
Jak podchodzili zorientowałem się, że nie są parą, tylko z MONARu, kościoła, albo czegoś w tym stylu i jak nic będę musiał posłuchać wykładu.
No bo kogo może zainteresować wymiętoszony, blady facet popijający wódkę syropem z kodeiną?
W dodatku przez tą kodeinę która już zadziałała wiedziałem, że nie dam rady ich spławić, po opiatach robię się obrzydliwie uprzejmy.

Na szczęście byli tylko z grupki religijnej, na szczęście zwrócili uwagę tylko na flaszkę.
Rozmawiałem z dziewczyną, koleś był "zbyt porządny żeby mówić jak nie pytają", mimo różnych poglądów po zorientowaniu się, że nikt zdania nie zmieni, zmieniliśmy temat na neutralny i poszliśmy na kawę jak cywilizowani ludzie.

Chodziłem czasami na te spotkania, mimo tego, że nie byłem jedynym facetem to za każdym razem miałem komitet powitalny - Ci porządni na dzień dobry podawali rękę, ewentualnie stosowali jakiśtam tradycyjny aseksualny grupowy uścisk.
Ja, niewierzący, niewychowany, po prostu przytulałem te dziewczyny tak jak wszystkie inne.
Próbowałem wyciągnąć na kawę nie jedną i nie raz - nic z tego.
Psychiatra wytłumaczył mi, że miały wewnętrzny konflikt między tym czego chciały, a zasadami w które wierzyły.
Nie przytulały się do kolegów z grupy tylko do mnie, mimo tego, że byłem obcy, a ich znały dlatego, że oni wyznawali te same zasady więc objęcie i pogłaskanie po głowie koleżanki było dla nich niedopuszczalne...

Znudziło mi się, nie dało się normalnie rozmawiać, bo każdy temat poza religią prędzej czy później schodził na seks - w końcu mogłem tylko o religii pogadać więc się pożegnałem.

No więc nawet w grupie religijnej nie da się żadnej wyrwać.

968

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Wszędzie da się wyrwać jak się chce. Nie gwarantuję, że to będzie najmądrzejsza, najzaradniejsza, najmoralniejsza kobita z urodą Miss Polski, ale się da i może się nawet okazać, że to fajna babka będzie big_smile

Chyba najbardziej odpychającą, i generalnie zniechęcającą mnie do facetów z tego wątku rzeczą, wcale nie jest brak samochodu, przygarbienie, niski wzrost, wczesne łysienie, brak kasy, ale ciągłe użalanie się nad sobą i bierność- to wam tak naprawdę podcina skrzydła i czyni was dogłębnie nieatrakcyjnymi w oczach kobiet.

969

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Nie.
Zwłaszcza w grupie religijnej nie da się wyrwać, bo są zbyt porządne.

Ja też sobie powtarzałem, że jestem stracony, że świat mnie nie rozumie, że ludzie nie rozumieją...
Łykałem tabletki z kodeiną, kupowałem na czarno tabletki z morfiną, bo świat wyglądał lepiej.
I będąc na haju pewnego dnia uznałem, że nie dam rady dłużej, pójdę do psychiatry - albo mi pomoże albo już nic mi nie pomoże i odejdę z tego świata przedtem zabierając ze sobą kilka osób bez których będzie on lepszym miejscem.

Dzisiaj czuję się dobrze, rozmawiając z kobietą nie zastanawiam się nad tym jak ją poderwać - wyjdzie albo nie.

Wiem, że to nie brzmi fajnie ani miło ale radzę Ci pójść do psychiatry - prywatnie, na NFZ są beznadziejni i mają w dupie co Ci jest.
Jeżeli nie jesteś chory będziesz mógł pogadać z jedną osobą, twarzą w twarz o tym co Cię boli, to lekarz więc zgodnie z prawem nie wolno mu paplać o tym co usłyszał.
Jeżeli masz lekkiego doła dostaniesz doraźne leki przeciwlękowe, alprazolam czy coś podobnego - łykasz i po 20 minutach będziesz spokojny nawet jak zaczepi Cię grupa karków uzbrojonych w noże...
3-4 razy będziesz potrzebował tej tabletki przed randką, później się przyzwyczaisz i nie będą potrzebne.
Jeżeli jest gorzej to z całego serca współczuje - żyj, a jak pomyślisz o skończeniu ze sobą przypomnij sobie tych ludzi których miałeś nieprzyjemność poznać i masz z nimi na pieńku.
Żyj, żeby nie było im za lekko jeżeli nie masz innych powodów.

970

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Beyondblackie napisał/a:

ciągłe użalanie się nad sobą i bierność- to wam tak naprawdę podcina skrzydła i czyni was dogłębnie nieatrakcyjnymi w oczach kobiet.

U kobiet w dziale "Samotność" najbardziej odpycha mnie to, że większość nie raczy nawet odpisać "Nie mam ochoty." na maila z propozycją wyjścia gdzieś.
Ani to miłe, ani grzeczne takie ignorowanie.

Co nie zmienia faktu, że kilka użytkowniczek miałem przyjemność poznać - nie są już aktywne, z żadną nie nawiązałem dłuższej znajomości ale zawsze fajnie pogadać z kimś nowym wink

971

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
calkiemfajny24 napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

ciągłe użalanie się nad sobą i bierność- to wam tak naprawdę podcina skrzydła i czyni was dogłębnie nieatrakcyjnymi w oczach kobiet.

U kobiet w dziale "Samotność" najbardziej odpycha mnie to, że większość nie raczy nawet odpisać "Nie mam ochoty." na maila z propozycją wyjścia gdzieś.
Ani to miłe, ani grzeczne takie ignorowanie.



Co Ci to da, że ktoś odpisze "nie mam ochoty"?

972

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Tak się zastanawiam, ile dla was panie mężczyzna musi zarabiać minimalnie żebyście zechciały na niego spojrzeć ? A jeżeli jest na rencie i nie może pracować to co wtedy, pewnie odpada w przedbiegach? I tym się tutaj różnimy bo dla mnie kobieta może niewiele lub wcale zarabiać, pod warunkiem że jest chętna do znaleźenia pracy i jest pracowita. Ale ja nie kalkuluje sobie w głowie tak jak wy co mi się bardziej opłaci. I nie piszcie mi tutaj o zakochaniu czy miłości bo na początku nie wiecie ile dany facet zarabia, dopiero się "zakochujecie" jak poznacie wszystkie jego strony. To co to za miłość, przecież mówi się że nie wybiera, że jest ślepa. Widać że w wykonaniu niektórych pań ma całkiem dobry wzrok.

973

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Krejzolka82 napisał/a:
calkiemfajny24 napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

ciągłe użalanie się nad sobą i bierność- to wam tak naprawdę podcina skrzydła i czyni was dogłębnie nieatrakcyjnymi w oczach kobiet.

U kobiet w dziale "Samotność" najbardziej odpycha mnie to, że większość nie raczy nawet odpisać "Nie mam ochoty." na maila z propozycją wyjścia gdzieś.
Ani to miłe, ani grzeczne takie ignorowanie.



Co Ci to da, że ktoś odpisze "nie mam ochoty"?

Przynajmniej inaczej(lepiej) będzie można spojrzeć i pomyśleć o takiej osobie która była szczera i uczciwie odpowiedziała.

To samo głupie teksty typu "Jesteś dla mnie za dobry, nie zasługuję na ciebie", zamiast uczciwie i szczerze powiedzieć "Znudziłeś mi się, znalazłam sobie innego. Z nami koniec."

974

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Jasne, pomyślisz ''głupia pipa'' (co najmniej);-)))

975 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-10-09 20:57:00)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

  X77 ja nie wiem co Ty masz do moich pytań do innych Ludzi z forum?

Ale znowu dziękuję, że odpowiedziałeś mi na pytanie.

No dobra, ale są dwa powody, no może ja takie stosuje do nie odpisywania:
1. Nie mam odwagi 'spławić" faceta, żeby mu się przykro nie zrobiło (wiem, wiem, to hipokryzja i takie tam);
2. Czasami jak się odważę grzecznie "spławić" faceta, to mi się "dostaje" począwszy od wyzwisk skończywszy na dalszym pisaniu przez tegoż faceta.
Więc reasumując, doszłam do wniosku, że lepiej po prostu nie odpisywać nic.

Posty [ 911 do 975 z 2 299 ]

Strony Poprzednia 1 … 13 14 15 16 17 … 36 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026