Snake napisał/a:Ależ macica jest kobiety, a nie ustawodawcy. On tylko każe respektować stare przykazanie - nie zabijaj,
CatLady napisał/a:A czemu mam szanować przykazanie jeśli dajmy na to nie jestem wierząca? To jest narzucanie swoich poglądów innym ludziom. To jest tak jakby Muzułmanin kazał Ci przestrzegać ramadanu.
A jeśli nawet jestem wierząca to Bóg dał mi wolną wolę i wolność sumienia i to On mnie osądzi.Jesli jestes niewierzaca- idz i zabij sobie czlowieka na ulicy, zwierze, kogokolwiek lub cokolwiek. Przeciez kanony wiary Cie nie obowiazuja. A skoro to tylko kanony WIARY to nie musisz sie obawiac o kare tu, na dole.
Jesli jestes wierzaca-idz i zabij sobie czlowieka na ulicy, zwierze, kogokolwiek lub cokolwiek. Przeciez masz wolna wole, a Twoje sumienie to tylko Twoja sprawa. Bog dal nam wolnosc wyboru. I dlatego mozemy wybrac albo zlo albo dobro. Ale ta wolnosc nie jest gwarantem tego, ze nie dosiegnie nas kara za nieposluszenstwo. Wrecz przeciwnie. Jest nam powiedziane, ze mozemy sobie wybrac, ale za zly wybor nam sie dostanie.
CatLady, w Twoim przypadku chodzi o to, ze Ty sama nie wiesz, czy jestes wierzaca, czy nie jestes. A dajesz sobie prawo (jak wielu ludzi teraz ) do niewygodnych przywilejow, jak aborcja na przyklad poprzez wyrzeczenie sie wiary (jakiejkolwiek). To jest teraz bardzo modny trend- ja powinnam moc dokonac aborcji, bo jestem niewierzaca, itd.Snake napisał/a:Fajnie, że napisałaś o alimentach, bo to pokazuje rolę mężczyzny w myśleniu kobiet. .
A wy, faceci, w ogóle najlepiej nie chcielibyście mieć z dziećmi nic wspólnego. Albo lepiej, chcielibyście tylko podejmować decyzję bez brania odpowiedzialności, w tym finansowej.
Decyzja o urodzeniu bądź nie powinna w większości należeć do kobiety, bo to ona nosi w swoim ciele płód, to ona doświadcza niedogodności z tym związanych, to ona ryzykuje życiem zawodowym, zostaniem na bruku. Facet nawet jeśli łaskawie podrzuci jakieś pieniążki, to w codziennym życiu nie pomoże, jest bezużyteczny. Dlaczego miałby mieć prawo do decyzji?
Oj, uogolnilas teraz... Moj maz zajmuje sie swoim pierworodnym i wielu mezczyzn, ktorych znam nie miga sie od obowiazkow wzgledem pociech, rowniez tych finansowych. Zdarzaja sie przypadki, gdzie facet okazuje sie dupkiem, ale tacy wciaz sa w mniejszosci. I jakis czas jeszcze beda.