Hello,
W sobotę wybieram się na pierwszą randkę. Rozmawialiśmy tylko kilka minut, ale oboje poczuliśmy chęć dalszej znajomości. No i stało się. Teraz mam problem, ponieważ nie do końca wiem jak się przygotować i czego kobieta może oczekiwać po pierwszej randce? Randek miałem tyle w życiu, że liczę je na palcach jednej ręki i tak naprawdę nie wiem czy mógłbym je nazwać randkami - stąd ten problem. Każdy mój związek był od razu skokiem na głęboką wodę, nieoczekiwany, wywodzący się z przyjaźni, taki normalny. Dlatego jest to dla mnie trudne (nowe). Ale do rzeczy...
1) Bez kwiatów, to jeszcze nie na tyle poważne, aby wyskakiwać z czerwoną różą. Nie chcę jej odstraszyć, że oczekuje od niej nie wiadomo czego. Na drugim spotkaniu (jeśli takie będzie) coś wymyślę, ale nie teraz ![]()
2) Przyjemna, klimatyczna kawiarnia, drewniane stoliki, kolorowe świece dokoła, niezbyt głośna muzyka w tle. Kawa, może szarlotka do tego? Chodzi o miejsce, w którym da się normalnie porozmawiać i lepiej poznać (przeciwnie do np. kina lub głośnego klubu).
3) Lepiej umówić się już na miejscu, czy może gdzieś w pobliżu, gdzie łatwiej trafić i razem przespacerować się do wspomnianego lokalu?
4) Żadnych zaskakujących sytuacji. Chciałbym aby kobieta czuła się komfortowo, aby wiedziała co ją czeka, tym bardziej że jeszcze prawie się nie znamy.
5) Jeśli alkohol, to tylko jedna lampka dobrego wina, które z resztą sama wybierze (nie chcę wyjść w jej oczach na jakiegoś alkoholika, który od razu proponuje alkohol).
6) Spotkanie jedno, maksymalnie dwugodzinne. Rozstać się w momencie, kiedy oboje będziemy się dobrze bawić. To powoduje większą szanse (ochotę) na kolejne spotkanie.
O czym rozmawiać z kobietą na pierwszej randce? Uczelnia, praca, hobby, muzyka, filmy, najbliższe wydarzenia, podróże, najśmieszniejsze momenty w życiu? Raczej bez polityki, religii, planów na przyszłość odnośnie własnej rodziny, ex facetach, chorobach i dużych wadach charakteru. Co jeśli skończą się tematy i nastanie niezręczna cisza? Zaznaczam, że nie jestem dobrym mówcą niestety i mam z tym problem ![]()
Powiedzcie mi proszę drogie kobiety, czy wolałybyście, aby po udanym spotkaniu mężczyzna odprowadził was do domu/mieszkania/autobusu/samochodu oddalonego o 4 przecznice? Czy wolałybyście zaraz po wyjściu z lokalu udać się już samotnie w swoją stronę, nawet jesli byłoby to centrum miasta (klimatyczne uliczki itp.)?
Jak pożegnać się z kobietą po pierwszej randce? Jeśli będzie nam się dobrze rozmawiało, to czy lekki buziak w policzek jest dobrym pomysłem? Przecież nie będę wiedział co ona tak naprawdę o mnie myśli, może cały wieczór będzie tylko grą o nazwie "daleko jeszcze?". Czy wspomniany kiss mogę zainicjować pierwszy, czy raczej nie wypada?
Jezu mam motyle w brzuchu... Taki stary a taki głupi ![]()