Jak osoba religijna powinna postąpić? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Jak osoba religijna powinna postąpić?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

Temat: Jak osoba religijna powinna postąpić?

Chciałbym zapytać praktykujących katolików, jak młody chłopak ma poradzić sobie z problemem seksualności. Gdy nie ma się żony i seks nie wchodzi w grę, a przy braku masturbacji pojawia się po pewnym czasie ból jąder, czy ulżenie sobie gdy odczuwa się ból w jądrach będzie grzechem? Czy jednak pomimo tego nadal nie wolno?  Dziękuję za poważne odpowiedzi.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak osoba religijna powinna postąpić?

Według Kościoła masturbacja jest grzechem. Nieważne, czy Cię jądra bolą, czy nie.
Przykro mi.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa
Odp: Jak osoba religijna powinna postąpić?

Szklanka wody zamiast...

4

Odp: Jak osoba religijna powinna postąpić?

Walnij się młotkiem w palec. Nie będziesz wtedy czuł bólu jąder wink

5

Odp: Jak osoba religijna powinna postąpić?

To ja mam inne pytanie:

Jak wiadomo, brak masturbacji u chłopców powoduje nagromadzenie się płynów w nasieniowodach oraz nocne polucje, doprowadzajace tak czy inaczej do wytrysku. Czy takie cos tez nie jest grzechem, skoro jest podnieceniem siebie samego?

6

Odp: Jak osoba religijna powinna postąpić?

Masturbacja jest grzechem usprawiedlionym o ile robisz to tak rzadko jak to tylko możliwe. Z takiego grzechu nie trzeba się spowiadać. Jesteśmy ludźmi. Tak jak musimy jeść, oddychać, tak i musimy zaspokajać potrzeby seksualne.

7

Odp: Jak osoba religijna powinna postąpić?
Polaquito napisał/a:

Masturbacja jest grzechem usprawiedlionym o ile robisz to tak rzadko jak to tylko możliwe. Z takiego grzechu nie trzeba się spowiadać. Jesteśmy ludźmi. Tak jak musimy jeść, oddychać, tak i musimy zaspokajać potrzeby seksualne.

Nieprawda. Masturbacja jest grzechem, trzeba się z niej spowiadać. Każdy ksiądz Ci to powie.
Potrzeba seksualna nie jest potrzebą fizjologiczną.

Nocne polucje następują bezwolnie, człowiek nie jest ich świadomy, gdyż śpi. To nie masturbacja.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

8 Ostatnio edytowany przez Polaquito (2019-06-10 14:54:15)

Odp: Jak osoba religijna powinna postąpić?

Potrzeby seksualne nie są potrzebą fizjologiczą? Co Ty za bzdury piszesz? Oczywiście, że są. Musimy zaspokajać potrzeby seksualne. O ile jest wiele sposobów na ograniczenie popędu seksualnego, o tyle nie ma możliwości w sposób niefarmakologiczny i niechirurgiczny zatrzymać produkcji nasienia. U mężczyzn długie wstrzymywanie spermy w jądrach powoduje ból i niekontrolowane wytryski. Wybacz, co do księży... nie są oni dla mnie autorytetem moralnym. A spowiadasz się przed Bogiem, nie przed księdzem.

9 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-06-10 15:03:04)

Odp: Jak osoba religijna powinna postąpić?

Można żyć bez seksu. Więc nie jest to potrzeba fizjologiczna.

Ja nie jestem praktykująca, robię sobie dobrze kiedy chcę i ile chcę. Nie spowiadam się wcale i z niczego. Ale religia katolicka jest jaka jest, jeśli się jest osobą wierzącą i praktykującą, to pewnych rzeczy należy przestrzegać.  Masturbacja według kościoła jest grzechem. Koniec, kropka. Jeśli katolik twierdzi inaczej, to jest hipokrytą.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

10

Odp: Jak osoba religijna powinna postąpić?

Chcesz mi powiedzieć, że Kościół nie ma prawa się mylić, dlatego każdy katolik który ma odmienne zdanie od oficjalnie przyjętych doktryn jest hipokrytą? Hipokrytą jest ten, który postępuje niezgodnie ze swoim sumieniem, a to już nie Tobie ani księdzu osądzać.

11

Odp: Jak osoba religijna powinna postąpić?

Hipokrytą jest ten, kto chce należeć do wspólnoty kościoła i jednocześnie nie przestrzegać jego nauk.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

12

Odp: Jak osoba religijna powinna postąpić?

Idiotą jest ten który nie patrzy krytycznie nawet na swojego nauczyciela.

13

Odp: Jak osoba religijna powinna postąpić?
Polaquito napisał/a:

Idiotą jest ten który nie patrzy krytycznie nawet na swojego nauczyciela.

Możemy tak do jutra, ale fakty pozostaną faktami ;-)

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

14

Odp: Jak osoba religijna powinna postąpić?
Polaquito napisał/a:

Chcesz mi powiedzieć, że Kościół nie ma prawa się mylić, dlatego każdy katolik który ma odmienne zdanie od oficjalnie przyjętych doktryn jest hipokrytą? Hipokrytą jest ten, który postępuje niezgodnie ze swoim sumieniem, a to już nie Tobie ani księdzu osądzać.

Przecież nie musisz być katolikiem tongue
nawet lepiej jak katolikami będą ludzie, którzy naprawdę wierzą i praktykują. Oni nie mają takich problemów, bo doskonale wiedzą, jak je rozwiązywać.

I nie muszą robić gównoburzy w trollowym wątku uderzając w to, co zawsze będzie powodowało spinę światopoglądową.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

15

Odp: Jak osoba religijna powinna postąpić?

Zdecydowanie hipokrytą jest ten, który majac świadomosc mylnosci nauk kościoła nadal uznaje sie za jego wyznawcę. Zreszta to sam kościół forsuje poglad, że nie jest kartą w menu gdzie mozesz wierzyc w te elementy ktore ci pasują.

16

Odp: Jak osoba religijna powinna postąpić?

Chcesz napisać że Bóg się myli? Dla osób wierzących Biblia jest wyznacznikiem co grzech a co nie, i w Biblii jest 10 przykazań jako streszczenie. bo jest nie zabijaj w w Biblii jest rozpisane,że gniewanie się na brata jest już grzechem przeciw blizniemu, także czyli pobicie, podobnie nie cudzołoż-nie uprawiaj seks poza zona/mężem, i jest napisane że nie sam seks poza małżeństwem jest grzechem, ale samo myslenie-nieczyste myśli. Masturbacja to aktywność seksualna, każdy seksuolog świecki to powie,to też jest seks, a skoro myślenie o seksie dla chrześcijan jest zabronione, to tym bardziej wszelka aktywność poza małżeństwem. W biblii jest również, o oku i ręce, o 6 przykazaniu, czyli patrzenie pożądliwe, jest grzechem i czyny ręką są grzechem. Jezus mówi odnośnie nie cudzołóż:

27 Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż!10 28 A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa. 29 11 Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła. 30 I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła.
31 Powiedziano też: Jeśli kto chce oddalić swoją żonę, niech jej da list rozwodowy12. 32 A ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę - poza wypadkiem nierządu - naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa13.

- Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa.

- Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu

-  I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu

Powyżej z tego co powiedział Jezus odnośnie nie cudzołóż- cudzołożyć, można również oczami, patrzeć pożadliwie z namysłem, ale być tą osobę "bzyknął" albo na niemoralna nagość, w celu podniecania się typu porno, zdjęcie erotyczne, 

A także można cudzołożyć ręką. Czyli masturbacja/pettningi, w sumie petting to wzajemna masturbacja. Więc kościół się nie myli

Masturbacja to łamienie 6 przykzania, to aktywność seksualna, a seks a dosadniej przyjemność seksualna-orgazm jest dozwolony tylko pomiędzy mężem i zoną w stosunku seksualnym, czyli penis-pochwa. Oralny, analny z finałem jest również grzechem bo to wynaturzenie. Penis został stworzony do pochwy, pochwa dla penisa, narządy płciowe, męskie żeńskie, to jest banalnie proste. wsadzanie penisa w otwory nie stworzone do tego, jest grzechem.

łamanie 6 przykazania to grzech śmiertelny, o czym mówi metaforycznie Jezus: o oku

wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła

o ręku:

odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła.

Jest napisane wprost, kto grzeszy okiem w ujęciu seksualnym, patrzenie na nagość czyjąś specjalnie w celu "cieszenia oka" -podniecaniu się  porno nagie fotki, pójdzie do piekła,

Kto grzeszy ręką w ujęciu seksualnym, masturbacja pettingi, czyli sprawianie sobie przyjemności seksualnej lub drugiej osobie, pójdzie do piekła,

oczywiście kto uprawia seks waginalny pralny analny z nie swoją żoną pójdzie również do piekła.

Można uprawiać tylko seks z finałem waginalny, z mężem żoną, analny oralny z finałem przerywany jest niemoralny nawet w małżeństwie, i też jest grzechem.

jeśli ktoś czuje przymus masturbacji to jest uzależniony. Potrzeba seksualna nie jest potrzebą, jak jedzenie i picie. Seks służy jako rozrywka(przyjemność) pomiędzy mężem i żoną i jako prokreacji również. Para małżeńska uprawia seks albo gdy chce mieć dziecko, albo gdy chce zaznać rozkoszy seksualnej.

Antykoncepcja jest zabroniona bo:

młoda para małżeńska gdy zacznie uprawiać seks gdy tylko ze chcę szybko się uzależni, i wtedy będą musieli się regularnie rozładowywać, a w przypadku rozłąki, jakiś wyjazd choroba, będa grzeszyć, zdradą lub masturbacją.  Przyszła para, powinna żyć w czystości, czyli de facto przyjmuje się że nie jest uzalezniona, i dlatego promuje się npr zamiast antykoncepcji, npr ma skuteczność jak tabletki, czyli to pewna metoda, minus to ograniczenie seksu, właśnie po to aby nadmiar seksu nie doprowadził do uzależnienia.

Całośc nauki jest logiczna.

Mnóstwo osób żyje w czystości, mnóstwo osób wyszło z uzaleznienia masturbacji. I to nie jest tak, że jak ktoś nie musi się zaspokajać to ma niskie libido, bo można poczytać o świadectwach, choćby nie religijnych osób np nofap, mnóstwo osób w USA nawet niewierzących, musieli regularnie się zaspokajać, a po odwygu, 3 miesiące, przestali czuć przymus masturbacji, nie odczuwali potrzeby rozładowania. więc mieli normalne libido skoro przed "odwykiem" robili to często, nawet codziennie, a potem byli wolni, nie musieli tego robić.

Kościół nie uznaje onanizmu za grzech ciężki tylko wtedy gdy ktoś musi, nie wytrzymuje z napięcia, ale rówież powinien z tym walczyć, czyli nie tak, że ktoś czuję jak mi się chce bardzo i już to robię, ale powinien przeciągać jak najdłuże, choćby o godzinę, choćby o dzień, potem ten czas się wydłuża, a na końcu przestaje się odczuwać silną potrzebę rozładowania. 

Jestem chłopakiem, ja również przeszedłem to. Oto moje świadectwo w skrócie

jako nastolatek 13-14 lat zacząłem to robić, bo zobaczyłem że to przyjemne, nie wiedziałem, że to grzech, robiłem to tyle kiedy czułem, że będę w stanie to zrobić, czyli czuć przyjemność i mieć orgazm, gdy to zrobiłem byłem niewrażliwy intymnie, wrażliwość wracała po 2-3 dniach. wiec robiłem to regularnie co 2-3 dni, gdy na religii się dowiedziałem że to grzech, wyspowiadałem się, i myślałem że to koniec.... zamiast 2-3 dni wytrzymałem kilka dni, potem musiałem, bo myślałem że zwariuje tak mi się chciało.... i były spowiedz masturbacja spowiedz masturbacja.....spowiedzi były co kilka miesiecy wiec czysty byłem zaledwie kilka dni, nie mogłem przestać tego robić bi napięcie po kilku dniach było tak silne, że po prostu musiałem, potem czytałem bravo i inne tego typu świeckie poradniki, i doszedłem do wniosku że taka jest natura, i że kościół się myli, nawet nie walczyłem już, po prostu co kilka dni sie zaspokajałem gdy czułem dużą potrzebę-napięcie. Trwało to latami, dziewczyny mnie nie podniecały, bo byłem cały czas rozładowany do zera, bo co napiecie trochę urosło, minęło 2-3 dni to miałem orgazm i napięcia zero. Dziewczyna nie była w stanie mnie podniecić, pocałunki nie sprawiały przyjemności, bo nie czułem żadnego podniecenia, gdy trochę urosło przez 2-3 dni ochotą na seks, gdy dziewczyny zaczeły mnie podnioecać znów orgazm i znów zero napięcia. Doszedłem do wnisoku ze to nie jest norma czy nromalna sytuacja i zacząłem z tym walczyć,po prostu postanowiłem, że nawet niech umrę, a się niedotknę, wytrzymywałem dłużej 2-3 tygodnie po tym czasie przychodziła taka chwilą, że musiałem bez fantazji, bez porno bez niczego, po prostu musiałem to zrobić bo bym zwariował takie było mega napięcie. Już był sukces bo wytrzymywałem 2 tygodnie, potem myślę, wytrzymamm dłużej, gdy po 2 tygodniach znów przyszło to napięcie, nie dotknąłem się, przeżywałem piekło, całe krocze podbrzusze normalnie mnie paliło, jak ogniem z napięcia z pożadania z podniecenia, taki stan trwał kilka dni, było to piekło, po kilku dniach odeszło, i przestałem odczuwać napięcie seksualne. Teraz czuję tylko gdy się podniece, porno lub dziewczyną, jej nagością, wtedy czuję napięcie i albo się zaspokoje, to minie, ale przeczekam, z godzine, i mija, i znów nie odczuwam, mogę spokojnie nawet tak pół roku, i jestem zimny tam na dole, przy podnieceniu czuje płomien, i mega ochotę na seks, ale wystarczy nie oglądać porno, na żywo nagości dziewczyn, i jest luzik, teraz czuję, że tak powinna wyglądac zdrowa seksualność, jest podniecenie jest ochota na seks, człwoiek nie podnieca się czyms nie ma potrzeby seksu. Jestem wolny.

17

Odp: Jak osoba religijna powinna postąpić?
Lady Loka napisał/a:
Polaquito napisał/a:

Chcesz mi powiedzieć, że Kościół nie ma prawa się mylić, dlatego każdy katolik który ma odmienne zdanie od oficjalnie przyjętych doktryn jest hipokrytą? Hipokrytą jest ten, który postępuje niezgodnie ze swoim sumieniem, a to już nie Tobie ani księdzu osądzać.

Przecież nie musisz być katolikiem tongue
nawet lepiej jak katolikami będą ludzie, którzy naprawdę wierzą i praktykują. Oni nie mają takich problemów, bo doskonale wiedzą, jak je rozwiązywać.

I nie muszą robić gównoburzy w trollowym wątku uderzając w to, co zawsze będzie powodowało spinę światopoglądową.


A mnie śmieszą takie wypowiedzi, katolicyzm odnoście grzechów różni tylko od innych wyznań chrześcijańskich, pogląd na antykoncepcje. Chociaż do 19xx roku wszystkie wyznania chrześcijańskie uznawały antykoncepcje za grzech.

W każdej religii chrześcijańskiej, grzechem jest pornografia, nieczyste myśli i czyny-masturbacja petting, seks przedmałżenski, odnośnie seksualności. Zabójstwo pobicia, kradziezż także, czy nie chodzenie w niedziele do swpółnoty. Podział jest tylko odnośnie antykoncepcji, kk zezwala na npr, to też antykoncepcja ale ogranicza współ,zycie.

I róznica jeszcze jest w zachowaniach seksualnych małżeństwa katolicyzm tylko finał w pochwie, inne nie zaglądają parze małżeństwa do łożka, czyli jest zgoda na oral z finałem, może nie tyle zgoda co według sumienia.

Więc śmieszy mnie to jak niektórzy mówią, że nie jest katoliiem a chrześcijaninem, i ogląda porno, masturbuje się, ma nieczyste myśli, czy uprawia seks bez ślubu, jakby na to już chrzescijaństwo pozwalało a katolicyzm stał na drodze. Jesli ktoś porzuca katolicyzm, a wierzy w chrześcijanskiego Boga nadal grzeszy nieczystością, w myslach i czynach, bo chrześcijaństwo zezwala na orgazm tylko pomiędzy mężęm i żoną. bo Jezus naucza:

Małżeństwob niech będzie przez wszystkich otaczane szacunkiema, a pożycie małżonkówc bez skazyd; Bóg zaś1 osądzif rozwiązłyche i cudzołożnych.2

Życie w nieczystości bez ślubu, lub niemoralny seks męża i żony jest grzechem w chrześcijaństwie, więc porzucenie katolicyzmu nic nie da, dalej ciężko się grzeszy-śmiertelnie, o ile ktoś wierzy w Biblię, chrześcijaństwo. Zresztą aby być chrześcijaninem trzeba należeć do jakiejś wspólnoty, i co niedzielę uczeszczać tego nakazła Jezus, a każda wpsólnota ma swoje zasady, i żadna nie pozwala na seks bez ślubu, oglądanie porno czy masturbację, bo tego zabrania Biblia, nie chodzenie do wspolnoty obraża Boga, bo Bóg nakazał czynić na jego pamiątkę, więc łamie się przykazania pierwsze 3 odnośnie Boga.

Można wierzyć sobie w Boga jakiegoś, i odrzucić pismo, biblię, ale jeśki ktoś wierzy w Boga chrześcijanskiego, grzeszy nie spowiada się, usznie lub powszechnie, nie uczęscza do wspolnoty w niedziele, będzie według Pisma w Piekle.

18

Odp: Jak osoba religijna powinna postąpić?
HollyMolly napisał/a:

Zdecydowanie hipokrytą jest ten, który majac świadomosc mylnosci nauk kościoła nadal uznaje sie za jego wyznawcę. Zreszta to sam kościół forsuje poglad, że nie jest kartą w menu gdzie mozesz wierzyc w te elementy ktore ci pasują.

Większość katolików nigdy nie przeczytała Pisma świętego, i sobie myśli że katechizm i grzechy opisane w nim to sobie księża wymyślili sami. Katechizm powstał na bazie pisma swiętego, a Biblia mówi jasno.

Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż! ???

I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła

W seksualności, grzeszenie ręką to sprawianie sobie lub komuś przyjemności seksualnej. Jest grzechem ciężkim czyli śmiertelnym, i tak ejst w całym chrześcijaństwie.

19

Odp: Jak osoba religijna powinna postąpić?
Polaquito napisał/a:

Potrzeby seksualne nie są potrzebą fizjologiczą? Co Ty za bzdury piszesz? Oczywiście, że są. Musimy zaspokajać potrzeby seksualne. O ile jest wiele sposobów na ograniczenie popędu seksualnego, o tyle nie ma możliwości w sposób niefarmakologiczny i niechirurgiczny zatrzymać produkcji nasienia. U mężczyzn długie wstrzymywanie spermy w jądrach powoduje ból i niekontrolowane wytryski. Wybacz, co do księży... nie są oni dla mnie autorytetem moralnym. A spowiadasz się przed Bogiem, nie przed księdzem.

Jeśli ktoś musi się rozładować ten jest uzależniony, potrzeba rozładowania napięcia nie jest potrzebą fizjologiczną, mnóstwo ludzi żyje bez seksu, lub po odwyku przestali odczuwać przymus rozładowania napięcia. Mężczyzni mają spermę fakt, ale mają również polucje, gdy się spermy nagromadzi dochodzi do nocnego wytrysku i po problemie "nadmiaru spermy"

Uzależnienie jest grzechem lekkim, ale trzeba z nim walczyć, przeciągac jak najdłużej w czasie zaspokojenie się, wytrzymywać jak najdłużej.

20

Odp: Jak osoba religijna powinna postąpić?

Nie próbujcie być mądrzejsi od Boga, wszystko ma swój sens, i nauka jako całość chrześcijańska jest logiczna.

Odnośnie antykoncepcji, ale to już w ST Bóg powiedział, Bądzcie płodni i się rozmażajcie, to jest stary testament więc dotyczy żydów, jako stare przymierze, a chrześijan dotyczy nowy testament i to co głosi Jezus i wprost nie ma zakazu antykoncepcji, o jest o grzechu przeciw naturze. Blokowanie rozrodczości podczas seksu, można by pod to podciągnąć, ale ....

To nie tak, że Bóg zabraniałby ewentualnie antykoncepcji, i chciał aby mieli po 10 dzieci, Bóg ewentualnie Bóg zabronić anstykoncepcji, ale stworzył dni płodne i niepłodne kobiecie, czyli pewny seks bez poczecia, ale ogranoczony w małżeństwie, i nie wszystko to co człowiek stworzy, udoskonali musi być dobre, bo popatrzmy, antykoncepcja daje "dostęP" do seksu kiedy się chce, a że jest przyjemne ludzie korzystają ile mają "sił" ile się chce, i tak rodzi się uzaleznienie, potem przy rozłące muszą się masturbować,  a według Boga to czyn niemoralny zakazany. Dlatego pary które stosują npr mają ograniczony seks, i nie dojdzie u nich do uzależnienia, a jeśli nie są, kochają się jak chcą zaznać rozkoszy, lub spłodzić dziecko, i nie muszą tego robić regularnie, wieć zaznają rozkoszy w dni niepłodne, a w dni płodne odpoczywają od seksu, i nie dojdzie w ten sposób do uzaleznienia, logiczne.

Osoby uzaleznione nie zrozumieją tej nauki, bo muszą mieć regularnie orgazm aby rozładować napięcie, więc muszą regularnie to robić więc npr uznają za przeszkodę.

21

Odp: Jak osoba religijna powinna postąpić?
agatatomek napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Polaquito napisał/a:

Chcesz mi powiedzieć, że Kościół nie ma prawa się mylić, dlatego każdy katolik który ma odmienne zdanie od oficjalnie przyjętych doktryn jest hipokrytą? Hipokrytą jest ten, który postępuje niezgodnie ze swoim sumieniem, a to już nie Tobie ani księdzu osądzać.

Przecież nie musisz być katolikiem tongue
nawet lepiej jak katolikami będą ludzie, którzy naprawdę wierzą i praktykują. Oni nie mają takich problemów, bo doskonale wiedzą, jak je rozwiązywać.

I nie muszą robić gównoburzy w trollowym wątku uderzając w to, co zawsze będzie powodowało spinę światopoglądową.


A mnie śmieszą takie wypowiedzi, katolicyzm odnoście grzechów różni tylko od innych wyznań chrześcijańskich, pogląd na antykoncepcje. Chociaż do 19xx roku wszystkie wyznania chrześcijańskie uznawały antykoncepcje za grzech.

W każdej religii chrześcijańskiej, grzechem jest pornografia, nieczyste myśli i czyny-masturbacja petting, seks przedmałżenski, odnośnie seksualności. Zabójstwo pobicia, kradziezż także, czy nie chodzenie w niedziele do swpółnoty. Podział jest tylko odnośnie antykoncepcji, kk zezwala na npr, to też antykoncepcja ale ogranicza współ,zycie.

I róznica jeszcze jest w zachowaniach seksualnych małżeństwa katolicyzm tylko finał w pochwie, inne nie zaglądają parze małżeństwa do łożka, czyli jest zgoda na oral z finałem, może nie tyle zgoda co według sumienia.

Więc śmieszy mnie to jak niektórzy mówią, że nie jest katoliiem a chrześcijaninem, i ogląda porno, masturbuje się, ma nieczyste myśli, czy uprawia seks bez ślubu, jakby na to już chrzescijaństwo pozwalało a katolicyzm stał na drodze. Jesli ktoś porzuca katolicyzm, a wierzy w chrześcijanskiego Boga nadal grzeszy nieczystością, w myslach i czynach, bo chrześcijaństwo zezwala na orgazm tylko pomiędzy mężęm i żoną. bo Jezus naucza:

Małżeństwob niech będzie przez wszystkich otaczane szacunkiema, a pożycie małżonkówc bez skazyd; Bóg zaś1 osądzif rozwiązłyche i cudzołożnych.2

Życie w nieczystości bez ślubu, lub niemoralny seks męża i żony jest grzechem w chrześcijaństwie, więc porzucenie katolicyzmu nic nie da, dalej ciężko się grzeszy-śmiertelnie, o ile ktoś wierzy w Biblię, chrześcijaństwo. Zresztą aby być chrześcijaninem trzeba należeć do jakiejś wspólnoty, i co niedzielę uczeszczać tego nakazła Jezus, a każda wpsólnota ma swoje zasady, i żadna nie pozwala na seks bez ślubu, oglądanie porno czy masturbację, bo tego zabrania Biblia, nie chodzenie do wspolnoty obraża Boga, bo Bóg nakazał czynić na jego pamiątkę, więc łamie się przykazania pierwsze 3 odnośnie Boga.

Można wierzyć sobie w Boga jakiegoś, i odrzucić pismo, biblię, ale jeśki ktoś wierzy w Boga chrześcijanskiego, grzeszy nie spowiada się, usznie lub powszechnie, nie uczęscza do wspolnoty w niedziele, będzie według Pisma w Piekle.

Zupełnie nie zrozumiałeś/aś mojego przekazu wink
chodzi mi o to, że jak ktoś już uznaje się za członka konkretnej wspólnoty kościelnej, to bierze wszystkie nauki bez wybrzydzania.
Jak wybrzydza, coś mu się nie podoba, więcej się nie podoba niż podoba, to przecież nie trzeba być w Kościele. Jakikolwiek ten Kościół i wyznanie by nie było.
Jak ktoś chce być praktykujący to nie zadaje takich pytań, bo nie ma takiej potrzeby. Wie, że rozmawia się ze spowiednikiem, z kierownikiem duchowym i osobami, które mają odpowiednie wykształcenie w takich kierunkach. Wie, jak ćwiczyć samego siebie, żeby być coraz lepszym.

Nikt nikogo w Kościele na siłę nie trzyma. Jak ktoś w nim być nie chce to niech nie siedzi i nie nabija statystyk.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Jak osoba religijna powinna postąpić?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018