netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Brak sexu powodem do rozstania?

131 odpowiedzi17 275 wyświetleńzałożony przez FushigiHi, 05.12.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Brak sexu powodem do rozstania?

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 132 ]

66

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?

FushigiHi,

Widzę mamy bardzo podobne podejście do "tych kwestii". Spotykacie się zaledwie 2 miesiące, to bardzo krótko. Nawet nie zdążyliście się porządnie poznać. Na mnie facet czekał dużo dłużej i jakoś nic mu nie uschło. smile

Dla mnie seks nie równa się dziecko, ale nie oszukujmy się- można mieć "pecha" i wpaść nawet podczas stosowania najbardziej skutecznej metody. Ja sobie nie wyobrażam mieć dziecko z kimś, kto tak naprawdę jest dla mnie obcy.

Tłumaczenia typu "przecież to facet, ma swoje potrzeby"- są dla mnie słabe. Poza tym, kobieta ich nie ma? Rozumiem jeszcze, gdyby facet się nakręcał i nic. Autorka przecież wyraźnie napisała, że mają "inne czynności".

To, że niektórzy potrafią się ze sobą przespać nawet i na pierwszej randce- spoko, nie moja sprawa. Ja np., potrzebuję do tego czegoś więcej- miłości i to obustronnej. Dwa miesiące to za mało, żeby się zakochać.

Sytuacji nie polepsza fakt, że ów pan w dalszym ciągu "coś kombinuje" z innymi kobietami. To ograniczanie uczuć przez niego jest próbą perfidnego szantażu. W tej sferze nie powinno się stosować tego typu praktyk, bo to jest zgubne. Poza tym, tak jak już pisałam- facet nie zostaje z niczym, autorka ofiaruje mu tyle, ile jest w stanie ofiarować w chwili obecnej. A on co?

Wiadomo,że staż związku nie jest jego jedynym wyznacznikiem. Znam taki przypadek, gdzie para jest ze sobą już ponad rok, facet oczywiście był pierwszy do seksu... ale do przedstawienia dziewczyny rodzinie to jakoś się nie śpieszy. Baa, jego rodzice nawet nie wiedzą o jej istnieniu. smile

67

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?

Ja rozumiem, takie podejście do seksu, a nie inne.No dobra- nie rozumiem, ale przyjmuję do wiadomości.
Natomiast nie przyjmuję do widomości wieszania psów na chłopaku, bo w jego zachowaniu nie ma się do czego przyczepić.
Seks jest ważnym elementem związku.Bez seksu związku nie ma.Poczytajcie sobie również na tym forum wątek ''gdy on nie chce seksu''.
Autorka w tej chwili nie jest w żadnym związku, po prostu spotyka się z chłopakiem i tyle.Jak zwał tak zwał, ale pełnowymiarowy związek to nie jest.
I fajnie że ona się zastanawia, czy on aby na pewno traktuje ją poważnie.Tyle że on ma dokładnie takie same podstawy by nie wiedzieć, czy ona go traktuje poważnie.Unikanie bliskości fizycznej czyni taką opcję bardzo prawdopodobną.
Tylko że Autorka ma wymagania co do chłopaka, by on najskrupulatniej spełniał wszystkie wymagania bycia w związku, a sama nie jest tym zainteresowana.

68

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?
FushigiHi napisał/a:

Dwa, że zawsze istnieje ryzyko wpadki i chce mieć pewność, że będziemy wychiwywać to dziecko razem, a nie, że on pryśnie, bo fajnie było się kochać, ale nie myślał nigdy, żebym mogła być jego żoną.

Możecie razem wychowywać, ale on nie musi się z Tobą żenić, skąd ten pomysł? o.O

FushigiHi napisał/a:

Oczywiście, oprócz pocałunków jest też seks oralny, więc nie został bez niczego smile

Czekaj... wytłumacz mi jedno... Nie ma żadnych przeciwwskazań, abyś obciągnęła facetowi, a on Ci zrobił minetę tak o, po 3 miesiącach, a do zwykłego seksu potrzebujesz uniesień wyższych i pewności w uczuciach?!
Czy do tego, abyś wzięła do buzi też nie powinno być jakiejś... chemii, zaczątków miłości?

FushigiHi napisał/a:

I czy cos w tym złego, że traktuję seks poważnie i nie sypiam z każdym facetem, z którym sie spotykam? Nie chcę litanii facetów za sobą smile

No nie bardzo traktujesz seks poważnie, bo seks oralny to TEŻ seks i uprawiasz go nie dorabiając do tego jakiś wydumanych teorii...

69 Ostatnio edytowany przez Minzy (2014-12-11 19:32:56)

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?
pitagoras napisał/a:

Natomiast nie przyjmuję do widomości wieszania psów na chłopaku, bo w jego zachowaniu nie ma się do czego przyczepić.
Seks jest ważnym elementem związku.Bez seksu związku nie ma.

Mam podobne odczucie, też nie rozumiem co takiego strasznego i zdrożnego jest w tym, że on chce z nią sypiać. Tak jakby wymagał Bóg wie czego, a toż to przecież naturalna sprawa.

I też dziwi mnie czemu oral dopuszczasz, a pełnego stosunku już nie. Jakoś tak bardzo wybiórczo to potraktowałaś.

Mam takie pytanie, przy okazji wątku. Nie by dogryzać czy wyśmiewać, nie, autentycznie pytam ze zwykłej ciekawości, bo pojąć tego nie umiem. Jak to jest, że tak wiele kobiet, mimo że ich związki trwają miesiące (czasem nawet lata) nadal odwleka rozpoczęcie wspóżycia? Pomijam sytuacje gdy chodzi o osoby bardzo młode. Ale czemu kobieta, która ma te 20 kilka lat, faceta z którym się związała, czeka z seksem tak jakby był niewiadomo jak wielki rytuał czy ceremonia? Rozumiem, że można nie chcieć sypiać z kimś przypadkowym (też bym nie chciała), albo uprawiać seks bez związku, nie każdemu to pasuje i się odnajdzie w takim układzie. Ale jeśli jest związek to na co czekać? Takiej sytuacji o jakiej pisze autorka wątku nie rozumiem. Tak zwyczajnie, po ludzku, nie masz ochoty na ten seks? Nie pociąga Cię on, nie czujesz pożądania?

Ja po tych kilku miesiącach już bym pewnie nogami przebierała nie mogąc się doczekać kiedy wreszcie to skonsumujemy. Kompletnie nie wyobrażam sobie takiego czekania. Oczywiście, seks to nie wszystko, ale... wszystko bez seksu, to nic.

70

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?

Minzy - no widzisz ty rozumiesz chłopaka a moja dziewczyna się dziwi że ja po prawie 5 miesiącach pragnę sexu... a najgorsze jest to że potrafi mnie rozpalić samym przytulaniem i potem koniec wyobraź sobie że taka sytuacja ciągnie się któryś miesiąc i co ja mam dalej robić...

71

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?

Hm hm hm
Autorko, nie rozumiem.
Tzn na poczatku,kiedy napisałs,ze spotykasz się z kimś ale krótko ,on by juz chciał seksu,dla Ciebie to za wcześnie,zrozumialam i nawet przyznałam racje.Ale doczytalam,ze jednak seks uprwiacie-oralny.Wiec jak to jest?
Rozumiem, w ogóle nie kochać się na poczatku znajomości,być gotowym tylko na przytulanie,objęcie, pocalunek-
W porządku,nie każda jest szybkim billem,jedna pójdzie do łóżka po tygodniu inna zas po pol roku.
Ale oral?Nie rozumiem po raz kolejny. To dlaczego nie krok dalej?Może obawiasz się ciąży? Ze jakby co,to on ccie zostawi z dzieckiem?Może tego się jeszcze boisz?
Co do statusu na tych FB kach(w sumie śmieszne jest bycie w związku lub nie,bo druga strona nie zaznaczyla odpowiedniego statusu) to się tym nie sugeruj,ale okresl może wspólnie z nim waasza relacje:czy jest przyjacielska,czy jesteście parą?Nie mogę tego wywnioskować.
Nie czujesz się gotowa do pełnego stosunku-okej ,to w porządku.Ale miłość oralna to juz tez jest seks.
Nie rozumiem tego hmm

72

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?
david912 napisał/a:

Minzy - no widzisz ty rozumiesz chłopaka a moja dziewczyna się dziwi że ja po prawie 5 miesiącach pragnę sexu... a najgorsze jest to że potrafi mnie rozpalić samym przytulaniem i potem koniec wyobraź sobie że taka sytuacja ciągnie się któryś miesiąc i co ja mam dalej robić...

Nie mam pojęcia, w ogóle nie rozumiem takich kobiet. Nie wiem, czy to ja jestem jakaś dziwna, nadmiernie napalona czy co... Ale dla mnie związek bez seksu to jakieś nieporozumienie.

73 Ostatnio edytowany przez pitagoras (2014-12-11 21:32:35)

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?

A ja tam rozumiem te kobiety...
Potężna grupa kobiet traktuje seks transakcyjnie.Od dziecka wbija im się do głowy, że dupa to najcenniejszy skarb i posag.I dziewczyna nie ma zamiaru oddawać go za darmo, tylko stara się przehandlować za dożywotni pakiet socjalny pt. małżeństwo, albo jego namiastkę w postaci ''poważnego związku''.
Taka zakamuflowana forma prostytucji.
Oczywiście w przypadku tego wątku dochodzi jeszcze degrengolada o podłożu (moim zdaniem) religijnym, czyli przekonanie, że seks jest be.Stąd durne fikołki typu oralny (bo to nie seks jak się oczka przymruży niby..)...ale normalny nie.
I jeszcze wartość manipulacyjna- taki ostatni atut do wykorzystania, którym jakiś czas można szachować chłopaka.Dopóki się nie skapnie o co kaman i nie znajdzie normalnej dziewczyny.

74

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?
Minzy napisał/a:
david912 napisał/a:

Minzy - no widzisz ty rozumiesz chłopaka a moja dziewczyna się dziwi że ja po prawie 5 miesiącach pragnę sexu... a najgorsze jest to że potrafi mnie rozpalić samym przytulaniem i potem koniec wyobraź sobie że taka sytuacja ciągnie się któryś miesiąc i co ja mam dalej robić...

Nie mam pojęcia, w ogóle nie rozumiem takich kobiet. Nie wiem, czy to ja jestem jakaś dziwna, nadmiernie napalona czy co... Ale dla mnie związek bez seksu to jakieś nieporozumienie.

Ja nie wiem czy to jest już nawet związek... bo widujemy się raz kiedyś bo ona nie ma dla mnie czasu no fakt ma robotę w domu ale myślę że jak by chciała to inaczej by to wyglądało jedynie weekend praktycznie razem tyle że to raczej spotkania wieczorne np. do nocy potem papa i każdy wraca do domu, ostatnio niby się spotykamy u mnie w domu ale cóż dalej nic tylko słyszę jak bardzo to dla niej za wcześnie a ja powoli czuję że za późno i chyba się w jakiś sposób od niej oddalam do czego to doprowadzi? Naprawdę coraz częściej chodzą mi myśli że po prostu to jedna wielka ściema z jej strony i trzeba wiać

75

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?

Pitagoras-poważny związek ,małżeństwo,to nic złego,nie wiem o co Ci chodzi hmm
Niektórych nie interesuje seks po przyjacielsku,lub bez związku lub dla sportu.
Dwie strony powinny się określić co do typu relacji i po klopocie.

76

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?

rossanka - ok a pozwoliła byś facetowi żeby w jakiś sposób cierpiał? rozpalasz go i zostawiasz? ja tak mam od dłuższego czasu... może to jakaś gra nie wiem jeszcze jak piszę autorka 2 miesiące ok ale jak panna wywija po 4-5 to chyba coś grubo nie tak

77

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?
david912 napisał/a:

rossanka - ok a pozwoliła byś facetowi żeby w jakiś sposób cierpiał? rozpalasz go i zostawiasz? ja tak mam od dłuższego czasu... może to jakaś gra nie wiem jeszcze jak piszę autorka 2 miesiące ok ale jak panna wywija po 4-5 to chyba coś grubo nie tak

Nie znam Twojej partnerki,zapytaj ja.
Przytulenie ,pocałunek tak.Ale jak piszesz rozpalanie i świadome zostawianie partnera w takim stanie jest nie fajne ,krótko mowiac.Ale nie znam Was,waszego związku,wiec trudno cos oceniać.
Tez nie wiem ile macie lat.

78

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?
david912 napisał/a:

rossanka - ok a pozwoliła byś facetowi żeby w jakiś sposób cierpiał? rozpalasz go i zostawiasz? ja tak mam od dłuższego czasu... może to jakaś gra nie wiem jeszcze jak piszę autorka 2 miesiące ok ale jak panna wywija po 4-5 to chyba coś grubo nie tak

Bo wyczuła, że może Tobą manipulować...
Najśmieszniejsze, że z kolejnym chłopakiem pójdzie do łóżka po tygodniu.

79

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?
rossanka napisał/a:
david912 napisał/a:

rossanka - ok a pozwoliła byś facetowi żeby w jakiś sposób cierpiał? rozpalasz go i zostawiasz? ja tak mam od dłuższego czasu... może to jakaś gra nie wiem jeszcze jak piszę autorka 2 miesiące ok ale jak panna wywija po 4-5 to chyba coś grubo nie tak

Nie znam Twojej partnerki,zapytaj ja.
Przytulenie ,pocałunek tak.Ale jak piszesz rozpalanie i świadome zostawianie partnera w takim stanie jest nie fajne ,krótko mowiac.Ale nie znam Was,waszego związku,wiec trudno cos oceniać.
Tez nie wiem ile macie lat.

Oboje ponad 30, no to prawda nie znasz nas i ciężko oceniać, wiesz ona ma złe doświadczenia ale jak każdego będzie tak na dystans trzymać to każdy ucieknie, ja jestem cierpliwy ale do czasu.

80

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?
pitagoras napisał/a:
david912 napisał/a:

rossanka - ok a pozwoliła byś facetowi żeby w jakiś sposób cierpiał? rozpalasz go i zostawiasz? ja tak mam od dłuższego czasu... może to jakaś gra nie wiem jeszcze jak piszę autorka 2 miesiące ok ale jak panna wywija po 4-5 to chyba coś grubo nie tak

Bo wyczuła, że może Tobą manipulować...
Najśmieszniejsze, że z kolejnym chłopakiem pójdzie do łóżka po tygodniu.

Ale co z tego ma? powiedziałem wprost że nie wiem ile wytrzymam, w końcu się tak zirytuję że ją zostawię.

81

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?
david912 napisał/a:
rossanka napisał/a:
david912 napisał/a:

rossanka - ok a pozwoliła byś facetowi żeby w jakiś sposób cierpiał? rozpalasz go i zostawiasz? ja tak mam od dłuższego czasu... może to jakaś gra nie wiem jeszcze jak piszę autorka 2 miesiące ok ale jak panna wywija po 4-5 to chyba coś grubo nie tak

Nie znam Twojej partnerki,zapytaj ja.
Przytulenie ,pocałunek tak.Ale jak piszesz rozpalanie i świadome zostawianie partnera w takim stanie jest nie fajne ,krótko mowiac.Ale nie znam Was,waszego związku,wiec trudno cos oceniać.
Tez nie wiem ile macie lat.

Oboje ponad 30, no to prawda nie znasz nas i ciężko oceniać, wiesz ona ma złe doświadczenia ale jak każdego będzie tak na dystans trzymać to każdy ucieknie, ja jestem cierpliwy ale do czasu.

Jakie złe doświadczenia?Cos z dzieciństwa czy z dorosłości?
No właśnie ciężko ocenić.Np Ona mogłaby napisać,ze to Ty naciskasz i tak dalej.
Lepsze niż fora są rozmowy z partnerem.Bo my tu możemy wymyślać tysiące powodów,dlaczego tak jest a dlaczego nie,a to jest Wasze życie i Wasza relacja.
Ale jeżeli ona Cie jak mówisz rozpala,to nie rozpala chyba samym siedzeniem w tym samym pomieszczeniu co Ty?

82 Ostatnio edytowany przez Szarlotkanagorąco (2014-12-11 22:07:33)

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?

A ja rozumiem autorkę postu. Dziewczyna po prostu nie chce się angażować dopóki nie nabierze przekonania, że facet traktuje ją poważnie. Jej obawy są uzasadnione, bo mówimy tu o znajomości portalowej, z kimś o kimś się nic nie wie, nie ma wspólnych znajomych etc. Taka znajomość jest zawsze obarczona większym ryzykiem, że ktoś zachowa się niefajnie.

Dla autorki pełen stosunek wiąże się z zaangażowaniem i chce mieć poczucie, że angażuje swoje emocje w kogoś kto to szanuje i również się angażuje.
Jak by facet zachowywał się klarownie i dawał dziewczynie większe poczucie bezpieczeństwa, to tego tematu by nie było, on mógłby bez problemu by trochę poczekać, a ona by też już chciała zaraz pogłębić tą relację i by nie czuła potrzeby odsuwania seksu w czasie.
Ja rozumiem jej motywy i popieram pewną ostrożność. Zawsze to lepiej kogoś poznać, niż się zaangażować, a po kilku tygodniach okazuje się, że facet w międzyczasie kręci też z kimś innym, albo, że poznał kogoś innego(w przypadku portalowych znajomości ryzyko na coś takiego jest dużo większe, niż w normalnej sytuacji),pogodził się z byłą, albo doszedł do wniosku, że nie jest gotowy na związek "bla, bla, bla, bla"...

Natomiast też mi się wydaje, że w ciągu najbliższych tygodni obie strony się powinny określić i jeśli chcą rozwijać znajomość, to seks się pojawi, jak również jakieś deklaracje, czy gesty świadczące o wyłączności ze strony chłopaka.

rossanka napisał/a:

Ale jeżeli ona Cie jak mówisz rozpala,to nie rozpala chyba samym siedzeniem w tym samym pomieszczeniu co Ty?

Można rozpalać faceta siedzeniem w  tym samym pomieszczeniu(tak z doświadczenia). Ale zwykle to chodzi o całowanie się i jakieś przytulanie.

83

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?
pitagoras napisał/a:

A ja tam rozumiem te kobiety...
Potężna grupa kobiet traktuje seks transakcyjnie.Od dziecka wbija im się do głowy, że dupa to najcenniejszy skarb i posag.I dziewczyna nie ma zamiaru oddawać go za darmo.
(...)
I jeszcze wartość manipulacyjna- taki ostatni atut do wykorzystania, którym jakiś czas można szachować chłopaka.Dopóki się nie skapnie o co kaman i nie znajdzie normalnej dziewczyny.

No dobra, ale czy postępując w taki sposób nie wylewa się dziecka z kąpielą? Odmawiając komuś seksu odbiera się tą przyjemność nie tylko komuś, ale też sobie. Więc czy gra jest warta świeczki?

No chyba, że są to osoby o niskim libido lub/i takie dla ktoróch seks odgrywa w życiu marginalną rolę, to może ten brak nie robi im wielkiej różnicy. Nie wiem.

84

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?
david912 napisał/a:
pitagoras napisał/a:
david912 napisał/a:

rossanka - ok a pozwoliła byś facetowi żeby w jakiś sposób cierpiał? rozpalasz go i zostawiasz? ja tak mam od dłuższego czasu... może to jakaś gra nie wiem jeszcze jak piszę autorka 2 miesiące ok ale jak panna wywija po 4-5 to chyba coś grubo nie tak

Bo wyczuła, że może Tobą manipulować...
Najśmieszniejsze, że z kolejnym chłopakiem pójdzie do łóżka po tygodniu.

Ale co z tego ma? powiedziałem wprost że nie wiem ile wytrzymam, w końcu się tak zirytuję że ją zostawię.

Nic z tego nie ma, ale kobiety tak mają.
A Ty żebrząc o seks tracisz wszelką atrakcyjność.I się nakręca spirala, bo oprócz tego, że ona nie chce bo taki ma kaprys, to zwyczajnie traci też jakiekolwiek pożądanie.
Co do przejść traumatycznych...Miałem kobietę po hardokorowym gwałcie- nie wiedziałem jak się do niej zabrać, żeby nie rozdrapać czegoś przypadkiem.Więc nie wykazywałem żadnej inicjatywy.Naprawdę niedługo trwało, aż ona wykazała.

85 Ostatnio edytowany przez Revenn (2014-12-11 22:17:24)

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?
FushigiHi napisał/a:

Dla mnie to ciężki temat. Kiedyś ze względów religijnych chciałam zostać dziewicą do ślubu - jednak kochałam bardzo mocno mojego byłego faceta, mieliśmy być całe życie razem - skończyło się to nienajlepiej...
Na tym obecnym mi zależy, czuję, że moe być z tego coś więcej, ale pomogłoby mi w tym wiele to gdybyśmy zaczęli od zbliżania się do siebie, a nie pełnego zbliżenia...
Nie mówię, że musi czekać nie wiadomo ile, ale chciałabym też móc najpierw go pokochać zanim będziemy aż tak blisko - a teraz on zaczyna się odsuwać...Muszę z nim pogadać, ale najgorsze jest to, że on jest dość zamnknięty, nie wiem jak mówić, żeby do niego dotrzeć i jakoś go nie zranić...

Edit - powiedział, że nie chce już o tym gadać - nie wiem co mam robić hmm Odpuścić, udać, że tematu nie było?

Okazałaś słabość to po co teraz udajesz cnotkę?Nie ma to sensu na tym etapie, poza tym widać że twój chłopak też nie jest czysty. To twój wybór, ale zazwyczaj tacy zaliczają i zostawiają po jakimś czasie, może mają racje. Więc przemyśl to dobrze.

86

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?
Szarlotkanagorąco napisał/a:

A ja rozumiem autorkę postu. Dziewczyna po prostu nie chce się angażować dopóki nie nabierze przekonania, że facet traktuje ją poważnie. Jej obawy są uzasadnione, bo mówimy tu o znajomości portalowej, z kimś o kimś się nic nie wie, nie ma wspólnych znajomych etc. Taka znajomość jest zawsze obarczona większym ryzykiem, że ktoś zachowa się niefajnie.

Dla autorki pełen stosunek wiąże się z zaangażowaniem i chce mieć poczucie, że angażuje swoje emocje w kogoś kto to szanuje i również się angażuje.
Jak by facet zachowywał się klarownie i dawał dziewczynie większe poczucie bezpieczeństwa, to tego tematu by nie było, on mógłby bez problemu by trochę poczekać, a ona by też już chciała zaraz pogłębić tą relację i by nie czuła potrzeby odsuwania seksu w czasie.
Ja rozumiem jej motywy i popieram pewną ostrożność. Zawsze to lepiej kogoś poznać, niż się zaangażować, a po kilku tygodniach okazuje się, że facet w międzyczasie kręci też z kimś innym, albo, że poznał kogoś innego(w przypadku portalowych znajomości ryzyko na coś takiego jest dużo większe, niż w normalnej sytuacji),pogodził się z byłą, albo doszedł do wniosku, że nie jest gotowy na związek "bla, bla, bla, bla"...

Natomiast też mi się wydaje, że w ciągu najbliższych tygodni obie strony się powinny określić i jeśli chcą rozwijać znajomość, to seks się pojawi, jak również jakieś deklaracje, czy gesty świadczące o wyłączności ze strony chłopaka.

rossanka napisał/a:

Ale jeżeli ona Cie jak mówisz rozpala,to nie rozpala chyba samym siedzeniem w tym samym pomieszczeniu co Ty?

Można rozpalać faceta siedzeniem w  tym samym pomieszczeniu(tak z doświadczenia). Ale zwykle to chodzi o całowanie się i jakieś przytulanie.

Tak ale Autorka napisała,ze jest miłość oralna.Wiec niech tez się określi jak to właściwie jest.

87

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?
rossanka napisał/a:
david912 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Nie znam Twojej partnerki,zapytaj ja.
Przytulenie ,pocałunek tak.Ale jak piszesz rozpalanie i świadome zostawianie partnera w takim stanie jest nie fajne ,krótko mowiac.Ale nie znam Was,waszego związku,wiec trudno cos oceniać.
Tez nie wiem ile macie lat.

Oboje ponad 30, no to prawda nie znasz nas i ciężko oceniać, wiesz ona ma złe doświadczenia ale jak każdego będzie tak na dystans trzymać to każdy ucieknie, ja jestem cierpliwy ale do czasu.

Jakie złe doświadczenia?Cos z dzieciństwa czy z dorosłości?
No właśnie ciężko ocenić.Np Ona mogłaby napisać,ze to Ty naciskasz i tak dalej.
Lepsze niż fora są rozmowy z partnerem.Bo my tu możemy wymyślać tysiące powodów,dlaczego tak jest a dlaczego nie,a to jest Wasze życie i Wasza relacja.
Ale jeżeli ona Cie jak mówisz rozpala,to nie rozpala chyba samym siedzeniem w tym samym pomieszczeniu co Ty?

Rozpala mnie pocałunkami przytulaniem bliskością obmacywaniem itd. ogólnie to gra wstępna i i... koniec, tak wyglądały ostatnie 3 wieczory razem. Niestety rozmowy utknęły w punkcie takim że  ona się nie zgodzi na seks i tyle zero kompromisu mam dalej czekać...? Faceci ją zostawiali to są te złe doświadczenia. Ona twierdzi że ją szantażuje chcąc bliskości i seksu.  Naprawdę wygląda źle ta znajomość sad sad sad. Dziś np. dzwoni że jest w galerii i chce się spotkać z galerii do mnie jakieś 6km autem czyli parę minut i wiesz nie zgodziła się przyjechać bo musiała by przez miasto jechać itd. się wracać... dla niej to problem Powiedź mi czy to normalne? ja miałem jechać do galerii bo ona nie ma czasu, ostatecznie nie pojechałem bo po takim gadaniu mi się odechciało...

88

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?
david912 napisał/a:
rossanka napisał/a:
david912 napisał/a:

Oboje ponad 30, no to prawda nie znasz nas i ciężko oceniać, wiesz ona ma złe doświadczenia ale jak każdego będzie tak na dystans trzymać to każdy ucieknie, ja jestem cierpliwy ale do czasu.

Jakie złe doświadczenia?Cos z dzieciństwa czy z dorosłości?
No właśnie ciężko ocenić.Np Ona mogłaby napisać,ze to Ty naciskasz i tak dalej.
Lepsze niż fora są rozmowy z partnerem.Bo my tu możemy wymyślać tysiące powodów,dlaczego tak jest a dlaczego nie,a to jest Wasze życie i Wasza relacja.
Ale jeżeli ona Cie jak mówisz rozpala,to nie rozpala chyba samym siedzeniem w tym samym pomieszczeniu co Ty?

Rozpala mnie pocałunkami przytulaniem bliskością obmacywaniem itd. ogólnie to gra wstępna i i... koniec, tak wyglądały ostatnie 3 wieczory razem. Niestety rozmowy utknęły w punkcie takim że  ona się nie zgodzi na seks i tyle zero kompromisu mam dalej czekać...? Faceci ją zostawiali to są te złe doświadczenia. Ona twierdzi że ją szantażuje chcąc bliskości i seksu.  Naprawdę wygląda źle ta znajomość sad sad sad. Dziś np. dzwoni że jest w galerii i chce się spotkać z galerii do mnie jakieś 6km autem czyli parę minut i wiesz nie zgodziła się przyjechać bo musiała by przez miasto jechać itd. się wracać... dla niej to problem Powiedź mi czy to normalne? ja miałem jechać do galerii bo ona nie ma czasu, ostatecznie nie pojechałem bo po takim gadaniu mi się odechciało...

Co za glupia baba, matko jedyna. Ja bym juz dawno z nia zerwala.

89

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?
david912 napisał/a:
rossanka napisał/a:
david912 napisał/a:

Oboje ponad 30, no to prawda nie znasz nas i ciężko oceniać, wiesz ona ma złe doświadczenia ale jak każdego będzie tak na dystans trzymać to każdy ucieknie, ja jestem cierpliwy ale do czasu.

Jakie złe doświadczenia?Cos z dzieciństwa czy z dorosłości?
No właśnie ciężko ocenić.Np Ona mogłaby napisać,ze to Ty naciskasz i tak dalej.
Lepsze niż fora są rozmowy z partnerem.Bo my tu możemy wymyślać tysiące powodów,dlaczego tak jest a dlaczego nie,a to jest Wasze życie i Wasza relacja.
Ale jeżeli ona Cie jak mówisz rozpala,to nie rozpala chyba samym siedzeniem w tym samym pomieszczeniu co Ty?

Rozpala mnie pocałunkami przytulaniem bliskością obmacywaniem itd. ogólnie to gra wstępna i i... koniec, tak wyglądały ostatnie 3 wieczory razem. Niestety rozmowy utknęły w punkcie takim że  ona się nie zgodzi na seks i tyle zero kompromisu mam dalej czekać...? Faceci ją zostawiali to są te złe doświadczenia. Ona twierdzi że ją szantażuje chcąc bliskości i seksu.  Naprawdę wygląda źle ta znajomość sad sad sad. Dziś np. dzwoni że jest w galerii i chce się spotkać z galerii do mnie jakieś 6km autem czyli parę minut i wiesz nie zgodziła się przyjechać bo musiała by przez miasto jechać itd. się wracać... dla niej to problem Powiedź mi czy to normalne? ja miałem jechać do galerii bo ona nie ma czasu, ostatecznie nie pojechałem bo po takim gadaniu mi się odechciało...

Faceci ją rzucali i teraz ograła inną taktykę, bardzo podłą swoją drogą. Nie daj się chłopie. Chce ciebie po prostu ujarzmić, żebyś grzecznie czekał aż łaskawie w nagrodę kiedyś w dalekiej przyszłości ci da.

90

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?

Jakie złe doświadczenia?

91 Ostatnio edytowany przez david912 (2014-12-11 22:25:39)

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?
Vian napisał/a:

Jakie złe doświadczenia?

Np. zostawiali ją dla innej ale chyba już wiem dlaczego... myślę że ona po prostu widzi że jestem wrażliwy i może zbyt dobry i to wykorzystuje. Muszę przemyśleć tą znajomość tak naprawdę ostatnio jedynie frustracja i niechęć do życia mnie przez nią dopada... a to świadczy że coś nie tak sad

92

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?
david912 napisał/a:
Vian napisał/a:

Jakie złe doświadczenia?

Np. zostawiali ją dla innej ale chyba już wiem dlaczego... myślę że ona po prostu widzi że jestem wrażliwy i może zbyt dobry i to wykorzystuje. Muszę przemyśleć tą znajomość tak naprawdę ostatnio jedynie frustracja i niechęć do życia mnie przez nią dopada... a to świadczy że coś nie tak sad

A co tam jest do przemyśliwania..?
Robisz za wycieraczkę.Zapewniam Cię, Twój następca będzie się pukał z tą (niby) Twoja kobietą na drugiej randce.I nagle jej miną opory i złe doświadczenia.

93

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?
pitagoras napisał/a:
david912 napisał/a:
Vian napisał/a:

Jakie złe doświadczenia?

Np. zostawiali ją dla innej ale chyba już wiem dlaczego... myślę że ona po prostu widzi że jestem wrażliwy i może zbyt dobry i to wykorzystuje. Muszę przemyśleć tą znajomość tak naprawdę ostatnio jedynie frustracja i niechęć do życia mnie przez nią dopada... a to świadczy że coś nie tak sad

A co tam jest do przemyśliwania..?
Robisz za wycieraczkę.Zapewniam Cię, Twój następca będzie się pukał z tą (niby) Twoja kobietą na drugiej randce.I nagle jej miną opory i złe doświadczenia.

To bardzo możliwe... szkoda nerwów na kogoś takiego

94

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?
david912 napisał/a:
Vian napisał/a:

Jakie złe doświadczenia?

Np. zostawiali ją dla innej ale chyba już wiem dlaczego... myślę że ona po prostu widzi że jestem wrażliwy i może zbyt dobry i to wykorzystuje. Muszę przemyśleć tą znajomość tak naprawdę ostatnio jedynie frustracja i niechęć do życia mnie przez nią dopada... a to świadczy że coś nie tak sad

Ach, myślałam, że może coś kalibru molestowania w dzieciństwie...

Wiesz, nie masz chyba za dużo nad czym myśleć... Albo chcesz normalny związek, w którym dziewczyna Cię będzie szanować, albo ją.

95 Ostatnio edytowany przez Szarlotkanagorąco (2014-12-11 22:35:20)

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?
Vian napisał/a:

Jakie złe doświadczenia?

No takie, że facet chętnie chciał się bzykać, a jak przyszło do poważniejszych deklaracji to się zmył.
To o to chodzi zwykle w takich sytuacjach.

I jednak dla mnie to są dwie różne historie, ta Fushi i ta Davida.
Fushi chce ze swoim chłopakiem być i seks uprawiać tylko chce mieć poczucie, że on jest zaangażowany.
A dziewczyna Davida pewnie jest na etapie myślenia, że każdy facet to dupek pewnie w ogóle nie jest gotowa na związek, albo po prostu z Davidem się spotyka z braku laku. Poza tym 5 miesięcy bez niczego to już przegięcie w tym wieku i sztucznota.

96

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?
Vian napisał/a:
david912 napisał/a:
Vian napisał/a:

Jakie złe doświadczenia?

Np. zostawiali ją dla innej ale chyba już wiem dlaczego... myślę że ona po prostu widzi że jestem wrażliwy i może zbyt dobry i to wykorzystuje. Muszę przemyśleć tą znajomość tak naprawdę ostatnio jedynie frustracja i niechęć do życia mnie przez nią dopada... a to świadczy że coś nie tak sad

Ach, myślałam, że może coś kalibru molestowania w dzieciństwie...

Wiesz, nie masz chyba za dużo nad czym myśleć... Albo chcesz normalny związek, w którym dziewczyna Cię będzie szanować, albo ją.

Szczerze mówiąc nie mam z kim o tym rozmawiać bo mi wstyd się przyznać że mi takie szopki ta kobieta odstawia. Z nią już to normalne raczej nie będzie więc po jaką to ciągnąć?

97

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?

LP

david912 napisał/a:
Vian napisał/a:
david912 napisał/a:

Np. zostawiali ją dla innej ale chyba już wiem dlaczego... myślę że ona po prostu widzi że jestem wrażliwy i może zbyt dobry i to wykorzystuje. Muszę przemyśleć tą znajomość tak naprawdę ostatnio jedynie frustracja i niechęć do życia mnie przez nią dopada... a to świadczy że coś nie tak sad

Ach, myślałam, że może coś kalibru molestowania w dzieciństwie...

Wiesz, nie masz chyba za dużo nad czym myśleć... Albo chcesz normalny związek, w którym dziewczyna Cię będzie szanować, albo ją.

Szczerze mówiąc nie mam z kim o tym rozmawiać bo mi wstyd się przyznać że mi takie szopki ta kobieta odstawia. Z nią już to normalne raczej nie będzie więc po jaką to ciągnąć?

A jakby pominąć ten brak seksu ,to co Cie w niej ujelo?Czy na innych obszarach związku tez są zgrzyty?

98

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?
rossanka napisał/a:

LP

david912 napisał/a:
Vian napisał/a:

Ach, myślałam, że może coś kalibru molestowania w dzieciństwie...

Wiesz, nie masz chyba za dużo nad czym myśleć... Albo chcesz normalny związek, w którym dziewczyna Cię będzie szanować, albo ją.

Szczerze mówiąc nie mam z kim o tym rozmawiać bo mi wstyd się przyznać że mi takie szopki ta kobieta odstawia. Z nią już to normalne raczej nie będzie więc po jaką to ciągnąć?

A jakby pominąć ten brak seksu ,to co Cie w niej ujelo?Czy na innych obszarach związku tez są zgrzyty?

Podoba mi się i jest dowcipna, fajnie się z nią spędza czas ale zgrzyty są na wielu innych płaszczyznach. Poza tym jeżeli by kobiecie zależało to myślę że by była inna po prostu to taka bujda z jej strony dodam że nawet swojej matce mnie przez pół roku nie przedstawiła ani nikomu ze swojej rodziny, po prostu ukrywa że się spotykamy. Co tydzień coś jej zarzucam bo leci sobie w kulki a ja tolerować tego nie będę.

99

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?
david912 napisał/a:

Co tydzień coś jej zarzucam bo leci sobie w kulki a ja tolerować tego nie będę.

Jak długo jeszcze nie będziesz tego tolerował:P
Rok, dwa?
Masz jaja, to wyślij jej teraz sms: ''koniec z nami''.
Bez wyjaśnień, bez tłumaczeń.

100

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?

Nie znasz jej rodziny,a przyjaciół?Wychodzicię w ogóle gdzieś,czy zawsze w domu?

101

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?
Szarlotkanagorąco napisał/a:
Vian napisał/a:

Jakie złe doświadczenia?

No takie, że facet chętnie chciał się bzykać, a jak przyszło do poważniejszych deklaracji to się zmył.
To o to chodzi zwykle w takich sytuacjach.

Zwykle to nie znaczy zawsze, znam sporo kobiet, które na jakimś etapie życia tak się zachowywały, bo miały właśnie jakieś poważne traumy. W takim układzie jasne, można zerwać, ale można też np. najpierw spróbować nakłonić na terapię.

Natomiast tu mamy przykład księżniczki, która chce wyznawcy a nie partnera. Ja bym takiej nie chciała i nie uważam takiej relacji za zdrową.

102

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?
rossanka napisał/a:

Nie znasz jej rodziny,a przyjaciół?Wychodzicię w ogóle gdzieś,czy zawsze w domu?

Przyjaciółki dwie znam można tak powiedzieć, tak w domu była u mnie tylko kilka razy poza tym spotkania zawsze na mieście. No cóż dzisiaj sobie tak przemyślałem całą swoją sytuacje ale i trochę ten temat mi pomógł zrozumieć że nic by z tego i tak nie było, po prostu ja do niej nie pasuję być może w jakimś tam stopniu jej nie odpowiadam stąd te zachowanie, nic na siłę.

103 Ostatnio edytowany przez david912 (2014-12-12 00:20:12)

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?
pitagoras napisał/a:
david912 napisał/a:

Co tydzień coś jej zarzucam bo leci sobie w kulki a ja tolerować tego nie będę.

Jak długo jeszcze nie będziesz tego tolerował:P
Rok, dwa?
Masz jaja, to wyślij jej teraz sms: ''koniec z nami''.
Bez wyjaśnień, bez tłumaczeń.

W sumie my razem nie byliśmy bo chyba nie na tym związki polegają prawda? więc nie muszę się tłumaczyć... ona przez te parę miesięcy jedne co powiedziała to że mnie lubi. Koledzy też mnie lubią hehe no i że tęskni... ale sama mówiła za koleżankami też tęskni.

104

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?

Ludzie!
Po pierwsze ro nie wieszam na nim psów za to, że chce się ze mną kochać! Moje pytanie brzmiało zupełnie inaczej i błagam, czytajcie ze zrozumieniem!
Gdybym uważała, że on jest be -to w ogóle by mnie tu nie było!
Miałam kłopot, bo zderzyły się dwa różne poglądy, mój i jego - on chciał, ja nie byłam jeszcze gotowa, co nbie oznacza,ze teraz będę kazała czekac mu pół roku, czy rok!
Chciałam po prostu znac Wasze zdanie co do tego, czy powinnam ulec, czy mogę jeszcze oczekiwać, że troche poczeka.

Owszem seks oralny, to też seks, ale moim zdaniem jest bramą do pełnego stosunku -co oznacza, ze niedlugo będziemy ze soba sypiać.

Nie chcę wychowywać dziecka w "ropzbitej" rodzinie, dlatego decyduję się na seks z facetem w tym momencie, w którym zakładamy, że w razie wpadki ponosimy pełną odpowiedzialność i jesteśmy razem -myśli się przed, nie po.

On bardzo mi sie podoba, ale jest wielu przyrtojnych facetów i nie z każdym idę do łóżka -mi potrzeba czegos więcej, niż bycie napaloną.
Wszytsko jest na dobrej drodze.
Chodziło mi tylko i wyłącznie o róźne opinie na ten temat, dostałam je i dziękuję za każdą wypowiedź smile

105 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-12-12 04:52:01)

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?
pitagoras napisał/a:

Ja rozumiem, takie podejście do seksu, a nie inne.No dobra- nie rozumiem, ale przyjmuję do wiadomości.
Natomiast nie przyjmuję do widomości wieszania psów na chłopaku, bo w jego zachowaniu nie ma się do czego przyczepić.
Seks jest ważnym elementem związku.Bez seksu związku nie ma.Poczytajcie sobie również na tym forum wątek ''gdy on nie chce seksu''.
Autorka w tej chwili nie jest w żadnym związku, po prostu spotyka się z chłopakiem i tyle.Jak zwał tak zwał, ale pełnowymiarowy związek to nie jest.
I fajnie że ona się zastanawia, czy on aby na pewno traktuje ją poważnie.Tyle że on ma dokładnie takie same podstawy by nie wiedzieć, czy ona go traktuje poważnie.Unikanie bliskości fizycznej czyni taką opcję bardzo prawdopodobną.
Tylko że Autorka ma wymagania co do chłopaka, by on najskrupulatniej spełniał wszystkie wymagania bycia w związku, a sama nie jest tym zainteresowana.

Popatrz jednak, to on pierwszy raczej nie wykasował konta z portalu, tak samo z facebookiem. To on rozgląda się za innymi dziewczynami. Seks jest czy nie ma to nie powód, by rozglądać się za innymi. Tak też nie zaczyna się seksu, że jedna strona wymusza, tzn nie powinno tak być. Dodatkowo ona zaspokaja go przez pieszczoty i ją ją z tego co rozumiem, więc tym bardziej sfera seksualna jest, tylko jeszcze bez własciwego stosunku. A są dopiero 2 miesiące razem, więc naprawdę tak ciężko to wytrzymać? Zaspokojony jest, choćby pettingiem, jeżeli już ktoś miałby tak na to patrzeć... Ona dla niego petting, zależy jej, a on rozgląda się za innymi. Serio to jest ok?? Dla mnie to bardzo nie w porządku. Ja poszłam do łóżka po 2 tygodniach, ale inne podejście nie jest niczym złym. Nie oznacza to też, że przed tymi 2 tygodniami nie byliśmy z chłopakiem parą, bo byliśmy. Brak seksu to nie oznacza, że nie ma związku, chyba, że ciągnie się naprawdę nie wiem bardzo długo, a obie strony tak nie postanowiły tylko jedna. No, ale bez przesady, że 2 miesiące nie ma seksu i nie związek. Jakbym widziała, że facet rozgląda się za innymi, coś nie jest mnie pewny, to też bym się wstrzymała. No to trzeba samemu czuć. A co do tego co pisaliście, że jest wybiórcza, bo seks oralny tak.. to wybaczcie, ale to jest tak, że czasem dla kogoś seks oralny jest mniejszą intymnością. Czasem tak para jakieś parę miesięcy uprawia tylko oralny, a dopiero potem klasyczny. Co w tym złego? Sama mam odwrotnie, dlatego u mnie był najpierw z byłym też klasyczny, potem oralny po paru miesiącach, bo musiałam się oswoić. Z obecnym tak samo, tylko tu już szybciej oralny. 

Jednak najpierw klasyczny. No bo też z oralnym wtedy wolę coś poczekać, tzn też nie było długo potem ale jednak wolę jak jest potem. Autorka może woleć inaczej, nie widzę w tym nic strasznego. No i ja rozumiem, że facet chce seksu, jednak nie jest usprawiedliwieniem to do tego, że rozgląda się na boki, coś chyba kombinuje. Autorka jest mu wierna, oddana raczej, po prostu chce poczekać jeszcze i nie każe też czekać raczej długo. Jest też petting. Dlatego ja naprawdę rozumiem, że seksu się chce, ale to nie usprawiedliwia dla mnie w żaden sposób takich zachowań. Można kogoś przecież kochać i chcieć poczekać z seksem, to są ich początki, tym bardziej, że uczucie też rodzi się powoli, a to 2 miesiące. Jednak nie bardzo chyba zależy nam na drugiej osobie jak kręcimy na boku jak chyba jej chłopak. No ona nie robi nic złego, że chce czekać, przecież on od początku też będzie wiedział że będzie chciała, a jest ten oralny do tego, ale on naprawdę robi niefajnie, że coś tam kombinuje na boku. Tak to wygląda moim zdaniem.

Edit: Jak napisała Szarlotka też uważam, że sytuacje Fushi i Dawida są zupełnie różne. Nie ma co porównywać. Pitagoras, nie każda dziewczyna jak chce poczekać z seksem, to jest to manipulacja. Co w tym złego, jeśli sama czuje, że chce poczekać? Nie potrafi np wcześniej? Jak oboje chcą stworzyć poważny związek, to coś się stanie jak poczeka parę miesięcy, zwłaszcza, że to dopiero 2 miesiące i jest seks oralny? Owszem, czasem u kobiety może to będzie manipulacja, bo to tamto będzie chciała tresować chłopaka. No, ale kurczę, nie uogólniajmy, bo naprawdę gotowość na seks i to kiedy go uprawiamy to indywidualna kwestia i nie musi mieć to nic wspólnego z tym, że coś nam wtłoczono do głowy.

Minzy, ale to nie trzeba mieć niskiego libido. Po prostu może chcieć poczekać. Zwłaszcza, że to dopiero 2 miesiące, a seks oralny jest, więc nie są niezaspokojeni. Przyjemność jest. A ona nie chce jak pisze czekać nie wiadomo ile. Piszę oczywiście o autorce tematu.

106

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?
truskaweczka19 napisał/a:

Popatrz jednak, to on pierwszy raczej nie wykasował konta z portalu, tak samo z facebookiem. To on rozgląda się za innymi dziewczynami. Seks jest czy nie ma to nie powód, by rozglądać się za innymi. .

Oczywiście że powód, bo bez seksu nie ma związku, a jak nie ma związku to oczywiste, że może się rozglądać.

107 Ostatnio edytowany przez david912 (2014-12-12 10:31:51)

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?
pitagoras napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

Popatrz jednak, to on pierwszy raczej nie wykasował konta z portalu, tak samo z facebookiem. To on rozgląda się za innymi dziewczynami. Seks jest czy nie ma to nie powód, by rozglądać się za innymi. .

Oczywiście że powód, bo bez seksu nie ma związku, a jak nie ma związku to oczywiste, że może się rozglądać.

Wiesz 2 miesiące jeszcze można zrozumieć zresztą autorka pisze że jednak jakaś tam bliskość była bo oral to już coś... ale prawie pół roku nic jak u mnie to już mega przegięcie, jeszcze dodatkowo nie gra na innych płaszczyznach więc cóż ja wyjścia innego obecnie nie widzę jak rozstanie, wczoraj myślałem o tym do nocy i uważam że popełniłem duży błąd pozwalając sobie na pewne jej zachowania i tak się poświęcając bo naprawdę wiele dla niej robiłem i w pewnych kwestiach się zmieniłem dla niej, co dostałem w zamian? pretensje wieczny żal i twierdzenie że szantażuję, ostatnio powiedziała że nie wie za co mnie lubi... myślę że przez swoje nastawienie mnie maksymalnie ta kobieta zniechęciła do siebie, naprawdę nie wiem co musi siedzieć w jej głowie myśląc że ktokolwiek sobie pozwoli na takie coś. Faktycznie potrzebna jej terapia zresztą chodziła kiedyś do psychologa i zrezygnowała.

108

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?
david912 napisał/a:

Faktycznie potrzebna jej terapia zresztą chodziła kiedyś do psychologa i zrezygnowała.

A po co jej terapia.Przecież jej jest dobrze.To Ty masz problem a nie ona.

109 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-12-12 10:47:45)

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?
pitagoras napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

Popatrz jednak, to on pierwszy raczej nie wykasował konta z portalu, tak samo z facebookiem. To on rozgląda się za innymi dziewczynami. Seks jest czy nie ma to nie powód, by rozglądać się za innymi. .

Oczywiście że powód, bo bez seksu nie ma związku, a jak nie ma związku to oczywiste, że może się rozglądać.

Gdyby to jeszcze było tylko rozglądanie, a tu nie wiadomo co ten chłopak robi, może to nie być tylko rozglądanie się... A oral jest, więc forma seksu jak najbardziej jest, chyba, że uznasz, że to już żaden seks tongue Według tej definicji związek jak najbardziej jest, skoro oralny jest u nich. To, że klasycznego jeszcze nie ma to mniej ważne.

Dawid, no u Ciebie właśnie sytuacja inna. Twoja dziewczyna faktycznie jak ktoś pisał przyjęła chyba dziecinną taktykę, że ona była raniona, to teraz ona rani. Nie chce Cię poznać z rodziną, ukrywa Cię przed nimi w codziennych sytuacjach jak piszesz robi tylko tak, by jej było dobrze, no to raczej tutaj faktycznie  najlepszym wyjściem będzie rozstanie. Nie traktuje Cię ona poważnie.

110

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?
pitagoras napisał/a:
david912 napisał/a:

Faktycznie potrzebna jej terapia zresztą chodziła kiedyś do psychologa i zrezygnowała.

A po co jej terapia.Przecież jej jest dobrze.To Ty masz problem a nie ona.

Sęk w tym że właśnie jej dobrze nie jest bo ma takie depresyjne podejście do życia - nie cieszy ją życie i wolała by tu nie być. Wiesz nawet pytałem ją czy cieszy się z faktu że mnie poznała i nawet nie pamiętam odpowiedzi... chyba to przemilczała. Intuicja już dawno mi mówiła żebym trzymał się od niej z daleka bo coś tu nie gra.

111

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?

David, Do Ciebie kiedyś dotrze, że to co kobieta mówi ma się nijak do rzeczywistości?

112 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-12-12 10:52:47)

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?

Dawid piszesz, że nawet ona Ci powiedziała, że Cię lubi. No wiesz, jak nam na kimś zależy w kontekście związkowym, to raczej nie mówimy, że lubimy. Tzn, mogłaby jeszcze nie kochać, ale takie mówienie "Lubię Cię" zamiast choćby, że bardzo zależy jej czy że jesteś dla niej bardzo ważny sugeruje jednak, że ot co, tylko Cię lubi. No albo wręcz nawet nie, bo tak to się nie traktuje nawet osoby, którą się lubi, a tutaj większym problemem niż brak seksu (choć to może doskwierać, nie macie pettingu, a to już pół roku) jest jej podejście. To największy problem i tutaj chyba nie będzie już co budować między Wami, skoro ona tak do tego podchodzi.

Edit: Pitagoras, nie kobieta ogólnie, ale ta kobieta i niektóre kobiety. Dojrzałe kobiety, uczciwe raczej wiedzą co mówią i nie traktują nikogo tak jak wyżej opisana dziewczyna.

113

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?
truskaweczka19 napisał/a:

Dawid piszesz, że nawet ona Ci powiedziała, że Cię lubi. No wiesz, jak nam na kimś zależy w kontekście związkowym, to raczej nie mówimy, że lubimy. Tzn, mogłaby jeszcze nie kochać, ale takie mówienie "Lubię Cię" zamiast choćby, że bardzo zależy jej czy że jesteś dla niej bardzo ważny sugeruje jednak, że ot co, tylko Cię lubi. No albo wręcz nawet nie, bo tak to się nie traktuje nawet osoby, którą się lubi, a tutaj większym problemem niż brak seksu (choć to może doskwierać, nie macie pettingu, a to już pół roku) jest jej podejście. To największy problem i tutaj chyba nie będzie już co budować między Wami, skoro ona tak do tego podchodzi.

Edit: Pitagoras, nie kobieta ogólnie, ale ta kobieta i niektóre kobiety. Dojrzałe kobiety, uczciwe raczej wiedzą co mówią i nie traktują nikogo tak jak wyżej opisana dziewczyna.

Ona uważa że dobrze robi... że takie traktowanie faceta jest ok. Brać wymagać i nic nie dawać od siebie a normalne rzeczy traktować jak NAGRODA I WIELKI CZYN bo za taki uznała np. przyjazd do mnie. Nigdy nie powiedziała że jestem dla niej ważny. Zmarnowałem prawie pół roku przy takim kimś... ale byłem głupi...

114

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?
truskaweczka19 napisał/a:

Edit: Pitagoras, nie kobieta ogólnie, ale ta kobieta i niektóre kobiety. Dojrzałe kobiety, uczciwe raczej wiedzą co mówią i nie traktują nikogo tak jak wyżej opisana dziewczyna.

Truskaweczko, kobieta wypróżnia się emocjonalnie za pomocą słów.Dojrzałość i uczciwość ma niewiele do rzeczy- na wszystkie pogadanki trzeba patrzeć przez palce i konfrontować z rzeczywistością.
Wyżej opisana dziewczyna odnosi się do Davida dokładnie tak, jak on sobie życzy, vel pozwala.Dojrzałość znó nie ma nic do rzeczy.
Jak ktoś chce być podnóżkiem, to spoko.Pęd ku wygodzie jest naturalny.

115

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?

Dawid, pół roku to jeszcze nic, dasz radę smile Nie ma co pozwalać tak się traktować.

Pitagoras, ja raczej zakładam, że dojrzała osoba nie traktuje tak drugiej osoby. Może ktoś być słaby, widzimy, że daje się wykorzystywać, ale to nie znaczy, że druga osoba to wykorzysta. Ktoś naprawdę wygodnicki, egoistyczny tak. A tutaj czynów świadczących, że zależy jej na nim to nie ma, więc to prawda, że czyny liczą się bardziej. Jednak tak samo w odniesieniu do panów, którzy może nie są takimi gadułami jak czasem kobiety, ale też potrafią mydlić oczy, mówić pięknie o uczuciu, ale nie idzie to w parze z tym co czują czasem.

116

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?
truskaweczka19 napisał/a:

Dawid, pół roku to jeszcze nic, dasz radę smile Nie ma co pozwalać tak się traktować.

Pitagoras, ja raczej zakładam, że dojrzała osoba nie traktuje tak drugiej osoby. Może ktoś być słaby, widzimy, że daje się wykorzystywać, ale to nie znaczy, że druga osoba to wykorzysta. Ktoś naprawdę wygodnicki, egoistyczny tak. A tutaj czynów świadczących, że zależy jej na nim to nie ma, więc to prawda, że czyny liczą się bardziej. Jednak tak samo w odniesieniu do panów, którzy może nie są takimi gadułami jak czasem kobiety, ale też potrafią mydlić oczy, mówić pięknie o uczuciu, ale nie idzie to w parze z tym co czują czasem.

Po prostu czas najwyższy szukać kogoś innego, normalnego, ale nie jest łatwo bo mam 31 lat i naprawdę ciężko kogoś poznać... większość przed 30 ma już swoje stałe połówki a nie ukrywam że mam obawy że trafię po raz kolejny na tego typu osobę.

117

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?

Oo, to powiem, że myślałam, że może macie ok 20 lat, że trafiłeś na taką osobę wink Chociaż oczywiście takie osoby trafiają się w każdym wieku, no niestety. 31 lat to naprawdę jednak nie jest dużo. Teraz po prostu będziesz lepiej wiedział czego oczekiwać, czego wymagać smile

118 Ostatnio edytowany przez pitagoras (2014-12-12 11:59:59)

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?

David zapisz to sobie pędzlem na suficie nad łóżkiem:

truskaweczka19 napisał/a:

Teraz po prostu będziesz lepiej wiedział czego oczekiwać, czego wymagać smile

WYMAGAĆ- słowo klucz.
Baba niezależnie od wieku zawsze sprawdza na ile może sobie pozwolić.I jak pokażesz granice to one bezproblemowo je akceptują.
Ta >Twoja< też w towarzystwie faceta, który wymaga będzie zupełnie inna, normalna.

119

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?

dziś już wiem ze jesli nie ma sexu nie związku, nawet mąż potrafił mi powiedzieć że skoro ja z nim nie współżyje to szuka sobie dupy na boku, a mi się wydawało ze powinien chcieć pogodzić sie ze mną, i wtedy byłby i sex, i miłość i szczęście, i to co kazde z nas potrzebuje od związku, ale chyba tylko ja tak mylałam....dlatego jeśli ci zależy to czasem trzeba nagiać swoje zasady, oczywiście w granicach własnej godności...

120

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?
pitagoras napisał/a:

David zapisz to sobie pędzlem na suficie nad łóżkiem:

truskaweczka19 napisał/a:

Teraz po prostu będziesz lepiej wiedział czego oczekiwać, czego wymagać smile

WYMAGAĆ- słowo klucz.
Baba niezależnie od wieku zawsze sprawdza na ile może sobie pozwolić.I jak pokażesz granice to one bezproblemowo je akceptują.
Ta >Twoja< też w towarzystwie faceta, który wymaga będzie zupełnie inna, normalna.

Myślę że masz rację nie można było sobie na tyle pozwalać z następną już taki nie będę dostałem kolejną nauczkę od życia, nie mam niestety powodzenia a przez takie jak ona moje poczucie wartości jest bardzo kiepskie... Nie potrafiła mnie docenić to narka.

121

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?

Hehe, pitagoras miło, że podkreśliłeś tak moje słowa wink To prawda, wymagać jest ważne.


No właśnie, to jakoś postaraj się nad tym poczuciem wartości popracować. Czego uważasz, że Ci brakuje, co możesz zmienić? Czego nie możesz, to postaraj się zaakceptować. Trafiasz na takie dziewczyny, bo w dużej mierze na to pozwalasz. Owszem, ona jest moim zdaniem niedojrzała, tak uważam, ale to, że na to pozwalasz nie jest dobre i teraz możesz to zmienić. Wtedy żadna nie będzie z Tobą tak postępować, nie pozwolisz na to smile Nie ma co z powodu tego popadać w dołka. Ja też powodzenia specjalnie nie miałam i nie mam, a tworzę fajny związek. Da się. Nie ma co od tego uzależniać swojego poczucia wartości.

122

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?
truskaweczka19 napisał/a:

Hehe, pitagoras miło, że podkreśliłeś tak moje słowa wink To prawda, wymagać jest ważne.


No właśnie, to jakoś postaraj się nad tym poczuciem wartości popracować. Czego uważasz, że Ci brakuje, co możesz zmienić? Czego nie możesz, to postaraj się zaakceptować. Trafiasz na takie dziewczyny, bo w dużej mierze na to pozwalasz. Owszem, ona jest moim zdaniem niedojrzała, tak uważam, ale to, że na to pozwalasz nie jest dobre i teraz możesz to zmienić. Wtedy żadna nie będzie z Tobą tak postępować, nie pozwolisz na to smile Nie ma co z powodu tego popadać w dołka. Ja też powodzenia specjalnie nie miałam i nie mam, a tworzę fajny związek. Da się. Nie ma co od tego uzależniać swojego poczucia wartości.

Myślę że największą zmianę muszę zrobić w swoim wnętrzu uporządkować je... wiadomo że teraz mam okres smutku bo po takich akcjach każdy by miał, za mało stanowczy jestem w związkach za dużo daje od siebie i potem efekty są opłakane...

123

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?

Pewnie tak smile Jasne, wiadomo, że to może być dla Ciebie trudny okres, grunt, by nie poddawać się, wyciągnąć wnioski. To wtedy jest przydatna lekcja.

124 Ostatnio edytowany przez marios34 (2014-12-12 15:37:59)

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?

David wez ją zostaw, szkoda twoich nerwów, miałem taką samą cnotkę, która uważała swoją kobiecość jak ołtarzyk, szkoda zdrowia i czasu na taką laskę. Luknęła że jesteś wporzo gostek i postanowiła zobaczyć na ile jesteś w stanie się jej poświęcić. Nic dziwnego że poprzedni ją zostawiali, też bym tak zrobił i zrobiłem i szczerze?  miodzio mi z tym naprawdę. Przeszłość ? no proszę Cię nowy związek i przeszłość nie decyduje o tym jak wygląda teraźniejszy związek, nie przejmuj się na spokojnie znajdziesz laskę z którą naprawdę będziesz mega szczęśliwy. Prawda jest taka że jak okażesz trochę uczucia lasce to ma cię już w garści a jak już powiesz magiczne słowa kocham cie to masz przesrane. Nie pisze tego dlatego bo jestem zły, wkurzony za to co było u mnie ale piszę to dlatego bo takie mam zdanie na ten temat. Znajdzie się panna która na pewno będzie z Toba mega szczęśliwa i tego ci życzę. Trzymaj się mordo smile

125

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?

Truskaweczka 19 miło słyszeć, że ktoś, choć może ma inne podejście potrafi też zrozumieć ludzi, ktorzy uważają inaczej smile

Porozmawiałam z nim na temat tego konta na portalu - od razu powiedział, że usunie. Aż podejrzane, że poszło tak łatwo smile co więcej powoli zaczyna sie bardziej otwierać, także może po prostu ma taką osobowość? Może dopiero coś tam się rodzi w nim, jakieś uczucie smile Mam nadzieję, że będzie się to rozwijać smile I cieszę się bardzo, że spitkałam właśnie jego, a nie faceta, który ma w dupie to, co ja czuję smile Nie można jednonacznie stwierdzić, które podejście jest lepsze - oba są ok, a ile lidzi, tyle opinii. Moim zdaniem najważniejsze to szanować drugą stronę, rozmawiać o potrzebach i szukać kompromisu smile Jak obie strony chcą, zawsze się idzie dogadać smile a jak się kogoś kocha, to tak jak on nie zrywa ze mnąb o musi poczekac może trochę dłużej niż zazwyczaj (w granicach rozsądku), tak ja nie zrywam z nim, bo nie okazuje mi dużo czułości -choć obojgu nam na tych rzeczach zależy, to widocznie na sobie zależy nam bardziej smile A jeśli ktoś zrywa, to tak jak już tutaj padło - na pewno nie  z tego jednego powodu smile

126

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?

W sensie, że inne podejście w seksie? To, że poszłam do łózka po 2 tygodniach to nie znaczy, że tak bardzo się różnie. Po prostu ten czas to kwestia indywidualna i żadne podejście nie jest gorsze. Rozumiem Cię, że nie czujesz się przede wszystkim komfortowo jak tak się zachowuje i wcale nie jesteście razem tak długo, by to miała być też dla niego tragedia. Skoro czujesz, że lepiej poczekać z seksem klasycznym, to pewnie, że lepiej.


To dobrze, że pogadałaś z nim. Oby było już dobrze smile

127

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?

Właśnie moim zdaniem wszytsko zależy od konkretnej sytuacji - może się tak zdarzyć, że z jednym partnerem ktoś czekał rok, z innym poszedł na pierwszej randce - ważne , żeby się do niczego nie zmuszać smile
Ale cenię to, że ktoś na siłę nie próbuje mi wmówić, że zupełnie nie mam racji, albo jestem "nienormalną" dziewczyną, bo związek=sex, czyli nawet uprawiając przelotny sex, jestem z tą osobą w związku? Przez te 2 godziny, czy może do następnego razu z inną, bo w taki sposób dochodzi do zerwania? tongue smile
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale mądrą cechą jest też posiadanie odrobiny szacunku do innych i ich światopoglądu smile
Dzięki za pomoc smile

128

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?

To prawda, wiele zależy od sytuacji smile
No pewnie, że tego Ci nie powiem. Na dłuższą metę to związek bez seksu jasne, że kiepsko, ale takie początki, kilka miesięcy to zupełnie normalna sprawa. Chłopak nie jest poszkodowany, że ma czekać parę lat - chociaż oczywiście jak para ustali, by czekać parę lat, to też ich sprawa. No i macie seks oralny, jakieś pieszczoty, więc na pewno nie jest jakieś trudne te czekanie tym bardziej. Nie ma co popadać w paranoję. Początki związku to nadal docieranie się, dla niektórych osób może być za szybko jeszcze na seks i to normalna sprawa.

129 Ostatnio edytowany przez david912 (2014-12-13 14:30:30)

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?

Dzisiaj jej wszystko wygarnąłem łącznie z tym że nie wyobrażam sobie związku w którym muszę się prosić o seks bo to poniżające dla mnie i się rozstaliśmy. Powiedziałem jej że związek bez seksu to nie związek wylałem wszystkie swoje żale reakcja? że zależy mi tylko na jednym, rozumiecie pół roku prawie starań i spotykania i taki tekst... poświęcałem się dla niej i co? jak można być takim człowiekiem... na koniec stwierdziła że ma jakieś problemy o których mi nie mówiła ale są także inne formy seksu prawda, a przede wszystkim szczera rozmowa... ale nie ona wolała tematu nie poruszać tylko chyba czekała aż się wkurzę i ją zostawię. Rozmawiałem o niej z własną matką i znajomymi... zdziwili się bardzo że kobieta potrafi być tak okrutna i w taki sposób postąpić, ale w sumie dobrze że tak się stało bo obawiam że w innych kwestiach życiowych ma takie samo podejście pewnie by mnie zmęczyła swoim charakterem prędzej czy później. Czas odpocząć i szukać kogoś normalnego kto mnie doceni smile

130 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2014-12-13 17:14:28)

Odp: Brak sexu powodem do rozstania?
david912 napisał/a:

na koniec stwierdziła że ma jakieś problemy o których mi nie mówiła

Lepiej dla Niej i dla Ciebie, że się rozstaliście.
Czyli zabrakło podstawy we związku, czyli zaufania. Nie czuła się pewna przy Tobie, więc wolała nie ryzykować, aby uniknąć możliwych przykrości/rozczarowań. Jeśli Jej strach jest tak duży, że nie potrafi się otworzyć względem innych powinna udać się do psychologa.
Kwestia seksu jest rzeczą indywidualną i każdy ma prawo do własnych wyborów/przekonań (to nasza przestrzeń osobista). Czy Ty mniej więcej od początku nie wiedziałeś jak wygląda u Niej sprawa seksu? Myślałeś, że jak według Ciebie będziesz się poświęcał to coś zmieni? Do tego "kulturalnie" obrobiłeś Jej dupę brawo wink i takie poprawne.
A normalność to kwestia względna smile.

Posty [ 66 do 130 z 132 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Brak sexu powodem do rozstania?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026