Khasica, mi nie chodzi o wartość prezentu, napisałam ci co sądzę o "formie" wręczania. Mój mąż też musiał zostać "nauczony" wielu rzeczy. Że liczy się opakowanie, że nawet czekoladki powinny być w ładnym pudełku a nie "w papierku". Że jeśli opakowanie nie jest fajne, to przydałaby się torebka ozdobna. Są różne powody nie dbania o "formę" prezentu. Jednak "olanie" solenizanta i jawny brak szacunku, są moim zdaniem nienajczęstsze.
Jeśli chcesz, żeby raz w roku "pomyślał", to najpierw mu o tym powiedz
Serio, nie ma co liczyć na domyślanie się tego, co my chciałybyśmy aby mężczyzna się domyślił.