netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

jak to ocenić?

20 odpowiedzi4 498 wyświetleńzałożony przez spark87, 15.11.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1

Temat: jak to ocenić?

Pytanie do Was, co można powiedzieć o facecie (po 30tce) który ukrywa przed kolegami/koleżankami z pracy swój długi 2letni związek, mówiąc że jest sam, i że na ślubnym kobiercu nigdy nie stanie..esemesuje popołudniami z koleżanką z pracy, która o tym, że on jest w związku dowiedziała się tylko dlatego że zapytała wprost co znaczą te jego podchody.. on mówi o zaufaniu obustronnym i o tym że nie zaglądają sobie do telefonów..i nawet zdemaskowany nie chce o tej swojej drugiej połowie nic powiedzieć..czy takie zachowanie jest normalne, czy świadczy o niezbyt jego poważnym podejściu do związku?

2

Odp: jak to ocenić?

To jakiś zakompleksiony niedorozwój emocjonalny ten facet.
A co, chciałaś może już uwierzyć piękna bajkę czy o co chodzi? wink

3

Odp: jak to ocenić?

Facet albo nie traktuje swojego związku (mimo tych 2 lat) zbyt poważnie, albo traktował poważnie kiedyś a teraz ma kogoś nowego na oku i nie chce stracić miana "singla". Zależy mu na poczuciu swobody.
Jaki powód by nie był, facet nie jest wart większej uwagi. Prawdę mówiąc, to nawet na kolegę bym go nie wybrała.

4

Odp: jak to ocenić?

Facet lubi chwytać wiele wron za ogon:) tak mu wygodnie, ma otwarte furtki do kobiet.

5

Odp: jak to ocenić?

Tak tak, nakręcajcie ją dalej na niego smile

6

Odp: jak to ocenić?
thepass napisał/a:

Tak tak, nakręcajcie ją dalej na niego smile

???

Szczerze mówiąc gdybym jeszcze miała dowody w postaci esemesów to chętnie spotkałabym się z tą jego dziewczyną (o ile w ogóle istnieje) i nie sądzę że przeszłaby obok takiego zachowania swojego chłopaka obojętnie...nie znam jeszcze takiej, która ukrywałaby się przed światem i nie chciałaby żeby facet o niej mówił itp..tym bardziej przy koleżankach z pracy..

7 Ostatnio edytowany przez slońce1 (2014-11-19 08:27:01)

Odp: jak to ocenić?
spark87 napisał/a:

Szczerze mówiąc gdybym jeszcze miała dowody w postaci esemesów to chętnie spotkałabym się z tą jego dziewczyną (o ile w ogóle istnieje) i nie sądzę że przeszłaby obok takiego zachowania swojego chłopaka obojętnie...nie znam jeszcze takiej, która ukrywałaby się przed światem i nie chciałaby żeby facet o niej mówił itp..tym bardziej przy koleżankach z pracy..

a po co ty się w ogóle wtrącasz w to? chciałabyś się zobaczyć z jego dziewczyną? to nie twoja sprawa!
Jeszcze ty byś wyszła na tym najgorzej, serio, tak by było.

8

Odp: jak to ocenić?

Że to oszust którego nie obchodzą cudze uczucia. Niegotowy na nic poważnego, niezdolny do wyższych uczuć

9

Odp: jak to ocenić?
spark87 napisał/a:

Szczerze mówiąc gdybym jeszcze miała dowody w postaci esemesów to chętnie spotkałabym się z tą jego dziewczyną (o ile w ogóle istnieje) i nie sądzę że przeszłaby obok takiego zachowania swojego chłopaka obojętnie...nie znam jeszcze takiej, która ukrywałaby się przed światem i nie chciałaby żeby facet o niej mówił itp..tym bardziej przy koleżankach z pracy..

A co Cię to k%%% obchodzi..?

10

Odp: jak to ocenić?

Powiedzial ze nie jest wolny wiec o co chodzi? O to ze nie powinien miec swoich tajemnic? Najzupelnie moze je miec i Tobie nic do tego.

11 Ostatnio edytowany przez spark87 (2014-11-20 17:12:55)

Odp: jak to ocenić?

o to chodzi, że kłamał do momentu aż wprost nie zapytałam...oczywiście, że można mieć tajemnice, ale bez przesady..dla mnie takie jego zachowanie to czysta dziecinada i oszustwo z jego strony..ale może jestem zbyt staroświecka, mamy w końcu XXI wiek i kłamstwa, gra uczuciami to norma? więc dlatego postanowiłam wrzucić ten post..
ja w każdym bądź razie na miejscu jego dziewczyny nie chciałabym być

12

Odp: jak to ocenić?
spark87 napisał/a:

o to chodzi, że kłamał do momentu aż wprost nie zapytałam....

Dziwna konstrukcja logiczna zdania- kłamał w sensie że nic nie mówił dopiero gdy zapytałaś..?
Znaczy po prostu się nie obnosił....

13

Odp: jak to ocenić?
pitagoras napisał/a:
spark87 napisał/a:

o to chodzi, że kłamał do momentu aż wprost nie zapytałam....

Dziwna konstrukcja logiczna zdania- kłamał w sensie że nic nie mówił dopiero gdy zapytałaś..?
Znaczy po prostu się nie obnosił....

To znaczy, że pytany po koleżeńsku odpowiadał, że jest sam..a dopiero po pytaniu co znaczą te jego smsy, czy chce coś więcej,powiedział, że jest w związku 2lata..:)

14

Odp: jak to ocenić?

A....No to trochę nie teges, ale tylko trochę.

15

Odp: jak to ocenić?
pitagoras napisał/a:

A....No to trochę nie teges, ale tylko trochę.

nie rozumiem..jak to tylko trochę?? czyli że takie postępowanie jest ok?

16

Odp: jak to ocenić?
spark87 napisał/a:

Pytanie do Was, co można powiedzieć o facecie (po 30tce) który ukrywa przed kolegami/koleżankami z pracy swój długi 2letni związek, mówiąc że jest sam, i że na ślubnym kobiercu nigdy nie stanie..esemesuje popołudniami z koleżanką z pracy, która o tym, że on jest w związku dowiedziała się tylko dlatego że zapytała wprost co znaczą te jego podchody.. on mówi o zaufaniu obustronnym i o tym że nie zaglądają sobie do telefonów..i nawet zdemaskowany nie chce o tej swojej drugiej połowie nic powiedzieć..czy takie zachowanie jest normalne, czy świadczy o niezbyt jego poważnym podejściu do związku?

Swiadcza o tym,ze jest potwornym klamca i kretaczem,a ta jegi biedna "wybranka" toczy zycie meczennicy(nie wiadomo czy swiadomej wyczynow lubego).pzdr.

17 Ostatnio edytowany przez LUSILJU (2014-11-28 19:50:43)

Odp: jak to ocenić?
spark87 napisał/a:

o to chodzi, że kłamał do momentu aż wprost nie zapytałam...oczywiście, że można mieć tajemnice, ale bez przesady..dla mnie takie jego zachowanie to czysta dziecinada i oszustwo z jego strony..ale może jestem zbyt staroświecka, mamy w końcu XXI wiek i kłamstwa, gra uczuciami to norma? więc dlatego postanowiłam wrzucić ten post..
ja w każdym bądź razie na miejscu jego dziewczyny nie chciałabym być

ty to na miejscu TEJ dziewczyny  to bardzo bys chciała być,stad twój problem ,nie zamydlaj tu.......... weż no.....

a najbardziej to bys chciała przeczytac ,ze dlatego to robi bo jest nieszczęśliwy w związku,albo ze się w tobie zakochal i nie wie jak dziewczynie powiedzieć,albo ze od pierwszego wejrzenia się zauroczyl w tobie i dlatego o swojej dziewczynie nie wspomniał,zeby cie nie zrazic,sratata

18 Ostatnio edytowany przez spark87 (2014-11-29 15:26:51)

Odp: jak to ocenić?
LUSILJU napisał/a:
spark87 napisał/a:

o to chodzi, że kłamał do momentu aż wprost nie zapytałam...oczywiście, że można mieć tajemnice, ale bez przesady..dla mnie takie jego zachowanie to czysta dziecinada i oszustwo z jego strony..ale może jestem zbyt staroświecka, mamy w końcu XXI wiek i kłamstwa, gra uczuciami to norma? więc dlatego postanowiłam wrzucić ten post..
ja w każdym bądź razie na miejscu jego dziewczyny nie chciałabym być

ty to na miejscu TEJ dziewczyny  to bardzo bys chciała być,stad twój problem ,nie zamydlaj tu.......... weż no.....

a najbardziej to bys chciała przeczytac ,ze dlatego to robi bo jest nieszczęśliwy w związku,albo ze się w tobie zakochal i nie wie jak dziewczynie powiedzieć,albo ze od pierwszego wejrzenia się zauroczyl w tobie i dlatego o swojej dziewczynie nie wspomniał,zeby cie nie zrazic,sratata

kiedyś owszem, chciałam być, ale nie na miejscu tej dziewczyny bo o niej nie wiedziałam... teraz mnie zastanawia czy takie ukrywanie drugiej połowy po tylu latach związku jest normalne czy nie..wydaje mi się że jemu akurat taki układ odpowiada..i jeśli już ktoś ma być nieszczęśliwy w tym związku to tylko ona..

Absolutnie nie chciałabym żeby pojawiły się komentarze, które sugerujesz..chciałam obiektywnych opinii,które jak widzę w większości zgadzają się z moim zdaniem

19

Odp: jak to ocenić?
spark87 napisał/a:
LUSILJU napisał/a:
spark87 napisał/a:

o to chodzi, że kłamał do momentu aż wprost nie zapytałam...oczywiście, że można mieć tajemnice, ale bez przesady..dla mnie takie jego zachowanie to czysta dziecinada i oszustwo z jego strony..ale może jestem zbyt staroświecka, mamy w końcu XXI wiek i kłamstwa, gra uczuciami to norma? więc dlatego postanowiłam wrzucić ten post..
ja w każdym bądź razie na miejscu jego dziewczyny nie chciałabym być

ty to na miejscu TEJ dziewczyny  to bardzo bys chciała być,stad twój problem ,nie zamydlaj tu.......... weż no.....

a najbardziej to bys chciała przeczytac ,ze dlatego to robi bo jest nieszczęśliwy w związku,albo ze się w tobie zakochal i nie wie jak dziewczynie powiedzieć,albo ze od pierwszego wejrzenia się zauroczyl w tobie i dlatego o swojej dziewczynie nie wspomniał,zeby cie nie zrazic,sratata

kiedyś owszem, chciałam być, ale nie na miejscu tej dziewczyny bo o niej nie wiedziałam... teraz mnie zastanawia czy takie ukrywanie drugiej połowy po tylu latach związku jest normalne czy nie..wydaje mi się że jemu akurat taki układ odpowiada..i jeśli już ktoś ma być nieszczęśliwy w tym związku to tylko ona..

Absolutnie nie chciałabym żeby pojawiły się komentarze, które sugerujesz..chciałam obiektywnych opinii,które jak widzę w większości zgadzają się z moim zdaniem

jedynie słusznym zdaniem,co??


a ty wrozka jesteś ,ze wiesz ze ta jego partnerka jest nieszczesliwa......?

20

Odp: jak to ocenić?
LUSILJU napisał/a:
spark87 napisał/a:
LUSILJU napisał/a:

ty to na miejscu TEJ dziewczyny  to bardzo bys chciała być,stad twój problem ,nie zamydlaj tu.......... weż no.....

a najbardziej to bys chciała przeczytac ,ze dlatego to robi bo jest nieszczęśliwy w związku,albo ze się w tobie zakochal i nie wie jak dziewczynie powiedzieć,albo ze od pierwszego wejrzenia się zauroczyl w tobie i dlatego o swojej dziewczynie nie wspomniał,zeby cie nie zrazic,sratata

kiedyś owszem, chciałam być, ale nie na miejscu tej dziewczyny bo o niej nie wiedziałam... teraz mnie zastanawia czy takie ukrywanie drugiej połowy po tylu latach związku jest normalne czy nie..wydaje mi się że jemu akurat taki układ odpowiada..i jeśli już ktoś ma być nieszczęśliwy w tym związku to tylko ona..

Absolutnie nie chciałabym żeby pojawiły się komentarze, które sugerujesz..chciałam obiektywnych opinii,które jak widzę w większości zgadzają się z moim zdaniem

jedynie słusznym zdaniem,co??


a ty wrozka jesteś ,ze wiesz ze ta jego partnerka jest nieszczesliwa......?

i po co ta złośliwość?:)

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026