EeeTam napisał/a:niokka napisał/a:A co do jego tolerancji, to wielokrotnie opowiadał czego to on nie widział, nie słyszał po alko, że trudno go zgorszyć...
Co innego słyszeć od obcego pijaka czy nawet kolegi, a co innego od osoby, z którą tworzy się związek. Poza tym te Twoje "ty zawsze i ty nigdy" to nie tylko publiczne awanturnictwo, ale jeszcze publiczne wyciąganie spraw, które powinniście załatwiać między sobą - to się nazywa nielojalność.
Właśnie to próbuję autorce przedstawić. Ale jakoś nie dociera.
Ok. Dotarło. Nie mam nic na swoją obronę, możecie już ze mmnie zejść i mieć satysfakcję, że taka zasługująca na potępienie miernota jak ja prawdopodobnie straciła faceta. Możecie już przestać pluć jadem, można było grzeczniej wyrazić swoje zdanie tak, jak zrobili to inni.