netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Facet inteligentny, przystojny, pewny siebie - od razu nieporządny?

89 odpowiedzi14 767 wyświetleńzałożony przez kammiś, 21.09.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Facet inteligentny, przystojny, pewny siebie - od razu nieporządny?

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 90 z 90 ]

66 Ostatnio edytowany przez pitagoras (2014-09-22 17:30:18)

Odp: Facet inteligentny, przystojny, pewny siebie - od razu nieporządny?
kammiś napisał/a:

Na te studia trzeba się najpierw dostać - a nie jest to łatwe z uwagi na dużą ilość chętnych - to najbardziej oblegane studia z kierunków nauk społecznych. Potem czeka Cię od 7 do 9 lat kształcenia (w zależności od wyboru aplikacji). Nie, nie wystarczy czytać. Przeciętna osoba nie wie nawet gdzie szukać - co jest dla mnie (i nie tylko dla mnie) bardzo rażące. Nie rozróżnia nawet gałęzi prawa i nie wie gdzie przyporządkować daną instytucję. Jak jesteś taki pewny siebie, to proszę, wyprowadź jedną normę z drugiej i stań przed sądem. Zadecyduj, czy w danej sprawie lepiej oprzeć się na k.k. czy k.c. Przeprowadź wnioskowanie. Poza tym mylisz wiedzę ze studiów z samym wykonywaniem zawodu. Napisz pozew. Ale nie najprostszy, o zapłatę. Tego nie wyczytasz w żadnej ustawie. Albo prosty przykład - stosowanie prawa łaski. Instytucja w dużej mierze nieuregulowana w Konstytucji i k.p.c., oparta na prawie zwyczajowym. Będziesz szukał w podręcznikach? Przy kliencie? Poza tym wypadałoby wiedzieć, o czym inni mówią - np. na rozprawie. I nie szukać pierwszej lepszej podstawowej rzeczy w kodeksie. Nie wiem dlaczego słowa "profesor" użyłeś w cudzysłowie. Jakaś niechęć do profesorów prawa? Sam zrób jakiegokolwiek profesora. Mam zasadę - szanuję osoby wysoko wykształcone.


.

Kamilciu, ja nie neguję, że na prawo jest się trudno dostać, ale- to nawet Ty musisz dostrzec- naprawdę nie widzisz jakościowej różnicy pomiędzy doskonałym nawet napisaniem pozwu a zaprojektowaniem trzydziestopiętrowego wieżowca?
Uwierz mi, że umiem spor rzeczy, które dla innych są czarną magią: umiem na przykład tłumaczyć poezje Schillera, tak, że w polskiej wersji mają tę samą ilość sylab co w oryginale oraz rymy.I choć jest to bardzo trudne, to nie mam śmiałości mierzyć swojej ''wiedzy'' z autentycznymi specjalistami typu wspomniany architekt, lekarz czy mechanik precyzyjny.Jak napisałem: to jest różna jakość.
I w tym kontekście profesor prawa nie jest równorzędny profesorowi medycyny, który opracował sztuczne serce- nie dostrzegasz tego?
A spraw sądowych kilka wygrałem w życiu, sam.Znalezienie luki prawnej, na podstawie której można uwalić każdy mandat z fotoradaru, zajęło mi jedno popołudnie.
Znam też osobiście kobietę, która mając wykształcenie średnie, prowadzi sprawy rozwodowe.Prowadzi oczywiście nielegalnie, w charakterze nieformalnego suflera, ale wygrywa zawsze.

67 Ostatnio edytowany przez bakalia (2014-09-22 18:51:30)

Odp: Facet inteligentny, przystojny, pewny siebie - od razu nieporządny?

Kolejny temat o Twoim facecie, ale żeby ktoś nie napisał ZNOWU, to go bardzo uogólniłaś. smile

Żyjesz w bardzo hermetycznym świecie, większość populacji traktujesz z pogardą, bo przecież studiujesz PRAWO.


Sama jestem na kierunku inżynierskim i już nieraz słyszałam jęk społeczeństwa, gdy mówiłam co studiuję. Jednakże, w żadnym wypadku nie upoważnia mnie to do traktowania wszystkich nie-inżynierów z pogardą. Możesz mi wierzyć lub nie, ale uważam, że inżynier jest bardziej "potrzebny" od prawnika.

Moja koleżanka jest "tylko" po zawodówce i nigdy nie pomyślałabym, że jest "gorsza", bo wybrała taką drogę edukacji. Również bez pogardy potrafię wysłuchać sąsiadkę, która opowiada, że jej "psowi" coś tam się przytrafiło. W życiu spotkałam trochę nauczycieli, zarówno szkolnych, jak i akademickich. Niejeden z nich był dziwnym człowiekiem, ale to nie był powód do obrażania ich/gardzenia nimi (odnośnie Twojej nauczycielki z liceum).

Co do dostania się na prawo. Wbrew pozorom nie jest do aż tak "elitarny" kierunek, jak może się wydawać. Ok, na studia dzienne ciężko się dostać. Jednak, jak ktoś ma "trochę" kasy, to nic nie stoi na przeszkodzie, by zostać studentem tegoż kierunku. Dla przykładu: aby dostać się na zaoczne prawo na UJ liczy się kolejność zgłoszeń. Tak, nawet nie musisz zdawać matury z historii.

Poza tym, jesteś bardzo podatna na opinię otoczenia. Wystarczyło, że ktoś Ci napisał, że Twój facet jest "badboyem", to od razu był powód do paniki. Tak samo z tym psychologiem, ale to uważam akurat bardzo na plus.

Staram sobie te wszystkie Twoje wypowiedzi tłumaczyć tym, że tak zostałaś "wychowana". No,ale nie mogę jak czytam/słucham ludzi, którzy są zadufani w sobie i gardzą innymi. No, weeeź zejdź na ziemię. smile

68

Odp: Facet inteligentny, przystojny, pewny siebie - od razu nieporządny?

A tam bzdura. Prawo nie jest trudne. Jakby było to bym go nie skończył z oceną bardzo dobry:P. Pracuję w sumie tam gdzie chciałem, a teraz jeszcze rozkręcam dodatkowy biznesik gdzie prawo się przyda do użerania się z niekompetentnymi pracownikami różnych instytucji.
Co do braku umiejętności wysławiania się. Straszliwie razi mnie jak student, osoba która ma zdobyć wyższe wykształcenie nie potrafi się wysłowić, ani napisać prostego pisma. Uczę więc ich jak dzieci w podstawówce jak należy się wysławiać. Czasami ręce opadają. Sytuacja z dziś (poprawki jeszcze są). Wchodzi dziewczę, studentka ekonomii: "No przyszłam", "Ale w jakiej sprawie Pani przyszła", "No przysłali mnie do Pana z wydziału z papierami", "Dobrze, z jakimi dokumentami i w jakiej", "No, bo ten. Chciałam wrócić na studia no i mam te.... papiery no". Czasami mam ochotę odpowiedzieć, że ja bym jednak zastanowił się nad tym powrotem na studia. A pisma? To są dopiero kwiatki. Ostatnio nawet widziałem zaadresowanie - Jego Eminencja Rektor, był też Lektor. Kwiatków było więcej. Jakbyście na co dzień stykali się z taką ignorancją i każdego musieli ciągnąć za język to też byście byli załamani. Ale ja się nauczyłem. Słowa klucze. Na podstawie słów kluczy domyślał się o co delikwentowi chodzi.

69

Odp: Facet inteligentny, przystojny, pewny siebie - od razu nieporządny?

A ja znajduję perwersyjną przyjemność by nie powiedzieć ubaw w tym, że trywializuję napuszoną tytulaturę; akty notarialne itp. szumne glejty nazywam świstkami i delektuję się reakcją takich paniuś jak Autorka.No bo jak mam spinki przy mankietach koszuli, to przecież uwagi mi nie zwróci, a tylko uśmiechnie się wiernopoddańczo:)
Ale faktycznie, jak słyszę ''swetr'' w wykonaniu kogoś w swoim mniemaniu wykształconego, to mam ochotę zabić.

70 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2014-09-22 19:21:33)

Odp: Facet inteligentny, przystojny, pewny siebie - od razu nieporządny?
pitagoras napisał/a:

A ja znajduję perwersyjną przyjemność by nie powiedzieć ubaw w tym, że trywializuję napuszoną tytulaturę;

Ja też się śmieję jak kolega z kolegą znający się od 40 lat mówią do siebie "panie profesorze". To mnie śmieszy. Ale cóż. Są ludzie wyczuleni i jak jesteś studentem to warto wiedzieć do kogo się to pismo kieruje:) No i jednak jakiś tam poziom wypowiedzi być musi, a nie że musisz się domyślać o co sierocie bożej chodzi.
Ja oprócz swetra, lubię jeszcze dźwi.

71 Ostatnio edytowany przez Maciejewski (2014-09-22 19:28:58)

Odp: Facet inteligentny, przystojny, pewny siebie - od razu nieporządny?

Mnie z kolei bardzo razi jak ktoś wali ortograficzne byki.Czasem mi się tak zdarza,że jakaś nowo poznana panna pisze twuj,muj,z tąd,z bulu...Ogólnie mam coś takiego,że taka dziewczyna na starcie jest przeze mnie skreślona,odrzuca mnie.Może dziwne,ale tak mam i nie potrafię tego przeskoczyć.
Wiem,że jest to zwalane na zaburzenie zwane dysortografią,ale dla mnie to wymysł,by lenie nie musieli uczyć się poprawnie pisać.Poprawna pisownia to podstawa.

72

Odp: Facet inteligentny, przystojny, pewny siebie - od razu nieporządny?

Zaraz dysmózgię wymyślą jak tak dalej pójdzie.

73

Odp: Facet inteligentny, przystojny, pewny siebie - od razu nieporządny?
Marcjano napisał/a:

Zaraz dysmózgię wymyślą jak tak dalej pójdzie.

Nie trzeba nic wymyślać... ona już niestety jest, co widać po wielu wątkach na forum... smile

74 Ostatnio edytowany przez kammiś (2014-09-22 20:41:46)

Odp: Facet inteligentny, przystojny, pewny siebie - od razu nieporządny?

Też mnie irytuje, kiedy ktoś nie umie się wysłowić - "ten no", "kurde", "chłopie" (do kobiety, prawie obcej...) - wprost "cudowne" przerywniki. Jestem czasem w takiej sytuacji ciekawa, gdzie byli rodzice. Mnie rodzice we wczesnym dzieciństwie bardzo pilnowali, żebym mówiła poprawnie, pisała zgodnie z zasadami ortografii - zupełne podstawy. No, ale jak ktoś nie mówi do dziecka normalnie, tylko "chcesz ciuciu", "jedzie brum brum", to nie ma się co potem dziwić. I może kiedyś się dziwiłam, czemu moi rodzice nie używali zdrobnień i innych "dziecięcych" wyrażeń, ale dzisiaj uważam, że to dobrze - przynajmniej nie mam problemu ze skleceniem zdania gdziekolwiek, do kogokolwiek i w jakiejkolwiek sytuacji. Mówienie nie jest trudne - trzeba tylko chcieć. Albo kiedy ktoś robi błędy gramatyczne: "umi, lubiałam, poszłem" - szlag mnie trafia.No, ale wychodzi na to, że wredna jestem.

Ja nie mówię, że prawo jest trudne, ale nie powinno być też wrzucane do jednego worka z - przykładowo - politologią.

75

Odp: Facet inteligentny, przystojny, pewny siebie - od razu nieporządny?

Kammiś,to,że rodzice używają zdrobnień nie ma żadnego wpływu na późniejszy problem z wysłowieniem się czy poprawnym pisaniem.Problem leży gdzie indziej,coraz mniej dzieciarni czy młodzieży czyta książki.Jeśli ktoś sporo czytał będąc w wieku szkolnym to później problemu z wysłowieniem się czy poprawnym pisaniem nie miał.

76 Ostatnio edytowany przez pitagoras (2014-09-22 21:22:46)

Odp: Facet inteligentny, przystojny, pewny siebie - od razu nieporządny?
kammiś napisał/a:

Ja nie mówię, że prawo jest trudne, ale nie powinno być też wrzucane do jednego worka z - przykładowo - politologią.

Ale w jakim sensie niby?
Patrząc w kontekście zawodowo-zarobkowym masz rację, po prawie robota jest pewna, politologia to fabryka bezrobotnych.
Ale merytorycznie są to ''nauki'' pokrewne.Mówiąc w skrócie- nic nie wnoszą do cywilizacji.Już pomijam fakt, że od czasów Napoleona następuje uwstecznienie prawodawstwa i robi się ono coraz bardziej wadliwe.
  Miałem przyjemność poznania na studiach prof. Miodka; darzę go olbrzymim szacunkiem za to, że sam uznawał, że to czym się zajmuje to są nikomu niepotrzebne duperele- ot, hobby.Ze swoim zdrowym podejściem stanowił wyjątkowy kontrast wobec napuszonych ''naukowców''- ''badaczy'' wypocin jakichś psycholi (mowa o literaturoznawcach).
Pamiętam jednego kolesia- naonczas doktora, dziś pewnie już profesor.Facet od kilkunastu lat ''badał'' czy ''j'' jest spółgłoską czy samogłoską.Pisał na ten temat książki, organizował sympozja. Tragifarsa z moich pieniędzy.

77

Odp: Facet inteligentny, przystojny, pewny siebie - od razu nieporządny?
pitagoras napisał/a:

Patrząc w kontekście zawodowo-zarobkowym masz rację, po prawie robota jest pewna, politologia to fabryka bezrobotnych.
Ale merytorycznie są to ''nauki'' pokrewne.Mówiąc w skrócie- nic nie wnoszą do cywilizacji.

No to mówiąc w skrócie - bez politologów cywilizacja da sobie radę, bez prawa nie może funkcjonować. Czy się to komuś podoba czy nie.
A to czy prawo jest wadliwe, to już nie wina prawników lecz polityków.

Przy okazji, bez sensu jest licytacja, który zawód jest bardziej potrzebny. Potrzebny jest lekarz, prawnik, piekarz, śmieciarz etc.

78 Ostatnio edytowany przez kammiś (2014-09-22 21:43:17)

Odp: Facet inteligentny, przystojny, pewny siebie - od razu nieporządny?
Maciejewski napisał/a:

Kammiś,to,że rodzice używają zdrobnień nie ma żadnego wpływu na późniejszy problem z wysłowieniem się czy poprawnym pisaniem.Problem leży gdzie indziej,coraz mniej dzieciarni czy młodzieży czyta książki.Jeśli ktoś sporo czytał będąc w wieku szkolnym to później problemu z wysłowieniem się czy poprawnym pisaniem nie miał.

Ale jeśli dziecko osłucha się z językiem rodziców - niepoprawnym - to często powtarza.
A czytanie, owszem, jest bardzo ważne. I dla gramatyki, i dla ortografii, i dla elokwencji.

Pitagoras - luc mówi bardzo dobrze. Bez politologów, socjologów czy polonistów świat dałby sobie radę. Bez prawa i prawników - niekoniecznie.
I dokładnie, prawodawstwem zajmuje się Sejm i Senat. Nie prawnika wina, że ustawa nie wygląda tak, jak powinna. Przykład - ustawa o "zaburzonych". Wielu prawników załamywało ręce, ale posłowie są uparci i niezbyt mądrzy.

79

Odp: Facet inteligentny, przystojny, pewny siebie - od razu nieporządny?
luc napisał/a:

No to mówiąc w skrócie - bez politologów cywilizacja da sobie radę, bez prawa nie może funkcjonować..

Bez prawa nie, bez prawników- jak najbardziej.
Napisałem już- prawo to spis tego co dozwolone i co zabronione. Jeżeli do odczytywania tego spisu potrzebny jest >specjalista< to coś jest nie halo.
Dobre prawo nie wymaga interpretatorów, dlatego, że jest dobre.A że nasze jest to dupy, to zasługa prawników właśnie, którzy celowo komplikują rzeczy proste- by w sposób sztuczny wykreować zapotrzebowanie na usługi swoje oraz swoich dzieci.

80

Odp: Facet inteligentny, przystojny, pewny siebie - od razu nieporządny?
kammiś napisał/a:
Maciejewski napisał/a:

Kammiś,to,że rodzice używają zdrobnień nie ma żadnego wpływu na późniejszy problem z wysłowieniem się czy poprawnym pisaniem.Problem leży gdzie indziej,coraz mniej dzieciarni czy młodzieży czyta książki.Jeśli ktoś sporo czytał będąc w wieku szkolnym to później problemu z wysłowieniem się czy poprawnym pisaniem nie miał.

Ale jeśli dziecko osłucha się z językiem rodziców - niepoprawnym - to często powtarza.
A czytanie, owszem, jest bardzo ważne. I dla gramatyki, i dla ortografii, i dla elokwencji.

Pitagoras - luc mówi bardzo dobrze. Bez politologów, socjologów czy polonistów świat dałby sobie radę. Bez prawa i prawników - niekoniecznie.
I dokładnie, prawodawstwem zajmuje się Sejm i Senat. Nie prawnika wina, że ustawa nie wygląda tak, jak powinna. Przykład - ustawa o "zaburzonych". Wielu prawników załamywało ręce, ale posłowie są uparci i niezbyt mądrzy.

Śmiem twierdzić że świat dałby sobie radę bez prawników w takim samym stopniu jak bez polonistów. A swoją drogą cóż to za licytowanie który zawód jest ważniejszy?

81 Ostatnio edytowany przez kammiś (2014-09-22 21:53:27)

Odp: Facet inteligentny, przystojny, pewny siebie - od razu nieporządny?
pitagoras napisał/a:
luc napisał/a:

No to mówiąc w skrócie - bez politologów cywilizacja da sobie radę, bez prawa nie może funkcjonować..

Bez prawa nie, bez prawników- jak najbardziej.
Napisałem już- prawo to spis tego co dozwolone i co zabronione. Jeżeli do odczytywania tego spisu potrzebny jest >specjalista< to coś jest nie halo.
Dobre prawo nie wymaga interpretatorów, dlatego, że jest dobre.A że nasze jest to dupy, to zasługa prawników właśnie, którzy celowo komplikują rzeczy proste- by w sposób sztuczny wykreować zapotrzebowanie na usługi swoje oraz swoich dzieci.

To powiedz mi, jaki wpływ mają prawnicy na prawo stanowione przez Parlament.
Nie mówię o interpretacji - jaki wpływ ma prawnik na kształt ustawy?

Albo inaczej - chcesz wnieść skargę do TK. Sam to zrobisz?

82

Odp: Facet inteligentny, przystojny, pewny siebie - od razu nieporządny?
pitagoras napisał/a:

Bez prawa nie, bez prawników- jak najbardziej.
Napisałem już- prawo to spis tego co dozwolone i co zabronione. Jeżeli do odczytywania tego spisu potrzebny jest >specjalista< to coś jest nie halo.
Dobre prawo nie wymaga interpretatorów, dlatego, że jest dobre.A że nasze jest to dupy, to zasługa prawników właśnie, którzy celowo komplikują rzeczy proste- by w sposób sztuczny wykreować zapotrzebowanie na usługi swoje oraz swoich dzieci.

Wybacz, ale mylisz się i to bardzo. To, że udało Ci się "rozgryźć" banalną sprawę z mandatem, nie oznacza, że poradziłbyś sobie ze sprawą trudną.
Prawo wymaga interpretacji, bo nie da się stworzyć prawa opisującego każdy możliwy przypadek.
Da się obejść bez prawników? Prawnik to nie tylko adwokat. To także prokurator, sędzia.
A to, że niektórzy komplikują nawet proste sprawy, to fakt - ujemna strona.
Powtórzę - to jak wygląda nasze prawo, to nie jest zasługa prawników. Oni stosują prawo, a nie tworzą. Prawo tworzą politycy, a wśród nich (przynajmniej u nas) mało jest prawników.

pitagoras napisał/a:

prawo to spis tego co dozwolone i co zabronione

Nie tylko. Jest ogromna sfera regulowana przez prawo, która nie dotyczy nakazów i zakazów.
Prawo, to nie tylko prawo karne wink

83

Odp: Facet inteligentny, przystojny, pewny siebie - od razu nieporządny?
kammiś napisał/a:
pitagoras napisał/a:
luc napisał/a:

No to mówiąc w skrócie - bez politologów cywilizacja da sobie radę, bez prawa nie może funkcjonować..

Bez prawa nie, bez prawników- jak najbardziej.
Napisałem już- prawo to spis tego co dozwolone i co zabronione. Jeżeli do odczytywania tego spisu potrzebny jest >specjalista< to coś jest nie halo.
Dobre prawo nie wymaga interpretatorów, dlatego, że jest dobre.A że nasze jest to dupy, to zasługa prawników właśnie, którzy celowo komplikują rzeczy proste- by w sposób sztuczny wykreować zapotrzebowanie na usługi swoje oraz swoich dzieci.

To powiedz mi, jaki wpływ mają prawnicy na prawo stanowione przez Parlament.
Nie mówię o interpretacji - jaki wpływ ma prawnik na kształt ustawy?

No przecież nie posłowie piszą te kretyńskie ustawy, bo oni nawet pisać nie potrafią.Zlecają to prawnikom.Mój znajomy adwokat dostał od posła PO zlecenie napisania projektu ustawy o zabytkach, nawet to konsultowałem he he.Uprzedzając: to jakiś trzecioligowy poseł o którym nikt nie słyszał, o tym projekcie jak dotąd też nikt więc nie wiem po co to było- no ale kilka tysiaków wpadło.

84

Odp: Facet inteligentny, przystojny, pewny siebie - od razu nieporządny?
Jozefina napisał/a:

Śmiem twierdzić że świat dałby sobie radę bez prawników

Być może. Świat idealny wink

85

Odp: Facet inteligentny, przystojny, pewny siebie - od razu nieporządny?
pitagoras napisał/a:

No przecież nie posłowie piszą te kretyńskie ustawy, bo oni nawet pisać nie potrafią.Zlecają to prawnikom.

To akurat prawda. Natomiast jak widać nie wiesz co się dalej dzieje z przygotowanym projektem. W komisjach, podkomisjach etc. Projekt bywa tak "siekany", że autor nieraz nie może go poznać. To już robią parlamentarzyści. I taki właśnie gotowy produkt dostajemy.

86

Odp: Facet inteligentny, przystojny, pewny siebie - od razu nieporządny?
luc napisał/a:
pitagoras napisał/a:

Bez prawa nie, bez prawników- jak najbardziej.Napisałem już- prawo to spis tego co dozwolone i co zabronione. Jeżeli do odczytywania tego spisu potrzebny jest >specjalista< to coś jest nie halo.Dobre prawo nie wymaga interpretatorów, dlatego, że jest dobre.A że nasze jest to dupy, to zasługa prawników właśnie, którzy celowo komplikują rzeczy proste- by w sposób sztuczny wykreować zapotrzebowanie na usługi swoje oraz swoich dzieci.

Wybacz, ale mylisz się i to bardzo. To, że udało Ci się "rozgryźć" banalną sprawę z mandatem, nie oznacza, że poradziłbyś sobie ze sprawą trudną. Prawo wymaga interpretacji, bo nie da się stworzyć prawa opisującego każdy możliwy przypadek.Da się obejść bez prawników? Prawnik to nie tylko adwokat. To także prokurator, sędzia.A to, że niektórzy komplikują nawet proste sprawy, to fakt - ujemna strona.Powtórzę - to jak wygląda nasze prawo, to nie jest zasługa prawników. Oni stosują prawo, a nie tworzą. Prawo tworzą politycy, a wśród nich (przynajmniej u nas) mało jest prawników.

pitagoras napisał/a:

prawo to spis tego co dozwolone i co zabronione

Nie tylko. Jest ogromna sfera regulowana przez prawo, która nie dotyczy nakazów i zakazów.
Prawo, to nie tylko prawo karne wink

Luc, wyjęłaś mi to z ust smile
Zresztą karne w porównaniu do cywila jest bardzo proste, bo jest zero-jedynkowe.

87

Odp: Facet inteligentny, przystojny, pewny siebie - od razu nieporządny?
luc napisał/a:
pitagoras napisał/a:

No przecież nie posłowie piszą te kretyńskie ustawy, bo oni nawet pisać nie potrafią.Zlecają to prawnikom.

To akurat prawda. Natomiast jak widać nie wiesz co się dalej dzieje z przygotowanym projektem. W komisjach, podkomisjach etc. Projekt bywa tak "siekany", że autor nieraz nie może go poznać. To już robią parlamentarzyści. I taki właśnie gotowy produkt dostajemy.

Dokładnie wiem co się dzieje- do każdej praktycznie ustawy dorabiane są tzw. ''wytrychy'' jak to pięknie nazwał p.Belka w podsłuchanej rozmowie, w której wybitni prawnicy z prokuratury nie dopatrzyli się znamion przestępstwa (były 3 osobne paragrafy).
Te wytrychy robią prawnicy, bo parlamentarzyści są zbyt głupi, poza tym nie chce im się czytać projektów ustaw, które podają za własne.

88

Odp: Facet inteligentny, przystojny, pewny siebie - od razu nieporządny?

Bardzo proszę, aby nie odchodzić od głównego tematu wątku.

89

Odp: Facet inteligentny, przystojny, pewny siebie - od razu nieporządny?
luc napisał/a:
Jozefina napisał/a:

Śmiem twierdzić że świat dałby sobie radę bez prawników

Być może. Świat idealny wink

Luc skoro cytujesz to moze z laski swojej nie wyciagaj zdania z kontekstu?
Swiat by sobie doskonale poradzil bez kazdej grupy zawodowej. Co wiecej swietnie by sobie poradzil bez ludzkosci.

Posty [ 66 do 90 z 90 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Facet inteligentny, przystojny, pewny siebie - od razu nieporządny?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026